Wniesiona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji, Naczelny Sąd Administracyjny w pierwszej kolejności rozpoznaje zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, a dopiero w drugiej kolejności może dokonywać oceny zarzutów materialnych. Zachowanie takiej kolejności w rozpoznawaniu zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana dopiero wówczas, gdy zostanie ustalone, że stan faktyczny sprawy nie budzi wątpliwości.
Przede wszystkim Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za całkowicie niezrozumiały, a przez to nieuzasadniony zarzut naruszenia art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. Pierwszy z nich jest przepisem ustrojowym, jest to przepis ogólny o charakterze kompetencyjnym i stanowi, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Powołany art. 3 § 1 p.p.s.a. wskazuje natomiast na zakres działania sądów administracyjnych, stanowiąc, że sprawują one kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Jego naruszenie ma miejsce w sytuacji, gdy sąd rozpoznający skargę uchyla się od obowiązku wykonania kontroli, o której mowa w tym przepisie (zob. np. wyrok NSA z 4 września 2014 r. sygn. akt II GSK 1293/13), natomiast okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z wynikiem kontroli sądowej, nie oznacza naruszenia tego przepisu (zob. wyrok NSA z 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II OSK 635/16, pub. Lex nr 2450637).
Wnosząca skargę kasacyjną upatruje naruszenia tych przepisów w nieustaleniu przez organ wszystkich istotnych okoliczności sprawy i niezasadnego zaakceptowania tego stanowiska przez Sąd I instancji. W istocie więc zarzuty te nie korespondują z jego uzasadnieniem i dlatego nie mogą być uwzględnione.
Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez niepełne wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia i nie odniesienie się do argumentacji Spółki, że sporne umowy są umowami o dzieło, a także nie odniesienie się do wszystkich zarzutów zawartych w skardze do WSA (w tym – jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej - art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, art. 75 §1 i art. 80 k.p.a.). W powołanym przepisie ustawodawca określił niezbędne elementy uzasadnienia wyroku, czyli: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzuty podniesione w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawa prawna rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie (zdanie pierwsze).
W orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego na podstawie art. 141 § 4 p.p.s.a. zasadniczo w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny (zob. uchwała składu 7 sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09, opubl. ONSAiWSA 2010/3/39, wyroki NSA z: 17 czerwca 2025 r. sygn. akt II GSK 138/25, LEX nr 3895374; 24 czerwca 2025 r. sygn. akt II GSK 2631/21, LEX nr 3892663; 29 lipca 2025 r. sygn. akt III OSK 774/22, LEX nr 3898193 oraz powołane tam orzecznictwo).
Zdaniem NSA, żadna z tych sytuacji nie wystąpiła w rozpatrywanej sprawie. Uzasadnienie wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne, przewidziane w powołanym przepisie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przedstawił w nim w szczególności stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku wskazując, z jakich przyczyn - w jego ocenie - skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Należy mieć również na uwadze, że Sąd I instancji nie ma obowiązku szczegółowego odniesienia się do każdego zarzutu i twierdzenia skargi (zob. np. wyroki NSA z: 7 marca 2024 r. sygn. akt II GSK 901/20, LEX nr 3734654; 26 sierpnia 2025 r. sygn. akt I GSK 542/22, LEX nr 3916595; 7 października 2025 r. sygn. akt I OSK 1972/22, LEX nr 3932453; 18 listopada 2025 r. sygn. akt III OSK 846/23, LEX nr 3954193). Powinien przede wszystkim wskazać i wyjaśnić te okoliczności faktyczne i prawne, które przyjął za podstawę swego rozstrzygnięcia.
To, że skarżąca Spółka nie zgadza się z dokonaną przez Sąd I instancji oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do postawienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (zob. np. wyroki NSA z: 27 lipca 2012 r. sygn. akt I FSK 1467/11, LEX nr 1217333; 13 maja 2013 r. sygn. akt II FSK 358/12. LEX nr 1329682). W ocenie Sądu kasacyjnego Spółka w istocie nie zarzuca, by uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawierało któregoś z niezbędnych elementów, lub że sporządzono je w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną. Zarzut ten zawiera bowiem w gruncie rzeczy polemikę z rozstrzygnięciem Sądu i dlatego nie może podlegać uwzględnieniu.
Nie są też uzasadnione zarzuty skargi kasacyjnej, kierowane pod adresem Sądu I instancji, dotyczące przeprowadzenia wadliwego i niepełnego postępowania dowodowego, ograniczającego się jedynie do treści kwestionowanych umów.
Według art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach, wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 zgłasza ubezpieczony. W przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, również w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. W przypadku gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania (ust.3a).
Zatem na ZUS Oddział w Nowym Sączu, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i Zakład Ubezpieczeń Społecznych z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadnicze znaczenie. Chociażby z tego powodu zbędnym byłby dowód z przesłuchania wskazanego w skardze kasacyjnej świadka, na okoliczność charakteru spornych umów. Jak wynika z art. 78 k.p.a., żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy (§ 1); organ administracji publicznej może nie uwzględnić żądania, które nie zostało zgłoszone w toku przeprowadzania dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy (§ 2). Przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia.
Co istotniejsze, za pomocą wnioskowanych dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, skarżąca kasacyjnie Spółka nie podważała ustaleń faktycznych lecz charakter prawny ocenianych umów. Ocena umów, ich cech, stanowi klasyfikację prawną, zatem mieści się w sferze stosowania prawa materialnego (odpowiedniego przepisu Kodeksu cywilnego). W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA w Warszawie, a co za tym idzie również organów administracji publicznej co do prawnego charakteru umów o niespornej treści, skarżąca niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.
Należy również zauważyć, że wnosząca skargę kasacyjną zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1, art. 15, art. 7, art. 9, art. 11, art. 12, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i 2 i art. 80 k.p.a., "przez błędne ustalenie, że wskazane przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie zostały (...) naruszone w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, nie wykazała – wbrew wymogowi art. 174 pkt 2 p.p.s.a. istnienia związku przyczynowego między zarzuconym naruszeniem a treścią rozstrzygnięcia, tj. wykazania, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, to wynik rozstrzygnięcia byłby inny; że zarzucone uchybienia były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego rozstrzygnięcia (zob. np. wyroki NSA z: 11 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 2103/12, Lex nr 1447212, 20 lutego 2014 r., sygn. akt II GSK 1933/12, 20 marca 2018 r., sygn. akt II GSK 1603/16, 29 stycznia 2026 r., sygn. akt II GSK 1351/25).
Przechodząc do oceny zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego postawionych w skardze kasacyjnej, należy przypomnieć, że skarżąca zarzuciła, że Sąd (i organ) niewłaściwie zastosowały art. 734 k.c. i art. 750 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a także dokonały błędnej wykładni i niewłaściwie zastosowały art. 65 k.c., dotyczący wykładni oświadczeń woli, ponieważ przy kwalifikacji spornych umów pominęły ten przepis.
Odnosząc się do tego ostatniego zarzutu należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji (i Prezes NFZ) nie był obowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w orzecznictwie NSA (zob. np. wyroki: z 3 lutego 2021 r. sygn. II GSK 1492/18; z 27 maja 2022 r. sygn. II GSK 135/19, sygn. akt II GSK 106/19, sygn. akt II GSK 115/19, sygn. akt II GSK 86/19) , które to stanowisko w pełni podziela Sąd orzekający w niniejszej sprawie, art. 65 § 2 k.c., w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą swoim oświadczeniem woli wpływać na ukształtowanie swych publicznoprawnych obowiązków związanych z tą umową w sposób odmienny, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie kształtowania treści umowy nie obejmuje swobody indywidualnego jej kwalifikowania (przypisania charakteru prawnego) przez strony, w oderwaniu od obowiązujących przepisów prawa, regulujących określone rodzaje umów cywilnoprawnych (prawne "wzorce" takich umów). Mówiąc prościej – umowa, która według przepisów k.c. ma cechy umowy o oświadczenie usług, nie może być na podstawie woli stron uznana za umowę o dzieło (zob. również wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, sygn. akt II GSK 106/19, sygn. akt II GSK 115/19, sygn. akt II GSK 86/19, 7 lipca 202 r. sygn. akt II GSK 840/19, 12 czerwca 2025 r., sygn. akt II GSK 2660/24).
