Formułując zarzut błędnej wykładni wymienionych w nim przepisów u.p.d.o.p. - art. 11 ust. 1, ust. 2, ust. 3 i ust. 9, Spółka nie wyjaśniła, który z tych przepisów, bądź ich części został błędnie interpretowany przez Sąd pierwszej instancji i jakie powinno być ich prawidłowe rozumienie.
Jeżeli chodzi natomiast o wymienione w omawianych zarzutach skargi kasacyjnej w powiązaniu z ww. wskazanymi jako naruszone normowaniami u.p.d.o.p. przepisami rozporządzenia MF, Spółka w argumentacji skargi kasacyjnej stanowczo i w bardzo obszernych wywodach kwestionowała prawidłowość dokonanej przez organ podatkowy analizy porównywalności transakcji, bądź też nawet stawiała w wątpliwość jej przeprowadzenie przez ten organ. Natomiast spośród wszystkich przepisów normujących to zagadnienie, zamieszczonych w rozdziale 2 rozporządzenia MF, Spółka w skardze kasacyjnej ograniczyła się jedynie do wskazania na § 6 ust. 2 tego rozporządzenia, co nie było najbardziej trafnym wskazaniem zważywszy, że organ podatkowy, pomimo podnoszonych przez niego zastrzeżeń co do metod i kryteriów przyjętych przez Spółkę w przedłożonej przez nią dokumentacji cen transferowych, nie zakwestionował ostatecznie cechy porównywalności - przedstawionych w tej dokumentacji przez Spółkę, z wykorzystaniem bazy "L.", innych transakcji.
Z drugiej zaś strony w skardze kasacyjnej przyjęto taką formułę, że znaczą część uzasadnienia i argumentacji poświęcono drobiazgowemu zaprezentowaniu wytycznych OECD, w tym omówieniu poszczególnych dziewięciu kolejnych kroków, jakie stosownie do tych wytycznych, powinny być uskutecznione przy dokonywaniu analizy porównywalności transakcji i na tym tle, i w tym aspekcie sformułowano liczne i szczegółowe zastrzeżenia wobec organów podatkowych.
Taka formuła nie mogła okazać się skuteczna do podważenia w tym zakresie stanowiska i rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Spółka nie może zasadnie oczekiwać od Naczelnego Sądu Administracyjnego, że ten będzie dokonywał, w niejako narzuconym w skardze kasacyjnej stopniu szczegółowości, oceny prawidłowości działań podejmowanych przez organ podatkowy, bezpośrednio na podstawie i według wytycznych OECD, które jak sama wskazywała w skardze kasacyjnej, nie są źródłem prawa.
Odnosząc się do kolejnych zarzutów skargi kasacyjnej ocenie należy poddać ten z nich, który Sąd pierwszej instancji określił jako najdalej idący, a więc dotyczący zastosowania przez organ podatkowy przepisów, które nie obowiązywały w dacie orzekania przez ten organ. W ujęciu skargi kasacyjnej Spółce chodzi tu zwłaszcza o przepis, które uważa za niekorzystny dla niej i który w jej ocenie nie powinien mieć w sprawie zastosowania, a mianowicie § 21 ust. 2 rozporządzenia MF, co zdaniem Spółki narusza także wyrażoną w art. 120 Ordynacji podatkowej zasadę praworządności. Spółka wskazuje tu, czyli w zakresie intertempolarnych aspektów stosowania prawa w związku z wejściem w życie z dniem 1 stycznia 2019 r. (z wyjątkami, które mają w sprawie znaczenia) ustawy z dnia 23 października 2018 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2193) - powoływanej dalej także jako "ustawa zmieniająca", na przepisy aktu wykonawczego do ustawy, choć dalece bardziej istotna kwestia dotyczy stosowania przepisów rangi ustawowej, gdyż jak słusznie twierdzi organ podatkowy, przepisy wykonawcze "dzielą los", przepisów ustawowych na podstawie których zostały wydane. Natomiast z wywodów Spółki, która nie kwestionuje wprost zastosowania w niniejszej sprawie - dotyczącej 2017 r., przepisów u.p.d.o.p. w tym art. 11 tej ustawy w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy nowelizującej, czyli przed dniem 1 stycznia 2019 r. zdaje się wynikać, że jej zdaniem, jednocześnie możliwe i prawidłowe jest stosowanie przepisów wykonawczych wydanych już na podstawie znowelizowanych przepisów ustawy, tj. w tym przypadku na podstawie 11j ust. 1 pkt 1 i 2 znowelizowanej ustawy.
Takie stanowisko jest jednak nieprawidłowe i niemożliwe do zastosowania. Nie można bowiem wobec istotnych zmian legislacyjnych stosować jednocześnie przepisów ustawy w dotychczasowym brzmieniu i nowych przepisów wykonawczych wydanych już na podstawie znowelizowanych przepisów ustawowych.
Za stanowiskiem Spółki, iżby do określenia sytuacji prawnopodatkowej Spółki w 2017 r. mogłyby mieć zastosowanie przepisy, które weszły w życie w 2019 r., niezależnie od ich charakteru, nie przemawiają także łącznie odczytywane przepisy przejściowe ustawy nowelizującej, tj. jej art. 44 stanowiący o tym, że przepisy w brzmieniu nadanym tą ustawą stosuje się do dochodów (przychodów), uzyskanych od dnia 1 stycznia 2019 r. oraz art. 45, który stanowi, że do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (m.in. w zakresie cen transakcyjnych) - stosuje się przepisy dotychczasowe. Z tego ostatniego przepisu nie wynika bowiem, aby do postępowań wszczętych po dniu 1 stycznia 2019 r. tak jak w sprawie niniejszej, a dotyczącej przychodów (tu - straty) za 2017 r. powinny znaleźć zastosowanie przepisy w brzmieniu obowiązującym po tej dacie. Zastosowanie w tym przypadku rozumowania a contrario jest zawodne i w tym przypadku prowadzi do błędnych wniosków.
Zawodne i niemożliwe w tym przypadku do zastosowania jest także postulowane przez Spółkę przyjęcie jako zasadniczego kryterium przy rozstrzyganiu, czy należy stosować przepisy dotychczasowe, czy też znowelizowane, okoliczności, czy dany przepis ma charakter procesowy, czy też jest przepisem prawa materialnego. W tym pierwszym przypadku, zdaniem Spółki, zdecydowanie należałoby stosować przepisy znowelizowane.
Trzeba bowiem skonstatować, że istnieją przepisy, co do których można stwierdzić, że mają zdecydowanie charakter materialnoprawny, bądź takie, co do których nie ma wątpliwości, że mają charakter procesowy. W wielu jednak przypadkach nie ma takiej jednoznaczności w zakwalifikowaniu danego przepisu jako normy materialnej, bądź procesowej. Istniej również cały szereg przepisów, o mieszanym charakterze. Poza tym, jeżeli dana instytucja prawna, tu ceny transakcyjne (transferowe) regulowana jest przez cały kompleks (zespół) powiązanych ze sobą norm prawnych wynikających z przepisów, to nie jest możliwe i wykonalne ich "rozszczepienie" i zastosowanie wobec nich z osobna różnych reguł stosowania przepisów prawnych w aspekcie intertemporalnym.
Jako że ustalanie cen transakcyjnych (transferowych) ma na celu określenie wysokości dochodu oraz należnego podatku (tak w art. 11 u.p.d.o.p. w brzmieniu obowiązującym w 2017 r.) zasadniczo rzecz biorąc przepisy normujące ten proces mają charakter materialnoprawny. Jednakże towarzyszą im także unormowania mające charakter czysto procesowy. Nie można także w tym przypadku twierdzić odnośnie do tej kwestii, jak zdaje się usiłuje dowodzić to Spółka, że przepisy ustawy (u.p.d.o.p.) to w większości uregulowania materialnoprawne, natomiast przepisy aktu wykonawczego (rozporządzenia MF), to wyłącznie uregulowania procesowe adresowane do organów podatkowych i dotyczące, li tylko czysto technicznych aspektów badania rynkowości transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi.
Tak jednak nie jest. Nie można bowiem wykluczyć, że również akt wykonawczy może zawierać unormowania o charakterze materialnoprawnym, a co najmniej mieszanym. Dopuszczalność tego rodzaju rozwiązania należy badać w każdym konkretnym przypadku kierując się także zamieszczonym w delegacji ustawowej zakresem przyznanego danemu organowi państwa upoważnienia do wydania aktu wykonawczego. W każdym razie w rozpoznawanej skardze kasacyjnej nie zostały sformułowane z tego punktu widzenia żadne zastrzeżenia natury legislacyjnej, czy też konstytucyjnej.
