i pokazów skarżący nie prowadził żadnych list, a koszt towarów do nich używanych ponosił w całości. Wskazała, że podatnik nie przedstawił żądanych przez organ pierwszej instancji oryginałów paragonów, gdyż ich nie posiadał. W przypadku kopii paragonów wskazała, że może przedstawić zapis na karcie z kasy fiskalnej, gdyż zrobienie odczytu przez firmę zewnętrzną wiąże się z kolejnymi kosztami, których nie jest w stanie ponosić.
Księgowa w wiadomościach email przekazała organowi pierwszej instancji dokumenty źródłowe, m.in. 3 września 2024 r. - rejestr dokumentów handlowych za 2018 r. oraz 1 października 2024 r. wydruki raportów inwentaryzacyjnych z 2 stycznia 2018 r., nr REM 001/18, oraz z 31 grudnia 2018 r., nr REM 002/18.
Jak stwierdził organ odwoławczy, wyjaśnienia skarżącego dotyczące przyczyn złożenia korekty deklaracji, są niewiarygodne. W oparciu o zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy nie można dać wiary twierdzeniom, że skarżący błędnie ewidencjonował na kasie fiskalnej towary wadliwe, uszkodzone i przeterminowane oraz towary, które nie stanowiły sprzedaży, lecz były wykorzystywane do pokazów, szkoleń lub reprezentowania jakości sprzedawanych produktów. Dyrektora IAS wskazał, że kwota przychodu w wysokości 916.554,31 zł wynikała z przedstawionej przez podatnika księgi przychodów i rozchodów za 2018 r. Ponadto w korektach zeznania PIT-36L, złożonych przez skarżącego w dniach 15 listopada 2023 r. i z 4 kwietnia 2024 r. skorygowane zostały przychody w łącznej wysokości 140.982,81 zł, z tytułu błędnego ewidencjonowania na kasie materiałów do pokazów, szkoleń,
i reprezentowania jakości sprzedawanych przez firmę produktów kosmetycznych.
Dyrektor zauważył, że skarżący nie przedstawił oryginałów paragonów, uznawanych przez niego za błędnie wystawione. Wizualizacje paragonów
z programu WAPRO MAG nie są paragonami fiskalnymi w rozumieniu § 25 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących (Dz.U. z 2021 r. poz. 1625). Wizualizacje paragonów mające identyczną adnotację
i w żaden sposób nie wskazują, że do sprzedaży nie doszło, zaś używanie przez stronę jednocześnie kilku przesłanek uniemożliwiało organom podatkowym przyporządkowanie towaru do konkretnej przesłanki błędnego ewidencjonowania przychodu; podatnik również nie przyporządkował tych towarów. Dokumenty dostarczone przez skarżącego, tj. rejestr sprzedaży VAT i dokument o nazwie "specyfikacja rozchodu zbiorczego", nie wskazują, że dotyczą towarów niesłusznie ewidencjonowanych na kasie fiskalnej. Z przedłożonego rejestru sprzedaży nie wynika, że paragony ujęte w tym rejestrze odnoszą się do towarów błędnie ewidencjonowanych na kasie fiskalnej. Także "specyfikacja rozchodu zbiorczego", zawierająca wykaz towarów, w ocenie skarżącego, błędnie ewidencjonowanych na kasie fiskalnej, nie przesądza o tym, że towary te zostały niesłusznie zaewidencjonowane na kasie fiskalnej i nie stanowiły właściwej sprzedaży. Z tak sporządzonego zestawienia nie da się potwierdzić racji strony w zakresie skorygowanych przychodów, ani ustalić przyczyny nabicia danego towaru na kasę fiskalną.
Organ za nieprawdziwe uznał twierdzenia skarżącego, że towary, które według niego nie stanowiły sprzedaży, były ewidencjonowane na kasie fiskalnej
z "zerową marżą". Dyrektor dokonał weryfikacji stosowanej przez podatnika marży handlowej, poprzez zestawienie cen wybranej próby towarów, znajdujących się na wizualizacjach paragonów, z ich cenami zakupu, ustalonymi na podstawie dokumentów źródłowych (faktur dokumentujących zakup towarów w 2018 r.).
W efekcie ustalono, że ceny z wizualizacji paragonów były wyższe od cen, po których podatnik dokonał ich zakupu od kontrahentów, tj. zawierały marżę. W ocenie organu ceny towarów znajdujące się na wizualizacjach paragonów nie odbiegały wartościami od cen stosowanych wobec klientów, na rzecz których skarżący wystawiał faktury VAT.
Zdaniem organu skarżący winien mieć świadomość, że ceny zawarte
w wizualizacjach paragonów zawierają marżę. W przedłożonych przez niego rejestrach sprzedaży VAT znajdują się bowiem faktury, na których figurował jako wystawca i nabywca, a z których wynika, że były wystawiane bez marży.
Dalej organ zwrócił uwagę, że mimo dwukrotnego wezwania skarżący nie dostarczył dokumentów mogących potwierdzić twierdzenia o ewidencjonowaniu na kasie fiskalnej towarów, które uległy przeterminowaniu lub uszkodzeniu
(np. protokołów zniszczeń). Z analizy przedłożonych paragonów wynika że skarżący niesłusznie na kasie fiskalnej miałby ewidencjonować w pojedynczych ilościach m.in. takie pozycje jak reklamówki eko duża/mała (23 paragony), frezarki – modele
w cenach od 315,00 zł/szt. brutto do 950,00 zł/szt. brutto (15 paragonów), lampy LED – modele w cenach od 65,00 zł/szt. brutto do 390,00 zł/szt. brutto (12 paragonów). Zdaniem organu nie sposób dać wiarę temu, że w 2018 r. skarżący posiadał towary uszkodzone/wadliwe, tj. np. 15 frezarek i 14 lamp LED, czy ponad 2500 sztuk kosmetyków od głównego dostawcy – I. Sp. z o.o. sp. k. i nie podjął żadnych kroków, mających na celu wyjaśnienie z kontrahentami skali zniszczonych/wadliwych/przeterminowanych towarów.
Dyrektor podniósł, że skarżący twierdził, że osobiście ponosił koszty warsztatów i pokazów, jednak wyjaśnień tych nie poparł konkretnymi dowodami. Podobnie, nie dostarczył żadnych dowodów na organizowanie konkursów w mediach społecznościowych za udostępnianie postów. Zdaniem organu na uwzględnienie nie zasługiwały również wyjaśnienia dotyczące błędnego ewidencjonowania na kasie tzw. "gratisów", czemu przeczą również zgromadzone dowody – faktury dokumentujące sprzedaż towarów za 0,01 zł netto. Materiał dowodowy zebrany w sprawie, w opinii organu, świadczy o tym, że skarżący miał wiedzę i potrafił prawidłowo wystawiać dokumenty księgowe, w tym dowody wewnętrzne, dotyczące towarów przeznaczonych na reprezentację i reklamę oraz miał wiedzę, co do zasad wystawiania korekt faktur i prawidłowego ich ewidencjonowania w księgach,
a w konsekwencji – ich wpływie na ustalenie wysokości dochodów. Za niewiarygodne uznano także wyjaśnienia skarżącego, że z uwagi na swoją niewiedzę, ewidencjonował na kasie fiskalnej towary, które stanowiły materiał do pokazów, szkoleń (warsztatów) i reprezentowania jakości sprzedawanych produktów kosmetycznych oraz towary uszkodzone, wadliwe, przeterminowane.
Reasumując, Dyrektor stwierdził, że skarżący w toku prowadzonego postępowania nie przedstawił dowodów ani wyjaśnień, które potwierdzałyby powstanie nadpłaty w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2018 r. Jednocześnie organ odwoławczy za prawidłowe uznał wyliczenia organu pierwszej instancji co do ustalenia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej za 2018 r.
w wysokości 27.490,00 zł, a także ustaleń w zakresie spisu z natury na początek
i koniec 2018 r., przyjmując ich wartości zgodnie z wartościami wskazanymi
w dokumentach źródłowych przedstawionych przez stronę.
Organ ocenił przedłożone przez stronę historie rachunków bankowych gospodarczych i osobistych dot. 2018 r. uznając, że pozostają bez wpływu na rozstrzygnięcie zapadłe w przedmiotowej sprawie. Operacje na rachunkach bankowych nie są przez organy kwestionowane. Poza tym wszystkie "wizualizacje paragonów" dostarczone przez skarżącego, które zgodnie z jego wyjaśnieniami były błędnie ewidencjonowane na kasie fiskalnej, jako formę zapłaty zawierają "płatność gotówką". Z tych też powodów – zdaniem Dyrektora – nie sposób uznać dowodów
w postaci operacji na rachunkach bankowych, jako potwierdzających powstanie kwoty nadpłaty. Podstawą do wyliczenia podatku są prawidłowo prowadzone księgi podatkowe, a nie rachunek bankowy, który z uwagi na płatności gotówkowe, nie musi odzwierciedlać całości przeprowadzonych zdarzeń gospodarczych. W przedmiotowej sprawie uznano, że zapisy w księdze przychodów i rozchodów za 2018 r. posłużyły do ustalenia przychodów i kosztów uzyskania przychodów. Z analizy jej zapisów wynika, że skarżący zawarł w niej wszystkie dokumenty potwierdzające uzyskanie przychodu z tytułu pozarolniczej działalności gospodarczej oraz dowody dokumentujące poniesienie wydatków, stanowiące koszty uzyskania przychodów.
W związku z powyższym uznano, że ewidencja ta odzwierciedla stan rzeczywisty.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku i zarzuciła m.in.
- błędną ocenę materiału dowodowego, poprzez niewłaściwą ocenę wiarygodności dostarczonych dokumentów i dowodów (tj. faktur, paragonów, specyfikacji, rejestru VAT), które - w ocenie skarżącego - stanowią wystarczające potwierdzenie prawidłowości prowadzenia ewidencji VAT oraz korekt podatkowych;
- brak uwzględnienia wartości remanentów, które wpływają na dochód i wynik finansowy firmy; skarżący twierdził, że pomimo przedłożenia, remanent nie został uwzględniony w wyliczeniach dochodu/straty firmy skarżącego, a zatem dochód ustalony przez organ podatkowy jest błędny;
- brak uwzględnienia dokumentów finansowych potwierdzających przepływy pieniężne na rachunkach bankowych skarżącego, które mogłyby stanowić istotne wsparcie dla wyjaśnienia okoliczności dotyczących błędnego ewidencjonowania; skarżący wskazywał, że kwoty wpłat gotówkowych na konto bankowe jednoznacznie wskazują, że faktyczna sprzedaż była niższa od zarejestrowanej na kasie fiskalnej;
w ocenie skarżącego, gdyby rzeczywiście posiadane środki pieniężne, które zostały niewłaściwie wykazane w związku z tą sprzedażą, były dostępne w odpowiedniej wysokości, wówczas nie zachodziłaby potrzeba zaciągania nowych kredytów,
a posiadane środki finansowe pozwoliłyby na spłatę zobowiązań kredytowych firmy;
- wydanie zaskarżonej decyzji, pomimo że skarżący dostarczył wszystkie wymagane dokumenty i dowody (w tym faktury sprzedażowe i zakupowe), które potwierdzają prawidłowość ewidencji VAT za grudzień 2018 r. oraz z należytą starannością dostosował korekty.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o: uchylenie zaskarżonej decyzji w całości; uwzględnienie zarzutów w ramach rozpoznania skargi; zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Ponadto skarżący wniósł o zwrócenie się przez sąd administracyjny do Dyrektora o dostarczenie wszelkiej dokumentacji, która stanowiła podstawę do wydania zaskarżonej decyzji, w tym szczególnie dokumentów, które zostały uznane przez organ za niezbędne w tej sprawie, ale które nie zostały udostępnione stronie
w toku postępowania administracyjnego. W ocenie skarżącego brak tych dokumentów uniemożliwia mu prawidłową ocenę zasadności decyzji organu
i skutkuje koniecznością uzupełnienia materiału dowodowego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Skarżący w piśmie z dnia 16 maja 2025 r. złożył dodatkowe wyjaśnienia do sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje:
Skarga okazała się niezasadna.
Zgodnie z art. 72 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2023 r. poz. 2383, dalej jako: "o.p."), za nadpłatę uważa się kwotę nadpłaconego lub nienależnie zapłaconego podatku.
Po myśli art. 75 § 1 o.p., jeżeli podatnik kwestionuje zasadność pobrania przez płatnika podatku albo wysokość pobranego podatku, może złożyć wniosek
o stwierdzenie nadpłaty podatku. W myśl § 4a, w decyzji stwierdzającej nadpłatę organ podatkowy określa wysokość zobowiązania podatkowego w prawidłowej wysokości w takim zakresie, w jakim powstanie nadpłaty jest związane ze zmianą wysokości zobowiązania podatkowego. W zakresie, w jakim wniosek jest niezasadny, organ odmawia stwierdzenia nadpłaty.
Dla porządku wypada dodać, że jak stanowi art. 79 § 1 o.p., postępowanie
w sprawie stwierdzenia nadpłaty nie może zostać wszczęte w czasie trwania postępowania podatkowego, kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej -
w zakresie zobowiązań podatkowych, których dotyczy postępowanie lub kontrola.
W razie wszczęcia z urzędu postępowania podatkowego w sprawie, w której został złożony wniosek o stwierdzenie nadpłaty, żądanie zawarte we wniosku
o stwierdzenie nadpłaty podlega rozpatrzeniu w tym postępowaniu. Z taką sytuacją mamy do czynienia w sprawie niniejszej, bowiem skarżący 10 maja 2024 r. złożył wniosek o stwierdzenie nadpłaty, zaś organ postanowieniem z 13 września 2024 r. wszczął wobec skarżącego postępowanie wymiarowe w zakresie tego podatku za 2018 r. – stąd obie sprawy zostały rozstrzygnięte jedną decyzją.
Na gruncie niniejszej sprawy spór zasadniczo koncentruje się na ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów. Sąd aprobuje w tym zakresie stanowisko organów, że materiał dowodowy w sprawie nie potwierdza twierdzeń skarżącego, jakoby ewidencjonował on na kasie fiskalnej towary, które nie były przedmiotem sprzedaży; rzekomo, zdaniem strony, były one bowiem wykorzystywane do pokazów, szkoleń, prezentacji produktów, jak też były to towary wadliwe, uszkodzone
i przeterminowane. Analiza sprawy pozwala również przyjąć, że wbrew temu co podnosił, podatnik miał jednak wiedzę co do zasad ewidencjonowania towarów.
W związku z powyższym należy zauważyć, że jeżeli podatnik koryguje zeznanie podatkowe i wnioskuje o stwierdzenie nadpłaty powinien wykazać okoliczności uzasadniające istnienie nadpłaty. W tym przypadku ciężar dowodu spoczywa na podatniku, co oznacza, że jest on zobowiązany przedstawić dowody na słuszności swych racji. Obowiązkiem organu podatkowego jest natomiast umożliwienie stronie przedstawienia odpowiednich dowodów, a w razie konieczności wskazanie dowodów, które powinny być przedłożone przez stronę. Organ podatkowy, jeśli pozwala na to stan sprawy, ma również możliwość przeprowadzenia dowodu z własnej inicjatywy. W sytuacji bowiem, gdy postępowanie jest oparte na informacjach zawartych w dokumentacji księgowo-podatkowej, do prowadzenia której jest zobowiązany podatnik, to dla ustalenia faktów prawotwórczych
i zbudowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oraz wydania na tej podstawie decyzji niezbędne jest przedstawienie przez wnioskodawcę konkretnych dowodów potwierdzających słuszność żądania. (por. np. wyrok WSA w Lublinie z 18 maja 2018 r., I SA/Lu 165/1; powoływane orzeczenia sądów administracyjnych dostępne
w CBOSA, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zakres postępowania w sprawie stwierdzenia nadpłaty jest zatem ograniczony treścią wniosku podatnika i zakresem dokonanej korekty. W ramach tego postępowania organ podatkowy analizuje wyłącznie stan faktyczny określony przez podatnika. To na osobie domagającej się stwierdzenia nadpłaty spoczywa obowiązek wykazania słuszności swych racji
i poparcie ich stosownymi dowodami (por. wyrok WSA w Szczecinie z 3 października 2019 r., I SA/Sz 358/19).
