Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że Skarżąca nie wykazała, aby w niniejszej sprawie pozbawiono ją prawa do obrony wskutek niezachowania prawa do rzetelnego procesu. Jak wynika z akt sądowych, posiedzenie niejawne zostało wyznaczone na dzień 27 września 2021 r. (k. [...] akt sądowych), a pismem z dnia 6 sierpnia 2021 r. (k. [...] akt sądowych), doręczonym osobiście Skarżącej w dniu 19 sierpnia 2021 r. (k. [...] akt sądowych), Stronę poinformowano o planowanym terminie posiedzenia. W związku z tym Strona, korzystając ze swoich praw, pismem z dnia 23 sierpnia 2021 r. (k. [...] akt sądowych) złożyła pisemnie stanowisko w sprawie wraz z dowodami z dokumentów, o których przeprowadzenie wniosła. Nie można zatem podzielić poglądu, że prawo Skarżącej do obrony zostało naruszone przez sam fakt wyznaczenia posiedzenia niejawnego w trybie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy covidowej. Warto przy tym zauważyć, że Skarżąca nie wskazała jakie wnioski dowodowe zamierzała sformułować na rozprawie przed Sądem pierwszej instancji, jakie okoliczności faktyczne miały być przedmiotem tych dowodów, jak również w jaki sposób zamierzała rozszerzyć dotychczasową argumentację skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Powyższe świadczy jedynie o niezasadności zarzutu.
3.7. Przechodząc do oceny kolejnych zarzutów procesowych podniesionych w skardze kasacyjnej należy stwierdzić, że są one niezasadne. Analiza tych zarzutów oraz ich uzasadnienia prowadzi do wniosku, że zarzuty kasacji koncentrowały się na trzech aspektach: niekompletności zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, błędnej interpretacji tak zgromadzonego materiału, a w konsekwencji braku jakichkolwiek dowodów na wykazanie, że zarówno faktura wystawiona przez I. na Skarżącą, jak i faktura wystawiona przez Skarżącą na rzecz O. dokumentowały nierzeczywiste czynności gospodarcze.
Odnosząc się do zarzutu niekompletności materiału dowodowego, należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w sposób jasny i logiczny przedstawił swoją ocenę zgromadzonego przez organy podatkowe materiału dowodowego, który obejmował dokumenty (w tym decyzje podatkowe i dokumenty z węgierskiej administracji skarbowej) i zeznania świadków.
Powyższego nie podważa zarzut naruszenia przez WSA art. 188 Ordynacji podatkowej, a zarazem art. 106 § 3 p.p.s.a. Autor kasacji twierdził bowiem, że przedstawione przez Stronę dowody zgłoszone w formie wniosku dowodowego w skardze kasacyjnej i w piśmie procesowym były - w ocenie Strony - istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem dokumenty celne, będące przedmiotem wniosków, wskazywały, że dostawa towaru miała miejsce. Ponadto, zdaniem Skarżącej, WSA naruszył art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej, gdyż twierdzenia, że faktury były "puste" i nie towarzyszyła im faktyczna dostawa, a Skarżąca nie dysponowała towarem jak właściciel stoją w sprzeczności z ww. dokumentami celnymi. Skarżąca złożyła też wniosek o przeprowadzenie dowodów z dokumentów, w celu ustalenia, że I. i jej dostawcy prowadzili działalność gospodarczą, dysponowali towarem jak właściciel pochodzącym zza granicy Unii Europejskiej.
Przede wszystkim wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów jest możliwe, jeżeli łącznie spełnione są dwa warunki. Po pierwsze, gdy jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości. Po drugie, gdy nie spowoduje to nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przy czym przez nadmierne przedłużenie postępowania należy rozumieć m.in. konieczność odroczenia rozprawy. Dowody wnioskowane przez Skarżącą nie spełniały już pierwszego z wymogów stawianych przez art. 106 § 3 p.p.s.a., gdyż nie były niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości. Dowody te miały się bowiem przyczynić do wykazania okoliczności faktycznych, które były przedmiotem sporu w toku całego postępowania podatkowego. Miały zatem wspierać argumentację Skarżącej, a nie wyjaśnić istotną wątpliwość w sprawie.
Niezależnie od powyższego Sąd pierwszej instancji poddał analizie wnioskowane przez Stronę dokumenty pod względem ich znaczenia dla sprawy. Sąd wyjaśnił, że część dokumentów stanowiła kserokopie niepotwierdzone za zgodność z oryginałem, a część już znajdowała się w aktach administracyjnych. Dokumenty te, jak stwierdził Sąd pierwszej instancji, dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla wyniku tej sprawy tj. niespornej kwestii istnienia towaru, a także okoliczności niepowiązanych ze sprawą (jak kontrola podatkowa wobec J.L.) oraz ustaleń w protokole kontroli podatkowej wobec I., tracących znaczenie wobec wejścia do obrotu prawnego ostatecznej decyzji wydanej względem tej spółki. Twierdzenia Skarżącej stanowiły zatem wyraz niezadowolenia w związku z nieuwzględnieniem jej stanowiska przez Sąd wojewódzki.
Sąd trafnie wyjaśnił, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z zaistnieniem zdarzenia gospodarczego między innymi podmiotami gospodarczymi, niż to stwierdzała zakwestionowana przez organy podatkowe faktura. W tle miał miejsce bliżej nieokreślony ruch towarowy, ale z udziałem innego podmiotu, niż wystawca faktury (I.). Sąd prawidłowo zwrócił uwagę, że organy podatkowe nie twierdziły, że fakturowany towar w ogóle fizycznie nie istniał i w związku z tym w sprawie nie mamy do czynienia z pustymi fakturami sensu stricto. Nie miały zatem znaczenia dowody istnienia i importowania do Polski towaru, jak również to, gdzie fakturowany towar został wyprodukowany i kto go sprowadził do Polski. Jakiekolwiek dowody w zakresie możliwości dokonania importu towaru na rzecz I., nie dotyczące jego fakturowego dostawcy I.1 sp. z o.o. (dalej: I.1) nie miały znaczenia dla sprawy. Błędna jest zatem sugestia autora skargi kasacyjnej, że Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organu, bez zapoznania się ze składanymi przez Stronę dokumentami, jak również ta, że naruszone zostały przepisy art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1, czy art. 188 Ordynacji podatkowej.
Eksponowana w skardze kasacyjnej okoliczność, że zakwestionowanej transakcji towarzyszył towar nie miała istotnego znaczenia dla wyniku tej sprawy. W przypadku oszustw w zakresie podatku VAT, częstokroć charakterystyczną cechą jest – dla urealnienia symulowanych jedynie pod względem gospodarczym transakcji – wykorzystanie rzeczywiście istniejących towarów, z tym że towar jest istotny wyłącznie jako "nośnik VAT". Natomiast podatnik, który wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że nabywając towar, uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w podatku VAT, powinien zostać uznany za osobę biorącą udział w tym oszustwie, bez względu na to, czy czerpie on korzyści z odsprzedaży dóbr (wyrok TSUE z dnia 6 lipca 2006r. w sprawach połączonych C-439/04 i C-440/04, ECLI:EU:C:2006:446, tezy 53-57). W rzeczywistości, w takiej sytuacji podatnik pomaga sprawcom oszustwa i staje się w konsekwencji jego współsprawcą (zob. wyroki NSA: z dnia 21 marca 2024 r., sygn. akt I FSK 43/20, z dnia 12 kwietnia 2024 r., sygn. akt I FSK 553/20 czy z dnia 16 kwietnia 2024 r., sygn. akt I FSK 567/20).
Powyższe odnosi się także do podatnika, który przy dochowaniu należytej staranności, w oparciu o okoliczności towarzyszące realizowanym przez niego transakcjom nabycia towarów, powinien był wiedzieć, że uczestniczy w łańcuchu transakcji wykorzystanych do popełnienia oszustwa w podatku VAT.
