Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 maja 2024 r. (sygn. akt VI SA/Wa 4201/23) uchylił decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 12 maja 2023 r. nr 43/05/2023/Ub, o podleganiu T. K. (dalej przywoływany jako: "Skarżący") obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w wymienionych w niej okresach, z tytułu zawartych umów o świadczenie usług i umorzył postępowanie administracyjne.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
1. Wnioskiem z 16 stycznia 2023 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej zwany "ZUS") zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia, w imieniu którego działa Dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, o ustalenie obowiązku podlegania T. K. ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania w okresach: od 26 lutego 2021 r. do 31 marca 2021 r., od 14 maja 2021 r. do 31 maja 2021 r., od 14 czerwca 2021 r. do 30 czerwca 2021 r, od 2 lipca 2021 r. do 31 lipca 2021 r., od 22 lipca 2021 r. do 31 lipca 2021 r., od 20 grudnia 2021 r. do 31 grudnia 2021 r. usług na rzecz spółki P (...)Spółka z o.o. z siedzibą w Ł. (dalej zwanej "Uczestniczką postępowania") na podstawie siedmiu umów (nazwanych przez strony "umowami o dzieło"), których przedmiotem było (zgodnie z ich treścią): "Opracowanie pisemnej oceny technicznej (porady technicznej) pojazdu marki Volvo", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Mini Cooper", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Audi A4", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Dodge", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki BMW", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Citroen", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Nissan".
Zdaniem ZUS, umowy te (których kopie oraz rachunki za ich wykonanie załączono do wniosku ZUS) były umowami, do których zgodnie z art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.; dalej zwanej także "k.c.") stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowami o dzieło, jak je nazwały ich strony. Do wniosku ZUS załączył również dokumenty z kontroli przeprowadzonej przez ten Organ u Uczestniczki postępowania, w tym kopię protokołu kontroli, zastrzeżeń do protokołu kontroli oraz informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli.
2. Decyzją z 12 maja 2023 r. nr 43/05/2023/Ub Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, działając na podstawie art. 109 ust. 1 w związku z art. 102 ust. 7 oraz art. 65 ust. 1, a także art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 2651 ze zm.) w związku z art. 104 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 2000 ze zm.; dalej zwanej "k.p.a.") oraz w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1009 ze zm.), a także art. 734 i art. 750 k.c., stwierdził, że Skarżący podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w następujących okresach: od 26 lutego 2021 r. do 31 marca 2021 r., od 14 maja 2021 r. do 31 maja 2021 r., od 14 czerwca 2021 r. do 30 czerwca 2021 r, od 2 lipca 2021 r. do 31 lipca 2021 r., od 22 lipca 2021 r. do 31 lipca 2021 r., od 20 grudnia 2021 r. do 31 grudnia 2021 r. z tytułu zawartych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
W uzasadnieniu decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wskazał na różnice między umową o dzieło a umową o świadczenie usług. Stwierdził m.in., że w świetle art. 627 k.c. w przypadku umowy o dzieło konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (wytworzenia dzieła) w postaci materialnej bądź niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to jaki cel przyniosą, jest właściwe dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.), przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a istotę umowy o świadczenie usług charakteryzuje obowiązek starannego działania, tj. starannego wykonywania umówionych czynności. W związku z tym Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że aby prawidłowo ustalić, z jaką umową strony mają w danym przypadku do czynienia należy się kierować nie tylko jej treścią, ale i zadaniem jakie osoba ma do wykonania, czyli istotą obowiązków umownych.
Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, sporne umowy zawarte przez Skarżącego i Uczestniczkę postępowania nie wskazują konkretnego, w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu, jak również nie określają kryteriów, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja ich wykonania, natomiast oznaczenie dzieła powinno nastąpić w sposób nie budzący wątpliwości, o jaki rodzaj dzieła chodzi. Brak rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach decyduje, że umowy winny być zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, w ramach analizowanych umów do wykonania były powtarzające się, cykliczne czynności w pewnym przedziale czasowym, określone jako odpowiednio cyt.: "Opracowanie pisemnej oceny technicznej (porady technicznej) pojazdu marki Volvo", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Mini Cooper", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Audi A4", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Dodge", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki BMW", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Citroen", "Opracowanie pisemnej oceny technicznej pojazdu marki Nissan", a nie przedstawienie konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego).
