2. art. 120, art. 121, art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez naruszenie podstawowych zasad postępowania podatkowego.
W uzasadnieniu skargi jej autor przedstawił argumentację na poparcie stawianych zarzutów, w oparciu o które wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Skarżący wskazał, że zebrany materiał dowodowy na podstawie którego została wydana decyzja, wbrew stanowisku organu podatkowego, nie wskazuje, aby jego transakcje nie miały miejsca w rzeczywistości. Zarówno zeznania A. Z., jak i innych osób przesłuchanych w niniejszej sprawie potwierdzają, iż Skarżący w czasie dokonywania transakcji zakupów nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że transakcje które dokonywał, mogły być obarczone ryzykiem podatkowym a osoba reprezentująca spółki w osobie A. Z. działa z zamiarem nieuczciwego rozliczania swoich zobowiązań podatkowych. Skarżący jako przedsiębiorca dokonywał transakcji zakupów towarów, które następnie odsprzedawał, osobiście odbierał towar, płatności dokonywał przelewami. Był w miejscu zakupu towarów, wybierał towar, który jest na stanie i którym był zainteresowany, rozmawiał z A. Z. i nic nie wskazywało na to, że transakcje te są przeprowadzane w sposób nierzetelny i niezgodny z prawem. Zdaniem Skarżącego nie istniały okoliczności, które mogły świadczyć o tym, iż działania prowadzone przez A. Z. były skierowane na dokonywanie wyłudzeń podatkowych, czy też dokonywane z zamiarem wprowadzenia Skarżącego w błąd. Przeciwnie, rozmiar prowadzonej przez A. Z. działalności uwiarygadniał go jako profesjonalnego przedsiębiorcę, wzbudzał poczucie jego stabilności na rynku i tym samym uzasadniał dokonywanie transakcji w ramach spółek A. Z.. Skarżący podkreślił, że podatnik nie ma możliwości weryfikacji, w jaki sposób jego kontrahent prowadzi działalność gospodarczą, nie ma też możliwości weryfikacji, czy jego kontrahent należycie wywiązuje się ze swoich zobowiązań fiskalnych. Organ podatkowy, aby ustalić że spółki A. Z. prowadziły swoją działalność nierzetelnie, prowadził wielomiesięczne postępowanie w tym zakresie. Z materiału dowodowego znajdującego się w sprawie wynika, że organ przesłuchał szereg świadków, wystąpił do różnych organów z wnioskami o przedstawienie dokumentów, czy potwierdzenie określonych faktów. Podkreślił, że w codziennym prowadzeniu działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę nie ma on takiej możliwości. Często też dokonywanie interpretacji zapisów widniejących w rejestrach np. w KRS wymaga wiedzy prawniczej, której nie posiada. Dopiero po zebraniu całego materiału dowodowego przez organ podatkowy wyłonił się schemat działania A. Z., który nabywał spółki z zamiarem prowadzenia za ich pomocą oszukańczych działań podatkowych. Działania te prowadzone były jednak w taki sposób, że jego kontrahenci nie podejrzewali, iż mogą zostać narażeni na negatywne konsekwencje podatkowe w ramach transakcji dokonywanych ze spółkami A. Z.. Skarżący wyjaśnił również, że organ podatkowy nie kwestionuje prowadzonej przez niego działalności, nie kwestionuje również dokonywanej przez niego sprzedaży. Nie jest kwestionowany również fakt istnienia zakupionych przez niego towarów. Stąd też bezzasadna jest próba obarczenia go negatywnymi konsekwencjami z tego tylko względu, że jego kontrahent okazał się nierzetelnym przedsiębiorcą.
Zdaniem Skarżącego nie sposób wymagać od podatników, aby każdorazowo weryfikowali swoich kontrahentów poprzez występowanie z wnioskiem o weryfikację swojego kontrahenta w trybie art. 306ia Ordynacji podatkowej. W szczególności organ nie może wymagać, aby podatnik chcący skorzystać z prawa do odliczenia VAT był zobowiązany do weryfikacji, czy jego kontrahent wypełnił narzucone na niego obowiązki dotyczące złożenia deklaracji i zapłaty podatku VAT.
Dodał, że w niniejszej sprawie towar nie był kupowany po zaniżonych wartościach, nie był też kupowany w sposób on line, ale osobiście, stacjonarnie przez niego, kontrahent akceptował płatności na konto. Towar był przez niego odbierany osobiście lub był dowożony na adres wskazany przez niego. Nie zaistniały więc żadne okoliczności mogące świadczyć o tym, że towar sprzedawany jest nielegalnie czy też z zamiarem oszukańczych działań kontrahenta.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:
Zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2024 poz. 1267) i art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2024 poz. 935; ze zm.), dalej "p.p.s.a.", sąd bada zaskarżone orzeczenie pod kątem jego zgodności z obowiązującym prawem, zarówno materialnym, jak i procesowym, nie jest przy tym - co do zasady - związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Realizując wyżej określone granice kontroli, Sąd stwierdził, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa. Stan faktyczny ustalony przez organy znajduje potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym. Ustalenia te Sąd w całości podzielił, uznając je za niewadliwe.
Przedmiotem kontroli Sądu była decyzja w zakresie dotyczącym określenia Skarżącemu zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za grudzień 2018 r. oraz za miesiące styczeń-marzec 2019 r.