3.8. Przechodząc do grupy zarzutów dotyczących interpretacji zgromadzonego materiału dowodowego, podkreślić należy, że wbrew twierdzeniu autora kasacji zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że transakcje z udziałem I.1 – I. – Skarżącej – O. – M. s.r.o. (rzeczywistego odbiorcy materiału z X., dalej: M.) stanowiły tzw. karuzelę podatkową.
Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zwrócił uwagę na ustalenia organu, co do zawarcia transakcji między I., a Skarżącą, powołując się na istotne rozbieżności w zeznaniach Strony i H.T. (prezes zarządu I.). Skarżąca twierdziła, że materiał tekstylny będący przedmiotem transakcji wybrała ze znajdującego się na hali katalogu materiałów, które były przechowywane w magazynie, gdy H.T. twierdziła, że przedmiot późniejszego zamówienia został jej pokazany przez Skarżącą (tu podkreślono, że nie doprecyzowano, czy Strona wskazała materiał będący w hali, czy też sama przyniosła), a sama nie przechowuje materiałów, które sprowadza dopiero na zamówienie. Strona wskazała także, że transportem materiału miała się zająć właścicielka firmy transportowej (tj. D.S.) z "Panią H.", zaś H.T. zeznała, że to Skarżąca ją poinformowała telefonicznie, że ktoś przyjedzie po towar.
Dalej WSA wskazał na nieścisłości dotyczące transportu materiału na rzecz Strony dla O. D.S. (właścicielka firmy transportowej i prywatnie siostra Skarżącej) początkowo zeznała, że towar, którego dotyczyły usługi transportowe odebrany był z magazynów znajdujących się w X. Jednak nie znała dokładnego adresu, nie wiedziała do kogo należały te magazyny oraz nie potrafiła opisać miejsca, w którym dokonano załadunku transportowanego towaru, ponieważ tam nie bywała. D.S. przy tym nie wiedziała, kto dokonał załadunku i rozładunku towaru. Miejsce to mógł opisać kierowca, M.W.
Dwukrotnie przesłuchany w sprawie M.W. zeznał, że był jeden raz na Słowacji z belkami materiałowymi, lecz nie przewiózł towaru udokumentowanego sporną fakturą VAT nr [...]. Świadek jeden raz przewiózł towar na wiosnę lub w lecie 2015 r. pod słowacki adres: M.1 [...], który wskazała mu "szefowa" D.S. Będąc na stacji benzynowej na Słowacji skontaktował się pod wskazany przez "szefową" numer telefonu. Osoba, do której zadzwonił przyjechała i podała mu adres do wyładunku towaru. Ponownie przesłuchany w sprawie M.W. zeznał natomiast, że w miejscowości X. mógł być w kontrolowanym okresie. Odebrał wtedy rolki materiału od Azjaty, mężczyzny w wieku od 30-40 lat, niskiego wzrostu. Towar prawdopodobnie miał należeć do Strony. Zeznał również, że towar najpierw przywiózł do N. na parking strzeżony koło starego młyna i pojechał do domu na przerwę. Na drugi dzień zaś jechał z towarem na Słowację do miejscowości M.1. Przewożony towar świadek przekazał na Słowacji osobie, która posługiwała się językiem słowackim i węgierskim, lecz której danych personalnych świadek nie znał.
W tym stanie rzeczy ponownie przesłuchano D.S., która stwierdziła tym razem, że kierowcą, który miał odebrać towar Skarżącej w X., a następnie dostarczyć go odbiorcy był A.C. Tymczasem świadek ten, na pytanie czy w dniu 25 sierpnia 2015 r. przewoził towar z miejscowości X. do miejscowości M.1 na terytorium Słowacji, nie przypominał sobie, aby dokonywał tego transportu. Poza tym nie pamiętał, aby kiedykolwiek był we wskazanej słowackiej miejscowości.
Sama Skarżąca także nie znała szczegółów dotyczących transportowanego towaru. Zeznała, że nie była obecna ani przy załadunku ani przy rozładunku towaru, a za sprawdzenie pod względem ilościowym i jakościowym zakupionego towaru odpowiedzialny miał być kierowca. Przy przekazywaniu towaru węgierskiemu odbiorcy, kierowca miał otrzymywać potwierdzenie przekazania towaru, opieczętować i podpisać fakturę sprzedaży, co nie zostało potwierdzone w zeznaniach A.C.
