W piśmie z 10 marca 2026 r. ustanowiony z urzędu Pełnomocnik podtrzymał stanowisko Skarżącego wyrażone w skardze oraz zażaleniu i wniosku o przywrócenie terminu. W uzupełnieniu wniosku o przywrócenie terminu Pełnomocnik wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów załączonych do tego pisma (dokumentacji medycznej i orzeczenia o niepełnosprawności) celem wykazania schorzeń Skarżącego i niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym.
Pełnomocnik podniósł, że Skarżący wykazał, iż uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy - z uwagi na stan zdrowia, który uniemożliwił mu wyjście z domu i nadanie przesyłki. Potwierdzeniem powyższych jest dokumentacja medyczna, którą Skarżący przedkłada, a w której posiadaniu znajdował się organ, który wydał zaskarżone postanowienie. Skarżący wielokrotnie podlegał bowiem badaniom przez lekarzy orzeczników w zakresie ustalenia jego niezdolności do pracy. Z dokumentacji medycznej Skarżącego wynika, że jest on osobą cierpiącą na poważne schorzenia: cukrzyca insulinoniezależna, zaburzenia metabolizmu, zaburzenia korzeni i splotów nerwowych, powikłania po chorobie naczyniowej mózgu, choroba refluksowa żołądkowo - przełykowa, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, choroby krążków międzykręgowych szyjnych oraz inne choroby krążka międzykręgowego. Powyższe choroby zwłaszcza występujące łącznie powodują, że Skarżącemu zdarzają się okresy kilkudniowe, a czasem nawet kilkutygodniowe, gdy nie jest w stanie wyjść z domu, albowiem samodzielne poruszanie się stanowi dla niego zbyt duży wysiłek. Wynika to przede wszystkim z nakładających się na siebie objawów cukrzycy oraz nadciśnienia tętniczego, które powodują jego ogromne osłabienie. Skarżący musi przyjmować 3-4 razy dziennie zastrzyki z insuliny, które aplikuje sobie sam. Każdorazowo, gdy Skarżący stwierdza pomiar cukru powyżej 200 i ciśnienie tętnicze powyżej 160 nie wychodzi z domu, co wynika z jego samopoczucia, ale przede wszystkim zaleceń lekarzy.
Pełnomocnik zauważył, że problemy Skarżącego z kręgosłupem również utrudniają mu piesze poruszanie się. Natomiast odległość z jego miejsca zamieszkania do placówki pocztowej to około 2 km i droga jest pochyła co powoduje dodatkowe niedogodności i stanowi dla Skarżącego nadmierny wysiłek w dniach, w których szczególnie dotkliwie odczuwa wskazane dolegliwości. Skarżący nie porusza się samochodem, nie ma możliwości dojazdu do placówki pocztowej przy pomocy komunikacji miejskiej, a niewielkie świadczenie, które otrzymuje nie pozwala mu na korzystanie z taksówek. W dniach, w których szczególnie dolegliwe są jego schorzenia - jak miało to miejsce przez cały okres terminu na złożenie zażalenia od 9 do 16 września 2025 r. nie miał możliwości dojścia do placówki pocztowej w celu nadania zażalenia. Powyższe potwierdziła również jego żona w załączonym oświadczeniu. Żona Skarżącego również jest osobą starszą i schorowaną, a zatem Skarżący nie mógł jej poprosić o wysłanie pisma za niego.
Pełnomocnik wniósł także o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego udzielonego z urzędu, oświadczając jednocześnie, że koszty te nie zostały uiszczone w całości ani w części.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Skarga podlega oddaleniu, albowiem zaskarżone postanowienie nie narusza prawa.
Kwestią wymagająca rozstrzygnięcia jest prawidłowość postanowienia w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia zażalenia na postanowienie w przedmiocie umorzenia postępowania egzekucyjnego.
Zgodnie z treścią art. 18 pkt 2 ustawy z 17 czerwca 1966 roku o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j.: Dz. U. z 2025 roku, poz. 132 ze zm.) – dalej jako: "u.p.e.a." jeżeli przepisy niniejszej ustawy nie stanowią inaczej w postępowaniu egzekucyjnym przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się odpowiednio. W konsekwencji w sprawie zastosowanie znalazł art. 58 k.p.a. zgodnie, z którym w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Przy czym stosownie do art. 58 § 2 k.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Zgodnie natomiast z art. 58 § 3 k.p.a., przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w art. 58 § 2 k.p.a. jest niedopuszczalne
Na podstawie wskazanych regulacji przyjąć należy, że przywrócenie uchybionego terminu uzależnione jest od łącznego spełnienia czterech przesłanek. Po pierwsze od wniesienia przez zainteresowanego prośby o przywrócenie terminu. Po drugie od zachowania 7- dniowego terminu do złożenia prośby, który biegnie od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Po trzecie, wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu zainteresowany zobowiązany jest dokonać czynności, dla której ustanowiony był termin objęty wnioskiem. Wreszcie po czwarte, zainteresowany zobowiązany jest do uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy.
