W uzasadnieniu skargi strona podniosła zarzuty stanowiące powtórzenie argumentacji zawartej w odwołaniu z dnia 20 czerwca 2024 roku od decyzji organu I instancji. Podniosła ona przede wszystkim to, że organ podatkowy z ustalonego stanu faktycznego wyciągnął szereg nieuprawnionych ocen, wbrew dyspozycji art. 122 i art. 191 Ordynacji podatkowej. Wskazano, iż organ przeprowadził kontrolę celno-skarbową, a następnie postępowanie podatkowe jednostronnie, albowiem było ono ukierunkowane na z góry założony cel, zaś gromadzenie materiału dowodowego ograniczono jedynie do takiego, który ten cel przybliżał. Skarżąca podniosła przy tym, że ustalenia, na które powołuje się organ, nie mogą być podstawą żadnych ustaleń faktycznych, gdyż rażąco naruszają zasady praworządności i zaufania podatnika do organu, które są kwintesencją norm, od których uzależnia się prawidłowość i ważność samego postępowania. Strona zarzuciła w skardze nadto naruszenie przez organy podatkowe zasady przekonywania, zasady prawdy obiektywnej i wynikającego z nich obowiązku zebrania i w sposób wyczerpujący rozpatrzenia całego materiału dowodowego.
Zarzucając naruszenie przytoczonych w poprzednim akapicie zasad postępowania skarżąca wywodzi, że organ podatkowy oparł decyzję nie na dowodach, ale w zdecydowanej większości na przypuszczeniach i okolicznościach, na które podatnik nie miał żadnego wpływu. Nadto w ocenie skarżącej organy podatkowe oparły swoje decyzje na ocenach, do których nie były uprawnione, gdyż do ich wydania potrzebna była wiedza specjalna, a chodziło konkretniej o ocenę przydatności używanych elementów konstrukcyjnych, które miały być składowane przez blisko 20 lat przez G. W. na nieruchomości położonej w miejscowości T.. Skarżąca wskazała, że DIAS realizując zasadę prawdy obiektywnej winien powołać biegłego i ocenić nie tylko przydatność tych materiałów konstrukcyjnych, ale przede wszystkim rozliczyć realizowane przez spółkę inwestycje z analizą zużytych materiałów, a skoro organ tego nie uczynił i miał wątpliwości w tym zakresie, to winien je rozstrzygnąć na korzyść skarżącej zgodnie z dyspozycją art. 100 § 1 i art. 11 u.p.p. Strona podniosła przy tym, że decyzje organów podatkowych zostały wydane również w oparciu o pisemne wyjaśnienia G. W., które w jej ocenie nie mogą stanowić dowodu w niniejszej sprawie.
W dalszej części uzasadnienia skargi strona skarżąca podniosła, iż rażącym nadużyciem organu jest ocena jakoby skarżąca nie dokonała zakupu materiałów od G. W., pomimo licznych dowodów znajdujących się w aktach podatkowych, które wskazują na to, że do tej sprzedaży doszło. Wskazano, iż tymi dowodami są zgromadzone kopie umów cywilnoprawnych, dowody zapłaty za towar, logiczne i spójne pisemne wyjaśnienia G. W. z dnia 14 sierpnia 2023 roku, jak również pisemne wyjaśnienia samej strony, które potwierdzają dostawy i wykorzystanie zakupionych elementów konstrukcyjnych w realizowanych inwestycjach. Strona podniosła przy tym, że organy podatkowe uznały, że nie doszło do kwestionowanych przez nie transakcji, bez poparcia tych twierdzeń żadnymi dowodami. Skarżąca zarzuciła organowi podatkowemu, że przeprowadzając dowód z umów sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych, poprzestał on jedynie na odczytaniu ich tekstów, a powinien przeprowadzić inne dowody, które pozwoliłyby zweryfikować deklarowany w umowach cel i zamiar ich zawarcia w kontekście rzeczywistego zamiaru i celu. Takim postępowaniem organ I instancji nie zbadał sposobu realizacji postanowień tych umów, ingerując tym samym w sferę swobody działalności gospodarczej i wolności zawierania umów, które pozostają poza kognicją organów podatkowych. Strona zaznaczyła przy tym, że żaden organ podatkowy, ani skarbowy, nie jest uprawniony do kwestionowania modelu biznesowego przyjętego przez przedsiębiorców, nawet jeśli jest niekonwencjonalny i ma za podstawę przyniesienie również innych niż finansowe korzyści. Nadto skarżąca podniosła, że organ podatkowy nie może twierdzić, że w zabezpieczonej przez Prokuraturę Okręgową w P. dokumentacji finansowej spółki nie było dokumentów, których przekazania organ żądał, jedynie w oparciu o pismo nadesłane do niniejszej sprawy przez Policję. W ocenie skarżącej to organ podatkowy wraz z Policją musiał udowodnić, że kwestionowanej dokumentacji tam nie było, skoro organy ścigania podczas zabezpieczania dokumentacji finansowej ograniczyły się jedynie do ogólnego opisu zatrzymanej dokumentacji.
