Jeżeli pełnomocnik, mając do dyspozycji 14 dni na sporządzenie i nadanie środka prawnego w formie elektronicznej, nie posiada żadnego innego urządzenia (telefonu, laptopa, czy komputera), z którego może nadać środek prawny, to świadczy to o braku staranności w sprawowaniu powierzonych obowiązków, a także o niewłaściwym zabezpieczeniu technicznym pracy Kancelarii.
Nadto organ nadzoru zauważył, że nie wykazano, iż Kancelaria nie dysponowała żadnym innym urządzeniem do komunikacji elektronicznej. W tym miejscu odnotowano, że na stronie internetowej kancelarii pełnomocnika zawarta jest informacja, że posiada on telefon o nr [...], na który można się kontaktować w sprawach pilnych 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie wykazano, że urządzenie to uległo awarii, albo że nie ma możliwości komunikacji elektronicznej przy jego pomocy, czy też wykorzystania innych urządzeń dostępnych w kancelarii.
Zdaniem organu nadzoru awaria laptopa nie dawała pełnomocnikowi strony nowego (dłuższego o kolejne 7 dni) terminu na wniesienie zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości. Nic nie stało na przeszkodzie, aby odręcznie sporządzić pismo i nadać go pocztą w kolejnym dniu.
Wobec powyższego Dyrektor stwierdził, że nie uprawdopodobniono, iż uchybienie terminu było niezawinione.
W dalszych wywodach wskazano, iż przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa, przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. O braku winy w uchybieniu terminowi można więc mówić wtedy, gdy strona dołożyła należytej staranności, aby dokonać czynności proceduralnej w terminie, lecz nie nastąpiło to ze względu na przeszkody niemożliwe do przezwyciężenia. Uprawdopodobnienie jako środek zastępczy dowodu winno dawać wiarygodność twierdzenia o jakimś fakcie.
Do okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę lub jej pełnomocnika zalicza się przerwę w komunikacji, np. przerwę w działaniu platformy ePUAP, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.
Przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę albo jej pełnomocnika działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu.
Strona, jak dalej zaznaczono, ponosi wszelkie konsekwencje działań pełnomocnika, także negatywne skutki uchybień lub czynności wadliwie dokonanych.
Wobec tego, przy ocenie przesłanek warunkujących przywrócenie uchybionego terminu należy ocenić, czy profesjonalny pełnomocnik zachował należytą staranność przy prowadzeniu spraw mocodawcy. Prawidłowe zabezpieczenie interesu strony jest obowiązkiem ustanowionego pełnomocnika, w tym również takie zorganizowanie pracy kancelarii (wewnętrzne i techniczne funkcjonowanie jej pracy), które pozwoli na realizowanie udzielonego umocowania. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że uchybienie terminu wynikające z zaniedbania pracownika administracyjnego kancelarii adwokackiej lub radcowskiej jest zawinione.
Zdaniem organu nadzoru w niniejszej sprawie nie uprawdopodobniono wystąpienia przesłanek pozwalających przyjąć brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości. Pełnomocnik spółki nie wykazał, że podjął działania gwarantujące terminowe dokonywanie czynności w postępowaniu. Sam w piśmie z 14 maja 2024 r. przyznał, że nie zabezpieczył pracy kancelarii we właściwe, niezbędne urządzenia elektroniczne. Nie wykazał ponadto, że nie dysponował możliwością usunięcia przeszkód natury technicznej. Wreszcie błędnie przyjął, że problemy techniczne ujawnione 10 maja 2024 r. przed godziną 23:00 nie dawały mu możliwości wniesienia koniecznego środka prawnego w dniu kolejnym i podjęcia czynności w celu zabezpieczenia interesów mocodawcy, mimo zaistnienia - jak podkreślił pełnomocnik - przeszkody nie dającej się usunąć w tamtym czasie (awarii komputera).
W skardze na powyższe postanowienie, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, działający za skarżącą adwokat zarzucił:
1.powielenie za organem I instancji, naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego postanowienia, tj. art. 58 §1 k.p.a. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się dalszym odmówieniem skarżącemu przywrócenia terminu, wynikające z błędnego przyjęcia w ustaleniach faktycznych, że zainteresowany - skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia zarzutów na opis i oszacowanie nieruchomości, a nadto, że nie dochował należytej staranności, podczas gdy organy obu instancji przyjmują, że cyt. "(...) do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się między innymi przerwę w komunikacji (...) ". W istocie miało to miejsce w niniejszej sprawie, gdyż awaria komputera stanowiła obiektywną, niezależną i nieprzewidzianą przerwę w komunikacji internetowej, a zatem i przeszkodę w dochowaniu terminu w przypisanym terminie, tj. złożenia pisma poprzez platformę internetową ePUAP;
2. błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, a polegający na bezzasadnym przyjęciu, że w sprawie pojawiły się okoliczności świadczące o niepodjęciu przez pełnomocnika działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu, podczas gdy organy obu instancji skupiają się wyłącznie na dywagacji, że można było wysłać pismo wcześniej, z innego urządzenia, zupełnie pomijając realia funkcjonowania kancelarii, która w istocie pracuje całodobowo oraz fakt, iż do tego typu sytuacji doszło po raz pierwszy w jej historii, więc pełnomocnik nie miał najmniejszych przesłanek do uznania, że akurat tego dnia i o tej porze dojdzie do awarii;
3. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, a polegający na niezasadnym przyjęciu, jakoby pełnomocnik skarżącej miał w piśmie z 14 maja 2024 r. przyznać, że nie zabezpieczył kancelarii we właściwe środki elektroniczne, niezbędne w jej pracy;
4. zdeprecjonowanie przez organ II instancji konkretnych dowodów wskazanych i dołączonych do wniosku, na które powołał się skarżący celem wykazania (uprawdopodobnienia) braku winy w uchybieniu terminu,
5. naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego postanowienia, tj. art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, przejawiające się odmówieniem uwzględnienia wniosku skarżącej bez należytej oceny przedłożonych dowodów uprawdopodobniających brak winy, a w konsekwencji oparcie ustalonego stanu faktycznego wyłącznie na dowolnej, wybiórczej i stronniczej ocenie treści samego wniosku i przywołaniu wspomnianych dowodów;
6. naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego postanowienia, tj. art. 124 §2 k.p.a. poprzez brak merytorycznego i prawnego uzasadnienia postanowienia, w szczególności poprzez zaniechanie wyjaśnienia przesłanek, którymi organ kierował się przy załatwieniu sprawy, a w konsekwencji pominięcie milczeniem większości twierdzeń wniosku i nie odniesienie się do faktów istotnych dla sprawy,
7. pominięcie rozpoznania istoty sprawy, tj. tego, czy skarżąca za pomocą wiarygodnych i niekwestionowanych przez organ dowodów, uprawdopodobniła, że niedochowanie terminu nastąpiło bez jej winy, gdyż organ całkowicie pominął dowody wykazujące brak winy,
8. naruszenie art. 138 §1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i utrzymanie w mocy postanowienia organu I instancji, podczas gdy decyzja ta jest niezasadna i niepoparta merytorycznym odniesieniem się do przedłożonych dowodów.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że organ sugeruje, iż możliwe było nadanie pisma na drugi dzień po dniu uchybienia, dając jakoby do zrozumienia, że nadanie pisma 11 maja 2024 r. uznane zostałoby za wniesione prawidłowo. Tymczasem, nawet złożenie stosownego pisma w dniu następnym, oznaczałoby konieczność wnioskowania o przywrócenie terminu. Zatem nie ma różnicy czy wniosek ten złożony zostanie pierwszego czy siódmego dnia terminu.
Dalej zauważono, że oczywiście wszystkie pisma mogą być składane w pierwszym dniu terminu. Niemniej jednak po to ustawodawca ustanowił terminy, które upływają nie o godz. 15:00, a o godz. 24:00 danego dnia, aby właśnie umożliwić uczynienie zadość terminowi poprzez wysłanie pisma o godz. 23:59, co jest równoznaczne z nadaniem pisma pierwszego dnia. Zaakcentowano przy tym, że terminy zostały zastrzeżone dla strony, a więc i dla pełnomocników. Nie można więc dyskryminować osoby, która korzysta z prawa nadania pisma o godz. 23:00 poprzez ePUAP, co zajmuje niespełna minutę. Zarzucanie zatem pełnomocnikowi, że nie zorganizował pracy kancelarii w prawidłowy sposób przez to, że awarii uległ komputer w filii pełnomocnika jest niewłaściwe i deprecjonujące. Nadto, nie uwzględnia realiów pracy kancelarii, faktycznego podziału obowiązków itd.
Nie sposób więc przyjąć, że organ II instancji w sposób rzeczowy przeanalizował i odniósł się do wszystkich istotnych aspektów sprawy. W czasie próby wysłania pisma przez ePUAP inna forma jego złożenia nie była możliwa. Nie ma różnicy, czy strona przystąpi do realizacji swoich obowiązków procesowych w pierwszym czy ostatnim dniu terminu. Ważne jest, aby czynność procesowa została dokonana. Awaria komputera pełnomocnika powinna więc skutkować przywróceniem terminu, ponieważ strona nie jest jej winna. Tym bardziej, że gdyby do awarii nie doszło, pełnomocnik byłby w stanie złożyć zarzuty w wyznaczonym terminie.
W ocenie pełnomocnika strony w dobie komunikacji internetowej, kiedy działanie operatora pocztowego nie zawsze jest prawidłowe, zaś akurat w godzinach nocnych tzw. "przepustowość" łączy internetowych jest mniejsza, wybór drogi komunikacji zdalnej jest optymalny i bardziej pewny, aniżeli poczta tradycyjna, co potwierdza praktyka.
Na poparcie powyższego przywołano postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2017 r., sygn. akt II PZ 27/16, który orzekł, iż awaria komputera należącego do pełnomocnika procesowego, który jest nośnikiem pisma procesowego, nie świadczy o zawinieniu strony.
W odpowiedzi na skargę organ nadzoru podtrzymał w całości dotychczasową argumentację i wniósł o oddalenie skargi. W nawiązaniu do zarzutów skargi wskazano, że profesjonalny pełnomocnik Spółki w dotychczasowej korespondencji w sprawie nie wskazał, jakie działania podjął w celu dochowania terminu, po stwierdzeniu awarii laptopa. W szczególności nie podał, czy nie dysponował żadnym urządzeniem pozwalającym na komunikację elektroniczną (z załączonych dowodów wynika, że do naprawy oddany został tylko laptop Toshiba Satelite A200). Nadmieniono także, że pełnomocnik nie zaprzeczył, aby posługiwał się telefonem o nr [...] i nie oświadczył, że posiadany telefon nie daje technicznych możliwości nadania pisma elektronicznego, ani przy zachowaniu staranności takiej możliwości posiadać nie może. Nadto podkreślono, że organ nadzoru ocenił wszelkie dowody przedłożone przez pełnomocnika skarżącej, a w skardze nie wskazano żadnej okoliczności pominiętej w tej ocenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Kontroli Sądu – na podstawie art. 3 § 1 i § 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 dalej: p.p.s.a.) podlegało postanowienie z 24 lipca 2024 r., którym utrzymano w mocy postanowienie Naczelnika [...] Urzędu Skarbowego w K. z 10 czerwca 2024 r. odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości.
Poza sporem w sprawie, pozostaje kwestia spełnienia wymogów formalnych wniosku o przywrócenie terminu, który złożono przed upływem 7 dni od dnia, w którym ustała przyczyna uchybienia terminowi, dopełniając czynności, dla której ustanowiony był termin. Zasadnicza kwestia sporna koncentruje się wokół przesłanki uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia zarzutów.
Podstawę prawną zaskarżonego postanowienia stanowił, z mocy art. 18 u.p.e.a., art. 58 k.p.a., zgodnie z którym w razie uchybienia terminowi, należy przywrócić go na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Przywołany przepis określa zasadę, że przywrócenie uchybionego terminu może nastąpić tylko na wniosek zainteresowanego oraz przesłankę przywrócenia terminu, tj. uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę braku winy w nieterminowym wykonaniu określonej czynności procesowej.
Podkreślić należy, że warunkiem przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Uprawdopodobnienie istnienia danej okoliczności jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Nie oznacza zatem udowodnienia braku winy, ale wskazanie z dużym stopniem prawdopodobieństwa, że dana czynność w określonym przez przepisy prawa czasie nie mogła zostać dokonana z przyczyn nieleżących po stronie zainteresowanego.
Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy wykonywaniu czynności procesowej. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić, gdy strona nie mogła dopełnić obowiązku z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której nie można było usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Należy zatem brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. wyrok NSA z 12 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 3163/15, wszystkie przywoływane orzeczenia sądów administracyjnych dostępne w internetowej bazie orzeczeń NSA na stronie: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Powyższe oznacza, że przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybieniu terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa.
W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że przesłanka braku winy w uchybieniu terminu, o której mowa w art. 58 § 1 k.p.a. powinna być oceniana na tle wszystkich okoliczności danej sprawy, z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy i przy rozważeniu uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła przewidzieć i usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Dopiero nagłe, nie dające się wcześniej przewidzieć zdarzenie, może stanowić uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione, przemawiające za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu (por. postanowienie NSA z 26 listopada 2008 r., sygn. akt II OZ 1231/08).
Przyczyna uchybienia terminu musi być zatem niezależna od strony. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in. stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie NSA z 10 września 2010 r., II OZ 849/10).
W wydanym wobec tej samej skarżącej wyroku z 19 marca 2025 r., sygn. akt I SA/Gl 1383/24 stwierdzono, że prace serwisowe skutkujące niedostępnością Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej – e-PUAP rozpoczęte się 24 lipca 2024 r. po godz. 21.00 i zakończone 25 lipca 2024 r. po godz. 1:20 stanowią nagłe, nie dające się wcześniej przewidzieć zdarzenie, które uprawdopodabnia, że uchybienie terminu było niezawinione, a w działaniu pełnomocnika strony nie można dopatrzyć się niedbalstwa.
Zdaniem Sądu inaczej należy ocenić okoliczności wskazane w niniejszej sprawie jako przyczyna nieterminowego dokonania czynności procesowej.
W istocie można zgodzić się z autorem skargi, że awaria komputera jest zdarzeniem nieprzewidywalnym co do tego czy w ogóle, a jeśli tak, to kiedy nastąpi. Można więc przychylić się do zawartego w zarzutach skargi stwierdzenia, że "pełnomocnik nie miał najmniejszych przesłanek do uznania, że akurat tego dnia i o tej porze dojdzie do awarii". Niemniej jednak zawodność urządzeń technicznych jest faktem notoryjnym, którego profesjonalny pełnomocnik nie może ignorować, nawet wówczas, gdy – tak jak podniesiono w skardze – awaria taka zdarzyła się pierwszy raz w historii kancelarii. Zwłaszcza w sytuacji, gdy praktykowane jest sporządzanie środków zaskarżenia pod koniec ostatniego dnia na ich wniesienie (co jest niekwestionowanym przez Sąd uprawnieniem pełnomocnika strony) i kierowanie ich drogą elektroniczną (co aktualnie uznać należy za standard funkcjonowania na rynku usług prawniczych i co pełnomocnik skarżącej praktykuje) konieczne jest zabezpieczenie dodatkowego (zapasowego) sprzętu, względnie zapewnienie współpracy z inną osobą, która takim sprzętem dysponuje. Zaniechanie takiej organizacji pracy i wyposażenia kancelarii oznacza, że pełnomocnik nie podjął niezbędnych działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu, które to okoliczności – jak akcentowano już wyżej – należy uwzględniać przy ocenie braku winy w spóźnionym dokonaniu czynności procesowych. Skoro ma miejsce akcentowane w skardze całodobowe funkcjonowanie kancelarii i dokonywanie czynności za pomocą platformy e-PUAP, to należy się liczyć z nastąpieniem awarii sprzętu w porze nocnej, w której uzyskanie natychmiastowej pomocy serwisowej, względnie nabycie nowego urządzenia jest praktycznie niemożliwe.
