3. art. 151 w zw. art 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości z uwagi na niedostrzeżenie przez Sąd pierwszej instancji popełnionych przez organ naruszeń prawa materialnego i w konsekwencji powielenie tych naruszeń w postępowaniu sądowoadministracyjnym;
II. przepisów prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
1. art. 65 § 2 w związku z art. 353(1) w związku z art. 627 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U.2022.1360 tj. z dnia 2022.06.29, dalej "k.c.'') poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarta przez płatnika z ubezpieczonym umowa miała charakter umowy oświadczenie usług, podczas gdy zawarta umowa zgodnie z jej treścią oraz wolą stron był umową o dzieło - strony umówiły się bowiem na konkretny rezultat w postaci prawa autorskiego, przygotowania planu treningowego obejmującego układ choreograficzny zaś wybór autora podyktowany był posiadaniem przez niego szczególnych kompetencji oraz wiedzy;
2. art. 750 w związku z art. 734 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarta przez płatnika z ubezpieczonym umowa miała charakter umowy oświadczenie usług, do której winno stosować się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji uznanie, że ubezpieczony z tytułu zrealizowanej umowy podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie.
W związku z powyższym skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie decyzji, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Strona wniosła o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej, a także o zwrot kosztów postepowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Organ wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono.
Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Granice skargi są więc wyznaczone przez podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zatem sam autor skargi kasacyjnej wyznacza zakres kontroli instancyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi więc być precyzyjne, gdyż - z uwagi na związanie sądu kasacyjnego granicami skargi kasacyjnej - Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Nie jest natomiast władny badać, czy sąd administracyjny pierwszej instancji nie naruszył innych przepisów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 1518/2000, OSNC 2001/3, poz. 39 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 sierpnia 2004 r., sygn. akt FSK 299/2004, OSP 2005/3, poz. 36, wyrok NSA z 12.09.2019 r., II GSK 634/19, LEX nr 2739689).
W rozpoznawanej skardze kasacyjnej skarżąca podniosła zarzuty w ramach obu podstaw kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzucając Sądowi pierwszej instancji zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania.
Rozpoznając zarzuty skargi kasacyjnej w powyższym zakresie, należy w pierwszej kolejności wskazać, że w dotychczasowym orzecznictwie Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się już do analogicznych problemów prawnych w zbliżonych stanach faktycznych spraw, wypowiadając się na temat prawidłowej wykładni tych przepisów (por. np. wyroki NSA z dnia 30 stycznia 2024 r., sygn. akt II GSK 1673/23, z dnia 28 maja 2024 r., sygn. akt II GSK 2142/23, z dnia 27 maja 2025 r., sygn. akt II GSK 1804/24, z dnia 12 września 2024 r., sygn. akt II GSK 370/24).
Z postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który uznał za zgodną z prawem decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającą, że uczestniczka podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie zawartej ze skarżącą umowy cywilnoprawnej, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwie przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umowy zawartej przez skarżącą z uczestniczką postępowania należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tej umowy uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Na wstępie w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. wskazanego w pkt I.3. petitum skargi kasacyjnej stwierdzić trzeba, że jest on wadliwy konstrukcyjnie, a przez to procesowo bezskuteczny. Po pierwsze, w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powyższe przepisy mają charakter ogólny (blankietowy), wskazują one, jakie rozstrzygnięcie podejmuje sąd administracyjny w przypadku, gdy skarga nie jest uwzględniona (art. 151 p.p.s.a.) oraz gdy dochodzi do uchylenia zaskarżonego aktu w przypadku stwierdzenia uchybień w zakresie prawa materialnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.). Unormowanie to daje zatem sądowi administracyjnemu kompetencję do podejmowania przewidzianego prawem rozstrzygnięcia.
Przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. bez wątpienia nie był przez Sąd pierwszej instancji stosowany. Podstawę rozstrzygnięcia Sądu stanowił bowiem przepis art. 151 p.p.s.a. przewidujący możliwość oddalenia skargi.
Po drugie, naruszenie powołanych wyżej przepisów nie może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie, chcąc powołać się na zarzut naruszenia tych przepisów, zobowiązana jest bezpośrednio powiązać omawiany zarzut z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – sąd pierwszej instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy. Naruszenie wymienionych przepisów jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom, czy to procesowym, czy też materialnym (por. wyrok NSA z 30 kwietnia 2015 r., sygn. akt I OSK 1701/14).
Sam zarzut naruszenia art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. bez wskazania konkretnie, do jakiego naruszenia prawa materialnego doszło, nie może być podstawą wniesienia prawidłowo skonstruowanej skargi kasacyjnej. Zarzut oparty na wskazanej podstawie kasacyjnej nie sprostał zatem wskazanym rygorom.
