1) kopii pisma - informacji z US w K. z 29 stycznia 2025 r.,
2) kopii przedwstępnej umowy sprzedaży z 3 grudnia 2024 r.,
3) aktualnego odpisu z KW [...], dział IV - hipoteki,
celem wykazania, że organ błędnie przyjął, że zajęcie nieruchomości gruntowej położonej w M. zabudowanej budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym, dla której Sąd Rejonowy w M. prowadzi księgę wieczystą o nr KW [...], dokonanej zawiadomieniem z 8 lipca 2025 r. jest efektywne i najmniej uciążliwe dla skarżącej, w sytuacji gdy egzekucja z zajętego składnika nieruchomego nie wystarczy na wyegzekwowanie całej lub znacznej części dochodzonej należności, zaś zajęcie wskazanej przez skarżącą nieruchomości położonej w K.1 nr KW [...] wystarczające będzie do całkowitej lub znacznej spłaty aktualnego zadłużenia zobowiązanej.
W uzasadnieniu skargi strona podniosła, że DIAS, dokonując oceny uciążliwości środka egzekucyjnego, nie wziął pod uwagę aspektu celowości i efektywności jego wyboru, który wyklucza represyjny charakter postępowania egzekucyjnego. Skarżąca podała, że posiada inne składniki majątku (znane organowi), z których możliwe byłoby przeprowadzenie efektywniejszej egzekucji, tj.: nieruchomość w K.1 o powierzchni 10,4370 ha (a także nieruchomość w B. o powierzchni 8,3862 ha). Zaznaczyła wielokrotnie, że sprzedaż nieruchomości w M. nie tylko nie przyczyni się do znacznej spłaty zadłużenia (w przeciwieństwie do wskazanej przez skarżącej nieruchomości), lecz spowoduje wzrost zadłużenia jako całości poprzez wygenerowanie dodatkowych odsetek. Zarzuciła, że DIAS przesądził o braku efektywności zajęcia wskazanej przez nią nieruchomości jedynie w oparciu o swoje przypuszczenia, a nie o racjonalną lub uzasadnioną dowodami argumentację. Tymczasem podjęcie decyzji przez organ egzekucyjny o zajęciu konkretnej nieruchomości, powinno zostać poprzedzone oceną wartości poszczególnych nieruchomości oraz wyborem takiej, która ma szansę pokryć jak największą część należności, przy czym wybór ten powinien znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu w aktach sprawy. W przeciwnym razie organ naraża się na zarzut arbitralności.
Odpowiadając na skargę DIAS podtrzymał dotychczas prezentowane stanowisko w sprawie oraz wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Sąd administracyjny bada zgodność zaskarżonego postanowienia organu odwoławczego z punktu widzenia jego legalności, tj. jego zgodności z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Stosownie do art. 3 §2 pkt 3 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2026 r. poz. 143, ze zm.), dalej jako: "p.p.s.a.", kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które przysługuje zażalenie. Zgodnie natomiast z art. 134 §1 p.p.s.a. sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Z przepisów p.p.s.a. wynika, że zaskarżone postanowienie podlega uchyleniu wtedy, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 §1 p.p.s.a.). W razie zaś stwierdzenia, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu sąd oddala skargę w całości albo w części (art. 151 p.p.s.a.).
Dokonując badania legalności zaskarżonego postanowienia sąd uznał, że skarga zasługiwała na uwzględnienie.
