Dodatkowo Sąd zauważył, że pełnomocnik stawił się osobiście w dniu 27 listopada 2025 r. na rozprawie. A zatem po zamknięciu przewodu sądowego i ogłoszeniu wyroku, będąc jeszcze na terenie Sądu, miał możliwość złożenia wniosku osobiście. Poza tym, nawet przy hipotetycznym założeniu, że doszło do owego niezwłocznego wyjazdu, to w ocenie Sądu, okoliczność ta sama w sobie nie świadczy o tym, że pełnomocnik nie mógł złożyć w terminie przedmiotowego wniosku. Chcąc dochować należytej staranności w działaniu, czynności tej mógł przecież dokonać nawet na wyjeździe, wszak samo zredagowanie przedmiotowego wniosku nie nastręcza zbyt wielu trudności, z kolei wniesienie mogło nastąpić za pośrednictwem operatora pocztowego, czy za pomocą środka komunikacji elektronicznej, z którego – co wynika z akt sprawy – pełnomocnik w sposób sprawny korzysta.
Na powyższe postanowienie skarżąca złożyła zażalenie.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 86 § 1 i art. 87 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy przez niewłaściwe zastosowanie. Wniesiono w związku z tym o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W myśl art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, a w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 i § 2 p.p.s.a.).
Kluczowym zagadnieniem w sprawie o przywrócenie terminu jest zatem uprawdopodobnienie braku winy. Wskazać zatem w pierwszej kolejności trzeba, że postępowanie sądowe jest postępowaniem sformalizowanym, czynności podejmowane przez strony muszą być dokonywane w określonych w ustawie terminach i w stosownej formie. Terminy do składania wszelkich pism, w tym również skarg składanych do sądu zostały określone przez ustawodawcę, a niestosowanie się do tych wymogów naraża uczestników postępowania na ujemne skutki procesowe.
Odnosząc się do analizowanej sprawy, trudno uznać za brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku uznać "konieczność niezwłocznego wyjazdu związanego z nagłymi i niecierpiącymi zwłoki sprawami rodzinnymi i osobistymi".
Rację miał Sąd I instancji, stwierdzając, że do uprawdopodobnienia braku winy w dochowaniu terminu nie wystarczy samo ogólnikowe powołanie się na okoliczność "niezwłocznego wyjazdu" w związku z "nagłymi i niecierpiącymi zwłoki sprawami rodzinnymi i osobistymi". Jest to stwierdzenie tak dalece nieprecyzyjne i lakoniczne, że de facto uniemożliwia sądom administracyjnym zajęcie merytorycznego stanowiska. Również w zażaleniu pełnomocnik nie pokusił się o dalsze wyjaśnienia i powtórzył tylko argumentację z wniosku (dodając jedynie, że nie miał możliwości używania środków komunikacji elektronicznej, który to wątek nie został przez niego rozwinięty).
Jak słusznie wskazał WSA, uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, choć dalece mniej sformalizowane od dowodu, nie oznacza, że wnioskodawca może poprzestać jedynie na ogólnikowych oświadczeniach, a taka sytuacja ma miejsce w rozpoznawanej sprawie.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.
Bartosz Wojciechowski (spr.)
sędzia NSA