2. naruszenie art. 104 ust. 8 i 9 u.p.a. poprzez błędną wykładnię pojęcia "uzasadnionej przyczyny" oraz niewłaściwe zastosowanie przepisów, polegające na przyjęciu, że uszkodzenia pojazdu oraz specyfika obrotu pojazdami powypadkowymi nie mogą stanowić uzasadnionej przyczyny znacznego odstępstwa od średniej wartości rynkowej, a obowiązek wykazania tych okoliczności może być sprowadzony wyłącznie do przedłożenia paragonów/faktur za naprawy, z pominięciem pozostałych dowodów, w tym przedłożonej do akt sprawy opinii rzeczoznawcy, jak i również odmówienie skarżącej przeprowadzenia wnioskowanych dowodów;
II. w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a.:
1. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 120, 121, 122, 187 § 1, 188, 191 oraz 197 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2023 r., poz. 2383 ze zm.; dalej: O.p.) w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na oddaleniu skargi, mimo że organy ustaliły podstawę opodatkowania w oparciu o dowody o niezweryfikowanej wiarygodności (tj. z prywatnych serwisów bidinfo.app, autohelperbot.com, en.bidhistory.org oraz w istocie "ceny" z portalu aukcyjnego, bez pozyskania danych z oficjalnego źródła (od operatora platformy/od uczestników transakcji), a jednocześnie nie przeprowadziły dowodów z opinii biegłego posiadającego wiadomości specjalne na okoliczności objęte wnioskiem i z zeznań świadków dotyczących stanu technicznego pojazdu, zakresu uszkodzeń oraz kosztów napraw;
2. naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez zbyt daleko idące zawężenie kontroli legalności i zaakceptowanie dowolnej oceny materiału dowodowego przez organy, w tym przyjęcia za wiarygodne wtórnych źródeł internetowych oraz wnioskowania o "nieracjonalności" transakcji, mimo że spór dotyczył zasadniczo prawidłowości postępowania dowodowego i standardu ustalenia wartości pojazdu uszkodzonego; naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób niewystarczający do kontroli kasacyjnej, w szczególności przez brak pełnego i merytorycznego odniesienia się do zarzutów dotyczących znaczenia dokumentów odprawy celnej i wartości celnej, niewiarygodności źródeł internetowych i potrzeby dopuszczenia dowodu z opinii biegłego w sytuacji sporu o rzeczywistą wartość pojazdu w stanie uszkodzonym.
Powołując się na powyższe zarzuty, wniesiono o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku WSA; uchylenie w całości decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Lublinie z dnia 10 czerwca 2025 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w B. z dnia 21 stycznia 2025 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania właściwemu organowi; ewentualnie - uchylenie wyroku i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania; zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Strona zrzekła się rozprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
3. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
1. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
2. Nie są zasadne podniesione zarzuty procesowe.
3.2.1. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. dotyczący "daleko idącego zawężenia kontroli legalności" decyzji poprzez zaakceptowanie wyłącznie stanowiska organów podatkowych co do wiarygodności wtórnych źródeł internetowych. W opinii Naczelnego Sądu Administracyjnego sąd I instancji poddał kontroli sądowej ocenę całokształtu materiału dowodowego dokonaną przez skarżony organ, odnosząc się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie tylko do wartości dowodowej źródeł internetowych, ale do każdej okoliczności faktycznej z osobna, w tym do wiarygodności dowodów i wyjaśnień przedłożonych przez stronę (s. 13-15).
