d. przyjęcie, iż na działkach o numerach ewidencyjnych [...] oraz [...] znajdowały się bogate złoża piasku, podczas gdy obszar na którym prowadzono rozpoznanie nie był wcześniej dokumentowany pod względem obecności tego typu kopaliny (nie odnaleziono takiej informacji w Centralnej Bazie Danych Geologicznych oraz systemie MIDAS). W odniesieniu do przedmiotowego terenu nie ma informacji na temat ewentualnych wystąpień piasków nadających się do eksploatacji,
e. pominięcie faktu, iż działki o numerach ewidencyjnych [...] oraz [...] mają charakter użytków rolnych i przy ocenie wykonywanych prac należy mieć ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego. Skarżący wykonywał prace ziemne m.in. w celu wykonywania na przedmiotowych nieruchomościach działalności rolniczej, co wymagało odpowiedniego przystosowania gruntu. Prace ziemne wykonywane na przedmiotowej nieruchomości miały charakter prac rekultywacyjnych mających na celu przystosowanie terenu do działalności rolniczej co było zalecane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Wodzisławiu Śląskim. Prace ziemne były związane z niską jakością ziemi tj.: klasą lV i V oraz bagnistego niestabilnego terenu narażonego na erozje. Prowadzone prace ziemne miały charakter czasowy i miały na celu m.in. bonitację klasy gruntu. Na potwierdzenie tego faktu należy wskazać, że większość mas ziemnych odłączonych od złoża znajduje się w miejscu jej odłączenia, a tym samym kopaliny nie zostały w żaden sposób wykorzystane np.: dla celów zarobkowych.
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
← art. 143 ust. 1. u.p.g.g. poprzez jego niezastosowanie, gdyż przepis ten stanowi, że decyzja w sprawie podwyższonej opłaty eksploatacyjnej nie może zostać wydana po upływie 5 lat od końca roku, w którym nastąpiło zdarzenie uzasadniające jej wydanie, podczas gdy ostateczna decyzja w niniejszej sprawie została wydana w dniu 26 października 2019 r., a wydobycie kopaliny bez wymaganej koncesji miało mieć miejsce jeszcze w 2013 r., tym samym w niniejszej sprawie nastąpiło przedawnienie, przynajmniej co do kopaliny wydobytej w 2013 r., a skoro organ nie ustalił w którym roku zostały wydobyte poszczególne ilości kopaliny, nie sposób obciążyć Skarżącego jakąkolwiek opłatą podwyższoną,
← art. 140 u.p.g.g. poprzez niewłaściwe jego zastosowanie i przyjęcie, iż skarżący prowadził działalność polegającą na wydobyciu kruszywa w postaci piasku bez wymaganej koncesji, która z definicji powinna mieć charakter zorganizowany, ciągły i być nastawiona na zysk, podczas gdy urobek został wydobyty i usunięty z nieruchomości w celu wykonania drogi dojazdowej na co zostało wydane pozwolenie na budowę oraz projekt budowlany, a tym samym wydobycie i usunięcie z nieruchomości urobku nie miało charakteru zorganizowanej, ciągłej i nastawionej na zysk działalności, a tylko taka działalność podlega opłacie podwyższonej. Co więcej urobek został zdeponowany w punkcie przyjmowania odpadów, w celu jego późniejszego zrekultywowania i wykorzystania na nieruchomości;
← art. 21 ust. 1 pkt 2 oraz art. 140 ust. 1 u.p.g.g. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na ustaleniu, że skarżący dopuścił się wydobywania kopaliny bez uzyskania wymaganej koncesji i zastosowaniu w związku z tym opłaty w wysokości podwyższonej, w sytuacji kiedy na przedmiotowej nieruchomości prowadzone były prace polegające na usunięciu ziemi oraz warstw ziemi organicznej, w celu wykonania drogi dojazdowej na podstawie posiadanego pozwolenia na budowę wydanego na podstawie zatwierdzonego projektu budowlanego co nie stanowi eksploatacji kopalin w rozumieniu ustawy prawo geologiczne i górnicze;
← art. 6 ust. 1 pkt 3 i pkt 19 u.p.g.g. przez jego niewłaściwe zastosowanie, to jest błąd subsumpcji, polegający na wadliwym uznaniu, iż w niniejszym stanie faktycznym mamy do czynienia z wydobyciem kopaliny ze złoża, mimo iż nie ustalono co de facto zostało wydobyte, tzn. czy był to piasek i czy miał określony walor, to jest mógł przynieść korzyść gospodarczą.
