Organ nie wniósł odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się niezasadna.
Z akt sprawy wynika, że istota sporu w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do oceny, czy skarżącej w kontrolowanym postępowaniu egzekucyjnym przysługuje status strony.
Kluczowe znaczenie ma w tym kontekście właściwe odczytanie pojęcia "zobowiązany" w myśl przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Podmiotem uprawnionym do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie umorzenia postępowania egzekucyjnego jest bowiem jedynie zobowiązany oraz wierzyciel (art. 59 § 5 u.p.e.a.). Legalną definicję zobowiązanego zamieszono w art. 1a pkt 20 u.p.e.a.
Przechodząc do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów należy wskazać, że przede wszystkim zarówno organ odwoławczy, jak i Sąd pierwszej instancji prawidłowo wskazał, że skarżąca wniosła zażalenie w imieniu własnym. Zarzuty skargi kasacyjnej wskazujące, że organ nie poczynił w tym zakresie żadnych ustaleń, należy uznać za niezasadne. Należy się zgodzić, że nie było w tym zakresie wątpliwości co do tego, w jakim charakterze skarżąca składa zażalenie na zaskarżone postanowienie. W tej sytuacji zarzut naruszenia art. 32 k.p.a. oraz art. 33 k.p.a. jest niezasadny.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że zażalenie jest niedopuszczalne, jeżeli zostało wniesione przez osobę, która nie jest stroną danego postępowania oraz, że organ prawidłowo zastosował art. 134 k.p.a., który stanowi, że organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność zażalenia, tym samym stwierdzając brak legitymacji skarżącej do jego wniesienia. Sąd ten trafnie zauważył, że w uzasadnieniu skarżonego postanowienia przywołano - niezasadnie - argumenty i przepisy dotyczące zarzutów w sprawie egzekucji administracyjnej, podczas gdy przedmiotem sprawy była odmowa umorzenia postępowania egzekucyjnego wobec małżonka skarżącej. Natomiast z punktu widzenia związania Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzutami złożonej skargi kasacyjnej należy wskazać, że kwestia ta pozostaje poza zakresem rozpoznania środka odwoławczego.
Mając na uwadze, że w zaskarżonym postanowieniu prawidłowo wskazano stronę, zarzut naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. nie zasługiwał na uwzględnienie. Wprawdzie uzasadnienie postanowienia jest wadliwe, ale uchybienie to nie wywarło żadnego wpływu na jego treść. Prawidłowo powołano podstawę prawną rozstrzygnięcia, tj. art. 134 w związku z art. 144 k.p.a. Poza tym obok niewłaściwie powołanego art. 34 § 3 u.p.e.a. - przedstawiono prawidłowe rozważania dotyczące braku legitymacji skarżącej do wniesienia zażalenia na postanowienie odmawiające umorzenia postępowania egzekucyjnego w sprawie, w której to skarżąca nie jest zobowiązaną, a zobowiązanym jest jej małżonek. W tym przypadku powołanie niewłaściwej podstawy prawnej nie miało istotnego wpływ na wynik sprawy. Tym samym zarzut naruszenia art. 125 § 3 k.p.a. należało uznać za nieusprawiedliwiony.
W związku z powyższym stanowisko Sądu pierwszej instancji uznać należało za odpowiadające prawu. Sąd ten nie naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a., skoro nie miał podstaw do uwzględnienia skargi. Natomiast skarżącej nie ograniczono możliwości obrony jej praw, ponieważ zasadnie wskazano, że skarżąca nie miała legitymacji procesowej do wniesienia zażalenia na postanowienie organu, pomimo tego, że egzekucja jest prowadzona z majątku wspólnego.
Dlatego na podstawie art. 184 p.p.s.a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.