Przedmiot sprawy koncentruje się wokół kwestii oceny poprawności materialnej zakwestionowanych faktur VAT oraz zachowania dobrej wiary Skarżącego w kontaktach z kontrahentami: [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. Organy mając na względzie zgromadzone w sprawie dowody, uznały że faktury wystawione przez, [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. w oparciu, o które Skarżący dokonał obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z tych faktur, stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane tj. nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, tj. zaistniałych pomiędzy wskazanymi w niej podmiotami. Skarżący twierdzi natomiast, że kupował towary w dobrej wierze od spółek [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że transakcje których dokonywał mogły być obarczone ryzykiem podatkowym. Nie wiedział, że rzeczywistym dostawcą towarów był A. Z., a nie [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o.
Sąd stwierdził, że zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy, jego ocena i sformułowane w jej kontekście wnioski potwierdzają prawidłowość dokonanych przez organ ustaleń faktycznych i w ich konsekwencji prawidłowe zastosowanie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (obecnie j.t. Dz. U. z 2025 r. poz. 775), dalej "ustawa o VAT".
Kontrolując postępowanie organów, w szczególności w kontekście zarzutów co do naruszenia podstawowych zasad postępowania podatkowego, należy podkreślić, że przepisy art. 120 - 122 Ordynacji podatkowej regulują ogólne zasady postępowania podatkowego i jakkolwiek zasady te mają charakter normatywny, to jednak znajdują swoje rozwinięcie i uszczegółowienie w poszczególnych przepisach Ordynacji podatkowej. Stąd też zarzut naruszenia określonej zasady postępowania podatkowego powinien być oceniany w powiązaniu z naruszeniem przepisu, który stanowi rozwinięcie tej zasady (por. wyrok NSA z 3 października 2023 r., I FSK 1430/19; ten i przywołane w dalszej części uzasadnienia wyroki dostępne są w CBOSA na stronie internetowej: orzeczenia.nsa.gov.pl). Nadrzędną zasadą jest prowadzenie postępowania podatkowego zgodnie z przepisami prawa (art. 120 Ordynacji podatkowej) w oparciu o zasadę prawdy obiektywnej wyrażoną w art. 122 Ordynacji podatkowej, której rozwinięciem jest przepis art. 187 § 1 tej ustawy. Z zasady tej wynikają dla organu podatkowego dwie istotne powinności, po pierwsze zebranie materiału dowodowego niezbędnego dla podjęcia rozstrzygnięcia, po drugie jego wnikliwe rozpatrzenie. Dokonując tych czynności, organy podatkowe muszą kierować się regułami zapisanymi w art. 191 Ordynacji podatkowej, tj. ocenić na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przy ocenie wiarygodności zgromadzonych dowodów organ nie jest skrępowany żadnymi regułami określającymi wartość poszczególnych rodzajów dowodów i dokonuje tej oceny w sposób swobodny, na podstawie własnego przekonania. Swobodna ocena dowodów, by nie przekształciła się w dowolną, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem określonych reguł tej oceny, m.in. logiki, doświadczenia życiowego, wszechstronności oraz jest dokonywana wyłącznie z punktu widzenia znaczenia dowodów i ich wartości dla konkretnej sprawy. Z kolei zgodnie z treścią art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej postępowanie podatkowe powinno być prowadzone w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. Organy podatkowe w postępowaniu podatkowym obowiązane są udzielać niezbędnych informacji i wyjaśnień o przepisach prawa podatkowego pozostających w związku z przedmiotem tego postępowania (§ 2). Przy czym trzeba zauważyć, że prowadzenie postępowania zgodnie z przepisami prawa procesowego oraz prawidłowe stosowanie przepisów prawa materialnego jest działaniem zgodnym z zasadą pogłębiania zaufania do organów podatkowych.
Dokonując oceny legalności decyzji i podanych w niej motywów, stwierdzić należy, że organy podatkowe wypełniły obowiązki wynikające z tych przepisów, a ocena dowodów, jakiej dokonały w sprawie, nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów i jako taka korzysta z ochrony przewidzianej w art. 191 Ordynacji podatkowej. Dopóki bowiem granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ przekroczone, sąd nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń. Zaznaczyć przy tym należy, że każdy dowód podlega swobodnej ocenie dowodów, po czym dopiero dowody należy oceniać jako całość. Katalog takich udowodnionych okoliczności powinien tworzyć logiczną całość, stwarzając stan przekonania równego pewności co do określonego przebiegu zdarzeń (por. wyrok NSA z 20 lutego 2025 r., I FSK 518/24). Tak też było w niniejszej sprawie. Organ zgromadził wszelkie niezbędne dowody, a następnie dokonał ich wyczerpującej oceny. Ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego została oparta na wszystkich zgromadzonych w sprawie dowodach, nie pomijała określonych dowodów, czy też okoliczności faktycznych. Łączna ocena tych dowodów pozwoliła odtworzyć rzeczywisty przebieg zdarzeń. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego wskazała na zakup towarów wykazanych na zakwestionowanych fakturach przez Skarżącego nie od podmiotów na tych fakturach wymienionych. W analizie tej uwzględniono wszelkie okoliczności sprawy w zgodzie z wymaganiami wiedzy, doświadczenia i logiki, a także wzajemne relacje pomiędzy źródłami dowodowymi. Poczynione tak wnioski organu Sąd w całości podzielił.
Zważyć należy, że skuteczne zarzucanie organowi podatkowemu, że naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów, wymaga wykazania, że uchybił on zasadom logicznego rozumowania, wiedzy lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczająca polemika zaprezentowana w uzasadnieniu skargi z ustaleniami organów podatkowych przez proste zaprzeczenie poczynionym ustaleniom (por. wyrok NSA z 11 grudnia 2024 r., I FSK 1114/21).