W przedmiotowej sprawie materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia zaskarżonego postanowienia stanowi art. 54 §1 u.p.e.a., w myśl którego zobowiązanemu przysługuje skarga na czynność egzekucyjną organu egzekucyjnego. Podstawą skargi jest m.in. zastosowanie zbyt uciążliwego środka egzekucyjnego, w ramach którego dokonano czynności egzekucyjnej (art. 54 § 1 pkt 2). Zgodnie zaś z art. 54 §2 u.p.e.a. skarga na czynność egzekucyjną określa zaskarżoną czynność egzekucyjną, zakres żądania i jego uzasadnienie. W przedmiotowej sprawie organ zastosował środek egzekucyjny wymieniony w katalogu środków określonych w art. 1a pkt 12 lit. a u.p.e.a., tj. zajęcie nieruchomości. Sposób dokonania czynności zajęcia nieruchomości, a równocześnie prawidłowość jej przeprowadzenia, należy rozpatrywać na podstawie regulacji zawartych w przepisach art. 110c §1-5 u.p.e.a.
Wobec przytoczonych wyżej regulacji oraz w nawiązaniu do treści wywiedzionej skargi zaznaczyć należy, że w postępowaniu wszczętym skargą na czynność egzekucyjną, stanowiącym w istocie fragment postępowania egzekucyjnego ocenie podlegają tylko zastrzeżenia odnoszące się do konkretnej czynności. W postępowaniu tym nie orzeka się o zasadności wszczęcia postępowania egzekucyjnego ani też nie ocenia się prawidłowości jego prowadzenia (por. wyrok NSA z 5 marca 2015 r., sygn. akt II FSK 290/13). Nie ma bowiem żadnych podstaw, aby składaną w trybie art. 54 u.p.e.a. skargę na czynność egzekucyjną traktować jako uniwersalny środek zaskarżenia, za pomocą którego możliwe jest skuteczne kwestionowanie wszystkich aktów i działań podejmowanych przez organ egzekucyjny w toku całego postępowania egzekucyjnego (por. wyrok NSA z 2 kwietnia 2015 r., sygn. akt II FSK 749/13). W postępowaniu skargowym, prowadzonym na podstawie ww. przepisu dopuszcza się zatem badanie jedynie tych czynności, które należą do kompetencji organu egzekucyjnego, a nie są objęte zakresem innego środka prawnego, w tym zarzutów na prowadzenie egzekucji administracyjnej, zaś sam proces badania obejmuje wyłącznie zgodność z prawem i prawidłowość dokonanych przez organ egzekucyjny czynności egzekucyjnych. W ramach postępowania prowadzonego na podstawie art. 54 u.p.e.a. kognicja organów nadzoru jest ograniczona, zgodnie ze wskazanym przepisem, wyłącznie do dokonanych przez organ egzekucyjny czynności egzekucyjnych (wyroki NSA: z 24 kwietnia 2019 r., sygn. akt II FSK 1370/17; z 18 sierpnia 2015 r., sygn. akt II FSK 1688/13). Podkreślić należy, że skarga do sądu administracyjnego na postanowienie organu rozstrzygającego w sprawie skargi na czynność egzekucyjną zakreśla też granice rozpoznania sprawy, wyznaczone przez jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego orzeczenia. Rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, zgodnie z art. 134 §1 p.p.s.a. oznacza, że sąd nie może uczynić przedmiotem rozpoznania legalności innej sprawy administracyjnej niż ta, w której wniesiono skargę. Przedmiotem niniejszego postępowania sądowoadministracyjnego jest zatem skarga na czynność egzekucyjną w postaci zajęcia nieruchomości. W realiach sprawy oprotestowany środek egzekucyjny został wymieniony w art. 1a pkt 12 lit. a u.p.e.a. Przy tym z art. 7 §1 u.p.e.a. wynika, że organ egzekucyjny stosuje środki egzekucyjne przewidziane w ustawie. W §2 tego przepisu wskazano natomiast, że organ egzekucyjny stosuje środki egzekucyjne, które prowadzą bezpośrednio do wykonania obowiązku, a spośród kilku takich środków - środki najmniej uciążliwe dla zobowiązanego. Przytoczony przepis statuuje więc dwie zasady: (-) zasadę celowości, czyli stosowania środków prowadzących bezpośrednio do wykonania obowiązku oraz (-) zasadę stosowania najłagodniejszego środka egzekucyjnego. Przy czym zastosowanie środka najmniej uciążliwego dla zobowiązanego ma miejsce wówczas, gdy w ogóle istnieje wybór w tym zakresie. Co więcej, przy wyborze odpowiedniego środka egzekucyjnego organ powinien się kierować nie tylko jego jak najmniejszą dolegliwością, lecz także efektywnością. Wybór środka każdorazowo powinien określać cel postępowania egzekucyjnego, którym jest zagwarantowanie spełnienia warunków niezbędnych do skutecznego prowadzenia egzekucji, a poprzez to zapewnienie także odpowiedniej ochrony interesów wierzyciela. Na podkreślenie zasługuje też to, że ustawa egzekucyjna nie warunkuje podjęcia czynności egzekucyjnych od zgody zobowiązanego, ani nie wymaga uzgodnienia czy uzasadnienia wyboru środka egzekucyjnego.
Uwzględniając dotychczasowe rozważania natury ogólnej oraz przywołane regulacje prawne, wskazać należy na wstępie, że w postępowaniu tym (co już podniesiono wcześniej) nie orzeka się o zasadności wszczęcia postępowania egzekucyjnego ani też nie ocenia się prawidłowości jego prowadzenia. Dlatego też sąd pozostawił poza sferą swojego zainteresowania te zarzuty, które odnosiły się właśnie do tych kwestii. Słusznie bowiem zauważył organ, że zastosowany przez stronę środek ochrony prawnej nie ma charakteru uniwersalnego, za pomocą którego możliwe jest kwestionowanie wszelkich czynności oraz zdarzeń mających miejsce w toku postępowania egzekucyjnego.
Jeśli natomiast chodzi o przyczyny uchylenia zaskarżonego postanowienia, to w ocenie sądu DIAS w dostateczny sposób nie wykazał i nie uzasadnił, dlaczego spośród trzech nieruchomości (zlokalizowanych w B., w K.1 i w M.) będących własnością skarżącej wybrał właśnie tę zajętą (w M.) i zgodnie z art. 7 §2 u.p.e.a. zastosował (jak twierdzi) środek najmniej dla skarżącej uciążliwy. O ile można uznać za zasadne wskazanie, że alternatywy (czyli możliwości objęcia skuteczną egzekucją) dla zajętej nieruchomości nie stanowiła (wbrew twierdzeniu strony) nieruchomość w B., co wynikało z faktu, że jak ustaliły organy obciążona jest ona hipoteką umowną w kwocie 2.500.000,00 zł, a hipoteka ta korzysta z pierwszeństwa zaspokojenia, zgodnie z art. 115 u.p.e.a. Wskazać należy też, że organ przed podjęciem decyzji o prowadzeniu egzekucji z zajętej nieruchomości zwrócił się pismami z 20 stycznia 2025 r. i 4 marca 2025 r. do wierzyciela hipotecznego z zapytaniem, czy zabezpieczenie hipoteczne jest nadal aktualne, nie uzyskując żadnej odpowiedzi. Choć i w tym przypadku trudno doszukać się informacji znajdującej potwierdzenie w aktach sprawy w oparciu o co organ wysnuł wniosek, że przeprowadzona analiza wykazała, że egzekucja z tej nieruchomości byłaby nieefektywna i nie prowadziłaby do tożsamego rezultatu, jak sprzedaż w drodze licytacji zajętej nieruchomości. Organ nie wskazał bowiem nawet szacunkowej wartości tej nieruchomości i nie porównał jej z kwotą wynikającą z obciążenia hipotecznego. Choć w tym przypadku również i strona (jedynie wskazując, że egzekucja z tej nieruchomości byłaby mniej uciążliwa) nie wykazała, że ma ona wartość, umożliwiającą skuteczną egzekucję względem nieruchomości zajętej (a tym samym jej zajęcie byłoby mniej uciążliwe niż nieruchomości zajętej przez organ i stanowiło dla niej realną alternatywę). Nie stanowiła ona zatem alternatywnego (z uwagi na efektywność) środka o mniejszej uciążliwości dla strony w stosunku do zajętej nieruchomości. Jak zauważył też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 lipca 2025 r., sygn. akt III FSK 