Należy zauważyć, że wezwana przez organ skarżąca nie przedłożyła żadnych dokumentów, które uzasadniałyby znaczną różnicę wartości pojazdu względem średniej wartości rynkowej takiego pojazdu zarówno na rynku krajowym (różnica 67%), jak i na rynku amerykańskim, czyli na rynku nabycia (różnica 46,90%). Skarżąca, nie godząc się z organem co do istnienia rozbieżności między wartością pojazdu zadeklarowaną a rynkową, negowała twierdzenia organu oparte m.in. na analizie danych z portalu aukcyjnego Copart (na którym ten sam pojazd kilka dni wcześniej został sprzedany za kwotę 47.500 USD), pozyskanych z ogólnodostępnych stron internetowych. Skarżąca ograniczyła się wyłącznie do stwierdzenia, że pojazd w dacie zakupu i przemieszczenia do kraju znajdował się w stanie uszkodzonym, poczyniła inwestycje w części zamienne i naprawę, jednak nie zachowała rachunków, bo nie miała takiego obowiązku. Poza tym – jak stwierdziła – dokonywała zakupów części zamiennych z reguły w sklepach internetowych i nie ma możliwości odtworzenia historii tych transakcji, a naprawy dokonywała w systemie chałupniczym – w garażu kolegi. Zasadnie zatem Sąd I instancji wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż podatnik, dysponując wiedzą odnośnie do konkretnych okoliczności towarzyszących nabyciu danego samochodu osobowego po cenie odbiegającej od jego średniej wartości na rynku krajowym lub nabycia, powinien udowodnić te okoliczności. Na nim spoczywa bowiem ciężar wykazania, że różnica pomiędzy kwotą, o której mowa w art. 104 ust. 1 pkt 2 u.p.a. a średnią wartością rynkową, o której mowa w art. 104 ust. 8 w związku z ust. 11 tej ustawy, jest uzasadniona. Sąd wydaje wyrok na podstawie akt administracyjnych, a to oznacza, że przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagę okoliczności wynikające z tych akt oraz ległe u podstaw zaskarżonego aktu. Organ dokonał analizy danych pozyskanych z ogólnodostępnych stron internetowych, z portalu aukcyjnego Copart, gdzie pojazd kilka dni wcześniej został sprzedany za kwotę 47 500 USD oraz zestawił te dane z dokumentacją zdjęciową, stanowiącą element ekspertyzy, która potwierdziła, że stan pojazdu był taki sam w dacie aukcji Copart, jak i w dacie oględzin przez rzeczoznawcę. Ustalenia te uprawniały do formułowania oceny co do istnienia istotnej rozbieżności między wartością pojazdu zadeklarowaną a rynkową.
Zauważyć też wypada, że zgodnie z orzecznictwem NSA nie jest dopuszczalne w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. kwestionowanie wyniku sądowej kontroli ustaleń faktycznych sformułowanych przez organy, ani też kwestionowanie prawidłowości zajętego przez sąd pierwszej instancji stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia poglądów, ani prawidłowości oceny materiału dowodowego dokonanego przez ten sąd (por. wyrok NSA z 28 maja 2026 r., III OSK 2523/23, dostępny w bazie CBOSA), a do tego w istocie zdaje się dążyć autor skargi kasacyjnej.
3.2.2. Nie jest też w żaden sposób uzasadniony zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Jak zgodnie podnosi się w orzecznictwie, wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a., jeżeli nie wiadomo, jaki stan faktyczny sąd I instancji przyjął jako podstawę wyrokowania, a także w sytuacji, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić podstawę uwzględnienia skargi kasacyjnej, gdy wada uzasadnienia nie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia lub gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to, więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyrok NSA z 23 czerwca 2026 r., III OSK 426/25, dostępny w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej: CBOSA).
Niniejszy wyrok bez wątpienia poddaje się kontroli kasacyjnej, zawiera także wszystkie prawem wymagane elementy, a to, że kasator nie zgadza się z kierunkiem rozstrzygnięcia, nie powoduje, że uzasadnienie wyroku należy automatycznie uznać za wadliwe.
Wbrew twierdzeniu kasatora, sąd I instancji odniósł się do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, w tym do wiarygodności źródeł internetowych, które posłużyły do określenia podstawy opodatkowania (s. 13). Co zaś się tyczy znaczenia dokumentów odprawy celnej i wartości celnej, WSA w Lublinie stwierdził, że wartość ta nie jest wiążąca dla innych organów, w tym organów podatkowych, a sam zaś brak wszczęcia postępowania przez organy celne nie oznacza wcale, że kwota ta odpowiada wartości rynkowej tego pojazdu (s. 14). Ponadto sąd I instancji uznał, że organ nie zakwestionował wartości celnej pojazdu, ale jedynie stwierdził, że wartość ta nie może stanowić punktu odniesienia dla ustalenia wartości rynkowej, bowiem jest ona deklarowana przez samego nabywcę. Wbrew twierdzeniu strony skarżącej, sąd odniósł się również do potrzeby dopuszczenia dowodu z opinii biegłego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie przyznał rację skarżonemu organowi, że zbędnym środkiem dowodowym było powoływanie w sprawie opinii biegłego, skoro wartość tego samochodu została ustalona na podstawie faktycznych danych transakcyjnych tego konkretnego pojazdu, a dane te dodatkowo organ osadził w realiach rynkowych poprzez porównanie z danymi transakcyjnymi sprzedaży aut podobnych z tego samego okresu (s. 14). Sąd I instancji zauważył też (s. 14), że dokumentacja zdjęciowa, która stanowi element przedłożonej przez stronę ekspertyzy, potwierdza, że stan pojazdu był taki sam w dacie aukcji Copart, jak i w dacie oględzin przez rzeczoznawcę. W tej sytuacji stan techniczny pojazdu (w tym zakres uszkodzeń) oraz konieczność przeprowadzenia w nim prac remontowych pozostają poza sporem. Ponadto Sąd zwrócił uwagę, że skoro pojazd był w tym samym stanie zarówno w dacie aukcji Copart, jak i w dacie zakupu przez skarżącą, to jego techniczne parametry i niezbędne nakłady do przywrócenia użytkowości były uwzględniane przez strony transakcji (s. 14).
3.2.3. Nie ma też podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 120, art. 121, art. 122, art. 187 § 1, art. 188, art. 191 oraz 197 § 1 O.p. Zauważyć w tym miejscu wypada, że skarga kasacyjna w zakresie ww. przepisów jest wadliwie skonstruowana. Jej autor bowiem nie odnosi się do wszystkich ww. przepisów, nie wskazuje, na czym miało polegać ich naruszenie, ani jaki był (istotny) wpływ tychże naruszeń na wynik sprawy, jak wymaga tego art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Tymczasem, na podstawie art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest granicami skargi kasacyjnej i nie ma prawa ani obowiązku domyślać się intencji jej autora.
Nawet pominąwszy powyższą (poważną) usterkę skargi kasacyjnej, nie sposób nie podzielić stanowiska Sądu I instancji, że organy obu instancji wyczerpująco zgromadziły dowody, oceniły ich całokształt spójnie i wszechstronnie, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, i na tej podstawie prawidłowo ustalono stan faktyczny w zakresie istotnym dla wyniku sprawy.
Ponieważ skarżąca konsekwentnie twierdzi, że źródła, które posłużyły do ustalenia rzeczywistej wartości transakcyjnej spornego pojazdu, a w konsekwencji do określenia podstawy opodatkowania, prezentują nieprawdziwe dane, zauważyć należy, że podatniczka nie wykazała na żadnym etapie postępowania, że serwisy, które gromadzą i archiwizują m.in. informacje nt. wyników zakończonych aukcji na platformie Copart, są nierzetelne. Gołosłowne jest zatem twierdzenie, że organy podatkowe oparły swoje ustalenia na nieprawidłowych danych pochodzących z nieweryfikowalnych, bliżej nieokreślonych źródeł internetowych. Informacje dot. aukcji nr [...], na której pojazd marki P. o numerze VIN: [...] został sprzedany, przeprowadzonej na platformie Copart, organy ustaliły na podstawie trzech ogólnodostępnych, niezależnych źródeł internetowych. Ponadto informacje nt. okoliczności sprzedaży spornego pojazdu zostały udokumentowane wydrukami, które widnieją w materiale dowodowym akt sprawy. Co istotne, dane prezentowane w serwisach dot. sprzedaży pojazdu P. są spójne.
Dodatkowo, zdaniem NSA, organ mógł nie wykorzystać danych zawartych w prywatnym dokumencie w postaci zleconej przez skarżącą opinii rzeczoznawcy, bowiem ustalił średnią rynkową wartość pojazdu na rynku krajowym oraz na rynku nabycia na podstawie faktycznych danych transakcyjnych tego konkretnego pojazdu, a dane te dodatkowo osadził w realiach rynkowych poprzez porównanie z danymi transakcyjnymi sprzedaży aut podobnych z tego samego okresu. Z tych samych względów organ uznał za zbędne wywoływanie w sprawie opinii biegłego. Organ wykorzystał natomiast dokumentację zdjęciową, która stanowi element ekspertyzy, a która potwierdziła, że stan pojazdu był taki sam w dacie aukcji Copart, jak i w dacie oględzin przez rzeczoznawcę.
Zasadnie też organ oczekiwał od skarżącej dowodów z dokumentów na okoliczność wydatków związanych z deklarowanym zakupem części zamiennych i naprawami, odmawiając dopuszczenia dowodów z zeznań świadków: M. D. i M. P.. Sama skarżąca nie urealniała wysokości tych wydatków, tj. nie wskazywała na rzeczywiste kwoty, które w tym celu wyłożyła i nie złożyła żadnych rachunków, ale powoływała się wyłącznie na szacowanie rzeczoznawcy. Słusznie zatem uznano, że tym bardziej świadkowie, będący osobami towarzyszącymi skarżącej w sprowadzeniu auta, nie mogą dysponować w tym względzie wiedzą szerszą niż sama zainteresowana. Z kolei stan techniczny pojazdu (w tym zakres uszkodzeń) oraz konieczność przeprowadzenia w nim prac remontowych (w tym rozległych prac elektronicznych, blacharskich i lakierniczych) pozostają poza sporem. Pojazd był w tym samym stanie zarówno w dacie aukcji Copart, jak i w dacie zakupu przez skarżącą, a więc jego techniczne parametry i niezbędne nakłady do przywrócenia użytkowości były uwzględniane przez strony transakcji. Inicjowane dowody zasadnie więc uznano za zbędne.
3. Nie są także skuteczne podniesione zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 104 ust. 6 w zw. z art. 104 ust. 1 pkt 3 oraz art. 104 ust. 8 i 9 u.p.a.
W ocenie NSA, organy uczyniły zadość normie z art. 104 ust. 8 i 9 u.p.a., wzywając podatniczkę do wskazania przyczyn uzasadniających podanie wysokości podstawy opodatkowania w kwocie znacznie odbiegającej od średniej wartości rynkowej samochodu osobowego, jak i wykazały na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, że wartość nabytego samochodu osobowego znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej samochodu o podobnych parametrach bez uzasadnionej przyczyny. To zaś uzasadniało wdrożenie procedury ustalania podstawy opodatkowania przedmiotowego samochodu zgodnie z przepisami ustawy o podatku akcyzowym.
Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że podstawa opodatkowania tytułem nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego P., została określona w trybie prawidłowego zastosowania procedury wyrażonej w art. 104 ust. 8 i 9 u.p.a., w należytej wysokości. Dodać należy, że - wbrew twierdzeniu kasatora - nie naruszono treści art. 104 ust. 6 w zw. z art. 104 ust. 1 pkt 3 u.p.a.
Skoro w zaistniałym stanie faktycznym ustawodawca odnosi podstawę opodatkowania do wartości określonej w art. 104 ust. 6 u.p.a., to zasadnym było przyjęcie przez organ jako prawidłowej, ostatecznej kwoty przybicia, która wynika z aukcji internetowej, na której pojazd został faktycznie sprzedany, a nie zaniżonej kwoty, wynikającej z niewiarygodnej faktury.
3.4. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niezasadną i na podstawie art. 184 p.p.s.a. ją oddalił. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1, art. 205 § 2 i art. 209 p.p.s.a.
Maja Chodacka Bartosz Wojciechowski (spr.) Marek Olejnik