W ocenie skarżącej spółki organy podatkowe dopuściły się obrazy zasady zaufania podatnika do organów i zasady przekonywania, gdyż:
- nie zbadały faktycznego przebiegu transakcji oraz zgodnego zamiaru stron, a skoro tak, to nielogiczną konsekwencją tej oceny jest stawianie skarżącej zarzutu pozorności faktur czy transakcji;
- nie wskazały, jakie wystąpiło konkretne uszczuplenie należności podatkowych, w wyniku działania bądź zaniechania podatnika w odniesieniu do każdej z kwestionowanych transakcji;
- wyrażając oceny dot. pozorności transakcji nie wskazały, jakie konkretnie dowody potwierdzają takie oceny;
- w sposób bezprecedensowy zaingerowały w swobodę zawierania umów i wolność obrotu gospodarczego, wyrażając ogólnikowe oceny, nie poparte żadnymi dowodami;
- oparły decyzję na szczątkowych i niepełnych dowodach, błędnie ustalając stan faktyczny sprawy;
- nie wskazały choćby jednego dowodu, niezbicie potwierdzającego, że transakcje były fikcyjne;
- nie wskazały przepisów prawa, z których wynika obowiązek przedstawienia poza umową innych dokumentów potwierdzających dostawy, co rażąco godzi w zasadę praworządności;
- nie powołały biegłego, by nie tylko ocenić przydatność zdemontowanych, a następnie użytych do inwestycji realizowanych przez skarżącą spółkę materiałów, ale także nie dokonały analizy zużycia materiałów do tych inwestycji, a tylko szczegółowa i przeprowadzona przez biegłego analiza pozwoliłaby na ewentualne postawienie tezy o fikcyjności dostaw;
- organy rozstrzygnęły na niekorzyść spółki niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, rażąco godząc w dyspozycję art. 10 ustawy Prawo przedsiębiorców.
W ocenie skarżącej naruszenie w tak szerokim zakresie zasady zaufania do organu i zasady przekonywania, musiało nieuchronnie doprowadzić do wadliwego ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji sprzecznej z prawem w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. W jej ocenie staranne zebranie materiału dowodowego, uwzględnienie wyjaśnień skarżącej i wskazanych dowodów, doprowadziłoby do zupełnie odmiennych wniosków, od tych, jakie wyciągnął w sprawie organ .
Odpowiadając na tę skargę organ odwoławczy podtrzymał dotychczas prezentowane stanowisko w sprawie i wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji, jej zgodność z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron, oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Decyzja podlega uchyleniu, jeśli sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o czym stanowi art. 145 §1 pkt 1 lit. a-c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935, ze zm., dalej jako: "p.p.s.a.").
Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do tego, czy organy podatkowe miały prawo do zakwestionowania stronie skarżącej zaliczenia za koszt uzyskania przychodu wydatków związanych z zawarciem z G. W. (ówczesnym prezesem zarządu skarżącej) trzech umów cywilnoprawnych, dotyczących sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych i rozliczenia tych wydatków w zeznaniu rocznym CIT-8 za 2019 roku, które to umowy zdaniem organów podatkowych nie odzwierciedlają faktycznych zdarzeń gospodarczych i w związku z tym do określenia zobowiązania w podatku CIT za 2019 roku w wysokości 2.397.873,00 zł.
Podkreślić w tym miejscu należy, że to przepisy prawa materialnego określają zakres postępowania dowodowego. Zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, kosztami uzyskania przychodu są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1 przywołanej ustawy. Powyższe oznacza, że podatnik może zaliczyć w ciężar kosztów uzyskania przychodów faktycznie poniesione wydatki, które mają lub mogą mieć wpływ na wysokość osiągniętego przychodu. Z treści tego przepisu wynika między innymi konieczność wykazania przez podatnika związku przyczynowego pomiędzy wydatkiem a uzyskanym przez niego przychodem. Wskazać należy, iż w tym celu niezbędne jest należyte udokumentowanie poniesienia tego wydatku przez podatnika. Co istotne do wykazania takiego stanu rzeczy nie wystarczy sama formalna poprawność dowodów księgowych, gdyż te - zgodnie z art. 20 ust. 2 i art. 22 ust. 1 ustawy o rachunkowości - powinny być zgodne ze stanem rzeczywistym (rzetelne), a zatem powinny odzwierciedlać faktyczne zdarzenia gospodarcze. Obowiązek należytego dokumentowania poniesionych wydatków obciąża podatnika - jako zaliczającego te wydatki do kosztów uzyskania przychodu. O ile dla wykazania poniesienia kosztu w sensie ekonomicznym wystarczającym dowodem jest faktura, rachunek, czy też dowód zapłaty (dokumenty stanowiące podstawę księgowania kosztu ekonomicznego), to dla udokumentowania kosztu podatkowego podatnik musi wykazać, że wydatek został poniesiony i że poniesiony został w celu uzyskania przychodów, to jest że podstawą poniesienia wydatku jest związane z działalnością gospodarczą podatnika, mające wpływ na wysokość osiągniętego lub potencjalnego przychodu rzeczywiste zdarzenie, gdyż tak jak już to zostało wskazane zgodnie z
art. 15 ust. 1 przywołanej ustawy kosztem uzyskania przychodu może być jedynie wydatek poniesiony w związku z rzeczywistą transakcją.
Stwierdzić zatem należy, iż warunkiem uznania wskazywanego przez podatnika wydatku jako kosztu uzyskania przychodu, w rozumieniu wskazanego w poprzednim akapicie przepisu art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, jest łączne spełnienie następujących przesłanek:
- faktyczne poniesienie wydatku przez podatnika,
- istnienie związku z prowadzoną działalnością,
- poniesienie go w celu uzyskania przychodu, jego zwiększenia bądź zachowania źródła przychodu.
Nadto w judykaturze wskazuje się dodatkowo, iż wspomniany wydatek musi być poniesiony i udokumentowany, bowiem zdarzeń gospodarczych nie można domniemywać, muszą być one wykazane. Równocześnie w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że w przypadku transakcji udokumentowanych za pomocą faktur lub dowodów zakupu nieodzwierciedlających rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych określone w nich wydatki nie mogą stanowić kosztu podatkowego (zob. wyroki NSA z: 19 grudnia 2007 r., sygn. akt II FSK 1438/06; 7 czerwca 2011 r., sygn. akt II FSK 462/11; 12 lutego 2012 r., sygn. akt II FSK 627/12; 7 października 2014 r., sygn. akt II FSK 2436/12; 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt II FSK 791/15; 17 maja 2017 r., sygn. akt II FSK 1056/15; 19 maja 2017 r., sygn. akt II FSK 3009/15 i sygn. akt FSK 1187/15, 31 stycznia 2019 r., sygn. akt II FSK 288/17). W orzecznictwie NSA wskazuje się nadto, że jeżeli podatnik nie posiada rzetelnych dokumentów na okoliczność poniesienia wydatków, to ryzykuje tym, że dane wydatki nie zostaną zaliczone do kosztów uzyskania przychodów, albowiem rzetelność transakcji jest bowiem warunkiem koniecznym uznania wydatku za koszt potrącalny (zob. wyroki NSA z 30 stycznia 2009 r., II FSK 1405/07 oraz z 07 czerwca 2011 r., II FSK 462/11).
Co prawda w postępowaniu podatkowym obowiązuje zasada prawdy materialnej, wyrażona w art. 122 o. p., zgodnie z którą, to organy podatkowe mają przede wszystkim obowiązek gromadzenia dowodów celem ustalenia jedynie rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych, niemniej jednak w judykaturze podkreśla się, iż obowiązywanie tej zasady nie zwalnia stron postępowania z obowiązku dokumentowania swoich działań, co zresztą leży w ich najlepiej pojętym interesie. Należy przy tym pamiętać, że to na podatniku spoczywa ciężar dowodu w tym zakresie, a organ nie musi wskazywać jakiego rodzaju mają to być dowody. To bowiem strona dokonując czynności opisywanych na spornych dokumentach (mając o nich największą wiedzę), ma obowiązek dokumentowania ich w sposób adekwatny do ich rodzaju i nie budzący żadnych wątpliwości, że zostały one dokonane (por. wyrok NSA: z 12 lutego 2019 r. sygn. akt I FSK 1746/18.).
W ocenie Sądu analizując zgromadzony materiał dowodowy podzielić należy stanowisko organów podatkowych, że same umowy sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych, potwierdzenia przelewów i umowa sprzedaży wierzytelności zawarta między G. W. a I. W., spóźnione deklaracje w zakresie podatku od czynności cywilnoprawnych, jak również pisemne wyjaśnienia kontrahenta skarżącej spółki, który w momencie zawierania tych umów był jej prezesem zarządu - nie uprawniają do zaliczenia poniesionych wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Jakkolwiek bowiem umowy sprzedaży i polecenia księgowe, które stały się podstawą do wypłaty środków na rzecz G. W., są dowodami stanowiącymi podstawę księgowania kosztu ekonomicznego, to jednak mają jedynie charakter formalny. Należy również zaznaczyć, że sporne umowy, deklaracje w zakresie podatku od czynności cywilnoprawnych i potwierdzenia przelewów nie są absolutnymi dowodami zdarzeń gospodarczych, którym nie można przeciwstawiać innych dowodów.
Wskazać jednocześnie należy, że z punktu widzenia normy wynikającej z
art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (oraz analogicznie z art. 22 ust. 1 na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych) bez znaczenia jest to, czy podatnik w sposób zawiniony (np. na skutek braku dbałości o własne interesy gospodarcze, bądź w sposób całkiem świadomy) czy też niezawiniony, dokonuje rozliczenia kosztów uzyskania przychodów na podstawie nierzetelnych dokumentów (por. wyrok NSA z 01 kwietnia 2025 r., sygn. akt II FSK 941/22).
Mając na uwadze powyższe, Sąd rozpoznający niniejszą skargę podzielił stanowisko organów podatkowych znajdujące potwierdzenie w orzecznictwie sądowym, że umowy sprzedaży używanych elementów konstrukcyjnych jakie miały zostać zawarte pomiędzy skarżącą spółką a jej ówczesnym prezesem zarządu G. W., nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych i jako takie nie stanowią dowodu poniesienia wydatku, który mógłby stanowić koszt uzyskania przychodu.
Nie można było uznać za zasadny zarzut, że postępowanie organu było obarczone przewlekłością, a organ dopuścił się rażącej obrazy przepisów dotyczących terminu załatwienia sprawy. Co prawda organ II instancji nie zmieścił się w terminach wskazanych w art. 139 § 3 o.p. (przepis ten stanowi, że załatwienie sprawy w postępowaniu odwoławczym powinno nastąpić nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia otrzymania odwołania przez organ odwoławczy, a sprawy, w której przeprowadzono rozprawę lub strona złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy - nie później niż w ciągu 3 miesięcy), jednak jak słusznie podkreślił DIAS w treści odpowiedzi na skargę (wskazując na sekwencję zdarzeń od momentu otrzymania odwołania, to jest od dnia 27 czerwca 2024 roku), że nie było możliwości załatwienie sprawy w terminie 2 miesięcy od dnia otrzymania odwołania przez organ odwoławczy, gdyż należało pozyskać dodatkowy materiał dowodowy, a spółce należało zapewnić, m.in. możliwość wypowiedzenia się w sprawie przed wydaniem decyzji (art. 200 o.p.), a to generuje czas. Ponadto o każdym niezałatwieniu sprawy strona była zawiadamiana (k. 50 i 90 akt postępowania odwoławczego). Podobnie ma się rzecz w przypadku procedowania postępowania przez organ I instancji. W ocenie tutejszego Sądu uwzględnienie ilości zgromadzonego materiału dowodowego, przeprowadzonych czynności i terminów z tym związanych, nie pozwala na uznanie, że postępowanie podatkowe było prowadzone przewlekle, a zatem bezzasadny był podnoszony przez skarżącą zarzut naruszenia art. 139 § 1 o.p. i art. 140 § 1 o.p.
Odnosząc się do zasadniczego zarzutu podniesionego w skardze dotyczącego naruszenia art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych z uwagi na błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonej decyzji, polegający na przyjęciu, że podatnik ujął w "urządzeniach księgowych" umowy za czynności, które nie zostały dokonane, stąd nie ma prawa do zaliczeniach ich w koszty uzyskania przychodu – w ocenie Sądu nie zasługuje on na uwzględnienie. Wynika to z następujących ustaleń:
- strona skarżąca nie przedłożyła organom podatkowym wymienionych w kwestionowanych umowach sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych załączników nr 1 i nr 2, z których to załączników miało wynikać, jakiego rodzaju materiały były przedmiotem sprzedaży, a także kiedy następował ich odbiór i w jakiej ilości, co rzutuje na wartość dowodową samych umów,
- wspomniane wyżej umowy i stanowiące ich integralną część załączniki nie znajdowały się w zabezpieczonej przez Prokuraturę Okręgową w P. dokumentacji finansowej spółki, na którą to okoliczność powoływała się strona. Zaznaczyć należy, iż organy podatkowe podjęły starania do pozyskania tej dokumentacji. Organ odwoławczy wypożyczył nawet zabezpieczoną dokumentację, jednak nie ujawnił w niej dokumentów, które dotyczyły kwestionowanych umów sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych. Nieuprawniony jest zatem zarzut skarżącej, że organy podatkowe poczyniły swoje ustalenia jedynie w oparciu o pismo nadesłane przez Komendę Wojewódzką Policji z siedzibą w R.
- deklaracje dotyczące podatku od czynności cywilnoprawnych, które były związane z kwestionowanymi umowami sprzedaży zostały złożone z opóźnieniem i to w dodatku w okresie zbliżonym do czasu złożenie pierwszej korekty deklaracji CIT-8, co może świadczyć o tym, że opłacenie tego podatku miało jedynie na celu uprawdopodobnienie zaistnienia zdarzeń gospodarczych, których rzekome koszty planowano ująć w korekcie deklaracji. Skarżąca nie przedłożyła żadnych dokumentów, chociażby wydruków korespondencji z pracownikami obsługującego ją biura rachunkowego, z których wynikałoby, że zwłoka w opłaceniu tego podatku wynikała jedynie z winy podmiotu obsługującego spółkę, na którą to okoliczność się ona powoływała w treści odwołania i skargi,
- co prawda płatności wynikające z kwestionowanych umów z dnia 03 kwietnia 2019 roku i dnia 10 lipca 2019 roku zostały zrealizowane, jednak zaznaczyć należy, iż doszło do tego po przeszło roku od ich zawarcia, co w stosunkach gospodarczych jest raczej sytuacją niespotykaną. Fakt ten w powiązaniu z okolicznościami złożenia korekt podatku CIT-8 może świadczyć o tym, że umowy te zostały sporządzone w późniejszym niż wskazanym w nich czasie, a następnie dokonano płatności wynikających z nich należności jedynie w celu zawyżenia kosztów prowadzonej działalności przez spółkę. Sąd jest daleki od stawiania kategorycznych osądów, jednak realizacja tych płatności może być rozpatrywana także w kategoriach wyprowadzania środków finansowych ze spółki, a zatem działania na jej szkodę,
- strona skarżąca nie zapłaciła G. W. należności wynikającej z umowy sprzedaży z dnia 20 października 2019 roku w wysokości 1.390.000,00 zł. I choć strona przesłała kopię umowy sprzedaży wierzytelności z dnia 01 grudnia 2020 roku zawartą pomiędzy I. W. jako "Kupującą" a G. W. jako "Sprzedającym", zgodnie z którą G. W. przelał na rzecz swojej żony I. W. wierzytelności pieniężne w kwocie 1.390.000,00 zł przysługujące mu wobec W.S.A. z tytułu umowy sprzedaży używanych materiałów budowlanych, to strona skarżąca nie przedłożyła żadnego dowodu uregulowania tych należności jakie przysługiwały I. W., co może świadczy o tym, iż spółka nie miała wolnych środków na uregulowanie tej należności, zaś umowy sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych zostały sporządzone jedynie w celu zwiększenia kosztów działalności, co uprawniałoby spółkę do zaliczenia ich na koszty uzyskania przychodu.
- strona, jak również sam G. W. nie przedłożyli żadnych innych dokumentów, które potwierdzałyby zawarcie wskazanej wyżej umowy sprzedaży wierzytelności z dnia 01 grudnia 2020 roku, chociażby wskazanego w tej umowie weksla własnego zupełnego, który miał zostać wystawiony przez I. W., co mogłoby uwiarygodnić transakcję z dnia 20 października 2019 roku. Brak tych dokumentów nie pozwala na uznanie, że umowa ta odzwierciedlała faktyczne zdarzenie gospodarcze, zwłaszcza, że umowa ta dotyczyła wierzytelności o niebagatelnej wartości 1.390.000,00 zł. Mało prawdopodobne jest, żeby ktoś zrezygnował z dochodzenia należności w takiej kwocie, zaś ze zgromadzonych materiałów nie wynika, by spółka taką należność uiściła na rzecz I. W., co wpływa niekorzystnie na wartość dowodu jakim jest umowa sprzedaży wierzytelności z dnia 01 grudnia 2020 roku,
- spółka pomimo licznych okazji nie wskazała organom podatkowym do realizacji jakich konkretnie inwestycji miały zostać wykorzystane używane materiały konstrukcyjne, lecz ograniczyła się jedynie do ogólnego stwierdzenia, że zostały wykorzystane do realizacji inwestycji na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej (głównie Republiki Federalnej Niemiec), co nie dało organom podatkowym szansy na weryfikację tych twierdzeń. Spółka miała świadomość, że organy podatkowe kwestionują zaewidencjonowane umowy sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych, a pomimo tego nie podjęła żadnych działań, które mogłyby uprawdopodobnić wystąpienie tych zdarzeń gospodarczych. Skarżąca poprzestała jedynie na twierdzeniach, których nie było można zweryfikować z uwagi na znaczny upływ czasu jaki miał minąć od momentu wejścia w posiadania używanych materiałów konstrukcyjnych przez G. W., narażając się tym samym na odmowę zaliczenia należności wynikających z tych umów na koszty uzyskania przychodu, a w dalszej kolejności na naliczenie wyższego podatku dochodowego,
- G. W. pomimo nałożonego na niego przepisami prawa obowiązku, na dzień zaprzestania prowadzenia przez niego działalności gospodarczej (to jest na dzień 31 grudnia 2014 roku) w deklaracji VAT-7 za grudzień 2014 rok nie wykazał spisu z natury towarów (materiałów) podlegającego opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, które później miały stać się przedmiotem sprzedaży zakwestionowanej przez organ podatkowy. Skarżąca, jak i jej kontrahent nie przedstawili jakichkolwiek dowodów, w tym chociażby dokumentów magazynowych, potwierdzających posiadanie i składowanie materiałów budowlanych w tak dużych ilościach m.in. rur stalowych instalacji tryskaczowej wraz z osprzętem o wadze 180-200 ton oraz kanałów wentylacyjnych wraz z izolacją i osprzętem ok. 60.000-70.000 m2, co mogłoby uprawdopodobnić zawarcie kwestionowanych umów sprzedaży,
- materiały będące przedmiotem sprzedaży miały być składowane przez blisko 20 lat, a następnie sprzedane stronie skarżącej za niebagatelną kwotę 3.980.000,00 zł i to w dodatku na rzecz spółki, której prezesem zarządu był właśnie rzekomy posiadacz tych materiałów. W ocenie Sądu jest to sytuacja mało prawdopodobna, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę deklarowaną wartość tych materiałów. Gdyby G. W. w rzeczywistości znajdował się w posiadaniu tych materiałów, to z pewnością wykorzystałby je w prowadzonej na własny rachunek działalności gospodarczej jeszcze przed jej zakończeniem, a zatem przed końcem 2014 roku, a nie przechowywał przez tak znaczny czas. Nadto skarżąca spółka w toku prowadzonego postępowania nie wyjaśniła dlaczego zdecydowała się na zakup używanych materiałów konstrukcyjnych i dlaczego wybrała akurat jako kontrahenta G. W., a nie inny podmiot oferujący takie materiały, zwłaszcza, że wartość łączna należności wynikająca z tych umów wynosiła 3.980.000,00 zł, co umożliwiałoby spółce negocjowanie korzystniejszych warunków niż oferowane przez G. W.,
- istotną okolicznością jest również fakt, iż kwestionowane przez organ podatkowy umowy zostały zawarte pomiędzy skarżącą (w imieniu której działała pełnomocnik w osobie I. W. – obecna prezes zarządu tej spółki) i jej ówczesnym prezesem zarządu, czyli G. W., a zatem między powiązanymi podmiotami, które nie były w stanie uwiarygodnić zawarcia tych umów i ich realizacji.
Zdaniem Sądu w świetle wszystkich przedstawionych argumentów trudno uznać, że zakwestionowane umowy sprzedaży używanych materiałów budowlanych odzwierciedlają rzeczywiste zdarzenia gospodarcze. Zgromadzony przez organy podatkowe materiał dowodowy odnośnie funkcjonowania skarżącej spółki wskazuje jednoznacznie, że spółka nie zakupiła używanych materiałów konstrukcyjnych od G. W., albowiem nie był on w ich posiadaniu. Ponadto, jak już zauważono wcześniej, strona skarżąca nie przedstawiła żadnych wiarygodnych i przede wszystkim weryfikowalnych dowodów świadczących o faktycznym zawarciu tych umów i ich realizacji, poza dowodami formalnymi, które jak podkreślano już w poprzedniej części uzasadnienia nie stanowią dowodu absolutnego.
Podkreślić należy, że w skardze złożonej do Sadu poza negowaniem ustaleń organów podatkowych i polemiką - strona skarżąca w żaden sposób nie dowiodła faktycznego nabycia używanych materiałów konstrukcyjnych wykazanych w spornych umowach, a cały ciężar dowodu zrzuciła na organy podatkowe. Warto w tym miejscu wskazać, iż w orzecznictwie sądowym przyjmuje się jednolicie, że wykazanie spełnienia warunków uznania danego wydatku za koszt podatkowy należy do podatnika i musi być ono właściwie udokumentowane i weryfikowalne. Podatnik też, nie może ciążących na nim w tym zakresie obowiązków (jak już akcentowano wcześniej) przerzucać na organy podatkowe, zaś brak odpowiedniego udokumentowania wydatków i ich związku przyczynowo-skutkowego z przychodem prowadzi do zakwestionowania kosztów jego uzyskania (por. wyrok NSA z 1 czerwca 2016 r., sygn. akt: II FSK 1399/14). Jak ponadto wskazano w wyroku NSA z 7 grudnia 2016 r. o sygn. akt II FSK 3205/14, na podatniku funkcjonującym w profesjonalnym obrocie gospodarczym (a z takim podmiotem mamy niewątpliwie do czynienia w niniejszej sprawie), obowiązanym do prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów albo ksiąg rachunkowych, ciążą podwyższone standardy starannego działania. Dotyczy to m.in. właściwego dokumentowania operacji gospodarczych, mających znaczenie dla ustalenia podstawy opodatkowania i to w sposób umożliwiający weryfikację przez organ podatkowy wykonania świadczenia przez określonego kontrahenta. Do uznania danego wydatku za koszt uzyskania przychodu niezbędne jest zatem nie tylko zaistnienie konkretnego zdarzenia gospodarczego, polegającego na zakupie towaru lub usługi u konkretnego sprzedawcy i za konkretną cenę, ale też zgodne z przepisami udokumentowanie takiej transakcji (por. wyrok NSA z 7 czerwca 2011 r., sygn. akt: II FSK 462/11).
W tym miejscu warto jednocześnie zauważyć, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z 13 maja 2025 r., sygn. akt I SA/Ol 298/24 oddalił skargę tej samej strony na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie z dnia 13 czerwca 2024 roku, nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2018 roku. W wyroku tym tutejszy Sąd stwierdził również prawidłowość ustaleń organów podatkowych, że niektóre faktury wystawione na rzecz tej spółki w 2018 roku, które były rozliczane przez skarżącą spółkę nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Sprawa o sygn. akt I SA/Ol 298/24 dotycząca roku 2018 daje dodatkowe światło na działalność spółki w latach następnych.
Mając na uwadze dotychczasowe rozważania trudno też uznać za zasadny zarzut naruszenia art. 199a § 1 o.p. Przepis ten dotyczy ustalenia treści czynności prawnej, z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron i celu czynności. Tryb przewidziany w art. 199a § 3 o.p. powinien być natomiast stosowany tylko w przypadku wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego lub prawa (zebrany materiał dowodowy nie pozwala na dokonanie wykładni oświadczeń woli stron czynności prawnej oraz ustalenia jej rzeczywistej treści, a tym samym nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego sprawy), zaś ocena czy takie wątpliwości istnieją należy do organu. Tymczasem w przedmiotowej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca. W ocenie Sądu organ II instancji słusznie przyjął, że przy uwzględnieniu poczynionych w sprawie ustaleń, mających odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, nie zachodziła potrzeba badania treści czynności prawnych wynikających z kwestionowanych umów sprzedaży, gdyż całokształt tego materiału pozwalał na stwierdzenie, że umowy te nie dokumentowały faktycznych zdarzeń gospodarczych.
Nie sposób także uznać, że w niniejszej sprawie doszło do ingerencji organu odwoławczego w sferę swobody działalności gospodarczej, a co stara się wykazać skarżąca spółka w swojej argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi. W ocenie Sądu godzi się zauważyć, że w niniejszej sprawie organ podatkowy ocenił jedynie skutki podatkowe zaewidencjonowania w księgach podatkowych poleceń wypłat, które miały wynikać z zawartych przez skarżącą umów sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych. Z treści art. 33 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej jasno wynika, iż do zadań naczelnika urzędu celno-skarbowego należy:
- wykonywanie kontroli celno-skarbowej z wyłączeniem kontroli, o której mowa w dziale IIB Ordynacji podatkowej oraz art. 54 ust. 2 pkt 9;
- ustalanie i określanie podatków, opłat i niepodatkowych należności budżetowych oraz innych należności na podstawie odrębnych przepisów.
Z tych też względów Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 2, art. 8, art. 10, art. 11 ust. 1, art. 12 i art. 14 ustawy Prawo przedsiębiorców poprzez ich niezastosowanie. Dotyczy to również postulowanego w skardze będącej przedmiotem niniejszego postępowania sądowoadministracyjnego zarzutu naruszenia wzorców konstytucyjnych oraz przekroczenie uprawnień, poprzez ingerencję w swobodę zawierania umów i swobodę działalności gospodarczej, tj. obrazę: art. 2, art. 7, art. 31 ust. 1 i 2, art. 20 w zw. z art. 22 w zw. z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP.
Trudno też uznać, że w sprawie doszło do naruszenia art. 11 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców, z którego wynika, że jeżeli przedmiotem postępowania przed organem jest nałożenie na przedsiębiorcę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie uprawnienia, a w sprawie pozostają wątpliwości co do treści normy prawnej, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy, chyba że sprzeciwiają się temu sporne interesy stron albo interesy osób trzecich, na które wynik postępowania ma bezpośredni wpływ. Jak słusznie bowiem przyjął organ II instancji w niniejszym postępowaniu tego rodzaju sytuacja nie wystąpiła, gdyż okoliczności będące przedmiotem postępowania, wskutek przeprowadzonego postępowania dowodowego i zebrania istotnych dla sprawy dowodów, nie pozostawiają wątpliwości co do ich oceny i zastosowanych w sprawie przepisów prawa. Poza tym przywołane w tym przepisie wątpliwości muszą dotyczyć treści normy prawnej, a nie jak próbuje to wykazać skarżąca spółka dokonywanych przez organy podatkowe ustaleń. Jak zauważył też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 25 lipca 2023 r., sygn. akt II GSK 283/20 treść art. 11 ust. 1 przedmiotowej ustawy nie może być stosowana do spraw, których przedsiębiorca jest stroną, a więc takich, które związane są z jego działalnością gospodarczą. W tym zakresie przedsiębiorca nie może korzystać z przywileju wykładni na korzyść, bowiem takie działanie prowadziłoby do złamania zasady równości w tych wszystkich przypadkach, gdy podmiotami praw i obowiązków publicznoprawnych mogą być nie tylko przedsiębiorcy.
W ocenie Sądu rozpoznającego skargę w niniejszej sprawie organy podatkowe przedstawiły obszerną argumentację dotyczącą podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia. Organy w sposób wyczerpujący uzasadniły i wskazały fakty, które uznały za udowodnione, dowody, którym dały wiarę oraz przyczyny, dla których innym dowodom odmówiły wiarygodności, a zatem podnoszone przez skarżącą zarzuty obrazy art. 210 § 1 pkt 6 oraz § 4 o.p. są również chybione.
W tym miejscu należy zaznaczyć, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez organ wydający rozstrzygnięcie nie odpowiada wymogom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, to jest gdy wyprowadzone ze zgromadzonych dowodów wnioski naruszają przesłanki swobodnej oceny dowodów. W ocenie Sądu nie można uznać, że zaskarżona decyzja (jak i decyzją ją poprzedzająca) zostały oparte jedynie na przypuszczeniach, podejrzeniach i domysłach. Co istotne tego rodzaju zarzuty nie mogą sprowadzać się do samej tylko polemiki z ustaleniami poczynionymi w uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu, do odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz winny polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle norm prawnych, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuściły się organy podatkowe. Sam fakt, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy podatkowe oceniony odmiennie niż oczekiwała tego skarżąca nie świadczy jeszcze o naruszeniu zarzucanych w skardze przepisów postępowania podatkowego. Zdaniem Sądu, dowody przyjęte za podstawę ustaleń organów pozwalają na zaakceptowanie tezy o fikcyjności zakwestionowanych umów sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych. Ocena zgromadzonego materiału dowodowego, której przebieg i wynik został szczegółowo zaprezentowany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, w ocenie Sądu spełnia wymogi określone w przepisach art. 187 §1 o.p. i art. 191 o.p., bowiem organ wyczerpująco rozpatrzył cały materiał dowodowy i oparł się na ocenie swobodnej, respektującej wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem zarzut naruszenia tych przepisów jest także chybiony.