W niniejszej sprawie Skarżący nie wykazał, że orzekające w sprawie organy naruszyły zasadę swobodnej oceny dowodów. Nie wykazał bowiem wyprowadzenia wniosków, które z tego materiału logicznie nie wynikały lub wniosków niezgodnych z zasadami doświadczenia życiowego czy przeciętną wiedzą (por. wyrok NSA z 13 czerwca 2024 r., II FSK 1174/21).
Podstawą materialnoprawną odliczenia podatku naliczonego od podatku należnego jest art. 86 ust. 1 ustawy o VAT, który stanowi, że w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego. Kwotę podatku naliczonego stanowi zaś suma kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług (art. 86 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy o VAT). Wskazane prawo do odliczenia podatku naliczonego nie ma jednak nieograniczonego charakteru. Przepis art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT wskazuje bowiem, że faktury nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego w przypadku, gdy stwierdzają one czynności, które nie zostały dokonane. Dla odliczenia podatku naliczonego istotne jest zatem, by przyjęta do rozliczenia faktura VAT dokumentowała rzeczywisty obrót. Warunek taki zachodzi wtedy, gdy dana faktura odzwierciedla zdarzenie gospodarcze dokonane między podmiotami wymienionymi na fakturze, której przedmiotem jest towar bądź usługa opisana w tym dokumencie pod względem ilościowym, jakościowym, wartościowym itp. Innymi słowy, między rzeczywistą sprzedażą a jej opisem w fakturze istnieć musi pełna zgodność pod względem podmiotowym, jak i przedmiotowym. Zależność ta podkreślana jest też w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), np. w sprawie C-342/87 i sądów administracyjnych (zob. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 listopada 2013 r., I FSK 1559/12, z 20 maja 2009 r., I FSK 380/08 oraz z 16 maja 2014 r., I FSK 980/13). Inaczej mówiąc, podatnik nabywa prawo do odliczenia podatku naliczonego wówczas, gdy faktura odzwierciedla rzeczywistość, tj. dostawę towaru lub świadczenie usługi przez podmioty ujawnione w jej treści. Wyjątkiem od tej zasady jest możliwość odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktury, która nie odzwierciedla rzeczywistości przez podatnika, który nie wiedział lub nie mógł wiedzieć, że bierze udział w czynnościach mających na celu oszustwo (nadużycie) w podatku od towarów i usług, co z kolei ocenia się z uwzględnieniem podjętych przez niego aktów należytej staranności.
Podatnik może więc korzystać z prawa do odliczenia podatku od towarów i usług przewidzianego w tej ustawie z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. W przypadku, gdy podatek wynika jedynie z faktury, która nie dokumentuje faktycznego zdarzenia rodzącego obowiązek podatkowy u jej wystawcy - faktura taka nie daje uprawnienia do odliczenia wykazanego w niej podatku. Dysponowanie w tym przypadku przez nabywcę fakturą wystawioną przez zbywcę stanowi jedynie formalny warunek skorzystania z tego uprawnienia, który nie stanowi per se uprawnienia do odliczenia podatku, jeżeli nie towarzyszy mu spełnienie warunku w postaci wykonania rzeczywistej czynności rodzącej u wystawcy faktury obowiązek podatkowy z tytułu jej realizacji na rzecz nabywcy. Niewystarczającym przy tym jest dla prawa do odliczenia podatku z danej faktury jedynie ustalenie, że dany towar znalazł się w posiadaniu nabywcy, jeżeli nie zostanie wykazane, że to w wyniku czynności udokumentowanej tą właśnie fakturą, rodzącej u sprzedawcy powstanie obowiązku podatkowego, doszło do nabycia tegoż towaru (zob. wyrok NSA z dnia 24 marca 2009 r., I FSK 487/08). Z chwilą przyjęcia faktury, a więc jej podpisania i uwzględnienia w księgach, podatnik potwierdza, że akceptuje wszystkie dane w niej zawarte.
W świetle ustaleń faktycznych organów Skarżący nie miał prawa do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z opisanych przez Naczelnika 5 faktur wystawionych przez spółkę [...] Sp. z o.o. i 1 faktury wystawionej przez spółkę [...] Sp. z o.o. Zgromadzony przez organy materiał dowodowy potwierdza poczynione w sprawie ustalenia organów. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że ustalone przez organy podatkowe okoliczności dotyczące współpracy Skarżącego ze spółkami [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. wskazują, że wystawione przez te spółki faktury służyły wyłącznie do wykreowania podatku naliczonego. Całość zgromadzonego materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, że sporne faktury wystawione przez [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. są nierzetelne, nie dokumentują bowiem rzeczywistych zdarzeń gospodarczych pomiędzy podmiotami widniejącymi na tych fakturach. Analiza tego materiału pozwala również na stwierdzenie, że towary będące przedmiotem transakcji wykazane na zakwestionowanych fakturach w rzeczywistości istniały i zostały nabyte przez Skarżącego, jednak z całokształtu ustalonych w sprawie okoliczności wynika, że faktycznym dostawcą tych towarów nie były spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., czyli podmioty wymienione na zakwestionowanych fakturach jako dostawca. Towary te zostały w rzeczywistości nabyte przez Skarżącego, ale jednocześnie nie ma dowodów, że dostawcą tych towarów były podmioty, które wystawiły sporne faktury. Dowody wskazują natomiast, że dostawcą tych towarów był A. Z..