Mając na uwadze powyższe wniesiono o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania, rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, zawiadomienie pełnomocnika skarżącego o wyznaczonym terminie rozprawy. Na zasadzie art. 106 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 193 p.p.s.a. wniesiono o przeprowadzenie dowodów uzupełniających z dokumentów w postaci:
a. decyzji ZUS w sprawie przyznania prawa do świadczenia rehabilitacyjnego,
b. oświadczenia skarżącego zawierającego jego stanowisko w niniejszej sprawie (28 stron) na okoliczność treści ww. dokumentów, stanu zdrowia skarżącego, jego stanowiska skarżącego w niniejszej sprawie.
Wniesiono także o uchylenie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 9 lutego 2021 r., sygn. akt III SA/Gl 647/19 w całości oraz uchylenie zaskarżonych decyzji, ewentualnie uchylenie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 9 lutego 2021 r., sygn. akt III SA/Gl 647/19 w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach oraz zasądzenie od przeciwnika na rzecz skarżącego kosztów postępowania w tym kosztów wywołanego wniesieniem niniejszej skargi kasacyjnej, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych.
IV
Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył w imieniu organu upoważniony pracownik niebędący adwokatem ani radcą prawnym, wnosząc o jej oddalenie oraz obciążenie strony skarżącej kasacyjnie kosztami postępowania według norm przepisanych.
V
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał sprawę w granicach skargi kasacyjnej, w niniejszej sprawie nie występują bowiem przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej oznacza, że był on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie mógł we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować.
W skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty dotyczące naruszenia zarówno przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak i przepisów prawa materialnego. W pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegały zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane przepisy prawa materialnego.
Rozpoczynając od oceny najdalej idącego zarzutu procesowego, tj. zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. (punkt 1 tiret pierwsze petitum skargi kasacyjnej), należy uznać, że jest on niezasadny.
Art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazuje podstawowe elementy konstrukcyjne, które musi zawierać prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Naruszenie tego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera tych elementów, w tym także gdy nie zawiera stanowiska co do przyjętego przez sąd stanu faktycznego, a więc gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (por. uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09; to i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Naruszenie to, w myśl art. 174 pkt 2 p.p.s.a., musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Analiza i ocena uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że nie ma racji skarżący kasacyjnie zarzucając, że w tej sprawie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez "zbudowanie treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku w sposób niepozwalający na jednoznaczne wywiedzenie, że Sąd I instancji dokonał wszechstronnej kontroli ustaleń poczynionych w postępowaniu administracyjnym, nie wskazał przy tym w jakim zakresie przyjął je za prawdziwe i nie wyjaśnił dlaczego, co dotyczy zwłaszcza kwestii związanych z brakiem uwzględnienia wszelkich okoliczności rzutujących na granice przedmiotowe indywidualnej sprawy administracyjnej".
W ocenie NSA zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wywód w sposób jednoznaczny przedstawia stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczące stwierdzonego naruszenia u.p.g.g., wskazuje podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz zawiera jej wyjaśnienie. Zawarte w uzasadnieniu wyroku motywy jakimi sąd kierował się podejmując orzeczenie są jasne i pozwalają na kontrolę instancyjną w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną (art. 183 § 1 p.p.s.a.). W szczególności, wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej, w uzasadnieniu wyroku wskazano sposób obliczenia opłaty podwyższonej i zastosowania przez organ nadzoru górniczego przy jej obliczeniu "współczynnika 0,59" podając na s. 24, że postępowanie w sprawie zostało wszczęte w czerwcu 2017 r., a więc należało zastosować stawki ogłoszone przez Ministra Środowiska w drodze obwieszczenia z dnia 23 sierpnia 2016r. w sprawie stawek opłat na rok 2017 z zakresu przepisów Prawa geologicznego i górniczego (M.P. poz. 888). W l.p. 33 pkt 4 załącznika przewidziano, że stawka opłaty eksploatacyjnej za działalność w zakresie wydobywania piasków wynosi 0,59 zł za tonę.
