6. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych. Jednocześnie Skarżący Organ zrzekł się rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej: p.p.s.a.) zarzucono:
a) naruszenie prawa materialnego tj. art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e oraz art. 69 ustawy o świadczeniach przy zastosowaniu art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej przywoływana jako: "u.s.u.s."), poprzez ich błędną wykładnię, i w konsekwencji niezastosowanie, w sytuacji gdy czynności wykonane z tytułu zawartej umowy z uczestnikiem polegające na wykonaniu i opracowaniu wywiadów ankietowych i w oparciu o nie opracowaniu pisemnego raportu zawierającego merytoryczne wnioski z przeprowadzonych badań stanowią czynności charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, skutkujące obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, a nie umowy o dzieło;
b) naruszenie prawa materialnego tj. art. 627 k.c. w związku z art. 3531 k.c. w związku z art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, co prowadzi do błędnego przyjęcia, iż umowa zawarta z uczestnikiem zawierała essentialia negotii umowy o dzieło, w sytuacji gdy zarówno charakter czynności wskazuje, że zawarta umowa nie tylko nie zawiera istotnych postanowień właściwych dla umowy o dzieło, a przeciwnie zawiera postanowienia właściwe dla umowy o świadczenie usług.
W uzasadnieniu Skarżący organ przedstawił argumenty mające wskazywać na zasadność zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
7. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
8. Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., tj. naruszenia prawa materialnego. Z tego należy wnioskować, że ustalenia faktyczne zaakceptowane w sprawie przez Sąd pierwszej instancji, nie są sporne.
9. Przed odniesieniem się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego (bo jedynie takie zostały w skardze kasacyjnej podniesione), należy wskazać, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. przewiduje, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej zleceniobiorcami, oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4, natomiast art. 13 pkt 2 u.s.u.s. przewiduje, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 u.ś.o.z., za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy oświadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
11. W rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczała norma art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy Kodeksu cywilnego, bowiem spór w sprawie sprowadzał się do oceny prawidłowości uznania przez Sąd pierwszej instancji, że zawarte przez Skarżącą z Uczestnikiem umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia.
13. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w skardze kasacyjnej nie została skutecznie podważona, przyjęta przez Sąd I instancji, wykładnia, a w jej konsekwencji zastosowanie art. 627 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. w zw. z art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i niezastosowanie art. 750 w zw. z art. 734 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 u.ś.o.z., przy zastosowaniu art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s.
14. Z przepisów regulujących umowę o dzieło wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. W zdefiniowanej w tym przepisie umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r., sygn. III AUa 879/17, opubl.: Legalis). Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN: z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, LEX nr 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1455433; także wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r., sygn. III AUa 149/20, Legalis). Jak stwierdził Sąd Najwyższy przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (zob. postanowienia SN: z 7 października 2020 r., sygn. II UK 329/19; z 29 września 2020 r., sygn. II UK 257/19, Legalis). Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (po. wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, LEX nr 45451). W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem mogą być również rezultaty niematerialne, które mogą stanowić utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dzieła te mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. cyt. powyżej postanowienie SN z 9 października 2012 r., sygn. II UK 125/12, wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63).
Ponieważ przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 19 września 2017 r., sygn. III AUa 88/17; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 stycznia 2018 r., sygn. III AUa 103/17, opubl.: Legalis). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2971/15). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633).
15. Natomiast umowa zlecenia (umowa oświadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów oświadczenie usług (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
16. Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować Organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, że ocena spornych umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
17. Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że w praktyce obrotu gospodarczego – przyjmuje się, iż w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem właśnie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, a odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390 – 391).
Biorąc powyższe pod uwagę, NSA ocenił, że stanowisko WSA wskazane w zaskarżonym wyroku, niepodzielające poglądu Prezesa NFZ odnośnie do charakteru zawartej umowy, jest prawidłowe.
18. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska Skarżącego kasacyjnie, które kwestionuje ocenę Sądu I instancji odnośnie do samodzielności, twórczego charakteru i rezultatu (dzieła) w postaci sporządzonego przez wykonawcę, będącego lekarzem, raportu z nieklinicznego, nieinterwencyjnego badania edukacyjno-obserwacyjnego: nt. "Optymalna kontrola spoczynkowej częstości akcji serca u chorych na nadciśnienie tętnicze – pomijany czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego". Sporne w tej sprawie umowy spełniały wskazane powyżej cechy umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatu osiąganego w ramach starannego działania (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i art. 355 k.c.). Prowadzi to do wniosku o niezasadności zarzutów z lit. a) i b) petitum skargi kasacyjnej.
Oceny tej nie podważają również argumenty Prezesa NFZ odnoszące się do celu umowy. Organ uznał, że z celu umowy – opracowanie pisemnego raportu zawierającego merytoryczne wnioski z przeprowadzonych w ramach Badania edukacji o obserwacji pacjentów - zgodnie z zaleceniami i wymaganiami Zamawiającego (§ 1 umowy) – nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat.
Wypada ponownie zauważyć, ze przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje.
