14) art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. c) u.p.o.l. poprzez jego błędną wykładnię a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie skutkującego stwierdzeniem, iż nie istnieje w stosunku do działek ewidencyjnych składających się na Odcinek możliwość zastosowania preferencyjnej stawki opodatkowania, w sytuacji gdy Skarżąca wykazała, iż takie uprawnienie jej przysługuje;
15) art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a) u.p.o.l., poprzez jego błędną wykładnię a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie skutkującego stwierdzeniem, iż Odcinek (budowle, budynki oraz całość działek ewidencyjnych) nie powinien podlegać zwolnieniu z opodatkowania z podatku od nieruchomości na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a) u.p.o.l., w przypadku gdy po prawidłowym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego organ powinien był przyznać, iż Odcinek podlega zwolnieniu z opodatkowania.
Mając na uwadze powyższe zarzuty autor skargi kasacyjnej wniósł na podstawie:
1) art. 185 § 1 p.p.s.a. o uchylenie wyroku w całości oraz przekazanie sprawy Sądowi do ponownego rozpoznania;
2) art. 193 w zw. z art. 135 p.p.s.a. o uchylenie decyzji oraz decyzji Wójta;
3) art. 176 § 2 p.p.s.a. o rozpoznanie sprawy na rozprawie;
4) art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw Skarżącej w pierwszej instancji;
5) art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw Skarżącej w drugiej instancji.
Samorządowe Kolegium Odwoławczego w Łodzi nie skorzystało z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
3. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie niniejszej Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się okoliczności uzasadniających nieważność postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) i rozpoznał skargę kasacyjną w podstawach w niej wskazanych.
Jako niezasadne Naczelny Sąd Administracyjny ocenił zarzuty naruszenia: art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 188 w zw. z art. 122 w zw. z art. 2a o.p. w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l. (zarzut nr 7); art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 122 i art. 2a o.p. w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l. (zarzut nr 8); art. 141 § 4 p.p.s.a. (zarzut nr 9); art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 120 i art. 121 § 1 w zw. z art. 210 § 4 o.p. w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l. (zarzut nr 10); art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l. (zarzut nr 12) oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l. (zarzut nr 15). W tym zakresie autor skargi kasacyjnej kwestionuje uznanie znaczenia przyjętego przez Sąd zwrotu "jest udostępniana" (zawartego w art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l.) jako wyłącznie sytuacje, w których doszło do faktycznego przekazania infrastruktury kolejowej przewoźnikowi kolejowemu. Zarzuca także zignorowanie przez organ wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu językoznawstwa, brak odniesienia się do przedstawionych przez Skarżącą definicji słownikowych zwrotu "jest udostępniana" i wskazanych orzeczeń.
Rozważając zasadność odmowy zastosowania wobec Skarżącej zwolnienia z opodatkowania spornych nieruchomości należy zauważyć, że w odniesieniu do poddanego analizie roku podatkowego 2020 należało zastosować brzmienie art. 7 ust. 1 pkt 1 nadane ustawą z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016 r., poz. 1923), obowiązujące od 1 stycznia 2017 r. Zgodnie z tą regulacją, zwolnienie z podatku od nieruchomości obejmuje grunty, budynki oraz budowle wchodzące w skład infrastruktury kolejowej w rozumieniu przepisów o transporcie kolejowym, która: (1) jest udostępniania przewoźnikom kolejowym lub (2) jest wykorzystywana do przewozu osób, lub (3) tworzy linie kolejowe o szerokości torów większej niż 1.435 mm.
