Szef Krajowej Administracji Skarbowej wniósł w związku z tym o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości oraz oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania i zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Organ oświadczył, że wnosi o przeprowadzenie rozprawy.
3.2. Strona skarżąca we wniesionej skardze kasacyjnej wskazała, że zaskarża opisany na wstępie wyrok w całości, niemniej obejmuje zarzutami jedynie zakres, w jakim sąd uznał, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 26a § 1o.p. oraz, że klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania nie została zastosowana w sposób retroaktywny. W pozostałym zakresie skarżący w pełni akceptuje stanowisko sądu pierwszej instancji. Skargę kasacyjną strony oparto na następujących zarzutach, dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tj.:
1) art. 26a o.p. w zw. z art. 119a § 2 o.p., poprzez błędną wykładnię, polegającą na wadliwym przyjęciu, że określenie skutków podatkowych czynności odpowiedniej w razie zastosowania klauzuli i rekwalifikacji źródła przychodu na przychód ze stosunku pracy zasadnie nie uwzględnia zasad odpowiedzialności płatnika do wysokości zaliczki na podatek – a w konsekwencji akceptację przez sąd możliwości określenia podatnikowi zobowiązania podatkowego w kwocie, za którą nie ponosi on odpowiedzialności;
2) art. 119a § 1 o.p. w zw. z art. 2 w zw. z art. 7 ustawy z 12 maja 2016 r. o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw (tj. Dz.U. z 2016 r. poz. 846) oraz art. 7 Konstytucji RP i wyrażonych w powołanych przepisach zasad demokratycznego państwa prawnego, pewności prawa i zaufania do państwa i stanowionego prawa oraz praworządności, poprzez niewłaściwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że klauzula znajduje zastosowanie do skutków podatkowych, które zostały ostatecznie zdeterminowane przed 15 lipca 2016 r., a w roku 2017 nastąpiło jedynie wykonanie czynności (dokonanie wypłaty).
W skardze kasacyjnej skarżący wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej na podstawie art. 184 p.p.s.a. i w przypadku uznania słuszności podnoszonych w niniejszej sprawie podstaw kasacyjnych – o zasądzenie od organu na rzecz podatnika zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Sformułowano także wniosek o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
4.1. Szef KAS w odpowiedzi na skargę kasacyjną strony wniósł o jej oddalenie. W ocenie organu podatkowego zarzuty w niej podniesione są niezasadne.
4.2. Skarżący w odpowiedzi na skargę kasacyjną organu wniósł o jej oddalenie ze względu na brak podstaw do jej uwzględnienia oraz o zasądzenie na rzecz strony zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
4.3. Po wniesieniu odpowiedzi na skargi kasacyjne, zarówno skarżący, jak i Szef Krajowej Administracji Skarbowej, wnieśli pisma procesowe, w których strony zaprezentowały nową argumentację swoich stanowisk w sprawie. Ponadto w piśmie procesowym z dnia 16 maja 2025 r. Szef KAS podtrzymując dotychczas prezentowane stanowisko, uzupełnił je - w związku z pojawienia się po złożeniu przez Szefa KAS skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Warszawie - w ogólnie dostępnej przestrzeni medialnej nowej publikacji (wywiadu) z udziałem B. D. (członka zarządu tej samej spółki, co skarżący), zatytułowanej "Jak zarobić miliony w Marketingu", w której własnymi słowami potwierdza w istocie, że otrzymywane wynagrodzenie z tytułu zawartej umowy S. (S.) stanowiło element zapłaty za pracę dla spółki X, o charakterze nagrody wypłacanej w związku z zatrudnieniem w tej spółce.
Końcowo, Szef KAS przedłożył pod rozwagę Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosek o dopuszczenie - na zasadzie art. 106 § 3 w zw. z art. 192 p.p.s.a. dowodu z dokumentu audiowizualnego, w postaci wywiadu z B. D. umieszczonego w ogólnodostępnym serwisie internetowym Y.
Z kolei w piśmie procesowym z dnia 30 maja 2025 r. do poruszonych zagadnień z pisma organu odniósł się skarżący. Uznał, że treść wywiadu nie wniosła nic nowego w sprawie. Przedstawił ponadto dodatkową argumentację na poparcie swojego stanowiska w sprawie.
4.4. Sprawa została rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny na rozprawie w dniu 13 czerwca 2025 r. Strona skarżąca oraz jej pełnomocnicy podtrzymali dotychczas zajęte stanowisko, popierając własną skargę kasacyjną oraz wnosząc o oddalenie skargi kasacyjnej organu. Pełnomocnicy Szefa KAS również podtrzymali swoją skargę kasacyjną i wnieśli o oddalenie skargi kasacyjnej strony przeciwnej. Podczas rozprawy sąd oddalił wniosek dowodowy organu o dopuszczenie dowodu z dokumentu audiowizualnego.
5. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skargi kasacyjne podlegają oddaleniu, gdyż pomimo częściowo błędnego uzasadnienia rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym wyroku jest prawidłowe.
