- Doradca podatkowy, jako zawodowy pełnomocnik, dopuścił się rażącego niedbalstwa, działał na szkodę mocodawcy, nie podejmując terminowo prostych kancelaryjnych czynności niezbędnych do zaskarżenia niekorzystnego dla mocodawcy wyroku w sprawie o wartości przedmiotu sporu 67 476 973 zł, mającej istotny wpływ na dalsze istnienie spółki, a następnie, działając na jej szkodę o znaczącej wartości, wprowadzał mocodawcę w błąd co do stanu postępowania, ukrywając przed nim przez ponad 16 miesięcy rażące niedopełnienie ciążących na nim obowiązków i faktyczny stan sprawy, przez co nadużywał zaufania, jakim go mocodawca obdarzył, uniemożliwiając podjęcie niezwłocznie właściwych czynności przez spółkę, choć stanowiło to rażące naruszenie obowiązków przez doradcę podatkowego w świetle postanowień art 36 pkt 1 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym i art. 3, art. 12 ust. 1 i art. 14 ust. 1 Zasad Etyki Doradców Podatkowych, a także wskazywało na wystąpienie znamion czynów zabronionych z art. 286 § 1 i art. 296 § 1 Kodeksu karnego (dalej: k.k.) oraz rażące naruszenie zasad gwarancji i wartości zawartych w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 6 ust. 1 Konwencji i art. 47 oraz art. 52 ust. 1 KPP, co spowodowało bezpodstawne odmówienie przywrócenia skarżącej terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, a przez to poznanie motywów rozstrzygnięcia i pozbawiło spółkę prawa do sądu;
b) art. 51 ust. 1 KPP w zw. z art. 88 w zw. z art. 87 § 1, 2 i 5 oraz art. 86 § 1 w zw. z art. 190 oraz art. 197 § 2 p.p.s.a., przez nieuwzględnienie tych przepisów i zastosowanie wykładni przepisów procesowych regulujących instytucję przywrócenia terminu z pominięciem zasady prawa do sądu z perspektywy funkcji ochronnej, która determinuję istotę tej instytucji (W. Kręcisz, Glosa do postanowienia NSA z dnia 19 marca 2008 r., I FZ 105/08; wyrok NSA z dnia 27 marca 2024 r., II GZ 102/24; orzeczenie ETPC z dnia 23 października 1996 r. w sprawie Levages Prestations Services przeciwko Francji oraz decyzja ETPC z dnia 16 października 2001 r., skarga nr 520039/9 Zmaliński przeciwko Polsce) i analizy przesłanek z art. 86 § 1, art. 87 § 1 i art. 88 p.p.s.a. przy zastosowaniu wykładni prokonstytucyjnej tych przepisów, co pozbawiło skarżącą prawa do przywrócenia terminu uchybionego przez doradcę podatkowego, mimo uprawdopodobnionego braku jej winy, co pozbawiło ją prawa do zapoznania się z motywami niekorzystnego rozstrzygnięcia sądu i wniesienia skargi kasacyjnej od niekorzystnego wyroku sądu pierwszej instancji.
W piśmie z dnia 16 kwietnia 2026 r. pełnomocnik Rzecznika wsparł stanowisko spółki o wadliwości zaskarżonego przez nią postanowienia sądu pierwszej instancji, szeroko uzasadniając to stanowisko.
Organ odwoławczy nie skorzystał z możliwości złożenia odpowiedzi na zażalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zaskarżone postanowienie należy uchylić, choć tylko część zarzutów stawianych w zażaleniu może być uwzględniona.
W sprawie niewątpliwie podstawowe znaczenie ma treść art. 190 zd. 1 p.p.s.a. i ocena, czy – i ewentualnie w jakim zakresie – w okolicznościach sprawy doszło do naruszenia tego przepisu.
Zgodnie z art. 190 p.p.s.a. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie ulega wątpliwości, że przepis ten – na podstawie art. 197 § 2 p.p.s.a. – znajduje zastosowanie także w postępowaniu zażaleniowym. Trzeba jednak równocześnie zwrócić uwagę, że – jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie – istnieją wyjątki od związania wykładnią prawa dokonaną przez NSA, czyli sytuacje, w którym rozpoznający ponownie sprawę sąd pierwszej instancji może odstąpić od zastosowania art. 190 p.p.s.a. Do wyjątków tych należy zmiana stanu faktycznego lub prawnego, jak również podjęcie (już po wydaniu wiążącego w trybie art. 190 p.p.s.a. orzeczenia NSA) uchwały przez NSA albo wydanie relewantnego dla sprawy orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości lub Trybunał Konstytucyjny - w tych ostatnich przypadkach chodzi oczywiście o uchwałę/orzeczenie, w których zawarta została odmienna wykładnia prawa niż w orzeczeniu NSA, które miało wiązać sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy (por. np. wyroki NSA z dnia: 23 listopada 2021 r., II GSK 1581/21; 21 kwietnia 2017 r., II FSK 198/17; 18 stycznia 2017 r., I GSK 500/15; 28 maja 2013 r., I GSK 1615/11; zob. też uchwała NSA z dnia 30 czerwca 2008 r., I FPS 1/08; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 października 2011 r., C-396/09).
W badanej sprawie kluczowe znaczenie będzie miał – podzielany przez Sąd rozpoznający zażalenie – pogląd B. Dautera (B. Dauter [w:] A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, B. Dauter, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. IX, Warszawa 2024, art. 190), zgodnie z którym wojewódzki sąd administracyjny może odstąpić od zawartej w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego wykładni prawa, jeżeli stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego nie mają zastosowania przepisy wyjaśnione przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. też wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 czerwca 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 2065/04).
Dla oceny, czy w sprawie doszło do naruszenia art. 190 p.p.s.a., należy przypomnieć główne tezy postanowienia NSA z dnia 4 listopada 2025 r., I FZ 166/25, gdyż to te tezy powinien mieć na względzie sąd pierwszej instancji ponownie rozpoznając wniosek spółki o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że Naczelny Sąd Administracyjny nie zdecydował się na wydanie orzeczenia reformatoryjnego, lecz uchylił postanowienie z 25 lipca 2025 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Należy stwierdzić, że w przypadku uznania, że istota sprawy (z wniosku o przywrócenie terminu) jest dostatecznie wyjaśniona, Sąd zastosowałby art. 188 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., tj. po uchyleniu postanowienia z dnia 25 lipca 2025 r. przywróciłby spółce termin do dokonania czynności procesowej. Niezastosowanie art. 188 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. w toku poprzedniego postępowania zażaleniowego przekonuje – zdaniem obecnie rozpoznającego sprawę Sądu – że Naczelny Sąd Administracyjny, niezależnie od sformułowań zawartych w uzasadnieniu postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r., nie przesądził, że w toku ponownego rozpoznania sprawy musi bezwzględnie dojść do uwzględnienia wniosku skarżącej.
