w posiadaniu dokumentacji żądanej przez skarżącą, a mimo to ani jej nie wydała, ani też nie podjęła żadnej czynności wskutek podania z dnia 25 października 2023 r., aż do dnia wniesienia skargi sądowej, która wpłynęła 5 stycznia 2024 r. Takie prowadzenie postępowania o wydanie dokumentacji należało uznać za przewlekłe w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. Nie podjęto bowiem czynności udostępnienia pełnej dokumentacji medycznej indywidualnej stosownie do obowiązku wynikającego z art. 26 ust. 1, art. 27 u.p.p. w zw. z § 70 ust. 1 i 2 oraz § 2 ust. 4 r.s.d., ani też nie wydano odmowy udostępnienia tej dokumentacji, o jakiej mowa w § 71 r.s.d.
Z wyrokiem nie zgodziła się W. Sp. z o.o. z siedzibą we W. wnosząc od niego skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W skardze kasacyjnej zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie:
1. przepisów postępowania w postaci:
a) art. 149 § 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 58 § 1 pkt 6, art. 53 § 2b i art. 52 § 1 i 2 p.p.s.a., poprzez uwzględnienie skargi pomimo tego, że jej wniesienie nie zostało poprzedzone wniesieniem ponaglenia zgodnie z art. 37 k.p.a., a skarżąca nie wyczerpała środków zaskarżenia w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, co powodowało niedopuszczalność skargi i podstawę do jej odrzucenia;
b) art. 149 § 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a., poprzez naruszenie przez Sąd I instancji obowiązku orzekania na podstawie akt sprawy i oparcie rozstrzygnięcia na twierdzeniach skarżącej, które powoływały się na okoliczności powstałe po wniesieniu skargi (w pismach procesowych skarżącej z dnia 10 i 18 lutego 2024 r., 20 marca 2024 r. i 10 czerwca 2024 r.);
2. przepisów prawa materialnego w postaci art. 26 ust. 1 u.p.p. w zw. z § 6 ust. 1
i § 70 ust. 1 r.s.d. poprzez: 1) błędne przyjęcie, że skarżąca nie otrzymała żądanej dokumentacji medycznej, skoro wskutek już pierwotnego podania otrzymała w dniu 24 października 2023 r. dokumentację dotyczącą jej wizyt z okresu: 6 czerwca 2023 r – 14 października 2023 r., więc w tym podaniu nie domagała się "całości" dokumentacji medycznej, 2) pominięcie, że przepisy prawa nie przewidywały konkretnego terminu na wydanie dokumentacji ani też kierowania "zapytania" do strony o sprecyzowanie zakresu dokumentacji, gdyby to budziło wątpliwości placówki medycznej, a także 3) nieuzasadnione przyjęcie, że udostępniona dokumentacja była wadliwa, skoro przepisy prawa nie określają "sposobu skserowania dokumentacji medycznej" ani też nie wprowadzają kryterium "jakości sporządzonych kserokopii dokumentacji medycznej", podczas gdy jej "mniej wyraźne fragmenty" pozostawały bez wpływu na merytorykę danych zawartych w dokumentacji medycznej.