Zdaniem składu orzekającego, w realiach niniejszej sprawy skarżący nie wywiązał się z obowiązku dowodzenia okoliczności istotnych dla sprawy. Mimo kilkukrotnych, szczegółowych wezwań kierowanych przez organ, nie był w stanie sposób efektywny potwierdzić, że błędnie ewidencjonował na kasie fiskalnej kwoty przychodów dotyczące towarów, które stanowić miały materiały do pokazów, szkoleń i reprezentowania jakości sprzedawanych produktów kosmetycznych, jak też towarów przeterminowanych, uszkodzonych lub wyrzuconych. Zaoferowane przez skarżącego dowody nie pozwalają na uznanie, że powstała nadpłata związana
z błędnym ewidencjonowaniem zdarzeń nie będących w istocie sprzedażą towarów. Sąd nie neguje, że błędy takie mogły wystąpić, jak też nie twierdzi, że skarżący miał złe intencje. Owszem, skarżący podjął próbę wyjaśnienia przyczyn korekt podatku dochodowego – niemniej nieudaną, nieprzekonującą, pozbawioną konkretów – zwraca uwagę duży stopień ogólności, zbiorcze traktowanie pewnych zdarzeń, wychwycone przez organ sprzeczności przeczą twierdzeniom skarżącego o nabijaniu na paragon czynności zdejmowania z magazynu towarów zużytych, przekazanych
w gratisie.
Akceptując ustalenia organów co do oceny poszczególnych dowodów
i okoliczności sprawy, sąd odniesie się do nich w sposób zwięzły, w zakresie koniecznym dla uargumentowania przyjętego stanowiska.
Przede wszystkim zwraca uwagę fakt, że skarżący nie przedstawił oryginałów paragonów, które sam uznał za wystawione błędnie. Co prawda strona przedłożyła pliki-paragony z systemu WAPRO MAG, jednak nie ma wątpliwości, że nie stanowią one paragonów fiskalnych, o których mowa w § 25 ust. 1 rozporządzenia w sprawie kas rejestrujących. Przepis ten określa minimalny zakres treściowy paragonu fiskalnego, którego "paragony" z systemu WAPRO MAG nie spełniają. Każdy z nich ma identyczną adnotację ("ściągnięcie ze stanu magazynowego asortymentu: przeterminowany/wadliwy/uszkodzony/na eventy"), niewskazującą, że rzeczywiście nie doszło do sprzedaży. Przy tym są one tak ogólnikowe, iż niemożliwe jest powiązanie danego towaru z konkretną wymienioną przesłanką. Takiego powiązania nie dokonał również i skarżący. Należy przy tym podkreślić, że paragon fiskalny jest dokumentem drukowanym przez kasę fiskalną (urządzenie podlagające fiskalizacji), natomiast program księgowo-magazynowy, taki jak WAPRO MAG, stanowi jedynie wewnętrzne narzędzie w prowadzeniu firmy, a jego działanie nie jest obwarowane żadnymi przepisami prawa. Choć zatem wizualizacje czy wydruki z tego programu mogą stanowić dowód w sprawie, to bez wątpienia ich moc dowodowa jest niższa, niż samego paragonu.
Skarżący nie dostarczył protokołów zniszczeń towarów uszkodzonych, przeterminowanych. Jak trafnie przy tym zauważył organ pierwszej instancji, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie za pozostałe okresy zawiera dokumenty
o nazwie "protokoły zniszczenia – specyfikacja rozchodu" za 2019 i 2021 r.; oprócz tylko jednego z paragonów (nr [...]), żaden inny z paragonów zawartych
w ww. protokołach nie pokrywa się z jednak "paragonami" dostarczonymi przez skarżącego. Nadto strona nie przedstawiła żadnych dokumentów świadczących o jej niezawinieniu przy uszkodzeniu lub przeterminowaniu towarów, mających widnieć na przedłożonych "paragonach" z systemu, na których umieszczono cytowaną wyżej adnotację. Rzetelnie sporządzony, szczegółowy protokół zniszczenia towaru pozwoliłby natomiast na ocenę, czy towar uległ zniszczeniu, czy odbyło się to z winy podatnika, czy też powodem uszkodzenia były inne przyczyny.
Zwraca uwagę i budzi uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności wyjaśnień podatnika fakt, jakiego rodzaju towary – niesłusznie jego zdaniem – ewidencjonował na kasie. Były to wspominane wyżej reklamówki oraz frezarki i lampy LED – o dużej rozpiętości cenowej. Częstotliwość ewidencjonowania tychże na kasie (także kilkukrotnie w ciągu tego samego dnia), w pojedynczych ilościach, wskazuje na regularną ich sprzedaż. Jeśli by natomiast przyjąć, że rzeczywiście były to towary zniszczone, wadliwe czy przeterminowane, to mało prawdopodobne jest, by racjonalnie działający przedsiębiorca nie podjął się wyjaśnienia skali tego problemu
z kontrahentami dostarczającymi mu "wadliwy" asortyment.
