Rozwijając argumentację dla poparcia zarzutów skargi strona wskazała, że wierzyciel oparł rozstrzygnięcie wyłącznie na wpisie w elektronicznym rejestrze Poczty Polskiej S.A. z 2002 r., nie wykazując, że skarżąca skutecznie dokonała rejestracji odbiorników. Przedłożony "wniosek o rejestrację" zawiera jej zdaniem istotne wady: brak jednoznacznej identyfikacji osoby "W." (w 2024 roku imię W. nosiło około 106 227 osób w Polsce), błędne oznaczenie nazwiska skarżącej oraz brak jej podpisu. Zaznaczono, że skarżąca konsekwentnie zaprzecza, aby kiedykolwiek taki dokument podpisywała.
Strona podniosła, że organ przyznał, iż nie dysponuje żadnym dowodem doręczenia Skarżącej zawiadomienia o nadaniu indywidualnego numeru identyfikacyjnego w 2008 r. Skarżąca powzięła wiedzę o istnieniu tego numeru dopiero w toku sporu, po upływie ponad 15 lat. W ocenie zobowiązanej samo twierdzenie organu, że "przesłanie" zawiadomienia przesyłką zwykłą jest wystarczające, nie może prowadzić do pozbawienia strony realnej możliwości obrony jej praw i nie zwalnia organu z obowiązku wykazania, że obowiązek informacyjny został należycie wykonany. Takie działanie pozostaje w sprzeczności z zasadą pogłębiania zaufania obywatela do organów państwa (art. 8 k.p.a.) oraz zasadą przekonywania (art. 11 k.p.a.).
Wedle strony skarżącej błędem wierzyciela było również prowadzenie egzekucji administracyjnej w sytuacji, gdy sąd powszechny bada istnienie zobowiązania, narusza zasadę pewności prawa oraz zasadę zaufania obywatela do państwa i jego organów, prowadząc do faktycznego pozbawienia Skarżącej efektywnej ochrony sądowej. W jej ocenie taki sposób działania godzi w konstytucyjną zasadę demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP). Podkreśliła, że to sam organ w piśmie z 27 sierpnia 2024 r. wskazywał na dopuszczalność drogi cywilnej.
W ocenie strony działania organu administracyjnego były zobowiązanej dolegliwe i nieproporcjonalne, a ich skutkiem jest wywieranie presji ekonomicznej przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy.
Wierzyciel odpowiadają na skargę pismem z 24 lutego 2026 r. wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Nawiązując do zarzutów skargi dotyczących wadliwości podpisu na wniosku o rejestrację odbiornika organ administrujący wskazał, że wniosek z 5 lipca 2002 r. spełniał wymogi formalne i został prawidłowo wypełniony. Zostały wypełnione wszystkie wymagane pola, tj.; rodzaj urządzenia, imiona i nazwisko osób zgłaszających wniosek, miejsce zamieszkania oraz podpis wnioskodawcy. Wniosek ten został opatrzony odciskiem datownika pracownika placówki pocztowej, na potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia rejestracji odbiornika radiofonicznego oraz telewizyjnego. Zauważył, że skarżąca nie przedstawiła dowodów na poparcie twierdzeń o sfałszowaniu podpisu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje.
Skarga okazała się niezasadna i z tego powodu została oddalona.
Przedmiotem zaskarżenia stało się postanowienie wydane w administracyjnym postępowaniu egzekucyjnym w przedmiocie zarzutu w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej. Orzeczenie to mieści się w kategorii postanowień wymienionych w art. 3 § 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 143 ze zm. – zwana dalej "p.p.s.a."), na które przysługuje skarga do sądu administracyjnego.
Spór w sprawie koncentruje się na tym, czy stanowiący przedmiot egzekucji administracyjnej obowiązek uiszczania opłat abonamentowych spoczywa na zobowiązanej. Skarżąca kwestionuje skuteczność dokonania rejestracji odbiorników na jej zwracając uwagę na wątpliwości odnośnie danych osobowych oraz zgłaszając – na etapie skargi do sądu administracyjnego – sfałszowanie podpisu na wniosku o rejestrację odbiornika. Organ administrujący natomiast wskazuje, że wniosek o rejestrację odbiornika zawierał wymagane dane, wobec czego rejestracja była prawidłowa, a w sprawie przesłania indywidualnego numeru abonenta, a tym samym powstał obowiązek zapłaty opłaty abonamentowych za okres objęty postępowaniem.
Zobowiązana z powołaniem się na powyższe okoliczności wniosła zarzut w sprawie egzekucji administracyjnej oparty na podstawach wymienionych w art. 33 § 2 pkt 1 i 2 u.p.e.a – nieistnienia obowiązku oraz braku wymagalności. Strona w ramach zarzutu nie zgłosiła innych podstaw. Zarzut jest kierunkowym środkiem prawnym przez co należy rozumieć, że jego rozpoznanie przez wierzyciela ogranicza się do podstaw wskazanych przez zobowiązanego. Jest to istotna odmienność względem odwołania (wniosku o ponowne rozparzenie sprawy) stanowiącego środek prawnym o charakterze ogólnym powodującym przeniesienie kompetencji do ponownego rozpoznania sprawy w jej całości bez skrępowania wnioskami i zarzutami podniesionymi w odwołaniu.
Strona skarżąca w toku postępowania administracyjnego oraz w skardze akcentowała, że dochodzony wobec niej obowiązek powinien zostać stwierdzony na drodze sądowej. Podnosiła, że prowadzenie postępowania przymusowego jest nieuprawnione (przedwczesne), a to z uwagi na toczące się postępowanie przed sądem powszechnym w sprawie istnienia zobowiązania do zapłaty opłat abonamentowych. Zobowiązana w ten sposób zdaje się sugerować, że obowiązek ten jest świadczeniem natury cywilnoprawnej, a do czasu jak nie zostanie stwierdzony na drodze sądowej to nie jest on wymagalny. Koniecznym stało się wobec przybliżenie charakteru opłat abonamentowych.
Trybunał Konstytucji w wyroku z 9 września 2004 r., sygn. akt K 2/03 (Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego Zbiór Urzędowy, nr 8A z 2004 r., poz. 83) przyjął, że opłaty abonamentowe mają charakter publicznoprawny i są dochodami publicznymi. W przekonaniu Trybunału, opłata abonamentowa, jako danina publiczna jest związana z możliwością korzystania z publicznego radia i telewizji. Biorąc pod uwagę tę okoliczność należy podkreślić, że powinność uiszczenia ustawowo kształtowanej daniny publicznej jest efektem urzeczywistnienia przez ustawowo określony podmiot obowiązany, zachowania zdefiniowanego w tym samym akcie prawnym (por. art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Każda osoba, która postępuje w sposób określony w ustawie daninowej, na skutek samego tylko podjęcia opisanego w niej zachowania staje się więc obowiązana z tytułu tej należności publicznoprawnej. W przypadku opłat abonamentowych tym elementem stanu faktycznego daniny publicznej jest używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych (por. art. 2 ust. 1 ustawy o opłatach abonamentowych). W orzecznictwie sądów administracyjnych jednolicie przyjmuje się, że opłata abonamentowa stanowi daninę publiczną, o której mowa w art. 2 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 111 ze zm.) wyróżniającą się poprzez swoją celowość – por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 92/12; z 3 marca 2022 r., sygn. akt III FSK 365/21; z 30 lipca 2026 r. sygn. akt II GSK 1040/26 – powołane orzeczenia dostępne poprzez Centralną Bazę Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Trafnie zatem przyjął wierzyciel, że dochodzony obowiązek jest obowiązkiem publicznoprawnym, a jego podstaw prawnych nie sposób doszukiwać się w normach prawa cywilnego. Opłata abonamentowa nie ma swojego źródła w kontrakcie cywilnym, ani nie ma charakteru odszkodowania.
Wyjaśnić godzi się, że opłaty za używanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych zostały ustawowo uregulowane mocą art. 2 (1) pkt 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1960 r. o Komitecie do spraw Radia i Telewizji "Polskie Radio i Telewizja" (Dz.U. z 1960 r., poz. 307 ze zm.), dodanego do niej z dniem 1 marca 1985 r., a ich wysokość była kształtowana przez tzw. Radiokomitet w porozumieniu z Ministrem do Spraw Cen i ogłaszana w wielokrotnie zmienianym zarządzeniu przewodniczącego Radiokomitetu z 31 października 1985 r. w sprawie opłat za używanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (M.P. Nr 41, poz. 264, ze zm.). 1 marca 1993 r. weszła w życie ustawa z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (tj. Dz.U. z 2004 r. poz. 2531, ze zm.). Jej przepisy regulowały problematykę opłat abonamentowych (art. 48) oraz obowiązek rejestracji odbiorników (art. 49). Ustawodawca połączył w niej obowiązek ponoszenia opłat abonamentowych z faktem posiadania odbiornika, w stosunku do którego ciążył na posiadaczu obowiązek jego rejestracji. Zgodnie z § 4 rozporządzenia Ministra Łączności z dnia 16 lipca 1993 r. w sprawie rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (Dz.U. Nr 70, poz. 338) posiadacz książeczki radiofonicznej był obowiązany powiadomić urząd pocztowy między innymi o zaprzestaniu używania odbiornika. Z dniem 16 czerwca 2005 r. weszła w życie aktualnie obowiązująca ustawa z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych. Ustawa ta nie zawierała istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy przepisów intertemporalnych. Zgodnie jednak z zasadą natychmiastowego (bezpośredniego) działania prawa, nowe przepisy (jeśli brak przepisów szczególnych stanowiących inaczej) znajdują zastosowanie nie tylko do zdarzeń mających miejsce po wejściu w życie nowej ustawy, ale również do wszystkich sytuacji znajdujących się "w toku", które nie zostały jeszcze zakończone (zamknięte). Obowiązek ponoszenia opłat abonamentowych ciążył zarówno na osobach, w stosunku do których powstał on w okresie od wejścia w życie u.o.a., ale również na osobach, które w dniu wejścia w życie tej ustawy spełniały wymogi objęcia obowiązkiem abonamentowym, a zatem posiadały zarejestrowany odbiornik.
Z powyższego wynika, że zarejestrowanie odbiornika pod rządami ustawy o radiofonii i telewizji, a nawet w okresie obowiązywania jeszcze wcześniejszej regulacji, bez jego późniejszego wyrejestrowania, stanowi wystarczającą przesłankę istnienia wynikającego z obecnie obowiązującej ustawy o opłatach abonamentowych obowiązku uiszczania opłat za jego używanie, który podlega egzekwowaniu w trybie egzekucji administracyjnej obowiązków o charakterze pieniężnym (por. wyrok NSA z 6 kwietnia 2017 r., II GSK 5276/16; wyrok NSA z 5 września 2018 r., I GSK 2271/18). Utrwalone w orzecznictwie jest stanowisko, że obowiązek uiszczania opłat abonamentowych powstaje od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano rejestracji odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego i trwa do czasu ich wyrejestrowania lub dopełnienia w placówce pocztowej Poczty Polskiej S.A. formalności związanych ze zwolnieniem od opłat abonamentowych (por. wyrok NSA z dnia 30 stycznia 2018 r., sygn. akt II GSK 3012/17).
Stosownie do art. 2 ust. 1 u.o.a. za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych pobiera się opłaty abonamentowe, przy czym domniemywa się, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika (art. 2 ust. 2 u.o.a.). Należy wskazać, że stosownie do art. 2 ust. 5 pkt 1 u.o.a. (wcześniej art. 48 ust. 5 pkt 1 ustawy o radiofonii i telewizji) osoby fizyczne w tym samym gospodarstwie domowym lub w samochodzie stanowiącym ich własność, uiszczają tylko jedną opłatę abonamentową. Z powyższej regulacji wywieść można, że osoby wchodzące w skład gospodarstwa domowego są użytkownikami odbiornika/odbiorników, a jako takie są zobowiązane do uiszczania opłaty abonamentowej. W art. 2 ust. 6 u.o.a. zdefiniowano gospodarstwo domowe którym, w rozumieniu przepisów ustawy, jest zespół osób mieszkających i utrzymujących się wspólnie albo jedna osoba utrzymująca się samodzielnie. Jeżeli zatem gospodarstwo domowe tworzą małżonkowie to oboje mają status użytkowników odbiorników i na każdym spoczywa obowiązek zapłaty (jednej) opłaty abonamentowej należnej od gospodarstwa domowego. Wierzyciel natomiast może żądać zapłaty (jednej i tej samej) opłaty od każdego z zarejestrowanych użytkowników wchodzących w skład gospodarstwa domowego. Stosownie natomiast do art. 1a pkt 20 u.p.e.a. przez zobowiązanego dla potrzeb administracyjnego postępowania - rozumie się przez to osobę fizyczną, która nie wykonała w terminie obowiązku o charakterze pieniężnym.
Z materiału sprawy wynika, że zgłoszenie rejestracyjne zostało dokonane na dane osobowe "B. W. G.". W piśmie z 2 kwietnia 2024 r. zobowiązana wskazała, że W. G. to jej mąż. Oczywistym w świetle tego jest, że rejestrującym nie była jedna osoba nosząca pierwsze imię żeńskie (B.) oraz drugie męskie (W.), lecz w istocie było to zgłoszenie rejestracyjne dwóch osób współtworzących gospodarstwo domowe. Dane adresowe miejsca rejestracji użytkowników odbiorników widoczne na wniosku o rejestrację odbiornika z 5 lipca 2002 r. pokrywały się z danymi meldunkowymi zobowiązanej – to jest ul. [...], D. (akta administracyjne zał. 5, zał. 9). Słusznie wierzyciel przyjął, że rejestracja użytkowników odbiorników nastąpiła również na imię i nazwisko zobowiązanej, a tym samym można ją traktować jako zobowiązaną w administracyjnym postępowaniu egzekucyjnym mającym za przedmiot nieuiszczone opłaty abonamentowe. Podkreślenia wymaga, że po dokonaniu rejestracji i wydaniu książeczki opłaty, należności abonamentowe były regulowane do października 2007 r. W okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, że odbiorniki zostały zarejestrowane na imię i nazwisko skarżącej będącej jednym z użytkowników odbiorników wchodzących w skład gospodarstwa domowego (drugim był mąż).
Jeżeli chodzi o podniesiony w skardze do tut. Sądu zarzut "braku podpisu" zobowiązanej na wniosku o rejestrację odbiorników, to jest on gołosłowny i nie poparty żadnymi konkretnymi dowodami bądź okolicznościami. Tymczasem zauważyć należy, że podpis widniejący na dokumencie wniosku o rejestrację wykazuje daleko idące podobieństwa do podpisu własnoręcznego stosowanego na dokumentach sygnowanych przez stronę. Wierzyciel mógł pozostawać w przekonaniu, że dokument ten pochodził od strony. Ponadto w orzecznictwie wskazuje się, że to nie na organie administrującym lecz na zobowiązanym kwestionującym autentyczność podpisu na tego rodzaju dokumencie spoczywa ciężar wykazania, iż jest on wadliwy (por. wyroki NSA: z 19 listopada 2021 r. sygn. akt I GSK 833/21 oraz z 20 stycznia 2023 r. sygn. akt I GSK 475/22, wyrok WSA w Gliwicach z 25 lipca 2023 r. sygn. akt I SA/Gl 387/23).
Wbrew zarzutom skargi identyfikacja osoby zobowiązanej (użytkownika odbiornika wskazanego we wniosku o rejestrację) była jednoznaczna. Nie zachodziła konieczność prowadzenia dalszego postępowania wyjaśniającego w tym kierunku, wobec czego powiązane z tą okolicznością zarzuty naruszenia przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1 k.p.a.) należało uznać za chybione.
Skoro natomiast brak jest podstaw do podważenia skuteczności rejestracji odbiorników to nie mogły odnieść skutku zarzuty dotyczące braku doręczenia skarżącej zawiadomienia o nadaniu indywidualnego numeru identyfikacyjnego abonenta 14019560. Wskazać należy, że jeśli organ wykazał dokonanie rejestracji odbiornika telewizyjnego, to abonent podnoszący nieistnienie obowiązku uiszczania opłat powinien wykazać z kolei wyrejestrowanie tegoż odbiornika (por. m.in. wyroki WSA w Gliwicach: z dnia 8 stycznia 2015 r., sygn. akt I SA/Gl 650/14, z dnia 14 października 2014 r., sygn. akt I SA/Gl 518/14; z dnia 9 grudnia 2013 r., sygn. akt I SA/Gl 376/13 oraz WSA w Poznaniu z dnia 11 czerwca 2014 r., sygn. akt I SA/Po 57/14).
Powyższe stanowisko znajduje oparcie w regulacjach zobowiązujących abonenta do powiadomienia urzędu pocztowego m.in. o zaprzestaniu używania odbiornika zawarte w: § 4 obowiązującego do dnia 16 czerwca 2005 r. rozporządzenia Ministra Łączności z dnia 16 lipca 1993 r. w sprawie rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (Dz. U. Nr 70, poz. 338); § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 22 lipca 2005 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (Dz. U. z 2005 r., poz. 1190); § 4 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 25 września 2007 r. oraz § 11-12 rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 17 grudnia 2013 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1676). Na ciążący na użytkowniku odbiorników obowiązek niezwłocznego powiadomienia (przez złożenie w placówce "Formularza zgłoszenia danych") m.in. o zaprzestaniu używania odbiorników, zwrócił uwagę także Trybunał Konstytucyjny, w powołanym powyżej wyroku z dnia 16 marca 2010 r.
W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że zarówno § 11 rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 17 grudnia 2013 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1676), jak i § 4 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 25 września 2007 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (t.j. Dz. U. z 2007 r. Nr 187, poz. 1342), obowiązującego do 31 grudnia 2013 r., a także § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2005 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (t.j. Dz. U. Nr 141, poz. 1190) nakładały na abonenta obowiązek powiadomienia właściwej placówki Poczty Polskiej o zmianie m.in. o zmianie nazwiska, miejsca zamieszkania, miejsca używania odbiorników, zagubienia lub zniszczenia dowodu rejestracji, czy zaprzestania używania odbiorników w terminie 7 dni od dnia powstania zmiany lub zaistnienia zdarzenia. Strona skarżąca nie dopełniła tych obowiązków. Zasady postępowania w tym zakresie były zawarte w imiennej książeczce opłaty abonamentowej. Po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 25 września 2007 r. w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników, jak stanowił o tym § 5 ust. 1 tego rozporządzenia, dotychczasowe dowody zarejestrowania odbiorników w formie imiennej książeczki opłaty abonamentowej za używanie odbiorników stanowiły dowód zarejestrowania odbiorników, nie dłużej niż przez okres dwunastu miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia. Z kolei na podstawie ust. 