2) art. 8 § 1 k.p.a., tj. zasady pogłębionego zaufania obywateli do organów administracji publicznej, która to została naruszona przez SKO poprzez przekroczenie ustawowego terminu na rozpatrzenie zażalenia;
3) art. 7 k.p.a., tj. zasady zobowiązującej do wyjaśniania stanu faktycznego i uwzględnienia interesu indywidualnego strony.
W uzasadnieniu pisma pełnomocniczki wskazano, że w postanowieniu
z 31 stycznia 2024 r. organ pierwszej instancji nie przedstawił swojego stanowiska w zakresie całego wniosku o umorzenie z dnia 8 stycznia 2024 r., ani nie wyjaśnił, czy został on rozpatrzony, oddalony, czy też pozostawiony bez rozpoznania. Brak jakiejkolwiek wzmianki na ten temat w uzasadnieniu decyzji wprowadził skarżącego w błąd co do rzeczywistego zakresu rozstrzygnięcia, a tym samym uniemożliwił mu skuteczne podjęcie działań prawnych w ustawowym terminie. Ponadto w wydanym postanowieniu Prezydent nie zajął stanowiska w zakresie umorzenia zaległości za dodatkowy okres, o który wniósł skarżący i nie poinformował skarżącego co powinien zrobić by dodatkowy okres mógł zostać rozpatrzony w zakresie umorzenia.
Zdaniem pełnomocniczki, Kolegium nie uwzględniło sytuacji zdrowotnej i materialnej skarżącego, która w sposób istotny ograniczała i dalej ogranicza jego zdolność do podejmowania czynności prawnych w terminie. Skarżący cierpi na przewlekłe schorzenia, co zostało udokumentowane we wniosku Z.B. o przyznanie prawa pomocy, a jego sytuacja finansowa nie pozwalała na skorzystanie z profesjonalnej pomocy prawnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Dokonując oceny zaskarżonego postanowienia stwierdzić należy, że nie zostało ono wydane z naruszeniem przepisów prawa, a zatem nie istniały podstawy do jego uchylenia.
Przedmiotem kontroli Sądu jest rozstrzygnięcie organu odwoławczego o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia od postanowienia Prezydenta z 31 stycznia 2024 r.
Stosownie do treści art. 162 § 1 i 2 Ordynacji podatkowej w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin.
Z przywołanej regulacji prawnej wynika, że przywrócenie terminu może nastąpić, jeżeli łącznie występują następujące przesłanki: został złożony wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przeszkody uniemożliwiającej dochowanie terminu, dopełnienie (wraz z wnioskiem) czynności, dla której był ustanowiony termin oraz brak winy w uchybieniu terminu.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. Powszechnie przyjmuje się, jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego, obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych.
W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie strona składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia, nie uprawdopodobniła wystąpienia okoliczności, które mogłyby wskazywać na brak winy w uchybieniu terminowi. Argumentacja strony wnoszącej skargę opiera się na stwierdzeniu, że uchybienie terminowi wynikało z konieczności merytorycznego zapoznania się z postanowieniem, w którym rozpoznano wniosek skarżącego z 8 stycznia 2024 r. Z kolei pełnomocniczka braku winy upatruje we wprowadzaniu strony w błąd co do zakresu rozstrzygnięcia wydanego przez Prezydenta w dniu 31 stycznia 2024 r., co miało stronie uniemożliwić podjęcie skutecznych działań w wymaganym terminie; wskazuje również na stan zdrowia skarżącego.
Sąd zwraca uwagę, że postanowienie Prezydenta, od którego skarżący w wymaganym terminie nie wniósł zażalenia, odmawiało skarżącemu wszczęcia postępowania w sprawie zainicjowanej kolejnym wnioskiem o umorzenie zaległości z tytułu opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. W postanowieniu tym zawarto opis przebiegu dotychczasowego postępowania, które prowadzone jest w oparciu o inny wniosek skarżącego o umorzenie zaległości (wniosek z 27 stycznia 2023 r.) oraz wskazano wyraźnie, z jakiego powodu nie jest dopuszczalne wszczęcie kolejnego postępowania. Organ pierwszej instancji wskazał bowiem w sposób nie budzący wątpliwości, że ponowny wniosek w tej samej sprawie, która już toczy się przed organ administracyjnym, formalnie nie może zostać rozpatrzony. Co przy tym istotne, przywoływane postanowienie zawierało prawidłowe pouczenie o przysługującym stronie środku zaskarżenia i terminie, w jakim powinien on zostać wniesiony.
