Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W odniesieniu do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, w postaci dopuszczenia się błędu wykładni, nadmienić należy, że na autorze skargi kasacyjnej ciąży obowiązek wskazania konkretnych przepisów prawa materialnego, które jego zdaniem zostały przez sąd naruszone zaskarżanym orzeczeniem, a także podania na czym polegała ich błędna wykładnia (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.). Innymi słowy skarżący kasacyjnie, formułując tego rodzaju zarzut, nie może się jedynie ograniczyć do wskazania przepisu, który został według niego błędnie zinterpretowany, ale winien również podać na czym ten błąd polegał. Najpełniejszą formą wskazania błędnego rozumienia przez sąd konkretnego przepisu jest zaś podanie, jak dany przepis winien być prawidłowo wykładany.
W przypadku zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania podkreślić należy, że prawidłowo sformułowany zarzut tego typu winien wskazywać konkretne regulacje procesowe, którym uchybił sąd pierwszej instancji, a także to, że naruszenie tego rodzaju regulacji mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Skarżący kasacyjnie nie może więc ograniczyć się tylko do wskazania, że do naruszenia określonych przepisów faktycznie doszło, ale musi wykazać, co najmniej potencjalny, związek przyczynowy pomiędzy tym naruszeniem, a wynikiem sprawy, tj. treścią zapadłego orzeczenia. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszym przypadku skarżąca kasacyjnie sformułowała przeciwko zaskarżonemu wyrokowi dwa zarzuty, spośród których jeden oparła na podstawie z art. 174 pkt 2 P.p.s.a., którą stanowi naruszenie przepisów postępowania, a drugi na podstawie z art. 174 pkt 1 P.p.s.a., tj. naruszeniu prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu procesowego stwierdzić należy, że nie może on stanowić podstawy uchylenia zaskarżonego wyroku, co jest wynikiem jego wadliwego skonstruowania, w efekcie czego zarzut ten uznać należało za nieskuteczny. Otóż w prawnej podstawie tego zarzutu, jako naruszony przez Sąd pierwszej instancji, wymieniono jedynie mający ustrojowy charakter art. 3 § 2 P.p.s.a., określający kompetencję sądów administracyjnych, a także art. 145 § 1 P.p.s.a., wskazujący sposób orzekania wojewódzkiego sądu administracyjnego, w sytuacji uwzględnienia skargi, w dodatku bez przytoczenia konkretnej jednostki redakcyjnej tego, znacznie rozbudowanego przepisu. Tymczasem kompetencyjne przepisy P.p.s.a. lub Prawa o ustroju sądów administracyjnych tylko wówczas mogłyby stanowić samodzielne podstawy kasacyjne, gdyby sąd administracyjny odmówił przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu albo skontrolował akt niepodlegający jego ocenie, dokonał jej na podstawie innych kryteriów, niż wynikają z tych przepisów, bądź zastosował środki nieprzewidziane w ustawie (zob. np. wyroki NSA: z 18 grudnia 2014 r., sygn. II GSK 1994/13, z 20 listopada 2014 r., sygn. II FSK 2795/12, z 24 stycznia 2017 r., II GSK 1235/15 z 13 września 2017 r., I OSK 2930/16 – wszystkie dost. w CBOSA – orzeczenia.nsa.gov.pl). Z tego rodzaju sytuacją w niniejszym przypadku nie mamy jednak do czynienia. Skarżąca kasacyjnie nie wskazała też żadnych innych, naruszonych jej zdaniem przez Sąd przepisów procesowych, stąd też Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł badać sprawy w szerszym aspekcie.
Posobna sytuacja ma miejsce w przypadku mającego wynikowy charakter art. 145 § 1 P.p.s.a. W tym wypadku również stwierdzić należy, że przepis ten (w dodatku nieprecyzyjnie wskazany) nie może stanowić samodzielnej podstawy skargi kasacyjnej, bez powiązania go z innymi regulacjami, uchybienia którym Sąd pierwszej instancji miałby się dopuścić. W efekcie więc Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł odnieść się merytorycznie do twierdzeń tego zarzutu.
