Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna.
Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie niniejszej Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się okoliczności uzasadniających nieważność postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) i rozpoznał skargę kasacyjną w podstawach w niej wskazanych. Rozpoznanie sprawy w granicach skargi kasacyjnej oznacza, że Naczelny Sąd Administracyjny związany jest wskazanymi w niej podstawami.
Istotą sporu w niniejszej sprawie była ocena prawidłowości decyzji o odpowiedzialności skarżącego, jako członka zarządu spółki kapitałowej, za zaległości podatkowe tej spółki z tytułu nieuregulowanych zaliczek na podatek dochodowy od osób prawnych. Spór koncentrował się przede wszystkim wokół ustalenia, czy po stronie spółki C. z o.o. zaistniały przesłanki niewypłacalności w rozumieniu art. 11 ust. 1 i 1a Pr. upadł., skutkujące obowiązkiem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, a jeśli tak, to czy skarżący w okresie pełnienia funkcji członka zarządu miał obowiązek taki wniosek złożyć oraz czy jego zaniechanie można ocenić jako zawinione. W istocie więc spór dotyczył ustalenia "właściwego czasu" na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości, zakresu obowiązków dowodowych zarówno po stronie organu podatkowego, jak i po stronie członka zarządu, a także oceny, czy organ prawidłowo ustalił moment powstania stanu niewypłacalności spółki bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Spór dotyczył również tego, czy w okolicznościach sprawy można było przyjąć, iż egzekucja z majątku spółki była bezskuteczna, a także czy organy prawidłowo podeszły do zagadnienia ciężaru dowodu, w szczególności w zakresie wykazania przesłanek egzoneracyjnych wyłączających odpowiedzialność członka zarządu.
Ponieważ podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy nawiązują do art. 116 O.p., zostaną rozpatrzone łącznie. Wszystkie te zarzuty łączy wspólna podstawa faktyczna i prawna, dotycząca kwestionowania przez skarżącego sposobu, w jaki organy podatkowe ustaliły moment powstania obowiązku złożenia wniosku o upadłość, zakresu winy członka zarządu w jego niezłożeniu oraz istnienia materialnoprawnych przesłanek odpowiedzialności przewidzianej w art. 116 O.p. W tej perspektywie wszystkie zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego stanowią jedną logiczną całość, ukierunkowaną na podważenie podstawowej tezy WSA, iż organ podatkowy wykazał istnienie pozytywnych przesłanek odpowiedzialności, a skarżący nie udowodnił żadnej z przesłanek wyłączających tę odpowiedzialność. I tak, zarzut pierwszy tiret pierwsze dotyczy naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 116 O.p. poprzez błędną interpretację przepisu i przyjęcie, iż zachodziły podstawy do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcia postępowania układowego mimo iż sytuacja finansowa spółki nie uzasadniała tego. Zarzut pierwszy tiret drugie odnosi się do art. 116 § 1 O.p. i błędnego przyjęcia, że skarżący nie wykazał braku winy w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcie postępowania układowego, natomiast zarzut pierwszy tiret trzecie kwestionuje ocenę, że wystąpiła przesłanka bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, podczas gdy nie prowadzono egzekucji z całego majątku spółki.
Ustosunkowując się do tych zarzutów w pierwszej kolejności należy wskazać, że sąd pierwszej instancji trafnie określił ramy i istotę sporu. Sąd ten prawidłowo przyjął również, że w sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki pozytywne z art. 116 § 1 O.p., tj. (1) zaległość podatkowa spółki istniała, (2) egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna, oraz (3) zobowiązanie, którego dotyczy decyzja, powstało w czasie, gdy skarżący pełnił funkcję członka zarządu. WSA trafnie również stwierdził brak przesłanek egzoneracyjnych, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność skarżącego.
