Nie miało miejsca również podpisanie wnioskowanego aneksu, co jest bezsporne (treść wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, k. 233-236 akt admin.).
Organ stwierdził, że umowa dotacyjna, pomimo złożonego wniosku o jej aneksowanie (wiadomość mailowa z dnia 18 grudnia 2015 r.), nie została skutecznie zmieniona, a przesłane zgłoszenie zostało pozostawione bez rozpatrzenia (§ 2 ust. 6 umowy dotacyjnej nr [...]). Organ odwoławczy zasadnie też wskazał, że skoro - zgodnie z Regulaminem konkursu - zmiana treści kosztorysu wymagała zawarcia aneksu do umowy, to wobec braku zmiany umowy w tym zakresie prawidłowo przyjęto, że podstawą rozliczenia przekazanej dotacji celowej może być wyłącznie przedmiotowa umowa dotacyjna nr [...] w brzmieniu, jaki wynika z akt sprawy.
Tym samym zasadnie stwierdzono przekroczenie wartości wydatków z dotacji celowej na poszczególnych pozycjach kosztorysu w 9 przypadkach o łącznej wartości wykazanych wydatków 40 903,00 zł, co jest równoznaczne z wykorzystaniem dotacji niezgodnie z przeznaczeniem. Trzeba bowiem zgodzić się z organem, iż wykorzystanie dotacji niezgodnie z przeznaczeniem oznacza nie tylko wykorzystanie jej na inny, niż określony w umowie cel, ale także wykorzystanie środków niezgodnie z warunkami określonymi w umowie, w szczególności wykorzystanie ich niezgodnie z zatwierdzonym przez obie strony kosztorysem.
Analizując akta sprawy Sąd zgodził się również z twierdzeniem organu, że zmiany w budżecie projektu w stosunku do kosztorysu przełożyły się ogółem na zwiększenie wartości dotacji w poniesionych wydatkach z faktycznie założonego poziomu 16,754780% (§ 5 ust. 2 w zw. z § 3 ust. 1 i § 3 ust. 6 umowy dotacyjnej) do 18,959228%. Tym samym udział faktycznie wydatkowanej przedstawionej do rozliczenia dotacji w koszcie wydatków ogółem na poziomie 527 447,63 zł efektywnie powinien wynieść 88 372,69 zł, powiększony o 10%, co wynika wprost z postanowienia § 11 ust. 5 w związku z § 5 ust. 2 umowy. Zasadnie zatem organ uznał, że strona wydatkowała ze środków dotacji kwotę przekraczającą tę obliczoną wartość o 2 790,04 zł złotych, a kwota ta odpowiada przekroczeniu maksymalnego poziomu dotacji udzielonej na podstawie umowy dotacyjnej o 3,157130% (§ 5 ust. 2 w związku z § 11 ust. 5 oraz § 11 ust. 8 umowy dotacyjnej).
Sąd przyjął, że organ zasadnie uznał, że doszło do spełnienia warunku uznania przekroczenia poziomu środków wydatkowanych z otrzymanej dotacji za pobranie dotacji w nadmiernej wysokości na kwotę 11 594 zł, przy jednoczesnym stwierdzeniu, że kwota dotacji w wysokości 39 903 zł została wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem.