Na uwzględnienie w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie zasługuje także twierdzenie skarżącego kasacyjnie, że Sąd "niewłaściwie zaakceptował jako ustalony stan faktyczny, że Piotr Smyrak na przedmiotowej nieruchomości prowadził działalność związaną z wydobyciem kopalin, w sytuacji gdy czynności Spółki dokonywane były w oparciu o ostateczne pozwolenie na budowę". W ramach tak skonstruowanego zarzutu skarżący kasacyjnie w istocie kwestionuje bowiem prawidłowość dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej wyrażonej w wyroku, co nie może być skuteczne w oparciu o zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż w ramach tego zarzutu nie jest możliwe kwestionowanie stanowiska sądu pierwszej instancji w zakresie prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego (por. wyroki NSA: z 22 czerwca 2016r., sygn. akt I GSK 1821/14; z 6 marca 2019 r., sygn. akt II GSK 985/17). Zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można bowiem łączyć z ocenami i stanowiskiem jakie prezentuje sąd pierwszej instancji uzasadniając swoje rozstrzygnięcie.
Zdaniem NSA niezasadne są również pozostałe zarzuty procesowe podniesione w skardze kasacyjnej (punkt 1 tiret 2-6 petitum skargi kasacyjnej).
Zarzuty naruszenia art. 7, art. 7a, art. 7b, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 75 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. i art. 124 § 2 k.p.a., a także art. 3 § 1 w zw. z art. 151 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. (podniesione w pkt 1 tiret 2, 3, 4 i 6 petitum skargi kasacyjnej) nie zostały w pełni prawidłowo skonstruowane, pozostają bowiem na bardzo dużym stopniu ogólności, ograniczając się do ogólnego zanegowania ustaleń organów, ale nie wskazując konkretnych faktów, które zdaniem skarżącego skutecznie podważałyby ustalone przez organy okoliczności faktyczne. NSA rozpoznał jednak te zarzuty, dokonując ich rekonstrukcji w oparciu o treść uzasadnienia tej skargi kasacyjnej, zgodnie z uchwałą pełnego składu NSA z 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 1 poz. 1), z której wynika, że przy badaniu sensu zarzutów skargi kasacyjnej należy wziąć pod uwagę twierdzenia skarżącego wyrażone w uzasadnieniu środka odwoławczego.
Przeprowadzona przez NSA analiza treści zarzutów sformułowanych w punktach 1 tiret 2, 3, 4 i 6 petitum skargi kasacyjnej oraz skonfrontowanie ich z uzasadnieniem skargi kasacyjnej prowadzi do wniosku, że skarżący kasacyjnie zarzuca Sądowi nieprzeprowadzenie prawidłowej kontroli legalności decyzji poprzez zaakceptowanie niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego i niepodjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Te zarzuty zmierzają zatem w istocie do zakwestionowania prawidłowości ustalonej w sprawie okoliczności faktycznej nielegalnego wydobywania kopaliny w postaci piasku, a także do podważenia ustalonej przez organ ilości wydobytej przez skarżącego kopaliny.
Naczelny Sąd Administracyjny tych zarzutów nie podziela. Trafnie Sąd pierwszej instancji uznał, że organy prowadząc postępowanie dowodowe w tej sprawie, przeprowadziły je w sposób prawidłowy, wyczerpujący. Te środki dowodowe, z których skorzystał organ, tj. dowody z przesłuchania świadków, wizje w terenie i sporządzona na zlecenie organu dokumentacja sporządzona przez uprawnionego geologa, a następnie obliczenie w oparciu o pomiary geofizyczne wykonane przez pracowników [...] - przy udziale pracowników Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, metodą zaakceptowaną przez organ oraz badanie pozyskanej kopaliny wykonane przez akredytowane Laboratorium [...] Sp. z o.o. sp.k., w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego pozwoliły na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego.