Tytuł analizowanego rozporządzenia MF stanowi o sposobie i trybie określania dochodów osób prawnych w drodze oszacowania. Z pewnym uproszczenie można twierdzić, że określenie "sposób" zawiera w sobie pewien pierwiastek materialnoprawny, natomiast słowo "tryb" wskazuje na aspekt czysto procesowy. Jeżeli chodzi natomiast konkretnie o § 21 ust. 2 rozporządzenia MF, a więc przepisu, do którego wyeliminowania ze sprawy (możliwości jego zastosowania), dąży Spółka podnosząc zarzut zastosowania nieadekwatnych przepisów i przytaczając na jego poparcie obszerną argumentację, wskazać należy, że skoro przepis ten stanowi o tym, że "wartość rynkowa odsetek określa się na podstawie najniższych odsetek, jaki dany podmiot musiałby zapłacić podmiotowi niezależnemu (...)", to nie można zasadnie twierdzić i dowodzić, że przepis te ma czysto procesowy charakter, gdyż dotyczy jedynie technicznego aspektu badania rynkowości transakcji.
Nie można więc także w tym przypadku zgodzić się z oceną Sądu pierwszej instancji, który podobnie jak Spółka twierdzi, że z treści przepisów rozporządzenia MF wynika, że "ich adresatami są organy podatkowe i regulują one techniczne aspekty badania rynkowości transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi."
Natomiast odrębną kwestią pozostaje, czy tak sformułowany przepis o wyraźnie materialnoprawnym charakterze mógł zostać zamieszczony w akcie wykonawczym do ustawy. W tym jednak zakresie, jak już wspomniano wyżej, nie sformułowano w skardze kasacyjnej adekwatnych zastrzeżeń, czy też zarzutów.
Z powyższych powodów za niezasadny uznać należy analizowany zarzut dotyczący naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 120 Ordynacji podatkowej i § 21 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia MF, pomijając już kwestię, czy zastosowanie w sprawie nieobowiązujących przepisów, daje się pomieścić w formule uchybienia procesowego.
Kolejny kluczowy element sporu stanowi określony przez organ podatkowy poziom oprocentowania otrzymanej przez Spółkę pożyczki, tak aby odpowiadał wartości rynkowej odsetek. W tym zakresie Spółka sformułowała w skardze kasacyjnej zarzut błędnej wykładni art. 11 ust. 1, ust. 2, ust. 3 i ust. 9 u.p.d.o.p w zw. z § 21 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia MF, polegającej na przyjęciu, że właściwą wysokością odsetek jest dolny kwartyl przedziału międzykwartylowego zidentyfikowanego w ramach analizy porównywalności, a nie dowolny punkt przedziału rynkowego.
Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej. Formułując w skardze kasacyjnej tego rodzaju zarzut niezbędne jest więc wyjaśnienie w odniesieniu do treści konkretnego przepisu, gdzie tkwił błąd w wykładni dokonanej przez sąd i jak dany przepis powinien być w sposób prawidłowy rozumiany.
Wyjaśnienia takiego w odniesieniu do wskazanych jako naruszone przepisów skarga kasacyjna nie zawiera. Nie jest więc jasne, który z wymienionych przepisów, bądź jego fragment został, zdaniem Spółki źle zinterpretowany przez organ podatkowy, zważywszy, że w przypadku art. 11 ust. 1 u.p.d.o.p składa się on z wielu jednostek redakcyjnych, a treść pozostałych przepisów tej ustawy nie wykazuje uchwytnego związku z zamieszczonym w tym zarzucie opisem sposobu ich naruszenia. Natomiast jedynym wymienionym w tym zarzucie przepisem, który wykazuje z jego treścią jakikolwiek związek, jest wspomniany już wcześniej § 21 ust. 2 rozporządzenia MF. Przepis ten stanowi, że wartość rynkowa odsetek określa się na podstawie wysokości najniższych odsetek, jaki dany podmiot musiałby zapłacić podmiotowi niezależnemu, za uzyskanie kredytu (pożyczki) na podobny okres w porównywalnych warunkach.
Dla przypomnienia wskazać należy, że oprocentowanie otrzymanej przez Spółkę pożyczki wynosiło 4,5%, natomiast ze sporządzonego przez samą Spółkę w ramach dokumentacji cen transferowych opracowania (zebranych danych porównawczych) wynikało, że rynkowy zakres oprocentowania pożyczek porównywalnych do dokumentowanej przedstawiał się następująco:
- minimum 2,20%,
- pierwszy kwartyl 3,24%,
- mediana 3,54%,
- trzeci kwartyl 4,21%,
- maksimum 5,63%.