5.1. Naczelny Sąd Administracyjny rozważania zacznie od przypomnienia i dokonania ogólnej charakterystyki klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania. Zdaniem NSA zaprezentowana narracja o konieczności zastosowaniu klauzuli GAAR ze strony Szefa KAS doprowadziła do sporu o zasadność jej użycia w stanie faktycznym sprawy. Organ ten prezentuje bowiem argumentację, która świadczy o sporze w zakresie kwalifikacji dokonanych wypłat na rzecz skarżącego do określonego źródła przychodów, a nie jego reklasyfikacji. Spór w istocie sprowadza się bowiem do tego, czy dokonane wypłaty były przychodami z pracy, kapitałów pieniężnych, a może z innego źródła przychodów wskazanego w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Wyraźnie taki przedmiot sporu sygnalizowany jest w skardze kasacyjnej organu. Jednak to właśnie Szef KAS prowadził postępowanie klauzulowe, de facto uznając, że dokonane wypłaty można zakwalifikować jako uzyskane ze źródła kapitały pieniężne, a dopiero w wyniku zastosowania klauzuli GAAR możliwa staje się zmiana tej oceny i traktowanie ich jako dokonanych w ramach stosunku pracy.
"Mechanizm działania ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania opiera się na tym, że skutki podatkowoprawne sytuacji, w jakiej znajduje się podatnik, ustalone zostają nie na podstawie rzeczywistego stanu rzeczy (przebieg dokonanych przez niego czynności), lecz na podstawie hipotetycznego stanu rzeczy, który byłby – w ocenie organu stosującego prawo – bardziej adekwatny w szczególności z punktu widzenia stosunków ekonomicznych, w jakich uczestniczy podatnik. Klauzula ogólna zatem umożliwia swoistą reklasyfikację (recharakteryzację) transakcji (czynności) dokonanej przez podatnika i w efekcie ustalenie skutków podatkowych właściwych dla czynności odpowiedniej, a nie dla tej czynności, której podatnik w rzeczywistości dokonał. Rezultatem zastosowania tego mechanizmu prawnego ma być w założeniu pozbawienie podatnika "nieuprawnionej" korzyści podatkowej. Nie oznacza to jednak zanegowania innych niż podatkowe skutków czynności dokonanej przez podatnika, w szczególności nie występuje nieważność czynności poddanych reklasyfikacji w sferze podatkowej." (zob. B. Dauter, A. Olesińska [w:] S. Babiarz, W. Gurba, R. Hauser, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, J. Rudowski, B. Dauter, A. Olesińska, Ordynacja podatkowa. Komentarz, wyd. XII, Warszawa 2024, art. 119(a)).
W rozpoznawanej sprawie oznaczałoby to uznanie przez organ, że skarżący zawarł umowę S., której przedmiotem są pochodne instrumenty finansowe, a zatem opodatkowanie przychodów uzyskanych z tytułu tych umów mogłoby być kwalifikowane do źródła "kapitały pieniężne". Stosując przepisy przeciwdziałające unikaniu opodatkowania organ stwierdza jednak, że strony tych umów działały w sposób sztuczny, przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej sprzecznej z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej. W związku z tym należałoby przyjąć, że organ dokonał recharakteryzacji czynności dokonanej przez podatnika i w efekcie ustalił skutki podatkowe właściwe dla czynności odpowiedniej. Tym samym opodatkowanie powinno nastąpić według zasad właściwych dla źródła przychodów – "ze stosunku pracy".
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w zakresie braku podstaw do zastosowania klauzuli GAAR rację należy przyznać skarżącemu oraz w części sądowi pierwszej instancji. Umowy S. (S. lub S.), czyli umowy dotyczące udziałów (akcji) cienia, zwanymi też phantonowymi, są obecne na rynku, szczególnie amerykańskim. Jerzy Supernat w słowniku polsko – angielskim, phantom stock określa jako akcje fikcyjne (Jerzy Supernat, Administracja i Prawo Administracyjne, Słownik polsko-angielski, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2020, str. 23).
Z tytułu umowy akcji (udziałów) cienia pracownik otrzymuje świadczenia równoważne udziałom kapitałowym, ale bez faktycznego posiadania akcji (udziałów) spółki. Pozwala ona pracownikowi na udział w wzroście wartości spółki lub zyskach bez rozwadniania kapitału własnego obecnych akcjonariuszy. Umowy te pełnią formę nagradzania pracowników, opartą na gotówce, które z perspektywy pracowników i inwestorów mają obok zalet w postaci motywacyjnego wynagrodzenia również wady. Przede wszystkim nie zapewniają prawdziwej własności ani kapitału własnego. W tym znaczeniu akcje (udziały) te, w ślad za powołanym słownikiem polsko-angielskim można nazwać akcjami fikcyjnymi. Nazwa ta jednak może być w systemie prawa kontynentalnego myląca, bowiem może nasuwać skojarzenia ze znaną już prawu rzymskiemu konstrukcją fikcji prawnej. Polega ona na kreowaniu przez ustawodawcę, w sytuacjach uzasadnionych potrzebą ochrony pewnych wartości takich skutków prawnych, jakby wymagające jego wywołanie przesłanki wystąpiły, pomimo że w rzeczywistości nie miało to miejsca (szerzej zob. W. Wołodkiewicz, M. Zabłocka, Prawo rzymskie. Instytucje, Warszawa 2014, s. 20–22, wyrok NSA z 12 maja 2000 r., III SA 957/99, OSP 2001/9, poz. 131).