164/25, zastosowanie środka najmniej uciążliwego dla zobowiązanego będzie mogło mieć miejsce jedynie wówczas, gdy w ogóle istnieje wybór w tym zakresie. Co więcej, przy wyborze odpowiedniego środka egzekucyjnego organ powinien się kierować nie tylko jego jak najmniejszą dolegliwością, lecz także efektywnością. Wybór środka każdorazowo powinien uwzględniać cel postępowania egzekucyjnego, którym jest zagwarantowanie spełnienia warunków niezbędnych do skutecznego prowadzenia egzekucji, a poprzez to zapewnienie także odpowiedniej ochrony interesów wierzyciela. W tym przypadku można zgodzić się z organem, że nieruchomość ta nie do końca gwarantowała spełnienia warunków niezbędnych do skutecznego prowadzenia egzekucji, a poprzez to zapewnienie także odpowiedniej ochrony interesów wierzyciela. Wobec powyższego mógł DIAS uznać, że obciążenie hipoteczne jest bardzo wysokie i może przewyższać wartość nieruchomości (choć tego nie wykazał w podjętym rozstrzygnięciu i nie poparł co istotne żadnym materiałem dowodowym), a egzekucja z przedmiotowej nieruchomości mogłaby być nieefektywna.
Jeśli natomiast chodzi o nieruchomość rolną zlokalizowaną w K.1, to w tym przypadku zdaniem sądu organy obu instancji w ogóle nie wykazały w sposób nie budzący wątpliwości, że nieruchomość ta nie gwarantowała spełnienia warunków niezbędnych do skutecznego prowadzenia egzekucji, a poprzez to zapewnienie także odpowiedniej ochrony interesów wierzyciela i że organy postąpiły zgodnie z art. 7 §2 u.p.e.a. stosując w tej sprawie środek najmniej dla skarżącej uciążliwy (jak twierdzą). Z pewnością takim powodem nie może być korespondencja ze stroną z października i listopada 2022 r. (dotycząca próby sprzedaży części gospodarstwa rolnego oraz związanej z tym prośby - skierowanej do organu - o wykreślenie co do tej części z księgi wieczystej hipotek) i wskazanie w związku z tym DIAS, że pomimo upływu prawie 3 lat, żadna z działek wchodząca w skład ww. nieruchomości nie została sprzedana, co może wskazywać, że są one trudno zbywalne (mało atrakcyjne). Organ wskazał nadto, że zajmując powyższą nieruchomość naraziłby się na zarzut wydania zgody na sprzedaż z jednoczesnym określeniem warunków ich sprzedaży i następnie przez dokonanie zajęcia uniemożliwienie ich sprzedaży. W ocenie sądu powyższe argumenty w konfrontacji z tym, że wartość przedmiotowej nieruchomości już w 2013 r. była znacznie wyższa niż zaległości strony wynoszące 3.668.553,32 zł nie wskazują na to, że ta nieruchomość (a raczej kompleks nieruchomości gruntowych) nie spełnia realnej alternatywy (zaproponowanej przez skarżącą) i nie gwarantuje spełnienia warunków niezbędnych do skutecznego prowadzenia egzekucji, a poprzez to zapewnienie także odpowiedniej ochrony interesów