Bezczynność organu administracji jest zjawiskiem polegającym na niewydaniu w przewidzianym przez prawo terminie aktu stosowania prawa bądź aktu lub czynności, o których mowa w przepisie art. 3 § 2 pkt 4. Żeby przypisać organowi zaniechanie wyczerpujące znamię bezczynności musi się zatem ziścić obowiązek działania. W tej sprawie zasadnie Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się takiej powinności, która zostałaby niezrealizowana w terminie, bowiem ów termin się nie otworzył.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, nie zainicjował on postępowania, do którego prowadzenia i zakończenia w terminie organ byłby zobowiązany na podstawie przepisów ustawy. Zarzuty w postępowaniu egzekucyjnym – jak wynika z przepisu art. 33 § 1 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2023 r., poz. 2505) – zwanej dalej "u.p.e.a." mogą być w sprawie egzekucyjnej kierowane do wierzyciela, za pośrednictwem organu egzekucyjnego.
Pismo skarżącego zatytułowane "zarzuty" stanowiło reakcję na skierowane o niego pismo wierzyciela, informujące o wysokości zaległości z tytułu nieopłaconych składek. Nie stanowiło ono czynności organu egzekucyjnego. Dlatego zasadnie korespondencję skarżącego skierowaną w odpowiedzi na to właśnie pismo potraktowano jako oświadczenie skarżącego względem stanowiska wierzyciela, który zresztą udzielił skarżącemu wyczerpującej odpowiedzi i pouczenia. Z kolei organ, któremu skarżący zarzucił stan bezczynności – Dyrektor Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku – nie był z mocy ustawy zobowiązany do wydania postanowienia w przedmiocie zarzutów na postępowanie egzekucyjne. Takich zresztą skarżący prawidłowo nie sformułował. Uczynił to dopiero 13 sierpnia 2024 r. i zarzuty te zostały 2 września 2024 r. przez wierzyciela rozpoznane. Na uwagę zasługuje to, że ponaglenie zostało 6 sierpnia 2024 r. skierowane do wierzyciela – Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Celnie podnosi skarżący, że podstawowym obowiązkiem organów jest działanie na podstawie i w granicach prawa oraz dokładne ustalenie stanu faktycznego i rozpatrzenie sprawy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.). Organy jednak nie są zobowiązane do tego by podejmować aktywność w zastępstwie skarżącego, w szczególności by korygować wnoszone przez niego pisma.
Chaos wywołany licznymi pismami skarżącego, kierowanymi – jak trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji – raz do wierzyciela innym razem do organu egzekucyjnego nie sprzyjał sprawności czynności organów; przeciwnie, komplikował ustalenie istoty żądania skarżącego. Powinność udzielania stronie postępowania niezbędnych pouczeń nie ma charakteru nieograniczonego i nie polega na udzielaniu porad prawnych co do wyboru adekwatnej do sytuacji akcji procesowej, zwłaszcza gdy strona reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika. Z pism skarżącego zdaje się wynikać, że skarżący kierował swoje pisma do wierzyciela i organu egzekucyjnego zamiennie, utożsamiając te podmioty. Tymczasem pomiędzy wierzycielem a organem egzekucyjnym zachodzą różnice ustrojowe i kompetencyjne.
Można się tylko domyślać, że kierując pismo zatytułowane "zarzuty" oraz ponaglenie do wierzyciela, skarżący upatrywał bezprawnego zaniechania w postępowaniu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Tymczasem skargę wniesiono na bezczynność organu egzekucyjnego, który nie był adresatem żadnego z tych pism.
W tej sprawie nie doszło zatem do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów art. 7, art. 77 § 1 art. 80 k.p.a., bo ustalenia faktów są prawidłowe, a ich ocena nie nasuwa zastrzeżeń. Nie można także mówić o naruszeniu przepisów art. 12 § 1 i 2 k.p.a. ani art. 36 § 1, art. 37 § 1 pkt 2 i 4 k.p.a. ani art. 61 § 3 k.p.a., bo organ nie przekroczył żadnego z terminów załatwienia sprawy. Odnośnie zarzutów art. 35 k.p.a. i art. 149 p.p.s.a. należy zauważyć, że nie zostały one prawidłowo skonstruowane, bo składają się one z mniejszych jednostek redakcyjnych, których nie przywołano. Z kolei przepis art. 3 § 1 pkt 8 p.p.s.a. należy do kompetencyjnych. Skarżący nie wskazał, na czym miałoby polegać tego przepisu i tym samym zarzut pozostaje nieuzasadniony. Nie można się także zgodzić ze stanowiskiem skarżącego, zgodnie z którym ponaglenie miałoby zostać przekazane organowi wyższej instancji, skoro skarżący skierował go do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w stosunku do którego takiego organu ustawodawca nie przewidział.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania Sąd postanowił na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.