Nie jest zasadny zarzut strony skarżącej kasacyjnie, że organ ograniczył się wyłącznie do prowadzonego przez siebie postępowania dowodowego, całkowicie ignorując te dowody, które strona skarżąca wskazywała i proponowała. Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że część z tych wniosków dowodowych wnoszonych przez skarżącego została przez organ uwzględniona. Z akt sprawy wynika, że postanowieniem z 20 marca 2019 r. organ dopuścił dowód z wyjaśnień B. S. i P. S. z 6 marca 2019 r., wyroku nakazowego Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] maja 2018 r., sygn. akt [...], a także z prywatnej opinii, przygotowanej na zlecenia skarżącego kasacyjnie, sporządzonej przez geologa M. F. pt. "Dokumentacja określająca ilość i ciężar piasku wydobytego z wykopów wtórnie zasypanych na działkach o numerach ewidencyjnych [...] i [...], zlokalizowanych w J. w rejonie ul. P. o łącznej powierzchni ok. 1 ha i głębokości nielegalnej eksploatacji do 8m". Organ dowód z tej opinii dopuścił i przeprowadził, przeanalizował tę dokumentację i ocenił wynikające z niej wnioski, szczegółowo argumentując dlaczego nie zgadza się ze stanowiskiem strony dotyczącym wybranej metody pomiaru ilości wydobytej kopaliny.
Organ wyjaśnił dlaczego uważa, że ta metoda, przy pomocy której dokonano w niniejszej sprawie pomiarów i obliczono ilość wydobytej kopaliny była prawidłowa i dlaczego ta metoda, na którą wskazywał skarżący kasacyjnie nie byłaby w tej sprawie właściwa. Organ wskazał mianowicie, że ta proponowana w opinii sporządzonej na zlecenie skarżącego metoda przekrojów jest odpowiednia do tworzenia kalendarza eksploatacji na przyszłość, pozwalając obliczyć przewidziane do wybierania zasoby dowolnych części złoża i nadkładu, natomiast w niniejszej sprawie organ ustalał wielkość już wydobytej kopaliny, w odniesieniu do złoża, które zostało już wyeksploatowane. Pogląd organu, że zastosowana metoda była do tego dostosowana, nie został skutecznie zakwestionowany przez skarżącego kasacyjnie. Podkreślić bowiem trzeba, że skarżący kasacyjnie argumentów dotyczących adekwatności i prawidłowości zastosowanej przez organ metody nie podważa w konkretny sposób w skardze kasacyjnej, a jedynie ogólnie ją kwestionuje, powtarzając to, co było podnoszone już wcześniej w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Nie wskazano w skardze kasacyjnej konkretnych argumentów, które wykazywałyby dlaczego metoda użyta przez organ była wadliwa.
Zdaniem NSA niezasadne są również argumenty kwestionujące ustaloną przez organ okoliczność, że to co wydobywał skarżący było kopaliną w postaci piasku. Fakt występowania kopaliny na działkach nr [...] i [...] został potwierdzony zarówno w wyniku poboru próbek, jak i innymi środkami dowodowymi, w szczególności zeznaniami świadków. Także w tym zakresie argumentacja skarżącego jest jedynie ogólna i nie prowadzi do skutecznego podważenia poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń co do tego jakie było podłoże, na którym skarżący prowadził wydobycie i tych okoliczności, które ze sporządzonej przez organ dokumentacji wynikały, w szczególności co do próbek, które zostały z badanego terenu pobrane. Skarżący kasacyjnie nie podważył zatem skutecznie tego jaki rodzaj kopaliny tam występował. Fakt pobrania próbki z otworu nr [...] jako otworu dodatkowego pozostającego poza granicami działek nr [...] i [...] nie jest wystarczający do zakwestionowania ustaleń organu co do istnienia kopaliny w postaci piasku na przedmiotowych działkach, opartych na opróbowaniu kopaliny pozyskanej w wyniku wywiercenia na terenie działek skarżącego piętnastu otworów badawczych oraz dwóch dodatkowych otworów na działkach sąsiednich. Fakt występowania kopaliny potwierdziły też zeznania świadków. O niewystępowaniu na działkach nr [...] i [...] kopaliny w postaci piasku nie świadczyło natomiast to, że w centralnej Bazie Danych Geologicznych oraz systemie MIDAS nie było informacji o udokumentowanych złożach.
Niezasadnie też zdaniem NSA zarzuca skarżący kasacyjnie, że nie uwzględniono tych prac ziemnych, które prowadził legalnie w związku z budową drogi i w związku z działalnością rekultywacyjną. Prawidłowo ocenił Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że organ opisał szczegółowo w decyzji jakie prace w terenie prowadził skarżący, wskazał na te prace i wydając decyzję przy obliczaniu ilości wydobytej kopaliny nie uwzględnił mas ziemi odłączonych od złoża w związku z tymi pracami, wydobytych i zdeponowanych nadpoziomowo w terenie w związku z tymi pracami. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika jednoznacznie, że organ brał pod uwagę to, gdzie konkretnie były prowadzone prace związane z budową drogi i nie objął ich wydaną w niniejszej sprawie decyzją. Organ mianowicie uwzględnił fakt, że na części działek nr [...] i [...] odbywała się budowa drogi dojazdowej na podstawie pozwolenia na budowę nr [...] z 18 czerwca 2008 r. oraz projektu budowlanego. Z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynikało, że drogę dojazdową zaprojektowano na części działki nr [...] i niewielkiej części działki [...] (zgodnie z załącznikiem graficznym do projektu budowlanego), natomiast stwierdzony w terenie zakres wykonanych na działkach robót znacznie wykraczał poza ten obszar, co zasadnie uznano za nielegalną eksploatację kopaliny. Skoro dla spornego terenu nie wydano decyzji w sprawie rekultywacji i zagospodarowania gruntów na podstawie ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, zasadnie uznano też w tej sprawie, że twierdzenia skarżącego są w tym zakresie niewiarygodne, a przeprowadzanie na tę okoliczność dowodu z opinii biegłego w zakresie prowadzenia prac agrarnych i melioracyjnych w gospodarstwie rolnym oraz opinii biegłego budownictwa drogowego uznano za zbędne. Nie jest zatem zasadny zarzut, że nie uwzględniono w ogóle tych okoliczności.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej dotyczące ustalonego w sprawie stanu faktycznego są bardzo ogólne. Takie były przed Sądem pierwszej instancji i nie zostały doprecyzowane także na etapie skargi kasacyjnej. Z tego powodu Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie mogły być uwzględnione zarzuty procesowe dotyczące nieprawidłowości ustaleń co do rodzaju wydobytej kopaliny i zastosowanej metody wykorzystanej do obliczenia ilości wydobytej kopaliny. Ustalony w sprawie stan faktyczny nie został zatem skutecznie podważony skargą kasacyjną.
Nie zasługiwał na uwzględnienie także podniesiony w ramach zarzutów procesowych zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. (pkt 1 tiret 5 petitum skargi kasacyjnej). Trafnie wprawdzie wskazuje skarżący kasacyjnie, że doszło w tej sprawie do wskazanej nieprawidłowości procesowej w działaniu organu, ale trzeba podkreślić, że naruszenie przepisów postępowania może odnieść skutek w postaci uchylenia zaskarżonej decyzji tylko wtedy, jak strona wykaże, że to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego i możliwości składania wniosków mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyby stawiająca go strona wykazała, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. m.in. wyrok NSA z 18 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 831/05, ONSA WSA 2006/6, poz. 157). W niniejszej sprawie skarżący kasacyjnie tego nie wykazał. A zatem to, że zawiadomiono skarżącego na podstawie artykułu 10 k.p.a. o zebraniu materiału dowodowego i możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, ale nie poczekano stosownie długo na jego odpowiedź, nie stanowiło takiego naruszenia, które mogłoby doprowadzić w tej sprawie do uchylenia zaskarżonej decyzji, zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę, że poprzednie zawiadomienie z dnia 18 marca 2019 r. zostało mu doręczone w dniu 25 marca 2019 r. i w dniu 29 marca 2019 r. skarżący wraz z pełnomocnikiem zapoznali się z aktami sprawy w siedzibie organu.
Mając powyższe na uwadze NSA uznał, że podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie były zasadne.
NSA nie uwzględnił wniosku dowodowego sformułowanego w skardze kasacyjnej, ponieważ dowody ze wskazanych dokumentów nie były niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w rozumieniu art. 106 § 3 p.p.s.a.
