W obszernym uzasadnieniu skargi płatnik argumentował, że organ prowadząc szczegółową analizę poszczególnych elementów definicji rzeczywistego właściciela całkowicie abstrahował od kontekstu systemowego, funkcji mających zastosowanie regulacji prawnych oraz specyfiki działalności spółek holdingowych, która nie wymaga rozbudowanego substratu materialnego i osobowego, jeśli jej funkcją jest zarządzanie udziałami w spółkach zależnych i podejmowanie decyzji inwestycyjnych, co miało miejsce w niniejszej sprawie. W rezultacie organ przyjął podejście czysto formalne, nie uwzględniając celowościowego i ekonomicznego znaczenia klauzuli beneficial owner, które - zgodnie z utrwaloną wykładnią - ma charakter klauzuli antyabuzywnej, a nie definicji technicznej.
Skarżąca uważa także, iż organ przyjął podejście techniczne i fragmentaryczne, koncentrując się na wybranych elementach sprawozdań finansowych podatnika, okoliczności refakturowania kosztów, czy braku zatrudnienia pracowników, pomijając fakt, że podatnik faktycznie dysponował niezbędnym substratem majątkowym oraz wykwalifikowanym personelem. Zdaniem autora skargi zaakceptowanie tez organu prowadziłoby do nieuprawnionego wniosku, że jedynie spółki prowadzące działalność produkcyjną, czy handlową mogą być uznane za rzeczywistych właścicieli otrzymywanych dywidend. W ocenie skarżącej takie wnioski są błędne i odmowa wydania opinii o stosowaniu preferencji nie może pozostać w obiegu, gdyż rażąco narusza prawo.
Skarżąca zaznaczyła również, że zdecydowana większość podmiotów holdingowych z Grupy posiada siedzibę w Zjednoczonym Królestwie, w tym udziałowiec podatnika. Biorąc pod uwagę fakt, że Grupa została założona w Londynie w 1983 r. i nadal prowadzi tam główną działalność gospodarczą, Zjednoczone Królestwo było i pozostaje nadal główną siedzibą Grupy. Taka struktura Grupy powoduje, że zyski podmiotów z Grupy będą zasadniczo podlegać opodatkowaniu na terenie Zjednoczonego Królestwa. Co więcej, na poziomie skonsolidowanym, Grupa posiada w Zjednoczonym Królestwie rozbudowaną substancję biznesową. Zdecydowała się ona na wyodrębnienie spółki o charakterze holdingowym, co jest typowym i uzasadnionym rozwiązaniem w dużych grupach kapitałowych. Tego rodzaju struktura umożliwia m.in, zarządzanie aktywami, prowadzenie polityki inwestycyjnej, a ponadto dywersyfikację ryzyka prawnego i operacyjnego. Jest to standard rynkowy, zgodny z podejściem stosowanym powszechnie w gospodarce międzynarodowej.
Podejście zaprezentowane przez organ oznacza w praktyce karanie racjonalnych decyzji biznesowych poprzez odmowę przyznania statusu rzeczywistego właściciela wyłącznie z tego powodu, że Grupa posługuje się odrębnym podmiotem holdingowym. Gdyby bowiem wszystkie spółki należące do Grupy stanowiły hipotetycznie jeden podmiot prawa brytyjskiego, zarzut braku statusu rzeczywistego beneficjenta nie mógłby zostać sformułowany. Fakt utworzenia odrębnej spółki holdingowej, działającej w tej samej jurysdykcji, z tym samym ośrodkiem decyzyjnym, nie może być interpretowany jako działanie sztuczne, prowadzące do nadużycia. W stanie faktycznym sprawy nie zachodzi więc zjawisko treaty shopping, gdyż to w Wielka Brytania, czyli kraj siedziby podatnika i jego udziałowców, będzie państwem, w którym ostatecznie zostanie opodatkowany dochód Grupy. Co więcej, samo ustanowienie podatnika jako podmiotu holdingowego nie ma cech sztuczności i w sposób oczywisty nie było ono przeprowadzone celem uzyskania korzyści podatkowych. W tej sprawie korzyść podatkowa w ogóle nie występuje, gdyż podatnik oraz jego bezpośredni i pośredni udziałowcy są opodatkowani w tej samej jurysdykcji.
W ocenie skarżącej organ błędnie przyjął, że sam fakt wypłacania dywidend przez podatnika do udziałowca przesądza o braku statusu rzeczywistego właściciela, a tego rodzaju analiza przepływów finansowych może mieć jedynie znaczenie pomocnicze i nie może stanowić samodzielnej podstawy do stwierdzenia, że podatnik nie spełnia przesłanek statusu rzeczywistego właściciela. Kluczowe znaczenie ma bowiem ustalenie, czy podatnik działa na własny rachunek i we własnym imieniu, a także czy posiada autonomię decyzyjną w zakresie dysponowania należnościami. Organ nie wykazał zaś istnienia jakiegokolwiek zobowiązania o charakterze kontraktowym, prawnym czy innym, które ograniczałoby swobodę podatnika w zakresie dysponowania środkami z tytułu dywidendy. Sama decyzja o dalszej dystrybucji środków w ramach Grupy – w szczególności w sytuacji braku bieżących potrzeb inwestycyjnych lub operacyjnych po stronie podatnika - nie może być uznana za przesłankę działania na cudzy rachunek. W przypadku braku konkretnych celów biznesowych, np. co do wykorzystania gotówki, utrzymywanie jej w spółce holdingowej wyłącznie w celu "udowodnienia" statusu beneficjenta rzeczywistego dla celów polskich przepisów podatkowych byłoby ekonomicznie nieracjonalne. Tego rodzaju oczekiwanie ze strony organu ignoruje rzeczywistość gospodarczą i wymuszałoby działania sprzeczne z interesem podatnika, jako nieuzasadnione ekonomicznie.
Skarżąca zarzuciła też całkowite pominięcie przez organ, że dane liczbowe zawarte w sprawozdaniach finansowych, na które organ się powołuje, nie potwierdzają istnienia mechanizmu automatycznego przepływu środków. W szczególności, w 2021 r. spółka będąca podatnikiem otrzymała dywidendy w wysokości 22.089 tys. GBP, natomiast wypłaciła dywidendę w wysokości 32.873 tys. GBP, a więc znacznie więcej niż sama otrzymała, co wskazuje na gospodarowanie posiadanymi wcześniej środkami, np. kapitałem zapasowym lub zatrzymanymi zyskami. W 2022 r. sytuacja była odwrotna, spółka otrzymała 10.000 tys. GBP, a wypłaciła 9.499 tys. GBP. W 2023 r. otrzymała zaś 10.784 tys. GBP, natomiast wypłaciła jedynie 4.034 tys. GBP. Dane te jednoznacznie przeczą tezie, że podatnik "przekazuje dalej" całość otrzymanych należności bez własnego udziału decyzyjnego. Gdyby podatnik był jedynie pośrednikiem lub powiernikiem, przepływy miałyby charakter symetryczny i byłyby finansowo neutralne z punktu widzenia podatnika, tj. kwoty dywidend otrzymywanych i wypłacanych byłyby takie same. Tymczasem podatnik rzeczywiście zarządza środkami, bowiem w jednym roku wypłacił więcej niż otrzymał, w innym mniej. Podatnik nie jest więc jedynie pustym rachunkiem bankowym na który wpływają i wypływają kwoty, jak zdaje się sugerować organ.
Organ w żadnym zakresie nie wziął pod uwagę specyfiki działalności holdingowej, którą realizuje podatnik, który jako spółka inwestycyjna, oprócz funkcji holdingowych, czyli głównie funkcji zarządczej, realizuje również funkcję finansowania podmiotów zależnych.
W odpowiedzi na skargę Naczelnik Urzędu Skarbowego, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej odmowie, wniósł o oddalenie skargi.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie skarga jest niezasadna, gdyż zaskarżona odmowa wydania opinii o stosowaniu preferencji nie narusza prawa.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że zgodnie z art. 26b ust. 1 u.p.d.o.p., organ podatkowy na wniosek złożony przez podatnika, płatnika lub podmiot dokonujący wypłaty należności za pośrednictwem podmiotów prowadzących rachunki papierów wartościowych albo rachunki zbiorcze, wydaje opinię o stosowaniu przez płatnika zwolnienia z poboru zryczałtowanego podatku dochodowego, od wypłacanych na rzecz podatnika należności, o których mowa m.in. w art. 22 ust. 1 tej ustawy, lub stosowaniu stawki podatku wynikającej z właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania albo niepobraniu podatku zgodnie z taką umową (opinia o stosowaniu preferencji), jeżeli zostaną spełnione określone warunki. Zgodnie zaś z treścią ustępu 4. w artykule 26b u.p.d.o.p., na odmowę wydania opinii o stosowaniu preferencji przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego.
Przedmiotem sporu między stronami postępowania przed sądem administracyjnym jest zasadność odmowy wydania opinii o stosowaniu w odniesieniu do dywidendy, jaka ma być wypłacana przez wnioskodawcę podatnikowi, preferencji wynikającej z treści art. 10 ust. 2 lit. a u.p.o.
