Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której w tej sprawie nie stwierdzono. Z tego względu, przy rozpoznaniu niniejszej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Ocenę zagadnienia prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji wykładni należy zatem ograniczyć do powołanego w skardze kasacyjnej naruszenia przepisu postępowania.
W myśl wskazanego przez autora skargi kasacyjnej art. 162 § 1 o.p., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
W niniejszej sprawie kwestionowane pozostawało wyłącznie zagadnienie, czy skarżący uprawdopodobnił, że uchybienie terminowi do złożenia odwołania od decyzji dotyczącej podatku od nieruchomości nastąpiło bez winy strony. W tym miejscu wskazania wymaga, że Naczelny Sąd Administracyjny podziela argumentację Sądu I instancji, że strona ma obowiązek zachować szczególną staranność w prowadzeniu swoich spraw, a przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Stanowisko to nie budzi wątpliwości na tle orzecznictwa sądów administracyjnych i poglądów doktryny, przytoczonych także w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku.
Podkreślić należy, że skoro w niniejszej sprawie strona działała za pośrednictwem pełnomocnika, to usprawiedliwienia bądź jego braku w zakresie uchybienia terminowi poszukiwać należało w zakresie okoliczności pozostających po stronie pełnomocnika. W odniesieniu do profesjonalnych pełnomocników (adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych) należy oczekiwać większej staranności w podejmowaniu przez nich czynności procesowych, surowiej ocenia się też przesłanki braku winy w kontekście przywrócenia terminu do dokonania czynności. Działanie pełnomocnika będącego adwokatem, tak jak w rozpoznawanej sprawie, ma bowiem charakter profesjonalny, rodzący odpowiedzialność za działanie w imieniu swojego mocodawcy, a jednocześnie oparty na zaufaniu mocodawcy wobec pełnomocnika. Nie sposób w związku z tym oceniać stopnia zaniedbań profesjonalisty na równi z takimi samymi zaniedbaniami, które poczyniłaby strona działająca samodzielnie w postępowaniu przed organami podatkowymi. Należy w tym miejscu podzielić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z 13 grudnia 2024 r., sygn. akt III FSK 920/23, iż strona ponosi odpowiedzialność za działania wszystkich osób, przy pomocy których dokonuje czynności procesowych, w tym również pełnomocników profesjonalnych. Odpowiedzialność za działania tych osób jest oceniana pod względem należytej staranności działań samej strony postępowania.
Mając powyższe na uwadze, nie zasługuje na uwzględnienie stanowisko wyrażone w zarzutach skargi kasacyjnej, że strona nie ponosi konsekwencji zaniechań swojego pełnomocnika. Zarzut naruszenia art. 162 § 1 o.p. w tym zakresie należy zatem uznać za niezasadny. Sąd I instancji prawidłowo zaakceptował pogląd organu podatkowego, że wykazanie braku winy po stronie pełnomocnika jest warunkiem przywrócenia terminu przez organ, bowiem to na nim spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Naczelny Sąd Administracyjny zaznacza, że skoro osoba reprezentowana przez adwokata działa przy wykorzystaniu profesjonalnej pomocy, należy przyjąć, iż służy to wzmocnieniu jej pozycji i realizacji praw w postępowaniu. Zaniedbania profesjonalnego pełnomocnika w żaden sposób nie można kwalifikować jako brak winy samej strony. Nie można bowiem dopuścić do sytuacji, że jeśli pełnomocnik zaniedbuje swoje obowiązki i rodzi to negatywne skutki dla reprezentowanej strony, to strona jest wówczas niejako zwolniona z podjętego przez siebie ryzyka wyboru pełnomocnika i może skutecznie powołać się na brak swojej winy. Prowadziłoby to do nierówności wobec prawa bo strona bez pełnomocnika zawsze ponosiłaby odpowiedzialność za swoje nawet lekkie niedbalstwo w prowadzeniu spraw, a z kolei strona z profesjonalistą mogłaby każdorazowo uwolnić się od odpowiedzialności gdy pełnomocnik zawodowy dopuściłby się zaniedbania.
Wskazania wymaga, że przy ocenie wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej istotne jest rozróżnienie samej przeszkody od okoliczności wskazujących na brak po stronie wnioskodawcy winy w uchybieniu terminowi, tj. okoliczności, które świadczą o tym, że wnioskodawca dołożył należytej staranności, aby mimo zaistnienia danej przeszkody dokonać czynności w stosownym terminie. W związku z tym należy podzielić ocenę Sądu I instancji, że okoliczności wskazane w niniejszej sprawie przez pełnomocnika nie świadczą o braku jego winy w uchybieniu terminowi.
W myśl art. 144 § 5 o.p., doręczanie pism pełnomocnikowi będącemu adwokatem, radcą prawnym lub doradcą podatkowym oraz organom administracji publicznej następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej albo w siedzibie organu podatkowego. Profesjonalny pełnomocnik powinien więc spodziewać się korespondencji elektronicznej od organu podatkowego. Mając natomiast na uwadze, że winę o której mowa w art. 162 § 1 o.p. należy pojmować w sposób obiektywny, wymagając od strony (pełnomocnika) należytej staranności, powoływana w sprawie okoliczność mylnego umieszczenia przez program pocztowy przychodzącej korespondencji do innej skrzynki niż dotychczasowa, nie może być uznana za świadczącą o zachowaniu należytej staranności. Niedokładne sprawdzanie folderów w skrzynce do doręczeń elektronicznych zasadniczo świadczy bowiem samo w sobie o niedbalstwie dokonującego tej czynności. W sprawie nie wystąpiło jakiekolwiek zdarzenie, które byłoby obiektywnie niemożliwe do przezwyciężenia przez pełnomocnika, np. awaria systemu e-PUAP i niemożność odbioru bądź wysłania jakiejkolwiek korespondencji elektronicznej.
Niewątpliwie narodziny syna pełnomocnika stworzyły sytuację wymagającą dodatkowego i - można przyjąć - istotnego zaangażowania z jego strony, lecz profesjonalny pełnomocnik powinien odpowiednio wcześniej zadbać o to, aby w związku z tym uniknąć negatywnych konsekwencji uchybienia terminów procesowych swoich klientów. Narodziny dziecka nie są bowiem zdarzeniem nagłym i nieplanowanym.
Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, że przy ocenie winy strony lub jej braku w niedochowaniu terminu do dokonania czynności procesowej, należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Tymczasem pełnomocnik działań takich nie podjął, stąd słuszna była ocena, że nie zostało wykazane, iż uchybienie terminowi nastąpiło bez winy strony (pełnomocnika). Zarzut naruszenia art. 162 § 1 o.p. nie był zatem zasadny.
Stosownie do art. 182 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdyż strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. – oddalił skargę kasacyjną.
Krzysztof Przasnyski Bogusław Woźniak Sławomir Presnarowicz