Zestawiając te dane z treścią przytoczonego przepisu, stanowiącego uregulowanie szczególne w zakresie określenia rynkowego poziomu oprocentowania kredytów (pożyczek), zauważyć trzeba, że przyjęte przez organ podatkowy stanowisko przyjmujące za punkt odniesienia wartość dolnego kwartyla, a nie także leżącego w spektrum cen rynkowych najniższego poziomu oprocentowania, czyli tak jak stanowi ww. przepis, było rozwiązaniem względniejszym dla Spółki.
Zastosowanie przez organy podatkowe w tej sprawie takiego rozwiązania w sytuacji, gdy wysokość płaconych przez Spółkę odsetek od pożyczki wkraczała poza zakres międzykwartylowy, nie budzi również zastrzeżeń z innych względów.
W literaturze przedmiotu odnośnie do zakresów międzykwartylowych wskazuje się, że w celu podniesienia wiarygodności analizy, oblicza się w dalszym etapie zakres kwartylowy podmiotów porównywalnych. Na ogół teoria statystyczna sugeruje, że większość wyników wykazuje regularny podział. Wyniki wyższe lub niższe od średnich również reprezentatywne jak te średnie, dlatego nie istnieje żaden statystyczny powód, aby ograniczać analizę do określonego punktu. Jakkolwiek dla punktów położonych na każdym z ekstremów krzywej istnieje ryzyko, że obserwacje te są nieprawidłowe i dlatego niereprezentatywne dla zysków rynkowych. "Zakres międzykwartylowy" używany jest do określenia zasad powszechnie obowiązujących na rynku. Dotyczy to zakresu wyników od pierwszego do trzeciego kwartyla. (Jarosław F. Mika, legalis, C.H. Beck; rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie sposobu i trybu określenia dochodów osób prawnych w drodze oszacowania (...), Komentarz wyd. 2).
Taki sposób ujmowania porównywalnej wartości rynkowej odsetek nie budzi również zastrzeżeń w orzecznictwie sądowoadministracyjnym.
Jak trafnie wskazano w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 października 2013 r. sygn. akt II FSK 2297/11, przy wykorzystaniu metody porównawczej, nieporozumieniem jest poszukiwanie idealnie porównywalnych transakcji dokonywanych przez podmioty niepowiązane. Można co najwyżej mówić o podobnych transakcjach i dokonywanych w podobnych sytuacjach. Ponadto w drodze oszacowania dochodu na podstawie cen rynkowych nie jest możliwe bezbłędne i jednoznaczne określenie rezultatu, a ustalenie podstawy obliczenia podatku polega na dokonywaniu ustaleń zbliżonych do stanu rzeczywistego, ale nie tożsamego (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 lutego 2021 r. sygn. akt II FSK 2871/18).
Należy wobec tego wskazać, że organ podatkowy dokonał wpierw wyboru podstawowej metody szacowania dochodu, tj. porównywalnej ceny niekontrolowanej. Następnie na podstawie przedłożonych przez Spółkę danych, co do wysokości oprocentowania, zaakceptował wyliczone miary statystyczne (dokonując analizy rozstępu kwartylowego), w oparciu o średnie oprocentowanie. Stosowanie analizy porównawczej IQR (interquartile range), co do zasady, zwiększa rzetelność i wiarygodność analizy, a co najważniejsze jest również akceptowane w międzynarodowej praktyce i wytycznych OECD, do czego nawiązywał ustawodawca w art. 11 ust. 9 u.p.d.o.p. nakazując wypełnienie delegacji ustawowej w drodze stosownego rozporządzenia z uwzględnieniem, m.in. wytycznych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Jednocześnie przyjęto w decyzji podatkowej dla obliczeń i w rezultacie oszacowania i określenia dochodu na poziomie pierwszego (dolnego) kwartyla. W rezultacie należy stwierdzić, że w przypadku przyjęcia przez organ podatkowy jako podstawy dla oszacowania miar statystycznych, jako "najniższe odsetki" w rozumieniu § 21 ust. 1 rozporządzenia MF uznać należy odsetki wyliczone dla dolnego kwartyla. Przyjęcie najniższego kwartyla odsetek minimalizuje ryzyko niepełnej porównywalności danych poprzez odrzucenie wartości skrajnych i odpowiada wymogowi określenia wysokości najniższych odsetek w zgodzie z przyjętą metodą oszacowania z wykorzystaniem miar statystycznych (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 listopada 2025 r. sygn. akt II FSK 522/24 i II FSK 387/24).
