Dyrektor ocenił jako słuszne stwierdzenie, że Spółka nie dopełniła warunku wniesienia wniosku o przywrócenie terminu w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi (art. 162 § 2 zdanie pierwsze o.p.). Nie sposób bowiem uznać, że złożenie wniosku o przywrócenie terminu 24 lipca 2024 r. nastąpiło w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi - co miało miejsce 14 czerwca 2024 r. Powyższa okoliczność ma decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do uzupełnia braków formalnych odwołania.
Spółka pismem z 12 grudnia 2024 r. wniosła skargę własną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na postanowienie DIAS z 12 listopada 2024 r.
W skardze przedstawiono dotychczasowy przebieg postępowania. Strona skarżąca nie zgadzając się ze stanowiskiem organu odwoławczego wskazała, że dopełniła czynności dla których termin określono w art. 162 § 2 o.p. Skarżąca nawiązując do ustaleń organu podatkowego argumentowała:
Do uchybienia terminu - doszło przez nieuwagę wysłano pismo bez podpisu prezesa zarządu.
Złożenie wniosku o przywrócenie terminu - gdy podjęto informacje o problemie wniosek został złożony wraz z naprawieniem błędu w postaci przesłania podpisanej dokumentacji
Uprawdopodobnienie braku winy przy braku dokonania czynności w terminie - wraz z przesłanym i podpisanym i dokumentami Spółka podała przyczyny niedopełnienia ich w terminie. Strona zwróciła uwagę, na brak możliwości odbioru pisma z powodu nieobecności jedynej osoby która mogła desygnować odpowiednie dokumenty. Dochowała staranność ponieważ wykazała że zostało zrobione wszystko dla prawidłowego funkcjonowania sekretariatu poprzez wynajęcie firmy do odbioru korespondencji podczas gdy działalność Spółki została zawieszona. Wykazała, że w okresie gdy korespondencja była dostarczona na adres siedziby naszej Spółki, jej Prezes był nieobecny. Spółka podkreśliła, że z doświadczenia życiowego wynika, iż nie jest możliwe w krótkim czasie wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za działania Spółki w okresie nieobecności jej prezesa. Strona nawiązała do długotrwałości czynności formalnych związanych z wpisem do rejestru przedsiębiorców.
Dopełniono czynności przewidzianej w przywracanym terminem.
Strona skarżąca ponownie nawiązała do tego, że nie podpisanie odwołania nie powinno stanowić czynnika, który spowoduje brak możliwości obrony Spółki przed organem podatkowym.
Spółka opisała okoliczności jakie jej zdaniem przemawiają za tym, że do uchybienia terminu do usunięcia braków formalnych odwołania doszło bez jej winy. Powielono argumentację dotyczącą przebywania prezesa zarządu w miejscowości K. w województwie [...] i jej okolicach w sprawach służbowych dotyczących kopalni którą Spółka tam prowadziła. Pobyt ten miał być niezbędny ze względu na interesy Spółki. Wskazano na konieczność udziału czynnościach związanych z przekazaniem kopalni komornikowi reprezentującemu Bank S w M oraz z decyzją Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczącą nakazu rozebrania wjazdu na teren kopalni. Obecność była związana z koniecznością organizacji robót, poszukiwania wykonawcy, współdziałania z Policją i GDKiA. Z uwagi na spór z Bankiem prezes Spółki musiał działać na miejscu osobiście. Z uwagi na brak biura na miejscu oraz częsty brak zasięgu sieci komórkowej występowały utrudnienia w komunikacji. Spółka wskazała, że z uwagi na brak możliwości wydrukowania pisma Spółka nie miała również możliwości realizacji wezwania, a stało się to możliwe dopiero po powrocie prezesa zarządu z wyjazdu. Skarżąca podkreśliła, że wbrew ustaleniom organu podatkowego doszło do zawieszenia działalności gospodarczej przez Spółkę. Wraz ze skargą złożono decyzję Marszałka województwa [...] z 10 lutego 2020 r., protokół z 25 maja 2023 r., decyzję Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z 6 lipca 2023 r., pismo Banku S w M z 14 sierpnia 2023 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
Postanowienie kończące postępowanie, na które wniesiono skargę zostało wymienione w art. 3 § 2 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 – dalej: "p.p.s.a."), a zatem mieści się w kognicji sądu administracyjnego. Skargę wniesiono w terminie, była ona pozbawiona braków formalnych oraz fiskalnych, wobec czego podlegała rozpoznaniu.
Spór w sprawie ogniskuje się na dwóch zagadnieniach związanych ze spełnieniem warunków do przywrócenia terminu dla dokonania przez stronę czynności procesowej w postępowaniu podatkowym.
Pierwsze dotyczy złożenia we właściwym czasie (w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi), wniosku o przywrócenie terminu do usunięcia braków formalnych odwołania. Wnioskodawczyni argumentuje, że przyczyna ta ustała dopiero wraz doręczeniem postanowienia o pozostawieniu odwołania bez rozpatrzenia z uwagi na nieusunięcie braku formalnego, podczas gdy organ wskazuje, że ustała wraz z datą doręczenia Spółce wezwania do usunięcia braków formalnych odwołania.
Drugie dotyczy tego, czy strona uprawdopodobniła, że uchybienie terminu (do usunięcia braków formalnych odwołania) nastąpiło bez jej winy. Spółka powołuje się na zespół okoliczności (nieobecność prezesa, trudności komunikacyjne, brak technicznej możliwości sporządzenia pisma dla wykonania wezwania).
Okolicznościami niespornymi i znajdującymi potwierdzenie w materiale sprawy są: wniesienie odwołania pozbawionego podpisu osoby uprawnionej do działania imieniem Spółki, wystosowanie przez organ odwoławczy wezwania do usunięcia powyższego braku formalnego z pouczeniem o skutkach dla strony jakie niesie jego niewykonanie na czas, skuteczne doręczenie w trybie art. 150 o.p. Spółce wspomnianego wezwania w dniu 14 czerwca 2024 r., nie wykonanie wezwania (brak przekazania organowi podatkowemu podpisanego odwołania) w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia, nadanie 24 lipca 2024 r. wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania wraz z wolnym od wad formalnych odwołaniem.
Zgodnie z art. 162 § 1 o.p. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W myśl art. 162 § 2 o.p. podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, a jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin.
Z powyższej regulacji wynika, że przywrócenie terminu uzależnione jest od spełnienia łącznie czterech przesłanek, tj.:
- po pierwsze uchybienia terminowi,
- po drugie złożenia przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu z zachowaniem terminu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia,
- po trzecie uprawdopodobnienia przez osobę zainteresowaną braku swojej winy,
- po czwarte dopełnienia wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której ustanowiony był termin.
Zachowanie przewidzianego w art. 162 § 2 zdanie pierwsze o.p. terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej, której uchybiono stanowi podstawowy warunek formalny. Początkiem biegu tego terminu jest ustanie przyczyny uchybienia terminowi. Do ustania przyczyny uchybienia dochodzi wówczas, gdy przy braku przeszkód do dokonania czynności, strona uzyskuje wiedzę o uchybieniu terminu.
W niniejszej sprawie nie jest kwestionowane, że w dniu 14 lipca 2024 r. doszło do skutecznego doręczenia Spółce wezwania do usunięcia braków formalnych odwołania. Strona stosownie do art. 169 § 1 o.p. została pouczona, że niewypełnienie wezwania w terminie 7 dni spowoduje pozostawienie podania bez rozpatrzenia. Wraz z upływem 7 dni od dnia doręczenia wezwania do usunięcia braków formalnych Spółka uzyskała lub powinna uzyskać świadomość, że uchybiła terminowi. W przypadku profesjonalnego uczestnika obrotu, a za takiego należy uważać skarżącą Spółkę, dla ustalenia że doszło do uchybienia terminowi do wykonania wezwania wystarczające było zestawienie daty doręczenia pisma Spółce oraz upływu 7 dni liczonych od dnia następnego po doręczeniu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lipca 2025 r. sygn. akt I FSK 749/22).
Wobec Spółki jako przedsiębiorcy należy stosować podwyższone standardy dotyczące zachowania należytej staranności przy prowadzeniu jej spraw, w tym toku postępowań prowadzonych z jej udziałem. Powinnością Spółki jest przede wszystkim zabezpieczenie odpowiedniego obiegu korespondencji oraz wymiany wiadomości pomiędzy podmiotami działającymi na jej rzecz, tak aby mogła należycie dbać o własne interesy. Jeżeli Spółka zdecydowała się na taki model jej funkcjonowania, w którym korespondencję odbiera pracownik obsługującą ją biura, w jakim osoby wchodzące w skład zarządu na co dzień nie przebywają, to w trosce o własny interes powinna zagwarantować odpowiedni obieg dokumentacji. Nadto z uwagi na tok postępowania, nie można przyjąć innego założenia jak to, że wraz z doręczeniem pisma procesowego jego adresat uzyskuje możliwość zapoznania się z treścią pisma i to czyni.