Niespełnienie którejkolwiek z przesłanek wskazanych w art. 58 § 1 i § 2 k.p.a., nawet przy zaistnieniu pozostałych, czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym. Rolą organu jest zatem ustalenie, czy wszystkie zostały spełnione. Zaznaczyć przy tym trzeba, że trzy pierwsze przesłanki mają charakter formalny, a merytoryczna ocena wniosku - w kontekście braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, może być dokonana dopiero wtedy, gdy wniosek spełnia wszystkie formalne wymogi.
Ponadto, przesłanka dochowania siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku w trybie art. 58 k.p.a., który w myśl art. 58 § 3 k.p.a. nie podlega przywróceniu, jest pierwotna w stosunku do pozostałych przesłanek. Ustalenie, że powyższy termin nie został zachowany, uniemożliwia tym samym uwzględnienie wniosku i zawsze skutkuje odmową przywrócenia terminu.
Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu niewątpliwie wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie przesłanki braku winy w uchybieniu terminu należy odwołać się do obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Należy zatem brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. wyrok NSA z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. akt II OSK 1096/11 dostępny na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl). Przeszkoda powodująca uchybienie terminu powinna mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej.
W konsekwencji, o braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy nawet przy użyciu przez stronę największego w określonym stanie faktycznym wysiłku, nie była ona w stanie przezwyciężyć przeszkody, która uniemożliwiła jej dokonanie czynności w terminie. Oznacza to, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Chodzi tu o okoliczność nagłe, nietypowe i nadzwyczajne. Każdy natomiast, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu, wyłącza możliwość jego przywrócenia. Podstawą do odmowy przywrócenia terminu będzie nie tylko wina umyślna, ale również niedbalstwo, rozumiane jako niedołożenie należytej staranności w dbałości o swoje interesy (por. wyroki NSA z dnia 1 września 2017 r., sygn. akt II GSK 3422/15, z dnia 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 396/18 i z dnia 14 kwietnia 2017 r., sygn. akt I OSK 3265/15).
Brak winy w uchybieniu winien zostać uprawdopodobniony, a więc powinien być uwiarygodniony przez wnioskodawcę stosowną argumentacją wskazującą na staranność oraz na to, że przeszkoda w uchybieniu terminowi była od strony niezależna, obiektywna, istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu i pomimo dochowania należytej staranności nie można było jej usunąć.
W przedmiotowej sprawie nie jest sporne, że wniosek o przywrócenie terminu spełniał wymogi formalne. Zbadania wymagało natomiast czy Dyrektor prawidłowo ocenił, że Skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu.
Sąd zauważa, że Skarżący uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu uzasadnił go nader lakonicznie. Wskazał, że "nie ponosi winy w jego uchybieniu. Skarżący jest cukrzykiem, przyjmuje insulinę oraz cierpi na nadciśnienie tętnicze, co spowodowało, że nie był w stanie wnieść zażalenia w terminie, z uwagi na ogólne złe samopoczucie i stan zdrowia". Do wniosku nie załączył żadnych dokumentów.
W ocenie Sądu, w świetle powyższego Dyrektor zasadnie wskazał, że Skarżący nie wykazał braku winy w niedochowaniu terminu. Wbrew twierdzeniom podniesionym w skardze ciężar uprawdopodobnienia, że powołana we wniosku przeszkoda miała charakter niemożliwy do przezwyciężenia dla osoby prawidłowo dbającej o swoje interesy, spoczywa na wnioskodawcy, tj. stronie postępowania, a nie na organie. W powyższym kontekście wiedza organu o tym, że Skarżący boryka się z określonymi schorzeniami sama w sobie nie może stanowić podstawy do uwzględnienia wniosku. Istotne jest bowiem wykazanie, że stan chorobowy w trakcie biegu terminu nasilił się. Takich informacji organ z całą pewnością nie posiadał i to rolą Skarżącego było wskazanie i uprawdopodobnienie określonego stanu rzeczy. Tym bardziej nie można czynić zarzutu organowi, że ten nie uwzględnił informacji o stanie zdrowia wnioskującego z urzędu, skoro Skarżący mimo wskazywanych chorób do tej pory terminowo składał środki zaskarżenia. Dlatego też uprawdopodobnienie zaostrzenia choroby spoczywało na Skarżącym. Organ natomiast rozpoznając wniosek nie pominął argumentacji Skarżącego i odniósł się do niej wyczerpująco. Wyjaśnił z jakich przyczyn wniosek nie został uwzględniony.
Co do zasady w orzecznictwie sądów administracyjnych, jak i w doktrynie przyjmuje się, że do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się m.in. nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. Jednak nie każdy stan choroby może stanowić usprawiedliwienie w przypadku uchybienia terminu. Uprawdopodobnienia bowiem wymaga, że okoliczności związane z chorobą były nie do przezwyciężenia, pomimo zachowania staranności, w tym że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób (por. wyrok NSA z 27 marca 2024 r. I OSK 317/23; wyrok NSA z 18 grudnia 2024 r. sygn. akt I OSK 2988/23).
Tym samym choroba, nawet poświadczona stosownym dokumentem, nie jest wystarczająca dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. W przypadku choroby trzeba wskazać, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w dokonaniu tej czynności. Tego w niniejszej sprawie nie uprawdopodobniono.
Ocena, czy uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się do ustalenia, czy twierdzenie wnioskodawcy o chorobie jest wiarygodne (np. potwierdzone zaświadczeniem lekarskim), ale musi również uwzględniać to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wykazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu (por. postanowienie NSA z 18.07.2024 r. II OZ 352/24).
Na gruncie rozpatrywanej sprawy sam fakt choroby nie przesądzał o braku winy w przekroczeniu terminu. Skarżący w żaden sposób nie wykazał bowiem zaostrzenia stanu chorobowego. Ponadto nie uprawdopodobnił, że jego małżonka nie mogła nadać za niego korespondencji, bądź złożyć jej w siedzibie organu.
Odnosząc się do złożonej przez Pełnomocnika dokumentacji medycznej, należy wskazać, że są to dokumenty dotyczące wizyt lekarskich od 2018 r. do 2023 r., co potwierdza, że Skarżący od wielu lat zmaga się z określonymi schorzeniami. Niemniej jednak w żaden sposób nie wynika z niej, że stan zdrowia uległ pogorszeniu w terminie do wniesienia zażalenia. Również orzeczenie z 26 kwietnia 2025 r. o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, nie daje podstaw do przyjęcia twierdzeń Skarżącego. Należy ponownie wskazać, że w sprawie oprócz braku uprawdopodobnienia zaostrzenia choroby Skarżącego, nie wykazano też, że jego małżonka nie mogła nadać terminowo zażalenia. Natomiast twierdzenia zawarte w piśmie Pełnomocnika z dnia 10 marca 2026 r. o chorobie małżonki (która ponadto w żaden sposób nie została doprecyzowana) są gołosłowne. Przy tym na etapie wniosku Skarżący nie podnosił jakichkolwiek okoliczności odnoszących się do małżonki. Natomiast próba doprecyzowania tego elementu stanu faktycznego przez Pełnomocnika w ww. piśmie jest gołosłowna.
Tym samym chybione są argumenty Skarżącego, że nie ponosi on winy w niedochowaniu terminu do wniesienia zażalenia. Dyrektor prawidłowo przyjął, że w sprawie nie uprawdopodobniono by Skarżący wykazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminowi ani też, że okoliczności tych nie udało się przezwyciężyć, pomimo zachowania należytej staranności.
Reasumując, stwierdzić należy, że kontrolowane postanowienie nie narusza prawa. Dyrektor nie dopuścił się uchybień wskazywanych w skardze przez Skarżącego (ani innych) i prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia. Natomiast sam fakt, że podjęte rozstrzygniecie nie jest zgodne z oczekiwaniami Skarżącego, nie świadczy o naruszeniu przepisów postępowania. Zostało ono wydane zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa. Zawiera ponadto wszystkie elementy postanowienia wymienione w art. 124 § 1 i § 2 k.p.a., w tym zarówno uzasadnienie prawne jak i faktyczne.
Sąd rozpoznając niniejszą sprawę, będąc związany dyspozycją art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2026 r. poz. 143), nie stwierdził naruszeń prawa, które powodowałoby konieczność wyeliminowania zaskarżonego postanowienia z obrotu prawnego.
Mając na względzie wszystkie przedstawione okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 ww. ustawy, oddalił skargę.