Ponadto, jak należy wnioskować z treści skargi, taka playlista jest następnie odtwarzana przez wykonawcę umowy (DJ) w trakcie imprezy rozrywkowej i wymaga od niego także dostosowania się do wymogów imprezy prowadzonej na żywo, w tym w szczególności oczekiwań publiczności biorącej w niej udział. DJ-em jest bowiem osoba, która zajmuje się dobieraniem, odtwarzaniem i miksowaniem muzyki na żywo, przy czym starając się stworzyć płynność muzyczną swojego występu, łączy różne utwory muzyczne. Wzbogacając występ o bezpośredni kontakt z publicznością, tworzy swoistego rodzaju "show", widowisko o określonych walorach artystycznych. W tym znaczeniu taki występ, oparty na stworzonej playliście ma charakter niematerialny. Stworzenie zaś samej playlisty należy postrzegać za rezultat wymagany dla dzieła, w sytuacji gdy stanowi zestawienie różnych utworów muzycznych w ramach zindywidualizowanej koncepcji jej autora, także wówczas gdy spełnia oczekiwania zamawiającego co do zakreślonego ogólnie tematycznego motywu przewodniego imprezy rozrywkowej na której dojdzie do jej przedstawienia. W tym też znaczeniu poddaje się ocenie co do istnienia wad w wykonanym dziele, czy to chociażby w przypadku nieuzasadnionych przerw w prezentowaniu kolejnych utworów, ich nieprofesjonalnym połączeniu, które nie zapewnia płynności melodycznej całości, czy też w końcu nietrafnym doborze utworów muzycznych, nieodpowiadającym założeniu charakteru imprezy, której uświetnieniu miała służyć. Okoliczność, że zakres odpowiedzialności za wady nie został w umowie wyszczególniony, nie niweluje w tym zakresie odpowiedzialności wykonawcy, która jest warunkowana ogólnie przyjętymi standardami tworzenia playlist w profesjonalnym obrocie.
Zdaniem WSA, przy spełnieniu określonych warunków playliście można przypisać status utworu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1062; dalej: ustawa o prawie autorskim).
Sąd I instancji wskazał również, że podnoszone w skardze okoliczności związane z zawieranymi przez skarżącą umowami z DJ-ami były także przedstawione przez stronę w treści zastrzeżeń do protokołu ZUS z dnia 26 czerwca 2019 r. załączonego do akt administracyjnych, jak i szeroko omówione w dołączonej do nich opinii prawnej z dnia 28 lipca 2019 r. sporządzonej przez prof. zw. dr hab. W.K. Kwestia jednak istoty zobowiązania zainteresowanej polegająca na stworzeniu playlisty, jak i jego ewentualnego udziału w charakterze DJ-a w imprezie organizowanej w klubie "N." pozostała poza ustaleniami stanu faktycznego podjętymi przez organ i nie stała się w konsekwencji przedmiotem jego rzetelnej oceny co do charakteru prawnego zobowiązania uczestnika. Poza zainteresowaniem Prezesa NFZ przy wydaniu zaskarżonej decyzji pozostało bowiem wyjaśnienie, na czym konkretnie miało polegać świadczenie uczestnika (czy stworzona playlista odpowiadała wskazanym powyżej warunkom) i czy zainteresowana brała udział w imprezie jako DJ. Nie jest zaś rolą Sądu, przy kontroli legalności wydanego przez niego rozstrzygnięcia, wyręczanie Prezesa NFZ w tym zakresie.
Sąd I instancji wyraźnie również zastrzegł, że przedmiotem dzieła może być także przedmiot umowy, który nie ma autorskiego charakteru w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Stąd też ewentualne odmówienie stworzonej przez uczestnika playliście statusu utworu nie przesądza o tym, że nie może być ona uznana za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Ponadto, Sąd I instancji stwierdził, odnosząc się do stanowiska organu, kwestionującego możliwość przypisania wykonanemu przez uczestnika przedmiotowi umowy statusu utworu z odwołaniem do braku regulacji w umowie kwestii wynagrodzenia za przeniesienie praw autorskich wskazać należy, że stosownie do postanowienia art. 43 ustawy o prawie autorskim jeżeli z umowy nie wynika, że przeniesienie autorskich praw majątkowych lub udzielenie licencji nastąpiło nieodpłatnie, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia (ust. 1). Jeżeli w umowie nie określono wysokości wynagrodzenia autorskiego, wysokość wynagrodzenia określa się z uwzględnieniem zakresu udzielonego prawa oraz korzyści wynikających z korzystania z utworu (ust. 2). W świetle powyższego należy stwierdzić, że od tego czy zostało przewidziane wynagrodzenie za przeniesienia prawa autorskich czy też w jaki sposób zostało ono przewidziane nie sposób uzależniać wniosku co do tego, że dany przejaw działalności twórczej spełnia wymogi uznania go za utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Okoliczność ta pozostaje tym bardziej bez wpływu na uznanie przedmiotu spornej umowy za dzieło w rozumieniu Kc. Stąd też podnoszone w powyższym zakresie argumenty na uzasadnienie rozstrzygnięcia przyjętego w zaskarżonej decyzji nie zasługują na aprobatę.
WSA podkreślił, że w tego typu sprawach nie jest wystarczające poprzestanie na ogólnej wykładni przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług. Nie jest też wystarczające powołanie się na ogólnie zarysowany przedmiot umowy i przyjęcie, że nie jest ona umową o dzieło. Ocena charakteru takiej umowy wymaga bowiem każdorazowo określenia ich przedmiotu oraz sposobu i warunków realizacji, a ustalenia w tym zakresie poczynione powinny znaleźć odzwierciedlenie w materiale dowodowym.
II
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Prezes NFZ, zaskarżając orzeczenie w całości oraz domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji lub w przypadku uznania, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona uchylenia w całości zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi.
Ponadto wniesiono o zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 Kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji błędne przyjęcie, że umowa, której przedmiotem było stworzenie playlist dla klubu "N." zawarta przez skarżącą z zainteresowaną ma cechy umowy o dzieło, zwłaszcza w sytuacji, gdy w tej umowie strony nie zindywidualizowały "dzieła" ("utworu’) i nie oznaczyły konkretnego rezultatu, a sporna umowa dopuszczała wykonanie jej przez inne osoby, niż zainteresowana;
2) przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 i art. 750 Kodeksu cywilnego poprzez błędną wykładnię tych przepisów i w konsekwencji przyjęcie, że umowa, której przedmiotem było stworzenie playlist dla klubu "N." zawarta przez skarżącą z zainteresowaną nie ma charakteru umowy o świadczenie usług, do której zgodnie Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia;
3) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 65 Kodeksu cywilnego poprzez dokonanie niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy zawartej pomiędzy skarżącą a zainteresowaną i stwierdzenie, że zawarta umowa nie miała charakteru umowy o świadczenie usług, do której zgodnie Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia;
4) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i § 2 Kodeksu cywilnego poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że rezultat umowy zawartej przez skarżącą z zainteresowaną mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób wymagany przez ww. przepisy, a przyjmujący zamówienie w umowie zobowiązał się do osiągnięcia z góry oznaczonego rezultatu, określonego w tej umowie jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, z góry określonych cechach;
5) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. - poprzez uchylenie decyzji w wyniku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy i uznanie, że organ nie podjął wszelkich niezbędnych czynności w celu dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżąca wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Przede wszystkim zamierzonego skutku nie mogły odnieść zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego sformułowane w pkt 1-4 petitum skargi kasacyjnej.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd I instancji uchylając zaskarżoną decyzję wytknął Prezesowi NFZ wyłącznie uchybienia przepisom prawa procesowego. Zdaniem Sądu I instancji, przeprowadzone w sprawie ustalenia faktyczne, które legły u podstaw kontrolowanej decyzji były niewystarczające, aby przyjąć, że umowa zawarta przez skarżącą z uczestnikiem była umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu. WSA wskazał na konieczność przeprowadzenia w niniejszej sprawie pełnego postępowania dowodowego, celem wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy, po przeprowadzeniu którego dopiero będzie możliwe jej rozstrzygnięcie, czy zawarta przez strony umowa, której przedmiotem było stworzenie playlist dla klubu "N." z przeniesieniem praw autorskich - była w istocie umową o dzieło - czy umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. To w ocenie Sądu I instancji powoduje, że Prezes NFZ wydając zaskarżoną decyzję dopuścił się, mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. (str. 6 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).
Zatem podstawą uchylenia zaskarżonej decyzji organu nie były wady w stosowaniu prawa materialnego, ale uchybienia proceduralne. Sąd I instancji, uchylając wydaną w sprawie decyzję, nie przesądził, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a zainteresowaną była umową o dzieło, czego nie dostrzega autor skargi kasacyjnej formując w ramach zarzutów prawa materialnego tezę, że WSA miał stwierdzić, iż zawarta umowa nie miała charakteru umowy o świadczenie usług, do której zgodnie Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. WSA uznał natomiast, że prowadzone przez organ postępowanie było obarczone istotnymi wadami, które rodzą poważne wątpliwości co do prawidłowości ustalenia charakteru zawartej umowy. W takiej sytuacji stwierdzić należy, że zarzuty kasacyjne odnoszące się do prawa materialnego są niezasadne, bowiem zostały postawione przedwcześnie. Dopiero w sytuacji ustalenia, że stan faktyczny stanowiący podstawę orzekania jest prawidłowy albo nie zostanie skutecznie podważony można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego (zob. wyrok NSA z dnia 18 października 2022 r., sygn. akt II GSK 1297/19).
W ocenie NSA wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku nie usprawiedliwiają także zarzuty naruszenia prawa procesowego sformułowane w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., kwestionujące stanowisko Sądu I instancji o naruszeniu przez organ powołanych przepisów postępowania administracyjnego w zakresie procesu ustalania charakteru spornej umowy.
Wymaga podkreślenia, że w sprawach dotyczących ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w których spór sprowadza się do zakwalifikowania łączącej strony umowy jako umowy o świadczenie usług lub jako umowy o dzieło, niezbędne jest, by organ o charakterze umowy wnioskował zarówno z jej treści, biorąc przy tym pod uwagę wszystkie jej postanowienia, jak również z okoliczności towarzyszących jej podpisaniu oraz sposobu i okoliczności jej wykonywania.
Natomiast w rozpoznawanej sprawie, na co zasadnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, organ ograniczył ustalenia stanu faktycznego do przywołania treści zobowiązania uczestnika bez dokonania wszechstronnej oceny określonego w umowie przedmiotu, jaki tym zobowiązaniem został objęty. Należy podzielić pogląd WSA, że Prezes NFZ nie rozważył, czym jest sporządzenie playlisty składającej się na przedmiot umowy. W tym zakresie nie dokonał analizy charakteru prawnego spornej umowy, z odwołaniem do okoliczności faktycznych poświadczających ich przedmiot, sposób realizacji czy osiągnięty rezultat.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że brak określenia w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło - na co powołuje się organ w uzasadnieniu decyzji – nie zwalniało go z obowiązku ustalenia i przeanalizowania, co składa się na tak określony przedmiot umowy oraz czy i ewentualnie, jakie inne czynności ze strony zainteresowanej zostały podjęte w ramach należytego wywiązania się z przyjętego zobowiązania. Jak słusznie zauważył WSA, umowa złożona do akt administracyjnych jest krótka i zawiera jedynie podstawowe informacje o łączącym strony stosunku prawnym. Stąd też dokonanie w tym zakresie koniecznych ustaleń i ich rzetelne rozważenie przy podejmowaniu rozstrzygnięcia w sprawie było niezbędne. Tymczasem organ w obszernych, jeżeli chodzi o ilość tekstu, wywodach decyzji nie skoncentrował się na kwintesencji sporu i nie dokonał analizy umowy. Tym bardziej, że okoliczności związane z zawieranymi przez skarżącą umowami z Dj-ami były przedstawione przez stronę w treści zastrzeżeń do protokołu ZUS z dnia 26 czerwca 2019 r. załączonego do akt administracyjnych, jak i szeroko omówione w dołączonej do nich opinii prawnej z dnia 28 lipca 2019 r. sporządzonej przez prof. zw. dr hab. W.K. Kwestia istoty zobowiązania zainteresowanej polegająca na stworzeniu playlisty, jak i jej ewentualnego udziału w charakterze DJ-a w imprezie organizowanej w klubie "N." pozostała poza ustaleniami stanu faktycznego podjętymi przez organ i nie stała się w konsekwencji przedmiotem jego oceny co do charakteru prawnego zobowiązania uczestnika. Poza zainteresowaniem Prezesa NFZ przy wydaniu zaskarżonej decyzji pozostało bowiem wyjaśnienie, na czym konkretnie miało polegać świadczenie uczestnika (czy stworzona playlista odpowiadała wskazanym powyżej warunkom) i czy zainteresowana brała udział w imprezie jako DJ.
Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że kwestionując nadaną przez strony nazwę umowy nie można poprzestać na odwołaniu się do ogólnie tylko związanych z przedmiotem sprawy poglądów orzecznictwa i doktryny, lecz konkretnie wskazać na okoliczności przemawiające za innym charakterem prawnym kontraktu. Tylko w ten sposób można podważyć wyrażoną przez strony w treści umowy ich wolę. Dopóki organ nie wykaże, że treść umowy, jej przedmiot i towarzyszące zawarciu kontraktu okoliczności świadczą o innym jej charakterze niż jej nazwa, nie można skutecznie oznaczenia tego podważyć. Ograniczając wywód decyzji do ogólników organ nie zmierzył się więc z istotą rozpoznawanej sprawy. Ten zaś wymagał rozważenia tego, co stanowiło przedmiot umowy, czego dotyczyło owo tworzenie playlisty. Dopiero na tej podstawie można dokonać rzetelnej analizy zawartej przez strony umowy i w konsekwencji zasadności obowiązku w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego. Doszło zatem do naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. o istotnym wpływie na wynik sprawy. Gdyby bowiem zebrano niezbędny do wydania decyzji materiał i dokonano jego pełnej analizy, wynik postępowania mógłby być inny.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego deficytów tychże ustaleń oraz ocen nie mogą zastąpić ani wypełnić eksponowane przez Prezesa NFZ argumenty odwołujące się do wykazywania doktrynalnych różnic wymienionych umów cywilnoprawnych. Jakkolwiek nie sposób jest odmówić im racji, albowiem posiadają one podstawy teoretyczne, to jednak, aby można je było uznać za istotne, a tym samym i przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy i udzielenia odpowiedzi na kluczowe w niej pytanie, a mianowicie o charakter spornej umowy, za uzasadnione należało uznać oczekiwanie odnośnie do potrzeby osadzenia tych argumentów na gruncie wszechstronnie ustalonych i rozważonych faktów.
Trafnie wskazuje Sąd I instancji, że w świetle stanowiska skarżącej, wyrażonego w treści złożonych zastrzeżeń do protokołu ZUS, jak i skargi, należałoby mieć na uwadze, iż w ocenie stron umowy playlista to układ, zestawienie poszczególnych utworów w określony sposób stanowiący rezultat działania wykonawcy a warunkowany oczekiwaniami skarżącej co do programu rozrywkowego, jaki miał być realizowany konkretnego wieczoru w klubie "N.". Jak podniesiono w skardze i na co również zwracał uwagę Sąd I instancji - wykonawca nie był ograniczony w swojej inwencji twórczej i tworzył playlistę według swojej własnej koncepcji, znając jedynie ogólny zarys programu imprezy. W takim przypadku stworzona na zamówienie playlista ma niepowtarzalny charakter warunkowany, co prawda, oczekiwaniami zamawiającego ale uzależniony w pierwszym rzędzie od twórczej inwencji wykonawcy, jego wiedzy i doświadczenia w komponowaniu zestawów utworów muzycznych. Stąd też w umowie zostało wyraźnie zawarte postanowienie, że wykonawca ma swobodę co do sposobu i tempa wykonania prac (pkt 3 umowy).
W tym kontekście, Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że stworzenie playlisty należy postrzegać za rezultat wymagany dla dzieła, w sytuacji gdy stanowi zestawienie różnych utworów muzycznych w ramach zindywidualizowanej koncepcji jej autora (uczestnika), także wówczas gdy spełnia oczekiwania zamawiającego co do zakreślonego ogólnie tematycznego motywu przewodniego imprezy rozrywkowej na której dojdzie do jej przedstawienia. W tym też znaczeniu poddaje się ocenie co do istnienia wad w wykonanym dziele. Ponadto, Sąd trafnie stwierdził – wbrew stanowisku organu – że nie ma istotnego znaczenia brak wskazania w umowie z uczestnikiem określenia wynagrodzenia za przeniesienie praw autorskich.
Zasadne było również przywołanie przez Sąd I instancji wyroku SN, w którym Sąd ten stwierdził, że utworem w rozumieniu art. 1 ustawy o prawie autorskim może być kompilacja wykorzystująca dane powszechnie dostępne pod warunkiem, że ich wybór, segregacja i sposób przedstawienia ma znamiona oryginalności (wyrok z 25 stycznia 2006 r., sygn. akt I CK 281/05). Zaś NSA zauważył w orzecznictwie, że utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Co istotne, Sąd I instancji jednocześnie trafnie wskazał, że nawet w przypadku odmowy nadania playliście statusu utworu nie przesądza to o tym, że przedmiotowa umowa nie może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Tak więc jeżeli, przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (w tym niematerialnego), którego pewność stanowi zasadniczy element umowy, o której mowa w art. 627 K.c. (vide: wyroki SN z dnia: 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16; 14 września 2017 r., sygn. akt III UK 201/16), to tym bardziej za uzasadnione należało uznać to, aby przeprowadzone w rozpoznawanej sprawie szczegółowe ustalenia oraz formułowane na ich podstawie oceny umożliwiały przekonujące zaprzeczenie przez organ administracji, iż zawarta umowa odpowiada właściwościom umowy o dzieło.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1964).