W ocenie NSA niezasadne są także zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego (pkt 2 tiret 1-4 petitum skargi kasacyjnej).
W pierwszej kolejności rozpoznania wymagał zarzut przedawnienia. Został on podniesiony dopiero na etapie postępowania przed NSA. Art. 143 ust. 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze w brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie przewidywał, że "Decyzja w sprawach określonych niniejszym działem nie może zostać wydana po upływie 5 lat od końca roku, w którym nastąpiło zdarzenie uzasadniające jej wydanie". W rozpoznawanej sprawie organ wymierzając opłatę podwyższoną, wziął pod uwagę okres od 2013 r. do 2018 r.. Od końca roku, w którym nastąpiło zdarzenie uzasadniające wydanie decyzji nie upłynęło zatem 5 lat.
NSA nie podziela poglądu skarżącego kasacyjnie, nieuzasadnionego szerzej w skardze kasacyjnej, że przewidziane w tym przepisie 5 lat od tego zdarzenia, powinno być liczone w odniesieniu do decyzji ostatecznej (zaskarżonej).
Art. 142 ust. 1 P.g.g. przewiduje, że "Do opłat, o których mowa w niniejszym dziale, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2023 r. poz. 2383 i 2760 oraz z 2024 r. poz. 879) dotyczące zobowiązań podatkowych. Określone tymi przepisami uprawnienia organów podatkowych przysługują wierzycielom." Pojęcie "zdarzenie uzasadniające jej wydanie" należy zatem rozumieć tak jak to jest rozumiane w Ordynacji podatkowej, a więc jako zdarzenie, którego wystąpienie spowodowało powstanie obowiązku poniesienia opłaty. Decyzja o nałożeniu opłaty ma charakter konstytutywny, obowiązek poniesienia opłaty powstaje dopiero z chwilą jej doręczenia. Do decyzji o nałożeniu opłaty mają zatem odpowiednie zastosowanie przepisy Ordynacji podatkowej o decyzji wymiarowej. NSA podziela przyjmowany w doktrynie i orzecznictwie pogląd, że zasadą jest, że termin przedawnienia do doręczenia decyzji wymiarowej tzw. ustalającej biegnie tylko raz, liczony jest od końca roku kalendarzowego, w którym powstał obowiązek podatkowy i kończy się z chwilą doręczenia decyzji. Późniejsze decyzje organu odwoławczego, mające na celu jedynie określenie wysokości już istniejącego zobowiązania podatkowego nie powodują "odżycia" i ponownego rozpoczęcia jego bytu (por. wyrok NSA z 15 września 2023 r., sygn. akt III OSK 1934/22). Możliwe jest dokonanie zmiany decyzji wymiarowej w postępowaniu odwoławczym, w sytuacji gdy upłynął w trakcie tego postępowania termin przedawnienia prawa do wymiaru podatku. W przypadku gdy podatnikowi doręczono decyzję wymiarową w terminie, a następnie odwołał się on od niej i w trakcie postępowania odwoławczego upłynął termin przedawnienia, organ odwoławczy może nie tylko utrzymać w mocy tę decyzję, ale także ją uchylić i orzec merytorycznie, pod warunkiem oczywiście, że decyzja organu odwoławczego nie będzie mniej korzystna dla podatnika niż decyzja uchylona. Skorygowanie bowiem przez organ odwoławczy decyzji wymiarowej nie jest ustaleniem zobowiązania podatkowego, które powstało po doręczeniu decyzji wymiarowej organu pierwszej instancji (L. Etel, Komentarz do art. 68 Ordynacji podatkowej, Lex 2011). Czas orzekania w toku postępowania instancyjnego przez organ odwoławczy nie ma zatem znaczenia dla oceny przedawnienia prawa do wydania decyzji ustalającej wysokość opłaty podwyższonej Przy zobowiązaniach o charakterze ustalającym decydujące znaczenie ma bowiem fakt doręczenia decyzji ustalającej wysokość tego zobowiązania przez organ I instancji, z tym bowiem momentem powstaje zobowiązanie, a późniejsze rozstrzygnięcie nie wpływa na jego istotę (por. w odniesieniu do decyzji ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego m.in. wyroki NSA: z 11 marca 2014 r., sygn. akt II FSK 879/13, LEX nr 1490473; z 9 stycznia 2014 r., sygn. akt I FSK 131/13, LEX nr 1456916).
Mając powyższe na uwadze, za dopuszczalne należy uznać wydanie przez Prezesa WUG zaskarżonej decyzji z 26 kwietnia 2019 r., którą organ drugiej instancji uchylił decyzję organu pierwszej instancji i orzekł jednocześnie merytorycznie, nie naruszając zakazu reformationis in peius, gdyż umorzył postępowania pierwszej instancji w części dotyczącej jednej ze stron, nie zmieniając przy tym ustaleń faktycznych co do ilości wydobytej kopaliny ani wysokości opłaty podwyższonej nałożonej na skarżącego kasacyjnie.
Skoro zatem w niniejszej sprawie decyzja organu pierwszej instancji została wydana w dniu 29 października 2018 r., a więc przed upływem 5 lat od końca roku, w którym nastąpiło "wydobycie kopaliny" tj. zdarzenie uzasadniające jej wydanie, a późniejsza modyfikacja jej treści decyzją organu drugiej instancji z dnia 26 kwietnia 2019 r. nie spowodowała, że "odżył" i ponownie zaczął biec termin przedawnienia do wydania decyzji ustalającej wysokość opłaty podwyższonej, to niezasadny jest zarzut skargi kasacyjnej, że nastąpiło przedawnienie co do kopaliny wydobytej w 2013 r.
Nie jest także zasadny drugi z podniesionych zarzutów materialnych, tj. zarzut naruszenia art. 140 ustawy Prawo geologiczne i górnicze (punkt 2 tiret drugie petitum skargi kasacyjnej).
Podnoszona w skardze kasacyjnej okoliczność, że działalność skarżącego związana z zarzucanym przez organ wydobywaniem kopaliny nie miała charakteru zorganizowanej, ciągłej i nastawionej na zysk, nie ma znaczenia dla wyniku niniejszego postępowania. Jest to bowiem okoliczność, która nie ma znaczenia dla ustalenia znamion tego czynu, za który została nałożona sankcja administracyjna w postaci opłaty podwyższonej. Zasadność wydania decyzji nakładającej opłatę podwyższoną uzależniona jest jedynie od tego czy doszło do nielegalnego wydobycia kopaliny. Skoro organ ustalił, przy użyciu środków dowodowych, o których była mowa powyżej, okoliczność faktyczną polegającą na wydobywaniu od 2013 r. kopaliny bez zezwolenia z różnym nasileniem, ale jednak w procesie ciągłym, i skoro nie zostało to skutecznie podważone w skardze kasacyjnej, co stwierdzono powyżej, to zachodziła podstawa do wydania zaskarżonej decyzji. Natomiast to, czy ta działalność była nastawiona na zysk, czy dochodziło do sprzedaży tej kopaliny i czy ten zysk rzeczywiście występował - nie ma znaczenia dla ustalenia przesłanki nielegalnego wydobycia kopaliny uzasadniającej nałożenie opłaty podwyższonej (por. m.in. wyrok NSA z 13 listopada 2019 r., sygn. akt II GSK 2738/17).
Nie jest zasadny także ostatni z zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. zarzut niewłaściwego zastosowania art. 6 ust. 1 pkt 3 i pkt 19 u.p.g.g. (punkt 2 tiret trzecie petitum skargi kasacyjnej). Skoro bowiem stan faktyczny nie został skutecznie podważony skargą kasacyjną, to niezasadny jest błąd w subsumpcji, który miałby zdaniem skarżącego kasacyjnie polegać na wadliwym uznaniu, że doszło do wydobycia kopaliny. Jeżeli bowiem nie podważono skutecznie, że na nieruchomości była kopalina (piasek), to tak sformułowany zarzut również nie mógł zostać uwzględniony.
W tym stanie rzeczy, ponieważ skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego NSA orzekł w punkcie 2 sentencji wyroku na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935). Zasądzona kwota stanowi zwrot kosztów za udział w rozprawie przed NSA pełnomocnika organu, który nie występował przed sądem pierwszej instancji.