Niezasadne są także pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej podniesione w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. odnoszące się do niedostrzeżonego przez Sąd pierwszej instancji z uchybieniem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. naruszenia przez organy podatkowe art. 122, art. 187 § 1 art. 191, art. 124 oraz art. 210 § 1 pkt 6 i art. 210 § 4 Ordynacji podatkowej. Zastrzeżenia Spółki w obrębie tych przepisów dotyczyły zwłaszcza nieprawidłowej, bo dowolnej i niepełnej, jej zdaniem, oceny materiału dowodowego, niepodjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a także uzasadnienie prawnego i faktycznego decyzji.
Dokonując takiej oceny sformułowanych w tym zakresie zarzutów należy przede wszystkim zauważyć, że zasadniczą podstawę dokonanej przez organ podatkowy analizy porównawczej stanowiła sporządzona przez samą Spółkę dokumentacja cen transferowych w ramach realizacji obowiązków wynikających z art. 9a u.p.d.o.p. - ku czemu organ podatkowy miał prawo.
Wprawdzie w ramach tej analizy organ podatkowy formułował pewne krytyczne uwagi odnośnie do przyjętych przez Spółkę w tej dokumentacji założeń, w tym, m.in. co do trafności doboru kryteriów i metod wyszukiwania porównywalnych podmiotów i transakcji (kwota i okres pożyczki, zabezpieczenie i rating pożyczkobiorcy), wskazując również obiektywnie uwarunkowaną ograniczoność w dostępie do porównywalnych danych, ostatecznie jednak uznał, że dokumentacja ta i zebrane przez Spółkę dane stanowią wystarczająca podstawę do oceny, czy wysokość oprocentowania pożyczki zaciągniętej przez Spółkę odpowiadała wartości rynkowej. Organ podatkowy, pomimo krytycznych uwag nie zakwestionował też ostatecznie zebranego przez samą Spółkę materiału porównawczego jako punktu odniesienia do dokonania analiz porównawczych, także w ujęciu statystycznym, inaczej je wszakże zinterpretował.
Natomiast zastrzeżenia Spółki wobec organów podatkowych formułowane w ramach analizowanych zarzutów, jak wynika z treści tych zarzutów, dotyczyły głównie właśnie owych krytycznych uwag podnoszonych przez organ podatkowy odnośnie do dokumentacji podatkowej Spółki, która zarzucała organowi podatkowemu w tych zarzutach dokonanie błędnych ustaleń, że "Spółka nie uwzględniła kryteriów branży i warunków zabezpieczenia w analizie porównywalności, że przy sporządzaniu analizy porównywalności wystąpiły niedoskonałości, zaburzające pełną porównywalność próby (...), itd.
Skoro więc jednak, o czym wspomniano już wyżej, te krytyczne uwagi czynione przez organ podatkowy, odnośnie do analiz porównywalności czynionych przez Spółkę, nie miały w istocie rzeczy, żadnego praktycznego skutku i konsekwencji, gdyż organ podatkowy ostatecznie przyjął jako punkt odniesienia materiał porównawczy zgromadzony i zaprezentowany przez Spółkę, to zarzucane w tym zakresie organowi podatkowemu uchybienia i tak nie mogłyby mieć istotnego wpływu na wynik sprawy. Natomiast istota rozstrzygnięcia organu podatkowego, a następnie także Sądu pierwszej instancji tkwiła w ocenie tego materiału porównawczego w aspekcie rynkowości oprocentowania. Według Spółki, każda z wartości tego zbioru transakcji porównywalnych miała charakter rynkowy, a według organów podatkowych właściwe było przyjęcie wartości dolnego kwartyla. Kwestia ta omówiona został już wyżej w ramach oceny zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Niezasadne są również zarzuty procesowe dotyczące uzasadnienia wydanych w sprawie decyzji podatkowych, w tym zwłaszcza organu odwoławczego. Decyzje te zawierają w niezbędnym zakresie zarówno uzasadnienie prawne jak i uzasadnienie faktyczne, a okoliczność, że Spółka nie zgadza się z przedstawionymi w tych decyzjach wywodami, nie świadczy o naruszeniu art. 210 § 1 pkt 6 i § 4 Ordynacji podatkowej.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny uznając, że zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji nie narusza prawa w zarzucanym mu w skardze kasacyjnej zakresie, skargę tę oddalił stosownie do art. 184 P.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono zgodnie z art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a), w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935, z późn. zm.).