II. przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na naruszeniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a, tj.:
a) art. 1 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe i lakoniczne uzasadnienie zaskarżonego wyroku, nieodpowiadające wymogom art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez wybiórcze przedstawienie stanu sprawy i nieodniesienie się do stanowiska organów Narodowego Funduszu Zdrowia, przedstawionego zarówno w decyzjach jak i w odpowiedzi na skargę;
b) art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. poprzez odstąpienie przez Sąd od obowiązku dokonania kontroli postępowania i rozstrzygnięć organów NFZ;
c) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieustosunkowanie się w uzasadnieniu do stanowiska Prezesa Funduszu przedstawionego w odpowiedzi na skargę;
d) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie przez Sąd przyczyn uznania, że w postępowaniach prowadzonych przez organy NFZ doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego, jak również innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także na czym polegała wadliwość decyzji organów NFZ z punktu widzenia naruszenia zasady określonej w art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 572; powoływanej dalej jako: k.p.a.).
Naruszenie przepisów przez Sąd skutkowało błędnym uchyleniem zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej
przedstawiono w jej uzasadnieniu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżąca spółka wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, jakkolwiek nie wszystkie jej zarzuty są trafne.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiła. Granice skargi są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy postawione w skardze kasacyjnej zarzuty, polegające na naruszeniu przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów prawa materialnego czy też procesowego, w rzeczywistości zaistniały. Nie ma on natomiast prawa badania, czy w sprawie wystąpiły inne niż podniesione w skardze kasacyjnej naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone.
Art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Druga z podstaw kasacyjnych (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) dotyczy - mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów postępowania. Uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno przy tym zawierać rozwinięcie podniesionych zarzutów, poprzez przedstawienie argumentów przemawiających za stanowiskiem prezentowanym przez wnoszącego skargę kasacyjną. W przypadku zarzutu błędnej wykładni prawa materialnego lub niewłaściwego jego zastosowania, niezbędne jest wskazanie, jak należało prawidłowo zinterpretować i zastosować dany przepis; w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, konieczne jest wykazanie, że uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W świetle wyżej przedstawionych zasad stwierdzić trzeba, że wniesiona skarga kasacyjna jedynie częściowo spełnia wynikające z nich wymagania. Niemniej jednak, kierując się wskazaniami uchwały NSA z 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zarzuty w zakresie, w którym możliwe było ich dookreślenie na podstawie argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
W pierwszej kolejności należy podnieść, że w dotychczasowym orzecznictwie Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się już do analogicznych w istocie problemów prawnych w zbliżonych stanach faktycznych spraw (por. wyrok NSA z 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2677/21 - publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Oceny przedstawione w uzasadnieniu wskazanego powyżej wyroku NSA, skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela. Ponieważ rozstrzygnięcie to zapadło w analogicznym stanie faktycznym, a skarga kasacyjna w obu sprawach oparta była w istocie na identycznych zarzutach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadne odwołanie się do motywów przywołanego rozstrzygnięcia.
Zarzuty naruszenia przepisów postępowania w głównej mierze opierają się na twierdzeniu autora skargi kasacyjnej o wybiórczym przedstawieniu stanu sprawy przez WSA i nieodniesieniu się do stanowiska organu "przedstawionego zarówno w decyzjach jak i w odpowiedzi na skargę", co miało doprowadzić do nienależytego wykonania obowiązku kontroli, a przez to doszło do naruszenia: art. 1 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a.; art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. Ponadto zarzucono naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie przyczyn uznania, że NFZ naruszył przepisy prawa materialnego (jak również przepisy postępowania), a także na czym polegała wadliwość decyzji organów NFZ z punktu widzenia naruszenia zasady określonej w art. 8 k.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że jedynie ostatni z tych zarzutów (pkt II.d petitum skargi kasacyjnej), w zakresie odnoszącym się do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. i w powiązaniu z częściowo trafnymi zarzutami naruszenia prawa materialnego (punkty I.a i I.b petitum skargi kasacyjnej), okazał się zasadny, co w konsekwencji wymagało uchylenia zaskarżonego wyroku, pozwalając jednocześnie na rozpoznanie skargi przez NSA.