Z uwagi na fakt, że prawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego uwarunkowane jest prawidłowym działaniem organu podatkowego pod względem formalnoprawnym, w pierwszej kolejności należy ocenić stawiane przez skarżącą zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Zauważyć zatem należy, że skarżąca zarzuciła w skardze naruszenie art. 191 o.p. w zw. z art. 120 i 121 § 1 tej ustawy twierdząc, że organ nie przeprowadził właściwie postępowania dowodowego, nie ustalił prawidłowo istotnych dla sprawy faktów, a zaoferowane przez stronę dowody ocenił z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, dążąc do wykazania z góry założonej tezy o braku posiadania przez podatnika statusu rzeczywistego właściciela otrzymywanych należności. Konsekwencją takich działań i zaniechań organu były, zdaniem skarżącej, dowolne ustalenia istotnych w sprawie faktów. Skarżąca podniosła, że organ pominął też istotne okoliczności, które dla poparcia wniosku przedstawiła ona jako wnioskodawca. Zdaniem skarżącej, organ pominął m.in. specyfikę działalności gospodarczej podatnika, jako spółki holdingowej, która nie wymaga znaczącego zaplecza technicznego i personalnego. Tymczasem, w ocenie skarżącej, podatnik realizuje postawione mu cele biznesowe, jego działania są uzasadnione gospodarczo, a poziom substancji ekonomicznej oraz osobowo – majątkowej spółki będącej podatnikiem jest adekwatny do realizowanej przez nią funkcji holdingowej.
W ocenie Sądu, zarzuty te nie mają uzasadnionych podstaw. Przeprowadzone przez organ postępowanie, wbrew zarzutom skargi, nie naruszało przepisów postępowania. Organ wziął pod uwagę i poddał ocenie z uwzględnieniem zasady swobodnej oceny dowodów wszystkie dokumenty, które dla uzasadnienia wniosku złożyła spółka będąca wnioskodawcą. Natomiast organ odmiennie niż skarżąca zinterpretował przedstawione przez nią dane. Wyprowadzenie odmiennych wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego, zgodnych - w przypadku wniosków organu - z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, zdaniem Sądu nie stanowi naruszenia prawa. W ocenie Sądu, niezasadne są zarzuty skarżącej o dokonaniu przez organ tendencyjnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania należy także podkreślić, że - jak to wynika z przepisu art. 26b ust. 9 u.p.d.o.p. - do postępowania w sprawie wydania opinii o stosowaniu preferencji i odmowy wydania takiej opinii mają odpowiednie zastosowanie przepisy działu IV Ordynacji podatkowej w tym rozdziału 11., w zakresie nieuregulowanym w art. 26b ust. 1-8 u.p.d.o.p. Z przepisów art. 26b, zwłaszcza zawartych w ust. 1 i 3 wynika z kolei, jakie okoliczności powinny być w postępowaniu wykazane i na kim ciąży obowiązek dowodowy. Art. 26b w ust. 1 powołanej ustawy stanowi natomiast, że opinię o stosowaniu preferencji wydaje się, jeśli – co należy podkreślić - we wniosku zostało wykazane spełnienie warunków do zastosowania zwolnienia lub zastosowania stawki podatku wynikającej z właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania albo niepobrania podatku zgodnie z taką umową. Z przepisu tego wynika więc wprost, że ciężar wykazania okoliczności uzasadniających zastosowanie zwolnienia podatkowego albo zastosowania preferencji wynikającej z umowy w sprawie unikania podwójnego opodatkowania spoczywa, inaczej niż w postępowaniu podatkowym prowadzonym na podstawie przepisów działu IV Ordynacji podatkowej, na wnioskodawcy. W postępowaniu w sprawie wydania opinii o stosowaniu preferencji nie przeprowadza się zatem co do zasady postępowania dowodowego, zgodnie z wszystkimi regułami wynikającymi z powołanej ustawy. Organ jest natomiast zobowiązany uwzględnić w rekonstrukcji faktów i stosownie ocenić materiał dowodowy zaoferowany przez wnioskodawcę tak, by równocześnie poddać ocenie wnioski, które wnioskodawca z nich wywiódł. Temu też z zasady służą ewentualne działania organu, polegające na wystąpieniach do strony o uzupełnienie lub doprecyzowanie niezbędnych danych, czy też korzystanie z innych źródeł dowodowych.
Zdaniem Sądu, nie można uznać, by organ pominął jakąś część materiału dowodowego, nadając w sposób nieuzasadniony walor dominujący pozostałym dowodom. Różnica w twierdzeniach skarżącej i organu polega na odmiennej interpretacji tych samych okoliczności. Nie można bowiem uznać, że organ w swoich rozważaniach abstrahował od podanego przez wnioskodawcę charakteru działalności gospodarczej podatnika, a tym samym przyjął do oceny wniosku wadliwy miernik dla określenia minimum substratu techniczno-osobowego spółki będącej podatnikiem, jako spółki holdingowej. W żadnym bowiem razie organ nie twierdził, że spółka ta winna posiadać potencjał lokalowy i pracowniczy odpowiadający spółce produkcyjnej. Przyjął organ jedynie, zdaniem Sądu trafnie, że okoliczności przedstawione we wniosku rodzą uzasadnione wątpliwości, czy podatnik prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą.