Odnosząc się do zarzutu błędnej interpretacji art. 116 O.p. wyrażającej się w przyjęciu, że zachodziły przesłanki do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcia postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe) mimo iż sytuacja finansowa Spółki nie uzasadniała wszczęcia postępowania upadłościowego, Naczelny Sąd Administracyjny pragnie przede wszystkim wskazać, że deklarując iż chodzi o błędną interpretację przepisu - autor skargi kasacyjnej nie wskazał, na czym owa błędna interpretacja (wykładnia) art. 116 miałaby polegać. Co więcej, w treści zarzutu wskazano, że zarzucane naruszenie kwalifikowane w skardze kasacyjnej jako "błędna interpretacja" polegać miało na przyjęciu, że zachodziły przesłanki do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcie postępowania układowego. Naczelny Sąd Administracyjny jest zdania, że taka treść zarzutu wskazuje na to, że w istocie kwestionowana jest nie interpretacja przepisu (wykładnia), lecz jego zastosowanie. Nad tym wadliwym zredagowaniem zarzutu (błędnie określonego jako zarzut błędnej interpretacji) sąd kasacyjny nie może przejść do porządku dziennego. Wynikającym z art. 176 § 1 w związku z art. 174 P.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie. W przypadku zarzutu naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. wniesionego na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a., należy wskazać na czym polegała jego błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Jak wynika z powyższego, prawidłowe sformułowanie podstaw kasacyjnych i ich należyte uzasadnienie ma kluczowe znaczenie dla wyniku sprawy.
Skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym. Z art. 176 P.p.s.a. wynika, iż wnoszący skargę kasacyjną ma obowiązek przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej oraz szczegółowo je uzasadnić. Autor skargi kasacyjnej powinien wskazać przepisy prawa, które jego zdaniem zostały naruszone, oraz uzasadnić w czym upatruje uchybienie tym przepisom. W przypadku zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego konieczne jest wskazanie na czym polegała ich błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Konieczne jest więc wykazanie, który przepis został naruszony i w jaki sposób. Autor skargi kasacyjnej wskazując na błędną interpretację art. 116 § 1 O.p. nie wskazał, na czym owa błędna interpretacja polegała i jaka jego zdaniem interpretacja byłaby właściwa. Wręcz przeciwnie: uzasadniając zarzut autor skargi kasacyjnej formułuje tezy w żaden sposób nie nawiązujące do wykładni prawa. Pisze bowiem o "przyjęciu, że zachodziły przesłanki do złożenia wniosku (...)". Pisze też, że sytuacja spółki nie uzasadniała złożenia wniosku, a co za tym idzie, podatnikowi nie można przypisać winy w niezłożeniu wniosku o upadłość. Żadne z tych twierdzeń nie jest wymierzone w sposób interpretacji przepisu art. 116 § 1 O.p. Z tego powodu zarzut pierwszy tiret pierwsze uznać należało za chybiony.
Zarzut naruszenia art. 116 § 1 O.p. (zarzut pierwszy tiret drugie) poprzez błędne przyjęcie, że skarżący nie udowodnił braku winy w niezgłoszeniu wniosku o upadłość, również nie zasługuje na uwzględnienie. Należy wskazać, że przepis art. 116 § 1 O.p. jest zredagowany w taki sposób, że wykazanie przesłanek negatywnych odpowiedzialności spoczywa na członku zarządu. Dotyczy to zarówno przesłanki złożenia we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcia postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości, jak również niezgłoszenia tego wniosku lub niewszczęcia wskazanego postępowania bez winy tego konkretnego członka zarządu (przepisy w tym kształcie normatywnym obowiązywały do 31 grudnia 2015 r.). Również w zakresie ostatniej przesłanki negatywnej, a zatem niewskazania mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części, ustawodawca odnosi się do danego członka zarządu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 maja 2023 r., sygn. akt III FSK 2065/21). W niniejszej sprawie skarżący nie przedstawił żadnych wiarygodnych okoliczności, które mogłyby usprawiedliwić jego zaniechanie. Twierdzenie, że nie dysponował pełnymi danymi finansowymi spółki lub że inne osoby w spółce faktycznie zarządzały jej finansami, nie stanowi wystarczającego uzasadnienia dla stwierdzenia braku winy. Brak dostępu do dokumentacji spółki po zaprzestaniu pełnienia funkcji nie może być utożsamiany z brakiem winy w okresie, w którym obowiązek złożenia wniosku o upadłość powstał. Zarzut pierwszy tiret drugie, nawiązujący do przesłanki braku winy w niezgłoszeniu wniosku o upadłość, jest niezasadny z powodów wyżej wskazanych, lecz także i przede wszystkim dlatego, że zarzutowi naruszenia prawa materialnego nie towarzyszy odpowiedni zarzut procesowy. Oznacza to, że nie podważono skutecznie ustaleń faktycznych i oceny, że nie ma podstaw do stwierdzenia braku winy w niezłożeniu wniosku o upadłość we właściwym czasie. Sam zarzut naruszenia prawa materialnego (bez podważenia ustaleń faktycznych, które legły u podstaw odmowy zastosowania przepisu prawa materialnego zawierającego przesłankę negatywną) musiał zostać uznany za bezzasadny.