Warto ponownie w tym miejscu podkreślić, iż zgodnie z przyjętym przez judykaturę stanowiskiem obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy nie oznacza, że organ podatkowy jest obciążony nieograniczonym obowiązkiem poszukiwania dowodów, a strona jest całkowicie z tego obowiązku zwolniona (por. wyrok NSA z 22 marca 2011 r., sygn. akt I FSK 584/10). Co istotne zasada wynikająca z art. 122 i art. 187 § 1 o.p. nie ma charakteru bezwzględnego, na co wielokrotnie zwracano już uwagę w orzecznictwie (por. wyroki NSA: z 14 lipca 2005 r., I FSK 2600/04; z 15 grudnia 2005 r., I FSK 391/05). Wskazać należy, iż bezwzględne stosowanie tej zasady prowadziłoby do faktycznej niemożności ukończenia jakiegokolwiek postępowania podatkowego z obawy przed pominięciem jakiegoś dowodu, niezależnie od jego wartości dowodowej oraz w związku z oczekiwaniami stron. Gromadzenie materiału dowodowego nie może polegać na zbieraniu wszelkich informacji dotyczących zjawisk i zdarzeń, lecz przede wszystkim tych, które pozostają w związku podmiotowo-przedmiotowym z sytuacją prawnopodatkową podatnika. Skuteczność prawna żądania przeprowadzenia dowodu uzależniona jest od stwierdzenia, że przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a jednocześnie okoliczność ta nie została potwierdzona innym dowodem. Oznacza to, że jeżeli organ podatkowy na podstawie zebranych w toku postępowania dowodów może dokonać niebudzącego wątpliwości ustalenia stanu faktycznego, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne. Warto w tym miejscu ponownie podkreślić, iż skarżąca spółka w toku prowadzonego postępowania podatkowego nie wnosiła o przeprowadzanie żadnych dowodów, w tym o powołanie biegłego, który byłby w stanie ocenić przydatność używanych materiałów konstrukcyjnych oraz dokonać analizy ich wykorzystania przy realizacji inwestycji prowadzonych przez skarżącą spółkę, jak również nie przedkładała dokumentów, które należycie uprawdopodobniłyby kwestionowaną transakcję nabycia używanych materiałów konstrukcyjnych, a zatem kierowane z jej strony zarzuty co do prawidłowości przeprowadzonego postępowania dowodowego należy uznać jedynie za wyraz niezadowolenia z zaskarżonej decyzji.
W ocenie Sądu kompleksowa analiza zgromadzonego materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, iż organy podatkowe nie naruszyły także innych ogólnych zasad postępowania podatkowego (art. 120 o.p., art. 121 § 1 o.p., art. 122 o.p. oraz art. 124 o.p.). Zaznaczyć bowiem należy, iż organy te prowadziły postępowanie podatkowe działając na podstawie przepisów prawa i w jego granicach, dążąc do dogłębnego wyjaśnienia sprawy. Podkreślenia w tym miejscu wymaga fakt, iż w polskiej procedurze podatkowej obowiązuje wobec uregulowania wynikającego z art. 122 o.p. i art. 191 o.p. zasada swobodnej oceny dowodów, polegająca na pozostawieniu organom prowadzącym postępowanie swobody w ocenie materiału dowodowego i samodzielności w ocenie wagi oraz mocy poszczególnych dowodów. Ocena przydatności danego dowodu dla ustalenia stanu faktycznego sprawy jest weryfikowana wyłącznie wskazaniami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Zgodnie zaś z art. 180 § 1 o.p. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Stosownie zaś do treści art. 181 o.p. dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności księgi podatkowe, deklaracje złożone przez stronę, zeznania świadków, opinie biegłych, materiały i informacje zebrane w wyniku oględzin, informacje podatkowe oraz inne dokumenty zgromadzone w toku czynności sprawdzających lub kontroli podatkowej, z zastrzeżeniem art. 284a § 3, art. 284b § 3 i art. 288 § 2 oraz materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe. Z przepisu tego wynika, że Ordynacja podatkowa nie nakłada na organy podatkowe obowiązku bezpośredniego przeprowadzania dowodów, lecz zasadę pośredniości w postępowaniu dowodowym, polegającą na tym, że ustalenie stanu faktycznego jest możliwe na podstawie dowodów przeprowadzonych przez inny organ w innym postępowaniu. W konsekwencji tej zasady, materiały zgromadzone w toku innego postępowania podatkowego lub postępowania karnego są pełnoprawnym dowodem w postępowaniu podatkowym. W tej sytuacji jedyną powinnością organów podatkowych jest umożliwienie podatnikowi wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, jak i poddanie tak uzyskanych dowodów ocenie zgodnej z regułami art. 191 o.p. Z kolei na podstawie powołanego już art. 191 o.p. organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego czy dana okoliczność została udowodniona. Należy zwrócić uwagę, że konstrukcja prawna zasady swobodnej oceny dowodów (art. 191 o.p.) pozwala jedynie na twierdzenie, że organ podatkowy przy ustalaniu prawdy materialnej nie jest związany jakimikolwiek przepisami prawa, które określałyby wartość poszczególnych rodzajów dowodów. Analizując materiał dowodowy, organ podatkowy może wyciągać swobodne wnioski i swobodnie decydować o tym, jakie przepisy materialnego prawa podatkowego zastosuje, uwzględniając przyjęte przez siebie w sprawie podatkowej ustalenia faktyczne. Ocena dowodów przez organ podatkowy staje się dowolną dopiero wtedy, gdy w danej sprawie przekroczone zostaną granice swobodnej oceny dowodów.
W ocenie Sądu skarżąca spółka nie podważyła skutecznie dokonanej przez organy podatkowe oceny poszczególnych dowodów. W szczególności cel ten nie mógł być osiągnięty przez forsowanie własnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w oderwaniu od wymowy, kontekstu i wzajemnych relacji dowodów, które legły u podstaw dokonania niewątpliwych, istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń. Zarówno dowody te, jak i ich ocena, a także oparta na nich rekonstrukcja faktów zostały drobiazgowo przedstawione w uzasadnieniach wydanych w sprawie decyzji. Sam fakt, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy oceniony odmiennie niż oczekiwała tego skarżąca strona nie świadczy jeszcze o naruszeniu wskazanych w skardze zasad postępowania podatkowego. Na potwierdzenie, że zakwestionowane umowy sprzedaży były fikcyjne organy podatkowe obu instancji przedstawiły w uzasadnieniach swoich decyzji szereg ustaleń i przekonujących argumentów, czego w przeciwieństwie do nich nie zrobiła strona. Organ umożliwił również stronie na każdym etapie postępowania czynny udział, realizując w ten sposób zasadę zawartą w art. 123 § 1 o.p. Warto zaznaczyć, że strona nie chciała z tej możliwości skorzystać, a zatem niezrozumiałe jest dlaczego zarzuca zaskarżonej decyzji naruszenie tego przepisu. W ocenie sądu nie doszło zatem do naruszenia art. 120, 121 § 1, 122, 123, 124, 125 § 1, 180 § 1, 188 o.p. Wskazać również w tym miejscu należy, że zarzut naruszenia art. 188 o.p. praktycznie nie został uzasadniony, a nie jest rolą Sądu doszukiwanie się motywów, czy to stawianych w skardze zarzutów, czy też postulowanych wniosków.
Trudno też uznać za zasadny zarzut zawarty w treści uzasadnienia skargi, że organ nie zadał sobie trudu, by przesłuchać w niniejszym postępowaniu w charakterze świadka G. W., lecz bazował wyłącznie na jego pisemnym oświadczeniu, jakie zostało nadesłane przez skarżącą spółkę. Wskazać należy, iż takie postępowanie organów podatkowych nie jest przez prawo zabronione. Nie można uznać, iż w ten sposób skarżąca została pozbawiona jej niezbywalnego prawa do czynnego udziału w postępowaniu i możliwości zadawania pytań świadkom oraz składania wyjaśnień, albowiem to właśnie spółka przesłała organowi podatkowemu to oświadczenie, a zatem znała jego treść i mogła odnieść się do twierdzeń w nim zawartych, chociażby w piśmie przesyłającym to oświadczenie. Należy przy tym podkreślić, że w prawie podatkowym mamy do czynienia z otwartym katalogiem środków dowodowych, a zatem nie można zarzucić organom podatkowym, że nie przeprowadziły dowodu z przesłuchania w charakterze świadka G. W., skoro dysponowały jego pisemnym oświadczeniem. Wskazać również należy, iż treść zeznań G. W., jakie złożyłby przed organami podatkowymi z pewnością nie odbiegałaby od treści złożonego przez niego pisemnego oświadczenia. Co istotne treść tego oświadczenia została przez organy podatkowe skrupulatnie oceniona, podobnie jak pozostałe dowody zebrane w aktach sprawy, zaś skarżąca miała możliwość zapoznania się z tymi dowodami i ich ocenami, a także podjęcia skutecznej obrony. Należy również wskazać, że organ nie ma obowiązku prowadzenia postępowania podatkowego w nieskończoność (w tym słuchania świadków), jeśli zgromadzony materiał jest kompletny i umożliwia wydanie w sprawie rozstrzygnięcia, co zdaniem sądu miało miejsce w niniejszej sprawie.
W ocenie Sądu organy prawidłowo również zastosowały przepisy prawa materialnego, których treść wbrew twierdzeniom skargi jest jasna i precyzyjna i nie wymaga rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych.
Podsumowując, mając na uwadze dotychczasowe rozważania, należy stwierdzić, że w rozpoznawanej sprawie organy podatkowe wykazały w sposób wystarczający, że zakwestionowane umowy sprzedaży używanych materiałów konstrukcyjnych nie dokumentowały rzeczywistych operacji gospodarczych, a tym samym wydatki w nich wskazane nie mogły zostać zaliczone przez skarżącą w ciężar kosztów podatkowych. Zakwestionowanie spornych umów sprzedaży zawartych rzekomo z G. W. i wynikających z nich wydatków poprzedziły konkretne ustalenia faktyczne, udokumentowane w aktach sprawy i szczegółowo omówione w zaskarżonym rozstrzygnięciu, zaś skarżąca nie wykazała ani nie przedstawiła przeciwdowodów i okoliczności mogących świadczyć o tym, że stan faktyczny kształtował się odmiennie, niż zostało to ustalone w toku postępowania podatkowego. Ponadto skarga, jak i pismo procesowe nie zawierają przekonującej argumentacji, która zakwestionowałaby prawidłowość zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Sąd w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę nie stwierdził tego rodzaju nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez organy podatkowe, które skutkowałyby koniecznością wyeliminowania z obrotu zaskarżonej decyzji. Postępowanie podatkowe było prowadzone rzetelnie, organy zgromadziły kompletny, wyczerpujący i adekwatny na potrzeby rozstrzygnięcia materiał dowodowy, a uzasadnienie kwestionowanej decyzji czyni zadość standardom określonym w przepisach Ordynacji podatkowej. Prezentowana przez skarżącą spółkę (zarówno na etapie postępowania odwoławczego, jak i podtrzymana w skardze) analiza treści przeprowadzonych przez organy dowodów oraz wyprowadzone wnioski stanowi wyłącznie polemikę z poprawnymi, uzasadnionymi w okolicznościach niniejszej sprawy ustaleniami organów. Sąd, nie będąc jednocześnie związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, nie dopatrzył się również innych błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, ani też naruszeń przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mając na uwadze powyższe, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.