W niniejszej sprawie organy podatkowe obu instancji dysponowały materiałem dowodowym pozwalającym na dokonanie stanowczych ustaleń faktycznych mogących następnie stanowić podstawę do wydania decyzji w sprawie. Z materiałów tych wynikało, że wszystkie z zakwestionowanych faktur nie dokumentowały transakcji pomiędzy podmiotami na nich wskazanymi, a Skarżący powinien mieć taką świadomość przy dochowaniu należytej staranności, że uczestniczy w transakcjach stanowiących naruszenie przepisów. Potwierdzenia operacji gospodarczej nie stanowi samo wystawienie faktury. Podatnik w toku postępowania nie przedłożył wiarygodnych dowodów wskazujących na przeprowadzenie transakcji wynikających z zakwestionowanych faktur. Potwierdzeniem dostawy towarów nie mogły być pisemne wyjaśnienia Skarżącego oraz zeznania P. Ś. i P. P.. Organy podatkowe prawidłowo oceniły te wyjaśnienia i zeznania, na co wskazują poniższe rozważania.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego bezsprzecznie ustalono, że spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. nie powstały w celu gospodarczym. W momencie wystawiania spornych faktur [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. były formalnie zarejestrowane jako podmioty gospodarcze i czynni podatnicy VAT, ale w rzeczywistości nie prowadziły działalności gospodarczej, a jedynie stwarzały pozory jej prowadzenia. Świadczą o tym okoliczności, ustalone w oparciu o zebrane dowody, a to mianowicie:
- spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. nie wywiązywały się z obowiązków podatkowych;
- adresami siedzib [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. były adresy wirtualnych biur;
- spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. nie rozliczyły faktur wystawionych na rzecz Skarżącego w plikach JPK_VAT;
- brak było kontaktu z tymi spółkami pod wskazanym w KRS adresem ich siedzib; spółki nie zgłosiły żadnych innych miejsc prowadzenia działalności gospodarczej (m.in. w K. przy ul. [...], gdzie rzekomo znajdował się magazyn spółki oraz w K. przy ul. [...]);
- pod adresami w K. przy ul. [...] oraz w K. przy ul. [...] brak było oznak prowadzenia działalności gospodarczej przez te spółki;
- rachunek bankowy widniejący na zakwestionowanych fakturach nie został przez [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. zgłoszony do właściwego urzędu skarbowego;
- spółki te nie zatrudniały pracowników;
- przedmiot sprzedaży wynikający ze spornych faktur jest całkowicie rozbieżny z przedmiotem działalności zgłoszonym i widniejącym w KRS;
- podmioty te nie posiadały żadnego majątku trwałego ani ruchomego;
- [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. nie złożyły żadnych sprawozdań finansowych, zaś ich minimalny kapitał zakładowy wynosił [...] zł.
Nie sposób pominąć w kontekście stanowiska Skarżącego, że w rzeczywistości to A. Z. sprzedawał mu towary wskazane na spornych fakturach, gdzie jako ich wystawca widnieją spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. Według prawidłowych ustaleń organów podatkowych A. Z. prowadził niezarejestrowaną działalność we własnym imieniu i na własny rachunek, nie odprowadzając należnych podatków. Posługiwał się przy tym danymi spółek, których udziały kupił w tym celu. Skoro spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. nie prowadziły rzeczywistej działalności gospodarczej, nie mogły być dostawcą towarów dla Skarżącego. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uprawnia do stwierdzenia, że A. Z. celowo wystawiał nierzetelne faktury, nieodzwierciedlające rzeczywistych transakcji pomiędzy wskazanymi w nich podmiotami. Co znamienne w tej sprawie to z zeznań A. Z. (przesłuchanie z 7 września 2020 r.) wynika, że w ogóle nie kojarzył spółki [...] Sp. z o.o., podczas przesłuchania z 1 kwietnia 2022 r. całkowicie odmówił odpowiedzi na pytania dotyczące spółki [...] Sp. z o.o. z uwagi na grożące konsekwencje - co świadczy o tym, że miał pełną świadomość, że sprzedając towary Skarżącemu, wystawiając w związku z tym faktury VAT, na których jako wystawcę wskazywał spółkę [...] Sp. z o.o., faktycznie działał we własnym imieniu i na własny rachunek. W toku postępowania nie próbował udowodnić, że działał jako przedstawiciel [...] Sp. z o.o. Podczas przesłuchania w charakterze świadka 28 sierpnia 2024 r. A. Z. z jednej strony wyjaśnił, że kojarzy spółkę [...] Sp. z o.o., z drugiej zasłaniał się niepamięcią co do jej zakupu. Wskazał wówczas na podmioty, z ramienia których uczestniczył w transakcjach ze Skarżącym, nie wskazał jednak wprost spółki [...] Sp. z o.o., a jedynie spółki B., L., L., D., zaznaczając że Skarżącemu sprzedawał bardzo dużo towaru z różnych spółek i z oprócz tych wymienionych, na pewno z jeszcze innych. Z zeznań A. Z. wynika też, że nie pamięta, kto prowadził księgowość [...] Sp. z o.o., nie pamięta co należało do jego obowiązków w tej spółce, czy dokonał zmian danych w KRS, gdzie w okresie od grudnia 2018 r. do marca 2019 r. posiadała swoją siedzibę, biuro, magazyn, czy zakładała rachunki bankowe, czy upoważniał kogoś do rachunków bankowych spółki.
Również w trakcie przesłuchania 28 sierpnia 2024 r. A. Z. zeznał, że nie pamięta, czy w 2018 roku zakupił udziały w spółce [...] Sp. z o.o. Świadek nie udzielił żadnej konkretnej odpowiedzi na pytania dotyczące [...] Sp. z o.o. Nie wiedział i nie pamiętał, czy pełnił we [...] Sp. z o.o. funkcję prezesa zarządu, czy w ogóle wykonywał czynności w tej spółce. Nie pamiętał, czy dokonał zmian w KRS oraz gdzie spółka posiadała siedzibę, biuro, magazyn, pod jakimi adresami prowadziła działalność gospodarczą i do kogo należały budynki, lokale które wykorzystywała, czy zawierał umowę najmu, dzierżawy na lokal dla spółki, czy zakładał rachunki bankowe dla spółki, czy upoważniał kogoś do rachunków bankowych. Nie wiedział, czy to on zajmował się spółką, nie wiedział, czy spółka się reklamowała. Nie przypominał sobie, kto w imieniu [...] Sp. z o.o. prowadził rozmowy z klientami, kto zawierał umowy, wydawał towar.
Ponadto należy podkreślić, że pod wskazanymi przez Skarżącego adresami w K. przy ul. [...] oraz [...] brak było jakichkolwiek oznak prowadzenia działalności gospodarczej przez [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. Właścicielami budynków mieszczących się w K. przy ul. [...] oraz [...] 6 byli D. i A. Z., którzy pisemnie wyjaśnili, że nigdy nie wynajmowali pomieszczeń/lokali pod ww. adresami dla [...] Sp. z o.o. i [...] sp. z o.o. Przesłuchany 1 kwietnia 2022 roku w charakterze świadka A. Z. zeznał, że nieruchomość położoną w K. przy ul. [...], udostępniał A. Z., nie kojarzył [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o.
Nie może również ujść uwadze, że wykonujący na rzecz A. Z. pracę P. Ś. zeznał 23 grudnia 2021 roku jako świadek, że nie zna [...] Sp. z o.o. i nie był w niej zatrudniony. Nie zna [...] Sp. z o.o. i nie był w niej zatrudniony. Prace jakie wykonywał na rzecz A. Z. to pakowanie paczek. Przesłuchany 3 listopada 2021 roku w charakterze świadka P. P. zeznał natomiast, że poznał A. Z. w momencie zatrudnienia w D. Sp. z o.o., w której pracował 3-4 miesiące 2018 roku. O tym, że jest zatrudniony w D. Sp. z o.o. mówił mu pracodawca A. Z.. Jednak nie podpisywał ani nie dostał żadnej umowy. Ogłoszenie o pracy znalazł w internecie, na stronie OLX jako magazynier. Na ogłoszeniu nie było wskazanej konkretnej spółki czy firmy, zeznał że kazali mu przyjść na ul. [...] w K.. Pracując, zajmował się pakowaniem paczek, przeważnie jakieś AGD. Swoje obowiązki wykonywał głównie w K. na ul. [...]. Na pytanie, czy jest mu znana [...] Sp. z o.o. i czy był w niej zatrudniony na takich samych zasadach jak w D. Sp. z o.o. zeznał, cyt.: "Nazwę kojarzę, słyszałem tą nazwę nie raz, dla mnie to była jedność, z tego co kojarzę to ta Spółka również jest P. A. Zająca, nie jestem w stanie rozgraniczyć tych Spółek". Natomiast nazwa [...] Sp. z o.o. nic mu nie mówiła, nie pamiętał takiej nazwy.
Z akt sprawy wynika, że A. Z. kupił udziały w spółkach [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., nie zgłaszając aktualnych danych spółki do KRS. Zatem do prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek wykorzystywał podmiotowość [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., w celu oszustwa podatkowego polegającego na nieodprowadzaniu należnych podatków do budżetu państwa. Ze zgromadzonych dowodów wynika, że jego zamiarem nie było prowadzenie faktycznej działalności gospodarczej przez [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., miały one służyć wyłącznie oszustwu podatkowemu poprzez wystawianie faktur sprzedaży z danymi tych spółek jako sprzedawcy, przy jednoczesnym nierealizowaniu przez spółki obowiązków podatkowych wynikających z przepisów prawa. Właśnie w tym celu A. Z. kupił udziały w [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., aby generować faktury sprzedaży z należnym podatkiem VAT, który nigdy nie został odprowadzony do budżetu państwa. Ten niezapłacony przez [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. podatek był właśnie korzyścią uzyskaną przez A. Z. w wyniku dokonanego oszustwa podatkowego.
Zważywszy na powyższe, akcentowany przez Skarżącego w toku postępowania oraz w skardze fakt rejestracji spółek [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. w rejestrach: KRS, REGON, czy wyszukiwarce dotyczącej statusu podatnika VAT w żaden sposób nie potwierdza, że podmioty te rzeczywiście prowadziły działalność gospodarczą. Doświadczenie życiowe niejednokrotnie pokazuje, że podmioty zaangażowane w obrót nierzetelnymi fakturami dopełniają wszelkich wymogów formalnych, rejestrują działalność gospodarczą, składają deklaracje podatkowe, w rzeczywistości jednak wszystkie te czynności są jedynie pozorem, który ma uwiarygodnić przed organami podatkowymi faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej, za którą w rzeczywistości kryje się oszukańczy proceder.
W sprawie nie jest kwestionowane, że towar, którego dostawę do Skarżącego miały dokumentować zakwestionowane faktury, istniał. W takiej sytuacji dla oceny prawa podatnika do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z tych faktur istotne znaczenie ma kwestia dobrej wiary Skarżącego.
Odnosząc się do kwestii dobrej wiary Skarżącego oraz jego staranności w doborze kontrahentów należy wskazać, że wprawdzie instytucja tzw. dobrej wiary, czy należytej staranności, nie znalazła bezpośredniego odzwierciedlenia w prawie pozytywnym, jednak unijny Trybunał wielokrotnie przypominał, zarówno na gruncie VI dyrektywy, jak i obecnie obowiązującej dyrektywy 112, że zwalczanie oszustw podatkowych, unikania opodatkowania oraz ewentualnych nadużyć jest celem uznanym i wspieranym przez dyrektywy i że podmioty prawa nie mogą powoływać się na przepisy prawa Unii w celu dopuszczania się oszustwa lub nadużycia swoich uprawnień (zob. w szczególności wyroki: z 21 lutego 2006 r. w sprawie C-255/02 Halifax i in., Zb. Orz.s. I-1609, pkt 68 i 71; z 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych C-80/11 i C-142/11 Mahagében i Dávid, pkt 41, a także ww. wyrok w sprawie Bonik, pkt 35 i 36). Na tym tle, zarówno w orzecznictwie TSUE, jak i w judykaturze krajowej prezentowane jest konsekwentne stanowisko, zgodnie z którym organy podatkowe są uprawnione odmówić podatnikowi prawa do odliczenia podatku naliczonego, jeżeli obiektywne przesłanki wskazują, że wiedział on lub powinien był wiedzieć, iż transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem lub nadużyciem w zakresie podatku od wartości dodanej. Oznacza to, że dla zakwestionowania prawa do odliczenia podatku naliczonego wystarczające jest wykazanie, że podatnik powinien był wiedzieć, że dostawa udokumentowana fakturą nosi znamiona przestępstwa. Oprócz jednak świadomego udziału w nielegalnym procederze, odebraniem prawa do odliczenia skutkuje również wykazanie braku należytej staranności, niedbalstwa, czy też braku przezorności w ramach transakcji, których przebieg powinien wzbudzić u odbiorcy faktury uzasadnione wątpliwości odnośnie do rzetelności jego kontrahentów. Należy bowiem podkreślić, że skutki lekkomyślnego czy niestarannego doboru i weryfikowania kontrahentów, a także dostarczanych przez nich towarów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie mogą być przerzucane przez podatników VAT na budżet państwa, a w konsekwencji na wszystkich obywateli (wyrok NSA z 30 maja 2014 r., I FSK 1395/13).
Nie stanowi zatem naruszenia przepisów prawa wymaganie, by podatnik przedsięwziął wszelkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym. Nie ma jednego, uniwersalnego wzorca zachowań w tym zakresie, który organ podatkowy może od podatnika egzekwować. Dochowanie należytej staranności przez podatnika musi być oceniane z uwzględnieniem specyfiki konkretnego przypadku. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej akcentuje się w związku z tym, że przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego przypadku, zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności (orzeczenie C-33/13).
Zachowanie należytej staranności przez podatnika podatku od wartości dodanej otrzymującego zarówno fakturę, jak i towar (usługę) jest przesłanką ochrony jego praw jako słabszej niż organ podatkowy strony stosunku podatkowoprawnego. Przyjmuje się, że "dobra wiara" to stan świadomości podatnika i związana z tym powinność oraz możliwość przewidywania określonych zdarzeń, tj. że uczestniczy w działaniach prowadzących do wyłudzenia nienależnego zwrotu podatku. Aby działać w "złej wierze" podatnik nie musi mieć świadomości, że swoim działaniem (zaniechaniem) narusza prawo. Wystarczy, jeżeli w danych okolicznościach może i powinien taki stan przewidzieć (wina w postaci niedbalstwa). Innymi słowy "w złej wierze" jest ten, kto wie (ma pozytywną wiedzę) o istotnym i rzeczywistym stanie faktycznym, a także ten, kto takiej wiedzy nie posiada wskutek swego niedbalstwa (por. wyrok NSA z 22 marca 2017 r., I FNP 4/16).
Orzecznictwo TSUE organom prowadzącym postępowanie stawia jednak wymóg wykazania w okolicznościach konkretnej sprawy, że podatnik nie dochował należytej staranności i co najmniej powinien był wiedzieć, że transakcja wiązała się z oszustwem, bądź nie miał przesłanek podejrzewać, że uczestniczy w obrocie niezgodnym z prawem.
Zdaniem Sądu organy podatkowe w niniejszej sprawie dokonały takich ustaleń i zasadnie przyjęły, że Skarżący nie dołożył należytej staranności w zweryfikowaniu swoich dostawców - [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o.
Wskazać bowiem należy, że brak zainteresowania Skarżącego tym, kto i na jakich zasadach sprzedawał towar, potwierdza przyjęty przez organy wniosek, że Skarżący posłużył się zakwestionowanymi fakturami w złej wierze. Rzetelny przedsiębiorca dba o to, by sprzedaży towarów na jego rzecz dokonywały sprawdzone osoby lub firmy rzetelne, w tym tak kształtuje relacje biznesowe i gospodarcze, aby możliwie w jak najwyższym stopniu zabezpieczyć swoje interesy. Tego rodzaju dbałość powinna przybrać formę zawieranych umów (tym bardziej w przypadku długotrwałej współpracy), w których strony stosunku zobowiązaniowego mogą dobrowolnie regulować wzajemne stosunki gospodarcze, celem zabezpieczenia własnych pozycji i gwarancji umownych na wielu obszarach współpracy. Godzenie się na transakcje gospodarcze przez jakikolwiek podmiot, a następnie odliczenie podatku naliczonego wynikającego z otrzymanej faktury, bez pewności, że jej wystawca jest sprzedawcą udokumentowanego fakturą towaru - nie może być uznane za działanie podatnika w dobrej wierze. Skarżący mimo ustalonego przez Naczelnika doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej od 2 września 2002 r., miał wiedzę co do zasadniczych elementów funkcjonowania rynku odzieży sportowej oraz artykułów AGD.
Skarżący nie podjął wystarczających aktów staranności nawet w tak niestandardowej sytuacji jak ta, gdy za pośrednictwem jednej osoby – A. Z. otrzymywał w ramach transakcji dotyczących nabycia tych samych towarów, faktury VAT kolejno od podmiotów gospodarczych - [...] Sp. z o.o., [...] Sp. z o.o., D. Sp. z o.o., [...] Sp. z o.o. w jednym roku podatkowym (2018 rok) i od [...] Sp. z o.o. w roku 2019. Współpraca z każdym z podmiotów trwała krótko: [...] Sp. z o.o. (styczeń, luty 2018 r.), [...] Sp. z o.o. (marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień 2018 r.), D. Sp. z o.o. (wrzesień, października, listopad 2018 r.) i [...] Sp. z o.o. (marzec 2019 r.). Okoliczności te powinny, co najmniej, spowodować powstanie wątpliwości, co do legalności ich działania, tym bardziej że za działalnością każdej z tych spółek stał A. Z.. W przypadku każdego z podmiotów przyjmował, że A. Z. był osobą decyzyjną. Skarżącego nie interesowało to, że A. Z. sprzedaje mu towar z różnych spółek. Sytuacja ta nie zaniepokoiła Skarżącego i nie zmotywowała go do zweryfikowania tych spółek. Odnosząc się natomiast do argumentacji Skarżącego, w której wspiera istnienie dobrej wiary powołując się na okoliczność, że kontaktował się i przeprowadzał transakcje z uprawnionym reprezentantem spółek – A. Z. oraz odbierał od niego towar osobiście, należy wskazać, co następuje. Skarżący pisemnie wyjaśnił, że swoich kontrahentów weryfikował w ogólnie dostępnych rejestrach: KRS, REGON, wyszukiwarce dotyczącej statusu podatnika VAT, białej liście i osobiście odbierał towar. Wskazał, że wyniki weryfikacji na moment jej dokonywania były prawidłowe. Nie dokonywał wydruków (archiwizacji) sprawdzeń, bo nie przypuszczał, że przyszłości może istnieć potrzeba ich okazania.
Zdaniem sądu powoływane okoliczności nie mają znaczenia dla odmiennej oceny braku staranności Skarżącego i zaniechań jakich się dopuścił w kontaktach handlowych z widniejącymi na fakturach kontrahentami.
Dyrektor trafnie zwrócił uwagę, że tylko na podstawie informacji z KRS Skarżący powinien był powziąć wątpliwości i podejrzenia co do wiarygodności [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., ponieważ w rejestrze tym jako prezes zarządu i jedyny wspólnik spółki [...] Sp. z o.o. widniał K. Z., a w przypadku spółki [...] sp. z o.o. jako jej prezes zarządu – K. O.. Powyższe dowodzi, że okoliczność pełnienia bądź niepełnienia w spółkach funkcji prezesa zarządu przez A. Z. nie była dla Skarżącego istotna. W dokumentacji brak było również wpisów, które wskazywałyby na prowadzenie przez te spółki działalności gospodarczej zbieżnej z przedmiotem działalności Skarżącego. Dowodzi to okoliczności, że Skarżący nie przywiązywał wagi do informacji zawartych w KRS tych spółek. Ponadto nie mógł dokonać weryfikacji powyższych spółek na tzw. białej liście, ponieważ ta zaczęła obowiązywać dopiero od września 2019 r., czyli po kilku miesiącach od kwestionowanych transakcji (grudzień 2018 r., styczeń, luty, marzec 2019 r.).
Podkreślenia wymaga, że niestandardowe okoliczności zawarcia transakcji to nie tylko te, kiedy transakcje zawierane są w dziwnych miejscach ("w lesie, nocą"), a towar kupowany jest za gotówkę, jak chce tego Skarżący podnosząc, że transakcje były zawierane w miejscach, w których towar odbierał osobiście, a płatności dokonywał przelewem. W tym kontekście należy jednak zauważyć, że w miejscach, w których Skarżący kupował artykuły AGD nie było szyldów, czy też innych oznaczeń wskazujących na to, by spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. dokonywały tam sprzedaży tych artykułów. Zatem w sposób niewątpliwy adresy w K. ([...]), które Skarżący utożsamiał z miejscem działalności samego A. Z., nie potwierdzały prowadzenia rzeczywistej działalności przez spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. Rację ma zatem Dyrektor twierdząc, że gdyby Skarżący sprawdził dane w KRS, to zauważyłby, że jako jedyne adresy prowadzenia działalności spółki wskazywały wirtualne biura w W., brak było natomiast wpisów na temat adresów w K., gdzie miały działać.
Transakcje "podejrzane" to nie tylko transakcje, którym nie towarzyszy obrót towarem, co sugeruje Skarżący podnosząc, że towary AGD będące przedmiotem dostaw fizycznie istniały. Jak już wskazywano w sprawie organ nie kwestionował, że dostawa towarów do Skarżącego miała miejsce. Istotny natomiast dla rozstrzygnięcia sporu, co do prawa Skarżącego do odliczenia podatku naliczonego z zakwestionowanych faktur jest fakt, że przebieg transakcji udokumentowanych tymi fakturami był inny, niż miałoby to wynikać z ich treści. Warunkiem koniecznym do skorzystania z tego uprawnienia jest, aby w wyniku czynności udokumentowanej taką fakturą doszło do rzeczywistej dostawy towarów lub świadczenia usług pomiędzy podmiotami wskazanymi w tej fakturze. W niniejszej sprawie do dostawy towaru doszło, ale nie pomiędzy podmiotami wskazanymi na fakturach. Skarżący natomiast głównie zainteresowany był towarem, tj. czy faktura jest prawidłowa od strony przedmiotowej. Nie zadbał natomiast o rzetelność transakcji od strony podmiotowej.
Sprawdzenie kontrahenta w KRS, REGON, portalu podatkowym nie świadczy o takiej dbałości. W sprawie Skarżący nie podjął żadnych formalnych ani faktycznych czynności mających na celu weryfikację swoich kontrahentów. Zaniechanie przez Skarżącego podjęcia choćby tak zwykłych czynności przed podjęciem współpracy, jak przejrzenie stron internetowych nowego kontrahenta, sprawdzenie w wyszukiwarkach danych na jej temat, opinii czy najzwyczajniej zapoznanie się z treścią KRS spółek nie pozwala na przyjęcie, że Skarżący ze swej strony uczynił wszystko, czego można wymagać od przedsiębiorcy należycie dbającego o swoje sprawy, aby dokonać sprawdzenia rzetelności swojego kontrahenta.
Istotne przy tym jest, że opisane zaniedbania Skarżącego nie dotyczą tylko jednej transakcji. Dotyczą wielu transakcji zawieranych z różnymi spółkami. Wymaga podkreślenia, że wymienione działania, świadczące o dobrej wierze podatnika, nie są działaniami wymagającymi dysponowania szczególnymi uprawnieniami w zakresie pozyskiwania informacji, jakie przyznane są organom podatkowym. Podjęcie już takich działań dostarczyłoby Skarżącemu informacji, że spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. są podmiotami nieznanymi na rynku.
Szczególnych uprawnień nie wymaga również wystąpienie do urzędu skarbowego w trybie art. 306 ia Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym organ podatkowy, na wniosek kontrahenta podatnika prowadzącego działalność gospodarczą, wydaje zaświadczenie m.in. o składaniu lub nieskładaniu przez tego podatnika deklaracji podatkowych, czy zaleganiu bądź niezaleganiu w podatkach.
Uzyskanie przez Skarżącego wymienionych informacji o ww. spółkach jak i spółkach [...] Sp. z o.o., [...] Sp. z o.o., D. Sp. z o.o. - dostawcach we wcześniejszych okresach rozliczeniowych było możliwe co najmniej od stycznia 2018 r., kiedy dostawał kolejne faktury od innych niż [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. spółek. Uzyskanie tych informacji umożliwiłoby Skarżącemu wycofanie się z podejrzanych transakcji. Nie zasługuje przy tym na akceptację Sądu akcentowany przez Skarżącego brak wiedzy prawniczej umożliwiającej prawidłową analizę informacji zawartych w KRS.
Dobra wiara to należyta staranność w relacjach handlowych. Z kolei kanon zachowania należytej staranności kupieckiej to m.in. rozważenie, przed podjęciem współpracy wiarygodności kontrahenta w oparciu o dostępne bazy, zachowanie daleko idącej ostrożności mającej na celu zabezpieczenie swoich interesów. Co istotne w okolicznościach niniejszej sprawy, działanie z należytą starannością to również działanie z ograniczonym zaufaniem do kontrahenta. Argumentacja Skarżącego, mająca na celu uzasadnić brak większej staranności w weryfikacji kontrahenta - spółek [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o., widniejących na fakturze, eksponuje natomiast niemalże nieograniczone zaufanie do A. Z. (współpraca Skarżącego z [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. opierała się wyłącznie na kontakcie z A. Z.). Okoliczność zaufania do tej osoby w okolicznościach niniejszej sprawy, nie nosi znamion staranności kupieckiej, a jest wręcz postawą naiwną i nieprofesjonalną.
W związku z powyższym, wbrew zarzutom skargi, Dyrektor wykazał, że Skarżący co najmniej powinien był posiadać świadomość, co do uczestnictwa w nielegalnych transakcjach. Powyższych ustaleń organ dokonał w wyniku prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego. Podczas rozpatrywania niniejszej sprawy, Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania. Organy zebrały bowiem potrzebny dla rozstrzygnięcia sprawy materiał dowodowy i wyczerpująco go rozpatrzyły. Dokonały wszechstronnej jego oceny. Na potwierdzenie, że zakwestionowane faktury nie stanowiły podstawy dla obniżenia podatku należnego, organy podatkowe obu instancji przedstawiły w uzasadnieniach swoich decyzji szereg ustaleń i argumentów. Wskazały na konkretne środki i źródła dowodowe (w tym: faktury, pisemne wyjaśnienia Skarżącego, zeznania świadków, KRS) oraz kryteria, jakimi się kierowały dokonując oceny dowodów.
Podsumowując stwierdzić należy, że wobec dokonanych ustaleń uprawnione stały się twierdzenia Dyrektora, że sporne faktury nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, udokumentowane nimi dostawy towarów nie zostały zrealizowane przez spółki [...] Sp. z o.o. i [...] Sp. z o.o. Skarżący natomiast powinien był, przy dochowaniu należytej staranności, wiedzieć o wadliwości podmiotowej faktur. Działalności fikcyjnej podmiotów w kontaktach handlowych z innymi podmiotami nie uzdrawia to, że wykorzystując legalne procedury rejestracji, podmioty te funkcjonują na rynku. To zadaniem podatnika jest sprawdzenie kontrahenta, gdy zamierza skorzystać z uprawnień wynikających z prawa podatkowego, pomniejszając tym samym swoje zobowiązania podatkowe.
W kontekście całej sprawy nie budzi również wątpliwości Sądu, że organ dokonał prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego oraz właściwie je zastosował. W konsekwencji organ prawidłowo, na podstawie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT, w miesiącach, w których zostały wystawione zakwestionowane faktury pozbawił Skarżącego prawa do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z tych faktur.
Z tych względów Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.