2 tego przepisu, operator publiczny w terminie dwunastu miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia rejestracyjnego z urzędu nadaje posiadaczom imiennych książeczek, o których mowa w ust. 1, indywidualny numer identyfikacyjny. O nadaniu numeru operator publiczny powiadamia użytkownika, przesyłając zawiadomienie określone w załączniku nr 2 do rozporządzenia. Wobec tego osoby, które przed dniem wejścia w życie cytowanego rozporządzenia z 25 września 2007 r. zarejestrowały odbiornik, winny kontynuować wnoszenie opłat abonamentowych, bez konieczności dokonywania ponownej rejestracji odbiorników RTV. Natomiast, obowiązkiem operatora publicznego, było nadanie posiadaczom imiennych książeczek indywidualnego numeru identyfikacyjnego w zakreślonym, dwunastomiesięcznym terminie, od dnia wejścia w życie tego rozporządzenia oraz powiadomienie o tym użytkownika. Obowiązek powiadomienia nie jest przy tym równoznaczny z koniecznością posiadania dowodu doręczenia pisma stronie. Prawodawca nie wprowadził obowiązku, aby dla skuteczności nadania użytkownikowi odbiornika RTV numeru identyfikacyjnego, konieczne było posiadanie przez operatora dowodu doręczenia zawiadomienia o jego nadaniu. Przesłanie zawiadomienia ma wobec tego charakter wyłącznie informacyjny, wtórny do samego nadania numeru identyfikacyjnego, która to czynność dokonywana jest z urzędu, a organ nie jest zobowiązany do uzyskania potwierdzenia odbioru powiadomienia strony o jego nadaniu. Dla skuteczności nadania numeru identyfikacyjnego, wbrew zarzutom skargi, nie jest konieczne legitymowanie się przez operatora dowodem nadania, czy też zwrotnym potwierdzeniem odbioru takiego powiadomienia (wyrok NSA z 1 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 913/15). W aktach administracyjnych znajduje się dokument z 10 września 2008 r. potwierdzający nadanie nr indywidualnego abonenta w miejsce książeczki abonamentowej [...] wydanej na dane rejestrowe.
W obliczu wcześniejszych wyjaśnień nie mogły odnieść skutku zarzuty zobowiązanej kwestionującej powstanie i wymagalność obowiązku, a to w związku z zakończeniem procesu przed sądem powszechnym. Jak już wskazano wcześniej dochodzony obowiązek ma charakter publicznoprawny, poddany został egzekucji administracyjnej (art. 7 ust. 3 u.o.a.). Dodatkowo zaznaczyć godzi się, że obowiązek ten powstaje z mocy samej ustawy, bez wezwania i jest realizowany w terminach i w wysokości określonej tą ustawą ( wyrok NSA z 10 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1818/14). Nie wymaga on zatem dla swojego istnienia i wymagalności konkretyzacji w formie orzeczenia (np. decyzji administracyjnej, a tym bardziej wyroku sądu). Stąd też nie był uzasadniony wywodzony z tych okoliczności zarzut działania organu administrującego w sposób godzący w zasadę demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).
Chybione okazały się zarzuty naruszenia przepisów wyrażających zasady ogólne postępowania administracyjnego działania w sposób budzący zaufanie do organu (art. 8 § 1 u.p.e.a.) oraz zasady przekonywania (art. 11). Zaznaczyć należy, że poprzez art. 18 pkt 1 i 2 u.p.e.a. znajdują one odpowiednie zastosowanie w administracyjnym postępowaniu egzekucyjnym. Organ administrujący w toku działań poprzedzających wszczęcie postępowania egzekucyjnego (korespondując na etapie upominawczym) oraz w ramach rozpoznania zarzutu urzeczywistnił wspomniane wiążące dyrektywy. Przedstawił poparte dokumentacją wyjaśnienia odnośnie źródeł obowiązku, reguł jego powstawania oraz dochodzenia.
Mając powyższe na względzie, Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.