4. W zażaleniu na postanowienie odmowne z dnia 26 maja 2025 r. Spółka wniosła o jego zmianę i przywrócenie uchybionego terminu.
Według niej Sąd pierwszej instancji nadmiernie restrykcyjnie podszedł do zakresu wymaganej weryfikacji terminów, zaakcentował wyłącznie błąd pełnomocnika, a zmarginalizował błąd operatora pocztowego w toku doręczania przesyłki zawierającej odpis postanowienia o odrzuceniu skargi kasacyjnej.
5. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
5.1. Zażalenie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż zaskarżone postanowienie nie odpowiadało prawu.
5.2. Zgodnie z art. 86 § 1 P.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 P.p.s.a.).
Brak winy w uchybieniu terminu - jako przesłanka jego przywrócenia - winien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, przy czym nie jest możliwe przywrócenie terminu, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Nadto miernik należytej staranności w dochowaniu terminu do wniesienia pisma procesowego ulega podwyższeniu do szczególnej staranności w przypadku zawodowych pełnomocników procesowych.
5.3. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w rozpoznanej sprawie przyjąć należało, że Spółka działaniami swojego pełnomocnika w sposób niezawiniony uchybiła terminowi, uprawdopodabniając jednocześnie wystąpienie okoliczności o tym świadczących.
5.4. W ramach sprawy zakończonej postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 lutego 2025 r., sygn. akt I FZ 18/25, przesądzone już zostało, że: 1) doręczenie pełnomocnikowi Spółki - na warunkach fikcji prawnej z art. 73 P.p.s.a. - korespondencji zawierającej odpis postanowienia o odrzuceniu skargi kasacyjnej miało miejsce w dniu 16 września 2024 r.; 2) zażalenie wniesione po upływie 7 dni od tej daty było spóźnione i dlatego podlegało odrzuceniu.
Ustalenia temu towarzyszące oraz oceny prawne z nimi związane nie mogły podlegać ponownej weryfikacji w ramach niniejszej sprawy. W konsekwencji skonstatować należało, że doszło do złożenia zażalenia z uchybieniem terminu właściwego do dokonania tego rodzaju czynności procesowej.
5.5. Natomiast podnoszone przez pełnomocnika Spółki okoliczności towarzyszące sposobowi doręczenia korespondencji sądowej zawierającej wspomniany odpis postanowienia odrzucającego skargę kasacyjną, mogły i musiały zostać ocenione w niniejszym postępowaniu z perspektywy zawinienia albo braku zawinienia w uchybieniu terminu zażaleniowego.
5.5.1. Po pierwsze, dokonując takiej oceny w punkcie wyjścia podkreślenia wymagało, że to nie pełnomocnik Spółki doręczał sobie odpis postanowienia o odrzuceniu skargi kasacyjnej, lecz to Sąd jemu doręczał taki odpis.
Skoro zatem Sąd z kilku możliwych sposobów doręczeń (zob. art. 65 § 1 P.p.s.a.) zdecydował się na doręczenie przez operatora pocztowego, to tego rodzaju wybór "obciąża" Sąd. Ewentualne więc nieprawidłowości w działaniach/czynnościach podmiotu pocztowego idą przede wszystkim na konto Sądu posługującego się tym sposobem doręczenia i co do zasady nie mogą negatywnie wpływać na prawa adresata przesyłki sądowej, nawet wtedy, gdy jest nim jak w tej sprawie zawodowy pełnomocnik w osobie radcy prawnego reprezentujący Spółkę.
5.5.2. Po drugie, we wspomnianej wyżej procedurze doręczenia korespondencji brali udział wyłącznie profesjonalni uczestnicy obrotu, gdyż do takich trzeba zaliczyć Sąd - w tym przypadku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, operatora pocztowego - w tej sprawie Pocztę Polską S.A. oraz radcę prawnego - występującego w charakterze pełnomocnika Spółki.
Czynności wszystkich tych podmiotów należało identyfikować poprzez pryzmat zawodowego ich wykonywania i nie deprecjonować jednych kosztem drugich, a zwłaszcza przypisywać winę przy braku krytycznej weryfikacji owych czynności.
5.5.3. Po trzecie, do doręczania pism w postępowaniu sądowym (przed sądem administracyjnym) przez operatora pocztowego stosuje się tryb doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym, jeżeli przepisy rozdziału 4 "Doręczenia" ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie stanowią inaczej (zob. art. 65 § 2 P.p.s.a.).
Przepisy wspomnianego rozdziału w połączeniu z przepisami art. 131 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego oraz przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 maja 2020 r. w sprawie szczegółowego trybu i sposobu doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym (Dz. U. z 2024 r. poz. 19) przewidują zatem ściśle określony reżim prawny w jakim winno odbywać się doręczanie pism sądowych w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Na operatorze pocztowym ciąży przy tym szereg obowiązków/czynności, których sposób realizacji jest prawnie uregulowany. Skoro tak, to co do zasady można domniemywać, że powinności te są przez niego - jako podmiot zawodowo realizujący doręczanie przesyłek - należycie wykonywane, a zwłaszcza z poszanowaniem właściwych temu procesowi regulacji prawnych.
5.6. W świetle tych istotnych uwag, zarysowanych w punktach poprzednich (5.5.1-5.5.3), niesporny w sprawie fakt wydania przez operatora pocztowego korespondencji sądowej pełnomocnikowi Spółki w dniu 17 września 2024 r., w tym konkretnym przypadku rzutował na ocenę zawinienia względem niezachowania terminu czynności obejmującej wniesienie zażalenia na tak doręczone postanowienie o odrzuceniu skargi kasacyjnej.
Przyjąć należało, że Spółka uprawdopodobniła okoliczność, że to działania operatora pocztowego w zakresie doręczenia korespondencji sądowej spowodowały niezawinione przez nią (jej pełnomocnika) uchybienie terminowi do wniesienia zażalenia.
W szczególności prawdopodobne mogło być, że w drugim awizo z dnia 10 września 2024 r. znalazła się informacja o możliwości odbioru przesyłki z placówki pocztowej do dnia 17 września 2024 r. (włącznie). Gdyby bowiem na taką możliwość operator pocztowy nie wskazał, to w dacie tej nie wydałby sądowej przesyłki poleconej/rejestrowej. Po upływie bowiem terminu jej przechowywania następuje zwrot takiej przesyłki do nadawcy i wykluczona staje się możliwość wydania jej adresatowi.
Na rzecz prawdopodobieństwa wystąpienia takiej sytuacji, tj. wadliwego określenia końcowej daty przechowywania przesyłki i w konsekwencji wydania jej adresatowi w tej dacie, przemawiać mogły współstosowane przepisy prawne obowiązujące operatora pocztowego. Mianowicie chodzi o przepisy wspomnianego już rozporządzenia w sprawie szczegółowego trybu i sposobu doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym. Przewidują one, że w przypadku, gdy nie nastąpi odbiór przesyłki w terminie wynikającym z pierwszego zawiadomienia o nadejściu przesyłki, placówka pocztowa operatora sporządza powtórne zawiadomienie o możliwości jej odbioru w terminie kolejnych siedmiu dni, licząc od dnia następnego po dniu pozostawienia zawiadomienia i przechowuje przesyłkę przez okres siedmiu dni, licząc od dnia następnego po dniu pozostawienia powtórnego zawiadomienia; przesyłkę zaś niepodjętą, po opatrzeniu stosownymi danymi, odsyła sądowi wysyłającemu niezwłocznie po upływie ostatniego dnia do odbioru przesyłki (zob. § 8 ust. 2 pkt 1 i pkt 3 oraz § 10). W tej sprawie nie było sporne również to, że drugie zawiadomienie (awizo) miało miejsce w dniu 10 września 2024 r., co właśnie korespondowałoby z datą 17 września 2024 r. na którą wskazywał pełnomocnik Spółki.
Wprawdzie ta regulacja prawna o charakterze podustawowym jest odmienna od rozwiązania wynikającego z zastosowanych przez Sąd w sprawie Spółki dotyczącej odrzucenia zażalenia przepisów art. 73 § 4 w związku z § 3 P.p.s.a., co oznaczało niemożność jej bezpośredniego zastosowania. Niemniej jednak faktyczne wydanie przesyłki adresatowi w dniu 17 września 2024 r. prawdopodobnym czyniło okoliczność, że operator pocztowy postąpił według przepisów regulujących doręczanie pism sądowych w postępowaniu cywilnym, bez ich modyfikacji co do wskazania końcowego terminu odbioru przesyłki (podając datę końcową odbioru jako 17 zamiast 16 września 2024 r.).
Pełnomocnik Spółki był zatem usprawiedliwiony w swoich działaniach, które oparł na okoliczności wydania mu przesyłki w dniu 17 września 2024 r. Mimo, że miał on status pełnomocnika zawodowego, to nie można było zasadnie czynić mu zarzutu, że winien zweryfikować - a w istocie podważyć - prawidłowość czynności innego uczestnika procedury doręczania, też będącego podmiotem zawodowym, wykonującym swoje zadania w ramach przypisanego reżimu prawnego i dodatkowo na zlecenie Sądu. W tym przypadku o winie pełnomocnika nie mogło zatem świadczyć poprzestanie na odbiorze przesyłki i wedle daty tej czynności formułowanie dalszych kroków procesowych (tzw. wniesienie zażalenia w terminie liczonym od daty faktycznego doręczenia korespondencji sądowej).
5.7. Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 w związku z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a. (w zakresie jej punktu pierwszego) oraz art. 86 § 1 w związku z art. 193 i w związku z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a. (w zakresie jej punktu drugiego) orzekł jak w sentencji niniejszego postanowienia.