Spółka W. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o zasądzenie od organu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Skarżąca D. S. w odpowiedzi na skargę kasacyjną podtrzymała swoją ocenę działania W. sformułowaną wcześniej w skardze.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935, zwanej dalej p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W badanej sprawie nie wystąpiły podstawy nieważności postępowania sądowoadministracyjnego wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznawaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te wyznaczają podstawy określone w art. 174 p.p.s.a. Stosownie do tego przepisu, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w postaci art. 149 § 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 58 § 1 pkt 6, art. 53 § 2b i art. 52 § 1 i 2 p.p.s.a., poprzez uwzględnienie skargi pomimo tego, że jej wniesienie nie zostało poprzedzone wniesieniem ponaglenia zgodnie z art. 37 k.p.a., a skarżąca nie wyczerpała środków zaskarżenia w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, co powodowało niedopuszczalność skargi i podstawę do jej odrzucenia. Przepisy art. 149 § 1 pkt 1 i 3 p.p.s.a. są przepisami kierunkowymi; regulują rozstrzygnięcie sądu administracyjnego badającego sprawę przewlekłości postępowania przewidując uwzględnienie skargi, gdy stopień naruszenia przepisów postępowania przed organem okazał się istotny. To zatem naruszenie innych regulacji musi zostać wykazane, aby we wtórny sposób można było stwierdzić, że sąd w nieuprawniony sposób zastąpił art. 149 p.p.s.a. przepisem art. 151 p.p.s.a. W sprawie nie zaszły podstawy odrzucenia skargi określone w art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. (niedopuszczalność wniesienia skargi) polegające na nie wyczerpaniu przez skarżącą przed wniesieniem skargi środka zaskarżenia, jakim było ponaglenie określone w art. 37 k.p.a. Stosownie do art. 37 k.p.a., stronie służy prawo wniesienia ponaglenia, jeżeli postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest o niezbędne do załatwienia sprawy (przewlekłość). Przepis ten zamieszczono w rozdziale 7 k.p.a. zatytułowanym Załatwianie spraw. Oznacza to, że sprawa załatwiana przez organ powinna przynależeć do jednej z kategorii spraw objętych zakresem przedmiotowym k.p.a, tzn. do jednej z odmian spraw określonych w art. 1 k.p.a. A tak nie było. W szczególności sprawa rozpatrywana przez W. nie należała do spraw "rozstrzyganych w drodze decyzji" bowiem postępowanie w sprawie udostępnienia dokumentacji medycznej toczące się na podstawie art. 26 ust. 1 i art. 27 ust. 1-3 u p.p. a także § 70 r.s.d., w którym uwzględniono prośbę strony kończy nie decyzja, ale czynność materialno-techniczna właściwego organu, polegająca na wydaniu dokumentów obejmujących dane medyczne osoby, w jednej z przewidzianych przepisem form. Żaden zarzut skargi kasacyjnej nie kwestionuje zaś ustaleń Sądu I instancji, iż pozytywne załatwienie sprawy przyjmuje, postać czynności z zakresu administracji publicznej dotyczącej uprawnienia wynikającego z przepisów prawa w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Żaden przepis nie przewiduje środka zaskarżenia przysługującego z tytułu niepodjęcia takiej czynności (a nie można od strony wymagać aby ponaglała organ do wydania decyzji odmawiającej uwzględnienia jej prośby), co oznacza, że zaszła określona w art. 52 § 2 p.p.s.a przesłanka polegająca na nieprzysługiwaniu stronie żadnego środka zaskarżenia, otwierająca drogę do wniesienia skargi do sądu administracyjnego.
Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w postaci art. 149 § 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a., poprzez naruszenie przez Sąd I instancji obowiązku orzekania na podstawie akt sprawy i oparcie rozstrzygnięcia na twierdzeniach skarżącej, które powoływały się na okoliczności powstałe po wniesieniu skargi (w pismach procesowych skarżącej z dnia 10 i 18 lutego 2024 r., 20 marca 2024 r. i 10 czerwca 2024 r.). Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. powiada, że sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2 p.p.s.a. (zd. pierwsze); wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi (zd. drugie). Przepis art. 133 § 1 zd. pierwsze ab initio (zd. drugie nie znajdowało zastosowania w sprawie, podobnie jak zd. pierwsze w zakresie odsyłającym do art. 54 § 2 p.p.s.a.) wymaga aby wyrok był wydany "na podstawie akt sprawy", przy czym chodzi o akta sprawy sądowej, skoro regulacja ta jest elementem procedury sądowej (p.p.s.a.). Zarzut koncentruje się zaś na tym, że pisma zawierające stanowisko skarżącej, włączone do akt sądowych (z dnia 10 i 18 lutego 2024 r., 20 marca 2024 r. i 10 czerwca 2024 r.) nie powinny mieć wpływu na wynik sprawy, skoro podstawą rozstrzygnięcia powinien być "materiał dowodowy zgromadzony przez organ" (s. 10 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Tak sformułowany zarzut zupełnie myli akt akta sądowe z aktami administracyjnymi. To, że sąd ocenia legalność aktu, czynności lub bierności organu na podstawie materiałów zgromadzonych przez organ, nie oznacza, że w trakcie postępowania sądowego strony nie mogą formułować (co naturalne - po wydaniu aktu, czynności lub stwierdzeniu przez nie bierności organu) własnych ocen i przytaczać aktualnej argumentacji stanowisk procesowych wyrażonych w skardze lub odpowiedzi na nią. W pismach procesowych z dnia z dnia 10 i 18 lutego 2024 r., 20 marca 2024 r. i 10 czerwca 2024 r. skarżąca D. S. podnosiła, iż w stosunku do W. wnosiła obok skargi sądowej również skargę kierowaną do Rzecznika Praw Pacjenta (pisma z 18 lutego 2024 r. i 10 czerwca 2024 r.), że znajomość dokumentacji medycznej potrzebna jej była w związku z przyjmowaniem leków neurologicznych oraz częstymi pobytami w szpitalu (pismo z dnia 20 marca 2024 r.), a mimo to została przez W. skreślona z listy pacjentów (pismo z dnia 10 lutego 2024 r.). Nie tylko nie otrzymała więc pełnej dokumentacji medycznej ale uważa, że tym samym zachowaniem W. naruszył wobec niej prawa pacjenta. Taka argumentacja mieściła się z granicach sprawy i stanowiła zwykły sposób korzystania z praw procesowych skarżącej; polegała na przytaczaniu nowych motywów uzasadnienia wniesionej skargi. Zrelacjonowanie stanowiska skarżącej przez Sąd I instancji (s. 5 uzasadnienia wyroku) wynikało z realizacji przez Sąd I instancji obowiązku określonego w art. 141 § 4 p.p.s.a polegającego na "przedstawieniu zarzutów skargi".
Wbrew ocenie skarżącej, w sprawie nie doszło do naruszenia przez Sąd I instancji również przepisów prawa materialnego w postaci art. 26 ust. 1 u.p.p. w zw. z § 6 ust. 1 i § 70 ust. 1 r.s.d. poprzez: 1) błędne przyjęcie, że skarżąca nie otrzymała żądanej dokumentacji medycznej, skoro wskutek już pierwotnego podania otrzymała w dniu 24 października 2023 r. dokumentację dotyczącą jej wizyt z okresu: 6 czerwca 2023 r – 14 października 2023 r., więc w tym podaniu nie domagała się "całości" dokumentacji medycznej, 2) pominięcie, że przepisy prawa nie przewidywały konkretnego terminu na wydanie dokumentacji ani też kierowania "zapytania" do strony o sprecyzowanie zakresu dokumentacji, gdyby to budziło wątpliwości placówki medycznej, a także 3) nieuzasadnione przyjęcie, że udostępniona dokumentacja była wadliwa, skoro przepisy prawa nie określają "sposobu skserowania dokumentacji medycznej" ani też nie wprowadzają kryterium "jakości sporządzonych kserokopii dokumentacji medycznej", podczas gdy jej "mniej wyraźne fragmenty" pozostawały bez wpływu na merytorykę danych zawartych w dokumentacji medycznej. Zgodnie z art. 26 ust. 1 u.p.p. podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu, bądź osobie upoważnionej przez pacjenta. Udostępniana dokumentacja powinna zachowywać integralność, poufność
i autentyczność, być wydana bez zbędnej zwłoki (§ 70 ust. 1 r.s.d.) oraz mieć ponumerowane strony oraz być ułożona chronologiczne (§ 6 ust. 1 r.s.d.). Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że skarżąca D. S. składała do W. dwa podania o udostępnienie jej dokumentacji medycznej (z dnia 16 października 2023 r. i z dnia 25 października 2023 r.). Podaniem z dnia 16 października 2023 r. skarżąca wystąpiła do W. o wydanie jej pełnej dokumentacji medycznej wraz z wynikami badań od specjalistów, dotyczącej jej wizyt w przychodni pomiędzy 6 czerwca 2023 r. a 14 października 2023 r. W. uwzględniając tę prośbę doręczył skarżącej 24 października 2023 r. kopie dokumentacji. Kolejnym jednak podaniem z dnia 25 października 2023 r. skarżąca wystąpiła z zupełnie nową prośbą o wydanie dokumentacji medycznej; wprawdzie motywem wniesienia nowej prośby było niezadowolenie z zestawu dokumentów otrzymanych po rozpatrzeniu pierwszego z podań (jak zaznaczyła: dokumentacja dotychczas doręczona: a) była "krzywo wydrukowana", b) nie było widać opisów niektórych wizyt w całości, b) strony nie były podliczone i oznakowane, c) wizyty nie były skopiowane w odpowiedniej kolejności oraz d) strony różniły się "góra/dół"), to jednak sformułowała nowe żądanie. Podkreślenia wymaga, że podstawą stwierdzonej przewlekłości postępowania nie było to, że czy zakres obydwu podań się pokrywał (w części lub w całości) oraz czy drugie z podań nie wymagało ponawiania doręczania niektórych dokumentów już doręczonych w nieodległej przeszłości, zwłaszcza gdy ich jakość nie mogła być poprawiona. Istotą naruszenia prawa rodzącego przewlekłość było to, że drugie z podań skarżącej, tj. pismo z dnia 25 października 2025 r. nie spotkało się z żadną reakcją procesową organu. Przepisy prawa zaś są jednoznaczne gdy idzie o sposób zachowania się organu po wpływie dowolnego z podań o udostępnienie dokumentacji medycznej określonej w art. 26 ust. 1 u.p.p. Zgodnie z § 70 ust. 1 r.s.d. organ zakładu leczniczego powinien w terminie niezwłocznym (wyrażonym zwrotem "bez zbędnej zwłoki"): a) udostępnić żądaną dokumentację (kierując się enumeracją z § 2 r.s.d.) albo – w tym samym terminie – b) odmówić udostępnienia dokumentacji, gdy wynik postępowania wykaże, że uwzględnienie żądania okazało się niemożliwe, sporządzając wówczas uzasadnienie przyczyn odmowy (§ 71 r.s.d.). Już brak jakiegokolwiek działania organu zmierzającego choćby do jednego lub drugiego zachowania wynikającego z tych przepisów prawa dawał podstawy do stwierdzenia przewlekłości postępowania
i zobowiązania (w pkt III wyroku I instancji) do "załatwienia sprawy", a więc alternatywnie udostępnienia dokumentacji bądź wydania decyzji o odmowie jej udostępnienia. Podkreślenia wymaga, że o ile uwzględnienie podania obywatela (użytkownika zakładu leczniczego, pacjenta) następuje w drodze czynności materialno-technicznej, o tyle odmowne załatwienie takiej sprawy wymaga wydania decyzji, w celu zapewnienia stronie procesowych gwarancji nieprzekraczania władztwa zakładowego i kontroli legalności działania organu zakładu administracyjnego (zakładu opieki zdrowotnej, podmiotu leczniczego) w administracyjnym toku instancji (zob. uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 maja 2001 r., OPK 10/01, ONSA 2001, Nr 4, poz. 159 oraz
z dnia 15 listopada 1999 r., OPK 24/99, ONSA 2000, Nr 2, poz. 54).
Z tych wszystkich względów, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.