2. naruszenie przepisów postępowania, a to art. 80 k.p.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a., które miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia przez błędną ocenę dowodów zebranych w sprawie, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych i ustalenie, że skarżący był podmiotem prowadzącym roboty geologiczne, podczas gdy faktycznie był on jedynie wykonawcą tych robót na rzecz inwestora uczestnika postępowania, który te roboty prowadził.
Wobec powyższego na podstawie art. 176, art. 185 § 1 i art. 188 p.p.s.a. wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach i zasądzenie od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm taryfowych za postępowania przed Sądami obu instancji. Wniesiono ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w całości oraz zaskarżonej decyzji Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w całości i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krośnie w całości i umorzenie postępowania w sprawie i zasądzenie od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm taryfowych za postępowania przed Sądami obu instancji. Skarżący oświadczył, że zrzeka się przeprowadzenia rozprawy.
IV
Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył uczestnik postępowania, wnosząc o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz uczestnika postępowania zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
V
Odpowiedź na skargę kasacyjną, sporządzoną przez nieprofesjonalnego pełnomocnika, złożył organ, wnosząc o jej oddalenie.
VI
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał sprawę w granicach skargi kasacyjnej, w niniejszej sprawie nie występują bowiem przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej oznacza, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować.
W skardze kasacyjnej podniesiono tylko dwa zarzuty, jeden dotyczący naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, i drugi dotyczący naruszenia przepisów prawa materialnego.
Ze względu na sposób ich sformułowania należy na wstępie przypomnieć, że skarga kasacyjna jest środkiem prawnym służącym zaskarżaniu wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, autor skargi kasacyjnej powinien zatem wskazać, jakie przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie zarzutów w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest orzeczenie sądu (por. m.in. wyrok NSA z 31 marca 2013 r., II FSK 925/10).
Tymczasem w rozpoznawanej skardze kasacyjnej, formułując zarzuty naruszenia prawa materialnego, nie powiązano ich z przepisami postępowania sądowoadministracyjnego. Nie sprecyzowano zatem wyraźnie, na czym – zdaniem skarżącego – polegało naruszenie prawa przez Sąd pierwszej instancji. Wzorcami kontroli wyroku sądu pierwszej instancji, które powinny być wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej, są normy odniesienia (wyprowadzane z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne – np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c bądź art. 151 p.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (wynikające z przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej; por. uzasadnienie uchwały NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09). Normy te należy powołać łącznie. W rozpoznawanej skardze kasacyjnej normy odniesienia zostały pominięte.
W skardze kasacyjnej nie sprecyzowano też na czym polegało zarzucane naruszenie prawa materialnego. Z treści zarzutu podniesionego w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej i jego uzasadnienia wynika, że skarżący kasacyjnie zarzuca wadliwą wykładnię przepisu art. 143 ust. 2 pkt 4 u.p.g.g. przez Sąd, nie wskazuje jednak na czym polegała błędna wykładnia tego przepisu przez Sąd ani tego, jaka zdaniem skarżącego kasacyjnie jest treść zawartej w nim normy po przeprowadzeniu jego prawidłowej wykładni. Podkreślenia wymaga, że skarga kasacyjna jest szczególnym pismem procesowym, tj. wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego, które dla swej skuteczności musi spełniać rygorystyczne wymogi formalne. Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzuty są usprawiedliwione. Zgodne z art. 176 p.p.s.a. określenie podstaw kasacyjnych oznacza obowiązek wskazania konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem do jakiego naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, co w przypadku naruszenia prawa materialnego może polegać na błędnej jego wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej. Sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się ze wykazaniem na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd pierwszej instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Tego wymogu skarga kasacyjna nie spełnia, co ogranicza zakres kontroli zaskarżonego wyroku przez NSA.
Przed przystąpieniem do oceny zasadności tych zarzutów należy wskazać, że do wszczęcia niniejszego postępowania administracyjnego w sprawie naliczenia opłaty podwyższonej w związku z prowadzeniem działalności bez zatwierdzonego projektu robót geologicznych na działce numer [...] w miejscowości R. wobec G.K. doszło w następującej sytuacji. W dniu 5 lipca 2016 r. Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Krośnie wydał decyzję nr KRO.543.2.2016.SZ, l.dz. 22045/07/2016, którą ustalił A. S.A. z siedzibą w R. opłatę podwyższoną za prowadzenie działalności bez wymaganego projektu robót geologicznych na terenie działki numer [...] w miejscowości R., w okresie od 1 grudnia 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w kwocie 40 000 zł, która została uchylona decyzją Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego z 31 sierpnia 2016 r., nr PR.543.30.2016, l.dz. 28736/08/2016/JS. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 22 lutego 2017 r., sygn. akt. III SA/GI 1391/16, uchylił decyzję z 31 sierpnia 2016 r. stwierdzając m.in., że organ pierwszej instancji nie doręczył decyzji pełnomocnikowi strony, wysyłając ją bezpośrednio na adres A. S.A., co skutkowało brakiem w obrocie prawnym aktu podlegającego zaskarżeniu w formie odwołania. Mając to na uwadze organ pierwszej instancji doręczył decyzję z 5 lipca 2006 r. pełnomocnikowi A. S.A. Spółka złożyła odwołanie, w wyniku którego Prezes Wyższego Urzędu Górniczego decyzją z 30 kwietnia 2018 r. uchylił decyzję z 5 lipca 2016 r. w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Wyrokiem z 10 stycznia 2019 r., sygn. akt III SA/GI 775/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę na tę decyzję. Decyzją z 9 lipca 2019 r., nr KRO.543.2.2016.SZ, L.DZ.22012/07/2019, Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Krośnie ponownie ustalił A. S.A. opłatę podwyższoną w kwocie 40 000 zł za prowadzenie tych robót geologicznych. Decyzją z 5 listopada 2019 r., znak: PR.543.372019, l.dz. 35706/11/2019/ŁI, Prezes Wyższego Urzędu Górniczego uchylił decyzję z 9 lipca 2019 r. w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji uznając, że została skierowana do podmiotu, który nie powinien być stroną w przedmiotowej sprawie.
Art. 143 ust. 2 pkt 4 u.p.g.g. przewiduje, że "W sprawach określonych niniejszym działem stroną postępowania jest odpowiednio: podmiot, który prowadzi roboty geologiczne bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych." Zdaniem NSA w niniejszej sprawie organ dokonał prawidłowej wykładni przesłanki prowadzenia robót geologicznych bez zatwierdzonego projektu robót geologicznych, uznając, że to właśnie skarżący kasacyjnie prowadził te roboty geologiczne. Trafnie organ powołał się na art. 143 ust. 2 u.p.g.g. wywodząc z tego przepisu, że zostało przez ustawodawcę przesądzone kto i w jakiej kolejności odpowiada za prowadzenie tego typu robót i że w tym stanie faktycznym ustalonym w niniejszej sprawie to właśnie skarżący kasacyjnie powinien za to odpowiadać.
Formułując zarzut naruszenia przepisów postępowania skarżący kasacyjnie ograniczył się jedynie do wskazania art. 80 k.p.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a. zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych poprzez błędną ocenę dowodów, że to skarżący był podmiotem prowadzącym roboty geologiczne (pkt 2 petitum skargi kasacyjnej). Skarżący kasacyjnie nie kwestionuje zatem żadnych okoliczności faktycznych ustalonych przez organ, a jedynie to, że zostały one ocenione jako wskazujące na to, że to on był podmiotem prowadzącym roboty geologiczne, podczas gdy był on faktycznie jedynie wykonawcą tych robót na rzecz inwestora A. S.A., który te roboty prowadził.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przy tak skonstruowanych zarzutach kasacyjnych, w których w istocie skarżący kasacyjnie twierdzi, że nie powinien być stroną w tej sprawie, ale nie formułuje zarzutu wady nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. ani nie odwołuje się do art. 28 k.p.a., pogląd skarżącego o niezgodności z prawem zaskarżonego wyroku i decyzji nakładającej na niego opłatę podwyższoną nie mógł zostać uwzględniony.
W ocenie NSA organy nadzoru górniczego prawidłowo obciążyły skarżącego opłatą podwyższoną za prowadzenie robót geologicznych bez zatwierdzonego projektu robót geologicznych na terenie działki o numerze ewidencyjnym [...] położonej w miejscowości R., gmina U., powiat b., województwo p., w okresie od 1 grudnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. w wysokości 40 000 zł.
Przesłankami do wydania decyzji dotyczącej naliczenia opłaty podwyższonej jest prowadzenie robót geologicznych bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych. W art. 140 ust. 1 u.p.g.g. przewidziano bowiem, że działalność wykonywana bez wymaganej koncesji albo bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych podlega opłacie podwyższonej, przy czym opłatę podwyższoną za wykonywanie robót geologicznych ustala się w wysokości 40 000 zł za każdy kilometr kwadratowy powierzchni terenu objętego taką działalnością.
Zasadnie uznano w niniejszej sprawie, że to skarżący prowadził roboty geologiczne bez zatwierdzonego projektu robót geologicznych na terenie spornej działki. Z materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy wynika bowiem, co jest okolicznością w tej sprawie niesporną, że w okresie od 1 grudnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. na wymienionej działce skarżący wykonał otwór studzienny o głębokości około 70 m. Oznacza to, że to skarżący, zgodnie z przytoczonymi powyżej przepisami u.p.g.g., jest stroną postępowania w przedmiocie ustalenia opłaty podwyższonej, gdyż prowadził roboty geologiczne bez zatwierdzonego projektu robót geologicznych.
Wbrew twierdzeniu skarżącego, stroną niniejszego postępowania nie mógł być właściciel przedmiotowej działki będący jednocześnie inwestorem (A. S.A.), gdyż z art. 143 u.p.g.g. wyraźnie wynika, że stroną postępowania jest podmiot, który prowadzi roboty geologiczne bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych i dopiero w przypadku braku takiego podmiotu, stroną postępowania jest właściciel nieruchomości albo inna osoba posiadająca tytuł prawny do nieruchomości, na której są prowadzone roboty geologiczne. Skoro zaś w niniejszej sprawie podmiot prowadzący roboty geologiczne bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu został ustalony, prawidłowe było przyjęcie, że to on powinien być stroną niniejszego postępowania.
Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że był on jedynie faktycznym wykonawcą zleconych mu przez A. S.A. robót geologicznych wskazać należy, że z treści umowy z 19 listopada 2015 r. (k. 68-69 akt adm.) wynika, że skarżący jako wykonawca zobowiązał się do wykonania w dniach od 1 grudnia 2015 do 10 grudnia 2015 r. wierconej studni głębinowej na nieruchomości w R. gm. U. o głębokości do 60m, która pozwoli uzyskać powyżej 7m³ wody na dobę, następnie zaś, na skutek zawarcia aneksu do tej umowy w dniu 19 listopada 2015 (k. 66 akt adm.) – zobowiązał się dodatkowo do wykonania usługi polegającej na uzyskaniu w terminie do 30 kwietnia 2016 r. przed organami właściwych zgłoszeń i zezwoleń dot. korzystania z wykonanej studni. Podkreślenia wymaga, że w grudniu 2015 r. skarżący podjął się dokonywania odwiertów studni o głębokości powyżej 60 m pod powierzchnią terenu, nie uzyskując w imieniu mocodawcy stosownych, wymaganych prawem projektów geologicznych. Trafnie zatem ocenił Sąd pierwszej instancji, w ślad za orzekającymi w tej sprawie organami, że takie działanie skarżącego oznaczało, że powinien był liczyć się z ryzykiem wynikającym z prowadzenia działalności wbrew obowiązującym wymogom prawnym, był bowiem podmiotem prowadzącym roboty geologiczne bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w tej nie doszło do zarzuconego skargą kasacyjną naruszenia art. 143 ust. 2 u.p.g.g. ani art. 80 k.p.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a. Norma art. 143 ust. 2 pkt 4 u.p.g.g. jednoznacznie precyzuje kto jest stroną postępowania w przedmiocie opłat podwyższonych, a organ administracji publicznej nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów prawidłowo na podstawie całości materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy oceniając, że to skarżący był podmiotem prowadzącym roboty geologiczne.
W tym stanie rzeczy, ponieważ skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego NSA orzekł w punkcie 2 sentencji wyroku na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935). Zasądzona kwota stanowi zwrot kosztów za udział w rozprawie przed NSA pełnomocnika organu, który nie występował przed sądem pierwszej instancji.