Odnosząc się do zarzutu pierwszego tiret trzecie tj. naruszenia art. 116 O.p. poprzez przyjęcie, iż zrealizowano przesłankę prowadzenia egzekucji z całego majątku spółki, a zatem przedwcześnie przyjęto, iż zachodzą przesłanki do ustalenia odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe członka zarządu spółki, Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko WSA, iż organ egzekucyjny wykazał tę przesłankę w sposób niebudzący wątpliwości. Jak słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji, postanowienie o umorzeniu egzekucji z powodu braku majątku jest najsilniejszym dowodem potwierdzającym bezskuteczność egzekucji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 marca 2025 r., sygn. akt III FSK 1561/23). Organy egzekucyjne podjęły szereg czynności zmierzających do zaspokojenia należności: zajęcia rachunków bankowych, wierzytelności, ruchomości i ustalenia składników majątku w rejestrach publicznych. Wszystkie te czynności okazały się bezskuteczne. W tej sytuacji twierdzenie skarżącego, że organ nie wykorzystał wszystkich możliwych środków egzekucyjnych jest czysto hipotetyczne i niepoparte żadnym wskazaniem, jakie jeszcze realne środki mogłyby doprowadzić do wyegzekwowania należności. W skardze kasacyjnej nie ma argumentów mogących podważyć tezę o bezskuteczności egzekucji z majątku spółki. Należy również zauważyć, że skarżący nie wskazał żadnego składnika majątku spółki, z którego egzekucja mogłaby doprowadzić do zaspokojenia zobowiązań. Tym samym nie wypełnił także przesłanki egzoneracyjnej określonej w art. 116 § 1 pkt 2 O.p. Należy wreszcie zauważyć, że zarzutowi naruszenia art. 116 O.p. poprzez przyjęcie, iż zrealizowano przesłankę prowadzenia egzekucji z całego majątku spółki (zarzut pierwszy tiret trzecie) nie towarzyszy zarzut procesowy, który byłby wymierzony w to ustalenie. Samym zarzutem naruszenia prawa materialnego tj. art. 116 o.p. nie można skutecznie podważyć stanowiska organu, podtrzymanego przez WSA, że wystąpiła przesłanka faktyczna bezskuteczności egzekucji z majątku spółki. Z tych wszystkich przedstawionych wyżej powodów zarzut naruszenia art. 116 O.p. podnoszony w kontekście bezskuteczności egzekucji, został uznany za bezzasadny.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania – art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 133 § 1, art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., a także art. 122, art. 187 i art. 197 O.p., Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie zasługują one na uwzględnienie. Przede wszystkim błędny jest pogląd skarżącego, jakoby organy podatkowe naruszyły zasadę prawdy obiektywnej przez niewyjaśnienie rzeczywistej sytuacji ekonomicznej spółki. Jak jednoznacznie wynika z uzasadnienia decyzji organów obu instancji, organy te podjęły wszelkie niezbędne czynności mające na celu ustalenie, czy w spółce wystąpił stan niewypłacalności w rozumieniu art. 11 ust. 1 i 1a Pr. upadł. Ocena ta została dokonana na podstawie obiektywnie stwierdzonego zaprzestania regulowania wymagalnych zobowiązań publicznoprawnych, w tym składek ZUS i zaliczek na podatek dochodowy, przez okres przekraczający trzy miesiące, co wprost uzasadnia zastosowanie domniemania niewypłacalności. Organy nie miały więc obowiązku prowadzenia dodatkowej analizy ekonomicznej spółki ani przeprowadzania szczegółowych badań bilansowych, skoro dla zastosowania art. 11 ust. 1a Pr. upadł. wystarczające było ustalenie, że dłużnik nie wykonywał wymagalnych zobowiązań przez wskazany ustawowo czas.
Ponadto wbrew stanowisku skarżącego, ustalenie momentu powstania niewypłacalności w rozumieniu art. 11 ust. 1 Pr. upadł. nie wymaga przeprowadzania dowodu z opinii biegłego ani odwoływania się do wiedzy specjalistycznej. Jest to bowiem kwestia, której ocena należy do organów podatkowych oraz sądów administracyjnych, nie zaś do rzeczoznawcy. Ustalenie, czy dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań, opiera się na analizie faktów, w szczególności liczby, rodzaju i czasu niewykonywania wymagalnych zobowiązań, a nie na złożonej ocenie ekonomicznej wymagającej wiadomości specjalnych. Ustalenie czasu właściwego na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości jest przesłanką określoną w art. 116 § 1 pkt 1 lit. a O.p. Jest to okoliczność faktyczna, która powinna być ustalona w toku postępowania dowodowego. Takie stanowisko jest już ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych i sąd kasacyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela je (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 stycznia 2025 r., sygn. akt III FSK 990/24 oraz wskazane tam orzecznictwo). Tym samym nie doszło do naruszenia art. 197 O.p., gdyż ocena, czy spółka utraciła zdolność do wykonywania swoich zobowiązań w rozumieniu art. 11 ust. 1 i 1a Prawa upadłościowego, mieści się w zakresie kompetencji organu podatkowego i nie wymaga wiadomości specjalnych. Organ mógł więc zasadnie uznać, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego było zbędne, skoro zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na jednoznaczne ustalenie faktów.
Niezależnie od tego Naczelny Sąd Administracyjny przypomina, że obowiązek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości powstaje w chwili zaistnienia jednej z przesłanek niewypłacalności określonych w art. 11 Pr. upadł. Ustawodawca rozróżnia dwie równorzędne podstawy niewypłacalności: utratę zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych (ust. 1) oraz osiągnięcie momentu, gdy zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (ust. 2). Dla przyjęcia istnienia obowiązku złożenia wniosku wystarczy wystąpienie którejkolwiek z nich. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał, że przesłanki te mają charakter alternatywny i równorzędny (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 9 kwietnia 2025 r., sygn. akt III FSK 253/23, z 3 czerwca 2025 r., sygn. akt III FSK 1441/24, z 17 czerwca 2025 r., sygn. akt III FSK 398/24). Zatem zaistnienie jednej z nich czyni bezprzedmiotowym badanie drugiej. W konsekwencji WSA słusznie uznał, iż dla oceny, czy po stronie spółki powstał obowiązek zgłoszenia wniosku o upadłość, wystarczające było ustalenie, że spółka trwale zaprzestała regulowania swoich wymagalnych zobowiązań. Nie sposób również podzielić argumentacji skarżącego, jakoby sąd pierwszej instancji nieprawidłowo przyjął, iż organ prawidłowo ustalił moment, w którym powinien zostać złożony wniosek o upadłość. Z akt sprawy wynika jednoznacznie, że Spółka zaprzestała regulowania swoich zobowiązań publicznoprawnych, w tym zaliczek na CIT, już w pierwszej połowie 2017 r., a opóźnienie przekraczało trzy miesiące. W tym stanie rzeczy zastosowanie znajduje art. 11 ust. 1a Pr. upadł., zgodnie z którym domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, które pozwalałyby to domniemanie podważyć. Twierdzenie, że opóźnienia miały charakter jedynie przejściowy i wynikały z problemów z płynnością spowodowanych przez kontrahentów, pozostaje gołosłowne i niepoparte żadnym materiałem dowodowym.