wierzyciela, stanowiąc tym samym środek mniej uciążliwy dla strony niż zajęta nieruchomość. Jej wartość już wówczas biegły oszacował na kwotę 4.615.000,00 zł. Co istotne też i co również stoi w kontrze do twierdzenia, że nieruchomość ta jest trudno zbywalna i mało atrakcyjna, a wynika z treści operatu szacunkowego, że jest ona zlokalizowana w odległości 2,5 km od centrum M.1, a w promieniu 4 km znajdują się jeziora T. i L. Biegły wskazał nadto w wynikach końcowych swojego operatu (wraz z wnioskami i uzasadnieniem), że przyjęta wartość wynika z cech, jakie posiadają szacowane nieruchomości, a najważniejszymi z nich (wpływającymi na ich wartość rynkową) są: możliwość zabudowy budynkiem mieszkalnym oraz lokalizacja w atrakcyjnym miejscu, w bliskim położeniu jezior. Zauważyć też należy, że również strona wskazywała (w zażaleniu na postanowienie I instancyjne, jak i w skardze na czynność egzekucyjną), odwołując się do danych GUS (gdzie średnia cena 1ha nieruchomości rolnych na terenie [...] na dzień 24 marca 2025 r. wynosiła 65.185,00 zł), że jej szacunkowa wartość (przy powierzchni 108.001 m2) to ok. 6.000.000,00 zł. Powyższe wyraźnie zatem pokazuje, że wartość przedmiotowej nieruchomości jest obecnie wyższa niż miało to miejsce w 2013 r. Zważywszy na atrakcyjną lokalizację, bliskość jezior i możliwość zabudowy budynkiem mieszkalnym (co podniósł już w 2013 r. biegły). Mając to na względzie, trudno przyjąć argumentację organu, że przedmiotowa nieruchomość (a raczej ich kompleks) jest trudno zbywalna (mało atrakcyjna) i nie spełni celu, jakim jest spłata zaległości ciążących na stronie. Trudni też przyjąć, że nie prowadziłaby ona też do tożsamego rezultatu, jak sprzedaż w drodze licytacji zajętej nieruchomości w M. (zabudowanej domem jednorodzinnym).
Nieweryfikowalne jest również twierdzenie NUS (a DIAS to zaakceptował), że przy sprzedaży egzekucyjnej obu nieruchomości zaproponowanych prze stronę jako alternatywy względem nieruchomości zajętej organ egzekucyjny mógłby je sprzedać za 75% ich wartości, co przy należnościach na dzień zajęcia w wysokości 3.668.553,32 zł niewątpliwie nie doprowadziłoby do spłaty zaległości. Tym bardziej, że wartość z 2013 r. już tylko jednej z nich (jak wskazano wcześniej) przewyższa ww. kwotę zaległości. Nie jest też jasne, co miał na myśli organ egzekucyjny (a DIAS to zaakceptował) twierdząc z jednej strony, że zajęcie egzekucyjne nieruchomości w praktyce uniemożliwia ich sprzedaż, z drugiej zaś twierdząc, że takie zajęcie egzekucyjne nieruchomości w M. (w której strona ma nie zamieszkiwać) jest środkiem najmniej uciążliwym i jednocześnie nie zamyka skarżącej drogi do samodzielnego uregulowania zaległości poprzez sprzedaż nieruchomości położonych w T. oraz B.
W kontekście zasady stosowania jak najmniej uciążliwego środka egzekucyjnego (wynikającej z art. 7 §2 u.p.e.a.) i odnosząc to do zajętej nieruchomości w M. (co istotne jest to nieruchomość gruntowa zabudowana budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym w przeciwieństwie do zaproponowanych jako alternatywa przez skarżącą), DIAS wskazał (odwołując się do sporządzonego 23 maja 2025 r. protokołu o stanie majątkowym, jako jedynego dowodu mającego potwierdzać ten stan rzeczy), że strona obecnie zamieszkuje w domu syna (w związku z ustanowioną na jej rzecz służebnością osobistą mieszkania). Sąd zwrócił jednak uwagę, że okoliczność ta nie została przez organ w dostateczny sposób (a przede wszystkim weryfikowalny) potwierdzona. Tym bardziej, że z dokumentu tego wynika, że mowa jest wyłącznie o "służebności" - bez wskazania jakiego jest ona rodzaju. Zauważalne jest też przekreślenie słowa "dożywocie". A okoliczność ta jest o tyle istotna, że już w skardze na czynność egzekucyjną strona wskazywała, że jest to nieruchomość, w której zamieszkuje wraz z rodziną od 25 lat. Obowiązkiem organu była zatem wykazanie w sposób bezsporny (zważywszy na wspomnianą już zasadę stosowania jak najmniej uciążliwego środka egzekucyjnego), że faktycznie taka służebność została ustanowiona i jakiego rodzaju jest ona rodzaju, skoro ta okoliczność stanowiła jeden z główny argumentów za prawidłowością zajęcia tej właśnie nieruchomości względem tych zaproponowanych przez stronę. Trudno wobec powyższego zaakceptować twierdzenie, że sprzedaż licytacyjna zajętej nieruchomości, w którym jak twierdzi organ strona nie mieszka (choć tego bezspornie nie wykazał), nie zmienia jej warunków bytowych, nie może stanowić więc uciążliwości, nie narusza również zasady poszanowania minimum egzystencji.
W tym stanie sprawy zdaniem sądu organy obu instancji nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości, że zastosowany środek egzekucyjny (w postaci zajętej nieruchomości przy zaproponowanej przez stronę alternatywie dwóch innych) był dla niej najmniej uciążliwy. Organ egzekucyjny nie wykazał też, że spośród kilku nieruchomości, tylko zajęta prowadziłaby do osiągnięcia rezultatu zaspokojenia ciążących na stronie zobowiązań, a wybrał tę nieruchomość, która powoduje najmniejszą dolegliwość dla zobowiązanej. Tym bardziej, że organ egzekucyjny miał wybór jednej z kilku nieruchomości. Trudno bowiem jako uzasadnienie do takiego działania uznać wskazywane w zaskarżonym postanowieniu okoliczności (co zostało szczegółowo opisane wcześniej). Tym samym na uwzględnienie zasługiwały zarówno zarzuty naruszenia art. 7 §2 u.p.e.a. w zw. za art. 54 §1 pkt 2 tego aktu prawnego, jak i zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazanych w skardze, tj. art. 7, art. 77 §1 k.p.a. oraz art. 11, art. 107 §3 i art. 140 k.p.a. w zw. z art. 18 u.p.e.a. (w zakresie, jaki został wskazany w skardze). Dotyczy to również zarzutu naruszenia art. 138 §1 pkt 1 oraz art. art. 54 §1 i art. 7 §2 w zw. z art. 18 u.p.e.a. poprzez utrzymanie w mocy postanowienia NUS i tym samym błędne uznanie, że w sprawie zaistniały przesłanki oddalenia skargi na czynność egzekucyjną, pomimo że organ egzekucyjny powinien stosować środki egzekucyjne, które prowadzą bezpośrednio do wykonania obowiązku, a spośród kilku takich środków środki najmniej uciążliwe dla zobowiązanej, podczas gdy organ egzekucyjny zastosował środek o dużym stopniu uciążliwości oraz mniej efektywny i celowy w stosunku do innego możliwego do zastosowania środka egzekucyjnego.
Zdaniem sądu jako niezasadny natomiast należało uznać zarzut naruszenia art. 15 k.p.a. w zw. z art. 18 u.p.e.a. poprzez brak odniesienia się przez organ odwoławczy w sposób własny oraz odrębny, a zamiast tego powtórzenie tez NUS bez ich ponownego rozpatrzenia. Wskazać bowiem należy, że samo to, że organ odwoławczy zgadza się w pełnym wymiarze z zaskarżonym rozstrzygnięciem I instancyjnym i je akceptuje (a strona z takim stanowiskiem się nie zgadza) nie potwierdza jeszcze, że doszło do naruszenia ww. przepisów. Za taki należało również uznać zarzut naruszenia art. 144 u.p.e.a., z uwagi na to, że strona nie uzasadniła go w dostateczny sposób, a rolą sądu nie jest doszukiwanie się motywów stawianych w skardze zarzutów. Ponadto ten etap postępowania egzekucyjnego i taka czynność (polegająca na odebraniu nieruchomości. Opróżnienie lokalu i innych pomieszczeń – Rozdział 5 u.p.e.a.) nie miała w sprawie miejsca.