Równocześnie należy jednak uznać, że – także niezależnie od wprost wyrażonych w uzasadnieniu postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r. poglądów – Naczelny Sąd Administracyjny wszechstronnie zbadał kwestię dopuszczalności wniosku spółki o przywrócenie terminu. Wynika to po pierwsze z tego, że dopuszczalność środka prawnego, w tym rozpatrzonego merytorycznie przez sąd pierwszej instancji, podlega ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. uzasadnienie uchwały NSA z dnia 8 grudnia 2009 r., II GPS 5/09), a po drugie z tego, że w świetle art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. zażalenie podlega oddaleniu nie tylko wtedy, gdy nie ma usprawiedliwionych podstaw, ale również wtedy, gdy zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Gdyby zatem w ramach rozpoznawania sprawy I FZ 166/25 Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wniosek o przywrócenie terminu powinien był zostać odrzucony nie z powodu niespełnienia przesłanek z art. 87 § 5 p.p.s.a., ale z powodu niedopuszczalnego złożenia drugiego wniosku o przywrócenie terminu do dokonania tej samej czynności procesowej, należy uznać, że zażalenie w tejże sprawie zostałoby oddalone ze stosowną modyfikacją uzasadnienia odrzucenia wniosku. Wymaga przy tym podkreślenia, że uchylając postanowienie z dnia 25 lipca 2025 r. i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, NSA nie zobowiązał sądu pierwszej instancji do ponownego badania dopuszczalności wniosku spółki, a okoliczność powtórnego złożenia tego rodzaju wniosku (najpierw przez byłego pełnomocnika spółki, później przez samą spółkę) niewątpliwie wynikała z akt sprawy na moment wydania postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r., w związku z czym nie sposób w tym względzie mówić o zmianie stanu faktycznego umożliwiającej odstąpienie od zastosowania art. 190 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrujący obecnie sprawę uznał, że sąd pierwszej instancji, przy braku dodatkowych przesłanek, nieznanych NSA wydającemu postanowienie w sprawie I FZ 166/25, nie miał podstaw do uznania wniosku spółki za niedopuszczalny i jego odrzucenia na podstawie art. 88 p.p.s.a. Odrzucając ponownie wniosek spółki o przywrócenie terminu, sąd pierwszej instancji naruszył zatem art. 190 p.p.s.a. w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, co czyniło koniecznym wyeliminowanie zaskarżonego postanowienia z obrotu prawnego.
Jeśli chodzi natomiast o wywód Naczelnego Sądu Administracyjnego z postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r. dotyczący przesłanek mogących przemawiać za przywróceniem terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, warto zwrócić uwagę na następujące twierdzenia:
1) "[I]nstytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i jest stosowana w sytuacjach gdy strona, z przyczyn niezależnych od niej, którym w żaden sposób nie mogła zaradzić, nie dopełniła czynności procesowej w stosownym terminie. W przypadku zaś, gdy strona reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika, to brak jego winy jest warunkiem przywrócenia terminu przez sąd, bowiem to na nim spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Ponadto w odniesieniu do osób, które z racji wykonywanego zawodu występują jako pełnomocnicy stron, należy przyjąć, że osoby te są zobowiązane do szczególnej staranności przy wykonywaniu powierzonego zlecenia, a zatem ocena czy osoby te dochowały reguł starannego działania winna być dokonywana w oparciu o odpowiednio wysokie kryteria. Osoby te zobowiązane są bowiem do zachowania podwyższonej staranności, jakiej można wymagać od profesjonalnych uczestników obrotu prawnego. Pełnomocnik reprezentujący stronę ma obowiązek działania w imieniu i na jej rzecz z równą starannością, tak jakby działał na własną rzecz. Na profesjonalnym pełnomocniku ciąży niewątpliwie obowiązek dochowania należytej staranności wymaganej od profesjonalisty i taki też miernik należy przyjąć jako wzorzec oceny zawinienia w przekroczeniu terminu do dokonania czynności procesowej, w kontekście przesłanek przewidzianych w art. 86 § 1 i art. 87 § 2 p.p.s.a."
2) "[W]brew okolicznościom niniejszej sprawy Sąd pierwszej instancji ograniczył się do oceny niezłożenia przez pełnomocnika w terminie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, pomijając rażące niedbalstwo i ukrywanie przez niego tego faktu przed mocodawcą przez ponad 16 miesięcy oraz skutków jakie w związku z tym były następstwem tych rażących, a przez to wyjątkowych naruszeń w przypadku doradcy podatkowego wykonującego zawód zaufania publicznego Nie było to zatem zdarzenie incydentalne. Naruszenia obowiązków miały bowiem charakter ciągły i były ze sobą ściśle powiązane - dotyczyły tej samej sprawy, szkodziły Skarżącej, były przed nią ukrywane, a więc były intencjonalne".
