Podkreślenia także wymaga, że skarga kasacyjna jest środkiem odwoławczym skierowanym przeciwko wyrokowi Sądu I instancji (art. 173 § 1 p.p.s.a.). Podniesione w niej zarzuty powinny zostać skierowane pod adresem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i wykazywać uchybienia w jego argumentacji odnoszącej się do mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego, bądź błędnego przeprowadzenia kontroli postępowania przez organy, których działanie lub zaniechania było przedmiotem zaskarżenia. W przypadku skargi kasacyjnej będącej kwalifikowanym środkiem zaskarżenia czytelność sformułowanego w niej komunikatu jest istotna z tego powodu, że ustawa wiąże powstanie określonych skutków procesowych nie tylko z samym wniesieniem tego pisma (jak w przypadku skargi czy też zażalenia), ale także z jego treścią (por. wyrok NSA z 13 października 2017r., sygn. akt II FSK 1445/17).
Należy zauważyć, że zarówno zarzuty skargi kasacyjnej, jak i ich uzasadnienie są w zasadzie powtórzeniem argumentów zawartych w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarga kasacyjna sformułowana jest wadliwie. Nie precyzuje bowiem - co jest wymagane zgodnie z art. 176 p.p.s.a. - podstaw kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. Uwzględniając jednak treść uchwały pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., Naczelny Sąd Administracyjny uznał za celowe merytoryczne rozpatrzenie zarzutów skargi kasacyjnej. Należy jednak mieć na uwadze, że wyżej wskazany wadliwy sposób zredagowania skargi kasacyjnej rzutuje na ocenę ich zasadności. Trzeba bowiem podkreślić, że skarga kasacyjna jest środkiem odwoławczym od orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych. W skardze kasacyjnej zatem należy wskazywać na uchybienia Sądu I instancji, zwalczać argumentację tego Sądu.
Rozpoznawana skarga kasacyjna jakby w istocie abstrahowała od wydanego wyroku Sądu I instancji. Wprawdzie autor wskazuje, że skarży ten wyrok, formułując zarzuty odnosi się do uchybień Sądu I instancji. Jednakże w większości podnoszone są tożsame zarzuty, jak w skardze do Sądu I instancji. Tymczasem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji odniósł się do wszystkich zarzutów zgłoszonych w skardze.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stawiane w skardze kasacyjnej zarzuty nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, z którego wynika, że kontrolowana przez ten Sąd decyzja nie jest niezgodna z prawem. Operując w granicach wyznaczonych wskazanymi podstawami kasacyjnymi nie ma podstaw aby twierdzić, że kontrolowany wyrok Sądu I instancji nie odpowiada prawu.
Wobec proponowanej przez organ administracji i zaakceptowanej przez Sąd I instancji oceny (prawnego) charakteru wymienionych umów, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z pozostałymi zarzutami, które stawiane są w pkt 3 - 5 petitum skargi kasacyjnej. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru można i należy rozpoznać łącznie.
Z akt sprawy wynika, iż Skarżący zawarł umowy nazwane umowami o dzieło, w tym m.in. z M.B., za pośrednictwem e-maila, których przedmiotem każdorazowo było "sporządzenie unikalnej elektronicznej bazy danych będącej wynikiem przetworzenia danych zebranych w czasie spisu z natury wykonanego we wskazanej hurtowni typu cash & carry lub w sklepie detalicznym". Na podstawie zawieranych umów o dzieło powstawały elektroniczne bazy danych stanowiące formę spisu towarów w określonych sklepach, w tym spisu ich cen. Zawieranie wymienionych umów o dzieło było konsekwencją umów o współpracy zawartych przez Skarżącego ze spółkami E. S.A. (załącznik nr 2 do protokołu kontroli) oraz N. Sp. z o.o. (załącznik nr 3 do protokołu kontroli) i stanowiło formę powierzenia części obowiązków wynikających z tych umów osobom trzecim. Uczestnik, realizując przedmiot umów zawieranych ze Skarżącym był zobowiązany do dokonania spisu z natury z wybranej hurtowni lub sklepu detalicznego, tj. spisu informacji cenowych, dostępności produktów, promocji, rodzajów tych promocji, sprawdzenia zgodności z cenami promocyjnymi, a także spisu informacji na temat producenta i marki produktów o najniższych cenach oraz wskazania, czy przy danym produkcie widniała jedna czy wiele cen. Zebrane zaś w ten sposób informacje umieszczał w elektronicznej bazie tworzonej w programie Excel, a następnie przesyłał ją poprzez e-mail do Skarżącego.