Należy zauważyć, że organ nie kwestionował stanowiska skarżącej co do tego, że działalność holdingowa ze swej natury wymaga wprawdzie dużego zaangażowania kapitałowego, przy natomiast stosunkowo niewielkim zaangażowaniu osobowym. Jednakże, co do czego zgadzają się obie strony sporu przed sądem administracyjnym, a i Sąd pogląd taki uznaje za trafny, posiadany przez podatnika personel, lokal i sprzęt powinny być współmierne do skali jego działalności. Powinny być one zatem takie, aby podatnik jako spółka holdingowa, podejmująca także działania polegające na udzielaniu finansowania podmiotom z Grupy kapitałowej, mógł w sposób efektywny i samodzielny zarządzać podmiotami zależnymi oraz wierzytelnościami wynikającym z udzielonego finansowania. Wymaga to gromadzenia informacji, ich analizy, formułowania ocen, czy też weryfikacji wskazanych działań dokonywanych przez podmioty zewnętrzne, jeżeli podmiot holdingowy i finansujący podmioty zależne rzeczywiście prowadzi działalność w tym zakresie oraz ponosi ryzyko podejmowanych decyzji.
Tymczasem podatnik nie zatrudniał i nie zatrudnia żadnych pracowników. Posiada on wprawdzie zarząd, ale jest on wynagradzany ze środków innego podmiotu z Grupy kapitałowej, a jego członkowie są jednocześnie członkami organów zarządzających w innych spółkach z Grupy. Jednocześnie w przedstawionych sprawozdaniach finansowych spółki będącej podatnikiem sformułowana została ocena, zgodnie z którą usługi świadczone przez członków zarządu zostały uznane dla niej za nieistotne. Zwrócić należy także uwagę, że podatnik nie ponosi kosztów związanych z najmem biura, bowiem wraz z innymi podmiotami z Grupy wykorzystuje tę samą powierzchnię biurową w Londynie, wynajmowaną od podmiotu trzeciego przez główną spółkę operacyjną Grupy w Wielkiej Brytanii.
W świetle powyższych ustaleń uwzględnionych w ich całokształcie, zdaniem Sądu należy jako trafne ocenić stanowisko organu, zgodnie z którym zachodzi uzasadnione przypuszczenie co do tego, że spółka będąca podatnikiem nie prowadzi rzeczywistej działalności w kraju wykazywanej siedziby dla celów podatkowych. Nie ma żadnego wyposażenia, które by umożliwiało jej działalność, jako spółki holdingowej, nie zatrudnia też ona żadnego pracownika, a działania członków zarządu w swoich sprawozdaniach finansowych ocenia jako nieistotne.
Jak zaś wynika z treści sprawozdania finansowego podatnika za rok podatkowy zakończony 31 grudnia 2022 r. posiada on aktywa trwale w postaci udziałów w spółki zależne o wartości 30.000 tys. GBP. Natomiast aktywa obrotowe podatnika to głównie pożyczki wewnątrzgrupowe kwotę 4.760 tys. GBP oraz rozliczenia międzyokresowe czynne i bierne w wysokości 2.510 tys. GBP, zobowiązania z tytułu dostaw i usług oraz pozostałe zobowiązania, które obejmują kredyty bankowe w wysokości 4.133 tys. GBP oraz pożyczki wewnątrzgrupowe w wysokości 37.512 tys. GBP. Zgodnie z notą 11 sprawozdania finansowego za rok obrotowy zakończony 31 grudnia 2022 r. oraz notą 12 sprawozdania finansowego sporządzonego na dzień 31 grudnia 2023 r., Grupa posiadała pięcioletnią wielowalutową linię kredytową składającą się z kredytu odnawialnego w wysokości 150 mln USD, z czego podatnik wykorzystał 4.133 tys. GBP (w 2023 r. 3.927 tys. GBP). Wypłaty w ramach linii kredytowej są oprocentowane według stóp międzybankowych powiększonych o marżę ustaloną w oparciu o wyniki Grupy w ramach wskaźnika zadłużenia w przedziale od 1,750% do 2,250%, natomiast zobowiązania z tytułu pożyczek wewnątrzgrupowych w wysokości w 2023 r. 40 723 tys. GBP, w 2022 r. 37.512 tys. GBP, a w 2021 r. 42 712 tys. GBP, stanowią ok. 90% zobowiązań, nie są oprocentowane i podlegają spłacie na żądanie.
Wnioskodawca w piśmie z 12 lutego 2025 r. wskazywał, że w latach 2020-2024 nie wypłacał dywidend na rzecz podatnika. Ze sprawozdań finansowych za lata 2022-2023 wynika zaś, że podatnik w 2021 r. wypłacił dywidendę na rzecz swojego udziałowca w wysokości 32.873 tys. GBP, w 2022 r. w wysokości 9.499 tys. GBP, a w 2023 r. 4.034 tys. GBP. Natomiast otrzymał on dywidendy od spółek zależnych odpowiednio w 2021 r. w wysokości 22.089 tys. GBP, w 2022 r. 10.000 tys. GBP, a w 2023 r. 10.784 GBP. Na uwagę zasługuje fakt, że zyski zatrzymane na 31 grudnia 2022 r. wyniosły 4.200 tys. GBP, w 2021 r. 775 tys. GBP, natomiast 2023 r. podatnik zakończył stratą w wysokości 651 tys. GBP, 2022 r. stratą w wysokości 3.926 tys. GBP, a 2021 r. stratą 1.152 tys. GBP.
Z przytoczonych danych wynika więc, że w okresie od 2021 r. do 2023 r. objętym sprawozdaniami finansowymi przedstawionymi przez skarżącą, podatnik otrzymywał od spółek zależnych i wypłacał swojemu udziałowcowi dywidendę, wprawdzie w każdym roku obrotowym w innej wysokości. Jednak łącznie we wskazanym okresie podatnik otrzymał dywidendę na kwotę 42.873 tys. GBP, wypłacił zaś z tytułu dywidendy kwotę 46.406 tys. GBP. Wypłacił on zatem tytułem dywidendy kwotę wyższą niż z tego tytułu otrzymał, wykazując jednocześnie za każdy rok we wskazanym okresie stratę, łącznie w wysokości 5.729 tys. GBP. Zaznaczyć także należy, iż z treści przedstawionego przez wnioskodawcę protokołu zarządu podatnika z 27 czerwca 2023 r. wynika, że spółka będąca podatnikiem przewidziała na rzecz swojego udziałowca wypłatę zaliczki na poczet dywidendy za 2023 r. w wysokości 3.991 tys. GBP. Możliwość wypłaty tej zaliczki mimo braku zysku do podziału, jak wskazuje treść wskazanego dokumentu, zapewniona jest dzięki otrzymaniu dywidendy od jednej ze spółek zależnych w wysokości 10.238.750 USD, gdyż spółka będąca podatnikiem nie posiadała rezerw koniecznych do zapewnienia sfinansowania wypłaty zaliczki. Z zebranego materiału wynika zatem, że jedynym źródłem przychodów podatnika są dywidendy i odsetki, a zatem, jak trafnie wskazuje organ, przychody o charakterze pasywnym. Ma zatem organ rację twierdząc, że istnieją uzasadnione wątpliwości co do zgodności ze stanem rzeczywistym dołączonego do wniosku oświadczenia podatnika, że jest rzeczywistym właścicielem należności z tytułu dywidendy.
Posiadanie przez podatnika statusu rzeczywistego właściciela w odniesieniu do otrzymywanych należności jest zaś warunkiem zastosowania zwolnienia podatkowego przewidzianego w art. 10 ust. 2 lit. a u.p.o., na który powołała się skarżąca we wniosku o wydanie opinii o stosowaniu preferencji. Zasadniczo bowiem, jak wynika z treści art. 10 ust. 1 u.p.o., dywidendy, wypłacane przez spółkę mającą siedzibę w Umawiającym się Państwie osobie mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim Umawiającym się Państwie, tj. w rozpoznawanej sprawie w Wielkiej Brytanii, mogą być opodatkowane w tym drugim Państwie. Jednakże, jak stanowi ustęp drugi lit. a, takie dywidendy będą zwolnione z opodatkowania w Umawiającym się Państwie, w którym spółka wypłacająca dywidendy ma swoją siedzibę, tj. w rozpoznawanej sprawie w Polsce, jeśli osoba uprawniona do dywidend jest spółką mającą siedzibę w drugim Umawiającym się Państwie i posiada w dniu wypłaty dywidend nie mniej niż 10 procent udziałów (akcji) w kapitale spółki wypłacającej dywidendy i posiadała lub będzie posiadać takie udziały (akcje) przez nieprzerwany 24. miesięczny okres, w którym dokonano wypłaty. Z powołanego przepisu wynika więc, że warunkiem zastosowania zwolnienia jest m.in. to, aby podmiot, któremu wypłacana jest dywidenda był "osobą uprawnioną do dywidend", a zatem, by w odniesieniu do otrzymywanej dywidendy posiadał status rzeczywistego właściciela. Pojęcie osoby uprawnionej, czyli rzeczywistego właściciela w stosunku do otrzymywanej należności nie zostało zdefiniowane w przepisach Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu i od zysków majątkowych. Przy stosowaniu niniejszej Konwencji przez Umawiające się Państwo, jak stanowi jej art. 3 ust. 2, jeżeli z kontekstu nie wynika inaczej, każde określenie w niej niezdefiniowane będzie miało takie znaczenie, jakie ma ono w tym czasie w przepisach prawnych tego Państwa w zakresie podatków, do których ma zastosowanie Konwencja, przy czym znaczenie wynikające z ustawodawstwa podatkowego tego Państwa ma pierwszeństwo przed znaczeniem nadanym określeniu przez inne przepisy prawne tego Państwa.
Pojęcie rzeczywistego właściciela zostało natomiast zdefiniowane w art. 4a pkt 29 u.p.d.o.p. Zgodnie z tym przepisem, rzeczywisty właściciel to podmiot, który spełnia łącznie następujące warunki:
a) otrzymuje należność dla własnej korzyści, w tym decyduje samodzielnie o jej przeznaczeniu i ponosi ryzyko ekonomiczne związane z utratą tej należności lub jej części,
b) nie jest pośrednikiem, przedstawicielem, powiernikiem lub innym podmiotem zobowiązanym do przekazania całości lub części należności innemu podmiotowi,
c) prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w kraju siedziby, jeżeli należności są uzyskiwane w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, przy czym przy ocenie, czy podmiot prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą, uwzględnia się charakter oraz skalę działalności prowadzonej przez ten podmiot w zakresie otrzymanej należności.
Aby zatem uznać dany podmiot za rzeczywistego właściciela należności, w świetle art. 4a pkt 29 u.p.d.o.p. stwierdzić trzeba, że otrzymuje on należności dla własnej korzyści, w tym decyduje samodzielnie o ich przeznaczeniu i ponosi ekonomiczne ryzyko związane z utratą należności, nie jest pośrednikiem, przedstawicielem, powiernikiem lub innym podmiotem zobowiązanym do przekazania w całości lub części należności innemu podmiotowi oraz prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w kraju siedziby. Nie chodzi przy tym o wykazanie uprawnienia do otrzymania należności, bądź zobowiązania do przekazania środków formalnym dokumentem, ale o brak zobowiązania, nawet nieformalnego, do przekazania należności innemu podmiotowi (w systemie holdingowym – spółce nadrzędnej). Dla oceny statusu rzeczywistego właściciela należności znaczenie mają zatem fakty wskazujące na określoną rzeczywistość ekonomiczną (zob. wyrok NSA z dnia 6 października 2023 r., sygn. akt II FSK 1333/22). Z dokumentacji przedstawionej przez wnioskodawcę wynika zaś, że podatnik w okresie objętym wskazaną dokumentacją faktycznie przekazywał spółce będącej jego udziałowcem tytułem dywidendy kwoty przekraczające wysokość dywidendy uzyskiwanej od swoich spółek zależnych, mimo jednocześnie wykazywanych strat. Zaś w 2023 r. zaplanował on wypłatę swojemu udziałowcowi zaliczki na poczet dywidendy, mimo nieosiągnięcia zysku, która mogła zostać sfinansowana jedynie dzięki uzyskaniu dywidendy od jednej ze spółek zależnych, bowiem sam podatnik nie posiadał rezerw pozwalających na wypłatę zaplanowanej zaliczki. Jednocześnie spółka będąca podatnikiem nie posiada majątku i nie zatrudnia pracowników, nie finansuje też z własnych środków wynagrodzeń dla członków zarządu, których usług, jak wynika expressis verbis z przedstawionej organowi dokumentacji podatkowej, nie uważa za istotne. W takiej sytuacji brak jest spełnienia któregokolwiek z wyartykułowanych w powołanym wyżej art. 4a pkt 29 u.p.d.o.p. warunków uznania podatnika za rzeczywistego właściciela dywidendy.
Zauważyć należy, że w Komentarzu do art. 10 Modelowej Konwencji OECD w sprawie podatku od dochodu i majątku, na której - jak wynika z układu i treści oparty został tekst Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej - wskazuje się, że eliminacja szkodliwego zjawiska erozji podstawy opodatkowania oraz transferu zysków z wykorzystaniem umów o unikaniu podwójnego opodatkowania w celu uniknięcia zapłaty należnego podatku, co polega niekiedy na tworzeniu nieuzasadnionych ekonomicznie struktur organizacyjnych tylko po to, by skorzystać z określonych rozwiązań podatkowych niezgodnie z celem tych rozwiązań, wymaga uwzględnienia szerszego kontekstu relacji między podmiotami uczestniczącymi w przekazywaniu należności. Kontekst taki mogą zaś tworzyć okoliczności o charakterze faktycznym. Oparcie się na tych przesłankach pozwala przeciwdziałać sytuacjom, w których wykorzystywane są podmioty podstawione (pośredniczące) w celu uzyskania korzyści podatkowych przez podmioty do tego nieuprawnione. Komentarz do powołanego przepisu Konwencji Modelowej wskazuje bowiem, że państwo źródła nie jest zobowiązane do rezygnacji z prawa do opodatkowania dochodu z dywidend jedynie dlatego, że taki dochód został wypłacony bezpośrednio osobie mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w państwie, z którym państwo źródła zawarło Konwencję. Pojęcie rzeczywistego właściciela, jak wskazuje Komentarz do Konwencji Modelowej, musi być rozumiane nie w wąskim i technicznym znaczeniu, ale w świetle celu i przedmiotu Konwencji, w szczególności w celu unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylania się od opodatkowania oraz oszustwom podatkowym. Dalej Komentarz podaje, że w świetle art. 10 Konwencji Modelowej, spółka podstawiona nie może być uważana za rzeczywistego właściciela, ponieważ mimo, że formalnie jest właścicielem dochodu, to posiada ograniczone uprawnienia, które czynią z niej zwykłego powiernika lub zwykłego zarządcę, działającego na rachunek zainteresowanych stron. Wyjaśniając rozumienie pojęcia ograniczonych uprawnień podmiotu niebędącego rzeczywistym właścicielem do dysponowania dywidendą Komentarz zwraca uwagę, że to ograniczenie może wynikać z odnośnych dokumentów, ale także może istnieć na podstawie faktów i okoliczności, które wskazują, że zasadniczo odbiorca nie ma prawa korzystać i rozporządzać dywidendą, choćby - co trzeba podkreślić - nie był w tym zakresie ograniczony obowiązkiem kontraktowym. Spółka podstawiona nie może być uważana za osobę uprawnioną, mimo że jest formalnym właścicielem dochodu, ponieważ w praktyce dysponuje ona ograniczonymi uprawnieniami, które czynią z niej powiernika lub zwykłego zarządcę, działającego na rachunek zainteresowanych stron.
Biorąc powyższe pod uwagę nie można, zdaniem Sądu, uznać za trafny zarzutu skargi naruszenia przez odmowę wydania opinii o stosowaniu preferencji art. 26b ust. 3 u.p.d.o.p. Przepis ten formułuje negatywne przesłanki wydania opinii o stosowaniu preferencji. Przesłanki te mają charakter rozłączy co oznacza, że stwierdzenie nawet jednej z nich nakłada na organ obowiązek odmowy wydania opinii. Zgodnie z powołanym przepisem, odmawia się wydania opinii o stosowaniu preferencji w przypadku:
1) niespełnienia przez podatnika warunków określonych w art. 21 ust. 3-9 lub art. 22 ust. 4-6 u.p.d.o.p. albo warunków zastosowania umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania;
2) istnienia uzasadnionych wątpliwości co do zgodności ze stanem rzeczywistym dołączonej do wniosku dokumentacji lub oświadczenia podatnika, że jest rzeczywistym właścicielem należności;
3) istnienia uzasadnionego przypuszczenia wydania decyzji z zastosowaniem art. 119a o.p., środków ograniczających umowne korzyści lub art. 22c, przy czym w przypadku uzasadnionego przypuszczenia wydania decyzji z zastosowaniem art. 119a o.p. lub środków ograniczających umowne korzyści przepis art. 14b § 5c tej ustawy stosuje się odpowiednio;
4) istnienia uzasadnionego przypuszczenia, że podatnik, o którym mowa w art. 3 ust. 2 u.p.d.o.p., nie prowadzi rzeczywistej działalności gospodarczej w kraju siedziby tego podatnika dla celów podatkowych.
Celem opinii jest zatem potwierdzenie, że podatnik spełnia wszystkie warunki do zastosowania zwolnienia, ale jednocześnie nie zachodzą wątpliwości co do zgodności ze stanem rzeczywistym dołączonej do wniosku dokumentacji lub oświadczenia podatnika, że jest rzeczywistym właścicielem należności, nie istnieje uzasadnione przypuszczenie, że podatnik, o którym mowa w art. 3 ust. 2, tj. podatnik niemający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej siedziby lub zarządu, nie prowadzi rzeczywistej działalności gospodarczej w kraju siedziby tego podatnika dla celów podatkowych, albo nie istnieje uzasadnione przypuszczenie wydania decyzji z zastosowaniem art. 119a o.p., środków ograniczających umowne korzyści lub art. 22c u.p.d.o.p. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego, przypuszczenie to domyślanie się czegoś lub uważanie czego, nie mając pewności. Z kolei pewność to niezachwiane przekonanie o istnieniu czegoś lub o tym, że rzecz się ma w określony sposób.