Słusznie podniesiono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej - w związku z zarzutem naruszenia przepisów prawa materialnego - że WSA "skupił się na analizie treści umowy i literalnych postanowień określających sposób wykonania umowy, w oderwaniu od czynności rzeczywiście wykonywanych" przez uczestniczkę. W konsekwencji tego błędu WSA pominął ustalenia organu oparte - jak wskazano w skardze kasacyjnej - na analizie spornych umów, zarówno z punktu widzenia weryfikacji treści tych umów, jak i ich indywidualnych cech, oraz analizie dokumentacji przedstawionej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, które jednoznacznie potwierdziły, że zawarte umowy noszą cechy umów o świadczenie usług.
Nie można więc podzielić poglądu Sądu pierwszej instancji, że skoro przedmiotem spornych umów było "[...]", to błędnie organy uznały, że "tak określony przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło". WSA podkreślił - w uzasadnieniu tej tezy - że efektem czynności wykonywanych przez zainteresowaną miało być "[...]", a więc czynności te nie polegały na przepisywaniu danych do bazy, a na jej utworzeniu.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że powyższy pogląd Sądu pierwszej instancji wyrażony został w oderwaniu od okoliczności faktycznych sprawy, które WSA pominął bądź wadliwie zinterpretował. Jak bowiem wynika z niespornych ustaleń organów, czynności zmierzające do wykonania umów zawieranych ze spółką "K.", a podejmowane przez wszystkie osoby pracujące przy aktualizacji rozkładów jazdy w oparciu o umowy o tożsamej treści jak w rozpoznawanej sprawie, sprowadzały się do przepisania danych z "plakatowych" rozkładów jazdy do odpowiednich rubryk aplikacji udostępnionej przez tę spółkę, co polegało jedynie na "wprowadzeniu danych uzyskanych w formie papierowej lub elektronicznej" (decyzja Prezesa NFZ z 30 grudnia 2020 r. nr 1056/2020/Ub strona 5 i 8).
Powyższe ustalenia mają istotne znaczenie dla kwalifikacji spornych umów z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 ze zm.; zwanej dalej: ustawą o świadczeniach). Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Istotnym więc zagadnieniem w rozpoznawanej sprawie było ustalenie rzeczywistego charakteru pracy wykonanej przez zainteresowaną na podstawie spornych umów, co winno uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy. Obowiązek ustalenia, czy w konkretnym stanie faktycznym spełnione zostały przesłanki określone w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obciąża bowiem zarówno organ stosujący prawo, jak i sąd administracyjny w zakresie sprawowanej kontroli działalności administracji publicznej. Zauważyć trzeba, że zagadnienie to nie jest nowe w orzecznictwie sądów, będąc przedmiotem analiz zarówno Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak i Sądu Najwyższego (zob. np.: wyrok NSA z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18 i przywołane tam liczne orzeczenia NSA i SN).
Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jak wiadomo, umowa o dzieło, należąca do kategorii umów o świadczenie usług, regulowana w art. 627 k.c., jest kwalifikowana jako zobowiązanie rezultatu i odróżniana od zobowiązań starannego działania. Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony, przy czym samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Element konstrukcyjny tej umowy stanowi zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła, więc starania przyjmującego zamówienie na dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (art. 628 § 1, art. 629 i art. 632 k.c.).
Podkreślić także należy, że w nauce prawa i judykaturze dzieło określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, mający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 5 marca 2004 r., sygn. akt I CK 329/03, niepublikowany). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej, a takie dzieła uważane są za rezultaty materialne umowy. Dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej - rezultaty niematerialne mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., sygn. akt II UK 125/12, niepublikowane). Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a więc musi mieć indywidualne cechy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co także oznacza, że dzieło musi mieć zindywidualizowane cechy. W przypadku braku takich cech, przedmiotem umowy jest jedynie wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na rezultat, jest zaś cechą charakterystyczną umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 362/17). Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r., sygn. akt II UK 316/15). Ten kierunek interpretacji omawianych przepisów znajduje potwierdzenie w licznych orzeczeniach Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyroki NSA: z 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 589/18; z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17).
Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że czynności polegające na przepisywaniu danych o godzinach przyjazdu i odjazdu pociągów z określonej stacji kolejowej, które to dane udostępnione zostały przez spółkę "K." - jako rozkład jazdy w formie wydrukowanego "plakatu" bądź pliku elektronicznego - należą do kategorii czynności najprostszych dla każdej osoby potrafiącej odczytać dane z jednego zasobu danych (źródła w postaci papierowej lub elektronicznej) w celu przekopiowania ich do innego zasobu danych - w tym przypadku wyłącznie elektronicznego. O prostocie tych czynności, a wręcz o ich mechanicznym charakterze, świadczy to, że dane zawarte w wyjściowym zasobie danych - mówiąc wprost wydrukowane na plakacie lub wpisane do pliku elektronicznego - kopiowane były z tego źródła w niezmienionej postaci, a następnie umieszczane w konkretnej aplikacji elektronicznej, stanowiąc zasób informacji danej aplikacji. Jest więc oczywiste, że wykonanie spornych umów w żadnej mierze nie mogło doprowadzić do stworzenia dzieła w postaci bazy danych, bowiem taka baza została udostępniona każdemu wykonawcy umowy, jak też dostarczone zostały wszystkie dane w celu ich umieszczenia w tej bazie, a rola uczestniczki sprowadzała się do przepisywania danych do bazy, a nie - jak uznał Sąd pierwszej instancji - do utworzenia bazy danych. Bez znaczenia jest przy tym wyeksponowana przez WSA okoliczność, że uczestniczka "każdorazowo wykonywała inny rozkład jazdy dla innej, zindywidualizowanej stacji, do którego musiała wykorzystywać inne dane, a tym samym wykonywać każdorazowo inne czynności." Oceniając ten pogląd WSA wystarczy zauważyć, nie rozwijając głębiej tego zagadnienia, że owe czynności zawsze były takie same, a mianowicie kopiowanie danych z jednego miejsca do drugiego i nie ma żadnego znaczenia, dla jakiej w danym przypadku stacji kolejowej należało uzupełnić dane, skoro każdorazowo wymagało to jedynie przepisania - z jednego miejsca do innego miejsca - znaków graficznych (cyfry, litery) bądź symboli, uprzednio umieszczonych w zasobach źródłowych udostępnionych przez spółkę "K.".
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie.
Niezasadne natomiast okazały się zarzuty zawarte w punktach II.a-II.c petitum skargi kasacyjnej. Najdalej idące z tych zarzutów obejmują naruszenie art. 1 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., jak też dodatkowo tego ostatniego przepisu - jako samodzielnej podstawy zarzutu. Przypomnieć należy, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może być - co do zasady - przedmiotem skutecznego zarzutu w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w art. 141 § 4 p.p.s.a., a nadto, gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i na jakich podstawach (zob. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09).
W świetle powyższego, biorąc pod uwagę uzasadnienie podniesionych zarzutów skargi kasacyjnej, nie budzi wątpliwości, że Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy konstrukcyjne określone w tym przepisie, umożliwiając stronom i NSA kontrolę tego rozstrzygnięcia. WSA wyjaśnił, że podstawą uwzględnienia skargi był art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., a nadto przedstawił stosowną argumentację. W pełni możliwe więc było dokonanie oceny trafności rozstrzygnięcia WSA, co zresztą w skardze kasacyjnej zostało wykazane. Zupełnie inną kwestią jest prawidłowość ustaleń WSA i trafność zaskarżonego wyroku, czego nie można skutecznie podważyć w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
Pozostałe zarzuty nie zostały uzasadnione, pomimo wymagań określonych w art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny, będąc związanym podstawami skargi kasacyjnej, może przeprowadzić kontrolę zaskarżonego wyroku w odniesieniu do postawionych zarzutów, które wymagają uzasadnienia, o czym była już mowa wyżej. Niedostatki skargi kasacyjnej w tym właśnie zakresie, pomijając omyłki co do określenia jednostek redakcyjnych odpowiednich przepisów, uniemożliwiają kontrolę kasacyjną wskazanych zarzutów skargi kasacyjnej, co jednak nie ma wpływu na rozstrzygnięcie wobec trafności innych jej zarzutów.
Z tych wszystkich względów stwierdzić należy, że zaskarżony wyrok nie odpowiada prawu i podlega uchyleniu. Wobec dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę i ją oddalił, działając na podstawie art. 188 p.p.s.a. oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a.
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.), zasądzając od skarżącej spółki na rzecz organu 340 zł, przy czym na kwotę tę składają się: równowartość wpisu od skargi kasacyjnej (100 zł) oraz wynagrodzenie dla pełnomocnika, który prowadził sprawę w I instancji, za sporządzenie i wniesienie skargi kasacyjnej (240 zł).