W pierwszej kolejności należy zauważyć, że strona i podejmowane przez nią czynności w postępowaniu sądowoadministracyjnym są ograniczone terminami procesowymi, które służyć mają zdyscyplinowaniu postępowania, potrzebie rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym czasie oraz stabilizacji już podjętego rozstrzygnięcia. Z treści art. 85 P.p.s.a., wynika, że czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Aby uniknąć negatywnych następstw uchybienia terminowi strona może skorzystać z przewidzianej w art. 86 P.p.s.a. instytucji przywrócenia terminu. W myśl § 1 ww. przepisu, jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Jak wynika z kolejnych przepisów omawianej ustawy, wniosek o przywrócenie terminu składa się w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 P.p.s.a.). We wniosku strona powinna uprawdopodobnić, iż niedokonanie czynności w ustawowo zakreślonym terminie nie wynikało z jej winy (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Kryterium braku winy jako przesłanki przywrócenia terminu wiąże się z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonywaniu tej czynności. Sąd winien zatem każdorazowo oceniać, czy przy dokonywaniu czynności zachowano staranność, jakiej można wymagać od każdej osoby należycie dbającej o swoje interesy (por. J.P. Tarno- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz- Warszawa 2006,s. 226 i powołana tam literatura oraz orzecznictwo). Podkreślić należy, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Zatem przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
W rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, że Skarżąca Spółka nie uprawdopodobniła braku swojej winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Okoliczności podane we wniosku o przywrócenie terminu nie dają podstaw do przyjęcia, że dołożono należytej staranności, żeby tego terminu dotrzymać. Uzasadnienie wniosku Prezesa Spółki ograniczało się jedynie do stwierdzenia stanu chorobowego i dołączenia zwolnienia lekarskiego. Należy również dodać że ww. zwolnienie obejmowało swoim zakresem jedynie ostatni dzień biegu terminu.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym nie budzi wątpliwości, że sam fakt choroby nie stanowi wyjątkowego przypadku, o jakim mowa w art. 87 § 2 P.p.s.a. Natomiast Sąd nie ocenia pod względem medycznym przedstawionej argumentacji, gdyż nie jest do tego uprawniony. Należy zauważyć, że jeśli uprawniony ma problemy zdrowotne tego typu, że utrudniają mu one funkcjonowanie i podejmowanie w terminie działań procesowych, co wiąże lub może wiązać się dla niego z negatywnymi konsekwencjami, ma prawo zwrócić się o pomoc do osoby trzeciej lub pełnomocnika, który będzie go reprezentował.
Naczelny Sąd Administracyjny nie kwestionuje tego, że Prezes Spółki znalazł się w sytuacji niekomfortowej dla podejmowania czynności sądowych, jednakże oprócz zwolnienia lekarskiego nie przedstawił żadnych dokumentów czy zaświadczeń, które wskazywałyby, że w okresie biegu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, stan jego zdrowia uniemożliwiał samodzielne podejmowanie czynności procesowych. Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą sądów administracyjnych za brakiem winy w uchybieniu terminu może przemawiać choroba, ale nie każda, a wyłącznie taka, która miała nagły i obłożny charakter, obiektywnie, całkowicie uniemożliwiająca podjęcie działań albo wyręczenie się inną osobą. Sam fakt choroby, a nawet dysponowanie zwolnieniem lekarskim nie świadczy jeszcze o braku winy w uchybieniu wiążącego stronę terminu. Prezes Spółki nie uprawdopodobnił w żaden inny sposób wpływu stanu zdrowia na niemożność działania, ani nie wykazał, by w okresie choroby nie mógł skorzystać z pomocy innej osoby.
Stwierdzić zatem należy, że strona nie uprawdopodobniła, aby uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku oraz by dołożyła należytej staranności, żeby tego terminu dotrzymać.
W związku z przedstawionymi okolicznościami sprawy należy uznać, że postanowienie Sądu pierwszej instancji jest zgodne z prawem.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia.