Wobec powyższego za niezasadny WSA uznał podniesiony w skardze zarzut przedawnienia obowiązku ubezpieczeniowego i należności z tytułu składek. Przedmiotem postępowania zakończonego zaskarżoną decyzją nie było bowiem ustalenie kwoty/wysokości składek na ubezpieczenie zdrowotne, ale sam fakt podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z określonego tytułu. W tym też zakresie stan faktyczny opisany w zaskarżonej decyzji nie wymagał – w ocenie Sądu – czynienia dodatkowych ustaleń, w tym przeprowadzania dowodów. Sąd prowadząc postępowania dokonał analizy wszystkich dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy i doszedł do przekonania, że wydana na ich podstawie rozstrzygnięcie jest prawidłowe.
6. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła Skarżąca wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych. Jednocześnie Skarżąca zrzekła się rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
Naruszenie przepisów prawa procesowego, poprzez uznanie, że decyzja nie narusza
- art. 80 k.p.a. Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej "k.p.a.") poprzez uznanie przez WSA, że organ nie dokonał błędnej oceny materiału dowodowego, z
przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów (tj. dokonanie ustaleń sprzecznych w zebranym w sprawie materiałem dowodowym) i w konsekwencji tego bezpodstawne przyjął, że pomiędzy Skarżącą a Osobą zostały zawarte umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, w sytuacji gdy nie wynika to z zebranego w sprawie materiału dowodowego;
- art. 7,8,77 k.p.a. poprzez uznanie przez WSA, że organ nie przeprowadził postępowania w sposób podważający zaufanie do organu wobec przeanalizowania przez organ jedynie treści zawartych umów (co wywieść można z treści uzasadnienia decyzji) co miało wpływ na błędne (niepełne) ustalenie stanu faktycznego sprawy;
- art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez uznanie przez WSA, że organ podjął wszelkie niezbędne działania w celu wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i wskutek tego przyjął, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne podczas gdy nie taka była intencja Stron.
Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit e) ustawy o świadczeniach poprzez uznanie przez WSA, że organ właściwe zastosował przepisy i przyjął, że Osoba wykonująca umowę o dzieło zawartą ze Skarżącą podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy Osoba wykonująca umowę o dzieło zawartą ze Skarżącą nie spełniła przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu zawartej umowy a tym samym nie spełniała przesłanek do objęcia jej ubezpieczeniem zdrowotnym;
- art. 627 k.c. poprzez uznanie przez WSA, że organ właściwie nie zastosował ww. przepisu w sprawie oraz art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez uznanie że organ właściwie je zastosował i w konsekwencji przyjął że zawarte przez Skarżącą i Osobę umowy o dzieło są umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), a nie umowami o dzieło z uwagi na to, że ich przedmiot nie stanowił konkretnego indywidualnie oznaczonego rezultatu - dzieła, a stronom umów nie chodziło o rezultat usługi, ale o same usługi - przy czym materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwala przyjąć takiego stanowiska i wobec tego brak było podstaw do wydania Decyzji.
- art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez uznanie przez WSA, że organ właściwie go nie zastosował w sprawie;
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
7. Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym i profesjonalnym środkiem prawnym zaskarżenia wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, co znalazło swój wyraz również w przymusie adwokacko-radcowskim, tj. obowiązku sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (por. wyrok NSA z dnia 25 sierpnia 2023 r., sygn. akt II GSK 578/20). Zgodnie z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. prawidłowe określenie podstaw kasacyjnych oznacza obowiązek wnoszącego skargę kasacyjną powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem autora skargi kasacyjnej uchybił sąd pierwszej instancji w zaskarżonym orzeczeniu oraz uzasadnienia ich naruszenia. Przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu, czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego czy naruszenie przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem jednostki redakcyjnej (numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu). Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
8. Skoro w skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty dotyczące naruszenia zarówno przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak i przepisów prawa materialnego, to co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego.
Zarzut naruszenia przepisów postępowania może być uwzględniony tylko wówczas, gdy naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wykazanie potencjalnego wpływu uchybienia procesowego na wynik sprawy należy do strony wnoszącej skargę kasacyjną. Przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu pierwszej instancji, który chociaż nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną, wynikającym z przepisu art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a., jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z wykazaniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Nie wystarczy zatem przytoczenie w petitum skargi kasacyjnej formuły o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy, lecz konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób oraz wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną, określoną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy przez to rozumieć wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wnoszący skargę kasacyjną jest więc obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, iż miały wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny. Zarzuty kasacyjne nieodpowiadające wskazanym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Zaznaczyć należy, że Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych lub ich uzasadnienia. Wskazują jedynie na istniejące - w ocenie strony skarżącej kasacyjnie - uchybienia, ale nie spełniają wymogu niezbędnego dla uwzględnienia tych zarzutów, tj. wykazania wpływu tych naruszeń na wynik sprawy.
9. Skarga kasacyjna wywiedziona w tej sprawie nie w pełni odpowiada ww. standardom, jednakże dostrzeżone błędy konstrukcyjne zarzutów kasacyjnych nie uzasadniały odrzucenia skargi kasacyjnej jako niespełniającej ustawowych wymogów określonych w art. 176 p.p.s.a. Dostrzeżone mankamenty jednak znacznie ograniczyły zakres możliwej do przeprowadzenia w tej sprawie przez NSA kontroli, gdyż sąd kasacyjny nie może samodzielnie uzupełniać czy konkretyzować zarzutów kasacyjnych, domniemywać kierunków i zakresu weryfikacji wyroku sądu pierwszej instancji, jeżeli wprost nie wynika to z treści skargi kasacyjnej.
Przechodząc do zarzutów procesowych, wskazanych w skargi kasacyjnej wskazać przede wszystkim należy, że Skarżąca kasacyjnie formułując zarzuty naruszenia art. 80 k.p.a., art. 7, art. 8, art. 77 k.p.a., art. 78 § 1 i 77 § 1 k.p.a. nie powiązała ich z odpowiednimi przepisami p.p.s.a., nie sprecyzowano zatem wyraźnie na czym – zdaniem Skarżącej – polegało naruszenie prawa przez Sąd pierwszej instancji. Wzorcami kontroli wyroku sądu pierwszej instancji, które powinny być wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej, są normy odniesienia (wyprowadzane z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądu administracyjne – np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c, bądź art. 151 p.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (normy wynikające z przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej; por. uzasadnienie uchwały NSA I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010/1/1, cz. III.2, s. 21-23; cz. III.4, s. 38-39). Normy te należy powołać łącznie. Normy odniesienia zostały w tej sprawie przez Skarżącą kasacyjnie zupełnie pominięte. Powyższe mankamenty podniesionych zarzutów nie uniemożliwiały jednak NSA ustosunkowaniu się do nich (zob. szerzej uchwała Pełnego Składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09).
Zarzuty te nie są uzasadnione, bo podnosząc błąd zastosowania Skarżąca nie zakwestionowała jednocześnie żadnego z poczynionych przez Organ, a zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń. Nie mogło temu celowi służyć przywołanie przepisów art. 7, art. 8, art. 77, art. 78 i art. 80 k.p.a. i ogólnikowe twierdzenie o wadach gromadzenia i oceny dowodów. Skarżąca nie wskazała bowiem, jakich dowodów w tej sprawie zabrakło, bądź który fragment materiału dowodowego został nieprawidłowo oceniony przez Organ, co miałoby zostać wadliwie zweryfikowane przez Sąd pierwszej instancji. Nie powiązała też podnoszonego naruszenia z wpływem na wynik sprawy, do czego obliguje podstawa kasacyjna z art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
10. Przed odniesieniem się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego (bo jedynie takie zostały w skardze kasacyjnej podniesione), należy wskazać, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. przewiduje, że "obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy oświadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej "zleceniobiorcami, oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4", natomiast art. 13 pkt 2 u.s.u.s. przewiduje, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 u.ś.o.z., za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy oświadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
11. W odpowiedzi natomiast na zarzuty skargi kasacyjnej odnoszące się do naruszenia prawa materialnego, których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie, wyjaśnienia – przede wszystkim zaś podkreślenia – wymaga, że w relacji do istoty spornej w sprawie kwestii zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez Uczestniczkę postępowania we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie w związku z wykonywaniem pracy na podstawie zawartej ze Stroną skarżącą umowy, przedmiotem której było opracowanie raportów kwartalnych, baz danych oraz wykonaniu modyfikacji dotyczących opracowania baz danych. Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy Kodeksu cywilnego.
Chodzi konkretnie o charakter prawny umów nazwanych "umową o dzieło", realizowanych w okresach: od 1 grudnia 2016 r. do 31 grudnia 2016 r., od 1 marca 2017 r. do 15 marca 2017 r., od 2 maja 2017 r. do 22 maja 2017 r., od 1 czerwca 2017 r. do 30 czerwca 2017 r., od 1 sierpnia 2017 r. do 31 sierpnia 2017 r., od 1 września 2017 r. do 30 września 2017 r., od 2 listopada 2017 r. do 20 grudnia 2017 r., od 1 kwietnia 2018 r. do 30 kwietnia 2018 r. i od 2 lipca 2018 r. do 31 lipca 2018 r. pomiędzy Skarżącą a Uczestniczką przedmiotem których było opracowanie raportów kwartalnych, baz danych oraz wykonaniu modyfikacji dotyczących opracowania baz danych.
12. Z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
13. Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować Organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), powodowały, iż ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
14. Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że w praktyce obrotu gospodarczego – przyjmuje się, iż w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem właśnie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, a odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390 – 391).
Biorąc powyższe pod uwagę, NSA ocenił, że stanowisko WSA wskazane w zaskarżonym wyroku podzielające pogląd Prezesa NFZ odnośnie do charakteru zawartej umowy, jest prawidłowe.
15. Z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło – w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19). W tym też kontekście – i zarazem w korespondencji do argumentów osadzonych na gruncie cech odróżniających umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) – trzeba podnieść, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego), bowiem stanowi zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła, co prowadzi do wniosku, że czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła i determinowany przez jego wykonawcę, nie zaś – co trzeba podkreślić – przez zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem – jak podkreślono – doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
16. Z przywołanego powyżej opisu przedmiotu spornej w sprawie umowy (umów) – przedmiotem których było opracowanie raportów kwartalnych, baz danych oraz wykonaniu modyfikacji dotyczących opracowania baz danych – nie sposób jest jednak zrekonstruować istnienia sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła, a tym samym jego rezultatu, z góry określonego, samoistnego, materialnego lub niematerialnego, obiektywnie osiągalnego oraz w danych warunkach pewnego, to jest stanowiącego efekt pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wykluczał – co trzeba podkreślić – możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady.
Jeżeli tak, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że działanie przyjmującego zamówienie (Uczestniczki postępowania) było poddane reżimowi starannego działania, a jego celem nie było osiągnięcie – rozumianego w przedstawiony powyżej sposób – rezultatu zwłaszcza, że nie został on uzgodniony.
W związku z tym więc, że przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, a celem umowy o dzieło nie jest – co trzeba podkreślić – czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, to za rezultat w przedstawionym powyżej rozumieniu tego pojęcia nie sposób jest uznać opracowania raportów kwartalnych, baz danych oraz wykonania modyfikacji dotyczących opracowania baz danych.
Uczestniczka zobowiązała się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowach rezultatu, lecz do starannego działania, polegającego na opracowaniu raportów kwartalnych, baz danych oraz wykonaniu modyfikacji dotyczących opracowania baz danych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowo ustalił Prezes NFZ a w ślad za nim WSA, że wykonanie przedmiotowych umów polegało na dokonywaniu ciągu czynności faktycznych, określonych działań zmierzających do osiągnięcia wyniku, który nie jest tożsamy z pojęciem dzieła. Czynności polegające na opracowaniu raportów kwartalnych, baz danych oraz wykonaniu modyfikacji dotyczących opracowania baz danych mają charakter starannego działania, w związku z tym nie mogą one stanowić dzieła. Brakuje w umowach indywidualizacji dzieła, czyli oznaczenia rezultatu, będącego efektem pracy przyjmującego zamówienie. Przedmiot umów oraz ich rezultaty świadczą o tym, że wynik czynności Uczestniczki nie był zdefiniowany w momencie zawierania poszczególnych umów a klarował się w trakcie ich wykonywania, zgodnie z okolicznościami towarzyszącymi i bieżącymi potrzebami Skarżącej.
17. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznając, że skargę kasacyjną należało oddalić, orzekł na podstawie art. 184 p.p.s.a., jak w sentencji.