Istotnie zatem przy ocenie charakteru umowy należy mieć też na względzie całokształt okoliczności sprawy, w tym przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania. Te elementy nie rzutują na istotę rezultatu, który jest osiągany w wyniku działania określonego w umowie. Rezultat ten, wbrew wywodom skargi kasacyjnej, został w sposób konkretny określony w poszczególnych umowach dotyczących sporządzenia raportu z nieklinicznego, nieinterwencyjnego badania edukacyjno-obserwacyjnego: nt. "Optymalna kontrola spoczynkowej częstości akcji serca u chorych na nadciśnienie tętnicze – pomijany czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego", dotyczących każdorazowo innego przedmiotu umowy o indywidualnych parametrach i cechach. Jest nim zatem twórcza i jak wykazano, samodzielna ocena - raport stanowiący efekt pracy o indywidualnym charakterze w oparciu o uprzednio osobiście przeprowadzone w ramach badania obserwacje stanu zdrowia i cech klinicznych jego pacjentów, utrwalone w formie pisemnej w formularzach indywidualnych ankiet oraz w oparciu o wiedzę i zawodowe doświadczenie wykonawcy - przez osobę, która dysponuje określonymi umiejętnościami. Wskazać bowiem trzeba, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Oznacza to, iż oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba, posiadająca odpowiednie umiejętności. W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne.
W tej sprawie, zdaniem Sądu rozpoznającego sprawę, ta przesłanka została spełniona.
18. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Skarżącej i w ślad za nim Sądu I instancji, że sporne umowy były umowami o dzieło, ponieważ ich istotą było zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągniecia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentu spełniającego oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego – do zapłaty wynagrodzenia. Bez sporządzenia raportu oraz zawartych w nim wniosków, praca uczestnika nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel prowadzonego badania. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci spornego raportu, który miał zawierać wnioski wyciągnięte na podstawie przeprowadzonych badań i obserwacji stanowiło przedmiot spornych umów, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tym dokumencie miał zostać zawarty rezultat przeprowadzonych badań, zawierający ocenę dotyczącą kontroli spoczynkowej częstości akcji serca u chorych na nadciśnienie tętnicze. Sporządzenie tego dokumentu wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego uczestnika, niezależnie do faktu, że samo badanie było przeprowadzane przy pomocy opisu badania i ankiety.
Wykonawca spornych umów (Uczestnik) musiał wykorzystać twórczo posiadaną wiedzę specjalistyczną do właściwego ujęcia wyników przeprowadzonych badań oraz doświadczenie zawodowe, bez którego opracowanie raportu nie byłoby możliwe. To właśnie raport, a nie kwestionariusz (ankieta) był przedmiotem umów. Jednocześnie zakres informacji zbieranych w ramach przeprowadzanej ankiety musiał być zindywidualizowany przez Skarżącą tak, aby przygotowany raport uwzględniał zalecenia i wytyczne dotyczące badań PASS wystawione przez (...). Jednakże to od twórczego podejścia przyjmującego zamówienie do interpretacji tychże wyników zależała ostateczna treść raportu, która była efektem samodzielnej pracy bez ingerencji Skarżącej. Przyjęcie odmiennego zapatrywania oznaczałoby, że wnioski z prowadzonych badań lekarskich nie mogłyby stanowić przedmiotu umowy o dzieło, tylko dlatego że prowadzone badania podlegały określonej metodologii lub wytycznym związanym z aktualnym stanem wiedzy medycznej i obowiązującymi przepisami prawa.
Celem prowadzonych badań było bowiem właśnie wyprowadzenie określonych wniosków, sformułowanych na podstawie danych uzyskanych w toku ich prowadzenia i obserwacji określonej w umowach grupy pacjentów. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonego badania jest zmaterializowanym, w określonym w umowach, raporcie efektem pracy uczestnika, stanowiącym po jego sporządzeniu samodzielny byt.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w ocenianych umowach, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowienia spornej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało jedynie za wykonanie dzieła. Ponadto wypłata wynagrodzenia uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionego w umowach raportu (§ 3 ust. 1 umowy). Uczestnik odpowiadał więc za efekt swojej pracy i za ten efekt przysługiwało mu wynagrodzenie, a nie jedynie za staranne działanie. Zgodnie z umową zamawiający po przeprowadzeniu testu na wady fizyczne mógł nie zapłacić za sporządzony raport, jeżeli nie były spełnione wymogi ilościowe i jakościowe dostarczonej dokumentacji (§ 4 ust. 7 umowy). Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie.
Strony spornych umów określiły w sposób konkretny i jednoznaczny ich przedmiot, którym miał być konkretny, wymieniony w umowie dokument, spełniający wskazane wymogi. Z tego też względu, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie można uznać, że tak określony przedmiot umów nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można także uznać, że tak określony przedmiot umów nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.
Zakwalifikowanie umowy zawartej przez Stronę skarżącą z Uczestnikiem (wykonawcą) do umów o świadczenie usług, z pominięciem powyższych okoliczności, uznać należy zatem za wadliwe, sprzeczne z niespornym stanem faktycznym sprawy.
19. Podsumowując, za trafny uznać należy pogląd WSA, że sporządzenie raportu z badań klinicznych, jest dziełem w rozumieniu przepisów k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 u.ś.o.z. W ocenie NSA, sporne umowy spełniały przesłanki art. 627 k.c., ich istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentu spełniającego oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Wszystkie powyżej wymienione cechy są właściwe, zgodnie z przytoczonym powyżej orzecznictwem, dla umowy o dzieło i cechy te, w ocenie NSA, charakteryzują sporne umowy.
Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega zatem ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy oświadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
20. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż nie są zasadne podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty kasacyjne oparte na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Z tych względów NSA uznał, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji ocenił, że przepis art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. został przez Prezesa NFZ niewłaściwe zastosowany wobec wadliwego przyjęcia, że łączące strony umowy były umowami o świadczeniu usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika umów zawartych z Uczestnikiem wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło.
21. W świetle powyższego, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalono skargę kasacyjną Organu jako niezasadną.
Przywołane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych pochodzą z bazy dostępnej pod adresem: www.orzeczenia.nsa.gov.pl