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podkreślił, że przedmiotowe umowy stanowiły swoistą kontynuację wcześniej istniejących umów, co wskazuje na pewną trwałość w stosunkach łączących strony (ciągłość). Wobec tego, wykonywanie szeregu powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany, jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło.
3. Skarżący złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, zaskarżając to rozstrzygnięcie w całości.
4. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 maja 2024 r. (sygn. akt VI SA/Wa 4201/23) uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie administracyjne.
Uzasadniając powyższe rozstrzygnięcie Sąd I instancji podkreślił, że materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowi art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było ustalenie, jaki był rzeczywisty charakter spornych umów zawartych przez Skarżącego i Uczestniczkę postępowania, a konkretnie – czy były to umowy o świadczenie usług, z wykonaniem których wiąże się obowiązek podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w przeciwieństwie do umów o dzieło, z wykonaniem których ustawodawca takiego obowiązku nie powiązał.
W ocenie Sądu I instancji, w zaskarżonej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia dokonał prawidłowej wykładni zarówno art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, jak i norm kodeksu cywilnego określających charakterystyczne cechy umów o dzieło, a także umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Sąd I instancji podkreślił, że zasadniczą kwestią sporną między stronami w tej sprawie jest charakter umów zawartych przez Skarżącego z Uczestnikiem postępowania. Organy administracji przyjęły, że w istocie są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, natomiast Skarżący podnosi, że są to umowy o dzieło. Istotność kwalifikacji wskazanych umów ma związek z tym, że wykonywanie pracy na podstawie kategorii umów wskazanej przez organy administracji podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, natomiast obowiązkowi takiemu nie podlega wykonywanie umowy o dzieło.
W ocenie Sądu I instancji o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wprawdzie zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże – jak wskazuje dalsza część tego przepisu – treść lub cel tego stosunku nie mogą sprzeciwiać się jego właściwości (naturze), ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Ponadto wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. ("Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek (...)."). Wobec tego nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny. O istnieniu tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło należy wnioskować na podstawie treści konkretnej umowy, co polegać powinno na ocenie, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło. Natomiast brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat.
W ocenie Sądu I instancji, wbrew stanowisku Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, z całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że sporne umowy mają zasadnicze cechy umów o dzieło, a zatem nie było podstaw do stwierdzenia, że Skarżący podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania tychże umów.
Sąd za wadliwe uznał stanowisko Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (kilkukrotnie wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji), że umowy nie wskazują konkretnego, w przyszłości oznaczonego rezultatu, ani nie określają kryteriów, w oparciu o które możliwe będzie weryfikacja ich wykonania. Z umów tych jednoznacznie bowiem wynika (§ 1 każdej z umów), że przedmiotem każdej z nich było sporządzenie pisemnej oceny technicznej konkretnie wskazanego pojazdu (o określonym numerze rejestracyjnym i numerze nadwozia/podwozia). Ponadto w § 2 każdej z umów wskazano kryteria sporządzenia tychże ocen technicznych, odwołujące się do przepisów, regulaminów i instrukcji stosowanych u zamawiającego i w Biurze Licencjonowanych Rzeczoznawców PZMot. Sąd zauważył, że nie dość, że każda z umów dotyczyła innego, konkretnego pojazdu, to jeszcze za wykonanie każdej z umów przewidziano wynagrodzenie w innej wysokości, co jest kolejnym argumentem świadczącym o skonkretyzowaniu przedmiotu umowy, pośrednio dowodzi różnego nakładu wymaganej pracy i przeczy argumentacji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, że Skarżący wykonywał jedynie powtarzalne czynności w ramach zawartych umów. Ponadto z § 4 ust. 1 każdej z umów wynikało, że wypłata wynagrodzenia była uzależniona m.in. od złożenia zamawiającemu oceny technicznej. Wskazał, że z § 9 każdej z umów wynika, że wykonawca nie mógł powierzyć wykonania oceny technicznej innej osobie, a zatem niewątpliwie wykonanie przedmiotu umowy opierało się na zindywidualizowanych umiejętnościach i wiedzy Skarżącego. Nadto z § 5 ust. 2 każdej z umów wynikało, że Skarżący zobowiązał się udzielić zamawiającemu potrzebnych informacji o przebiegu wykonywania oceny technicznej, co może wskazywać na specyficzną wiedzę Skarżącego, skoro powinien wyjaśniać pewne kwestie podmiotowi zajmującemu się – w ramach zasadniczego przedmiotu działalności – sporządzaniem badań i analiz technicznych. Dodał, że z tymi wnioskami spójne są oświadczenia Uczestniczki postępowania składane w toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez ZUS (zob. pismo z 18 lipca 2022 r., a także zastrzeżenia do protokołu kontroli), z których wynika, że wykonawcami dzieł byli biegli rzeczoznawcy będący specjalistami w swojej dziedzinie. Zdaniem Sądu, w kontekście m.in. powyższych okoliczności nie można również przyjąć – jak to uczynił Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia – że o charakterze spornych umów świadczy fakt zawarcia przez Uczestniczkę postępowania ze Skarżącym kilku umów. Przedmiot każdej z umów (sporządzenie pisemnej oceny technicznej) odnosił się do konkretnych pojazdów, a zatem Skarżący jako wykonawca musiał uwzględnić specyficzne cechy i stan techniczny zindywidualizowanego auta. Zatem fakt, że zawarto kilka umów nie ma znaczenia, skoro każda z tych umów polegała na wykonaniu dzieła (pisemnych opinii technicznych określających ówczesny stan konkretnych pojazdów, różnych w poszczególnych umowach), które w istocie nie miało nic wspólnego z dziełami wykonywanymi na podstawie pozostałych umów.
Konkludując, Sąd I instancji uznał, że Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia błędnie ocenił charakter przedmiotowych umów. W ocenie Sądu, sporne umowy były umowami o dzieło, ponieważ: 1) Skarżący jako przyjmujący zamówienie zobowiązał się do wykonania oznaczonych w umowach, jednorazowych dzieł (pisemnych ocen technicznych odnoszących się do konkretnych pojazdów), 2) Uczestniczka postępowania jako zamawiający zobowiązała się do zapłaty wynagrodzeń z wykonanie tych dzieł, przy czym było ono zróżnicowane w poszczególnych umowach 3) między Skarżącym a Uczestniczką postępowania nie występował stosunek zależności lub podporządkowania, 4) celem każdej z umów było osiągnięcie samoistnego rezultatu w postaci sporządzenia pisemnej oceny technicznej odnoszącej się do skonkretyzowanego pojazdu, obrazującej ówczesny stan techniczny danego auta, a nie jedynie staranne działanie Skarżącego jako wykonawcy, 5) pisemne oceny techniczne miały zostać wykonane zgodnie z przepisami, regulaminem i instrukcjami obowiązującymi u Uczestniczki postepowania i stosowanymi w Biurze Licencjonowanych Rzeczoznawców PZMot, a zatem możliwa była weryfikacja rezultatu zawartych umów pod kątem ewentualnych wad. Zdaniem Sądu, czynności, do których wykonania zobowiązywał się Skarżący, miały zatem prowadzić do konkretnego rezultatu, czyli sporządzenia pisemnych opinii technicznych obrazujących – wedle określonych, a przez to możliwych do zweryfikowania kryteriów – stan konkretnie wskazanych w umowach, jednostkowych pojazdów. Takie działania były charakterystyczne dla umów o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych zindywidualizowanych czynności, zmierzających do weryfikacji stanu technicznego konkretnych samochodów. Czynności te musiały zostać wykonane przez Skarżącego osobiście, przynosiły konkretny materialny rezultat w postaci pisemnych opinii technicznych, które musiały zostać dostarczone zamawiającemu.