Wyrokiem z 25 lutego 2026 r., SK 68/25 (https://trybunal.gov.pl/s/sk-68-25) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 5a p.u.s.a. jest niezgodny z art. 60 w związku z art. 31 ust. 3, w związku z art. 2 oraz w związku z art. 178 ust. 1, art. 179 i art. 180 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. Wyrok ten został ogłoszony publicznie, lecz nie został dotąd opublikowany we właściwym dzienniku urzędowym – Dzienniku Ustaw.
Skład rozpoznający sprawę po rozważeniu poglądów pojawiających się w orzecznictwie i piśmiennictwie, odrzucając argumenty pozaprawne, a skupiając się na problemie prawnym, doszedł do przekonania, że brak publikacji orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw nie skutkuje brakiem możliwości uruchomienia trybu wznowienia postępowania, w sprawach zakończonych prawomocnym orzeczeniem.
Za poglądem tym przemawiają następujące argumenty.
W analogiczny sposób wypowiedział się SN w wyroku z 4 lipca 2018 r., sygn. akt I PK 163/17 (LEX nr 2566498). Wskazano w nim m. in., że "Zgodnie z art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, do wywołania skutku w sferze obowiązywania prawa konieczne jest promulgowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w stosownym dzienniku urzędowym. Bez tej publikacji wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie wywołuje skutku w postaci utraty mocy obowiązującej przepisu zawierającego normę uznaną za niekonstytucyjną. Utrata mocy obowiązującej, warunkowana przez publikację wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nie stanowi jednak przesłanki warunkującej decyzję sądu powszechnego o zastosowaniu albo niezastosowaniu przy rozstrzyganiu sprawy przepisu uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjny.".
Podobny pogląd wyrażono w nauce prawa. Jak wyjaśnił B. Naleziński (B. Naleziński [w:] P. Tuleja red., Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, LEX/el., komentarz do art. 190, teza 4): "Z treści komentowanego przepisu wynika bezpośrednio określenie momentu czasowego wejścia w życie orzeczeń Trybunału. Zgodnie z art. 190 ust. 3 zdanie pierwsze Konstytucji orzeczenia wchodzą w życie z dniem ogłoszenia, przy czym – uwzględniając kontekst i systematykę uregulowań konstytucyjnych – nie budzi wątpliwości, że chodzi tu o ogłoszenie w organie urzędowym, nie zaś (także wywołujące skutki m.in. w sferze obalenia domniemania zgodności kontrolowanych norm prawnych) ogłoszenie publiczne danego judykatu (...). Należy bowiem pamiętać o rozróżnieniu dwóch momentów – utraty domniemania konstytucyjności wadliwej regulacji (publiczne ogłoszenie orzeczenia) oraz utraty jej mocy obowiązującej (ogłoszenie w organie urzędowym). Obowiązek ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ma rangę konstytucyjną (TK – K 2/07), zaś jego wykonanie musi nastąpić niezwłocznie (TK – K 35/15). Ewentualne opóźnienie ogłoszenia orzeczenia Trybunału w organie urzędowym nie może wywoływać negatywnych skutków dla korzystania z konstytucyjnego prawa do wznowienia postępowania sądowego (NSA – II FSK 1974/16; SN – I PK 163/17). Za wypełniające znamiona deliktu konstytucyjnego należałoby więc uznać w szczególności zachowanie osób piastujących stanowiska w organach władzy wykonawczej polegające na opóźnianiu, czy tym bardziej odmowie, ogłoszenia orzeczenia sądu konstytucyjnego. W orzecznictwie wykluczono właściwość sądów administracyjnych do rozpatrywania skarg na odmowę opublikowania w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego (NSA – I OSK 126/17). Trzeba również podkreślić, że w świetle unormowań Konstytucji niezwłoczne wykonanie obowiązku określonego w art. 190 ust. 2 nie jest w żadnej mierze determinowane czasowo sporządzeniem uzasadnienia do wydanego orzeczenia.".
Do podobnych wniosków prowadzi także analiza skutków nieopublikowanego wyroku TK z perspektywy praw podstawowych, podlegających ochronie przez przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Mianowicie, w wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 13 listopada 2025 r., 6030/21, A.R. przeciwko Polsce, stwierdzając niezgodność z art. 8 Konwencji sytuacji opóźnienia w niezwłocznym opublikowaniu wyroku Trybunału w sprawie dotyczącej życia prywatnego skarżącej zauważono, że "niepewność spowodowana opóźnioną publikacją, a tym samym wejściem w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego podważyła pewność prawa w czasie istotnym dla sprawy. To przedłużające się zamieszanie miało bezpośrednie i negatywne konsekwencje dla życia prywatnego skarżącej (...)", zob. teza 119 uzasadnienia. Ocenił, że naruszona została przewidywalność prawa, ze względu na ogólną niepewność co do obowiązujących ram prawnych spowodowaną opóźnieniem w publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego.". Dodać należy, że o ile art. 8 ust. 2 Konwencji dopuszcza – na zasadzie proporcjonalności – pewną ingerencję w prawa gwarantowane przez art. 8 ust. 1 Konwencji, to przepis art. 6 ust. 1 Konwencji takiej możliwości nie dopuszcza. Ma on zatem bezwarunkowy charakter i należy przyjąć, że brak niezwłocznej publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego powinien wręcz obligować sąd administracyjny do udzielenia skarżącej ochrony prawnej przed tym sądem.
W glosie do tego wyroku zwrócono uwagę, że "W sferze obowiązywania prawa takie orzeczenie stwierdzające niekonstytucyjność ustawy wywołuje skutek określony w art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, polegający na utracie przez tę ustawę mocy obowiązującej. Dla powstania tego skutku irrelewantne są przyczyny niekonstytucyjności, ponieważ zarówno niezgodność treści ustawy z Konstytucją RP, jak i uchybienia proceduralne w procesie jej uchwalania prowadzą do tego samego rezultatu, tj. eliminacji ustawy z systemu prawa. Skutek ten następuje z chwilą ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw, chyba że Trybunał skorzysta z kompetencji do odroczenia utraty mocy obowiązującej, maksymalnie o 18 miesięcy. Z tego względu też publikacja orzeczenia w Dzienniku Ustaw stanowi warunek konieczny tzw. derogacji trybunalskiej i zgodnie z art. 190 ust. 2 Konstytucji RP – powinna nastąpić niezwłocznie (por. D. Kuna, Czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego już działa, gdy jeszcze nie obowiązuje? Glosa do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 13.11.2025 r., 6030/21, A.R. przeciwko Polsce, EPS 2026/4/37-46).
W literaturze akcentuje się ponadto, że ogłoszenie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w publikatorze urzędowym, nie jest warunkiem istnienia tego orzeczenia ani wywierania przezeń skutków prawnych. Z chwilą jego publicznego ogłoszenia na sali rozpraw uzyskuje ono przymiot ostateczności i niewzruszalności. (por. B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2012, s. 952, por. też M. Granat, Prawo konstytucyjne z pytaniami i odpowiedziami, Warszawa 2022, s. 536).
Z tą chwilą jednostki w sprawach indywidualnych, zwłaszcza zaś ten, kto wniósł skuteczną skargę konstytucyjną mogą powoływać się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego i jego znaczenie dla stanu konstytucyjności zakwestionowanych przez Trybunał norm. Zostają one zatem wyeliminowane z obrotu prawnego z chwilą ogłoszenia wyroku w dzienniku urzędowym, dlatego że publikacja ta odgrywa znaczenie w sferze obowiązywania prawa. Jednakże jej brak nie może pozbawić jednostki prawa do powołania się na nieopublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie indywidualnej. Należy bowiem podkreślić, że prawo jednostki do żądania określenia jej sytuacji prawnej z pominięciem normy uznanej przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną Konstytucją znajduje umocowanie w samej ustawie zasadniczej, a to w art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Skutek przewidziany w tym przepisie ma charakter bezwzględny i obowiązek jego urzeczywistnienia musi być zrealizowany bez względu na ewentualne przeszkody rangi ustawowej bądź zaniechania organów władzy publicznej. Innymi słowy, niewypełnienie przez Prezesa Rady Ministrów powinności konstytucyjnej nie może blokować wykonania przez jednostkę prawa do wzruszenia orzeczenia wydanego na podstawie niezgodnego z Konstytucją przepisu. Rozumowanie przeciwne prowadziłoby do przyznania Prezesowi Rady Ministrów kompetencji do decydowania o konstytucyjności prawa i weryfikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, a tym samym – naruszenia unormowanej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP zasady podziału władzy.