Z tego też względu za niezasadny należało uznać zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 65 k.c. poprzez uznanie, że wskazany przepis może zostać pominięty przy ustaleniu charakteru umowy cywilnej. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje wola stron - nazwa umowy czy jej stylistyka. Dlatego też Sąd I instancji (i organ administracji) zasadnie badał rzeczywisty przedmiot spornych umów i sposób ich wykonania.
Należy zwrócić uwagę, że Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie już wypowiadał się w kwestii odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia.
Umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia (art. 734 w zw. z art. 750 k.c.), polega na tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności dla dającego zlecenie. Przedmiotem umówionego zobowiązania nie jest natomiast rezultat tej czynności. W konsekwencji nie stanowi on kryterium wykonania umowy, jeżeli tylko przyjmujący zlecenie dołożył należytej staranności przy wykonywaniu tej czynności. Wówczas przyjmujący zlecenie nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie umowy (zob. wyroki NSA z: 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17, 15 listopada 2023 r., sygn. akt II GSK 280/21, 28 maja 2024 r., sygn. akt II GSK 1951/23, 12 czerwca 2025 r., sygn. akt II GSK 2685/24).
Niezbędnym elementem umowy o dzieło (art. 627 k.c.), określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest natomiast to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, dającego się wyodrębnić od działania prowadzącego do jego osiągnięcia. Rezultat ten (materialny lub niematerialny) musi być z góry określony, obiektywnie osiągalny, pewny i przybrać określoną postać, być efektem zindywidualizowanej aktywności twórcy (autora) dzieła, a jego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Poddanie dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Stąd odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat, a nie za brak należytej staranności.
Naczelny Sąd Administracyjny odnosząc powyższe uwagi pozwalające na odróżnienie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. o zleceniu od umów o dzieło, podziela zapatrywanie Sądu I instancji, że sporne umowy nazwane przez strony umowami o dzieło były w istocie umowami o świadczenie usług.
W treści tych umów ich przedmiot został określony w sposób ogólny, bez wskazania konkretnego, samoistnego rezultatu ich wykonania. Za taki rezultat nie można uznać doprowadzenia energii elektrycznej do silnika wciągnika - urządzenia do podnoszenia i opuszczania ładunków. "Rezultatem" czynności polegających na doprowadzeniu energii elektrycznej do urządzenia jest doprowadzenie tej energii do urządzenia, a więc stan, który nie ma bytu samoistnego względem działania polegającego na doprowadzeniu, nie da się go wyodrębnić od tego działania. Nie jest to zatem rezultat w rozumieniu przepisów prawa dotyczących umowy o dzieło. Można dodać, że istota zobowiązania określonego w kwestionowanych umowach polegała na wykonaniu pewnych czynności powtarzalnych, nie mających zindywidualizowanego charakteru, nie wymagających kreatywności ze strony wykonawcy.
Z tych względów nie są uzasadnione zarzuty naruszenia prawa materialnego: art. 734 k.c., art. 750 k.c. i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i ustalenie, że umowy były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia oraz naruszenia art, 627 k.c. poprzez pominięcie wskazanego przepisu przy kwalifikacji prawnej wskazanych umów.
W odniesieniu do ostatniego zarzutu, dotyczącego błędnej wykładni art. 635 k.c., art. 636 § 1 k.c., art. 638 § 1 k.c. i art. 642 § 1 k.c. należy zauważyć, że w sprawie nie dokonywano wykładni tych przepisów.
Podsumowując, zaskarżony wyrok, skontrolowany w granicach wyznaczonych zarzutami skargi kasacyjnej nie narusza prawa.
Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 powołanej ustawy procesowej.