Organy podatkowe i Sąd trafnie podsumowały, że ani Strony, ani właścicielki firmy transportowej (jej siostry) nie było przy załadunku towaru, lecz był tam kierowca i on sprawdzał ilość belek materiału. Innej kontroli nie było. Nikt nie kwitował odbioru towaru. Towar był wieziony na Słowację, gdzie został rozładowany przy udziale osoby wskazanej przez nabywcę. Nie sporządzono protokołu zdawczo - odbiorczego dotyczącego zakupu przedmiotowych materiałów. Strona zatem w istocie powierzyła sprawdzenie kompletności i jakości zakupionego materiału od I. nieznanemu sobie kierowcy, a nabywca towaru nie podał dokładnego adresu dostawy materiału. Poza tym na zakwestionowanej fakturze VAT widniał podpis i pieczątka Skarżącej oraz przedstawiciela firmy O. Brak było jakichkolwiek danych kierowcy. Ponadto na przekazanym dokumencie CMR widniała jedynie pieczątka firmy D.S. Nie wskazano danych kierowcy, nie złożył on również podpisu na dokumencie.
Organy podatkowe dokonały również ustaleń dotyczących bezpośredniego i pośredniego dostawcy materiału do Strony tj. I.1 i I. W stosunku do I.1 kontrola rozliczenia przez tę spółkę podatku od towarów i usług za okres od maja do grudnia 2014 r. zakończyła się wydaniem decyzji w dniu 30 czerwca 2015 r., w której stwierdzono, że pod zgłoszonym adresem spółka nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej, wykorzystując faktury VAT podmiotów posiadających cechy charakterystyczne dla "znikających podatników". W związku z powyższym, do faktur wystawionych przez I.1 zastosowanie miał art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. Wobec I. przeprowadzono kontrolę podatkową, a następnie postępowanie podatkowe za poszczególne miesiące od stycznia do grudnia 2015 r., zakończone wydaniem decyzji z dnia 26 października 2018 r., którą określono m.in. kwoty podatku do zapłaty na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT za badany okres. Stwierdzono, że podmioty te nie prowadziły faktycznej działalności gospodarczej, a jedynie pozorowały jej prowadzenie poprzez rejestrację jako czynny podatnik podatku od towarów i usług, składanie deklaracji VAT-7, wystawianie i wprowadzanie do obrotu gospodarczego faktur VAT, które nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji.
W sprawie wskazywano także na niejasność okoliczności związanych z nawiązaniem współpracy Skarżącej z O. Sąd uznał za niewiarygodne twierdzenia Strony, że zamówienie w sierpniu 2015 r. od podmiotu węgierskiego było reakcją na oferty, jakie Skarżąca wysyłała w Polsce i zagranicy jeszcze z 2011 r., gdy zajmowała się handlem tekstyliami. W czasie realizacji zamówienia natomiast miała zajmować się gastronomią. Nie była również w stanie podać personaliów osoby, z którym umawiała transakcję z O. (kontaktowała się e-mailem), a rozmowy prowadziła w języku polskim. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że osoba posługująca się językiem polskim, a reprezentująca podmiot zarejestrowany na Węgrzech, zamawia towar u Skarżącej, a nie bezpośrednio u dużego hurtownika tekstyliów. Stwierdzono również, że Strona przyjęła zamówienie i wysyłkę towaru o dużej wartości na rzecz podmiotu z Węgier, od którego nie wymagała zaliczki na poczet dostawy lub jakiegokolwiek zabezpieczenia płatności.