Odnośnie zarzutu braku uwzględnienia przez Przewodniczącego Komitetu żądania strony o dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadka oraz z dokumentów - jakie wbrew treści wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy nie zostały do niego załączone - na okoliczność terminowego złożenia wniosku o aneksowanie umowy dotacyjnej, zawartego w piśmie strony z dnia 16 listopada 2015 r. oraz zobowiązania Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do jego uwzględnienia i uzasadnionego oczekiwania strony co do rozliczenia umowy dotacyjnej z uwzględnieniem wspomnianego wniosku o aneksowanie umowy dotacyjnej – Sąd stwierdził, że nie mógł zostać uwzględniony. Sąd przyznał rację organowi, iż przeprowadzenie tych dowodów nie było zasadne, gdyż uwzględnienie ich nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem fakt niepodpisania aneksu nie pozostaje wątpliwym.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie wniósł beneficjent, zaskarżając ten wyrok w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 145 § 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 P.p.s.a poprzez zaniechanie przez Sąd rozstrzygania w granicach danej sprawy nie będąc związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w szczególności poprzez brak dokonania oceny, czy w przedmiotowej sprawie:
- doszło do przedawnienia obowiązku zwrotu dotacji, mając na uwadze treść art. 169 ust. 1 pkt. 1 i 2 ustawy o finansach publicznych
- czy organ prawidłowo powziął ustalenia, co do złożenia w terminie wniosku o zawarcie aneksu do umowy o realizację zadania publicznego,
- czy postępowanie organu po złożeniu ww. wniosku przez stronę było zgodne zarówno z umową, regulaminem oraz ustaloną przez organ wieloletnią praktyką, co do której strona miała prawo się spodziewać, że zostanie zastosowana w przedmiotowej sprawie, a w szczególności, czy organ może pominąć złożony wniosek w sposób milczący, nie zawiadamiając strony o swoim stanowisku,
- art. 141 § 4 poprzez sporządzenie uzasadnienia, z którego treści wynika, ze Sąd I instancji nie odniósł się do szeregu zarzutów zawartych w skardze, co mogło mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy,
2) na podstawie art. 174 pkt. 1 P.p.s.a. - naruszenie przepisów prawa materialnego:
- art 169 ust. 1 i 2 w zw. z ust. 6 ustawy o finansach publicznych, poprzez błędne zastosowanie i stwierdzenie przez Sąd, że prawidłowo została wydana przez organ decyzja nakazująca zwrot dotacji, pomimo oczywistego braku przesłanek do stwierdzenia, że dotacja udzielona skarżonemu w kwocie 39 903,00 zł została wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem, a kwota 11 594,00 zł stanowi dotację pobraną w nienależnej wysokości,
- naruszenie art 169 ust. 1 i 2 w zw. z ust. 6 ustawy o finansach publicznych poprzez błędne zastosowanie i bezkrytyczne zaaprobowanie przez Sąd stanowiska organu, że strona złożyła wniosek o zawarcie aneksu do umowy o powierzenie realizacji zadania publicznego po upływie terminu wskazanego w umowie, podczas gdy z treści materiału dowodowego zebranego w sprawie taki wniosek nie wynika.
Na tej podstawie skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie, a także zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że skarżący nie przeznaczył dotacji na cele z nią niezwiązane, a cele projektu zostały zrealizowane.
Organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 z późn. zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania.
Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W przypadku zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, podkreślić należy, że prawidłowo sformułowany zarzut tego typu winien wskazywać konkretne regulacje procesowe, którym uchybił sąd pierwszej instancji, a także to, że naruszenie tego rodzaju regulacji mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Skarżący kasacyjnie nie może więc ograniczyć się tylko do wskazania, że do naruszenia określonych przepisów faktycznie doszło, ale musi wykazać, co najmniej potencjalny, związek przyczynowy pomiędzy tym naruszeniem, a wynikiem sprawy, tj. treścią zapadłego orzeczenia. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W przypadku zarzucenia naruszenia prawa materialnego, poprzez jego błędne zastosowanie, zarzut skargi kasacyjnej winien zawierać jednoznaczne stwierdzenie na czym miał polegać w konkretnym przypadku błąd subsumpcji. Zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, w formie pozytywnej, wiąże się z zarzuceniem zastosowania normy prawnej, która nie powinna być w danej sprawie zastosowana, zaś w formie negatywnej, z zarzuceniem niezastosowania normy prawnej, która w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną powinna być zastosowana w sprawie ze względu na ustalenia jej stanu faktycznego (zob. np. wyrok NSA z dnia z 14 czerwca 2017 r., sygn. akt II GSK 2735/15 – dost. w CBOSA – orzeczenia.nsa.gov.pl).