Nasuwa się spostrzeżenie, że strona skarżąca skupiła się na próbie wykazania, że w sprawie nie zaistniała przesłanka niewypłacalności określona w art. 11 ust. 2 Prawa upadłościowego (tzw. przesłanka zadłużeniowa). Tymczasem, stanowisko organów zaakceptowane przez sąd pierwszej instancji było takie, że w spółce zaistniała przesłanka określona w art. 11 ust. 1 w zw. z ust. 1a Prawa upadłościowego i to ustalenie nie zostało w żaden sposób podważone. Podnoszona w skardze kwestia niepowołania biegłego celem ustalenia sytuacji majątkowej spółki wydaje się być związana z przesłanką niewypłacalności określoną w art. 11 ust. 2 Prawa upadłościowego i jako taka pozostawała bez wpływu na rozstrzygnięcie, dlatego też między innymi zarzut naruszenia art. 197 O.p. przez niepowołanie biegłego, jest chybiony, ponieważ kwestia ta nie miała istotnego wpływu na wynik sprawy. Kluczowe dla rozstrzygnięcia jest to, że nie podważono wystąpienia przesłanki z art. 11 ust. 1 w zw. z 1a Prawa upadłościowego. Żaden z zarzutów procesowych podniesionych w skardze kasacyjnej tej kwestii nie obejmuje.
Nie można także podzielić twierdzenia skarżącego, jakoby organ naruszył art. 122 i 187 § 1 O.p. przez odmowę przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącego dowodów. Unormowana w art. 122 O.p. zasada prawdy obiektywnej nakłada na organ obowiązek zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, ale nie oznacza obowiązku uwzględnienia każdego wniosku dowodowego strony, niezależnie od jego znaczenia dla sprawy. Organ podatkowy ma prawo odmówić przeprowadzenia dowodu, jeżeli uzna, że okoliczność, której dowód dotyczy, została już dostatecznie wykazana innymi środkami dowodowymi lub nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Taki sposób działania nie stanowi naruszenia art. 187 § 1 O.p., lecz jest przejawem uprawnienia organu do kierowania postępowaniem dowodowym w sposób zmierzający do realizacji zasady szybkości i prostoty postępowania podatkowego (art. 125 O.p.). Organy podatkowe mają wprawdzie obowiązek gromadzenia i uzupełniania materiału dowodowego, ale jedynie do momentu uzyskania pewności w zakresie stanu faktycznego sprawy, tj. stwierdzenia, że stan ten podpada pod hipotezę określonej normy prawnej o charakterze materialnoprawnym (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 lutego 2025 r., sygn. akt I FSK 1525/21). W niniejszej sprawie organy oparły swoje ustalenia na licznych dokumentach źródłowych, w tym danych z rejestrów publicznych, informacjach o zobowiązaniach podatkowych i z tytułu nieopłaconych składek ZUS, dokumentacji egzekucyjnej oraz sprawozdaniach finansowych. Z tego materiału jednoznacznie wynikało, że spółka zaprzestała regulowania zobowiązań o charakterze publicznoprawnym przez okres przekraczający trzy miesiące. Podnoszone przez skarżącego argumenty o rzekomym dowolnym charakterze ustaleń organów nie znajdują uzasadnienia. Organy podatkowe w sposób konsekwentny i logiczny oceniły materiał dowodowy, wskazując, że trwałe zaprzestanie płacenia zobowiązań wystąpiło już 16 marca 2017 r., co oznaczało powstanie obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie trzydziestu dni. Ponieważ Skarżący objął funkcję prezesa zarządu spółki 19 czerwca 2017 r., to sąd pierwszej instancji w ślad za organami podatkowymi przyjął trafnie, że skarżący powinien był złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości spółki w terminie 30 dni od objęcia funkcji, lecz nie czynił tego nigdy. Fakt powstania i daty powstania stanu niewypłacalności spółki nie został przez skarżącego skutecznie zakwestionowany, a zarzut, że ocena ta wymagała wiedzy specjalnej, stanowi jedynie polemikę z prawidłową subsumcją dokonaną przez organy podatkowe i sąd pierwszej instancji.