Z informacji uzyskanych od węgierskich władz podatkowych wynikało natomiast, że po stronie O. nie było kontaktu z towarem, a jej przedstawiciel (tj. L.C.) nie widział towaru i nie był w stanie niczego o nim powiedzieć. Podmiot ten musiał jednak posiadać fakturę od Skarżącej, bowiem została opłacona. L.C. wyjaśnił węgierskiej administracji skarbowej, że utrzymywał e-mailowy kontakt z polskim podatnikiem, ale prowadził negocjacje w języku węgierskim. Nadto oświadczył, że nie utrzymywał osobistych kontaktów ze Stroną. Następnie zmienił swoje oświadczenie. Z kolei, jak ustaliły organy, z nabywcą towaru ze Słowacji (tj. M.), L.C. kontaktował się poprzez osobę zwaną "K." (pseudonim). Jak ustaliły słowackie władze podatkowe, rzekomy nabywca towaru od O., a faktyczny odbiorca towaru transportowanego z X. w ogóle nie funkcjonował, podważając zatem faktyczne dostawy między pomiotem węgierskim a słowackim.
3.9. Podnoszone przez Skarżącą argumenty nie zakwestionowały skutecznie powyższych ustaleń faktycznych i stanowiły wyłącznie polemikę z prawidłowym rozumowaniem Sądu pierwszej instancji (a w konsekwencji organów podatkowych). Błędne był stanowisko Skarżącej w zakresie odmowy wiarygodności zeznań M.W., które Strona powołała wyłącznie z tego powodu, że są dla niej korzystniejsze niż zeznania A.C. Nie zmienia to faktu, że w ponownym przesłuchaniu D.S. ostatecznie zmieniła swoje zeznania wskazując A.C. jako dostawcę towaru Skarżącej. Nadto brak było obiektywnego dowodu na wskazanie kto konkretnie był kierowcą dostarczającym towar Skarżącej, bowiem nie wynikało to z dokumentu CMR. Tym samym brak było obiektywnych podstaw do uznania zeznań M.W. za wiarygodne, skoro D.S. (właścicielka firmy transportowej i siostra Skarżącej) stwierdziła, że ten świadek nie był kierowcą, który miał dostarczyć Strony towar.
Wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej okoliczności dotyczące działalności I. oraz O. miały istotne znaczenie dla sprawy, co Sąd pierwszej instancji wyjaśnił trafnie wyjaśniając sposób działania tzw. "karuzeli podatkowej". Na aprobatę nie zasługiwała więc argumentacja, że okoliczności, co do I. stanowią wyłącznie domniemania, a ustalenia w stosunku do O. oparto wyłącznie na niepamięci L.C. Jak wskazano ustalenia względem tych podmiotów oparto na zróżnicowanym materiale dowodowym, pozwalającym wyciągnąć jednoznaczne wnioski.
3.10. Nietrafne było kwestionowanie przez Skarżącą decyzji wydanych w stosunku do I.1 i I. Możliwość wykorzystania szerokiego katalogu dowodów, w tym dopuszczalnych prawem dowodów z innych postępowań, została przewidziana wprost w art. 180 § 1 oraz art. 181 Ordynacji podatkowej, a sądy administracyjne wielokrotnie potwierdzały prawidłowość takiego działania (por. wyroki NSA: z dnia 14 grudnia 2018 r., sygn. akt II FSK 3584/16, czy z dnia 22 czerwca 2018 r., sygn. akt I FSK 1289/16). Formułowanie wniosku podważającego w sposób generalny praktykę korzystania z materiałów dowodowych z innych postępowań nie ma uzasadnienia, zwłaszcza w sytuacji, gdy z treści tych decyzji wynikają niekorzystne dla Strony wnioski. Skarżąca nieskutecznie próbowała podważać ustalenia wynikające z tych decyzji, gdy z treści wyroku nie wynika, aby zostały one przez właściwe właściwych podatników zaskarżone i w konsekwencji pozostają w obrocie prawnym.