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego ocena charakteru przedmiotowych umów, a następnie przeanalizowana przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku była prawidłowa i w żadnym stopniu nie narusza przepisów art. 627 k.c. w związku z art. 646 k.c.. a także art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Należy zauważyć, iż strona skarżąca w trakcie postępowania przed organem, nie przestawiła dowodów dokumentujących dokładną treść umów, nie ma więc możliwości ustalenia czy zawierały one indywidualnie określone rezultaty oraz kryteria, w oparciu o które możliwa by była weryfikacja wykonania dzieła. Rozstrzygnięcie w sprawie organ oparł na następujących dowodach: protokole kontroli przeprowadzonej u Skarżącego w okresie 15 luty 2022 r. - 7 kwietnia 2022 r. (wraz z aneksem do protokołu kontroli, wykazem osób wykonujących pracę na podstawie umów nazwanych "umowami o dzieło", wykazem zawieranych umów cywilnoprawnych, wyjaśnieniami z 14 marca 2022 r. płatnika dotyczącymi "wykazu zawartych umów o dzieło za 2017 r.", kopią rachunku dotyczącego umów zawartych z Uczestnikiem); zastrzeżeń z 2 czerwca 2022 r. płatnika składek do protokołu kontroli; informacji ZUS z 10 czerwca 2022 r. o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli.
Trafnie w zaskarżonym wyroku stwierdzono, iż wprawdzie czynności wykonywane przez Uczestnika prowadziły do powstania określonego skutku w postaci powstania spisu cen w określonej w umowie ilości, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od jego starannego działania. Ponadto wykonywane w ramach spornych umów czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami Zainteresowanego. Uczestnik nie odpowiadał bezpośrednio wobec podmiotów trzecich za rezultat w postaci opracowanej następnie bazy danych. Brał on udział jedynie w pracach przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie rezultatu i tylko w takim zakresie odpowiadał za staranne wypełnianie swoich obowiązków. W rozpoznawanej sprawie nie można bowiem pominąć, że to właśnie Skarżący zawarł z firmą E. S.A. i N. Sp. z o.o. umowy o współpracę, dotyczącą tworzenia baz danych obejmujących spisy cen konkretnych produktów. W tym świetle rola Uczestnika sprowadzała się do roli podwykonawcy tej umowy tzw. głównej pomiędzy E. S.A. lub N. Sp. z o.o. a Skarżącym. Twórcą wspomnianej bazy danych - w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych - jest i pozostaje Skarżący jako płatnik składek, który jest autorem struktury bazy, a także ponosi ryzyko i nakłady inwestycyjne na jej powstanie.
Z akt sprawy nie wynika, aby Uczestnik miał za zadanie stworzenie bazy danych. Wynika natomiast, że dopiero Skarżący wykorzystując pracę podwykonawców w tym Zainteresowanego, takie bazy wykonywał dla firmy współpracującej, do czego zobowiązywała go umowa o współpracy z sieciami handlowymi. Z powyższych względów nie mogą zostać uznane za zasadne zarzuty skargi odwołujące się do charakteru elektronicznych baz danych albowiem ich sporządzenie nie było przedmiotem spornej umowy. Powstałe w wyniku pracy Uczestnika spisy cen nie charakteryzowały się innowacyjnością, czy nowatorskim charakterem, lecz były typowe dla tego rodzaju pracy, którą - jak wskazuje sam Płatnik - wykonywały też inne osoby. Przeciwnie, praca Uczestnika polegała właśnie na obowiązku stosowania się do przekazanych jemu wytycznych a nie na własnej, oryginalnej koncepcji prowadzącej do powstania dzieła.
Sąd I instancji zasadnie podzielił pogląd wyrażony w zaskarżonej decyzji, że gdyby Zainteresowany nie postępował zgodnie ze wskazówkami Płatnika składek, nie wykonałby zleconej jemu pracy. Czynności te wymagały starannego działania i wiedzy oraz skrupulatności, a ich wyniki nie były zależne od Uczestnika ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów.
Sąd I instancji w sposób prawidłowy zatem wskazał na okoliczności, które nie pozwalały na uznanie tych umów jako umów o dzieło i dlatego nie miały w tej sprawie zastosowania przepisy art. 627 k.c. i następne. Wykładnia pojęcia dzieła w rozumieniu przepisu art. 627 k.c. poparta została bogatym orzecznictwem zarówno sądów cywilnych, jak i orzecznictwem sądowoadministracyjnym.