Przepis art. 7 ust. 1 pkt 1 u.p.o.l. odsyła do ustawy o transporcie kolejowym wyłącznie w zakresie pojęcia "infrastruktury kolejowej", nie zaś sposobu rozumienia pozostałych przesłanek zwolnienia. Dla prawidłowego zdekodowania pojęcia "udostępnienia przewoźnikom kolejowym" nie zachodzi zatem konieczność sięgania do przepisów o transporcie kolejowym, a właśnie te elementy pozostają sporne w sprawie, co wynika bezpośrednio z zarysowanych przez Skarżącą podstaw kasacyjnych. W kontekście tej przesłanki w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz piśmiennictwie wskazuje się, że użyty zwrot "jest udostępniana przewoźnikom kolejowym" powinien być interpretowany wyłącznie z uwzględnieniem jego językowego znaczenia. Oznacza on faktyczne, a nie jedynie potencjalne umożliwienie korzystania z infrastruktury przez przewoźnika kolejowego (por. wyrok NSA z 25 maja 2022 r., III FSK 610/21; L. Etel, R. Dowgier, G. Liszewski, B. Pahl, Podatki i opłaty lokalne. Komentarz, LEX 2020, art. 7). Z tego względu należy podzielić ocenę zaprezentowaną przez organy podatkowe oraz zaakceptowaną przez Sąd pierwszej instancji, że począwszy od 1 stycznia 2017 r. dla objęcia infrastruktury kolejowej zwolnieniem z podatku od nieruchomości musi ona być faktycznie udostępniana przewoźnikom kolejowym. Taka okoliczność w sprawie nie miała miejsca. Stąd też sporne nieruchomości, wobec braku spełnienia tego warunku, nie korzystały ze zwolnienia od podatku od nieruchomości na mocy przepisów art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l.
W tym zakresie nie było podstaw do zastosowania zasady in dubio pro tributario (art. 2a o.p.). Z art. 2a o.p. wynika, że nie dające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego należy rozstrzygać na korzyść podatnika. Zasada in dubio pro tributario służy zapewnieniu niezbędnego poziomu bezpieczeństwa prawnego, jej zastosowanie wymaga zaistnienia obiektywnych i niedających się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego (por. wyrok NSA z 25 lutego 2020 r., II FSK 2418/18). Zasada ta ma zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy interpretacja przepisu prawa przy zastosowaniu wszystkich jej kontekstów (językowego, systemowego, funkcjonalnego) nie daje zadawalających rezultatów. W realiach niniejszej sprawy, wątpliwości interpretacyjne ocenić należy jako wyłącznie subiektywne, leżące po stronie Skarżącej, co stanowi nieuzasadnioną opozycję do jednoznacznego orzecznictwa opartego o jasny kontekst językowy przepisu.
Postulat strony dotyczący powołania biegłego z zakresu językoznawstwa w celu określenia tego czy zwrot "jest udostępniana" można rozumieć również jako sytuację hipotetyczną, nie znajduje uzasadnienia. Powołanie biegłego służy pozyskaniu wiadomości specjalnych, których strony lub organ nie posiadają lub nie mogą samodzielnie uzyskać. Językowe rozumienie tego pojęcia nie stanowi wiadomości specjalnych, a jest jedynie elementem wykładni art. 7 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.o.l., do której uprawnione są organy podatkowe, a nie językoznawcy. Co więcej sposób interpretacji i zakres pojęcia "jest udostępniana" nie budzi wątpliwości i jest jednolicie przyjmowany w orzecznictwie i oceniany przez przedstawicieli doktryny. W związku z tym należy podkreślić, że nie narusza zasady czynnego udziału strony w postępowaniu nieuwzględnienie wniosku dowodowego, który nie miał znaczenia dla sprawy. SKO w Łodzi w zaskarżonej decyzji wyjaśniło przyczyny swojego stanowiska dowodowego.
W kontekście zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. należy wskazać, że zgodnie z tym przepisem uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie (zdanie pierwsze). Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania. Za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można kwestionować ocen prawnych zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Przedstawiona przez WSA w Łodzi argumentacja jest czytelna sprawiając, że wyrok - wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie - poddaje się kontroli instancyjnej. Sąd pierwszej instancji dostatecznie szczegółowo odniósł się do spornego zagadnienia dotyczącego rozumienia pojęcia "jest udostępniana", przywołując przykładowe orzecznictwo sądów administracyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko judykatury, że sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku wypełniając przesłanki wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów podniesionych w skardze oraz do każdego z argumentów na ich poparcie, może je oceniać całościowo. Najistotniejsze jest to, aby z wywodów sądu wynikało dlaczego w sprawie doszło albo nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyrok NSA z 18 listopada 2016 r., II GSK 702/15; wyrok NSA z 19 czerwca 2018 r., II GSK 2336/16; wyrok NSA z 18 kwietnia 2018 r., II GSK 2671/16). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia te warunki.
