Uzasadnienie
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Krakowie (dalej: Dyrektor) decyzją z 28 lutego 2025 r. znak: 1201-IOP2-2.4103.28.2024, utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Małopolskiego Urzędu Celno - Skarbowego w Krakowie (dalej: Naczelnik) z 31 lipca 2024 r., nr [...] określającą L. Sp. z o.o. (dalej: Spółka) w podatku od towarów i usług nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do odliczenia w okresach rozliczeniowych od listopada 2019 r. do grudnia 2020 r. oraz podatku do zapłaty z tytułu wystawienia faktur, o którym mowa w art. 108 ust. 1 ustawy o podatku VAT za ten sam okres.
Powyższe rozstrzygnięcia zostały wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Spółka została zarejestrowana w KRS [...] 2019 r. Od dnia rejestracji prezesem zarządu jest M. S.. Naczelnik przeprowadził wobec Spółki kontrolę celno-skarbową zakończoną 9 października 2023 r. W toku czynności kontrolnych stwierdzono, że Spółka w okresie od listopada 2019 r. do grudnia 2020 r. nie prowadziła rzeczywistej działalności gospodarczej, nie nabywała i nie sprzedawała towarów i usług. Spółka ta stwarzała jedynie pozory uczestniczenia w obrocie gospodarczym w zakresie świadczenia usług budowlanych. W konsekwencji stwierdzono, że Spółka nie była uprawniona, w myśl art. 86 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2024 r. poz. 361 ze zm. – dalej: u.p.t.u.) do obniżenia kwot podatku należnego o kwoty podatku naliczonego wynikające z faktur VAT za powyższy okres. Po przeprowadzeniu następnie postępowania podatkowego Naczelnik wydał 31 lipca 2024 r. decyzję, która utrzymana została w mocy opisaną na wstępie decyzją Dyrektora z 28 lutego 2025 r.
W pierwszej kolejności Dyrektor wskazał, że w sprawie wystąpiła przesłanka zawieszająca bieg terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego, o której mowa w art. 70 § 6 pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2025 r. poz. 111 – dalej: O.p.), gdyż na podstawie decyzji Naczelnika z 16 października 2023 r. wydano dla poszczególnych miesięcy zarządzenia zabezpieczenia, które zostały doręczone Spółce 27 października 2023 r. Z tym dniem zatem uległ zawieszeniu bieg terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych. Do dnia wydania decyzji nie stwierdzono okoliczności świadczących o zakończeniu postępowania zabezpieczającego prowadzonego w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
Przechodząc do meritum Dyrektor stwierdził, że Spółka w badanym okresie nie zatrudniała pracowników. Miała ona w tym czasie świadczyć na rzecz firm: R. Sp. z o.o., F. i "B. usługi polegające na pracach rozbiórkowych i porządkowych. Świadczenie tych usług miała podzlecać następującym podmiotom:
1. P. Sp. z o.o. - w okresie od listopada 2019 r. do stycznia 2020 r.,
2. Z. Sp. z o.o. - w okresie od stycznia do kwietnia 2020 r.,
3. A. Sp. z o.o. – w okresie od maja do października 2020 r.,
4. G. Sp. z o.o. - w okresie od listopada do grudnia 2020 r.
Zdaniem Dyrektora, okoliczności niniejszej sprawy nie budzą wątpliwości, że pomimo formalnego zarejestrowania Spółka nie prowadziła rzeczywistej działalności. Jej działania ograniczały się jedynie do przyjmowania i wystawiania faktur VAT oraz dokonania przelewu otrzymanych środków pieniężnych.
Dyrektor zauważył, że Ł. K., T. G. i D. C. oraz podmioty prowadzone przez nich (w tym spółki P., Z., A. i G.) uczestniczyły nie tylko w procederze korzystania i wprowadzania do obrotu nierzetelnych faktur, ale brały również udział w procederze polegającym na wyprowadzaniu pieniędzy z kierowanych przez nich spółek. Stworzono sposób, który pozwalał, by środki zgromadzone na rachunku VAT w ramach działania mechanizmu podzielonej płatności były "wyprowadzane" z tego konta. Z rachunku VAT przelewano środki na rachunek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tytułem regulowania należności ubezpieczeń pracowników. Przelewy dokonywane były w imieniu właściwych podmiotów, lecz w znacznie zawyżonych kwotach lub w imieniu niewłaściwych, ale powiązanych spółek, w nienależnych kwotach. Wygenerowane w ten sposób nadpłaty z konta ZUS były przekazywane na rachunki bankowe, z których mogły być i były swobodnie dysponowane przez ww. osoby.
Zatem spółki te utworzono w celach nieuczciwych, wszystkie one były ze sobą powiązane, fakturowe przepływy pomiędzy tymi firmami były nadzorowane, tak jak i przepływ środków finansowych na kontach bankowych, który miał jedynie uwiarygadniać ich realne funkcjonowanie. Przy czym środki te wypłacane były później w bankomatach. Koncepcja powstania tych firm zakładała również, by firmy na rzecz których wystawiane będą faktury dokonywały płatności na rachunek VAT (bowiem mogłyby one powołać się na zasadę należytej staranności). One płaciły tymi środkami składki do ZUS za inne powiązane z nimi podmioty w zawyżonych wartościach (z rachunku VAT taki przepływ możliwy jest bez kontroli urzędu skarbowego). Natomiast ZUS dokonywał im zwrotu nadpłat na zwykły rachunek, z którego to mogły być bez przeszkód wypłacane w bankomacie. Firmy te wystawiały więc różnym podmiotom fikcyjne faktury, które mogły być przez nie zaliczane w koszty uzyskania przychodu i odliczone w podatku VAT. Natomiast wystawcy tych faktur poprzez różne kombinacje z fakturami pomiędzy sobą i innymi podmiotami zaangażowanymi w ten proceder - nie wpłacały do Skarbu Państwa żadnych podatków. Przy czym w tworzenie i nadzór nad tymi firmami zaangażowani byli w większości obywatele Ukrainy. Takie działanie podmiotów potwierdza także, że podmioty te nie prowadziły działalności gospodarczej, a wystawione faktury nie dokumentowały rzeczywistych transakcji, a jedynie działały w celu oszustwa podatkowego, omijając przepisy prawa. Całościowy sposób działania tych podmiotów potwierdza, że spółkami P., Z., A. i G. i jej kontrahentami kierowała zorganizowana grupa osób mająca na celu wyłudzania należności publiczno–prawnych, co wyraźnie wynika między innymi z zeznań wcześniej powołanych osób.
Dyrektor podkreślił, że wszystkie wymienione w decyzji podmioty, w tym wystawcy faktur na rzecz Spółki, łączy wiele wspólnych cech związanych z ich funkcjonowaniem w łańcuchu, tj. brak zatrudnionych pracowników, powiązania osobowe pomiędzy podmiotami (aktywne role D. C. oraz T. G.), w większości podobny sposób powstania i początków funkcjonowania spółek (brak jakiegokolwiek zaplecza osobowo-kapitałowego, okresy braku lub znikoma aktywność, skokowy wzrost obrotów, nieskładanie zeznań podatkowych CIT-8 oraz sprawozdań finansowych do KRS, niewpłacanie podatku wykazanego w deklaracjach VAT-7 i wreszcie "wykreślenie" z kręgu podmiotów zarejestrowanych, jako podatnicy podatku VAT). Analiza zadeklarowanych przez uczestników łańcucha zakupów, wykazała, że praktycznie całość nabyć na kolejnych poziomach łańcucha pochodzi od jego uczestników przy braku jakichkolwiek innych zakupów od podmiotów nietworzących ww. łańcucha. Brak jest typowych zakupów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (np. zakupy paliwa, materiałów biurowych, usług telefonicznych itp.). Jest to niespotykane przy takiej skali działalności podmiotów, których obroty kształtowały się na poziomie milionów złotych. Przykładowo, spółka G. powstała w [...] 2018 r., "aktywnie" zaczęła funkcjonować w listopadzie 2020 r. Jednak wykazała niewielkie nabycia, przy znacznej sprzedaży. I tak, w grudniu 2020 r. wykazała nabycie na kwotę 13.799 zł, VAT 3.173,77 zł, w tym nabycie na kwotę netto 13.600 zł od firmy L.1 (tj. od prezesa Spółki).
Dyrektor wskazał, że z dokumentów zgromadzonych w trakcie postępowania wynika, że Spółka miała zajmować się świadczeniem usług budowlanych. Jednakże Spółka nie zatrudniała pracowników, nie posiadała odpowiedniego zaplecza technicznego, magazynowego, osobowego, nie zatrudniała inżynierów, kierowników budowy, pracowników budowlanych czy personelu, który zajmowałby się obsługą prac budowlanych, nie wykazywała praktycznie zakupów, w tym materiałów biurowych, paliwa, usług telefonicznych. Jest to niespotykane przy takiej skali działalności Spółki. Natomiast usługi budowlane miała jedynie nabywać od spółek: P., Z., A. oraz G., które, jak wyżej opisano, nie prowadziły rzeczywistej działalności gospodarczej. Wszelka dokumentacja związana z kwestionowanymi transakcjami, tj. umowy o roboty budowlane, protokoły odbioru robót, faktury - tworzone były w oderwaniu od rzeczywistości i miały na celu jedynie pozorowanie działań. Zastrzeżenia wzbudza dokumentacja związana z transakcjami z powyższymi spółkami, a także zawierana z firmami, które miały być odbiorcami usług świadczonych przez Spółkę. Analiza faktur wystawionych przez dostawców Spółki, a także zawartych umów i protokołów odbiorów wskazuje, że sporządzone są wg jednakowego wzoru graficznego, tej samej treści. Dyrektor podkreślił, że identyczne pod względem grafiki i treści umowy i protokoły Spółka spisywała z podmiotami które miały być odbiorcami usług. Treść umów była lakoniczna, nie zawierała żadnych szczegółów dotyczących współpracy pomiędzy firmami. Z treści umowy nie można jednoznacznie wyznaczyć jej granic, tj. zakresu robót, harmonogramu, sposobu obliczania poszczególnych etapów, ilości wynajmowanych pracowników, ich kwalifikacji. Co istotne dokładnie taki sam był przedmiot umowy. Tworzone były analogicznie w dwóch wersjach. Zarówno w wersji, która miała być spisana z dostawcami usług, jak również w wersji dla odbiorców. Kolejną cechą wspólną tych umów jest to, że nie wskazano w nich z imienia i nazwiska osób reprezentujących spółki.