3) "Kolejność czynności podejmowanych przez Spółkę po powzięciu wiadomości o ukrywaniu przed nią przez doradcę podatkowego faktycznej sytuacji prawnej (a przez to finansowej) dotyczącej jej skargi w sprawie I SA/Po 113/23, należała do jej uznania (...)".
4) "Nie można podzielić (...) poglądu Sądu pierwszej instancji, że ocena działań pełnomocnika naruszającego w rażący sposób zasady etyki zawodu poprzez rażące niedbalstwo i działanie na szkodę mocodawcy poprzez jego ukrywanie przez ponad 16 miesięcy, jest możliwa tylko po przeprowadzeniu postępowania karnego".
5) "W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawione przez Spółkę dowody w pełni uzasadnia wystąpienie wyjątkowych okoliczności dotyczących dopuszczenia się przez doradcę podatkowego rażącego niedbalstwa a następnie oszustwa poprzez jego ukrywanie przed mocodawcą i działania przez to na jego szkodę, nadużywając zaufania mocodawcy, na co wskazuje także Rzecznik, jak również na uprawdopodobnienie przez Spółkę braku jej winy w uchybieniu terminu".
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpatrującego obecnie sprawę, z powyżej przedstawionych tez można wywnioskować, że w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r., I FZ 166/25, NSA nie odstąpił od dominującego poglądu orzecznictwa, zgodnie z którym zawinione uchybienie terminu do dokonania określonej czynności przez zawodowego pełnomocnika obciąża jego mocodawcę, który nie może powoływać się na to, że sam nie ponosi winy w uchybieniu terminu, gdyż wyłączną winę ponosi jego pełnomocnik. Przykładem tej ugruntowanej linii orzeczniczej jest postanowienie NSA z dnia 25 listopada 2025 r., I FZ 193/25, w którym wskazano m.in.: "Istotą pracy zawodowego pełnomocnika jest (...) rzetelne dbanie o interesy mocodawcy, m.in. poprzez dokonywanie w terminie wszystkich czynności proceduralnych umożliwiających stronie pełny udział w postępowaniu. Pełnomocnik ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jakby działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się zawodowego pełnomocnika, w tym także negatywne skutki uchybień lub czynności wadliwie dokonanych. Skutki prawne działań i zaniechań pełnomocnika obciążają zastępowaną przez niego stronę (por. np. postanowienie NSA z dnia 21 października 2014 r., I GZ 479/14), wywierając bezpośredni skutek dla mocodawcy w okresie istnienia umocowania, zatem zawinione niedokonanie czynności procesowej przez pełnomocnika nie powoduje ekskulpacji skarżącej (por. też np. postanowienie NSA z dnia 24 listopada 2021 r., I FZ 213/21)". Inne przykładowe orzeczenia, na które można w tym względzie wskazać to postanowienia NSA z dnia: 14 września 2011 r., I OZ 667/11 ("strona reprezentowana przez pełnomocnika działa w taki sposób, jakby sama dokonywała czynności procesowych, tyle że przy wykorzystaniu profesjonalnej pomocy. Oznacza to, że w konsekwencji ponosi również odpowiedzialność związaną z wyborem pełnomocnika oraz skutki jego działań i zaniechań"; analogicznie np. w postanowieniu z dnia 29 lipca 2004 r., FZ 110/04, czy w postanowieniu z dnia 12 lutego 2019 r., I FZ 18/19); 26 maja 2014 r., II FZ 679/14 ("Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jakby działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika"); 16 maja 2023 r., II OZ 263/23 ("błędy popełnione przez profesjonalnego pełnomocnika traktowane są jako błędy reprezentowanej przez niego strony postępowania"). Jest to zatem stanowisko silnie i od wielu lat ugruntowane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym.