Uwzględnienia także wymaga, że w przypadku, gdy skarżąca reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika, to brak jego winy jest warunkiem przywrócenia terminu przez sąd, bowiem to na nim spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności. Jednocześnie w takim przypadku kryterium staranności jest podwyższone, ponieważ adwokat, radca prawny czy doradca podatkowy posiadają stosowne przygotowanie i znajomość procedur zapewniające prawidłowe prowadzenie sprawy. Z uwagi na wykonywany zawód, wymaga się od nich zachowania szczególnej staranności, charakteryzującej się pełnym profesjonalizmem i rzetelnością w prowadzeniu spraw mocodawców. Skutki czynności podejmowanych przez pełnomocnika strony obciążają samą stronę. Profesjonalny pełnomocnik wie, że wskazane procedurą czynności należy dokonywać w przepisanych do tego terminach (por. wyrok NSA z 23 lutego 2024 r., sygn. akt III FSK 4067/21).
Sąd podzielił także stanowisko organu nadzoru, że nie wykazano podjęcia jakichkolwiek działań na rzecz przezwyciężenia zaistniałej przeszkody w wysłaniu zarzutów z laptopa, na którym były one zapewne sporządzone. Słusznie dostrzegł organ, że nie wykazano, iż kancelaria nie dysponowała żadnym innym urządzeniem zapewniającym komunikację elektroniczną. W szczególności, nie wskazano, iż w tej materii nie było możliwe skorzystanie z telefonu komórkowego, pod którym – jak wynika ze strony internetowej kancelarii pełnomocnika – możliwy jest kontakt z kancelarią w sprawach pilnych 24 godziny na dobę we wszystkie dni tygodnia. Z okoliczności sprawy wynika także, iż kancelaria posiada filię, wobec czego stosowny sprzęt winien być dostępny nie tylko w jednej lokalizacji.
Powtórzyć należy, że w postępowaniu prowadzonym na podstawie art. 58 k.p.a., którego – wbrew zarzutom skargi - w niniejszej sprawie nie naruszono, ustalenie nawet najlżejszego stopnia winy w postaci niedbalstwa stanowi przeszkodę uniemożliwiającą przywrócenie terminu. Zasadnie zatem uznano w niniejszej sprawie, że przyczyny uchybienia terminowi do złożenia zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości były zawinione, co ustalono w oparciu o wyczerpującą i właściwą ocenę wskazanych przez skarżącą okoliczności i przedłożonych przez nią dowodów mających uprawdopodobnić brak winy w niedochowaniu ustawowego terminu. Rezultaty tej oceny wyczerpująco przedstawiono w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, które spełnia wymogi określone w art. 124 § 2 k.p.a.
W nawiązaniu zaś do twierdzenia organu nadzoru, że awaria laptopa nie dawała pełnomocnikowi strony nowego (dłuższego o kolejne 7 dni) terminu na wniesienie zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości, a nic nie stało na przeszkodzie, aby odręcznie sporządzić pismo i nadać go pocztą w kolejnym dniu wskazać należy na treść art. 58 § 2 k.p.a., zgodnie z którym prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Nie ulega zatem wątpliwości, że nawet w razie nadania zarzutów pocztą tradycyjną w kolejnym dniu termin do dokonania tej czynności nie byłby zachowany. W świetle przywołanej regulacji strona może wnosić o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przyczyny spóźnionego działania, a który z tych dni wybierze na złożenie takiego wniosku nie ma znaczenia dla oceny jego zasadności.
Warto w tym miejscu przywołać także ugruntowany w judykaturze pogląd, że terminy w postępowaniach administracyjnych przysługują stronie na rozważenie decyzji co do dalszych działań, opracowanie argumentacji oraz sporządzenie i wniesienie odpowiedniego pisma. Nie można czynić zarzutu, gdy termin ten zostanie wykorzystany w całości. Strona nie może przewidywać, że w ostatnim dniu terminu zaistnieje nieprzewidziana sytuacja uniemożliwiająca jej dokonanie czynności z zakresu postępowania administracyjnego. Nie ma przy tym znaczenia, czy strona była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, czy nie (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 lutego 2025 r., sygn. akt I FZ 288/24).
Uwagi te nie wpływają jednak na ocenę, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, a zatem odmowa jego przywrócenia nie narusza prawa.
Mając na uwadze powyższe Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę, której zarzuty okazały się bezpodstawne.