Dyrektor wskazał na fakt, że Spółka zawarła umowy z R. i F. 15 października 2019 r., które przewidywały czas współpracy na okres od 4 listopada 2019 r. do 31 marca 2021 r., a więc na 18 miesięcy. Natomiast z umowy zawartej z pierwszym podmiotem, tj. z P., wynikał termin rozpoczęcia i zakończenia prac od 4 listopada 2019 r. do 29 stycznia 2020 r., a więc krótki okres współpracy. W swoich wyjaśnieniach jako powód zakończenia współpracy z P. Spółka podała: "zakres prac został wyczerpany", przy czym, ten sam zakres prac miał być realizowany przez kolejne podmioty, czyli wymienione wcześniej spółki. Znamienne według Dyrektora jest również to, że po kilku miesiącach współpraca z jedną firmą przy tych samych czynnościach kończyła się, mimo braku zastrzeżeń co do rzekomej pracy tych firm. Następnie ci sami pracownicy mieli być zatrudniani przez kolejne podmioty (najpierw P., zaś później przez Z., A. i G.), co wynika z protokołów przepracowanych godzin.
Dyrektor zwrócił uwagę również na lakoniczną treść spisywanych protokołów. W każdym z nich wyszczególnione zostały tylko nazwiska i imiona osób, które miały świadczyć pracę i ilość przepracowanych godzin. Wykonane są zestawienia miesięczne, zatem na podstawie okazanych protokołów odbioru nie można ustalić w jakich godzinach i dniach oraz ile godzin dziennie pracowali wynajęci pracownicy. Przykładem na to, że dokumentacja Spółki tworzona była w zupełnym oderwaniu od rzeczywistych transakcji są protokoły za luty 2020 r. Bowiem protokół przekazany przez Spółkę do F. zawiera identyczne dane pracowników i ilość przepracowanych przez nich godzin co protokół przepracowanych godzin zatwierdzony przez Spółkę i R. Z analizy tych dokumentów wynika, że niektórzy pracownicy w nich wymienieni musieliby przepracować w lutym 2020 r. średnio ponad 23 godziny na dobę. Dodatkowo wskazano na protokół za styczeń 2020 r., gdzie ilość przepracowanych godzin niektórych pracowników była bliska 200 h, a nawet ją przekraczała i była podawana z dokładnością do pół godziny wykazano wartość prac w okresie rozliczenia na kwotę 87.492 zł, czyli dokładnie tyle ile wynosiła wartość netto na fakturze wystawionej 15 stycznia 2020 r. przez P. na rzecz Spółki. W protokole za luty 2020 r. gdzie ilość przepracowanych godzin pracowników również często przekraczała 200h w tym miesiącu, wykazano wartość prac na kwotę 40.872 zł, czyli dokładnie tyle ile na fakturze wystawionej przez P. 15 stycznia 2020 r. Wspomniane faktury były ostatnimi jakie Spółka wykazała od P. Wynika z tego, że zaakceptowane przez Spółkę i P. protokoły za styczeń i luty 2020 r. były "dopasowywane" do wystawionych wcześniej faktur. Po analizie poszczególnych protokołów widać, że w miesiącach, w których miało dojść do zmiany podwykonawcy Spółki, nazwiska poszczególnych pracowników w większości nie zmieniały się. Z analizy protokołów przepracowanych godzin wynika również, że w wielu przypadkach średni dzienny czas pracy pracowników L. przekraczał 9-11 godzin na dobę (zakładając, że nie mieli urlopów ani nie opuścili żadnego dnia pracy np. z powodu choroby), co stoi w sprzeczności z wyjaśnieniami R. i F. co do czasu pracy rzekomych pracowników Spółki (czyli od poniedziałku do piątku, w godzinach od 7 do 15).