WSA w Gdańsku podkreślił, że z raportu OLAF wyraźnie wynika, że dyrektor naczelny spółki eksportera potwierdził, że część ładunków rowerów z ChRL było przesyłanych do UE. Także z informacji właściciela spółki J. C. S. (dalej J.), która montowała rowery z części wynika, że dostawcy zwykle nie dostarczali całych rowerów, jednak sytuacje takie miały miejsce, gdy kupiec nabywał końcówkę zapasów. Eksporter znajdował się w tym czasie na liście klientów J. Wbrew zatem zarzutom skargi z zebranego przez organy materiału dowodowego wynika, że eksporter wysyłał rowery i części do rowerów, pochodzące z ChRL.
Słusznie zatem organy uznały, że przedmiotem eksportu były rowery kompletne chińskiego pochodzenia oraz części do rowerów, które najpierw były przedmiotem eksportu z Chin do T., a następnie wysyłki z T. do Polski.
Z raportu OLAF wynika nadto, że zakład eksportera wyposażony był jedynie w linie montażowe do rowerów, a realizowana działalność obejmowała jedynie prosty montaż. Nie posiadał on warsztatów do produkcji felg, wytwarzania ram, malowania ram i widełek. Zatem nie było możliwe, by eksporter wyprodukował rowery, które miałyby pochodzenie t.
Wobec powyższego, nie zaistniały podstawy do zwracania się przez organy celne do OLAF lub organów t. o udzielenie dodatkowych informacji.
Organy wydając zaskarżone decyzje prawidłowo opierały się na przepisach normujących niepreferencyjne pochodzenie. Przepis art. 60 ust. 1 UKC stanowi, że towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium uznawany jest za pochodzący z tego kraju lub terytorium. Z kolei towar, w produkcję którego zaangażowane są więcej niż jeden kraj lub więcej niż jedno terytorium, uznaje się za pochodzący z kraju lub terytorium, w którym towar ten został poddany ostatniemu istotnemu, ekonomicznie uzasadnionemu przetwarzaniu lub obróbce, w przedsiębiorstwie przystosowanym do tego celu, co spowodowało wytworzenie nowego produktu lub stanowiło istotny etap wytwarzania (art. 60 ust. 2 UKC).
W tej sytuacji zasadne było określenie przez organy stawki cła antydumpingowego i wymaganej kwoty cła antydumpingowego.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Gdańsku wniosła spółka, zaskarżając ten wyrok w całości.
Na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
A. naruszenie przepisów postępowania to jest art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 73 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 19 marca 2004 roku Prawo celne (tekst jednolity opublikowany w Dz. U. z 2022 roku poz. 2073)(dalej: "PC") w związku z art. 187 § 1 w związku z art. 191 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Ordynacja podatkowa (tekst jednolity opublikowany w Dz. U. z 2022 roku poz. 2651 z późniejszymi zmianami)("OP"), polegające na niedostrzeżeniu przez Sąd, że decyzja Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku numer [...] z dnia [...] kwietnia 2022 roku ("DIAS")("Decyzja DIAS") narusza art. 73 PC w związku z art. 187 § 1 w związku z art. 191 OP poprzez:
(i) dowolne przyjęcie, że zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności dokumenty sporządzone i przedstawione przez Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF)( "OLAF"), w tym w szczególności, lecz nie wyłącznie załącznik numer 5 do Raportu końcowego nr [...], pozwalają na przyjęcie, że "(...) towary stanowiące przedmiot postępowania zostały przywiezione z Chińskiej Republiki Ludowej do T. (winno być: T. - dopisek skarżącej), a następnie po przeładunku wysłane do Polski z pominięciem jakiegokolwiek przetwarzania czy procesu produkcyjnego w T., tym samym zachowały swoje niepreferencyjne chińskie pochodzenie (...)", które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
- na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. naruszenie prawa materialnego:
(B) naruszenie prawa materialnego, to jest art. 60 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z dnia 9 października 2013 roku ustanawiającego unijny kodeks celny ("UKC"), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu, że wywóz towaru z Chińskiej Republiki Ludowej odpowiada hipotezie normy prawnej zawartej w art. 60 ust. 1 UKC w brzmieniu "towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium",
(C) naruszenie prawa materialnego, to jest art. 60 ust. 2 UKC, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu, że wywóz towaru z Chińskiej Republiki Ludowej odpowiada hipotezie normy prawnej zawartej w art. 60 ust. 2 UKC w brzmieniu "w produkcję którego zaangażowany jest więcej niż jeden kraj lub więcej niż jedno terytorium",
względnie
(D) naruszenie prawa materialnego, to jest art. 60 ust. 1 UKC w związku z uwagą wprowadzającą 1.1. załącznika 22-01 do rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2015/2446 z dnia 28 lipca 2015 r. uzupełniającego rozporządzenie nr 952/2013 ("Rozporządzenie"), poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wyrażenie "towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium" oznacza również towar przywieziony z danego kraju lub z danego terytorium,
względnie
(E) naruszenie prawa materialnego, to jest art. 60 ust. 2 UKC, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wyrażenie "towar, w produkcję którego zaangażowane są więcej niż jeden kraj lub więcej niż jedno terytorium" oznacza również towaru przywieziony z danego kraju lub z danego terytorium.
Na tej podstawie skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku, a także zasądzenie na swoją rzecz od organu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że informacje uzyskane przez OLAF pozwalają przy tym na ustalenie, że eksporter nabywał do produkcji rowerów części na rynku państwa eksportu oraz w ChRL. Dokumenty OLAF nie zawierają jednak struktury nabycia części rowerów przez JCS. Tym samym nie można a limine odrzucić tego, że towar będący przedmiotem postępowania został nabyty przez eksportera od JCS. Spółka dodała, że OLAF ani DIAS nie dokonały bowiem w rzeczywistości ustaleń dotyczących kraju uzyskania i/lub kraju produkcji towarów.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 z późn. zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania.
Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W odniesieniu do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, w postaci dopuszczenia się błędu wykładni, nadmienić należy, że na autorze skargi kasacyjnej ciąży obowiązek wskazania konkretnych przepisów prawa materialnego, które jego zdaniem zostały przez sąd naruszone zaskarżanym orzeczeniem, a także podania na czym polegała ich błędna wykładnia (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.). Innymi słowy skarżący kasacyjnie, formułując tego rodzaju zarzut, nie może się jedynie ograniczyć do wskazania przepisu, który został według niego błędnie zinterpretowany, ale winien również podać na czym ten błąd polegał. Najpełniejszą formą wskazania błędnego rozumienia przez sąd konkretnego przepisu jest zaś podanie, jak dany przepis winien być prawidłowo wykładany.
Tak samo w przypadku zarzucenia naruszenia prawa materialnego, poprzez jego błędne zastosowanie, zarzut skargi kasacyjnej winien zawierać jednoznaczne stwierdzenie na czym miał polegać w konkretnym przypadku błąd subsumpcji. Zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, w formie pozytywnej, wiąże się z zarzuceniem zastosowania normy prawnej, która nie powinna być w danej sprawie zastosowana, zaś w formie negatywnej, z zarzuceniem niezastosowania normy prawnej, która w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną powinna być zastosowana w sprawie ze względu na ustalenia jej stanu faktycznego (zob. np. wyrok NSA z dnia z 14 czerwca 2017 r., sygn. akt II GSK 2735/15 – dost. w CBOiS – orzeczenia.nsa.gov.pl).
Skarżący kasacyjnie formułując tego rodzaju zarzut winien jednoznacznie wskazać którą konkretnie postać błędu subsumpcji podnosi, tj. czy jego zdaniem wojewódzki sąd administracyjny niewłaściwie uznał, że stan faktyczny ustalony w sprawie nie odpowiada hipotezie normy prawnej zawartej w konkretnym przepisie prawa czy też błędnie przyjął, że stan ten odpowiada normie wyrażonej we wskazanej przez niego regulacji.
W przypadku zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, podkreślić należy, że prawidłowo sformułowany zarzut tego typu winien wskazywać konkretne regulacje procesowe, którym uchybił sąd pierwszej instancji, a także to, że naruszenie tego rodzaju regulacji mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Skarżący kasacyjnie nie może więc ograniczyć się tylko do wskazania, że do naruszenia określonych przepisów faktycznie doszło, ale musi wykazać, co najmniej potencjalny, związek przyczynowy pomiędzy tym naruszeniem, a wynikiem sprawy, tj. treścią zapadłego orzeczenia. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszym przypadku skarżąca kasacyjnie spółka podniosła zarówno zarzuty oparte na twierdzeniach odnośnie naruszenia przepisów postępowania, jak i regulacji prawa materialnego. W tej więc sytuacji, w pierwszej kolejności odnieść się należy do jedynego zarzutu procesowego, gdyż ocena zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego może być dokonywana wyłącznie na podstawie stanu faktycznego, którego ustalenia nie są kwestionowane lub nie zostały skutecznie podważone.
I tak brak jest podstaw do uznania zasadności jedynego z procesowych zarzutów skargi kasacyjnej spółki, gdyż wbrew jego twierdzeniom nie sposób jest przyjąć, że WSA w Gdańsku, w sposób nieuprawniony zaakceptował dowolną ocenę przez organy zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli bowiem chodzi o przyjęte chińskie pochodzenie objętych deklaracjami spółki towarów, to rozstrzygające sprawę organy ustaliły to na podstawie całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, obejmującego nie tylko wnioski zawarte w raporcie OLAF. W ramach współpracy z organami t., w oparciu o dane z ich baz importowych i eksportowych, dokonały analizy i przyporządkowania konkretnego asortymentu towarów, które potwierdzały ustalenia OLAF. Oprócz tego zwrócić należy uwagę, że ocenie poddano również zakres możliwości produkcyjnych t. eksportera oraz jego kontrahenta, która wykluczyła możliwość przyjęcia, że objęte zgłoszeniami towary mogły zostać wytworzone lub istotnie przetworzone na T.
Oprócz tego dodać należy na pochodzenie rowerów z ChRL wskazywały także zeznania przedstawiciela eksportera, na co zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji. W tej więc sytuacji twierdzenia skarżącej kasacyjnie spółki, odnośnie dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, uznać należy za gołosłowne.
W tym aspekcie dodać również należy, że skarżąca kasacyjnie, zarówno w trakcie postępowania celnego, jak również przed WSA w Gdańsku i w postępowaniu kasacyjnym, nie przedstawiła żadnych przekonujących dowodów, w świetle których można by podważyć chińskie pochodzenie towarów. Ograniczyła się jedynie do niczym niepopartych spekulacji w tym względzie, odnośnie możności przyjęcia ich t. pochodzenia. Na tej podstawie nie można więc przyjąć, że ustalony stan faktyczny w sprawie nie był prawidłowy, z uwagi na dowolną ocenę dowodów.
Przechodząc do zarzutów dotyczących naruszenia przez WSA w Gdańsku prawa materialnego również nie sposób jest stwierdzić ich zasadności.
We wszystkich zarzutach z tej kategorii skarżąca kasacyjnie podniosła uchybienie przez Sąd pierwszej instancji art. 60 ust. 1 i ust. 2 UKC, kolejno poprzez ich błędną wykładnię oraz wadliwe zastosowanie.
Co się tyczy błędnej wykładni art. 60 ust. 1 UKC to w tym zakresie stwierdzić należy, że zgodnie z tym przepisem towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium uznawany jest za pochodzący z tego kraju lub terytorium. Skarżąca kasacyjnie upatruje naruszenia tej regulacji w przyjęciu przez WSA w Gdańsku, że wyrażenie "towar całkowicie uzyskany w danym kraju lub na danym terytorium" oznacza również towar przywieziony z danego kraju lub z danego terytorium.
Odnosząc się to tego rodzaju stwierdzeń podkreślić należy, że WSA w Gdańsku nie wyraził tego rodzaju stanowiska, co do wykładni art. 60 ust. 1 UKC. W okolicznościach niniejszej sprawy przyjął chińskie pochodzenie towarów, wskazując na jego uzyskania w ChRL. Brak jest więc jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, że ich pochodzenie powiązał w jakikolwiek sposób z przywiezieniem towarów. W tej sytuacji nie wiadomo więc o co w istocie spółce w tym wypadku chodzi, tj. w czym upatruje ona naruszenia prawa.
Podobne uwagi należy poczynić jeżeli chodzi o zarzut błędnej wykładni art. 60 ust. 2 UKC, w myśl którego towar, w produkcję którego zaangażowane są więcej niż jeden kraj lub więcej niż jedno terytorium, uznaje się za pochodzący z kraju lub terytorium, w którym towar ten został poddany ostatniemu istotnemu, ekonomicznie uzasadnionemu przetwarzaniu lub obróbce, w przedsiębiorstwie przystosowanym do tego celu, co spowodowało wytworzenie nowego produktu lub stanowiło istotny etap wytwarzania.
W tym wypadku również nie wiadomo dlaczego spółka zarzuciła WSA w Gdańsku dopuszczenie się błędnej wykładni zacytowanego wyżej przepisu, zwłaszcza że Sąd nie przyjął, że towar, w produkcję którego zaangażowane są więcej niż jeden kraj lub więcej niż jedno terytorium" oznacza również towaru przywieziony z danego kraju lub z danego terytorium.
Powtórzyć więc należy, że przyjmując w całości chińskie pochodzenie rowerów, z uwagi na miejsce ich wytworzenia, WSA w Gdańsku nie wiązał swojego stanowiska w tym względzie w jakikolwiek sposób z ich transportem. Ten bowiem, odbywający się z ChRL na T., oceniony został jako pozostający bez wpływy na kwestię pochodzenia towarów.
Jeżeli chodzi o zarzuty wadliwego zastosowania zarówno art. 60 ust. 1, jak i ust. 2 UKC to w tym względzie również należy stwierdzić, że nie znajdują one uzasadnionych podstaw. Skarżąca kasacyjnie bowiem nie wyjaśniła w istocie, na czym tego rodzaju uchybienie miałoby polegać. W ramach twierdzeń obu zarzutów zaznaczyła jedynie, że w sprawie błędnie uznano, że towar pochodzi z ChRL, w efekcie czego niezasadnie uznano, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezom obu tych przepisów.
Mając na uwadze tego rodzaju twierdzenia przypomnieć w tym miejscu należy, że w ramach ustaleń faktycznych sprawy stwierdzono, że towar miał chińskie pochodzenie, a ustalenia tego rodzaju nie zostały podważone. Skarżąca kasacyjnie nie zakwestionowała również prawidłowości wykładni zarówno art. 60 ust. 1, jak i ust. 2 UKC. W tej więc sytuacji twierdzenia obu zarzutów, dotyczących wadliwego zastosowania wyżej wskazanych regulacji UKC nie znajdują uzasadnienia.
W tym miejscu nie sposób również pominąć tego, że zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowiskiem, warunkiem skuteczności zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania jest, co do zasady, uprzednie podważenie prawidłowości poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, bądź prawidłowości wykładni regulacji materialnoprawnych. Z tego rodzaju sytuacją na gruncie niniejszej sprawy nie mamy jednak do czynienia. To więc tylko potwierdza niezasadność obu zarzutów, opartych na twierdzeniach odnośnie błędu subsumpcji.
W związku z tym Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną jako niezasadną.
Na podstawie art. 209, art. 204 pkt 1 P.p.s.a. oraz art. 207 § 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit a i w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od skarżącej kasacyjnie na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku kwotę 10 800 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Kwota ta obejmuje zwrot kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i reprezentował organ na rozprawie.