Brak winy w uchybieniu terminu, jak zostało to już wyjaśnione, zachodzi wówczas, gdy zaistnieje przeszkoda o charakterze nadzwyczajnym, co istotne niezależna od strony. Ta przeszkoda musi być przy tym tego rodzaju, że uniemożliwia stronie działanie polegające na terminowym dokonaniu czynności postępowania, a strona nie jest w stanie przedsięwziąć działań, które prowadziłyby do jej usunięcia.
W ocenie Sądu, sytuacja w której skarżący pozostaje bierny i pomimo prawidłowego pouczenia go o możliwości wniesienia zażalenia, w określonym terminie nie czyni nic, aby podjąć kroki zmierzające do ochrony swoich praw, nie świadczy o niezawinionym działaniu. Z okoliczności przedstawianych przez stronę, jak i pełnomocniczkę nie wynika bowiem, aby na przeszkodzie wniesienia zażalenia w wymaganym terminie stały takie okoliczności, które uniemożliwiały skarżącemu samo sporządzenie pisma procesowego, jak i jego wniesienie do organu. Wbrew stanowisku prezentowanemu w piśmie pełnomocniczki, nie ma dowodów, które mogłyby choćby uprawdopodobnić tezę, że skarżący nie był w stanie sam przedsięwziąć takich kroków z uwagi na swój stan zdrowia. Jeżeli bowiem stan zdrowia skarżącego uniemożliwiał mu działanie w toczącym się postępowaniu, to na potrzeby złożonego wniosku o przywrócenie terminu, powinien te okoliczności uprawdopodobnić, przedkładając stosowne zaświadczenia lekarskie. Nie można przy tym wymagać, aby czynności te wykonywał za skarżącego organ podatkowy, który po pierwsze nie jest zobligowany do wyjaśniania tych okoliczności za stronę wnioskującą, a po wtóre nie ma takich możliwości, aby ustalać fakty, o istnieniu których wiedzę posiada wyłącznie strona postępowania.
Za nieprzekonujące Sąd uznaje także wyjaśnienie pełnomocniczki sugerujące, że do uchybienia terminu mógł przyczynić się także brak odpowiedniej wiedzy prawniczej. Stanowisko takie wydaje się o tyle nieuzasadnione, że skarżący samodzielnie sporządził pismo procesowe stanowiące zażalenie na postanowienie z 31 stycznia 2024 r., w którym zawarł również wniosek o przywrócenie terminu. Złożenie takiego wniosku wymaga bowiem dysponowania wiedzą o możliwości podjęcia takiej czynności procesowej, która umożliwi stronie uchylenie się od skutków niedochowania terminu i co wymaga podkreślenia, jest to wiedza, którą musiał dysponować sam skarżący, albowiem o możliwości złożenia takiego wniosku nie był pouczany przez organ administracyjny.
Reasumując, strona wnosząca skargę, ani pełnomocniczka skarżącego, nie przedstawili żadnych okoliczności, które uprawdopodobniłyby brak winy w niedochowaniu terminu do wniesienia zażalenia. Treść postanowienia Prezydenta
z 31 stycznia 2024 r. jasno wskazywała na przyczyny, które zadecydowały o odmowie wszczęcia postępowania a dodatkowo strona była pouczona o tym, jaki środek zaskarżenia można złożyć od wydanego rozstrzygnięcia i w jakim terminie. Nie można zatem twierdzić, jak wskazuje na to pełnomocniczka, że skarżący mógł zostać wprowadzony w błąd co do tego, czego dotyczyło wydane postanowienie i jakie kroki powinien poczynić, aby podjąć się obrony swoich praw.
Odnosząc się do żądania strony w przedmiocie merytorycznego rozpoznania przez Sąd wniosku o umorzeniu zaległości należy mieć na uwadze, że sąd administracyjny nie może rozstrzygać sprawy administracyjnej zainicjowanej wnioskiem złożonym przez stronę. Sąd administracyjny jest umocowany wyłącznie do kontroli działalności organów administracji publicznej, natomiast nie ma uprawnień do tego, aby zastępować te organy przy wydawaniu władczych rozstrzygnięć.
Mając powyższe na względzie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r. poz. 1634) skargę oddalił nie znajdując podstaw do jej uwzględnienia.