3.11. Wbrew twierdzeniu kasatora, z materiału dowodowego wynikało, że doszło do oszustwa podatkowego. Poza powołanymi wcześniej okolicznościami organy podatkowe wskazały na takie okoliczności, jak: międzynarodowy charakter transakcji, wykorzystanie konstrukcji WDT, niska marża narzucona przez I. wynosząca 0,5% przy wartości zakupu towaru, sztuczne wydłużenie łańcucha podmiotów, szybki "przepływ" towarów między I.1, I. i Skarżącą, odwrócony łańcuch płatności, brak kontroli towarów i transportu oraz brak możliwości podjęcia czynności sprawdzających w I.1. To powodowało, że nie można było uznać, by Skarżąca i inne podmioty dysponowały jak właściciel towarem będącym przedmiotem faktur.
3.12. Wbrew argumentacji skargi kasacyjnej ani organy podatkowe, ani Sąd pierwszej instancji nie twierdziły, że Strona świadomie brała udział w oszustwie podatkowym, a jedynie, że nie dochowała należytej staranności kupieckiej przy doborze kontrahentów. Trafnie stwierdzono, że w sprawie zaistniały przesłanki by podejrzewać nieprawidłowości lub naruszenie prawa, bowiem transakcje te zasadniczo odbiegały od ogólnie przyjętych zasad obowiązujących przy zawieraniu transakcji handlowych. Słusznie zwrócono uwagę, że nie jest prawdopodobne, aby rzetelny i przezorny przedsiębiorca zawierał transakcje na tak znaczne kwoty z nieznanymi podmiotami, nie kontrolując przy tym zupełnie załadunku/rozładunku towaru, jego przekazania, ilości, jakości oraz nie ubezpieczając zarówno towaru jak i samej transakcji, godząc się na jego odbiór przez nieznaną osobę na stacji benzynowej. Strona utrzymywała jedynie kontakt telefoniczny i mailowy z "Panią H.", obywatelką Wietnamu, nie wiedząc przy tym jaką pełni rolę w I. i czy "Pani H." to w rzeczywistości H.T. Wskazano również na niedopuszczalne uproszczenie procedur związanych z obrotem towarem (warunki zamówienia ustalane ustnie, kontakty z nieznaną osobą podającą się za przedstawiciela odbiorcy, nieinteresowanie się źródłem pochodzenia nabywanego towaru, nadmierne zaufanie do kontrahenta). Podkreślono, że zwyczajowo przyjęte zasady obowiązujące w obrocie gospodarczym polegają na zawarciu umowy pisemnej (chociażby dla celów dowodowych), sprawdzenie wiarygodności firmy, sprawdzenie jakości dostarczanego towaru.
W stosunku do O. Sąd słusznie zwrócił uwagę, że czynności Skarżącej cechowała wyjątkowa niefrasobliwość. Strona nie dokonała pełnej i niewątpliwej weryfikacji wiarygodności swego kontrahenta, czego ewidentnym przykładem jest chociażby brak wiedzy dotyczącej danych osobowych przedstawiciela tej firmy. Nie zadbała o jakiekolwiek udokumentowanie kontaktów handlowych czy to poprzez zawarcie umowy czy też żądanie pisemnych zamówień. Nadto, pomimo braku umowy umożliwiającej dochodzenie ewentualnych roszczeń, wydawała towar o stosunkowo dużej wartości przed dokonaniem zapłaty. Strona nie posiadała też jakiejkolwiek utrwalonej na piśmie korespondencji z węgierską spółką, a kontaktować się z nią miała wyłącznie mailowo w języku polskim, co przeczyło informacjom przekazanym przez węgierską administrację podatkową. W efekcie uniemożliwiło to wykazanie, iż takie kontakty w ogóle miały miejsce. Transakcje przebiegały zatem, jak zasadnie wskazał Sąd pierwszej instancji, w sposób odbiegający od przyjętych w profesjonalnym obrocie standardów.
O ile Skarżąca twierdziła, że kontrahenci mogli zostać sprawdzeni w systemie VIES, do którego dostęp mają biura rachunkowe, to nie przedstawiła żadnego dowodu w tym zakresie. Skarżąca twierdziła także, że sprawdzała KRS, NIP, REGON, konto w banku, na które płaciła za towar, urząd skarbowy właściwy dla I., niemniej Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że o zachowaniu należytej staranności nie świadczy zachowanie zewnętrznych pozorów staranności pod postacią sprawdzenia, czy kontrahent jest czynnym podatnikiem podatku VAT, czy uzyskał wpis do ewidencji działalności gospodarczej oraz czy składał organom podatkowym stosowne deklaracje VAT, zwłaszcza w sytuacji, gdzie Skarżąca w istocie nie sprawdzała co faktycznie zakupiła i co faktycznie dostarczono jej klientowi, przy kwocie wartości transakcji bliskiej [...] USD.
3.13. W związku z tym należało stwierdzić niezasadność podniesionych w skardze zarzutów naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 120, art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1, art. 188, art. 191 oraz art. 210 § 1 Ordynacji podatkowej.
3.14. Przechodząc zatem do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, że brak skutecznego podważenia stanu faktycznego w niniejszej sprawie, skutkuje uznaniem za chybione podniesionych w rozpoznawanym środku odwoławczym zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego. Ocena zasadności zastosowania prawa materialnego może zostać dokonana jedynie na gruncie prawidłowo ustalonego i ocenionego stanu faktycznego. Dlatego też Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdził naruszenia: art. 5, art. 7 ust. 1, art. 7 ust. 8, art. 15 ust. 1, art. 15 ust. 2, art. 86 ust. 1, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a), art. 108 § 1 ustawy o VAT ani art. 167, art. 168 lit. a) i art. 273 Dyrektywy 112 przez ich nieprawidłowe zastosowanie lub wadliwe niezastosowanie. Na gruncie stanu faktycznego ustalonego w niniejszej sprawie organy podatkowe prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego uznając, że Skarżąca nie miała prawa do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktury VAT wystawionej na jej rzecz przez I., jak również nie mogła zastosować preferencyjnej stawki VAT 0% od WDT na rzecz O.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że przyjęta przez Sąd pierwszej instancji ocena zastosowania przepisów prawa materialnego w pełni uwzględniała stanowisko zajęte w uzasadnieniu wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 12 stycznia 2006 r. w sprawach połączonych C-354/03, C-355/03 i C-484/03 (pkt 52, 55), a także w wyrokach w sprawach połączonych C-439/04 i C-440/04 (pkt 45, 46, 60); C-80/11 i C-142/11 (pkt 47); czy w sprawie C-285/11 (pkt 41) oraz w sprawach C-642/11 i C-643/11.
Przypomnieć należy, że tezy tych wyroków prowadzą do wniosku, że podatnik, który wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że uczestniczy w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w podatku VAT, powinien zostać uznany za osobę biorącą udział w tym oszustwie, gdyż pomaga sprawcom oszustwa i staje się w konsekwencji jego współsprawcą. W konsekwencji ta grupa podmiotów – w sytuacji, gdy ich celem jest oszustwo podatkowe, a nie prowadzenie działalności gospodarczej – nie jest uprawniona do wywodzenia prawa do odliczenia podatku naliczonego z regulacji zawartych w dyrektywie VAT, gdyż nie dokonują nabycia oraz zbycia towarów w celach prowadzenia działalności gospodarczej, a realizacji procederu oszustwa podatkowego.
W związku z tym w ustalonym w niniejszej sprawie stanie faktycznym nie mógł znaleźć zastosowania art. 7 ust. 8 ustawy VAT, gdyż celem zakwestionowanych transakcji nie było dokonanie transakcji łańcuchowej. Skoro zakwestionowane faktury, dotyczące zakupu materiałów tekstylnych oraz ich wewnątrzwspólnotowej dostawy obrazowały transakcje, których w rzeczywistości nie było, to oznacza, że nie wystąpiły również transakcje łańcuchowe, o których mowa w art. 7 ust. 8 ustawy o VAT.
3.15. Powyższe zaś oznacza, że sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty, zarówno naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego, jako niezasadne, nie mogły zostać uwzględnione.
3.16. W tym stanie rzeczy, wobec braku usprawiedliwionych podstaw, skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a.
Elżbieta Olechniewicz Bartosz Wojciechowski Danuta Oleś
sędzia WSA (del.) sędzia NSA sędzia NSA