W piśmie procesowym z 14 września 2025 r. pełnomocnik Skarżącego powołując się na wyrok Trybunatu Sprawiedliwości UE z dnia 20 kwietnia 2025 r. (powinno być: 30 kwietnia, przyp. NSA) sygn. akt C-278/24 wskazał, że orzeczenie organu o odmowie powołania biegłego celem obalenia domniemania z art. 11 ust. 1a Prawa upadłościowego powoduje, że możliwość powołania biegłego w trybie art. 197 O.p. przez organ, a na wniosek odwołującego, pozostaje zatem tylko teoretyczną możliwością i narusza przepisy prawa o czym - zdaniem pełnomocnika - wprost stanowi powołany wyrok TSUE. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że autor pisma nie wskazał, do którego zarzutu skargi kasacyjnej należy przyporządkować argumentację zawartą w powyższym piśmie procesowym. Niezależnie od tego należy stwierdzić, że kwestia niepowołania biegłego, który oceniłby sytuację ekonomiczną spółki, jest pozbawiona istotnego znaczenia z powodów, o których wyżej już była mowa, tj. tego, że stwierdzenie stanu niewypłacalności spółki nastąpiło w oparciu o przesłanki określone w art. 11 ust. 1 i 1a Prawa upadłościowego.
Zgłoszony w piśmie procesowym z 14 września 2025 r. wniosek dowodowy nie został uwzględniony przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przepis art. 106 § 3 P.p.s.a. pozwala na przeprowadzenie dowodu z dokumentów, natomiast załączone do pisma kserokopie (nie potwierdzone za zgodność z oryginałami) za dokumenty uznane być nie mogą. Ponadto, pisma te są niekompletne, na co wskazuje numeracja stron i luki w treści. Wreszcie, układ ratalny z ZUS miał dowodzić braku wymagalności objętych nim należności - jednakże nie przekreśla to wymagalności należności Spółki wobec Skarbu Państwa z tytułu podatków. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska, że do stwierdzenia stanu niewypłacalności konieczne jest stwierdzenie niewykonywania wymagalnych zobowiązań wobec co najmniej dwóch wierzycieli. Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że niewykonywanie wymagalnych zobowiązań nawet wobec jednego tylko wierzyciela w warunkach określonych w art. 11 ust. 1 i 1a Prawa upadłościowego aktualizuje obowiązek członka zarządu do zgłoszenia wniosku o upadłość. Stanowisko to przeważa w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ostatnio znalazło potwierdzenie w wyroku TSUE z 30 kwietnia 2025 r. C-278/24, w którym Trybunał uznał, że członek zarządu w celu wykazania braku winy, może skutecznie powołać się na to, że dochował wszelkiej staranności wymaganej przy prowadzeniu spraw danej spółki, lecz nie może w tym celu ograniczyć się do podniesienia, że w chwili stwierdzenia trwałej niewypłacalności spółki jedynym jej wierzycielem był Skarb Państwa.
Reasumując, przedłożone sądowi pisma nie stanowiły dokumentów w rozumieniu art. 106 § 3 p.p.s.a., nadto były niekompletne, a teza dowodowa (o braku wymagalności należności wobec ZUS) nie podważała prawidłowości ustaleń co do wystąpienia stanu niewypłacalności spółki w dacie wskazywanej przez organy i WSA. Dlatego też wniosek dowodowy zawarty w piśmie z 14 września 2025 r. został oddalony.
Ze wskazanych wyżej powodów skarga kasacyjna jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw została oddalona na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
s. Agnieszka Olesińska (spr.) s. Anna Dalkowska s. Dominik Gajewski