Zdaniem spółki samo prowadzenie postępowania restrukturyzacyjnego świadczy o jej złej kondycji finansowej. Przywołane przez sąd pierwszej instancji posiadane przez spółkę środki finansowe zostały w całości przewidziane na realizację rat układu oraz bieżące koszty działalności. Wykorzystanie tych środków do wykonania decyzji fiskalnej w wysokości kilkunastu milionów złotych oznaczałoby natychmiastowe przerwanie płynności finansowej spółki i niewykonanie układu.
Autor zażalenia podkreślił, że informacje i dokumenty dotyczące postępowania restrukturyzacyjnego były sądowi przedstawiane w związku z postępowaniem o przyznanie prawa pomocy, stąd sąd powinien był je uwzględnić przy rozpoznawaniu wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji.
Organ nie skorzystał z możliwości wniesienia odpowiedzi na zażalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności trzeba wskazać, że poza sporem jest to, że spółka w żaden sposób nie uzasadniła swojego wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji, ograniczając się do samego złożenia tego wniosku w petitum wniesionej przez siebie skargi. Brak jakiegokolwiek uzasadnienia wniosku o udzielenie ochrony tymczasowej należy ocenić wyjątkowo negatywnie w sytuacji, gdy skargę sporządził pełnomocnik zawodowy (adwokat i doradca podatkowy), zwłaszcza że nie może być mowy o omyłkowym niezawarciu w skardze odpowiedniego wywodu w tym względzie. Trzeba zauważyć, że wniosek skierowany został równocześnie do organu odwoławczego (na podstawie art. 61 § 2 pkt 1 p.p.s.a.) i do sądu pierwszej instancji (na podstawie art. 61 § 3 p.p.s.a.), a odmawiając wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji w postanowieniu z dnia 19 marca 2025 r. organ odwoławczy wskazał już jednoznacznie, że spółka "w skardze nie przedstawiła jakichkolwiek okoliczności motywujących (...) wniosek". W takiej sytuacji zaniechanie przedstawienia sądowi pierwszej instancji dodatkowej argumentacji, która mogłaby wskazywać na potrzebę udzielenia ochrony tymczasowej, po czym zarzucanie w zażaleniu, że sąd w sposób niewystarczający zanalizował informacje przedłożone w toku innego postępowania wpadkowego (z wniosku o przyznanie prawa pomocy), należy ocenić negatywnie.
Jeśli intencją spółki było zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z możliwym wpływem egzekucji kwot należności wynikających z zaskarżonej decyzji na jej działalność, w tym zwłaszcza w zakresie utraty płynności, zagrożenia upadłością czy utratą kadry pracowniczej, należało zakomunikować te zagadnienia sądowi pierwszej instancji w sposób jasny i jednoznaczny, w kontekście – co wymaga podkreślenia – przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. (które, co oczywiste, nie były rozważane w toku postępowania w przedmiocie prawa pomocy). Wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji pozostał tymczasem pozbawiony uzasadnienia. Trzeba zwrócić uwagę, że postępowanie zażaleniowe służy dokonaniu kontroli instancyjnej (zweryfikowaniu prawidłowości) postanowienia sądu pierwszej instancji w przedmiocie odmowy wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, a nie ponownej ocenie zasadności wniosku w tym przedmiocie. Nie można zatem dopiero na etapie postępowania zażaleniowego składać uzasadnionego w świetle przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. wniosku o udzielenie ochrony tymczasowej, nie do Naczelnego Sądu Administracyjnego należy bowiem rozważanie – po raz pierwszy – czy przesłanki z tego przepisu zostały spełnione w sytuacji, gdy poza sporem jest to, że skarżąca nie wywiązała się ze swoich obowiązków w zakresie prawidłowego uzasadnienia wniosku i poparcia go stosownymi dokumentami. Sąd pierwszej instancji, rozpoznając wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji organu administracji publicznej, nie działa z urzędu i nie jest władny sam poszukiwać okoliczności uzasadniających wniosek strony postępowania, czy też domyślać się jej intencji w tym zakresie. Dotyczy to też analizy informacji przekazanych w toku postępowania o przyznanie prawa pomocy – spółka w istocie zdaje się oczekiwać, że sygnalizowanie w toku tego postępowania kwestii zawartego w toku postępowania restrukturyzacyjnego układu powinno skutkować szerokim rozważaniem z urzędu konsekwencji tej okoliczności przez sąd w trakcie rozważania ewentualnego udzielenia ochrony tymczasowej. Naczelny Sąd Administracyjny tego stanowiska nie podziela. Za trafne należy uznać posiłkowanie się przez sąd pierwszej instancji jednoznacznymi informacjami dotyczącymi przychodów spółki, czy środków finansowych będących w jej dyspozycji, zbyt daleko idące byłoby natomiast oczekiwanie zastąpienia skarżącej w wywiedzeniu o możliwych zagrożeniach i niebezpieczeństwach związanych z wykonaniem zaskarżonej decyzji na podstawie argumentacji przedstawianej przez skarżącą w postępowaniu o przyznanie prawa pomocy. Czym innym jest bowiem przejęcie "surowych danych" dotyczących finansów spółki z innego postępowania wpadkowego, czym innym domyślanie się możliwego wpływu podawanych w innym kontekście (tj. w celu uzyskania prawa pomocy) informacji na kwestię spełnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a.
W związku z powyższym należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji nie naruszył prawa poprzez uznanie, że spółka nie wykazała, że wykonanie decyzji wywoła niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. To spółkę obciążał natomiast obowiązek przekonania sądu o zaistnieniu takich przesłanek. Sąd nie miał natomiast podstaw do domyślania się z urzędu tego, w jaki sposób wykonanie zaskarżonej decyzji może wpływać na bieżącą sytuację skarżącej. Przedstawienie argumentacji w tym zakresie w zażaleniu nie świadczy o tym, że sąd działał nieprawidłowo, skoro jego ocena dotyczyła wniosku, który nie był w żaden sposób uzasadniony.
W uzupełnieniu powyższego należy dodać, że spółka zdaje się sugerować, że sama w sobie okoliczność restrukturyzacji i zawarcia (oraz konieczności wykonania) układu powinny być uznane za wystarczające do udzielenia skarżącej ochrony tymczasowej. Jest to stanowisko błędne, gdyby bowiem intencją ustawodawcy było takie uregulowanie procesowej sytuacji podmiotów, wobec których prowadzone jest postępowanie restrukturyzacyjne lub które zawarły układ, nic nie stało na przeszkodzie takiemu sformułowaniu przepisów, by dochodziło w takich przypadkach do automatycznego udzielenia ochrony tymczasowej w toku postępowania sądowoadministracyjnego. Przepisów takich brak, co oznacza, że podmioty takie jak spółka nie są zwolnione od wymogu przekonania sądu, że w ich konkretnej sytuacji zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Jak już zaznaczono, spółka nie wykazała zaistnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. W takiej sytuacji zaskarżone postanowienie należy uznać za zgodne z prawem, a zarzuty zażalenia za niezasługujące na uwzględnienie.
Ze wskazanych przyczyn, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie.
Sylwester Marciniak
Sędzia NSA
-----------------------
1