Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1302/21, po rozpoznaniu sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 17 lutego 2021 r. nr 646/07/2020/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego: uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1) oraz zasądził na rzecz skarżącej kwotę 480 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2).
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
Pismem z dnia 6 listopada 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Ł. O.-W. (dalej: uczestnik, zainteresowany) z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w W. (dalej: skarżąca, płatnik).
Przedmiotem zawartej przez strony umowy było stworzenie playlist dla klubu "N." z przeniesieniem praw autorskich.
Decyzją z dnia 17 lutego 2021 r. Prezes NFZ - działając na podstawie art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach lub u.ś.o.z.) - stwierdził, że zainteresowany podlegał w dniu 7 grudnia 2018 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.; dalej: Kodeks cywilny, K.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem.
Prezes NFZ wyjaśnił, że przedmiotem analizowanej umowy było stworzenie playlist dla klubu "N." z przeniesieniem praw autorskich. Podniósł, iż jej celem nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowie jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Przyjmujący zamówienie zobowiązał się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowie rezultatu, lecz do starannego działania, polegającego na stworzeniu playlist. Wykonanie umowy polegało na dokonywaniu ciągu określonych czynności faktycznych, określonych działań zmierzających do osiągnięcia wyniku, który nie jest tożsamy z pojęciem dzieła. W wyniku czynności będących przedmiotem spornej umowy nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonywania tychże czynności.
Według Prezesa NFZ, skoro przedmiotowa umowa o dzieło jest umową rezultatu, to wykonawca dzieła musi mieć możliwość przedstawienia finalnego efektu swojej pracy i za tę pracę winien ponosić odpowiedzialność. We wspomnianej umowie, kwestia ta nie została w żaden sposób uregulowana, bowiem nie wynika z niej, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że wykonane dzieło zawiera wady. Możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady stanowi element konstytutywny umowy o dzieło. Sprawdzian taki jest niemożliwy do przeprowadzenia, jeżeli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Brak takowych kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania jest wykonanie czynności, a nie rezultat. W takim przypadku nie można określić w jakim zakresie zainteresowany miałby odpowiadać za rezultat.
Organ zaznaczył, że w zawartej umowie wprawdzie istnieje zapis dotyczący praw autorskich, jednakże brak jest zapisu określającego wynagrodzenie z tegoż tytułu. Prezes NFZ zwrócił uwagę, że umowa zbycia praw autorskich jest umową konsensualną odpłatną, a zatem wynagrodzenie określone kwotowo winno zostać z góry w umowie uregulowane. Ponadto, jeśli rezultatem umowy nie jest stworzenie dzieła to i przeniesienie praw autorskich do nieistniejącego dzieła nie ma żadnego znaczenia. W związku z powyższym o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze, a wykładając wolę stron, należy stwierdzić, że takim zasadniczym znaczeniem było stworzenie playlist.
Reasumując, organ stwierdził, że w spornej umowie nie powstało, ani nie zostało oznaczone żadne konkretne dzieło. Umowa zawarta z zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło. Sporna umowa sprowadzała się do starannego działania wykonawcy bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu. Na ww. osobie spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności w przedmiotowej umowie przesądza o tym, że winna ona być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług. W ocenie organu należy uznać, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z K.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd I instancji uwzględniając skargę płatnika stwierdził, że zaskarżona decyzja dotknięta jest naruszeniem prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.).
WSA wskazując na różnice między umową o dzieło a umową o świadczenie usług wyjaśnił, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Zatem dla prawidłowej oceny charakteru prawnego zawartej pomiędzy stronami umowy może dojść tylko wówczas gdy organy administracji publicznej, w ramach prowadzonego postępowania w sprawie dysponują wystarczającym materiałem dowodowym dla jej dokonania, a nadto wtedy gdy zostanie on wszechstronnie rozważony. W konsekwencji Prezes NFZ miał obowiązek nie tylko określić, jakie okoliczności faktyczne są istotne z punktu widzenia rodzaju sprawy administracyjnej, ale następnie zebrać materiał dowodowy wystarczający dla dokonania tych ustaleń w sprawie, należycie go rozważyć w świetle wymogów ustanowionych postanowieniami przepisów prawa i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji.