Drugi zarzut skargi kasacyjnej dotyczył naruszenia art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 69 ust. 1 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. polegającego na błędnym przyjęciu, że zawarta przez skarżącą z uczestniczką umowa ma charakter umowy o świadczenie usług. Stwierdzić na wstępie należy, że zarzut ten został przez autora skargi kasacyjnej niewłaściwie sprecyzowany jako zarzut naruszenia przepisów postępowania, w istocie zaś dotyczy naruszenia prawa materialnego. O charakterze danego przepisu nie decyduje charakter aktu prawnego, w jakim jest on zamieszczony, ale jego treść i cel (wyroki NSA z: 10 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 1356/05 i 16 marca 2007 r., sygn. akt I OSK 733/06).
Za przepisy prawa materialnego uznaje się przepisy regulujące bezpośrednio stosunki administracyjnoprawne (określają zachowanie podmiotów) oraz roszczenia wynikające z tych stosunków (obowiązki, uprawnienia i prawa), a za przepisy postępowania uznaje się normy instrumentalne, określające drogę i sposób dochodzenia uprawnień wynikających z norm materialnoprawnych (tak m.in. w uchwale NSA z 20 maja 2010 r., sygn. akt II OPS 5/09, w wyroku NSA z 8 lutego 2008 r., sygn. akt II FSK 1603/06). Wnoszący skargę kasacyjną powinien przyporządkować każdy z zarzutów do konkretnej podstawy kasacyjnej, wskazanej w art. 174 p.p.s.a. Ma to istotne znaczenie dla spełnienia wymogów formalnych środka odwoławczego. W przypadku zarzutów opartych na podstawie wskazanej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. niezbędne jest bowiem wskazanie formy naruszenia. W przypadku zaś naruszenia przepisów postępowania nie ma obowiązku wskazania formy ich naruszenia, jednakże konieczne jest określenie, w jaki sposób zostały one naruszone i jaki to mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że błędne przypisanie zarzutu do niewłaściwej podstawy kasacyjnej, tj. zakwalifikowanie zarzutu materialnoprawnego jako procesowego, czy też odwrotnie procesowego jako materialnoprawnego, co do zasady nie dezawuuje całkowicie takiego zarzutu, jeśli sposób jego sformułowania pozwala na merytoryczną ocenę w ramach właściwej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA z: 2 września 2010 r., sygn. akt II FSK 636/09, 13 marca 2008 r., sygn. akt II OSK 223/07, 5 grudnia 2017 r., sygn. akt II GSK 1003/16).
W rozpoznawanej sprawie należy przyjąć, że choć skarżąca wadliwie sformułowała powyższy zarzut kasacyjny, to jednak zarzut ten poddaje się kontroli instancyjnej w ramach podstawy wymienionej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Do zarzutu tego NSA odniesie się w dalszej części uzasadnienia.
Kontynuując ocenę zarzutów procesowych – odnosząc się zarzutu wskazanego pkt I.1. petitum skargi kasacyjnej – NSA w pierwszej kolejności stwierdził, że w myśl zasady prawdy obiektywnej, ustanowionej w art. 7 k.p.a. i doprecyzowanej w art. 77 § 1 k.p.a., na organach administracji publicznej spoczywa obowiązek podejmowania, z urzędu lub na wniosek stron, wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, jak i obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Art. 80 k.p.a. wprowadza zaś zasadę swobodnej oceny dowodów. Z powołanej wyżej zasady prawdy obiektywnej wywieść należy, że podjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia oraz załatwienia sprawy wymaga w pierwszym rzędzie rozważenia, jakie fakty mają w sprawie znaczenie. O tym decydują zaś normy prawa materialnego.
Skarżąca kasacyjnie, formułując zarzut opisany w pkt I.1. petitum skargi kasacyjnej, w istocie zmierzała do zakwestionowania stanu faktycznego przyjętego w sprawie.
Zdaniem NSA, w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych wyżej przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., gdyż organ dokonał prawidłowych i wystarczających ustaleń faktycznych do zastosowania przepisów prawa materialnego w celu rozstrzygnięcia sprawy. Wbrew temu, co zarzuca skarżąca kasacyjnie, dowody zebrane w rozpatrywanej sprawie w postaci umowy zawartej przez skarżącą spółkę z uczestniczką postępowania mogły stanowić podstawę dla ustalenia, że strony łączyła umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło. Organ wziął pod uwagę nie tylko jej treść, lecz również przeanalizował przedmiot działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącą. Okoliczności stanu faktycznego nie wymagały dokonania dalszych analiz co do faktów, a ocena ich znaczenia dokonana została w zgodzie z prawidłową wykładnią tych przepisów, o czym będzie mowa poniżej.
NSA uznał, że tak ustalony stan faktyczny był wystarczającą podstawą do uznania, że czynności wykonywane w ramach umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat. Uczestniczka postępowania w ramach tej umowy wykonywała czynności faktyczne w postaci zorganizowanych ćwiczeń fitness z udziałem uczestników ćwiczeń w oparciu o przygotowaną choreografię. Przedmiotowa umowa – wbrew nazwie – nie była więc umową o dzieło, lecz polegała na świadczeniu usług na rzecz skarżącej.
Podkreślenia wymaga również, że w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzut naruszenia przepisów postępowania może być skuteczną podstawą kasacyjną wyłącznie wówczas, jeżeli uchybienie przepisom proceduralnym mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czego w tej sprawie nie wykazano.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że – wbrew zarzutom skargi kasacyjnej – Sąd pierwszej instancji nie miał podstaw, by stwierdzić, że organy naruszyły wskazane przepisy postępowania i to w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W odniesieniu do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego mających zastosowanie należy przypomnieć, że postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowił, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartej ze skarżącą spółką umowy. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania. Przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła, chyba że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła. Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.
Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.), wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich) interesie, które polega na zobowiązaniu się do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w skardze kasacyjnej nie została skutecznie podważona przyjęta przez Sąd pierwszej instancji wykładnia, a w jej konsekwencji zastosowanie art. 750 w związku z art. 734 § 1 k.c. i niezastosowanie 627 k.c. Za trafną należy uznać ocenę wyrażoną przez Sąd pierwszej instancji, zgodnie z którą Prezes NFZ, analizując sporną umowę oraz okoliczności jej realizacji, prawidłowo zakwalifikował ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia.
WSA zasadnie uznał, że opracowanie układu choreograficznego, który może być wykorzystywany również dla celów ćwiczeń fitness, a także udzielenie skarżącej spółce licencji na korzystanie z choreografii nie nosiły cech dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Zauważyć też należy, że dokumentacja znajdująca się w aktach administracyjnych sprawy wskazuje na późniejsze wielokrotne wykorzystanie przez uczestniczkę przygotowanej choreografii do celów ćwiczeń fitness, za które zostało jej wypłacone wynagrodzenie. Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że przedstawiony wyżej sposób wykonania spornej umowy wskazuje, że dominującym jej elementem było wykonywanie szeregu powtarzających się czynności przygotowanej choreografii w celu przeprowadzenia ćwiczeń fitness z udziałem uczestników ćwiczeń. Celem spornej umowy nie było zatem samo przygotowanie choreografii, lecz wielokrotne zorganizowanie i przeprowadzenie zajęć fitness.
Podkreślenia wymaga, na co już wcześniej wskazano, że cechą odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) jest to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a ich ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę, a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
Istotą spornej umowy było jedynie staranne dążenie uczestniczki do osiągnięcia jakiegoś rezultatu w ramach zorganizowanych zajęć fitness, którego w istocie rzeczy nie można było z góry określić, sam przebieg zajęć i ich skutek bowiem był zależny nie tylko od starań uczestniczki, ale również od pozostałych ich uczestników zajęć – ich zaangażowania w ćwiczenia i indywidualnych możliwości. Tymczasem rezultat, o który umawiają się strony umowy o dzieło, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, że omawiana umowa nie spełnia powyższych cech. Dodać też trzeba, że samoistność rezultatu oznacza, że musi on być identyfikowalny nie tylko w trakcie wykonywania umowy, a więc realizacji ćwiczeń przez uczestniczkę postępowania, ale również po jej zakończeniu niezależnie od dalszych działań uczestniczki.
Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd pierwszej instancji nie był zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., tj. zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (por. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19 oraz II GSK 86/19).
Tym samym stwierdzić należy, że przepis art. 65 § 2 k.c., w zakresie w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów – strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 oraz w sprawach sygn. akt: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji w zakresie oceny charakteru łączącej skarżącą z uczestniczką postępowania umowy, będącej przedmiotem kontrolowanej w niniejszej sprawie decyzji administracyjnej. W konsekwencji organ prawidłowo ustalił, co słusznie zaakceptował Sąd pierwszej instancji, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 oraz art. 207 § 1 p.p.s.a. Na zasądzoną kwotę 360 zł składa się wynagrodzenie pełnomocnika organu w postępowaniu kasacyjnym, ustalone na podstawie § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2026 r. poz. 118).