Jako niezasadne Naczelny Sąd Administracyjny ocenił zarzuty naruszenia: art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 127 o.p. (zarzut nr 4); art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP (zarzut nr 13) oraz art. 151 w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. c u.p.o.l. (zarzut nr 14). W tym zakresie autor skargi kasacyjnej zarzuca błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie skutkujące odmową wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 24 lutego 2021 r., sygn. akt SK 39/19. Zdaniem Skarżącej, organ w treści decyzji pominął część zarzutów dotyczących: braku możliwości użytkowania "Odcinka" (zgodnie z terminologią przyjętą w skardze kasacyjnej) w celu prowadzenia działalności gospodarczej ze względu na nadanie statusu infrastruktury nieczynnej; braku uprawnienia do dokonywania odpisów amortyzacyjnych od prawa użytkowania wieczystego działek wchodzących w zakres "Odcinka"; faktu, iż Skarżąca jest zobowiązana do wpisania wszystkich posiadanych przez siebie nieruchomości do ewidencji środków trwałych.
Sąd pierwszej instancji, dokonując wykładni art. 1a ust. 1 pkt 3 u.p.o.l., uwzględnił wnioski wynikające z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 24 lutego 2021 r., sygn. akt SK 39/19. W orzeczeniu tym Trybunał stwierdził, że: "Art. 1a ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1170) rozumiany w ten sposób, że o związaniu gruntu, budynku lub budowli z prowadzeniem działalności gospodarczej decyduje wyłącznie posiadanie gruntu, budynku lub budowli przez przedsiębiorcę lub inny podmiot prowadzący działalność gospodarczą, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 84 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej". W kwestii sposobu określenia "związku" nieruchomości z prowadzeniem działalności gospodarczej, w kontekście przywołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się w wyroku z 15 grudnia 2021 r., sygn. akt III FSK 4061/21. NSA zwrócił uwagę, że wyrok TK z 24 lutego 2021 r. odnosi się do sytuacji, w której osoba podatnika podatku od nieruchomości może być identyfikowana podwójnie: (1) jako osoba fizyczna jest właścicielem (użytkownikiem wieczystym, posiadaczem samoistnym) nieruchomości powiązanych z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, a jednocześnie również nieruchomości zaliczanych do jej majątku osobistego, służących do realizacji innych celów niż działalność gospodarcza; (2) jako jednostka organizacyjna (w tym osoba prawna) jest właścicielem nieruchomości wykorzystywanych w ramach różnych form jej aktywności, a więc także zadań niemieszczących się w sferze działalności gospodarczej w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 4 u.p.o.l. Zdaniem NSA, za związane z działalnością gospodarczą w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 3 u.p.o.l. można uznać nieruchomości stanowiące własność podatnika (znajdujące się w posiadaniu samoistnym albo użytkowaniu wieczystym), które są w posiadaniu przedsiębiorcy (innego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą) oraz jednocześnie: (1) wchodzą w skład prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55¹ kodeksu cywilnego, w szczególności gdy podatnik ujął te składniki majątkowe w prowadzonej ewidencji środków trwałych wartości niematerialnych i prawnych, bez względu na to, czy nieruchomość jest wykorzystywana na prowadzenie działalności gospodarczej lub (2) przedmiot działalności przedsiębiorcy obejmuje jedynie prowadzenie działalności gospodarczej, bez względu na to, czy nieruchomość jest wykorzystywana na prowadzenie działalności gospodarczej, lub (3) nieruchomości są funkcjonalnie powiązane z przedsiębiorstwem prowadzonym przez podmiot, w którego posiadaniu się znajdują, nawet jeżeli nie zostały uwzględnione w ewidencji środków trwałych wartości niematerialnych i prawnych, tzn.: (-) są faktycznie wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej w znaczeniu zdefiniowanym w art. 1a ust. 1 pkt 4 u.p.o.l. albo (-) mogą być potencjalnie wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej w ww. rozumieniu, przez co należy rozumieć sytuację, w której przedsiębiorca podejmuje i realizuje zachowania kwalifikowane w obrębie przedmiotu opodatkowania jako czynności mające na celu przygotowanie, zachowanie lub zabezpieczenie nieruchomości do przyszłej (planowanej) działalności gospodarczej, bądź do kontynuacji przerwanej działalności gospodarczej, związane z ponoszeniem wydatków rozliczanych w kosztach uzyskania przychodów prowadzonej działalności gospodarczej. Użyty w wyroku TK z dnia 24 lutego 2021 r., SK 39/19, zwrot "nie są wykorzystywane i nie mogą być potencjalnie wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej" jest tłumaczony w judykaturze w taki sposób, że podwyższona stawka opodatkowania nie będzie mogła znaleźć zastosowania w przypadku wystąpienia obiektywnej i niezależnej od przedsiębiorcy, a także niedającej się przewidzieć przeszkody całkowicie uniemożliwiającej prowadzenie lub kontynuowanie działalności gospodarczej. Nie dotyczy to sytuacji, gdy w czasie trwania takiej przeszkody przedsiębiorca, w posiadaniu którego znajduje się nieruchomość (jej część), samodzielnie podejmuje czynności mające na celu jej przygotowanie do przyszłej (planowanej) działalności gospodarczej, podnosi dla celów wykonywanej działalności gospodarczej walory użytkowe nieruchomości, funkcjonalnie wiążąc ją z prowadzonym przedsiębiorstwem, lub rozlicza w ramach działalności gospodarczej inne koszty z nią związane". Stanowisko to podziela również Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę.
Trafnie zatem wskazał Sąd pierwszej instancji, opierając się na orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, że Spółka bezspornie jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą w rozumieniu art. 1a ust 1 pkt 4 u.p.o.l. i nie posiada nieruchomości wykorzystywanych do innych form aktywności. Analiza dokonanych w rejestrze wpisów wskazuje, że Spółka zajmuje się zróżnicowaną działalnością gospodarczą, w tym polegającą m.in. na wynajmie i zarządzaniu nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi, kupnie i sprzedaży nieruchomości na własny rachunek, zarządzaniu nieruchomościami wykonywanymi na zlecenie, pośrednictwie w obrocie nieruchomościami. Naczelny Sąd Administracyjny akceptuje ustalenia, że skoro Skarżąca w księgach rachunkowych ewidencjonuje rzeczowe aktywa trwałe, w tym grunty i budowle, a przedmiotem jej działalności jest też m.in. zarządzanie i obrót nieruchomościami, nie można wykluczyć, że sporne nieruchomości, mogły służyć działalności w tym zakresie. Objęte postępowaniem nieruchomości Spółki były ujęte w ewidencji środków trwałych. Nieruchomości te należy zakwalifikować jako element składowy przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55¹ k.c., który był przeznaczony do realizacji zadań gospodarczych Spółki. Prowadzenie działalności gospodarczej na spornych gruntach nie jest wykluczone, gdyż postępowanie dowodowe nie wykazało, aby nastąpiło zdarzenie, które obiektywnie uniemożliwiałoby prowadzenie takiej działalności.
Ustaleń powyższych nie zmienia okoliczność nadania "Odcinkowi" statusu infrastruktury nieczynnej (tj. infrastruktury kolejowej, na której zarządca infrastruktury nie dopuścił ruchu kolejowego – art. 3 pkt 1b u.t.k.). W sprawie nie było kwestionowane, że działalność związana z przewozem osób i rzeczy na linii kolei wąskotorowej została zakończona w 2010 r. Fakt ten oznacza jedynie zaniechanie prowadzenia działalności gospodarczej w tym zakresie, nie oznacza natomiast braku możliwości potencjalnego wykorzystania tychże nieruchomości na działalność gospodarczą w przyszłości. Na to też zwracała konsekwentnie uwagę Skarżąca na wszystkich etapach postępowania wskazując, że linia pozostaje w gotowości do jej udostępniania. Nie wykluczyła zatem potencjalnej możliwości odtworzenia w przyszłości linii kolei wąskotorowej. Na ocenę powyższą nie rzutuje okoliczność, że nadanie statusu infrastruktury nieczynnej zostało dokonane przez podmiot trzeci – zarządcę infrastruktury kolejowej, który może też ten status zmienić. Fakt, że przewozy kolejowe mogłyby być legalnie wykonywane dopiero po zmianie statusu infrastruktury kolejowej nie oznacza, że okoliczność ta, nie może mieć miejsca. Podobnie okoliczności faktyczne dotyczące kształtu nieruchomości oraz posadowienia na nich obiektów budowlanych składających się na linię wąskotorową stanowią o ograniczeniu możliwość wykorzystania gospodarczego tych terenów, takiego jednak nie wykluczają. Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej, przyczyn braku możliwości wykorzystania odcinka do prowadzonej działalności gospodarczej nie można upatrywać w treści art. 53 ust. 2 u.t.k. Przepis ten, określający wymogi dotyczące usytuowania budowli, budynków, drzew i krzewów w sąsiedztwie linii kolejowych, na mocy art. 3 ust. 2 u.t.k. nie ma bowiem zastosowania do infrastruktury nieczynnej. Przywołane przez Sąd pierwszej instancji przykłady dotyczące działek, które jak podnosi Skarżąca nie wchodziły w skład "Odcinka", stanowiły jedynie dodatkową argumentację odnośnie związku nieruchomości Spółki z prowadzeniem działalności gospodarczej. Trzeba jeszcze raz podkreślić, że na potrzeby przepisu art. 1a ust. 1 pkt 3 u.p.o.l. wystarczające jest ustalenie, że nieruchomość może być potencjalnie wykorzystana w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał też za niezasadny zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 122 w zw. z art. 187 § 1 w zw. z art. 191 w zw. z art. 210 § 4 o.p., poprzez utrzymanie w mocy decyzji, w której zawarto sprzeczne stwierdzenia (zarzut nr 11).
Trudno we wskazywanym w skardze kasacyjnej przykładzie doszukiwać się sprzeczności w sytuacji, gdy sam autor twierdzi, że działki nr [...] - odnośnie których organ odwołał się do zapisów księgi wieczystej, nie wchodzą w skład "Odcinka". Nadto nawet uznanie, że linia kolei wąskotorowej nie jest utrzymywana w należytym stanie przez Spółkę i brak jest możliwości wykonywania na niej przewozów towarów i osób bez wcześniejszego przeprowadzenia stosowanych napraw i remontów, nie oznacza, że nie zachodzi potencjalna możliwość wykorzystywania jej do działalności prowadzonej przez Spółkę w przyszłości.
Nie dają podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej zarzuty dotyczące naruszenia: art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 122 w zw. z art. 187 § 1 w zw. z art. 191 o.p. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. b w zw. z art. 66 ust. 2 w zw. z art. 53 ust. 2 u.t.k. (zarzut nr 5) oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. b w zw. z art. 66 ust. 2 w zw. z art. 53 ust. 2 u.t.k. w zw. z art. 17 ust. 5 ustawy PKP (zarzut nr 6).
Jak wskazano powyżej, art. 53 ust. 2 u.t.k. nie dotyczy infrastruktury nieczynnej. Przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. b i ust. 2 u.t.k. określające karę pieniężną za wykonywanie przewozów na drodze kolejowej, której zarządca nadał status infrastruktury nieczynnej, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Ani organy podatkowe, ani Sąd pierwszej instancji w żadnym miejscu nie wskazywały, że można wykonywać przewozy kolejowe w okresie posiadania przez drogę kolejową statusu infrastruktury nieczynnej. Autor skargi kasacyjnej nie wyjaśnił, jakie znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma wskazywany art. 17 ust. 5 ustawy PKP regulujący kwestię wniesienia w formie wkładu niepieniężnego przez P. SA do P. SA linii kolejowych. Organ podatkowy i Sąd pierwszej instancji odniosły się do kwestii niewykorzystywania spornych nieruchomości do przewozów kolejowych w kontekście oceny związku tychże nieruchomości z działalnością gospodarczą prowadzoną przez Spółkę. Sam brak odniesienia się do wskazanych przepisów nie podważa prawidłowości tego stanowiska. W tym miejscu ponownie należy odwołać się do przywołanego powyżej stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącego wykładni art. 141 § 4 p.p.s.a.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 210 § 1 pkt 8 o.p. (zarzut nr 1) poprzez oddalenie skargi Skarżącej w sytuacji gdy decyzja (tj. zaskarżona SKO w Łodzi) została podpisana w sposób nieprawidłowy, co polegało na braku wskazania imienia i nazwiska osób podpisujących decyzję wraz z podaniem ich stanowiska służbowego.
Zgodnie z art. 210 § 1 pkt 8 o.p. decyzja zawiera podpis osoby upoważnionej, z podaniem jej imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego. W decyzji organu drugiej instancji, na jej pierwszej stronie, wskazano skład Samorządowego Kolegium Odwoławczego, podając imiona i nazwiska przewodniczącego oraz członków SKO. Identyfikacja osób podpisanych pod decyzją, w tym ich stanowisk służbowych, w zestawieniu z danymi przedstawionymi na pierwszej stronie nie nastręcza zatem trudności. Należy przy tym zaznaczyć, że w art. 210 §1 pkt 8 o.p. nie określono formy, w jakiej ostatecznie ma być zrealizowany podpis. Skarżąca kasacyjnie tym samym nie wykazała, że nieumieszczenie na ostatniej stronie decyzji imion i nazwisk przewodniczącego i członków Kolegium w zestawieniu z nieczytelnymi podpisami tych osób miało istotny wpływ na wynik przedmiotowej sprawy. Powyższy zarzut należało zatem uznać za bezzasadny.
Nie dają podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 2 o.p. (zarzut nr 2) oraz art. 151 w zw. z art. 135 p.p.s.a. oraz z art. 233 § 1 pkt 1 w zw. z art. 145 § 2 o.p. (zarzut nr 3). W tym zakresie autor skargi kasacyjnej kwestionuje prawidłowość doręczenia decyzji na ręce pracownika Skarżącej, który nie posiadał umocowania do odbierania korespondencji w imieniu ustanowionego w sprawie pełnomocnika Skarżącej. Powyższe, w ocenie strony, skutkowało doręczeniem decyzji bezpośrednio Skarżącej z pominięciem jej pełnomocnika.
Zgodnie z art. 145 § 2 o.p. jeżeli ustanowiono pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi pod adresem wskazanym w pełnomocnictwie. Sąd pierwszej instancji prawidłowo stwierdził, że dokonanie doręczenia pełnomocnikowi, który nie wskazał do doręczeń adresu kancelarii czy zamieszkania, lecz adres osoby prawnej, którą reprezentuje, mogło być skutecznie dokonane do rąk osoby upoważnionej do odbioru korespondencji w Spółce. W orzecznictwie zasadnie wskazuje się, że nie można uznać, iż art. 145 § 2 o.p. kreuje zawsze obowiązek doręczenia pisma do rąk własnych pełnomocnika w sytuacji, gdy pełnomocnik wskazał jako adres do doręczeń adres Spółki, którą reprezentował, a więc sam zadecydował, iż korespondencja winna być kierowana na adres Spółki z wszystkimi tego konsekwencjami (por. wyrok NSA z 25 września 2024 r., I FSK 120/21, postanowienie NSA z 11 lipca 2011 r., I FSK 916/11). Doręczenie takie należy uznać za doręczenie pisma pełnomocnikowi strony pod adresem wskazanym w pełnomocnictwie, a nie doręczenie tego pisma bezpośrednio stronie. Nie mamy zatem do czynienia z doręczeniem decyzji stronie z pominięciem jej pełnomocnika, które zostało zakwestionowane w powoływanych w skardze kasacyjnej uchwałach Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 marca 2022 r., sygn. I FPS 4/21 oraz z 18 marca 2019 r., sygn. I FPS 3/18. Z samego faktu, że odbioru przesyłki dokonał pracownik Spółki nie można wywodzić, że decyzję przekazano osobie, która nie była upoważniona do odbioru przesyłki skierowanej do jej pełnomocnika, skoro osoba ta znajdowała się pod wskazanym przez pełnomocnika adresem do doręczeń. W sytuacji, gdy pełnomocnik jako adres do doręczeń wskazał oddział Skarżącej, to winien przyjąć również konsekwencje związane z własnym wyborem, który organ jedynie respektował. W sprawie nie miało miejsca działanie organu w celu pominięcia pełnomocnika przy doręczeniu decyzji, a wręcz odwrotnie - organ uwzględnił w tym zakresie wskazania tegoż pełnomocnika dotyczące adresu do doręczeń. Pełnomocnik nie zakwestionował faktu otrzymania przesyłek zawierających decyzje, od decyzji tych złożył następnie w przewidzianym terminie środki zaskarżenia.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
sędzia del. WSA Agnieszka Olesińska sędzia NSA Anna Dalkowska sędzia NSA Jacek Pruszyński