Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga nie jest zasadna.
Zważywszy na treść zgłoszonych w niej zarzutów, w pierwszej kolejności wskazać trzeba, że kwestionowany przez skarżącą tytuł wykonawczy zawiera wszystkie niezbędne w tym przypadku elementy składowe, o których mowa w poszczególnych jednostkach redakcyjnych art. 27 u.p.e.a., a w szczególności wynika z niego, kiedy i przez kogo został wystawiony, jaki przyporządkowano mu numer, kto go podpisał, kto jest zobowiązanym, co i na jakiej podstawie prawnej stanowi przedmiot egzekucji, jaka jest wysokość tej należności pieniężnej, a także kiedy doszło do doręczenia wymaganego upomnienia. Sama skarżąca nie precyzuje zresztą, w czym upatruje wadliwości tego tytułu. Nie wskazuje przecież wprost, jakim – jej zdaniem – jest on obarczony mankamentem.
Z kolei w odniesieniu do kwestii właściwości Dyrektora Oddziału ZUS w Z., który zastosował wobec skarżącej wyżej opisany środek egzekucyjny, zaznaczyć należy, że zgodnie z art. 19 § 4 u.p.e.a., to właśnie dyrektor oddziału ZUS wyznaczony przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych jest organem egzekucyjnym uprawnionym do stosowania egzekucji z wynagrodzenia za pracę, ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego, z renty socjalnej, z wierzytelności pieniężnych oraz z rachunków bankowych, w egzekucji administracyjnej należności pieniężnych z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne i należności pochodnych od składek oraz nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczenia społecznego lub innych świadczeń wypłacanych przez ZUS, które nie mogą być potrącane z bieżących świadczeń. Zarazem z załącznika do rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 2 września 2016 r. w sprawie siedzib i właściwości rzeczowej oraz miejscowej dyrektorów oddziałów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyznaczonych do działania jako organy egzekucyjne (Dz. U. Poz. 1411) wynika, że dla G., w których skarżąca mieszka, właściwy jest Dyrektor Oddziału ZUS w Z..
Nie ulega zatem wątpliwości, że tytuł wykonawczy sporządzono z zachowaniem obowiązujących wymogów, a Dyrektor Oddziału ZUS w Z. posiadał kompetencje do zastosowania wspomnianego środka egzekucyjnego.
Powyższe przesądzało o bezzasadności zarzutów skargi, co jednakże nie było wystarczającym warunkiem do jej oddalenia. Zgodnie bowiem z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935, ze zm.; dalej: "p.p.s.a.") sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Wyjątek w tym względzie zawiera art. 57 p.p.s.a. Regulacja ta nie ma jednak zastosowania w analizowanym przypadku.
Mając to na uwadze, przypomnieć należało, że postępowanie, w którym doszło do wydania zaskarżonego postanowienia, zostało zainicjowane wniesieniem przez skarżącą zarzutów w sprawie egzekucji administracyjnej. Skarżąca skorzystała zatem z uprawnienia, o którym mowa w art. 33 § 1 u.p.e.a. Przepis ten statuuje bowiem prawo zobowiązanego do wniesienia zarzutu w sprawie egzekucji administracyjnej.
Dostrzec jednak należy, że stosownie do art. 33 § 2 u.p.e.a. podstawą takiego zarzutu może być:
1) nieistnienie obowiązku;
2) określenie obowiązku niezgodnie z treścią obowiązku wynikającego z:
a) orzeczenia, o którym mowa w art. 3 i art. 4,
b) dokumentu, o którym mowa w art. 3 a § 1,
c) przepisu prawa, jeżeli obowiązek wynika bezpośrednio z tego przepisu;
3) błąd co do zobowiązanego;
4) brak uprzedniego doręczenia zobowiązanemu upomnienia, jeżeli jest wymagane;
5) wygaśnięcie obowiązku w całości albo w części;
6) brak wymagalności obowiązku w przypadku:
a) odroczenia terminu wykonania obowiązku,
b) rozłożenia na raty spłaty należności pieniężnej,
c) wystąpienia innej przyczyny niż określona w lit. a i b.
W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że zarzut nie może zostać oparty na jakiejkolwiek innej podstawie aniżeli ta, która wynika z powyższej regulacji. Zarazem jest oczywiste, że obowiązek jednoznacznego określenia tej podstawy spoczywa na samym zobowiązanym. Jeśli więc zarzut jest obarczony mankamentem w tym względzie, to konieczne staje się zobligowanie zobowiązanego do uzupełnienia tego braku w terminie siedmiu dni pod rygorem pozostawienia zarzutu bez rozpoznania [art. 64 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 572) w związku z art. 18 u.p.e.a.].
W niniejszej sprawie wezwanie takie wystosowano i nie zostało ono wykonane. Pomimo tego ZUS nie zdecydował się na pozostawienie zarzutu bez rozpoznania, lecz zarzut ten rozpoznał, przyjmując, że został on zgłoszony na każdej podstawie.
Niewątpliwie takie działanie ZUS było wadliwe. Uchybienie to nie miało jednak wpływu na wynik sprawy, gdyż ZUS słusznie uznał, że w sprawie żaden z zarzutów nie zasługuje na uwzględnienie.
Istotnie jako chybione ocenić należało zarzuty z art. 33 § 2 pkt 1-3 u.p.e.a., gdyż tytuł wykonawczy wystawiono na podstawie deklaracji rozliczeniowej złożonej przez zobowiązaną.
O niezasadności zarzutu z art. 33 § 2 pkt 4 u.p.e.a. przesądził fakt, że w aktach egzekucyjnych znajduje się dowód doręczenia upomnienia skarżącej. Z dokumentu tego wynika, że przesyłkę tę skarżąca odebrała 11 września 2024 r., co w tytule wykonawczym zostało odnotowane.
Nie jest również wątpliwe, że egzekucji podlega należność, w przypadku której nie upłynął jeszcze pięcioletni termin przedawnienia określony w art. 24 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2025 r. poz. 350). Zarazem z akt sprawy nie wynika, by zobowiązania te zostały wykonane lub umorzone. Zebrany materiał źródłowy nie pozwala również na stwierdzenie braku ich wymagalności. Wykluczało to więc możliwość uznania zasadności zarzutów z art. 33 § 2 pkt 5-6 u.p.e.a.
Powyższe skutkować musiało uznaniem, że zaskarżone postanowienie ZUS odpowiada prawu. Determinowało to konieczność oddalenia skargi wniesionej przez zobowiązaną, o czym orzeczono na podstawie art. 151 p.p.s.a.