Zdaniem Sądu I instancji organ dopuścił się naruszenia przepisów art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Prezes NFZ nie powinien bowiem poprzestać jedynie na przywołaniu treści zobowiązania uczestnika bez dokonania wszechstronnej oceny określonego w umowie przedmiotu, jaki tym zobowiązaniem został objęty. Stąd, jako naruszające zasady prowadzenia postepowania administracyjnego w niniejszej sprawie należy uznać stwierdzenie zawarte w zaskarżonej decyzji, że "nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonania tychże czynności" (s. 4 zaskarżonej decyzji). Powinnością organu było zauważenie, że przedmiot umowy został określony jako stworzenie playlist dla klubu "N." wraz z przeniesieniem praw autorskich. Przy czym, brak określenia w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło - na co powołuje się organ w uzasadnieniu decyzji – nie zwalniało go z obowiązku ustalenia i przeanalizowania, co składa się na tak określony przedmiot umowy oraz czy i ewentualnie, jakie inne czynności ze strony zainteresowanego zostały podjęte w ramach należytego wywiązania się z przyjętego zobowiązania. Umowa złożona do akt administracyjnych jest krótka i zawiera jedynie podstawowe informacje o łączącym strony stosunku prawnym. Stąd też dokonanie w tym zakresie koniecznych ustaleń i ich rzetelne rozważenie przy podejmowaniu rozstrzygnięcia w sprawie było niezbędne.
Bez poczynienia wspomnianych ustaleń w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ przyjął, że celem umowy nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowie jako działo o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach (s. 4 zaskarżonej decyzji). W dalszej kolejności Prezes NFZ uznał, że nie było możliwe określenie, w jakim zakresie zainteresowany miałby odpowiadać za rezultat, gdyż przedmiot umowy sprowadzał się do starannego wykonania czynności a nie osiągnięcia określonego rezultatu. Twierdzenie jednak organu w powyższym zakresie jest w takiej sytuacji co najmniej przedwczesne, o ile w ogóle zasadne.
Według Sądu I instancji Prezes NFZ nie rozważył, czym jest sporządzenie playlisty składającej się na przedmiot umowy. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji brak jest analizy charakteru prawnego spornej umowy, z odwołaniem do okoliczności faktycznych poświadczających jej przedmiot, sposób realizacji czy osiągnięty rezultat. Podążając zaś za stanowiskiem skarżącej, wyrażonym w treści złożonych zastrzeżeń do protokołu ZUS, jak i skargi, należałoby mieć na uwadze, że w ocenie stron umowy playlista to układ, zestawienie poszczególnych utworów w określony sposób stanowiący rezultat działania wykonawcy a warunkowany oczekiwaniami skarżącej co do programu rozrywkowego, jaki miał być realizowany konkretnego wieczoru w klubie "N.". Chodziło tutaj zatem, jak się wydaje, o stworzenie pewnej przemyślanej sekwencji wybranych utworów muzycznych, które będą odpowiadać przyjętemu na dany wieczór założeniu tematycznemu. Przy czym wykonawca, jak podniesiono w skardze, nie był ograniczony w swojej inwencji twórczej i tworzył playlistę według swojej własnej koncepcji, znając jedynie ogólny zarys programu imprezy. Nie ulega wątpliwości, że w takim przypadku stworzona na zamówienie playlista ma niepowtarzalny charakter warunkowany, co prawda, oczekiwaniami zamawiającego, ale uzależniony w pierwszym rzędzie od twórczej inwencji wykonawcy, jego wiedzy i doświadczenia w komponowaniu zestawów utworów muzycznych. Stąd też w umowie zostało wyraźnie zawarte postanowienie, że wykonawca ma swobodę co do sposobu i tempa wykonania prac (pkt 3 umowy).