W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Wobec tego, że Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się wystąpienia żadnej spośród wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. podstaw nieważności postępowania, Sąd rozpoznał sprawę w granicach skargi kasacyjnej i podniesionych zarzutów. Okazały się one nieuzasadnione, dlatego że Sąd pierwszej instancji prawidłowo wywiązał się z obowiązku sprawowania kontroli legalności administracji.
W pierwszej kolejności jednak należy zwrócić uwagę na niestaranność złożonego w tej sprawie środka odwoławczego. Spostrzeżenie to odnosi się zarówno do warstwy metodologicznej, jak i techniczno-redakcyjnej. Skarga kasacyjna należy do sformalizowanych środków prawnych, wymagających – w świetle art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. – określonej konstrukcji podnoszonych zarzutów. Powołując przepisy, których naruszenie skarżący zarzuca Sądowi pierwszej instancji należy czynić to precyzyjnie. Poza numerem jednostki redakcyjnej skarżący obowiązany jest wskazać, w jakim akcie prawnym ta jednostka się znajduje. Uczynić to należy poprzez określenie tytułu aktu prawnego, daty uchwalenia oraz miejsca publikacji. Posługiwanie się skrótowcami jest rzecz jasna dopuszczalne i pożądane, pod warunkiem wszakże, że autor pisma wyjaśni oznaczenie skróconego tytułu przy pierwszym jego powołaniu. W sporządzonym w tej sprawie środku odwoławczym jedynie w zakresie p.p.s.a. podano datę uchwalenia, miejsce publikacji oraz adekwatny publikator. W pozostałym zakresie ograniczono się do tytułów aktów prawnych uchwalenia, a w przypadku ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.) – zwanej dalej "k.p.a." wyłącznie skrótowcem. Wady te nie mają wprawdzie waloru dyskwalifikujących środek odwoławczy, ale wpływają na jego ocenę pod względem staranności warsztatowej.
Niezależnie od tego zauważyć należy, że zarzuty skargi kasacyjnej w istotnym zakresie sprowadzały się do kwestionowania wyniku rozpoznania zarzutów zgłoszonych przez skarżącą wobec prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Świadczy o tym podniesienie naruszenia art. 33 § 1 pkt 6 i art. 34 § 4 u.p.e.a. Tymczasem postępowanie prowadzone w niniejszej sprawie, zakończone zaskarżonym do sądu postanowieniem toczyło się w przedmiocie żądania umorzenia postępowania egzekucyjnego, na podstawie art. 59 § 1 pkt 1 i 3 u.p.e.a.
Już z tego względu zarzuty naruszenia art. 33 § 1 pkt 6 i art. 34 § 4 u.p.e.a., regulujących kwestie dotyczące zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym okazały się nietrafne.
Jeżeli zaś chodzi o zarzut naruszenia art. 7 i art. 10 § 1 k.p.a., to skarżąca nie opatrzyła ich uzasadnieniem. Stawiając tezę o pozbawieniu prawa do czynnego udziału w postępowaniu nie wskazała, na czym naruszenie to miałoby polegać, w czym się przejawiało. Bez tych argumentów wszechstronna analiza stanowiska skarżącej nie jest możliwa. Nie wyjaśniła także, w czym miałoby się przejawiać uchylanie się przez organy od wyjaśnienia stanu faktycznego. Uwagi te oznaczają, że powyższe zarzuty są nieuzasadnione. Ostatni zarzut dotyczył art. 135 p.p.s.a. i w tym zakresie – poza brakiem jakiegokolwiek uzasadnienia – należy przypomnieć, że przepis ten znajduje zastosowanie wyłącznie w przypadku uwzględnienia skargi. W tej sprawie skarga została przez Sąd pierwszej instancji oddalona, zatem postawienie zarzutu naruszenia art. 135 p.p.s.a. jest niezrozumiałe.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto w oparciu o art. 207 § 2 p.p.s.a., odstępując od zasądzenia ich zwrotu.