W niniejszym przypadku skarżący kasacyjnie beneficjent sformułował przeciwko wyrokowi WSA w Warszawie łącznie cztery zarzuty, spośród których dwa oparł na twierdzeniach odnośnie naruszenia przepisów postępowania, pozostałe zaś dwa na twierdzeniach odnośnie naruszenia prawa materialnego.
W związku z tym w pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutów procesowych, gdyż ocena zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego może być dokonywana wyłącznie na podstawie stanu faktycznego, którego ustalenia nie są kwestionowane lub nie zostały skutecznie podważone.
W ramach pierwszego, aczkolwiek bardzo rozbudowanego, zarzutu naruszenia przepisów postępowania skarżący kasacyjnie zarzucił WSA w Warszawie uchybienie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez zaniechanie rozstrzygnięcia w granicach sprawy, ponad podniesione w skardze zarzuty. W tym zakresie podniósł niedokonanie przez Sąd pierwszej instancji oceny odnośnie trzech kwestii, obejmujących problematykę przedawnienia, prawidłowość ustalenia okoliczności związanych z wystąpieniem przez niego o aneksowanie umowy i zgodność procedowania organu w sprawie z postanowieniami umowy.
Odnosząc się do przedmiotowego zarzutu stwierdzić należy, że został on wadliwie skonstruowany.
I tak w pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że zarzut oparty na podstawie z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. winien odnoście się do naruszenia konkretnych przepisów prawa formalnego, przy czym uchybienie im winno być jasno i precyzyjnie wskazane. Innymi słowy zarzut tego rodzaju, aby Naczelny Sąd Administracyjny mógł się do niego merytorycznie odnieść, musi być rzeczowy, odpowiednio skonkretyzowany i precyzyjny. Omawiany zarzut tego rodzaju warunków nie spełnia.
Przede wszystkim zauważyć należy, że skarżący kasacyjnie nie wskazał precyzyjnie konkretnych postaci naruszenia prawa procesowego, które zarzuca Sądowi pierwszej instancji. Ograniczył się bowiem do zwrócenia uwagi na pewne, dość ogólnie zarysowane zagadnienia, sformułowane przy tym w formie jego wątpliwości, do których jego zdaniem WSA w Warszawie się nie odniósł. W tym miejscu należy zaś podkreślić, że Naczelny Sąd Administracyjny, będąc związanym zarzutami skarg, nie bada sprawy całościowo, tak jak wojewódzki sąd administracyjny. Nie jest on też ani uprawniony ani zobowiązany do korygowania czy też uzupełniania zarzutów skarg kasacyjnych stron. Ocenia on jedynie ich zasadność w takiej postaci, w jakiej zostały mu przedstawione.
Skarżący kasacyjnie, w przypadku omawianego zarzutu, nie przedstawił konkretnej postaci naruszenia prawa, jakiej w jego ocenie dopuścił się WSA w Warszawie. Zasugerował on bowiem jedynie Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu pewne aspekty badania sprawy, w zakresie których, jego zdaniem, mogły wystąpić uchybienia. Tym samym zasugerował konieczność badania sprawy w zakresie jaki pozostaje właściwym dla wojewódzkiego sądu administracyjnego, do czego brak jest podstaw prawnych. Już więc z tego względu przedmiotowy zarzut nie zasługiwał na uwzględnienie.
Niezależnie od powyższego dodać także należy, że problematyka przedawnienia, rozpatrywana z pozycji prawnych uregulowań tego rodzaju zagadnień, może być rozpatrywania w ramach zarzutów dotyczących naruszenia odnoszących się do tego rodzaju zagadnień przepisów prawa materialnego, w związku z ich błędną wykładnią bądź niewłaściwym zastosowaniem.