W rozpatrywanej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 10 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej w sposób, w jaki przedstawia to skarga kasacyjna (zarzut z pkt. 4 petitum skargi kasacyjnej).
W tej mierze należy przede wszystkim podnieść, że pisemna interpretacja indywidualna, na którą na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego powołuje się strona skarżącą, wydana została w dniu 18 maja 2016 r. i dotyczy zdarzenia przyszłego opisanego we wniosku strony o jej udzielenie z dnia 11 kwietnia 2016 r. (uzupełnionego następnie w dniu 11 maja 2016 r.). Jakkolwiek uznaje ona stanowisko wnioskodawcy za prawidłowe, to - co trzeba podkreślić - zawiera jednocześnie jasne i stanowcze stwierdzenie, a mianowicie, że jej "[...] wiążący charakter ograniczony został jedynie do zdarzenia przyszłego przedstawionego przez wnioskodawcę i stanu prawnego obowiązującego w dacie jej wydania.". Ma to tę konsekwencję, że zważywszy na przedmiot tej interpretacji indywidualnej (zdarzenie przyszłe) oraz datę jej wydania, z oczywistych wręcz względów oraz wbrew oczekiwaniom strony skarżącej nie mogła ona mieć znaczenia dla oceny umów z dnia a więc dla oceny do stanów faktycznych zaistniałych wcześniej, to jest przed datą wydania wymienionej interpretacji. Ponadto - co także należy podkreślić, a znajduje to swoje uzasadnienie w istocie oraz ochronnych funkcjach postępowania w sprawie udzielenia interpretacji indywidualnej - za nie bez znaczenia dla wniosku odnośnie do braku zasadności omawianego zarzutu kasacyjnego należy uznać również to, że aktualizacja ochrony wynikającej z udzielonej interpretacji indywidualnej, o której była mowa ustawie o swobodzie działalności gospodarczej warunkowana jest prawdziwością opisu stanu faktycznego we wniosku o jej udzielenie oraz brakiem przeciwnych w tej mierze następczych ustaleń uprawnionych organów, na co nie bez powodu zwrócono uwagę w uzasadnieniu decyzji, na którą powołuje się strona skarżąca stwierdzając jednoznacznie, że "Ryzyko podania nieprawdziwych informacji w opisie stanu faktycznego bądź też poczynienie [...] ustaleń odmiennych od tych zaprezentowanych przez wnioskodawcę, w tym dotyczących charakteru zawartej umowy, obciąża jedynie przedsiębiorcę.".
Wbrew stanowisku strony skarżącej nie jest również tak, aby wnioski przeciwne do przedstawionych powyżej wynikały z postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2019 r., sygn. akt II UK 574/17. Jak słusznie zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym wobec skarżącego wyroku z dnia 10 maja 2019 r. sygn. akt II GSK 196/16 z uzasadnienia tego orzeczenia, na które powołuje się strona skarżąca, równie jednoznacznie i stanowczo wynika, że podstawy wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 lipca 2017 r., którym zmieniono niekorzystny dla strony skarżącej wyrok sądu I instancji oraz poprzedzającą ten wyrok decyzję ZUS, nie stanowiła przywołana powyżej interpretacja indywidualna z dnia 18 maja 2016 r., lecz stanowiły ją ustalenia faktyczne poczynione w tej sprawie przez sąd odwoławczy.
W tych okolicznościach sprawy prawidłowo organy Narodowego Funduszu Zdrowia uznały, że w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie.
W niniejszej sprawie organy obu instancji dokonały prawidłowej kwalifikacji prawnej spornej umowy, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności jej treści. Zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcia zostały w sposób należyty uzasadnione.
Sąd I instancji nie mógł naruszyć art. 107 § 3 k.p.a., albowiem w ogóle go nie stosował. Jest to przepis normujący wymogi, jakie powinno realizować uzasadnienie decyzji administracyjnej, która z założenia nie jest forma działania sądu administracyjnego. Skarżący kasacyjnie mógłby podnosić zarzut naruszenia art. 107 § 3 k.p.a., ale wyłącznie związkowo, w skorelowaniu z odpowiednimi przepisami procedury sądowoadministracyjnej, czego jednak nie uczynił.
Z tych wszystkich względów należało skargę kasacyjną oddalić na podstawie art. 184 p.p.s.a. Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego uzasadnia przepis art. 204 pkt 1 p.p.s.a.