Przywołanie powyższego poglądu orzecznictwa było zasadne przede wszystkim dlatego, że w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r. Naczelny Sąd Administracyjny nie zawarł wywodu mogącego prowadzić do wniosku, że Sąd tego – ugruntowanego – stanowiska nie podziela. Wręcz przeciwnie, jak wynika z powyższego wyliczenia głównych tez postanowienia według NSA "gdy strona reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika, to brak jego winy jest warunkiem przywrócenia terminu przez sąd, bowiem to na nim spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych" (por. pkt 1 wyliczenia).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznającego obecne zażalenie powodem podzielenia w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r. stanowiska spółki było uznanie przez Sąd, że w sprawie wystąpiło tak rażące niedbalstwo pełnomocnika, a następnie oszustwo poprzez ukrywanie skutków tego niedbalstwa przed mocodawcą i działanie przez to na jego szkodę, że należy to kwalifikować jako uprawdopodobnienie przez tegoż mocodawcę (tj. spółkę) braku winy w uchybieniu terminu (por. pkt 2 i 5 wyliczenia). Sąd odwołuje się do rażącego naruszenia przez byłego pełnomocnika zasad etyki zawodu (pkt 4 wyliczenia) i intencjonalnego, wręcz przestępczego działania tego pełnomocnika (pkt 2 i 5). Należy w związku z tym uznać, że zdaniem Sądu odstąpienie od zasady ponoszenia przez mocodawcę konsekwencji niestaranności i uchybień zawodowego pełnomocnika usprawiedliwia celowe działanie przez tego pełnomocnika na szkodę mocodawcy.
Co jednak istotne, ocena, że właśnie z takim – celowym i o naturze przestępczej – działaniu byłego pełnomocnika spółki, mamy do czynienia w sprawie, została przez Sąd w postanowieniu w sprawie I FZ 166/25 dokonana na podstawie przedstawionych przez spółkę dowodów (por. pkt 5 wyliczenia).
Tymczasem, jak wynika z ustaleń dokonanych przez sąd pierwszej instancji już po wydaniu postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r., spółka nie ujawniła Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu całokształtu relewantnych dla rozstrzygnięcia zażalenia informacji. Spółka, składając w dniu 11 sierpnia 2025 r. zażalenie od postanowienia z dnia 25 lipca 2025 r., wskazała, że złożyła do prokuratury rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jednakże spółka nie poinformowała Sądu, że w postanowieniu z dnia 27 sierpnia 2025 r. (a więc na długo przed wydaniem postanowienia w sprawie I FZ 166/25) asesor Prokuratury Rejonowej Poznań – Stare Miasto w Poznaniu odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Co prawda Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r. nie zgodził się z sądem pierwszej instancji, że ocena działań pełnomocnika naruszającego w rażący sposób zasady etyki zawodu poprzez rażące niedbalstwo i działanie na szkodę mocodawcy poprzez jego ukrywanie przez ponad 16 miesięcy, jest możliwa tylko po przeprowadzeniu postępowania karnego (por. pkt 4 wyliczenia), niemniej nie sposób obecnie stwierdzić, czy dysponując postanowieniem z dnia 27 sierpnia 2025 r. o odmowie wszczęcia śledztwa, Sąd w dalszym ciągu stwierdziłby, że przedstawione przez spółkę dowody świadczą o dopuszczeniu się przez doradcę podatkowego rażącego niedbalstwa, a następnie oszustwa poprzez jego ukrywanie przed mocodawcą i działaniu przez to na jego szkodę. W takiej sytuacji trzeba uznać, że ocena niekompletnego stanu faktycznego przedstawionego Sądowi przez spółkę nie powinna wiązać sądu pierwszej instancji w myśl art. 190 p.p.s.a. Ujawnienie w toku ponownego rozpoznawania sprawy postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa (choć nieprawomocnego) – w powiązaniu z innymi okolicznościami faktycznymi ustalonymi w tym postępowaniu (jak np. złożenie skargi do Dolnośląskiego Oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych na początku 2026 r.) – uzasadnia stwierdzenie, że stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że ocena stanu faktycznego dokonana w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r., I FZ 166/25, straciła aktualność. Konieczne jest w związku z tym ponowne dokonanie oceny całokształtu stanu faktycznego sprawy pod kątem wystąpienia przesłanek do przywrócenia terminu z art. 86 § 1 i art. 87 § 2 p.p.s.a., bez związania na podstawie art. 190 p.p.s.a. stanowiskiem wyrażonym w tym względzie przez Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r.
Wymaga podkreślenia, że o ile sąd administracyjny jest właściwy do rozstrzygania o kwestii ewentualnego przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej, w tym dokonania oceny, czy strona uprawdopodobniła, że do uchybienia terminu doszło bez jej winy, sąd ten nie jest organem właściwym do oceny, czy zachowanie danej osoby wypełnia znamiona czynu zabronionego, jak również nie bada zasadności pociągnięcia zawodowego pełnomocnika do odpowiedzialności dyscyplinarnej. W sytuacji, gdy właściwe organy (prokuratura, sąd karny, rzecznik dyscyplinarny) mają wiedzę na temat zastrzeżeń spółki pod adresem byłego pełnomocnika, przed dokonaniem oceny, czy w okolicznościach sprawy doszło do celowego działania pełnomocnika spółki na jej szkodę, zasadne jest uzyskanie przez sąd pierwszej instancji informacji na temat wyników zainicjowanych przez spółkę postępowań karnych/dyscyplinarnych. Należy podkreślić, że ma to ogromne znaczenie dla rozstrzygnięcia wniosku, odmiennie należy bowiem oceniać zaniedbanie wykonania czynności przez zawodowego pełnomocnika i celowe działanie tego pełnomocnika zmierzające do pokrzywdzenia skarżącej. Błędy ze strony pełnomocnika co do zasady nie stanowią okoliczności mieszczącej się w katalogu przesłanek braku winy w uchybieniu terminu, jednakże celowe działanie pełnomocnika na niekorzyść strony nie może być akceptowane przez sąd administracyjny poprzez obciążanie jej skutkami nadużycia jej zaufania przez pełnomocnika, który sprzeniewierzył się swoim obowiązkom rzetelnego i profesjonalnego reprezentowania jej interesów. Wyciąganie przez sąd wobec takiej strony konsekwencji działania podjętego w celu jej pokrzywdzenia przez zawodowego pełnomocnika tylko zwiększałoby wyrządzoną takiej stronie szkodę.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego na obecnym etapie postępowania nie jest możliwe dokonanie miarodajnej oceny, czy istotnie były pełnomocnik spółki celowo działał na jej szkodę. Konstatacja dokonana w tym względzie w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r. nie może być uznana za miarodajną, jak już bowiem zauważono, Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy I FZ 166/25 nie miał pełnej wiedzy na temat relewantnych dla rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych. Oceny celowości działania byłego pełnomocnika spółki na jej szkodę dokona w związku z tym – nie będąc związanym stanowiskiem z postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r. – sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Sąd będzie nadto zobowiązany do wyważenia konstytucyjnego prawa spółki do sądu z zasadą ponoszenia przez mocodawcę ryzyka (i konsekwencji) niedbałego działania pełnomocnika.
Podsumowując powyższe należy uznać, że:
1) sąd pierwszej instancji w zaskarżonym postanowieniu naruszył art. 190 w zw. z art. 197 § 2 i art. 88 p.p.s.a., brak było bowiem podstaw do stwierdzenia niedopuszczalności wniosku, który został już przez NSA uznany za podlegający rozpoznaniu co do meritum;
2) sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 190 w zw. z art. 197 § 2 oraz art. 86 i art. 87 p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu, stan faktyczny sprawy ujawniony przy ponownym rozpoznawaniu sprawy po uchyleniu postanowienia z dnia 25 lipca 2025 r. (w tym co do okoliczności istniejących na dzień wydawania postanowienia w sprawie I FZ 166/25, lecz nieznanych Sądowi wydającemu to postanowienie) uległ bowiem takiej zmianie, że stanowisko wyrażone w tym zakresie przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie I FZ 166/25 straciło na aktualności i nie może być uznane za wiążące sąd pierwszej instancji.
Nawiązując do argumentacji zażalenia można się też zgodzić ze spółką, że nie ma dużego znaczenia to, kiedy spółka zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, czy kiedy złożyła skargę na pełnomocnika do KIDP – w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r. NSA uznał kolejność działań spółki za nieistotną i w tym względzie nie ma podstaw do odstąpienia od tego stanowiska.
Pozostałe zarzuty zażalenia nie zasługują na uwzględnienie. Spółka opiera swój wywód na założeniu pełnego związania sądu pierwszej instancji stanowiskiem NSA z postanowienia w sprawie I FZ 166/25, którego to poglądu Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający obecne zażalenie nie podziela. Twierdzenie spółki, że stan faktyczny po wydaniu postanowienia z dnia 4 listopada 2025 r. "nie uległ żadnej zmianie" nie jest prawidłowe – jak wskazano wyżej, wydając postanowienie z dnia 4 listopada 2025 r., Sąd nie miał pełnej wiedzy na temat relewantnych dla rozstrzygnięcia zażalenia okoliczności faktycznych, które to okoliczności zostały ujawnione dopiero w toku ponownego rozpoznawania sprawy przez sąd pierwszej instancji, co doprowadziło do istotnej zmiany stanu faktycznego podlegającego ocenie pod kątem przesłanek z art. 86-87 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela też stanowiska spółki, że sąd pierwszej instancji nie miał podstaw do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, gdyż NSA w postanowieniu z dnia 4 listopada 2025 r. przesądził o zasadności wniosku o przywrócenie terminu. Należy przypomnieć, że gdyby NSA uznał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną, zastosowałby art. 188 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. i wydał rozstrzygnięcie reformatoryjne, do czego w okolicznościach sprawy nie doszło. Sąd administracyjny ma prawo do przeprowadzenia – choć w ograniczonym zakresie (por. art. 106 § 3 p.p.s.a.) – czynności wyjaśniających, jeśli jest to konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w badanej sprawie podjęcie takich czynności przez sąd było usprawiedliwione.
Również argumentacja przedstawiona w piśmie Rzecznika nie zasługuje na uwzględnienie, pełnomocnik Rzecznika koncentruje się bowiem na tym, że były pełnomocnik spółki działał celowo na szkodę swojego mocodawcy, a wszelkie podejmowane przez niego czynności (w tym np. złożenie pierwotnego wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku) były czynione dla pozoru. Choć Naczelny Sąd Administracyjny, jak wskazano już wyżej, zgadza się z Rzecznikiem, że sąd pierwszej instancji nie miał podstaw do ponownego odrzucenia wniosku spółki, dalej idące tezy Rzecznika, np. co do niemożności czynienia ustaleń faktycznych przez sąd pierwszej instancji, nie są zasadne, z podanych wyżej przyczyn.
Rozpoznając ponownie wniosek spółki, sąd pierwszej instancji powinien ustalić wynik działań zainicjowanych przez spółkę w zakresie postępowania karnego i dyscyplinarnego, uwzględniając ewentualnie wydane w tym względzie orzeczenia przy ocenie przesłanki celowego działania przez byłego pełnomocnika spółki na jej szkodę, a następnie uwzględnienia tej oceny przy zbadaniu spełnienia przesłanki uprawdopodobnienia, że do uchybienia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku doszło bez winy spółki.
Ze wskazanych przyczyn, działając na podstawie art. 185 § 1 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.
O zwrocie wpisu od zażalenia orzeczono na podstawie art. 232 § 1 pkt 2 p.p.s.a.
Sylwester Marciniak
Sędzia NSA
-----------------------
2