Tymczasem fikcyjne akcje cienia (fantomowe) nie są akcjami w rozumieniu kodeksu spółek handlowych. Uzyskanie prawa do nich nie wiąże się z nabyciem statusu akcjonariusza. Uprawniony do fikcyjnej akcji cienia (fantomowej) nie ma ani praw korporacyjnych ani majątkowych. Pozbawiony jest przecież prawa głosu, dywidendy czy innych praw związanych z określonymi kategoriami akcji. Jego wpływ na decyzje przedsiębiorstwa nie wynika z tego, że ma prawo określone mianem akcji fikcyjnej. Akcje te mogą natomiast tworzyć zobowiązania innego rodzaju, potencjalnie wpływając na wartość firmy, mogą też, czego przykładem jest rozpoznawana sprawa prowadzić do wyższego opodatkowania pracowników.
Nie mamy zatem w tym przypadku do czynienia z fikcją prawną – sytuacją taką, że uprawniony uzyskał akcje (udziały) spółki bądź jakąś wiązkę uprawnień akcjonariusza (udziałowca) pomimo braku nabycia akcji, lecz stosunkiem prawnym innego rodzaju. Pomimo użycia pojęcia "akcja" (czy "udział"), nie są one rzeczywistymi akcjami (udziałami). Stanowią natomiast sposób wyliczenia wynagrodzenia w sytuacji ziszczenia się warunku zawartego w umowie. Są wskaźnikiem pozwalającym na obliczenie należnego wynagrodzenia.
W przypadku skarżącego wzrost majątku spółki powoduje, że wskaźnik (akcje cienia) mnożony jest przez wartość spółki w sytuacji wskazanej w umowie. Umowy te zawierane są głównie z osobami zarządzającymi, motywując je do działania w interesie zbieżnym z prawdziwymi inwestorami, zasadniczo polegającym na doprowadzeniu do wzrostu wartości spółki. Z tego względu argumentacja o rzekomym braku związku pracy skarżącego z otrzymanym świadczeniem, przeczy istocie przyznania akcji (udziałów) cienia. Przesądzenie natomiast o traktowaniu wypłaty z tytułu zawartych umów S. przez skarżącego ma ten skutek, że w realiach rozpoznawanej sprawy akcje cienia (fantomowe) nie stanowią pochodnego instrumentu finansowego, tylko pozwalają na wyliczenie należnej pracownikowi premii, przy założeniu: większa wartość spółki – większa premia.
Przyjęcie zatem, że następuje realizacja akcji (udziałów) w związku ze ziszczeniem się warunku umownego w kwocie odpowiadającej ilości przyznanych akcji (udziałów) cienia, nakazuje ocenić je, jako wskaźnik wskazujący na kwotę przysługującego wynagrodzenia. Pełnią zatem rolę podobną do wskaźnika służącego do wyliczania wynagrodzenia, w sytuacji gdy podwyższeniu ulega kwota bazowa, o której mowa w art. 2 pkt 6 ustawy z 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 2024 r., poz. 1356). W tym przypadku, w przeciwieństwie do rozpoznawanej sprawy, uzyskanie wyższego wynagrodzenia jest faktycznie niezależne od jakości świadczonej pracy. Pracownik nie ma bowiem wpływu na wzrost kwoty bazowej w danym roku. Mimo tego nie ulega wątpliwości, że przychód uzyskany w związku ze wzrostem kwoty bazowej jest przychodem ze stosunku pracy.
Charakteryzując istotę umów S. warto również odwołać się do definicji planu akcji fantomowych (nazywanych również planem akcji cienia). W literaturze określa się go jako: "Długoterminowy plan świadczeń, w ramach którego pracownikowi korporacji przyznawane są jednostki o takich samych cechach jak akcje pracodawcy. Nazywa się go planem "fantomowym", ponieważ pracownik w rzeczywistości nie posiada żadnych akcji, ale zamiast tego ma prawo do wartości tych akcji." (Bryan A. Gardner, red., Black´s Law Dictionary, Ninth Edition, Dallas 2009, s. 1263).
Akcje fantomowe to umowa między korporacją a odbiorcami akcji fantomowych, która przyznaje beneficjentowi prawo do wypłaty gotówki w wyznaczonym czasie lub w związku z wyznaczonym zdarzeniem w przyszłości, która to wypłata ma być powiązana z wartością rynkową równoważnej liczby akcji korporacji (szersze rozważania w temacie planów motywacyjnych zawiera: Joseph S. Adams, Barbara Baksa, Daniel D. Coleman, Daniel Janich, Blair Jones, Scott Rodrick, Corey Rosen, Martin Staubus i Dan Walter, Equity Alternatives: Phantom Stock, SARs, Restricted Stock, Performance Awards, and More, A detailed guide to equity compensation alternatives, 22nd Ed., march 2025). Wiele firm wprowadza plany związane z własnością pracowniczą stosując formalne plany, takie jak: opcja na akcje lub zakup akcji pracowniczych. Dla części firm, ze względu na koszty, wymogi regulacyjne, względy korporacyjne lub inne kwestie, te plany nie są uznawane za właściwe i stosują jednostki fantomowe lub SAR (prawo do wzrostu wartości akcji). Zapewniają one nagrody pieniężne bez faktycznego kapitału własnego. Akcje fantomowe to po prostu obietnica wypłaty premii w formie równowartości wartości akcji spółki lub wzrostu tej wartości w określonym czasie.