Końcowo należy też wskazać, że sąd nie uwzględnił wniosku dowodowego strony zawartego w skardze. Zgodnie bowiem z art. 106 §3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. W pierwszej kolejności należy wskazać, że wniosek zawiera kserokopię czterech dokumentów. W orzecznictwie uznaje się natomiast, że kopie dokumentu są uznawane za dowód wyłącznie wtedy, gdy są uwierzytelnione (co w tym przypadku nie miało miejsca). Przy czym należy podkreślić, że status dokumentów mają jedynie ich oryginały i to one stanowią właściwy środek dowodowy (por. uchwała SN z 29 marca 1994 r., sygn. akt III CZP 37/94; wyrok NSA z 21 września 1999 r., sygn. akt III SA 7375/98, czy też wyroku WSA w Krakowie: z 23 września 2021 r., sygn. akt I SA/Kr 784/21; z 8 września 2022 r., sygn. akt I SA/Kr 1531/21, z 10 lipca 2024 r., sygn. akt III SA/Kr 540/24). Ponadto przedłożone dokumenty muszą mieć walor dowodów uzupełniających i przy założeniu, że są one niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje to nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Wskazać również należy, że sąd nie zastępuje organów w prowadzeniu postępowania i rozstrzyganiu danej sprawy (nie jest też III instancją), a tego typu dowody winny być przedkładane na etapie toczącego się postępowania administracyjnego a nie postępowania sądowego. Trzeba też pamiętać, że celem postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 106 §3 p.p.s.a. nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego w sprawie, lecz ocena, czy organy administracji ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze podatkowej, a następnie - czy dokonały prawidłowej subsumcji ustalonego stanu faktycznego do dyspozycji przepisów prawa materialnego. Postępowanie przed sądem administracyjnym nie może też zmierzać do dokonania nowych ustaleń faktycznych, bowiem sąd ten nie przeprowadza postępowania dowodowego, a jedynie kontroluje prawidłowość postępowania przeprowadzonego przez organy podatkowe.
Stwierdzone w niniejszej sprawie naruszenia skutkowały koniecznością uchylenia zaskarżonego postanowienia, o czym sąd orzekł na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a.
Ponownie rozpatrując sprawę DIAS uwzględni ocenę prawną zawartą w uzasadnieniu niniejszego wyroku. W szczególności wykaże w sposób bezsporny, że wskazane przez stronę nieruchomości nie stanowią realnej alternatywy względem nieruchomości zajętej, a ich zajęcie byłoby mniej uciążliwe niż ma to miejsce w przypadku nieruchomości zajętej (jak twierdzi strona) i co istotne, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych zabudowanej domem jednorodzinnym (ponadto jak twierdzi skarżąca służącej – wbrew zaopatrywaniu organu - zaspokajaniu jej potrzeb mieszkaniowych oraz z uwagi na fakt, że w nieruchomości tej zameldowanych jest siedem osób, w tym dwoje małoletnich dzieci). Wypełniając tym samym dyspozycję art. 7 §2 u.p.e.a. w zw. za art. 54 §1 pkt 2 tej ustawy. W tym kontekście i w sposób bezsporny wykaże również, że strona faktycznie zamieszkuje w nieruchomości syna, a nie w nieruchomości zajętej.
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 §1 p.p.s.a. Na koszty te złożył się uiszczony wpis od skargi w wysokości 100,00 zł.
Orzeczenia, których sygnatury przywołano w uzasadnieniu dostępne są na stronie internetowej orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl.