WSA w Łodzi, po rozpoznaniu skargi zobowiązanego na postanowienie organu odwoławczego, oddalił skargę.
Sąd podzielił także stanowisko organów że w sprawie zastosowano najmniej uciążliwy środek egzekucyjny. Dodał, że sednem zarzutu opartego na przesłance zastosowania zbyt uciążliwego środka jest stwierdzenie, że organ egzekucyjny spośród kilku możliwych środków, z których każdy prowadziłby do osiągnięcia tożsamego rezultatu, wybrał środek powodujący największą dolegliwość dla zobowiązanego. Dla skuteczności takiego zarzutu, zobowiązany musiałby wykazać w pierwszej kolejności, że organ egzekucyjny miał w ogóle wybór jednego z kilku środków zmierzających bezpośrednio do realizacji zabezpieczenia. Ponadto powinien był wykazać, że organ egzekucyjny wybrał środek, który w konkretnych okolicznościach okazał się dla zobowiązanego najbardziej dolegliwy. Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie miała jednak miejsca, ponieważ skarżący nie wskazał konkurencyjnego środka w postępowaniu egzekucyjnym, który byłby mniej dla niego uciążliwy, a który jednocześnie prowadziłby bezpośrednio do wykonania dochodzonego obowiązku.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Łodzi wniósł zobowiązany, zaskarżając ten wyrok w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a., zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c P.p.s.a. - poprzez oddalenie skargi mimo naruszenia przez organy art. 7 § 2 u.p.e.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. mimo niewzięcia przez organ pod uwagę, że zastosowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych środek jest środkiem zbyt uciążliwym, podczas gdy P.p.s.a. wprost przewiduje, że organy winny stosować takie środki egzekucyjne, które prowadzą bezpośrednio do wykonania obowiązku, ale jednocześnie są najmniej uciążliwe dla zobowiązanego,
2. art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c P.p.s.a. - poprzez oddalenie skargi mimo naruszenia przez organy podatkowe art. 7 K.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. mimo załatwienia sprawy przez organ bez uwzględnienia słusznego interesu skarżącego, w szczególności nieuwzględnienie okoliczności odnoszących się do sytuacji finansowej oraz osobistej skarżącego, podczas gdy z przywołanego przepisu Kodeksu postępowania administracyjnego jednoznacznie wynika, że organ winien się kierować w trakcie postępowania zasadą uwzględniania słusznego interesu obywateli.
Na tej podstawie skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Łodzi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie sprawy, na podstawie art. 188 P.p.s.a. Oprócz tego w skardze kasacyjnie wniesiono również o zasądzenie od organu na rzecz zobowiązanego kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że za uchyleniem wydanych w sprawie postanowień przemawia trudna sytuacja zobowiązanego.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Łodzi, w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz od zobowiązanego kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 z późn. zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania.
Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W przypadku zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, podkreślić należy, że prawidłowo sformułowany zarzut tego typu winien wskazywać konkretne regulacje procesowe, którym uchybił sąd pierwszej instancji, a także to, że naruszenie tego rodzaju regulacji mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Skarżący kasacyjnie nie może więc ograniczyć się w takim przypadku jedynie do wskazania, że do naruszenia określonych przepisów faktycznie doszło, ale musi wykazać, co najmniej potencjalny, związek przyczynowy pomiędzy tym naruszeniem, a wynikiem sprawy, tj. treścią zapadłego orzeczenia. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszym przypadku skarżący kasacyjnie sformułował przeciwko zaskarżonemu wyrokowi WSA w Łodzi dwa zarzuty, oparte na podstawie z art. 174 pkt 2 P.p.s.a., tj. naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
W pierwszym z ich, jako naruszony przez WSA w Łodzi wskazał, obok mającego wynikowy charakter art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), a więc określającego jeden ze sposobów orzekania przez wojewódzki sąd administracyjny (w przypadku uwzględnienia skargi z powodu naruszenia przepisów postępowania), także art. 7 § 2 u.p.e.a., który nakazuje wprost stosowanie środka egzekucyjnego (spośród kilku takich środków) najmniej uciążliwego dla zobowiązanego. Wykładnia tego ostatniego przepisu nie była przedmiotem sporu pomiędzy zobowiązanym a organami. Ich stanowiska natomiast diametralnie się różnią, jeżeli chodzi o zastosowanie tej regulacji (zwartej w nim normy) na gruncie okoliczności przedmiotowej sprawy.
Zgodzić się należy z WSA w Łodzi, że w sporze tym rację należy przyznać organom, gdyż brak jest podstaw do przypisania im niewzięcia pod uwagę treści art. 7 § 2 u.p.e.a., a co za tym idzie przyjęcia, że zastosowany wobec zobowiązanego środek egzekucyjny jest dla niego zbyć uciążliwy.
Po pierwsze bowiem zauważyć należy, że podnosząc tego rodzaju zarzut egzekucyjny, zobowiązany nie wskazał żadnego innego środka egzekucyjnego, który byłby dla niego mniej dolegliwy. Już więc tylko z tego względu jego zarzut uznać należało za gołosłowny, a przez to pozbawiony podstaw. Jego skuteczność można bowiem rozważać jedynie kontekście zestawienia różnych środków egzekucyjnych, cechujących się odmiennymi stopniami dolegliwości, nie zaś w aspekcie ogólnej dolegliwości egzekucji, rozumianej jako stosowanie środków przymusu w celu doprowadzenia do wykonania konkretnego obowiązku.
Po drugie nie można pominąć tego, że egzekucja z rachunku bankowego, ze swej istoty, jest najmniej dolegliwym środkiem egzekucyjnym, gdyż nie wiąże się z zajęciem konkretnych przedmiotów służących zobowiązanemu, a przy tym jej prowadzenie obwarowane jest stosownymi gwarancjami, mającymi na celu zabezpieczenie zaspokojenia podstawowych potrzeb zobowiązanego. Tak więc nie można in abstracto mówić o nadzwyczajnej dolegliwości tego rodzaju środka egzekucyjnego.
Po trzecie zaś, zarzutu egzekucyjnego, opartego na art. 7 § 2 u.p.e.a. nie można sprowadzać do podważenia celowości i zasadności prowadzenia egzekucji, rozumianej właśnie jako stosowanie przez organy egzekucyjne środków przymusu służących doprowadzeniu do wykonania lub zabezpieczenia wykonania konkretnych obowiązków (art. 1 pkt 2 u.p.e.a.). Do tego zaś dążył skarżący kasacyjnie w niniejszym przypadku, odwołując się w swojej skardze na czynności egzekucyjne nie do skutków zastosowania bardziej dolegliwego środka, spośród co najmniej dwóch różnych środków egzekucyjnych, ale do istoty egzekucji administracyjnej jako takiej i domagając się jej zaprzestania.
Z tego więc względu pierwszy z zarzutów jego skargi kasacyjnej uznać należało za pozbawiony podstaw.
Odnosząc się do drugiego z zarzutów skargi kasacyjnej również nie sposób uznać zasadności jego twierdzeń, w kontekście jego prawnej podstawy.
W tym wypadku również zauważyć należy, że wymieniony przez skarżącego kasacyjnie, jako naruszony przez WSA w Łodzi art. 7 K.p.a., statuujący między innymi zasadę uwzględniania w postępowaniu administracyjnym interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. W tym wypadku również brak jest podstaw do przyjęcia, że WSA w Łodzi dopuścił się uchybienia przedmiotowej regulacji. O ile bowiem rację ma skarżący kasacyjnie, że organ administracji publicznej winien się kierować w trakcie prowadzenia postępowania zasadą uwzględniania słusznego interesu obywateli, to w niniejszym przypadku brak jest podstaw do przyjęcia, że do uchybienia tejże zasady rzeczywiście doszło. Skarżący kasacyjnie nie wskazał bowiem wprost w czym konkretnie uchybienie tej zasadzie miałoby się przejawiać. Z jego argumentacji, bardzo ogólnikowej i nieodnoszącej się wprost do konkretnych czynności podejmowanych przez organy w postępowaniu egzekucyjnym wynika, że w ten sposób kwestionuje on samo prowadzenie wobec niego postępowania egzekucyjnego. W związku z tym brak jest podstaw do uznania zasadności jego stanowiska. Przepis art. 7 K.p.a. sam w sobie nie może bowiem stanowić podstawy do odstąpienia od prowadzenia postępowania egzekucyjnego, do czego skarżący zmierza. Jeżeli zaś chodzi o problematykę wyboru konkretnego środka egzekucyjnego, to w tym wypadku powtórzyć jedynie należy, że można się odnosić do tego zagadnienia jedynie z punktu widzenia zastosowania art. 7 ust. 2 u.p.e.a., który w tym wypadku (w podstawie prawnej tego zarzutu) został pominięty. Przytoczony w omawianym zarzucie art. 7 K.p.a., stanowi bowiem regulację natury ogólnej, nieodnoszącą się wprost do tego rodzaju zagadnienia.
Mając więc na względzie niezasadność obu zarzutów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną zobowiązanego.
Na podstawie art. 209, art. 204 pkt 1 P.p.s.a. oraz art. 207 § 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od skarżącego kasacyjnie na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi kwotę 360 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Obejmuje ona zwrot kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną.