2. art. 627 k.c. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i niezasadne uznanie, że stan faktyczny ustalony w sprawie odpowiada hipotezie art. 627 k.c. i przez to przyjęcie, że podłączenie kabla energetycznego, montaż skrzynki przyłączeniowej, montaż licznika oraz zabezpieczeń przyłączeniowych stanowi dzieło, podczas gdy wykonanie wymienionego szeregu czynności stanowiło wykonanie umowy do której stosuje się przepisy o zleceniu;
3. art. 647 k.c. w zw. z art. 627 k.c. w zw. z art. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i niezasadne uznanie, że treść zawartej między stronami umowy klasyfikuje tę umowę jako wskazaną w art. 647 k.c. umowę o roboty budowlane i w konsekwencji uznanie przez Sąd, że "umowa o roboty budowlane stanowi wyspecjalizowany podtyp umowy o dzieło".
Prezes NFZ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz rozpoznanie sprawy na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., ewentualnie uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Organ w skardze kasacyjnej zawarł oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy (art. 176 § 2 p.p.s.a.).
Spółka w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona, choć nie wszystkie jen zarzuty zasługują na uwzględnienie.
Przede wszystkim nie jest uzasadniony zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 183 § 2 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 36 p.p.s.a. w zw. z art. 37 p.p.s.a., poprzez dopuszczenie do udziału w sprawie nienależycie umocowanego pełnomocnika skarżącej Spółki, co skutkowało nieważnością postępowania. W uzasadnieniu tego zarzutu wnoszący skargę kasacyjna podniósł m. in., że pełnomocnik skarżącej dysponował jedynie pełnomocnictwem do reprezentacji Spółki w postępowaniach sądowych (nie zaś sądowoadminstracyjnych), co oznacza, że nie był należycie umocowany do reprezentowania skarżącej w postępowaniu przed WSA, w tym do wniesienia skargi.
NSA nie podziela tego stanowiska organu.
Zgodnie z art. 183 § 2 pkt 2 p.p.s.a. nieważność postępowania zachodzi, gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany. Brak należytego umocowania pełnomocnika występuje zarówno wtedy, gdy jako pełnomocnik podejmowała czynności osoba, która w ogóle pełnomocnikiem być nie mogła, jak i wówczas, gdy w tym charakterze występowała osoba, która mogła być pełnomocnikiem, lecz istniały braki w zakresie udzielenia pełnomocnictwa (por. wyroki NSA z 4 kwietnia 2023 r., sygn. akt III FSK 4553/21, LEX nr 3592872 i z 5 lutego 2025 r., sygn. akt II GSK 1579/21, LEX nr 3838236 oraz postanowienie NSA z 23 kwietnia 2009 r., sygn. akt II FSK 46/08).
W niniejszej sprawie analiza treści pełnomocnictwa złożonego przez skarżącą w toku postępowania przed Sądem I instancji pozwala na stwierdzenie, że jest to pełnomocnictwo dające umocowanie do reprezentowania przed sądami administracyjnymi we wszystkich instancjach, albowiem obejmuje ono umocowanie do występowania w postępowaniach sądowych. Postępowanie przed sądem administracyjnym jest rodzajem postępowania sądowego, a orzecznictwo przywołane przez organ w skardze kasacyjnej, wskazujące na to, że udzielenie pełnomocnictwa ogólnego do występowania we wszystkich sprawach przed sądami powszechnymi wszystkich instancji nie wystarcza do należytego umocowania pełnomocnika do działania w postępowaniu przed sadami administracyjnymi, nie przystaje do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy.
Przechodząc do oceny pozostałych zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej należy przypomnieć, że wnoszący tę skargę zarzucił Sądowi I instancji niezasadne przyjęcie, że umowa zawarta przez skarżącą Spółkę z uczestnikiem postępowania (M.N.), której przedmiotem było wykonanie przyłącza energetycznego wraz z montażem podlicznika pomiaru zużycia energii na nieruchomości przy ul. [...] w K., stanowi umowę o dzieło, a w konsekwencji wykonawca umów nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Istota sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie oraz komplementarny charakter zarzutów kasacyjnych uzasadnia, aby rozpatrzeć je łącznie.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W myśl art. 85 ust. 4 tej ustawy, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Nie podlegają natomiast obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego te osoby, które zawarły innego rodzaju umowę, to jest umowę o dzieło.
Według art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Natomiast na podstawie art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Nie budzi wątpliwości NSA, ani stron postępowania, że umowa o świadczenie usług jest zaś umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które mogą, ale nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Umowa o dzieło, inaczej niż umowa zlecenia oraz umowa z art. 750 k.c. kreuje zobowiązanie rezultatu. Zasadniczą cechą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego w umowie rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Innymi słowy, w wyniku wykonania zawartej umowy musi powstać dające się skonkretyzować już na etapie jej zawarcia "dzieło". Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyroi SN z 5 marca 2004 r., I CK 329/03, LEX nr 599732 i z 14 listopada 2013 r., II UK 115/13, LEX nr 1396411).
Istotnym kryterium rozróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z 3 listopada 2020, IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63, , wyroki Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 września 2010 r., sygn. akt I ACa 572/10; Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 1511/12., wyrok NSA z 10 maja 2019 r. II GSK 1249/17).
Trzeba mieć na uwadze, że zarówno organ, jak i sąd administracyjny – w sprawach, których przedmiotem jest ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić charakter zawartych w niej postanowień z punktu widzenia regulacji unormowanej w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (por. wyroki NSA: z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 403/21, z 27 stycznia 2021 r., sygn. akt II GSK 1918/19, sygn. akt II GSK 1951/18, z 5 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1604/18, sygn. akt II GSK 1605/18). Nie budzi przy tym żadnych wątpliwości, że nawet jeżeli taki był zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swoich publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (wyrok NSA z 7 lipca 2022 r. sygn. akt II GSK 840/19 oraz powołane tam orzecznictwo).
NSA, odnosząc powyższe ogóle rozważania do okoliczności sprawy, podziela zapatrywanie organu wnoszącego skargę kasacyjną, ze sporna umowa nie była umową o dzieło, jak została nazwana przez strony, ponieważ jej przedmiotem było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat.
W treści umowy jej przedmiot został ujęty w sposób ogólny, wykluczający zindywidualizowanie oraz możliwość obiektywnego zweryfikowania efektu wykonanej pracy (wykonanie przyłącza energetycznego wraz z montażem podlicznika pomiaru zużycia energii). W umowie nie zostało określone żadne zindywidualizowane dzieło, które mogłoby mieć autonomiczną wartość w obrocie. Strony tej umowy w żaden sposób nie określiły dokładnych parametrów efektu prac, które miały zostać wykonane, co uniemożliwiło poddanie tego efektu sprawdzeniu pod kątem istnienia wad fizycznych.
Podejmowane przez uczestnika postępowania czynności prowadziły niewątpliwie do powstania określonego skutku, w postaci wykonania przyłącza energetycznego, jednak wskazany rezultat uzależniony był wyłącznie od starannego działania zainteresowanego.
Czynności te nie miały charakteru innowacyjnego, twórczego, jednostkowego (przyłącze zostało wykonane w miejscu wcześniej przygotowanym w oparciu o projekt roboczy dostarczony przez skarżącą), nie wymagały poza przygotowaniem zawodowym i wyuczonymi umiejętnościami wykonawcy, żadnych specyficznych cech. Co więcej, jak zasadnie zauważył organ w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, skarżącą nie interesowało, czy prace wykonane będą przez uczestnika postępowania, czy przez inną osobę posiadającą stosowne kwalifikacje zawodowe elektryka (w umowie nie zastrzeżono osobistego świadczenia strony, a w jej § 5 postanowiono, że wykonawca może powierzyć wykonanie dzieła innej osobie). Jak wynika z zeznań M. M. (osoby reprezentującą skarżącą), Spółkę nie interesowało, czy prace wykonane będą bezpośrednio przez uczestnika postępowania czy też zostaną zlecone innym osobom.
NSA w wyroku z 17 stycznia 2023 r. sygn. akt II GSK 727/22 podkreślił, że kwestią istotną dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest to, jakie znaczenie dla wykonania zamówionego dzieła mają predyspozycje przyjmującego zamówienie – jego zawód, specyficzne umiejętność czy też biegłość, a wręcz kunszt, jakim cechują się wytwory poczynione przez wykonawcę. Niewątpliwie w przypadku umów o dzieło przywołane kryteria mają kluczowe znaczenie w odróżnieniu od umów zlecenia, gdzie osobiste wykonanie zamówienia nie ma takiego znaczenia (por. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia: 13 września 2016 r., sygn. akt III AUa 361/16; 22 maja 2018 r., sygn. akt III AUa 1890/17).
Konieczność przestrzegania przez uczestnika postępowania obowiązujących norm i przepisów pozbawiała świadczoną przez niego pracę innowacyjności i elementu własnej twórczości, co jest istotna cechą, wyróżniającą umowę o dzieło. Wkład pracy obejmował tylko wykorzystanie doświadczenia zawodowego w sferze specjalistycznej wiedzy technicznej. Umowa była umową starannego działania i jej treść przesądzała o tym, że była to umowa o świadczenie usług.
Ponadto, co nie bez znaczenia, uczestnik postępowania uczestniczył jedynie w wycinkowym etapie realizacji inwestycji, mających dopiero doprowadzić od powstania konkretnego i zindywidualizowanego rezultatu, jakim było zamontowanie monitoringu na nieruchomości. Czynności wykonywane przez uczestnika postępowania polegające na wykonaniu przyłącza energetycznego były elementem większej całości – wykonanie przyłącza niezbędne było do zainstalowania monitoringu na nieruchomości, co było warunkiem realizacji kontraktu zawartej przez skarżącą Spółkę na uruchomienie punktu selektywnej zbiórki odpadów.
W orzecznictwie przyjmuje się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, zwłaszcza takich, które składają się na pewien etap większego cyklu produkcyjnego, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 20 kwietnia 2018 r., III AUa 456/17, LEX nr 2537580). Np. umowy mające za przedmiot układanie wykładzin są umowami o świadczenie usług, ponieważ nie wynik, ale określone działania były istotne dla realizacji umowy i z tych też działań zainteresowany był rozliczany (por. wyrok SA w Lublinie z 3 września 2014 r., III AUa 542/14). W wyroku Sąd Najwyższego z 28 marca 2000 r. (II UKN 386/99) przyjęto, że czynności polegające na przemieszczaniu i układaniu w stosy drewna przy pomocy własnego środka transportu, bez nadzoru ze strony zamawiającego i bez wymagania osobistego świadczenia pracy, nie mają charakteru czynności przynoszących konkretny, indywidualny rezultat materialny i są realizowane w ramach starannego działania, a więc w ramach umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło.
Z tych wszystkich względów zarzuty błędnego zastosowania przepisów prawa materialnego zawarte w skardze kasacyjnej są usprawiedliwione. W konsekwencji za zasadny należy uznać również zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art.145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. poprzez niezasadne uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania administracyjnego.
Mając to wszystko na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny kontrolując zaskarżony wyrok w zakresie wyznaczonym zarzutami sformułowanymi w skardze kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.) stwierdził, że została ona oparta na usprawiedliwionych podstawach, co uzasadniało uchylenie wyroku WSA w Warszawie.
Wobec dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. rozpoznał skargę strony na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdzając, że w świetle wszystkich przedstawionych argumentów nie jest ona usprawiedliwiona, co uzasadniało jej oddalenie.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 w związku z art. 151 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł w oparciu art. 203 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2026 r., poz. 118).