Dodać należy, że zgodnie z art. 112 ust. 1 ustawy z 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz.U. z 2019 r., poz. 2393) orzeczenie Trybunału ogłasza się ustnie uczestnikom postępowania na sali rozpraw. O ogłoszeniu w odpowiednim dzienniku urzędowym stanowi przepis art. 114 ust. 1 i 2 tej ustawy. Ustawodawca akcentuje zatem ogłoszenie publiczne orzeczenia, na sali rozpraw i odróżnia je od ogłoszenia w publikatorze urzędowym. Trudno byłoby przyjąć, że tylko tej drugiej kategorii ogłoszenia należy przypisywać znaczenie prawne. Przeciwnie, skoro ustawa stanowi o ogłoszeniu orzeczenia jako akcie tożsamym z ogłoszeniem każdego wyroku sądowego, to znaczy że czynność ta wywołuje skutki prawne. Obejmują one, jak już wyjaśniono, z jednej strony utratę przymiotu zgodności z Konstytucją RP zakwestionowanego przez Trybunał przepisu, a z drugiej strony – powstanie uprawnienia strony postępowania sądowego do powołania się na orzeczenie Trybunału w sprawie indywidualnej, bez względu na to, czy orzeczenie to opublikowano we właściwym publikatorze, czy też nie. Do takiego wniosku prowadzi także analiza art. 365 § 1 k.p.c., stosowanego odpowiednio do wyroków Trybunału Konstytucyjnego na podstawie odesłania zamieszczonego w art. 36 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. W przedmiocie orzeczenia o niezgodności hierarchicznej norm Trybunał wydaje, zgodnie z art. 103 ust. 1 pkt 1 – 4 tej ustawy, wyrok. Odpowiednie stosowanie art. 365 § 1 k.p.c. oznacza w tym przypadku, że nie mamy do czynienia z orzeczeniem prawomocnym, lecz niezaskarżalnym i ostatecznym i wydanym przez Trybunał, nie zaś sąd. Przewidziany analizowanym przepisie zakres związania obejmuje zatem nie tylko strony i Trybunał, ale także sądy i "organy państwowe i organy administracji publicznej". Związanie wyrokiem Trybunału innych osób ma charakter szczególny, bowiem każda jednostka może się na taki wyrok powołać w swojej sprawie indywidualnej.
Przyjęcie poglądu odmiennego oznaczałoby przypisanie czynności publikacji, powierzonej w przepisach art. 21 ust. 1 i art. 9 ust. 1 pkt 6 ustawy z 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1461) organowi władzy wykonawczej znaczenia prawnokształtującego. W konsekwencji skutek prawny orzeczenia Trybunału zależałby od tego, czy organ władzy wykonawczej wywiąże się ze swojego obowiązku zgodnie z art. 190 ust. 2 Konstytucji, a zaniechanie w tym zakresie wprost stanowiłoby o naruszeniu ustanowionej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP zasady podziału władzy. Tego rodzaju skutki prawne i ustrojowe byłyby nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa. Oznaczałoby to bowiem, że od działania władzy wykonawczej, będącej w rodzimym systemie emanacją większości parlamentarnej (ustawodawcy) zależałoby to, czy działanie tego ustawodawcy zostanie skutecznie podważone w toku konstytucyjności prawa. Innymi słowy za pomocą deliktu konstytucyjnego pozbawiano by jednostkę jej konstytucyjnie gwarantowanego prawa.
Należy zatem przyjąć, że instytucja wznowienia postępowania potencjalnie mogłaby mieć w tej sprawie zastosowanie. Przeszkody nie stanowi w tym przypadku brak publikacji wyroku i związana z tym pewna trudność w obliczeniu terminu, o którym mowa w art. 272 § 2 p.p.s.a. z następujących względów.
Termin ten stanowi o terminie maksymalnym, ograniczającym uprawnienie skarżącego, a zatem prokonstytucyjna w tym przypadku wykładnia tego przepisu powinna prowadzić do wniosku, że termin ten otwiera się z chwilą ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw w rozumieniu art. 112 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, zaś przepis art. 272 § 2 p.p.s.a. ustanawia termin końcowy, który nie zamknie się przed upływem trzech miesięcy od ogłoszenia tego wyroku we właściwym publikatorze urzędowym. Należy zresztą zwrócić uwagę, że już art. 272 § 2 zdanie drugie p.p.s.a. modyfikuje bieg tego terminu w sytuacji braku prawomocnego orzeczenia w chwili ogłoszenia wyroku Trybunału. Do podobnego skutku prowadzi przyjęcie innego zapatrywania, mianowicie że podstawą żądania wznowienia jest w tym przypadku bezpośrednio stosowany art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Ustawa nie reguluje bowiem przypadku i konsekwencji braku publikacji orzeczenia Trybunału, ergo – przepis art. 8 ust. 2 Konstytucji dozwala na bezpośrednie oparcie orzeczenia sądowego na przepisie ustawy zasadniczej.
Podsumowując tę część rozważań stwierdzić należy, że skarżącej nie przysługiwało prawo do zaskarżenia opóźnienia w publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw, przy czym brak ten nie pozbawia jej możliwości złożenia skargi o wznowienie postępowania sądowego.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela ponadto wyrażanego niekiedy w orzecznictwie zdania, że przywołany wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o sygn. akt SK 68/25 został wydany w niewłaściwym składzie, gdyż Jarosław Wyrembak uchwałą Sejmu RP VIII kadencji z 26 stycznia 2018 r. został wybrany na sędziego TK na miejsce opróżnione wskutek śmierci sędziego TK Henryka Ciocha, jak przyjęto w postanowieniu NSA z 8 czerwca 2026 r. NSA w sprawie o sygn. akt III FSK 123/26 stwierdził, że wybór ten nastąpił mimo faktu, że stanowisko, na które uprzednio wybrano Henryka Ciocha, pozostawało obsadzone na mocy uchwały Sejmu RP VII kadencji z 8 października 2015 r. przez Romana Hausera, od którego Prezydent RP nie odebrał ślubowania. Z powyższego miałoby wynikać, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 25 lutego 2026 r. w sprawie SK 68/25, wydane z udziałem sędziego TK Jarosława Wyrembaka, nie zostało wydane przez "sąd ustanowiony ustawą" w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji, co z kolei ma znajdować uzasadnienie w orzecznictwie ETPCz.
Tymczasem po pierwsze przepis ten określa przymioty, którymi cechować się powinien sąd rozpoznający sprawę indywidualną w rozumieniu art. 45 ust. 1 rodzimej Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny w tej kategorii się nie mieści, bowiem jest sądem prawa nie zaś sądem spraw indywidualnych, niezależnie od wywodów zawartych w przywołanym orzecznictwie ETPCz (zob. W. Skrzydło red., Polskie prawo konstytucyjne, Lublin 2006, s. 492, A. Kustra [w:] Z. Witkowski, A. Bień – Kacała red., Prawo konstytucyjne, Toruń 2015, s. 490, B. Naleziński [w:] P. Sarnecki red., Prawo konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2011, s. 401). Z tego względu stanowiska przyjętego w powyższym postanowieniu podzielić nie można. Warto zauważyć, że pogląd prezentowany w niniejszym uzasadnieniu koresponduje z argumentacją zawartą w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 marca 2022 r., sygn. akt K 7/21, aczkolwiek w ocenie składu orzekającego wniosek ten wynika wprost z art. 6 ust. 1 Konwencji. Kwestia zatem nie wymagała interwencji Trybunału Konstytucyjnego. Na potrzebę respektowania kompetencji ETPCz przyznanych przez przepisy Konwencji i przestrzegania zasady subsydiarności w odniesieniu do aktywności ETPCz zwrócono ostatnio uwagę w tzw. Deklaracji kiszyniowskiej z 15 maja 2026 r. Dokument ten został podpisany przez 46 państw – członków Rady Europy w odpowiedzi na dostrzeganą przez te państwa aktywność EPTCz, wymykającą się niekiedy spod tych reguł i konieczność poszanowania kompetencji sądów krajowych. Akcentuje się wręcz, że ETPCz nie powinien zastępować uprawnień sądów krajowych i to sądy krajowe lepiej orientują się w potrzebach i uwarunkowaniach lokalnych niż sąd międzynarodowy (punkty 4 i 5 deklaracji).
Po drugie, kwestia prawidłowości składu Trybunału czy jakakolwiek inna, odnosząca się do poprawności jego funkcjonowania może być ewentualnie podnoszona wyłącznie przez jednostkę, która twierdzi że z tego tytułu doznała naruszenia prawa. Tego rodzaju zarzuty nie zostały przez sędziego podniesione. Zagadnienie to nie może stanowić przedmiotu badania przez Sąd z urzędu, zwłaszcza z takim jego rezultatem, który oznacza pozbawienie strony jej konstytucyjnego prawa do wzruszenia orzeczenia wydanego na podstawie niezgodnego z Konstytucją przepisu.
Niezależnie od tego Sąd w składzie rozpoznającym sprawę stoi na niezmiennym i utrwalonym zarówno w nauce prawa, jak i orzecznictwie poglądzie o braku możliwości kwestionowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przez sąd rozpoznający sprawę indywidualną. W postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego z 12 listopada 2003 r., SK 10/02, OTK-A 2003/8/91 przypomniano, że "Jednoznaczne sformułowanie na płaszczyźnie konstytucyjnej zasady niewzruszalności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz brak jakiegokolwiek upoważnienia do konkretyzacji tej zasady w innych aktach normatywnych sprawia, iż nie można od niej wprowadzać żadnych wyjątków w drodze ustawy. (...) - (por. postanowienie TK z 17 lipca 2003 r., sygn. K 13/02, OTK ZU nr 6/A/2003, poz. 72).".
Z powyższego wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest upoważniony do weryfikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego; przeciwnie, jest obowiązany je respektować.
Warto również zauważyć, że wnioskodawcą w tej sprawie jest osoba, której skarga konstytucyjna doprowadziła do wydania wspomnianego wyroku TK. Wprawdzie Trybunał nie skorzystał z przyznania skarżącej tzw. przywileju korzyści, niemniej za niedopuszczalną w świetle zasady państwa prawa uznać należałoby sytuację, w której ten właśnie uprawniony nie mógłby zrealizować w praktyce prawa podmiotowego do podważenia orzeczenia sądowego wydanego na podstawie niekonstytucyjnego przepisu.
W tym miejscu należy zadać pytanie o charakter rozstrzygnięcia wydawanego w trybie art. 5a p.u.s.a. Odpowiedzi na to pytanie należy poszukiwać w uchwale (7) NSA z 3 kwietnia 2023 r. sygn. akt I FPS 3/23 (ONSAiWSA 2023/4/52, LEX nr 3515630, OSP 2024/1/8, Prok.i Pr.-wkł. 2023/10/34). NSA uznał, że "zakres przedmiotowy normy art. 19 p.p.s.a. nie obejmuje badania spełnienia przez sędziego sądu administracyjnego wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowaniu po powołaniu, o których mowa w art. 5a p.u.s.a.".
W uzasadnieniu sąd wskazał, że art. 5a p.u.s.a. stanowi "nową i szczególną instytucję procesową umożliwiającą badanie spełnienia przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem wskazanych w tym przepisie przesłanek w zakresie szczegółowego określenia terminów do złożenia wniosku, katalogu uprawnionych do złożenia wniosku, warunków formalnych wniosku i skutków ich niezachowania, a także procedury rozpatrywania wniosków oraz postępowania odwoławczego. Przepis ten wprowadza zatem szczególną podstawę wyłączenia sędziego - związaną ściśle z okolicznościami jego powołania na stanowisko - oraz reguluje postępowanie w tym przedmiocie".
NSA zwrócił ponadto uwagę, że w art. 5a § 16 p.u.s.a. przyznano legitymację do wniesienia zażalenia również sędziemu, którego orzeczenie dotyczy. Jest to niespotykane rozwiązanie w procedurach sądowych. Sędzia wyłączony od orzekania na podstawie art. 19 p.p.s.a. nie ma legitymacji do kwestionowania postanowienia w tym przedmiocie.
Postępowanie w przedmiocie art. 5a p.u.s.a. jest zatem odrębnym od postępowania w przedmiocie wyłączenia sędziego uregulowanego w art. 19 p.p.s.a. Ma ono wpadkowy charakter w stosunku do postępowania głównego, jednak incydentalność ta przybiera szczególny charakter poprzez to, że de facto stanowi postępowanie wobec sędziego, którego prawo do zaskarżenia rozstrzygnięcia świadczy, że jest on stroną tego postępowania. Jest to zatem incydentalne postępowanie, jednak o szczególnym charakterze. W tym miejscu pojawia się problem dopuszczalności wznowienia postępowania, w sytuacji gdy jego przedmiotem ma być postanowienie wydane w postępowaniu incydentalnym.
W motywach uchwały z 26 maja 2025 r. stwierdzono m. in. że: "(...) wykładnia przepisów art. 270 i art. 272 § 1 p.p.s.a. musi mieć prokonstytucyjny charakter i uwzględniać w pełnym zakresie treść art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Wprowadzając ten przepis do Konstytucji, ustrojodawca ustanowił generalną normę prawną, stanowiącą samoistną przesłankę wznowienia". Wskazano także, że "mechanizmem przewidzianym w tym przepisie muszą być objęte zarówno wyroki, jak i postanowienia, bez względu na ich kończący bądź niekończący postępowania charakter" i stwierdzono, że "art. 190 ust. 4 Konstytucji nie pozwala różnicować dopuszczalności wznowienia w zależności od znaczenia orzeczenia dla postępowania (kończące postępowanie w sprawie, incydentalne), czy od jego merytorycznej zawartości". Uznano, że "przepisy art. 270 i art. 272 § 1 p.p.s.a., odczytywane w kontekście art. 190 ust. 4 Konstytucji RP, uzasadniają przyjęcie tezy, że instytucja wznowienia postępowania z powodu wydanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego może znaleźć zastosowanie nie tylko w odniesieniu do prawomocnego orzeczenia sądowego, wydanego na podstawie aktu uznanego za niekonstytucyjny, w ramach postępowania kończącego postępowanie w przedmiocie objętym tym właśnie orzeczeniem sądowym, ale także prawomocnego orzeczenia wydanego w sprawie wpadkowej. Z perspektywy konstytucyjnej chodzi bowiem o możliwość wzruszenia prawomocnego orzeczenia sądowego wydanego na podstawie niekonstytucyjnego przepisu, w ramach "danego postępowania", czyli tego postępowania, w którym orzeczenie to zapadło, kończąc w ten sposób to właściwe dla jego podjęcia postępowanie.". Odwołano się także do obowiązku wykonania wyroku Trybunału i potrzeb przywrócenia stanu konstytucyjności orzeczenia.
W kontrze do tego stanowiska pozostają argumenty wywodzone z zasady niewzruszalności prawomocnego orzeczenia sądowego. O ile bowiem, wznowienie postępowania dotyczącego np. prawa pomocy nie wpływa na stabilność wydanego orzeczenia w przedmiocie rozpoznania skargi bądź skargi kasacyjnej, to w przypadku podważenia postanowienia wydanego w trybie art. 5a p.u.s.a., konsekwencje są o wiele dalej idące. Na skutek bowiem uwzględnienia żądania wznowienia dochodzi automatycznie do stwierdzenia wadliwości składu, w którym pominięto sędziego, który został wadliwie wyłączony. Wobec tego aktualizuje się przesłanka nieważności postępowania, o której mowa w art. 183 § 1 pkt 4 p.p.s.a., tj. "skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa". Doniosłość skutków prawnych tego rodzaju orzeczenia skłania do refleksji nad dopuszczalnością wznowienia postępowania w odniesieniu do postanowienia wydanego w ramach postępowania uregulowanego w art. 5a p.u.s.a. Sąd dostrzega istotność instytucji wznowienia dla sędziego, który taki wniosek o wznowienie złożył i potrzebę wyeliminowania z obrotu prawnego orzeczenia wydanego na podstawie przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją. Niemniej jednak uczynienie temu zadość może wywołać istotne skutki dla zakończonego już postępowania.
Ogólna moc wiążąca uchwał konkretnych i abstrakcyjnych nie pozwala na samodzielne rozstrzygnięcie przez jakikolwiek skład sądu administracyjnego sprawy w sposób sprzeczny ze stanowiskiem zawartym w uchwale i przyjęcie wykładni prawa odmiennej od tej, która została przyjęta przez skład poszerzony Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wobec tego należy stwierdzić, że podjęcie uchwały abstrakcyjnej ma ten skutek, że wiąże ona sądy administracyjne, co wynika z art. 269 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którym jeżeli jakikolwiek skład sądu administracyjnego rozpoznający sprawę nie podziela stanowiska zajętego w uchwale składu siedmiu sędziów, całej Izby albo w uchwale pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia odpowiedniemu składowi. W takim przypadku odpowiednie zastosowanie znajduje przepis art. 187 § 1 i 2 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w postanowieniu.