c) protokołu z przesłuchania przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych L. B.;
d) protokołu z przesłuchania przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Danuty Młodziejewskiej;
e) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a D. M.;
f) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a U. C.;
g) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a D. J.;
h) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a W. K.;
i) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a L. B.;
j) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a A. G.;
k) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a B. P.;
l) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a S.K.;
m) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a M. K.;
n) porozumienia zwartego pomiędzy E. B. a M. K.;
z których to wynika, że zgodnym celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło, gdyż w szczególności: rezultat umów był doprecyzowany na podstawie rysunków technicznych; wynagrodzenie było uzależnione od osiągnięcia rezultatu wykonawcy i osiągnięcia go w wyznaczonym terminie; wykonawca odpowiadał z tytułu rękojmi np. w przypadku wykonania dzieła niezgodnie z umową musiał poprawić dzieło - za poprawę nie otrzymywał dodatkowego wynagrodzenia; umowy cechowały się brakiem stosunku zależności, podporządkowania wykonawcy, nie były wykonywane w miejscu i czasie wskazanym przez zamawiającego, a wykonawca samodzielnie organizował sobie warunki wykonywania umowy o dzieło ponosząc samodzielnie koszty z tym związane, a nadto mógł dobierać sobie według własnego uznania osoby do pomocy w wykonywaniu umowy; wynagrodzenie było określane ryczałtowo przy pomocy cennika, który to określał cenę jednostkową; każde wykonane dzieło danego wykonawcy było indywidualnie oznaczane celem ustalenia wykonawcy i dochodzenia ewentualnej odpowiedzialności za wady dzieła;
7) niewyjaśnienie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny istoty sprawy tj. niewyjaśnienie na czym polegać miał przedmiot umowy, który to – jak wynika z materiału zgromadzonego w sprawie – każdorazowo był doprecyzowany ustnie;
8) oparciu rozstrzygnięcia na materiale dowodowym, który to materiał nie dotyczył indywidualnej sprawy zainteresowanego;
Argumentację na poparcie powyższych zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej
Organ -Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosił o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie od skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz oświadczył, że wnosi o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
W pierwszej kolejności należy podnieść, że w dotychczasowym orzecznictwie Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się już do analogicznych w istocie problemów prawnych w zbliżonych stanach faktycznych spraw (por. wyrok NSA z 10 kwietnia 2024r., sygn. akt II GSK II GSK 1996/21, II GSK 1603/21; 11 września 2020r., sygn. akt II GSK 3264/17; 7 grudnia 2021 r., sygn. akt II GSK 2181/21; 10 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2541/14; 9 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 142/16; 8 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 2473/15, II GSK 971/15; publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Oceny przedstawione w uzasadnieniach wskazanych powyżej wyroków NSA, skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela, a zatem uznał za zasadne odwołanie się do motywów wskazanych powyżej rozstrzygnięć.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że do umów zawartych przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania, zważywszy na ich przedmiot – "zmontowanie elementów złączy meblowych" – należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co po trzecie uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów uczestnik postępowania w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stawiane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2. ppkt 1 – 8 petitum skargi kasacyjnej) oraz oparte na podstawie z pkt 1 art. 174 p.p.s.a. zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego (tj. przepisów ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy o świadczeniach) poprzez nieprawidłowe ich zastosowanie (pkt 1. petitum skargi kasacyjnej) nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, z którego wynika, że kontrolowana przez ten Sąd decyzja nie jest niezgodna z prawem.
Operując w granicach wyznaczonych wskazanymi podstawami kasacyjnymi nie ma podstaw aby twierdzić, że kontrolowany wyrok Sądu I instancji nie odpowiada prawu.
Uwzględniając istotę spornej w sprawie kwestii, której rozstrzygnięcie wymagało odpowiedzi na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika postępowania w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych z płatnikiem umów w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutów opartych na podstawie z pkt 1 art. 174 p.p.s.a., a mianowicie do stawianych w pkt 1. petitum skargi kasacyjnej, zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Jeżeli przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) wyznaczają i determinują normy prawa materialnego – w relacji do których normy procesowe pełnią jedynie funkcję instrumentalną – to trzeba przyjąć, że zakres postępowania wyjaśniającego w sprawie i koniecznych do przeprowadzenia w nim ustaleń oraz dowodów wyznaczają właśnie normy prawa materialnego, które stanowiąc podstawę przyznania uprawnienia, zwolnienia z obowiązku, nałożenia obowiązku, cofnięcia lub uszczuplenia uprawnień, wyznaczają tym samym zbiór koniecznych do załatwienia sprawy faktów o prawnie doniosłym znaczeniu. Punktem wyjścia dla ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są więc normy prawa materialnego.
