W konkluzji Sąd stwierdził, że strona skarżąca w toku postępowania poprzedzającego wydanie zaskarżonego postanowienia nie przedstawiła żadnej dokumentacji medycznej ani zaświadczenia lekarskiego, które faktycznie wskazywałby na istnienie przeciwwskazań zdrowotnych i konieczność długotrwałego odroczenia wykonania obowiązku szczepień ochronnych dziecka.
M. G. złożyła od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 29 czerwca 2021 r., sygn. akt II SA/Bd 443/21 skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości. Skarżąca wniosła o "zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie skargi".
Wnosząca skargę kasacyjną zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b) w zw. z art. 17 ust. 2 ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych, poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji nieuzasadnione zastosowanie skutkujące uznaniem, że w czasie badania kwalifikacyjnego nie wskazano przeciwwskazań do szczepienia, podczas gdy celem badania kwalifikacyjnego jest wykluczenie przeciwwskazań;
2. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść orzeczenia, tj.:
a) art. 7 § 3 u.p.e.a., poprzez stosowanie środka egzekucyjnego mimo, że egzekwowany obowiązek został przez skarżącą wykonany,
b) art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów skutkujące uznaniem, że to przedstawicielka ustawowa małoletniej żądała skierowania do poradni specjalistycznej podczas gdy okoliczności takie nie wynikają z zebranego materiału dowodowego, nadto to przedstawicielka ustawowa dopytywała lekarza w jakim celu wystawia skierowanie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor przedstawił argumentację na poparcie wniesionych zarzutów. M. in. podniósł, że przepis art. 17 ust. 2 ustawy, nakłada na lekarza obowiązek wykluczenia przeciwwskazań do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego, a nie stwierdzenia, czy u dziecka takie przeciwskazania nie występują. Tymczasem podczas wizyty lekarskiej w dniu 15 stycznia 2020 r. lekarz POZ stwierdził brak przeciwskazań do szczepienia, a z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, żeby u N. J. zostały wykluczone przeciwskazania do szczepienia. W konsekwencji, zdaniem wnoszącej skargę kasacyjną, nie było podstaw do zastosowania kwestionowanego środka egzekucyjnego. M. G. wykonała bowiem swoją "część" obowiązku, stawiając się z małoletnią na badanie kwalifikacyjne. Pozostała część obowiązku, czyli wykluczenie przeciwskazań do szczepienia oraz wykonanie szczepienia należą do lekarza.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od skarżącej na rzecz organu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
Spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska WSA w Bydgoszczy, który kontrolując zgodność z prawem postanowienia Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy z 15 stycznia 2021 r. w przedmiocie zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, stwierdził, że postanowienie to nie jest niezgodne z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku - najogólniej rzecz ujmując - wynika, że zdaniem Sądu I instancji, organ odwoławczy bez naruszenia prawa stwierdził, że podnoszone przez stronę zarzuty odnośnie do prowadzonego postępowania egzekucyjnego dotyczącego uchylania się od obowiązku szczepień ochronnych dziecka , nie są zasadne.
W niniejszej sprawie poza sporem jest, że córka skarżącej nie została poddana szczepieniom ochronnym przeciwko chorobom wymienionym w tytule wykonawczym, pomimo ukończenia wieku określonego w przepisach prawa jako właściwy do podania tych szczepionek. Pomimo przeprowadzenia badania kwalifikacyjnego i wystawienia zaświadczenia o braku stwierdzenia przeciwwskazań do szczepienia skarżąca nie wyraziła zgody na wykonanie szczepienia.
Skarżąca wywodzi, że o ile jest świadoma ciążącego na niej obowiązku poddania dziecka obowiązkowemu szczepieniu, to w jej ocenie na przeszkodzie ku jego wykonaniu stoi niezależna od jej woli okoliczność polegająca na tym, że lekarz przeprowadzający badanie kwalifikacyjne "nie wykluczył" przeciwwskazań do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego. Skarżąca powołuje w tym zakresie art. 17 ust. 2 u.z.z.z., zgodnie z którym wykonanie obowiązkowego szczepienia ochronnego jest poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym w celu wykluczenia przeciwwskazań do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego i zarzuca Sądowi I instancji błędną jego wykładnię, a w konsekwencji nieuzasadnione zastosowanie.
NSA nie podziela tego zapatrywania skarżącej kasacyjnie.
Na wstępie zauważenia wymaga, że w orzecznictwie oraz doktrynie ugruntowana jest zasada pierwszeństwa wykładni językowej. Zasadę tę rozumie się jednak przede wszystkim w taki sposób, że należy dać przewagę wynikowi wykładni językowej, pod tym wszakże warunkiem, że uprzednio przeprowadzono kompleksową wykładnię tekstu, rozważając również aspekty systemowe i funkcjonalne (por. M. Zirk-Sadowski [w:] R. Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel (red.) System praw administracyjnego, Tom 4, Wyładnia w prawie administracyjnym. C.H. Beck, Warszawa 2015 r., s. 225).
W wyroku z 16 grudnia 2008 r., sygn. akt I OSK 93/08 Naczelny Sąd Administracyjny wywiódł, że: "wykładnia językowa musi być uwzględniona wraz z wykładnią systemową i funkcjonalną. Obowiązek takiej wykładni wynika z wartości przyjętych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która chroniąc prawa jednostki, stanowi też o prawie jednostki do działania organów państwa rzetelnie, sprawnie". NSA w uchwale z 10 grudnia 2009 r., sygn. akt I OPS 8/09 podniósł natomiast, że "w teorii prawa ugruntowane jest stanowisko, że większość normatywnych teorii wykładni, nawet wówczas, gdy wykładnia językowa doprowadzi do ustalenia jednego językowo możliwego znaczenia normy, postuluje sprawdzić przez inne rodzaje wykładni (...). Przepis jasny może okazać się wątpliwy w rezultacie wprowadzenia nowych przepisów, istotnej zmiany sytuacji społecznej czy ekonomicznej, mimo że jego brzmienie nie uległo żadnej zmianie. Wskazana zasada musi być stosowana z należytą ostrożnością, ponieważ jasność przepisów może zależeć od wielu czynników i zmieniać się w czasie (...). Zdarzają się sytuacje, w których przepis rozpatrywany w oderwaniu od innych wydaje się jasny, natomiast rozpatrywany w związku z innymi przepisami staje się wątpliwy". Zaś w uchwale NSA z 14 marca 2011 r., sygn. akt II FPS 8/10, wyrażono pogląd, że "w procesie wykładni prawa interpretatorowi nie wolno całkowicie ignorować wykładni systemowej lub funkcjonalnej poprzez ograniczenie się wyłącznie do wykładni językowej pojedynczego przepisu. Może się bowiem okazać, że sens przepisu który wydaje się jasny, okaże się wątpliwy, gdy go skonfrontujemy z innymi przepisami lub weźmiemy pod uwagę cel regulacji prawnej".
W ocenie NSA dokonując wykładni art. 17 ust. 2 u.z.z.z., nie można poprzestać na wynikach wykładni językowej, ale należy ją uzupełnić o wykładnię systemową i celowościową. Przyjmuje się słusznie, że w wyjątkowych sytuacjach wolno odstąpić od literalnego znaczenia przepisu. Może to mieć miejsce, mimo że przepis jest jasny i oczywisty, gdy wykładnia językowa pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią innych norm, prowadzi do absurdalnych z punktu widzenia społecznego lub ekonomicznego konsekwencji, rażąco niesprawiedliwych lub irracjonalnych rozstrzygnięć lub pozostaje w oczywistej sprzeczności z powszechnie akceptowanymi normami moralnymi (por. np. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 czerwca 2000 r., sygn. akt K 25/99, OTK Zb.Urz. 2000, nr 5, poz. 141; wyroki Sądu Najwyższego z 8 stycznia 1993 r., sygn. akt III ARN 84/92, OSNC 1993, nr 10, poz. 183; z 8 maja 1998 r., sygn. akt I CKN 664/97, OSNC 1999, nr 1, poz. 7, uchwała z 8 lutego 2000 r., sygn. akt I KZP 50/99, OSNKW 2000, nr 3-4, poz. 24 i uchwała składu siedmiu sędziów SN z 25 kwietnia 2003 r., sygn. akt III CZP 8/03, OSNC 2004, nr 1, poz. 1).
Odnosząc te ogólne rozważania do okoliczności rozpatrywanej sprawy należy stwierdzić, że użyte przez ustawodawcę w przepisie art. 17 ust. 2 u.z.z.z., pojęcie "wykluczenia" przeciwwskazań do szczepienia sugeruje, że chodzi tu o jednoznaczne potwierdzenie przez lekarza wykonującego badanie, że w przypadku danego pacjenta występuje zerowe ryzyko wystąpienia jakichkolwiek niepożądanych reakcji organizmu na skutek wykonania szczepienia. Wszak zgodnie ze słownikowym znaczeniem tego słowa, "wykluczyć" to tyle co "wyłączyć kogoś, coś z jakiejś grupy" (vide: Słownik języka polskiego PWN dostępny na stronie pwn.pl), czy też "stwierdzić, że coś się nie wydarzyło, nie istnieje lub nie może zaistnieć" (vide: Wielki słownik języka polskiego PAN, dostępny na stronie wsjp.pl). Wykluczenie czegoś polega na zanegowaniu jego istnienia, toteż "wykluczenie przeciwwskazań do szczepienia", zgodnie z takim rozumieniem słowa "wykluczyć", polegać winno na jednoznacznym stwierdzeniu, że przeciwwskazania te nie istnieją w sensie obiektywnym
Jak już powiedziano, wykładnia językowa w procesie interpretacji prawa nie jest jedyną i rozstrzygającą. Prawidłowa interpretacja przepisu prawa wymaga sięgnięcia także do innych metod, które pozwolą przynajmniej na weryfikację skutków wykładni językowej, w szczególności w sytuacji gdy wykładnia językowa prowadzi do rezultatów niedających się pogodzić z celem racjonalnego ustawodawcy. Odstępstwo od językowej wykładni przepisu prawa możliwe jest, a nawet pożądane, w sytuacji gdy np. rezultaty takiej wykładni podważają ratio legis przepisu, bądź gdy prowadzą do sprzeczności z fundamentalnymi wartościami konstytucyjnym.
Zdaniem NSA, analiza spornego przepisu prowadzona z uwzględnieniem jedynie wykładni językowej, prowadzi do rezultatów niedających się pogodzić nie tylko z celami samej u.z.z.z., ale z całym, konstytucyjnie sankcjonowanym systemem ochrony zdrowia publicznego, którego immanentnym elementem jest m.in. zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Do takich skutków prowadziłoby zaś zaakceptowanie sposobu wykładni art. 17 ust. 2 u.z.z.z. prezentowanej przez wnoszącą skargę kasacyjną. Paraliżowałoby to możliwość realizacji zadań państwa w zakresie realizacji programu szczepień powszechnych, albowiem każde podanie dawki szczepiennej wiązałoby się z koniecznością przeprowadzenia nieokreślonej ilości badań, które i tak same w sobie mogłyby nie dawać stuprocentowej pewności braku wystąpienia takiej reakcji (jej "wykluczenia"). Z punktu widzenia racjonalnego ustawodawcy, uwzględniającego w wydawanych przez siebie aktach, zwłaszcza w zakresie zdrowia publicznego, ugruntowane stanowisko środowisk naukowych, takie rozumienie kwestionowanego przepisu niweczyłoby cel ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W takich warunkach program szczepień ochronnych nie mógłby być skutecznie realizowany.
Niewątpliwie celem art. 17 ust. 2 u.z.z.z. jest, by o obowiązku realizacji szczepień obowiązkowych i kwalifikacji do ich podania u dziecka (a więc bezpieczeństwie ich przeprowadzenia) decydował każdorazowo lekarz, po uprzednim wykonaniu szczegółowego badania obecnego stanu zdrowia dziecka oraz zebraniu potrzebnych informacji podczas wywiadu z rodzicem. Lekarz posiada odpowiednią wiedzę i uprawnienia predysponujące do wykonania badania kwalifikacyjnego, przy czym za rezultat swojej pracy ponosi on stosowną odpowiedzialność. Zgodnie zaś ze wzorem zaświadczenia ustanowionym w załączniku nr 1 do rozporządzenia z 2011 r. w zaświadczeniu lekarz "stwierdza" albo "nie stwierdza" przeciwwskazań do wykonania szczepienia, zgodnie ze swoją wiedzą odniesioną do informacji wynikających z wywiadu z rodzicem oraz przeprowadzonego przez siebie badania fizykalnego.
W niniejszej sprawie zaświadczenie wystawione wobec dziecka skarżącej potwierdza, że lekarz nie stwierdził przeciwwskazań do wykonania szczepienia. Skoro lekarz nie stwierdził przeciwwskazań, a przy prawidłowym rozumieniu art. 17 ust. 2 u.z.z.z. je "wykluczył", to skarżąca winna poddać dziecko szczepieniu. Nie można oczekiwać, że o obowiązek szczepień byłby wymagalny i wykonalny wówczas gdyby lekarz wystawił zaświadczenie że "wyklucza" zaistnienie jakichkolwiek przeciwwskazań do szczepienia, ponieważ, po pierwsze, przepisy są precyzyjne w zakresie treści oświadczenia lekarza po badaniu kwalifikacyjnym (vide: załącznik nr 1 do rozporządzenia), a po drugie, wykluczenie wszelkich znanych i nieznanych nauce przeciwwskazań do wykonania szczepienia jest z natury rzeczy niemożliwe. Jak już podniesiono, zadaniem lekarza jest ocena, czy wedle jego wiedzy i przeprowadzonego badania konkretnego pacjenta ryzyko przyjęcia szczepienia jest na tyle małe, by uznać szczepienie za bezpieczne. Zaświadczenie lekarskie, posługujące się sformułowaniem "nie stwierdzono przeciwwskazań" jest w tym zakresie jest decydujące.
Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie przewiduje prawa do odmowy wyrażenia zgody na szczepienie ochronne przez pacjenta. Przeciwnie - ustawa statuuje ogólny obowiązek poddania się szczepieniom ochronnym, a decydujący głos należy w tym zakresie do lekarza (jedynie gdy lekarskie badanie kwalifikacyjne daje podstawy do długotrwałego odroczenia obowiązkowego szczepienia, lekarz kieruje osobę objętą obowiązkiem do konsultacji specjalistycznej, zgodnie z art. 17 ust. 5 ustawy).
W konsekwencji nie jest zasadne twierdzenie skarżącej, że skoro udała się z dzieckiem do lekarza na badanie kwalifikacyjne i nie wykluczono przeciwskazań do szczepienia (a "jedynie" nie stwierdzono przeciwwskazań do jego wykonania), to egzekwowany obowiązek został przez stronę wykonany. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 7 § 3 u.p.e.a. nie mógł zostać uwzględniony.
Nie jest również uzasadniony ostatni zarzut skargi kasacyjnej. Po pierwsze, dla poprawności zarzutu naruszenia przepisów postępowania konieczne jest wskazanie przepisów procedury sądowoadministracyjnej naruszonych przez sąd I instancji w powiązaniu z właściwymi przepisami regulującymi postępowanie przed organami administracji publicznej (por. np. wyroki NSA z 23 czerwca 2020 r. sygn. akt I GSK 220/20, z 15 czerwca 2023 r. sygn. akt I GSK 1353/19 i z 5 marca 2025 r. sygn. akt III OSK 6034/21), a po drugie i przede wszystkim, w przypadku wniesienia zarzutu na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., konieczne jest wykazanie, że zarzucane uchybienie przepisom postępowania mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Z tych wszystkich przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.