Oznacza to, że pewne fakty mające wpływ na wydanie rozstrzygnięcia muszą zostać uprawdopodobnione, a nie udowodnione. Udowodnienie czyni istnienie pewnego faktu pewnym, uprawdopodobnienie zaś, tylko prawdopodobnym (por. wyrok NSA z dnia 24 września 2015 r., sygn. akt I GSK 124/14). Uprawdopodobnienie to obiektywny stan wiedzy, w świetle którego istnienie danego faktu jest wysoce prawdopodobne. Przy czym nie może się ono opierać wyłącznie na twierdzeniach zainteresowanego podmiotu (zob. A. Hanusz, Uprawdopodobnienie jako środek zastępczy dowodu, Przegląd podatkowy 2004, nr 3, s. 47). Ustawodawca normując przesłanki odmowy wydania opinii o stosowaniu preferencji wprowadza uprawdopodobnienie mając na względzie, że odmowa wydania opinii nie stanowi przeszkody dla ubiegania się przez podatnika o zwrot podatku pobranego przez płatnika, jeśli uważa, że pobór podatku nie znajduje uzasadnienia w treści obowiązujących przepisów prawa podatkowego. Postępowanie w sprawie zwrotu zryczałtowanego podatku z tytułu wypłaconych należności unormowane zostało w art. 28b u.p.d.o.p.
Jakkolwiek sprawy te (o wydanie opinii i o zwrot podatku) niewątpliwie pozostają w związku materialnoprawnym, to jednak nie może równocześnie budzić wątpliwości to, że organy podatkowe w rozstrzyganiu o nich posługują się odmiennymi przesłankami wynikającymi z przepisów ustawy podatkowej. Z tego względu podkreślić więc trzeba, że odmowa wydania opinii o stosowaniu preferencji, nie determinuje treści rozstrzygnięcia w sprawie zwrotu zryczałtowanego podatku, czy też zwrotu nadpłaty. Mając na uwadze odrębność sprawy o wydanie opinii o stosowaniu preferencji i sprawy o zwrot zryczałtowanego podatku, czy zwrot nadpłaty, ze względu na wyraźnie wyartykułowane w przepisie art. 26b ust. 3 u.p.d.o.p. przesłanki odmowy wydania opinii o stosowaniu preferencji, za nieskuteczną w sprawie odmowy wydania opinii należy uznać argumentację skarżącej o ulokowaniu zasadniczo wszystkich spółek Grupy w Wielkiej Brytanii. Poza tym zaznaczyć trzeba, że postępowanie zakończone zaskarżoną odmową wszczęte zostało wnioskiem skarżącej, z którego wynikało, że status rzeczywistego właściciela w odniesieniu do dywidendy, jaka ma być wypłacona przez skarżącą spółce będącej podatnikiem, przysługuje właśnie tej spółce. Z tego względu, i w świetle przepisów art. 26b u.p.d.o.p, w tym przepisu ustępu 3. tego artykułu, badane i oceniane były przez organ przesłanki do wydania bądź odmowy wydania opinii o stosowaniu preferencji z uwzględnieniem okoliczności dotyczącej spółki wskazywanej przez skarżącą jako podatnik.
Zaznaczyć także trzeba, że spółka holdingowa, wprawdzie ze swojej istoty nieprowadząca działalności operacyjnej (produkcyjnej, usługowej, handlowej), nie stanowi jedynie "powłoki" formalnej bez istotnej treści ekonomicznej. Rolą spółki holdingowej jest zarządzanie aktywami, przede wszystkim w postaci udziałów czy akcji. Zarządzanie aktywami mające na celu z jednej strony, minimalizowanie ryzyka poniesienia strat, z drugiej zaś maksymalizację zysków, wiąże się zaś z podejmowaniem decyzji inwestycyjnych dotyczących aktywów o znacznej wartości i długookresowych skutkach. Wymaga zatem sporządzania odpowiednich analiz i opinii oraz dokonywania ocen co do ich adekwatności w stosunku do celów wynikających z przyjętej strategii inwestycyjnej. Jest to tym bardziej istotne, jeżeli – co zachodzi w rozpoznawanej sprawie - spółka holdingowa prowadzi działalność również w zakresie finansowania spółek zależnych w inny jeszcze sposób jak nabywanie udziałów, czy akcji. W ocenie Sądu nie jest możliwa realizacja wskazanych przedsięwzięć przez podatnika jako spółkę niezatrudniającą żadnego pracownika, zarządzaną nieodpłatnie przez osoby, które jednocześnie mają zarządzać innymi podmiotami, i których usługi dla spółki będącej podatnikiem uznane zostało w jej sprawozdaniach finansowych za nieistotne. Ma rację organ przyjmując na tej podstawie, że decyzje inwestycyjne podejmowane są poza tą spółką.
W rozpoznawanej sprawie podzielić zatem należy stanowisko organu, zgodnie z którym zarówno istnieją uzasadnione wątpliwości co do zgodności ze stanem rzeczywistym dołączonego do wniosku oświadczenia podatnika, że jest rzeczywistym właścicielem należności, jak i istnieje uzasadnione przypuszczenie, że podatnik nie prowadzi rzeczywistej działalności gospodarczej w kraju siedziby tego podatnika dla celów podatkowych.
Mając powyższe na względzie i nie znajdując podstaw do podważenia zasadności twierdzeń organu w zakresie uzasadnienia stanowiska zawartego w kontrolowanym akcie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), oddalił skargę.