Zgodnie z przywołanym powyżej art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Uwzględniając treść przywołanej regulacji prawnej (która, jak wskazano powyżej, wyznacza zbiór koniecznych do ustalenia w sprawie faktów) oraz odnosząc wynikające z niej konsekwencje do treści postanowień umów, przedmiotem których była praca "zmontowanie elementów złączy meblowych" w terminie od 1 grudnia 2013 r. do 30 listopada 2014 r.. – fakt zawarcia umów o takiej treści nie jest w sprawie sporny, jakkolwiek sporna jest ich kwalifikacja prawna – w opozycji do stanowiska strony skarżącej trzeba podnieść, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia przywołanego powyżej przepisu prawa, ani też przepisów art. 750 oraz art. 627 k.c. oraz do wynikających z tych przepisów kryteriów oceny umowy, jako umowy o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy zleceniu, albo umowy o dzieło. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że sam fakt nazwania przez strony łączących je umów "umowami o dzieło" w żadnym razie nie może przesądzać o ich charakterze, albowiem nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy jako umowy o dzieło, nie są elementami decydującymi samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania (por. wyroki NSA z 10 kwietnia 2024 r., sygn. akt II GSK 1890/21; Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 6 czerwca 2012r., sygn. akt III AUa 377/12; Lex 1213800).
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przywołanych przepisów prawa – których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie – w punkcie wyjścia trzeba podnieść, że w sytuacji, gdy granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to tym bardziej zyskuje na znaczeniu stanowisko, z którego wynika, że ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umowy o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko strony skarżącej nie podważa – osadzonej na gruncie faktów o prawnie doniosłym znaczeniu w sprawie – oceny Sądu I instancji odnośnie do wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporne w sprawie umowy nie są umowami o dzieło, to jest umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Na wstępie trzeba podnieść, że z przepisów ustawy – Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, iż między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu.
Uwzględniając powyższe, stanowisku strony skarżącej zmierzającej do wykazania, że postanowienia przywołanych umów zawartych z uczestnikiem postępowania wskazują na to, iż posiadały one wszystkie prawnie istotne cechy umowy o dzieło i nie zawierały cech właściwych umowie zlecenia, trzeba przeciwstawić argument z rezultatu stosowania metody typologicznej nakazującej – wobec jej istoty – uwzględnienie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16).
W tym też kontekście, jeżeli za uzasadniony uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, to nie może i nie powinno tym samym budzić żadnych wątpliwości, że istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Znajduje to swoje potwierdzenie w normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., z którego wynika, że do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. Co przy tym nie mniej istotne w kontekście konsekwencji wynikających z doniosłości prawnej omawianego kryterium oraz doniosłości prawnej przywołanego odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów o rękojmi, nie chodzi o to, aby ocena odnośnie do istnienia wad dokonywana była z punktu widzenia zgodności rezultatu umowy z jej treścią (treścią stosunku zobowiązaniowego), bo ta zawsze przecież jest dokonywana w odniesieniu do wszystkich umów obligacyjnych w aspekcie odnoszącym się do ewentualnej odpowiedzialności stron za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 k.c.), lecz o to, aby w ogóle była możliwa ocena uzgodnionego przez strony rezultatu według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c.), a więc innymi słowy również o to, aby w ogóle było możliwe odpowiednie zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady.
Za uzasadniony trzeba więc uznać wniosek, że w świetle omawianego kryterium, sporne w sprawie umowy, mimo nazwania ich przez strony "umowami o dzieło", są jednak umowami o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu. Uwzględniając ich przedmiot – "zmontowanie elementów złączy meblowych" – nie sposób jest twierdzić, że tak określony ich rezultat mógł być poddany jakiemukolwiek sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowanie przepisów o odpowiedzialności za wady. Ponadto, określenie przedmiotu umowy jako pracy polegającej na "zmontowaniu elementów złączy meblowych" nie sposób jest uznać za dostateczne określenie cech oraz parametrów indywidualizujących "dzieło" stanowiące przedmiot umów, co nie pozostaje bez wpływu na wniosek odnośnie do braku określenia (zindywidualizowania) rezultatu (dzieła) spornych w sprawie umów w sposób wymagany ustawą – Kodeks cywilny, a także – jak w świetle powyższego należałoby przyjąć – na wniosek odnośnie do braku możliwości nawet późniejszego jego określenia, w tym przy uwzględnieniu obowiązujących zwyczajów, to w korespondencji do przedstawionych argumentów tym bardziej za uzasadnione trzeba uznać stwierdzenie, że wymienione umowy były umowami starannego działania – nie zaś umowami o rezultat pracy (usługi) – a na ich podstawie uczestnik postępowania był zobowiązany do rzetelnego i starannego działania, a mianowicie do właściwego i skutecznego zamontowania elementów złączy meblowych.
Podkreślając znaczenie na wstępie podniesionego argumentu – a mianowicie, że zakres postępowania wyjaśniającego w sprawie i koniecznych do przeprowadzenia w nim ustaleń oraz dowodów wyznaczają normy prawa materialnego – za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw należało również uznać zarzut z pkt 2. ppkt 6 petitum skargi kasacyjnej, na gruncie którego braku zgodności z prawem zaskarżonego wyroku strona skarżąca upatruje we wskazywanych wadliwościach jego uzasadnienia.
Ocena zasadności tych zarzutów wymaga, aby w punkcie wyjścia podnieść, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a zasadniczo wówczas, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego I instancji, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia i wolne jest od wskazywanych przez stronę wad i deficytów, co prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji uczynił zadość obowiązkowi jego sporządzenia w sposób uwzględniający konsekwencje wynikające z towarzyszącej uzasadnieniu każdego orzeczenia sądowego funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. W tej mierze, zupełnie inną kwestią jest natomiast siła przekonywania zawartych w nim argumentów, co prowadzi do wniosku, że brak przekonania strony o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Fakt więc, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia.
Zwłaszcza w sytuacji, gdy tak jak w rozpatrywanej sprawie, stanowisko to zostało umotywowane w stopniu wystarczającym, aby poddać je merytorycznej kontroli w postępowaniu wywołanym wniesioną skargą kasacyjną.
W odniesieniu natomiast do tego aspektu zagadnienia, który odnosi się do braku rozpatrzenia przez Sąd I instancji wszystkich zarzutów skargi trzeba podnieść, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się, iż sąd administracyjny I instancji nie jest zobowiązany odnosić się w uzasadnieniu wydawanego orzeczenia do zarzutów i argumentacji niemających istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu, albowiem pominięcie w uzasadnieniu wyroku rozważań dotyczących zarzutów niezasadnych nie stanowi naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego o istotnym wpływie na wynik sprawy (por.: wyroki NSA z: 5 grudnia 2018 r., sygn. akt II GSK 4421/16; 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10; 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt I OSK 850/09; 9 grudnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1766/10). Nie oznacza to jednak, że nie jest zobowiązany do przedstawienia i odniesienia się do tych zarzutów, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy i to w zakresie – co należy podkreślić – w jakim jest to konieczne dla rozstrzygnięcia danej sprawy oraz dla oceny prawidłowości tego rozstrzygnięcia. Okoliczność zatem, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie analizowano merytorycznie wszystkich zarzutów podniesionych w skardze może stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., ale – co trzeba podkreślić – wyłącznie w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 17 lutego 2011 r. sygn. akt I OSK 1824/10; 28 lipca 2015 r., sygn. akt II OSK 851/15; 21 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1084/13; 28 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 358/15). Tym samym, jakkolwiek brak odniesienia się Sądu I instancji do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze nie stanowi sam w sobie uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, to jednak pominięcie zarzutów i argumentów istotnych oraz – co należy podkreślić – wykazanie w skardze kasacyjnej w sposób w jaki wymaga tego art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a. takiego właśnie ich charakteru, może stanowić uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku sądu administracyjnego I instancji.
Uzasadnienie omawianego zarzutu kasacyjnego nie zawiera wskazanego elementu, co nie może pozostawać bez wpływu na ocenę jego skuteczności. Jeżeli więc strona skarżąca nie wykazała w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać w świetle art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a., jakie dokładnie jest znaczenie deficytów podejścia Sądu I instancji do podnoszonych przez nią zagadnień w relacji do znaczenia i ich doniosłości w sprawie, w tym zwłaszcza wpływu zarzucanego braku ich rozpatrzenia albo nierozpatrzenia w dostatecznym stopniu na treść wydanego rozstrzygnięcia, to upatrywanie wadliwości zaskarżonego wyroku w podnoszonych deficytach jego uzasadnienia, nie może być uznane za usprawiedliwione. Zwłaszcza, gdy w korespondencji do podniesionego na wstępie argumentu oraz przedstawionych powyżej uwag podnieść również, że za zasadniczo wystarczające z punktu widzenia kontroli zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia – zważywszy na przedmiot sprawy oraz istotne elementy jej stanu faktycznego – należało uznać stanowisko Sądu I instancji, z którego wynika, że za niezasadne według tego Sądu trzeba było uznać zarzuty odnoszące się do nieprawidłowości postępowania dowodowego, czy też braku jego zupełności (por. uzasadnienie kontrolowanego wyroku).
Z powodów, które legły u podstaw oceny o braku zasadności omawianych zarzutów kasacyjnych – wobec ich aktualności oraz przydatności – za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw należało uznać także zarzut z pkt 2. ppkt 5 petitum skargi kasacyjnej. Zwłaszcza, że nie został on również uzasadniony tak, jak należałoby tego oczekiwać w świetle art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a.
Nie ma również podstaw, aby twierdzić, że w rozpatrywanej sprawie doszło do uchybienia przez Sąd I instancji przepisom prawa wskazanym w pkt 2. ppkt 4 petitum skargi kasacyjnej.
Wbrew stanowisku strony skarżącej, w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia wymienionych przepisów prawa w sposób, w jaki przedstawiono to w skardze kasacyjnej, a mianowicie w ten sposób, że rozpatrując sprawę ze skargi na decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji orzekał na podstawie dokumentacji, która pozbawiona była waloru dowodowego, a to z uwagi na jej deficyty formalne (kopie niepoświadczone za zgodność). Przede wszystkim należy zauważyć, że w myśl art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku dotyczącego indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem kopie (w tym kserokopie) dokumentów przekazane do NFZ przez ZUS wraz z wnioskiem posiadają pełen walor dowodowy, także od strony formalnej.
Odnosząc się wspomnianego zarzutu, którym objęto całość art.106 p.p.s.a., mimo że z uwagi na istotę tego zarzutu nie odnosi się do unormowania zawartego w § 1 – 2 art. 106 p.p.s.a., gdyż argumenty dotyczą postępowania dowodowego, to trzeba stanowczo podkreślić, że art. 106 § 3 – 5 p.p.s.a. najogólniej rzecz ujmując dotyczy postępowania dowodowego przed sądem administracyjnym, które to postępowanie, z uwagi na wszystkie konsekwencje wynikające z art. 133 § 1 tej ustawy, ma wyłącznie charakter uzupełniający, ograniczający się do dowodów z dokumentów i co więcej, nie służy ustalaniu stanu faktycznego sprawy administracyjnej, albowiem rolą i zadaniem sądu administracyjnego jest kontrola prawidłowości jego ustalenia przez organ, nie zaś wyręczanie w tym względzie organu administracji właściwego do załatwienia sprawy, to z przedstawionego punktu widzenia za uzasadniony należy uznać wniosek, że podjęta na gruncie omawianego zarzutu próba podważenia zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie może być uznana za skuteczną.
Podważeniu prawidłowości stanu faktycznego stanowiącego podstawę wydania decyzji kontrolowanej przez Sąd I instancji, w tym również podważeniu waloru mocy dowodowej materiałów dowodowych zawartych w aktach sprawy administracyjnej, które wraz ze skargą zostały przekazane Sądowi I instancji, w świetle wszystkich powyżej przedstawionych argumentów nie służy i nie może służyć zarzut naruszenia art. 106 p.p.s.a. w związku z art. 243¹ k.p.c.
Skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą nie mogły odnieść, oparte na podstawie z pkt 2 art. 174 p.p.s.a., zarzuty z pkt. 2 ppkt 1 – 3 petitum skargi kasacyjnej, na gruncie których zarzucono naruszenie odpowiednio, art. 151 p.p.s.a, art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Z tego mianowicie powodu, że wymienione przepisy prawa, jako tzw. przepisy wynikowe, nie mogły stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA z: 20 marca 2018 r., sygn. akt II OSK 425/18; 15 lutego 2108 r., sygn. akt II FSK 297/16; 8 grudnia 2017 r., sygn. akt II GSK 2547/17). Przepisy te, jak jednoznacznie wynika to z ich treści, odnoszą się do kompetencji sądu administracyjnego realizowanej w rezultacie rozpoznania skargi wniesionej na zaskarżony akt. Oznacza to, że warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio stwierdzenia albo niestwierdzenia przez sąd administracyjny naruszeń prawa. Naruszenie wymienionych przepisów jest zawsze następstwem naruszenia innych przepisów stanowiących wzorce kontroli zgodności z prawem zaskarżonego aktu i nie może tym samym stanowić samoistnej podstawy skargi kasacyjnej. W związku z tym, zmierzając do wykazania naruszenia wymienionej regulacji – poprzez niezasadne zdaniem strony skarżącej oddalenie skargi w miejsce jej uwzględnienia poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji – strona skarżąca powinna powiązać zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. oraz zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. z zarzutem (zarzutami) naruszenia konkretnych przepisów prawa, którym – jej zdaniem – uchybił wojewódzki sąd administracyjny stosując je, jako wzorce kontroli zgodności z prawem zaskarżonego aktu. Brak zaś wskazania i wykazania tego rodzaju powiązań oznacza, że zarzut naruszenia przywołanych przepisów wynikowych nie może odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) i § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023r., poz. 1935 z późn.zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.