Za celną należy uznać ocenę, jakiej podjął się organ co do przedstawionych przez skarżącego rejestru sprzedaży VAT oraz specyfikacji rozchodu zbiorczego (skądinąd ujęte w nich wartość się nie pokrywają). Wspomniany rejestr, jakkolwiek stanowi podstawę sporządzania deklaracji VAT, to nie wynika z niego w żaden sposób, że 162 paragony ujęte w dołączonym rejestrze odnoszą się do towarów błędnie zaewidencjonowanych na kasie fiskalnej. Podobnie i ww. specyfikacja, nie umożliwia powiązania między tym dokumentem a powstaniem spornej nadpłaty. Skarżący, mimo wezwań organów, nie uszczegółowił tych dokumentów oraz nie przedstawił dowodów, że ujęte w nich towary były niesłusznie ewidencjonowane
w kasie fiskalnej.
Wbrew twierdzeniom strony, iż towary niestanowiące sprzedaży były ewidencjonowane na kasie z zerową marżą, ceny towarów znajdujące się na "paragonach" przedłożonych przez stronę, nie odbiegały wartościami od cen stosowanych wobec klientów, dla których skarżący wystawiał faktury VAT. Organ dokonał w tym zakresie rzetelnej weryfikacji, którą sąd w pełni akceptuje.
Omówienia wymagają też kwestie związane ze współorganizacją przez podatnika pokazów i warsztatów hotelu Silver w latach 2016-2019. Skarżący przedłożył dokument "arkusz 1" stanowiący wykaz faktur dotyczących ww. eventów, jednakże nie wypełnił wezwania organów i nie przedłożył już samych faktur. Co więcej, daty tychże wydarzeń wskazane w "arkuszu 1" nie w pełni pokrywają się
z datami uzyskanymi przez organ na podstawie mediów społecznościowych skarżącego. Strona wskazywała, że koszty warsztatów i pokazów ponosił osobiste, jednak z informacji uzyskanych z social mediów wynika, że były płatne, uczestnicy musieli posiadać własne artykuły, a niektóre z nich mogli zakupić na miejscu.
Brak w sprawie dowodów również na organizowanie przez skarżącego konkursów w mediach społecznościowych za udostępnianie postów. Skarżący nie przedstawił dowodów na tę okoliczność, a jedynie wskazał, że treści te zostały usunięte z uwagi na potencjalne powstanie viralu. Sąd zauważa, że w tym wypadku strona po raz kolejny wykazała się niedbałością dowodową. Jako przedsiębiorca, podatnik winien być świadomy konieczności dokumentowania swojej aktywności – co oczywiste, służyć mają temu m.in. księgi podatkowe i innego rodzaju ewidencje wymagana przepisami – co jednocześnie nie zwalnia strony od zabezpieczenia się od strony dowodowej w zakresie działalności np. w internecie. Skład orzekający abstrahuje od oceny argumentacji, czy post dotyczący konkursu, szczególnie już po dacie jego zakończenia, miałby potencjał viralowy. Niemniej jednak treści publikowane w social mediach, nawet jeśli właściciel konta/profilu nie ma ochoty dłużej prezentować ich publicznie - nie muszą być kasowane; cele dowodowe wymagałyby bowiem skorzystania z funkcji ukrywania postów czy ich archiwizowania, co umożliwiłoby ich późniejsze odtworzenie.
Poważne wątpliwości budzą również wyjaśnienia skarżącego w zakresie towarów "gratisowych" i ich "zdejmowania" z magazynu. Skoro z adnotacji do dokumentów źródłowych z 2018 r. wynika, że faktury z towarami "gratisowymi" nie były wprowadzane na stan magazynowy, to nie mogły być z niego również "zdejmowane". Organ zidentyfikował przy tym faktury, w których skarżący wskazywał cenę towarów w wysokości 0,01 zł netto.
Wypada również zauważyć, iż skarżący dostarczył organowi podsumowanie rachunków bankowych za 2018 r., mające potwierdzać powstanie kwoty nadpłaty za 2018 r. Dowód ten nie mógł jednak odnieść zamierzonego przez stronę skutku. Zgodnie bowiem z "paragonami" dostarczonymi przez stronę na pendrivie (błędnie ewidencjonowanymi na kasie fiskalnej), forma płatności we wszystkich z nich została określona jako "płatność gotówką". Nie można przecież z całą pewnością założyć, że kwoty otrzymywane w gotówce były w całości wpłacane na rachunek bankowy. Nadto, rachunek bankowy nie musi odzwierciedlać całości przeprowadzonych zdarzeń gospodarczych, zaś sposób jego prezentacji przez stronę również był wybiórczy – zastosowano bowiem filtry skutkujące wyborem wyłącznie tych pozycji, które strona chciała przedstawić organom podatkowym. Bez wpływu na określenie wysokości zobowiązania w podatku dochodowy od osób fizycznych za 2018 r. oraz na rozstrzygnięcie w zakresie odmowy stwierdzenia nadpłaty tego podatku pozostaje przy tym twierdzenie strony, że używany przez nią model kasy fiskalnej nie posiadał w swoich ustawieniach innych form płatności, aniżeli gotówka (bez względu na to, czy płacono kartą czy też gotówką, na paragonie widniała adnotacja "płatność gotówką"). W tym aspekcie pośrednio zdradza się niespójność twierdzeń strony, która z jednej strony wskazywała, że mimo ewidencjonowania towarów na kasę fiskalną, nie były one przedmiotem faktycznej sprzedaży – a z drugiej strony powoływała się na rzekome płatności gotówką i kartą, a zatem też dokonywanie sprzedaży towarów.
Wypada zaakcentować również i to, że organy dopatrzyły się w realiach niniejszej sprawy czynników, które wprost wskazują na to, iż skarżący miał wiedzę na temat prawidłowego ewidencjonowania towarów w kasie fiskalnej. Świadczą o tym m.in.: faktury dokumentujące sprzedaż towarów "gratisowych" za 0,01 zł netto; ewidencjonowanie wydatków na reklamę i reprezentację (wraz z fakturami korygującymi – przykładowo opisanymi w decyzji Dyrektora).
Wyjaśnienia skarżącego, jakoby przez własną niewiedzę, ewidencjonował
w kasie fiskalnej towary, które stanowiły materiał do pokazów, szkoleń, warsztatów
i prezentowania jakości sprzedawanych produktów kosmetycznych oraz towary uszkodzone, wadliwe, przeterminowane, należy uznać za niewiarygodne. Część towarów podatnik zwracał do dostawców, część rozliczał za pomocą dowodów wewnętrznych. W przeciwieństwie do przedstawionych wizualizacji – "paragonów", na których ceny zawierały marże, wystawiał faktury VAT, na których figurował jako wystawca i nabywca z wartością towaru w cenie zakupu. Na wystawionych przez niego fakturach VAT występowały towary w cenie sprzedaży 0,01 zł/szt. netto, co wskazuje na sposób ewidencjonowania towarów przekazywanych kontrahentom nieodpłatnie - "gratisy". Próby argumentacji podejmowane przez stronę, mają charakter gołosłowny i stoją w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Skarżący opierał swoje stanowisko na wybiórczych czynnikach mających, jego zdaniem, znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, co w dużej mierze jawi się jako dopasowywanie argumentacji do nieefektywnie przedkładanych na udowodnienie własnych twierdzeń dowodów.
Skarżący twierdzi, że został wprowadzony w błąd. Abstrahując od tego, że skarżący potrafił prawidłowo postępować z towarami wadliwymi, czy też z gratisami - pamiętać trzeba, że to podatnik ponosi odpowiedzialność za rzetelność informacji ujawnionych w zeznaniu podatkowym, toteż wadliwość rozliczeń będąca następstwem np. błędu księgowej, także go obciąża. Historia rachunku bankowego nie świadczy o błędnym ewidencjonowaniu na kasie fiskalnej niektórych zdarzeń
(w konsekwencji nie przesąda o powstaniu nadpłaty); pamiętać trzeba, że wpłaty gotówkowe skarżącego nie koniecznie musiały odzwierciedlać całości utargów. Natomiast, to całość zebranych dowodów powinna decydować o ustaleniu określonego faktu. Nieprecyzyjność przedstawionych dowodów, zidentyfikowane przez organ sprzeczności i nieścisłości doprowadziły sąd do wniosku, że skarżący nie wykazał błędnego ewidencjonowania na paragonach przesunięć magazynowych jako sprzedaży. Rzeczą skarżącego było udokumentowania w niebudzący wątpliwości sposób swych twierdzeń i wykazanie omyłki w ewidencjonowaniu na kasie fiskalnej określonych zdarzeń gospodarczych. Historia rachunku bankowego sama z siebie nie może stanowić dowodu w tym względzie, podobnie jak przedstawione wizualizacje paragonów z adnotacjami, z których nie wynika jaki towar został "zdjęty z magazynu" z uwagi na wady, jaki z powodu zużycia, uszkodzenia,
a jaki przeznaczony został na eventy.