Z kolei - prawo do wzrostu wartości akcji (SAR) jest bardzo podobne do akcji fantomowych, z tą różnicą, że zapewnia prawo do pieniężnego ekwiwalentu wzrostu wartości określonej liczby akcji w określonym okresie czasu. Podobnie jak w przypadku akcji fantomowych, jest ono zazwyczaj wypłacane w gotówce, ale może być wypłacane w akcjach.
Zwykle akcje fantomowe i SAR podlegają harmonogramowi nabywania uprawnień. Jednakże odbiorcy SAR mogą często skorzystać ze swoich akcji w dowolnym momencie po ich nabyciu, podczas gdy akcjonariusze fantomowi zwykle muszą poczekać, aż spółka osiągnie kamień milowy lub czynnik wyzwalający (np. sprzedaż spółki). Podobnie jak plany wynagrodzeń opartych na akcjach - akcje fantomowe są oferowane przez właścicieli firm, jako sposób na nagradzanie i zatrzymywanie pracowników.
Skoro zawieranie tego typu umów stało się w obecnym obrocie gospodarczym sposobem nagradzania pracowników, które ma również na celu związanie kompetentnego pracownika (w szczególności członka zarządu spółki) nieuprawnionym jest zarzut sztuczności tych czynności. W takiej sytuacji nie można zarzucić tego, że strony działały przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej sprzecznej z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej.
Powyższe nie oznacza jednak, że osiągnięte przez skarżącego przychody nie powinny zostać zakwalifikowane, jako przychody ze stosunku pracy. Argumentacja Szefa KAS, szczególnie ta zawarta w skardze kasacyjnej świadczy bowiem o tym, że kwestionuje przypisanie osiągniętego przez skarżącego przychodu do niewłaściwego źródła, a nie o konieczności stosowania w sprawie klauzuli GAAR.
W literaturze przedmiotu wskazuje się, że "przy ocenie kwalifikacji przychodów z pracowniczych programów motywacyjnych sensu largo należy dokonać szczegółowej oceny zawieranych umów, w tym przede wszystkim zgodnego zamiaru stron. Jeżeli bowiem celem umowy zawieranej między pracownikiem a pracodawcą jest jedynie wyznaczenie zadań premiowych, od spełnienia których uzależnione jest uzyskanie dodatkowych świadczeń, to należy uznać, że nie jest wolą stron zawieranie instrumentu pochodnego, tym bardziej gdy zawarcie takiej umowy nie wiąże się z koniecznością ponoszenia kosztów (np. premii opcyjnej) albo ryzyka po stronie pracownika. Wówczas takie świadczenia należy zakwalifikować do źródła przychodów ze stosunku pracy.". (tak Lewandowski Mateusz, Opodatkowanie pochodnych instrumentów finansowych, rozdział III, dostępny w systemie LEX).
Z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Skarżący nie ponosił ani kosztów w związku z zawarciem umowy S., ani nie ponosił ryzyka. W konsekwencji, pomimo wielokrotnego deklarowania przez strony, że przedmiotem umowy są instrumenty pochodne, w rzeczywistości nie miały takiego charakteru. Stanowiły bowiem element wynagrodzenia, uzależniony od wyniku pracy skarżącego. W jego interesie pozostawało bowiem takie zarządzanie spółką, które w momencie ziszczenia się warunku wynikającego z umowy, doprowadzi do wypłaty skarżącemu jak najwyższego wynagrodzenia. Wbrew twierdzeniu sądu pierwszej instancji, bez znaczenia dla kwalifikacji przychodu do odpowiedniego źródła pozostaje moment wypłaty i jej wysokość. Kwestia wysokości wypłat premiowych managerom spółek giełdowych wywołuje co prawda liczne kontrowersje, jednak są one związane z wysokością tych wypłat, czyli ciężarem ekonomicznym dla spółek, a nie prawną ich kwalifikacją (za powszechnie znane fakty można uznać doniesienia prasowe o tym, że Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, będący akcjonariuszem wielu spółek głosował przeciw umowom przewidującym wypłaty bonusów o bardzo dużej wartości, argumentując, że takie premie nie służą długoterminowemu tworzeniu wartości dla akcjonariuszy).
Ponadto na uwagę zasługuje to, że realny ciężar wynagrodzenia strony z tytułu umów spoczywał na spółce X, co potwierdza choćby z wystawionego przez spółkę na rzecz podatnika formularza PIT-8c, dokumentującego wypłatę 61 297 992,42 złotych. Dodatkowo, jak wynika ze sprawozdań finansowych spółki X za lata 2014-2017 – wydatki związane z realizacją umów S. stanowiły element kosztów wynagrodzenia zarządu i rady nadzorczej. Spółka ujmowała je w kosztach ogólnych i administracyjnych jako koszty świadczeń pracowniczych. W ślad za ustaleniami Szefa KAS warto podkreślić, że sprawozdania te kwalifikujące wypłatę z tytułu programów motywacyjnych do kosztów świadczeń pracowniczych podlegały zatwierdzeniu przez zarząd spółki X, a zatem i przez skarżącego, którego podpis widnieje na każdym z wymienionych sprawozdań finansowych. Podlegały one też obowiązkowemu badaniu przez biegłego rewidenta, który nie kwestionował tej kwalifikacji kosztów.
Jak słusznie podnosi organ w skardze kasacyjnej, sąd pierwszej instancji wykreował pewien stan faktyczny, oparł się na błędnej przesłance. Błędna przesłanka w logice i argumentacji to stwierdzenie lub założenie, które jest nieprawdziwe lub nieuzasadnione, a służy jako podstawa rozumowania. Gdy rozumowanie opiera się na takiej przesłance, to nawet jeśli pozostałe elementy są poprawne, wniosek jest fałszywy.
Sąd pierwszej instancji oparł się bowiem na tym, że w wyniku zawarcia umowy S. skarżącemu przysługiwało prawo do jednostek uczestnictwa w programie, które to jednostki stanowiły finansowy instrument pochodny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 lit. c) polskiej ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. z 2016 r. poz. 1636 ze zm.). Przyjęcie takiego założenia doprowadziło sąd pierwszej instancji do wniosku, że przychody wynikające z wypłat dokonywanych w wyniku realizacji tych umów należy zakwalifikować do źródła – kapitały pieniężne. Jak wskazano powyżej w rozpoznawanej sprawie akcje (udziały) cienia pozwalały na wyliczenie kwoty premii w sytuacji, gdy wystąpiło zdarzenie określone w umowie, a arbitralne oświadczenie zawarte w umowie, że stanowią one pochodny instrument finansowy, nie zostało uzasadnione.
Podsumowując tę część rozważań należy wskazać, że w rozpoznawanej sprawie czynnością pierwotną było zakwalifikowanie wypłat należnych skarżącemu do odpowiedniego źródła przychodu, zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych. Uznanie, że źródłem tym są przychody ze stosunku pracy determinowało ocenę, zgodnie z którą przedmiotem umowy S. nie był pochodny instrument finansowy.
Koniecznym jest także zwrócenie uwagi, że w stosunku do spółki X wydana została interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 15 stycznia 2015 r. We wniosku o interpretację X Sp. z o.o. przedstawiła wzory służące obliczeniu wynagrodzenia, jednak zaniechała przywołania postanowień umów regulujących "zobowiązanie do zapłaty". Posłużyła się w tym zakresie pojęciem "prawa warunkowego", "prawa do uczestnictwa w programie", w umowie tej nie było postanowienia, że prawo majątkowe, stanowiące zobowiązanie X Sp. z o.o. do wypłaty określonych kwot, jest instrumentem finansowym, ale było wskazanie, że zapłata jest "w zamian za pełnienie funkcji Członka Zarządu", co wskazywało na ścisły związek z łączącym strony umowy stosunkiem pracy. W uzupełnieniu wniosku dokonanego na wezwanie organu spółka stwierdziła, że "przyznane warunkowe prawo do otrzymania w przyszłości kwoty rozliczenia pieniężnego stanowi pochodny instrument finansowy w rozumieniu art 5a pkt 13 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w związku z art 2 ust 1 pkt 2 ustawy i dnia 29.07.2005 r., o obrocie instrumentami finansowymi, (tj. Dz.U, z 2010 r. Nr 211, poz. 1384).".
Zdaniem Szefa KAS, organ interpretacyjny przyjął zatem, jako element stanu faktycznego, to że przedmiotem umowy są pochodne instrumenty finansowe. Wówczas wypłata związana z jego zbyciem stanowi przychód z kapitałów pieniężnych. Kwestia zakresu ochrony płatnika wynikającej z interpretacji wydanej na wniosek X sp. z o.o. nie jest jednak objęta przedmiotem zarzutów skargi kasacyjnej. Odnotować można jedynie fakt jej wydania i to, że brak jest informacji o jej wyeliminowaniu z obrotu prawnego.
Naczelny Sąd Administracyjny dokonując oceny zarzutów skarg kasacyjnych uznał, że kwalifikacja otrzymanych przez skarżącego przychodów do kapitałów pieniężnych jest niewłaściwa.
W sytuacji, gdy akcje cienia oferowane są wyłącznie konkretnej osobie na podstawie zawartej umowy, są niezbywalne, a ich zawarcie nie wiązało się z koniecznością ponoszenia kosztów i ryzyka, to w ustalonych przez organ okolicznościach faktycznych, nie stanowią one pochodnego instrumentu finansowego w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (odwołującej się z kolei do ustawy o obrocie instrumentami finansowymi). To umowa skarżącego ze spółką i ziszczenie się warunku, do spełnienia którego swoją pracą mogli doprowadzić tylko zatrudnieni w spółce członkowie zarządu, stanowiły podstawę wypłaty wynagrodzenia. Zatem przychód uzyskany przez podatnika w tej sprawie należało zakwalifikować do źródła – przychody ze stosunku pracy.
Charakter dokonanych wypłat opisany został w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji wskazał, że "gdyby uprawniony członek zarządu mógł przenieść uprawnienie na inny podmiot, czy to w trakcie pozostawania na stanowisku członka zarządu, czy też po jego opuszczeniu, wówczas interes takiego członka zarządu w następstwie przeniesienia swojego uprawnienia na inny podmiot przestałby być ujednolicony z interesem inwestorów.". Teza ta, choć słuszna doprowadziła sąd pierwszej instancji do błędnych wniosków. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego powyższe świadczy bowiem o tym, że niezbywalność tego uprawnienia świadczy o tym, że stanowiło ono motywacyjny składnik wynagrodzenia za świadczoną pracę. Zadaniem osób zarządzających jest między innymi takie prowadzenie spraw spółki, aby doszło do powiększenia jej wartości. Należało zatem uznać, że umowy S. miały względem umowy o pracę charakter akcesoryjny. Samo zawarcie zasad wyliczenia wynagrodzenia premiowego w odrębnych umowach nie przesądza o braku możliwości kwalifikowania uzyskanych na ich podstawie przychodów do źródła – przychody ze stosunku pracy. Należało zatem uznać, że dokonane na ich podstawie wypłaty stanowiły zmienną część wynagrodzenia.
Za zasadny Naczelny Sąd Administracyjny uznał zatem zarzut skargi kasacyjnej Szefa KAS odnoszący się do naruszenia art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. Zgodnie z tym przepisem za przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych.".
Z powyższego przepisu wynika, że przychody ze stosunku pracy to m.in. wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne bez względu na źródło ich finansowania, niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona. Oczywiście wypłata ta musi pozostawać w związku ze świadczoną pracą. W rozpoznawanej sprawie świadczenie za pracę uległo podziałowi na część stałą i zmienną o charakterze motywacyjnym. Druga z nich pozwala na uczestniczeniu przez członka zarządu we wzroście wartości firmy. Umowa S. kierowana była do osób zarządzających podmiotem, a nie do innych osób. Wynagrodzenie z tej umowy nie było wypłacane z tytułu zbycia pochodnego instrumentu finansowego, a stanowiło wypłatę za realizację celu określonego w umowie, na spełnienie którego wpływ miał członek zarządu jak i inni obecni i kolejni członkowie zarządu. Wbrew twierdzeniu sądu pierwszej instancji, wypłaty dokonane na podstawie umowy S. miały związek z wykonywaną pracą, nie była realizacją – zbyciem – instrumentu finansowego, ponieważ jej przedmiotem nie był w tym stanie faktycznym - pochodny instrument finansowy.
Skarżący nabywał prawo do wypłat wynagrodzenia w trakcie trwania stosunku pracy, a wypłaty zrealizowane były w przypadku wystąpienia zdarzeń określonych w umowach. W przypadku akcji cienia (fantomowych) wysokość wypłaty powiązana jest z wartością udziałów (akcji). Jest to – jak już zasygnalizowano – w analizowanym przypadku, tylko miernik wartości wynagrodzenia. Jedynie w tym znaczeniu są to udziały (akcje) fikcyjne, a skarżący inwestorem fikcyjnym. Nazwanie tego wskaźnika akcjami cienia ma jedynie wskazać na sposób obliczenia kwoty do wypłaty – tak jakby skarżący zainwestowałby w akcje, choć faktycznie tego nie uczynił.
Zadaniem członka zarządu jest "podejmowanie wszelkich dostępnych środków faktycznych lub prawnych w celu wywiązania się z zobowiązania, wykazywanie zapobiegliwości, sumienności, ostrożności i dbałości dla osiągnięcia rezultatu zgodnego z interesami spółki" (wyrok SA w Katowicach z 5.11.1998 r., I ACa 322/98, OSA 2000/2, poz. 8).
Pracodawcą członka zarządu jest spółka, w której zasiada. W przypadku umowy o pracę, pracodawcą jest spółka, reprezentowana przez radę nadzorczą lub pełnomocnika. Działanie dla dobra spółki jest działaniem dla dobra jej wspólników. W tym kontekście członkowie zarządu działając dla dobra spółki działają dla dobra jej wspólników.
Twierdzenie, że stosunek prawny między stronami umów S. nie miał charakteru pracowniczego - prymat interesu innego podmiotu niż pracodawca, tj. udziałowców; tylko z pozoru można traktować, jako zasadny. Jest to bowiem interes wspólny. Wskazywanie, że zdarzeniami skutkującymi wypłatę były zdarzenia, na które wpływ mieli udziałowcy a nie spółka-pracodawca, wartość praw podatnika z umowy była wprost (procentowo) uzależniona od wysokości środków i korzyści uzyskanych przez inwestorów zakłada, że interes spółki nie odzwierciedla interesu inwestorów. A przecież po to została powołana by reprezentować ich interes. Umowy nie zawierali inwestorzy tylko spółka.
Płatności dokonywała spółka X, a nie będąca stroną umowy spółka P. Powyższe stanowiło jednak konsekwencję ustaleń dokonanych pomiędzy Spółką P. oraz Spółką X.
Odnosząc się do zagadnienia kontynuacji w umowie S. zapisów wcześniej zawartych umów – P., E., należy stwierdzić, że ich analiza na kontynuację umów, w szczególności w sensie prawnym nie wskazuje. Nie ma zatem znaczenia dla oceny umów S. Podobnie, nie mają znaczenia w sprawie hipotetyczne skutki ewentualnej realizacji uprawnień z tych umów, nastąpiłyby one bowiem w odmiennych od analizowanych w sprawie okolicznościach faktycznych i prawnych. W 2014 r. zawarto nową umowę – S. i to na jej podstawie dokonano wypłat. W związku z tym to umowy S. były przedmiotem analizy w rozpoznawanej sprawie.
Podsumowując, za niezasadne należało uznać zarzuty skarg kasacyjnych odnoszące się do zastosowania art. 119a i n. O.p. Wynagrodzenie członka zarządu mogło zostać podzielone na część stałą i zmienną i podział ten nie ma charakteru sztucznego. Element zmienny nie był jednak związany z pochodnym instrumentem finansowym. Zawarto umowy S., które wiążą element wynagrodzenia ze wzrostem wartości firmy poprzez przyznanie akcji cienia, które odnoszą wartość do prawdziwych akcji, którymi nie są, są pewną fikcją.
Za zasadny uznać należało zarzut skargi kasacyjnej organu odnoszący się do naruszenia art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f., gdyż analiza wypłat gotówkowych z umów S. prowadzi do wniosku, że wypłaty de facto miały związek z zatrudnieniem skarżącego, a przedstawione argumenty tj. dokonanie wypłat po wygaśnięciu stosunku pracy, ich wysokość, sposób wyliczenia, podmiot wypłacający nie ma znaczenia dla oceny kwalifikacji tej wypłaty do źródła przychodów.
W skardze kasacyjnej organ zasadnie zwrócił uwagę, że z umowy S. wynika wprost, że kontrakt ten stanowi wynagrodzenie "za przeszłe wysiłki włożone z zarządzanie Grupą P.", a więc okoliczności na które skarżący miał wpływ jako członek spółki P., będącej główną spółką operacyjną Grupy P. Organ zwrócił uwagę, że charakter i model działalności spółki X od samego początku zakładał zamiar zbycia spółki przez jej inwestorów, a więc wszelkie działania strony, jako członka zarządu tej spółki musiały zmierzać do maksymalizacji wartości spółki, co gwarantowało inwestorom maksymalny zwrot z inwestycji.
Trzeba także zaznaczyć, że w odniesieniu do kwalifikacji przychodu z tytułu akcji fantomowych wypowiadał się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 maja 2025 r. sygn. akt II FSK 1091/22. Choć każdy stan faktyczny, na co zwracają uwagę obie strony sporu, jest w poszczególnych sprawach zróżnicowany, to jednak w kontekście przywołanego wyroku warto zwrócić uwagę na dwa aspekty.
Po pierwsze, sprawa ta nie była rozstrzygana w trybie klauzulowym, pomimo że spór dotyczył zmiany kwalifikacji przychodów ze źródła kapitały pieniężne na przychody ze stosunku pracy. W tym przypadku organ nie stwierdził, aby konieczne było stosowanie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.
Po drugie wyrok ten zawiera obszerne omówienie stosowania art. 26a O.p., które Sąd wykorzysta w dalszej części uzasadnienia.
Skoro zatem w sprawie nie było podstaw do stosowania klauzuli, to decyzja została wydana przez niewłaściwy organ. Zgodnie z art. 119k § 1 O.p. w razie stwierdzenia, że w sprawie nie zachodzą przesłanki zastosowania art. 119a, Szef Krajowej Administracji Skarbowej może przekazać sprawę właściwemu organowi podatkowemu. Czynności dokonane przed przekazaniem sprawy pozostają w mocy.
Możliwe jest także przekazanie sprawy znajdującej się na etapie postępowania odwoławczego. W myśl art. 119k § 1a O.p. w razie stwierdzenia w postępowaniu odwoławczym, że w sprawie nie zachodzą przesłanki zastosowania art. 119a, organ odwoławczy uchyla w całości decyzję organu pierwszej instancji i umarza postępowanie lub przekazuje sprawę właściwemu organowi podatkowemu. Czynności dokonane przed przekazaniem sprawy pozostają w mocy.
Szef KAS, wobec braku przesłanek do stosowania klauzuli, może zatem przekazać sprawę właściwemu organowi. W takim przypadku wymiar zobowiązania podatkowego dokonywany jest w decyzji organu, któremu sprawa została przekazana. Oznacza to, że wobec uchylenia przez sąd pierwszej instancji jedynie decyzji Szefa KAS wydanej w drugiej instancji, organ ten korzystając z art. 119k § 1a O.p. uchyli w całości decyzję organu pierwszej instancji i przekaże sprawę właściwemu organowi podatkowemu.
5.2. Istotna pozostaje jeszcze kwestia zastosowania w sprawie art. 26a o.p., przy czym wobec powyżej przedstawionych rozważań, bez znaczenia dla wyniku sprawy pozostaje kwestia jego zastosowania w postępowaniu klauzulowym.
Zgodnie z tym przepisem podatnik nie ponosi odpowiedzialności z tytułu zaniżenia lub nieujawnienia przez płatnika podstawy opodatkowania czynności, o których mowa w art. 12, 13 oraz 18 u.p.d.o.f. - do wysokości zaliczki, do której pobrania zobowiązany jest płatnik (art. 26a § 1). W przypadku, o którym mowa w § 1, nie stosuje się przepisu art. 30 § 5 (art. 26a § 2).
W uzasadnieniu wyroku siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 lutego 2022 r. sygn. akt II FSK 210/19 dokonano rozróżnienia czterech różnych instytucji prawa podatkowego jakimi są: obowiązek podatkowy, zobowiązanie podatkowe, podatek oraz odpowiedzialność podatnika za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki. W odniesieniu do odpowiedzialności podatnika za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki wskazano, że oznacza ona prawną możliwość domagania się przez Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego zapłaty podatku od podatnika. Odpowiedzialność podatkowa oznacza wyłącznie możliwość domagania się wykonania zobowiązania podatkowego poprzez zapłatę podatku, w tym w drodze przymusu egzekucyjnego. Nie oznacza to jednak, że ograniczenie odpowiedzialności za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki, o którym stanowi art. 26a § 1 o.p., pozbawia organ podatkowy możliwości określenia wysokość zobowiązania podatkowego w prawidłowej wysokości, do czego upoważnia go art. 21 § 3 o.p. Wpierw powstaje obowiązek podatkowy wynikający z prawnopodatkowego stanu faktycznego ujętego w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, z którego kolejno wynika zobowiązanie podatkowe oraz będący jego następstwem podatek. Na końcu obowiązkowi jego uiszczenia towarzyszy odpowiedzialność podatnika za jego zapłatę. Ustawodawca w art. 26a o.p. zdecydował się jedynie na ograniczenie tej odpowiedzialności, nie ingerując w zasady powstawania obowiązku podatkowego, zobowiązania podatkowego i podatku. Tym samym ograniczenie odpowiedzialności za zobowiązanie podatkowe nie modyfikuje jego wysokości. Wobec tego należy stwierdzić, w decyzji właściwego organu powinna zostać określona prawidłowa wysokość zobowiązania podatkowego skarżącego Zgodzić się również należy z poglądem wyrażonym w cytowanym wyroku o sygn. akt II FSK 1091/22, że w uzasadnieniu decyzji podatkowej powinien znaleźć się rozrachunek wskazujący wysokość podatku do zapłaty przez skarżącego w kwocie skorygowanej o nieuiszczone przez płatnika (pracodawcę skarżącego) zaliczki na podatek dochodowy, które nie zostały przez niego pobrane z uwagi na zaniżenie podstawy opodatkowania z tytułu stosunku pracy. Należy jednak zastrzec, że wyliczenie to może nastąpić w sytuacji, gdy zachodzą przesłanki zastosowania art. 26a o.p.
Z kolei w stosunku do płatnika należałoby rozważyć, czy nie zachodzą przesłanki do wydania decyzji o jego odpowiedzialności za niepobraną i nie wpłaconą zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Należy bowiem mieć na uwadze, że płatnik otrzymał interpretację podatkową z 15 stycznia 2015 r., o której mowa powyżej w uzasadnieniu.
5.3. Pozostałe zarzuty skarg kasacyjnych nie mały wpływu na treść zaskarżonego wyroku, wobec czego Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił od ustosunkowywania się do argumentacji powołanej na ich zasadność.
5.4. Końcowo Naczelny Sąd Administracyjny ustosunkuje się do wniosku Szefa KAS o przeprowadzenie dowodu z dokumentu audiowizualnego, w postaci wywiadu z B. D. zamieszczonego w ogólnodostępnym serwisie internetowym Y.
Zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
W przepisie tym użyto pojęcia "dokumentu", nieznane jest sądowi określenie użyte przez organ: "dowód z dokumentu audiowizualnego". Nie jest to bowiem dowód z dokumentu, o którym mowa w cytowanym przepisie. Zapis wywiadu na Y. i wyrażone w nim twierdzenia skarżącego można uznać, co najwyżej, jako fakty, o których informacja jest powszechnie dostępna (art. 228 § 2 k.p.c. w zw. z art. 106 § 5 p.p.s.a.). Niemniej jednak w wywiadzie zamieszczonym w internecie, co do zasady używa się sformułowań potocznych i przedstawia okoliczności faktyczne w sposób uproszczony. Nie negując w ogóle możliwości korzystania z tego rodzaju informacji, nadawanie im znaczenia w tak trudnym zagadnieniu, jakim jest kwalifikacja podatkowa wypłat z tytułu realizacji akcji cienia do odpowiedniego źródła przychodów nie może zostać przez skład orzekający zaakceptowana. Podstawą rozstrzygnięcia był materiał dowodowy zebrany w toku postępowania oraz jego ocena, która to zmierzała do ustalenia stanu faktycznego sprawy.
5.5. Formułując zalecenia, co do dalszego postępowania trzeba zauważyć, że jak wynika z powyższego uzasadnienia wyroku brak było podstaw do prowadzenia w tej sprawie postępowania klauzulowego. Tym samym sprawa wymaga załatwienia przez właściwy organ. W tym celu Szef KAS powinien uchylić decyzję pierwszej instancji i przekazać sprawę do organu właściwego do wydania decyzji. Przy jej podejmowaniu należy uwzględnić stanowisko, zgodnie z którym wypłaty na rzecz skarżącego z tytułu S. dokonane w 2017 r. powinny zostać zaliczone do przychodów ze stosunku pracy. W decyzji określającej prawidłową wysokość zobowiązania podatkowego konieczne będzie również określenie zakresu odpowiedzialności podatnika, tj. dokonanie wyliczenia kwoty, do której skarżący ponosi odpowiedzialność w zakresie zapłaty podatku. Pozostałe kwestie sporne takie jak ewentualna odpowiedzialność płatnika mogą być ewentualnie przedmiotem odrębnego postępowania.
5.5. Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 in fine p.p.s.a. oddalił skargi kasacyjne. Jednocześnie na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości. Analiza zarzutów skarg kasacyjnych wskazuje na ich częściową zasadność, pomimo oddalenia skarg kasacyjnych. Zaskarżony przez obie strony sporu wyrok, pomimo częściowo błędnego uzasadnienia odpowiada bowiem prawu. W tej sytuacji sąd uznał, że zachodzą szczególne okoliczności, o których mowa w art. 207 § 2 p.p.s.a. i postanowił odstąpić od ich zasądzenia w całości.
s.WSA (del.) K. Kandut s. NSA A. Wrzesińska-Nowacka s. NSA T. Kolanowski