Na marginesie niniejszych rozważań dodać jedynie należy, że wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, Sąd pierwszej instancji dokonał analizy sprawy, także pod kątem dochowania terminu do złożenia wniosku o aneksowanie umowy. Rozważania na ten temat zawarte zostały w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Tak więc niezależnie od formalnej wadliwości zarzutu, jego twierdzenia, co do postaci konkretnych uchybień, nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Co zaś się tyczy zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., to również w tym wypadku brak jest podstaw do podzielenia stanowiska skarżącego kasacyjnie. Zauważyć bowiem należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 P.p.s.a. określił wymogi jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego. Naruszenie tego przepisu można więc wiązać z sytuacją, w której uzasadnienie wyroku, na skutek pominięcia któregoś z elementów uzasadnienia, nie poddawałoby się kontroli. Z tego rodzaju sytuacją na gruncie niniejszej sprawy nie mamy jednak do czynienia. WSA w Warszawie przedstawił bowiem podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia i należycie ją wyjaśnił. Co zaś się tyczy podnoszonego przez skarżącego nieustosunkowania się do wszystkich zarzutów jego skargi, to w tym względzie zauważyć należy, że wojewódzki sąd administracyjny nie ma bezwzględnego obowiązku odnoszenia się do wszystkich z nich. Winien on ustosunkować się przede wszystkim do tych zarzutów, które mają istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, przy czym może to uczynić w sposób łączny. Brak jest więc podstaw do przypisywania WSA w Warszawie naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., co zarzuca mu skarżąca.
Przechodząc do zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, poprzez jego wadliwe zastosowanie, również stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uznania ich zasadności.
W ramach pierwszego z nich, oznaczonego nr 2), podniesiono błędne zastosowanie art. 169 ust. 1 i ust. 2, w zw. z ust. 6 u.f.p., poprzez stwierdzenie, że dotacja, w części objętej zaskarżona do WSA w Warszawie decyzją, obejmuje środki wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem bądź pobraną w nadmiernej wysokości. Formułując tego rodzaju zarzut, w podstawie którego wymieniono jedynie przepisy określające konsekwencje pobrania dotacji w nadmiernej wysokości lub wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem, skarżący kasacyjnie nie sprecyzował z czego miałoby w tym wypadku wynikać podnoszone przez niego uchybienie. Tymczasem błędne zastosowanie regulacji prawa materialnego, w szczególności takiego jak wskazane przez beneficjenta w treści przedmiotowego zarzutu, może być następstwem bądź to błędnych ustaleń faktycznych lub wadliwej wykładni przepisów. W niniejszym przypadku prawidłowość ustaleń w sprawie nie została podważona, a poprawność wykładni regulacji materialnoprawnych nie była w ogóle podnoszona. W związku z tym przedmiotowy zarzut, jako gołosłowny (sprowadzający się do prostego zaprzeczenia stanowisku organu) nie mógł zostać uwzględniony.
Podobne uwagi odnieść należy do drugiego z materialnoprawnych zarzutów, opartego na tożsamej podstawie prawnej. W tym wypadku dodać jednakże należy, że zaaprobowanie stanowiska organu samo przez się nie może stanowić o naruszeniu prawa przez sąd dokonujący kontroli jego rozstrzygnięcia. W niniejszym przypadku takie zaaprobowanie nie było też bezkrytyczne, co sugeruje skarżący kasacyjnie, jako że WSA w Warszawie przedstawił odpowiedni wywód prawny w tym względzie, który doprowadził go do zaakceptowania stanowiska organu.
W przypadku tego zarzutu, sformułowanego jako materialnoprawny, skarżący kasacyjnie w sposób nieuprawniony podjął próbę kwestionowania poprzez niego ustaleń faktycznych w sprawie, podnosząc argumenty wprost odnoszące się wprost do oceny materiału dowodowego. Tymczasem zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, niedopuszczalne jest podważanie prawidłowości ustaleń faktycznych sprawy, poprzez zarzuty naruszenia prawa materialnego z czym w rozpatrywanym przypadku mamy do czynienia.
Mając więc na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Na podstawie art. 209 P.p.s.a., art. 204 pkt 1 w zw. art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 z późn. zm.) Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od skarżącego kasacyjnie na rzecz Przewodniczącego Komitetu do spraw Pożytku Publicznego 2 700 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Kwota ta obejmuje zwrot kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, który reprezentował organ na rozprawie.