Wymienione wyżej okoliczności i fakty doprowadziły organy do słusznego wniosku, że niewiarygodne są wyjaśnienia skarżącego jakoby z uwagi na swoją niewiedzę, ewidencjonował na kasie fiskalnej towary, które stanowiły materiał do pokazów, szkoleń (warsztatów) i reprezentowania jakości sprzedawanych produktów kosmetycznych oraz towary uszkodzone, wadliwe, przeterminowane. Biorąc to pod uwagę, skład orzekający w pełni aprobuje stanowisko organów, że materiał zgromadzony w sprawie uzasadnia przyjęcie, że w sprawie nie powstała nadpłata
w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2018 r.
Sąd nie kwestionuje również wyliczenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2018 r. W kontekście zarzutów skargi wypada dodać, że organy podatkowe, obliczając wysokość spornego zobowiązania podatkowego, wzięły pod uwagę wartości spisów z natury, znajdujących się w dokumentach przedstawionych przez podatnika tj.: wartość spisu z natury na początek 2018 r. w wysokości 0,00 zł przyjęto zgodnie z wartością wpisaną w podatkowej księdze przychodów i rozchodów; wartość spisu z natury na koniec 2018 r. w wysokości 8.492,54 zł przyjęto zgodnie ze spisem z natury na 31 grudnia 2018 r. Bezzasadny był zatem wniosek strony, by ustalić wartości spisów
z natury na podstawie raportów inwentaryzacyjnych z systemu magazynowego, które nie są spisami z natury w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia
15 marca 2017 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów (Dz.U. z 2017 r. poz. 728), w sytuacji gdy spisy z natury został sporządzone. Wskazać należy, że spis z natury jest odzwierciedleniem rzeczywistego stanu magazynowego, którego sporządzenie obwarowane jest szczegółowymi przepisami, a nie stanu towarów wykazanego w programie magazynowym.
Końcowo wypada zauważyć, odnośnie żądania strony o zwrócenie się przez sąd administracyjny do organu odwoławczego o dostarczenie wszelkiej dokumentacji, która stanowiła podstawę do wydania zaskarżonej decyzji, w tym szczególnie dokumentów, które zostały uznane przez organ za niezbędne w tej sprawie, ale które nie zostały udostępnione stronie w toku postępowania administracyjnego, za organem wypada zauważyć, że wszystkie dokumenty zostały stronie okazane i udostępnione do wglądu 25 listopada 2024 r. W tym dniu skarżący stawił się w organie drugiej instancji celem zapoznania się z aktami sprawy
w przedmiocie podatku od towarów i usług za grudzień 2018 r. oraz podatku dochodowego od osób fizycznych za 2018 r. i odmowy stwierdzenia nadpłaty w tym podatku za 2018 r. Wszystkie 11 tomów akt udostępniono stronie do wglądu. Strona natomiast zapoznała się jedynie z I i II tomem akt pierwszej instancji i aktami odwoławczymi (w zakresie podatku od towarów i usług) oraz z I i II tomem akt postępowania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych oraz aktami odwoławczymi w tym podatku. Pozostałych akt strona na własne życzenie nie przeglądała. Ponadto, przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji, skarżący zapoznał się ze zgromadzonym materiałem dowodowym w sprawie podatku VAT i podatku dochodowego od osób fizycznych za 2018 r.
Zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszeń przepisów prawa materialnego i procesowego, które uzasadniałyby wyeliminowanie zaskarżonego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego.
Mając na uwadze powyższe, sąd orzekł o oddaleniu skargi w myśl art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935).