Zaniedbania po stronie osoby obsługującej korespondencję Spółki, czy też ewentualnie zaniechanie w zapoznaniu się z treścią pisma leżące po stronie osób zasiadających w jej zarządzie, obciążają stronę, a nie organ podatkowy (por. wyrok NSA z 10 grudnia 2024 r. sygn. akt I FSK 660/21). W orzecznictwie sądów administracyjnych szeroko reprezentowany jest pogląd, że trudności organizacyjne albo związane z przepływem informacji wewnątrz jednostki organizacyjnej obsługującej podatnika nie stanowią okoliczności świadczącej o braku winy. (por. wyrok NSA z 2 października 2018 r. sygn. akt I FSK 1761/16, wyrok NSA z 5 września 2023 r., sygn. akt II GSK 1653/22). Jeżeli w czasie w jakim biegł termin do wykonania wezwania prezes zarządu nie mógł działać, z uwagi na nieobecność w biurze spowodowaną wyjazdem, to rzeczą Spółki było zapewnienie technicznych możliwości działania na odległość (spoza biura) lub ustanowienie osoby mogącej zastępować członka zarządu przy czynnościach. Nie jest przy tym niezbędnie konieczne aby ustanawiać dla Spółki prokurenta. Wprowadzenie pełnomocnika strony do postępowania podatkowego nie wiąże się z istotnymi trudnościami natury formalnej (np. pełnomocnika szczególnego do konkretnego postępowania). Pełnomocnikiem może być osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, brak jest przymusu posiadania uprawnień zawodowych (tj. działania przez zawodowych pełnomocników procesowych). W szczególności nie jest do tego wymagane odnotowanie w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Przedsiębiorców, do czego nawiązywała skarżąca.
W związku z powyższym stwierdzić przychodzi, że 21 czerwca 2024 r. rozpoczął bieg termin do złożenia podania do DIAS o przywrócenie terminu do usunięcia braków formalnych odwołania od decyzji Naczelnika. W tej sytuacji wniosek o przywrócenie terminu do usunięcia braków odwołania nadany 24 lipca 2024 r., należało uznać za spóźniony. Nawet jeżeli przyjąć, że Spółka dowiedziała się o uchybieniu terminu w dniu 26 czerwca 2024 r. tj. w dacie powrotu prezesa zarządu z wyjazdu (na co powołano się we wniosku z 24 lipca 2024 r.), to 7 dniowy termin z art. 162 § 2 o.p. upływał z dniem 3 lipca 2024 r.
W ocenie Sądu, w świetle materiału sprawy w tym wyjaśnień strony wykluczone jest przyjęcie, że Spółka dowiedziała się o uchybieniu terminowi do usunięcia braków odwołania, dopiero wraz z doręczeniem jej postanowienia o pozostawieniu odwołania bez rozpatrzenia. Obowiązkiem prezesa zarządu Spółki było po pierwsze zaznajomię się z korespondencją bieżącą jaka wpływała do Spółki w czasie jego nieobecności. Tym bardziej obowiązkiem prezesa zarządu było zapoznanie się z korespondencją jaka wpłynęła do Spółki pod jego nieobecność w miejscu siedziby. Strona sama wskazała, że po powrocie prezesa korespondencja (wezwanie do usunięcia braków odwołania) otrzymana 14 czerwca 2024 r. "nie została ponownie odczytana".
Podnoszone przez stronę okoliczności nie stanowił o braku winy Spółki w uchybieniu terminowi do usunięcia braków formalnych odwołania od decyzji Dyrektora. W ocenie Sądu strona nie uprawdopodobniła, że w okresie zapoczątkowanym doręczeniem jej wezwania występowały okoliczności wskazujące, że do uchybienia terminowi doszło bez jej winy.
Po pierwsze prowadzone wobec Spółki postępowanie podatkowe nie było dla strony zaskoczeniem. Spółka uczestniczyła w nim, odebrała decyzję Naczelnika od której wniosła obarczone brakami odwołanie. Spółka powinna była spodziewać się korespondencji od organów podatkowych oraz przygotować się na adekwatną na nią reakcję.
Po drugie, jak już wyjaśniono wcześniej, to Spółka powinna była zapewnić takie rozwiązania organizacyjne, aby mogła właściwie realizować swoje uprawnienia procesowe. Nie może umknąć uwadze, że współcześnie możliwości techniczne i organizacyjne dotyczące prowadzenia spraw uczestników obrotu prawnego na odległość są znaczące, a praktyka w tym zakresie powszechna. Znany jest fakt niemal pełnego pokrycia terenu kraju zasięgiem sieci komórkowych. Przejściowe trudności w komunikacji za pośrednictwem sieci komórkowej, nie mogą współcześnie świadczyć o utracie możliwości zawiadywania sprawami Spółki. Zaniedbania, błędy, przejściowe trudności jeżeli chodzi o funkcjonowanie wewnętrznego obiegu korespondencji należy traktować jako niezachowanie należytej staranności w prowadzeniu własnych sprawy, a to z kolei wyklucza brak winy w niedochowaniu terminu do dokonania czynności procesowych. Spółka powinna też być przygotowana od strony technicznej do prowadzenia korespondencji. Odwołanie od decyzji organu podatkowego liczy 61 stron, co świadczy o tym że Spółka była w stanie je przygotować zarówno w warstwie merytorycznej jak też materialnego wykonania.
Po trzecie, co nie mniej istotne, twierdzenia Spółki o konieczności wyjazdu prezesa zarządu w okolice kraju (woj. [...]) znacznie oddalone od siedziby Spółki (woj. [...]) pozostają w istocie gołosłowne, a przez to są nieprzekonywujące. We wniosku oraz zażaleniu Spółka ogólnikowo powołuje się na konieczność osobistej obecności prezesa zarządu w związku ze sprawami dotyczącymi kopalnią piasku prowadzonej przez Spółkę w miejscowości K.. Spółka nie wskazała jednak od kiedy prezes przebywać miał przebywać poza miejscowością, w której mieści się siedziba. Nie wskazano we wniosku, w związku z jakimi konkretnie czynnościami jego obecność była niezbędnie konieczna. Wyjaśnienia Spółki w tym zakresie pozostawały i nadal pozostają na znacznym poziomie ogólności. Uniemożliwia to ocenę, czy powód opuszczenia miejscowości siedziby Spółki był nagły i wywołany powodami trudnymi do przewidzenia. Dopiero na etapie skargi strona nawiązała do potrzeby osobistego udziału prezesa w bliżej niesprecyzowanych działaniach z udziałem Policji, GDKiA (zezwolenie na zajęcie pasa drogi publicznej - zjazd) oraz wierzyciela to jest BS w M.
W tym miejscu należy wskazać, że z załączonego do skargi protokołu z czynności komorniczych wobec m.in. strony skarżącej wynika, iż 25 maja 2023 r., doszło do wydania nieruchomości położonej w K. wierzycielowi egzekwującemu (Bank S w M). Przy wydaniu nieruchomości uczestniczył prezes zarządu skarżącej. Spółka utraciła zatem władanie nieruchomości wykorzystywanej jako kopalnia piasku na ponad rok przed okresem, w jakim doszło do uchybienia terminowi do usunięcia braków odwołania. Natomiast decyzja Dyrektora Generalnego DKiA z 6 lipca 2023 r. dotyczyła zajęcia drogi w okresie od 4 lipca 2023 r. do 31 sierpnia 2023 r. Okres w jakim Spółka była uprawniona do zajęcia pasa drogowego był również odległy względem tego w jakim dojść miało do nieobecności prezesa zarządu powodującej niemożność zadośćuczynieniu wezwaniu.
Po czwarte, nie zasługiwała na uwzględnienie argumentacja Spółki sprowadzająca się do tezy, że powszechnie wiadomym było zawieszenie prowadzenia przez nią działalności gospodarczej. Strona skarżąca sugeruje przy tym, że wobec zawieszenia działalności (w związku z wyjazdami prezesa zarządu) nie można było oczekiwać, iż wykona wezwanie w terminie. Sąd działając z urzędu powziął wiedzę, że 7 czerwca 2024 r. w rejestrze przedsiębiorców został dokonany wpis o zawieszeniu z dniem 31 maja 2024 r. działalności Spółki. Do zawieszenia działalności Spółki doszło zatem zanim doręczono jej wezwanie do usunięcia braków formalnych, ale po tym jak wniosła wadliwe formalnie odwołanie.
Sąd zauważa, że zawieszenie działalności gospodarczej prowadzonej przez Spółkę nie unicestwia jej bytu prawnego, a organów osoby prawnej możliwości reprezentowania Spółki. Zawieszenie takie ogranicza zakres prowadzenia przedsiębiorstwa spółki. Nie pozbawia jednak spółki prawa handlowego możliwości działania w toczących się wobec niej sprawach przed organami podatkowymi czy sądami. Okoliczność ta nie może stanowić uzasadnienia dla zwolnienia spółki z jej obowiązków procesowych, czy usprawiedliwienia dla zaniedbań w dokonywaniu czynności w postępowaniu.
Argumentacja Spółki nawiązująca do zawieszenia prowadzonej przez nią działalności gospodarczej jest wewnętrznie sprzeczna. Skoro z uwagi na zawieszenie działalności Spółki w istocie miała nie funkcjonować, to bezsensowne byłyby wyjazdy prezesa w sprawach Spółki takiej "niefunkcjonującej" spółki. Jeżeli natomiast prezes zarządu wyjeżdżał w celu prowadzenia interesów Spółki, to znaczy że zawieszenie działalności gospodarczej nie wpływało na jej funkcjonowanie. W konsekwencji zawieszenie działalności Spółki, nie upośledzało możliwości dokonywania przez nią czynności procesowych oraz organizacyjnych. Również zatem zawieszenie prowadzenia działalności gospodarczej przez Spółkę nie można kwalifikować jako świadczącego o braku winy w uchybieniu terminu do podjęcia czynności w postępowaniu.
Końcowo Sąd wskazuje, że stosownie do art. 168 § 3 o.p. podanie wniesione na piśmie albo ustnie do protokołu powinno być podpisane przez wnoszącego. Odwołanie stanowi jeden z rodzajów podania, które zmierza do uruchomienia kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia. Przez podpis (zwykły) należy rozumieć skreślony ręką podpisującego charakterystyczny dla tej osoby znak graficzny z reguły zawierający brzmienie imienia lub nazwiska. Podpisanie tekstu stanowi wyraz tego, że osoba sygnująca potwierdza wyrażone w tym tekście oświadczenie woli i wiedzy. Podpis pełni zatem funkcję autoryzacji i identyfikacji pochodzenia konkretnego tekstu od osoby podpisującej. Wymóg podpisania odwołania przez osobę wnoszącą jest wymogiem ustawowym, od którego uzależniona jest skuteczność pisma. Nie podlega relatywizowaniu, w zależności od znaczenia sprawy jakiej dotyczy podanie. Podania bez podpisu nie można uznać za pochodzące od osoby która została wskazana jako wystawca pisma. Podpis wnoszącego stanowi zasadniczy składnik podania, bez którego nie jest ono prawnie wiążące. Podpisanie pisma w niemal każdej procedurze prawnej stanowi elementarny obowiązek podmiotu wnoszącego, to pismo. Stąd nieuzasadnione jest zapatrywanie strony skarżącej co do tego, że brak podpisu stanowi nieistotny mankament, który nie może stać na przeszkodzie uznaniu odwołania za skutecznie wniesione, a tym samym obronie jej interesu w postępowaniu instancyjnym.
Podsumowując stwierdzić przychodzi, że okoliczności zgłaszane przez Spółkę dla poparcia wniosku o przywrócenie terminu do usunięcia braków formalnych odwołania są nieprzekonywujące. Spółka nie uprawdopodobniła, że w dacie jakiej upływał termin do usunięcia braków formalnych odwołania występowała istotna i niezależna od niej przeszkoda w dopełnieniu czynności procesowej. Niewystarczające, w tej mierze okazało się powołanie się na nieobecność prezesa zarządu, związaną z prowadzenia spraw Spółki w miejscu oddalonym od jej siedziby. Spółka nie podała początku okresu nieobecności prezesa, konkretnych przyczyn absencji i nie wskazała okoliczności, czyniących niemożliwym ustanowienie osoby działającej w imieniu Spółki. Wniosek złożony przez Spółkę należało uznać, za spóźniony gdyż złożony po upływie terminu z art. 162 § 2 o.p.
Niezależnie od powyższego okoliczności trudności w zarejestrowaniu osoby mogącej reprezentować Spółkę (prokurenta), czy problemy techniczne związane z wydrukowaniem pisma, nie mogły wskazywać na brak winy w uchybieniu terminowi. Również akcentowana przez Spółkę okoliczność zawieszenia działalności gospodarczej przez Spółkę, co nastąpiło przed dniem upływu terminu do wykonania wezwania o usunięcie braków formalnych podania, nie uzasadniała przyjęcia tezy o braku winy Spółki w uchybieniu terminowi bez jej winy. Zawieszenie działalności gospodarczej było działaniem podjętym przez samą Spółkę, tym samym nie mogło stanowić dla niej zaskoczenia. Zawieszenie działalności gospodarczej nie zwalniało Spółki z aktywnego uczestnictwa w procesie, w zakresie czynności związanych z ochroną jej interesów.
W tym stanie rzeczy Sąd stwierdził, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie dlatego stosownie do art. 151 p.p.s.a. należało ją oddalić.