Na marginesie dodać jedynie należy, że problematyka spełnienia przez konkretny podmiot warunków do uzyskania umorzenia zaległych opłat abonamentowych jest związana z prawidłowością poczynienia w sprawie ustaleń faktycznych oraz poprawnością zastosowania konkretnych przepisów prawa materialnego. W omawianym zarzucie, mającym niewątpliwe procesowy charakter, zagadnienia prawidłowości przeprowadzonych w sprawie ustaleń nie zostały jednak poruszone.
Przechodząc do zarzutu błędnej wykładni regulacji prawa materialnego również nie sposób jest uznać jego zasadności. W przypadku tego zarzutu zarzucono WSA w Warszawie dopuszczenie się błędnej wykładni art. 10 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o opłatach abonamentowych w związku z art. 105 § 1 K.p.a., poprzez przyjęcie, że uiszczenie przez obowiązaną opłat abonamentowych czyni bezprzedmiotowym postępowanie w przedmiocie umorzenia tych opłat.
W tym kontekście stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uwzględnienia tego zarzutu, co jest następstwem niezasadności jego twierdzeń. Otóż w niniejszym przypadku podstawą umorzenia postępowania było stwierdzenie przez organ jego bezprzedmiotowości, oparte na założeniu odnośnie wygaśnięcia zobowiązań skarżącej, o którym to wygaśnięciu nie taktuje żaden z przepisów wskazanych w podstawie prawnej zarzutu. W art. 10 ust. 1 i ust. 2 ustawy o opłatach abonamentowych ustawodawca uregulował jedynie przesłanki umorzenia zaległości abonamentowych oraz sposób składania wniosku o uzyskanie tego rodzaju ulgi. Jeżeli zaś chodzi o art. 105 § 1 K.p.a. to wprawdzie stanowi on procesową podstawę wydania decyzji umarzającej, z uwagi na bezprzedmiotowość postępowania, jednakże nie reguluje przesłanek owej bezprzedmiotowości. Te nie wynikają również z art. 10 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o opłatach abonamentowych, lecz stosowanych w tych przypadku przepisów Ordynacji podatkowej, które w ramach tego zarzutu zostały zupełnie pominięte.
Tak więc nie jest tak, że bezprzedmiotowość postępowania w sprawie Sąd wywiódł z błędnej wykładni art. 10 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o opłatach abonamentowych, w związku z art. 105 § 1 K.p.a., co zarzuca mu skarżąca kasacyjnie. W związku z tym zarzut ten również nie mógł zostać uwzględniony.
W kwestii argumentów uzasadnienia skargi kasacyjnej dodać jedynie należy, że bezprzedmiotowości postępowania, wynikającej z dobrowolnego uiszczenia całej zaległości, jeszcze przed wszczęciem postępowania umorzeniowego, nie można utożsamiać ze skutkami wyegzekwowania zaległości, zwłaszcza w trakcie trwania postepowania zainicjowanego wnioskiem o umorzenie. Przeciwne stanowisko skarżącej kasacyjnie nie znajduje uzasadnienia nie tylko w obowiązujących przepisach, ale także w orzecznictwie sądowym, do którego się ona odwołuje. Sądy administracyjne, w zakresie oceny bezprzedmiotowości postepowania, wyraźnie rozróżniają skutki wyegzekwowania dochodzonej należności od jej dobrowolnego uiszczenia. Podobnie podkreślają znaczenie tego czy skuteczna egzekucja lub dobrowolne uiszczenie należności miały miejsce przed czy po złożeniu wniosku o umorzenie.
W niniejszej sprawie z tak rozumianą bezprzedmiotowością postepowania, będącą następstwem uregulowania zaległości i to jeszcze przed wszczęciem postepowania, mieliśmy do czynienia już od jego początku, tak więc nie stało się ono bezprzedmiotowe na którymś z jego etapów. Niemniej jednak nie zmienia to oceny, co do braku podstaw kontynuowania tego postępowania, wobec uzyskania przez KRRiT informacji od wierzyciela o uregulowaniu całej zaległości.
Mając więc na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Na podstawie art. 209, art. 204 pkt 1 P.p.s.a. oraz art. 207 § 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od skarżącej kasacyjnie na rzecz organu – Krajowej Radcy Radiofonii i Telewizji kwotę 360 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Obejmuje ona zwrot kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, która sporządziła odpowiedź na skargę kasacyjną.