3.1. Podstawą dla uznania zaskarżonej decyzji za zgodną z prawem było przyjęcie przez Sąd stanu faktycznego sprawy, który organ odwoławczy przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zdaniem Sądu organy obu instancji wyczerpująco zebrały bardzo obszerny materiał dowodowy, wystarczający do wydania ostatecznej decyzji oraz dokonały jego wszechstronnej i prawidłowej oceny, a przy tym właściwie zastosowały przepisy prawa materialnego i procesowego. Stan faktyczny i prawny sprawy zostały ustalone zgodnie z wymogami procedury podatkowej, a dokonana przez organy podatkowe ocena materiału dowodowego nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów. Podkreślenia wymaga, że dopóki granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ orzekający przekroczone, Sąd nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń. Wbrew zarzutom skargi, w badanej sprawie organy działały zgodnie z przepisami procedury podatkowej. Stwierdzenie to ma kluczowe znaczenie i stanowi podstawę do przyjęcia, że organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny sprawy, a wyłącznie prawidłowo ustalony stan faktyczny pozwala na zastosowanie przepisów prawa materialnego. Nie mogą zatem odnieść skutku artykułowane przez stronę skarżącą zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, zwłaszcza ukierunkowane na wykazanie wad prowadzonego postępowania dowodowego. Punktem wyjścia dla tej konstatacji jest wskazanie, że postępowanie wyjaśniające, mające na celu ustalenie okoliczności istotnych dla sprawy, organy podatkowe obowiązane są przeprowadzić zgodnie z wymogami przepisów o.p. W ramach postępowania odwoławczego ponownie rozpoznano w całokształcie sprawę rozstrzygniętą decyzją organu I instancji. Zaskarżone rozstrzygnięcie wydano, po dokonaniu kompleksowej oceny prawidłowo zebranego materiału dowodowego, uwzględniając całokształt okoliczności sprawy. Organy obu instancji w sposób szczegółowy odniosły się do całości zgromadzonego materiału dowodowego. Poczynione w toku postępowania ustalenia faktyczne i ich ocena prawna znalazły swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji I i II instancji. Okoliczność, że skarżący nie zgodził się z przyjętym w sprawie rozstrzygnięciem, nie oznacza, że doszło do naruszenia zasad ogólnych postępowania podatkowego. Strona ma bowiem prawo do własnego subiektywnego przekonania o zasadności jej zarzutów, jednakże przekonanie to nie musi mieć odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach prawnych i ich wykładni (por. wyrok NSA z dnia 7 lipca 2016 r., o sygn. akt I FSK 178/15 - treść powołanych w niniejszym wyroku orzeczeń dostępna jest w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem: publ. baza CBOSA). Zdaniem Sądu organy obu instancji w niniejszym postępowaniu działały na podstawie obowiązujących przepisów prawa, realizując zasadę legalizmu ukonstytuowaną w przepisie art. 120 o.p. Poprzez uczynienie zadość powyższej zasadzie urzeczywistniono kolejną zasadę - pogłębiania zaufania do organów podatkowych (art. 121 § 1 o.p.).
Stosownie do przepisu art. 180 § 1 o.p., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu podatkowym istnieje otwarty system środków dowodowych, które mają równą moc dowodową i jakiekolwiek wprowadzenie ograniczeń co do rodzaju dowodów, którym należy przyznać pierwszeństwo w ustalaniu istnienia danego faktu jest niedopuszczalne (por. wyrok NSA z dnia 2 kwietnia 2008 r., o sygn. akt I FSK 66/2007). Przepis art. 181 o.p. stanowi, że dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności księgi podatkowe, deklaracje złożone przez stronę, zeznania świadków, opinie biegłych, materiały i informacje zebrane w wyniku oględzin, informacje podatkowe oraz inne dokumenty zgromadzone w toku działalności analitycznej Krajowej Administracji Skarbowej, czynności sprawdzających, kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej oraz materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe. Zgodnie z art. 187 § 1 o.p. organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Jak wynika z art. 191 o.p. organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Kryteria prawidłowej oceny materiału dowodowego nie zostały wprost wskazane w przepisach, jednak w tym zakresie orzecznictwo wskazuje, że aby ocenę dowodów można było uznać za swobodną (a nie dowolną, arbitralną), powinna być ona po pierwsze wszechstronna, a więc uwzględniająca wszystkie zgromadzone w sprawie dowody. Po drugie, ocena ta musi być zgodna z regułami logicznego rozumowania. Po trzecie, wnioski wyciągnięte z powyższej oceny dowodów powinny być zgodne z doświadczeniem życiowym (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 listopada 2015 r., o sygn. akt III SA/Wa 3863/14). Materiał dowodowy jest zupełny, jeśli zebrano i rozpatrzono wszystkie dowody, przeprowadzono wnioski dowodowe, a udowodniony stan faktyczny stanowi pełną, spójną i logiczną całość. Organ rozpatrując materiał dowodowy, nie może pominąć żadnego istotnego dowodu. Pominięcie dowodu może nasuwać wątpliwości, co do zgodności z rzeczywistością ustalonego stanu faktycznego oraz może wzbudzić wątpliwości, co do trafności oceny innych dowodów. Przyjęta w art. 191 o.p. zasada swobodnej oceny dowodów zakłada, że organ podatkowy nie jest skrępowany przy ocenie dowodów kryteriami formalnymi, ma swobodnie oceniać wiarygodność i moc dowodową poszczególnych dowodów, na których oparł swoją decyzję. Gwarancją realizacji zasady swobodnej oceny dowodów jest ustawowy wymóg, aby decyzja podatkowa zawierała m. in. uzasadnienie faktyczne i prawne (art. 210 § 1 pkt 6 o.p.).
3.2. W ocenie Sądu w badanej sprawie, organy zgromadziły obszerny i wystarczający materiał dowodowy, który oceniły nie dopuszczając się dowolności, omówiły też bardzo dokładnie ustalony stan faktyczny oraz materiał dowody, na których te ustalenia zostały oparte. Uzasadnienia decyzji organów obu instancji zawierają przedstawienie stanu faktycznego leżącego u podstaw dokonanych rozstrzygnięć, analizę dowodów uznanych za wiarygodne oraz wskazanie przyczyn, dla których innym dowodom odmówiono wiarygodności, a także wyczerpujący i kompleksowy wywód prawny. Dokonując ustaleń faktycznych organy podatkowe korzystały z całego spektrum szczegółowo przywołanych w uzasadnieniach zaskarżonej decyzji dowodów, tak o charakterze osobowym, jak i z dokumentów. Negując ustalenia faktyczne dokonane przez organy podatkowe, poprzez wytknięcie rzekomych naruszeń proceduralnych w toku postępowania podatkowego, skarżący nie przedstawił w istocie żadnych konkretnych kontrdowodów, które zmierzałyby do podważenia tych ustaleń. W szczególności cel ten nie mógł być osiągnięty przez forsowanie własnej oceny zeznań świadków – członków najbliższej rodziny - w oderwaniu od wymowy, kontekstu i wzajemnych relacji poszczególnych dowodów, które legły u podstaw dokonania niewzruszonych przez stronę, istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń. Zarówno dowody osobowe, jak i ich ocena zostały obszernie i szczegółowo przedstawione w uzasadnieniach decyzji organów obu instancji.
Zasada prawdy obiektywnej, wynikająca z regulacji zwartych w art. 122 i art. 187 § 1 o.p., powołanych w skardze, nie ma charakteru bezwzględnego, na co zwracano uwagę w orzecznictwie (por. wyrok NSA z dnia 15 grudnia 2005 r., o sygn. akt I FSK 391/05). Bezwzględne jej stosowanie prowadziłaby do faktycznej niemożności ukończenia jakiegokolwiek postępowania podatkowego z obawy przed pominięciem jakiegoś dowodu, niezależnie od jego wartości dowodowej oraz w związku z wzajemnymi oczekiwaniami stron, co do konieczności przeprowadzenia danego dowodu. Mogłoby dojść do sytuacji, w której należałoby prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarczyłby do podjęcia rozstrzygnięcia, a także wówczas, gdy należyta ocena zebranego materiału dowodowego prowadziłaby do nieodmiennej konstatacji, iż innych dowodów poza ujawnionymi nie należy oczekiwać (por. wyrok NSA z dnia 27 września 2011 r., o sygn. akt I FSK 1241/10).
Sąd zwraca uwagę, że to nie pojedyncze fakty, czy zeznania świadków wskazanych w skardze, stanowiły podstawę ustaleń faktycznych, ale całość zebranego materiału dowodowego. Samo zgłoszenie wniosków dowodowych przez stronę nie powoduje konieczności ich automatycznego uwzględnienia, bądź oceny w sposób oczekiwany przez stronę. Obowiązek taki nie wynika z treści przywołanego art. 188 o.p. Gromadzenie materiału dowodowego w myśl przepisów o.p. winno odbywać się w takim zakresie, w jakim jest niezbędne do ustalenia stanu faktycznego w sprawie, co oznacza, że jeżeli organ podatkowy na podstawie zebranych dowodów może dokonać niebudzącego wątpliwości ustalenia stanu faktycznego, wówczas dalsze zbieranie dowodów nie jest zasadne. W przedmiotowej sprawie organy obu instancji uczyniły zadość obowiązkom wynikającym z procedury podatkowej i podjęły wszelkie niezbędne działania polegające na należytym wywiązywaniu się z obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a w dalszej kolejności właściwym zastosowaniu norm prawa materialnego.
W kontekście powyższego nie znajduje uzasadnienia zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy na skutek pominięcia wniosku dowodowego polegającego na przeprowadzeniu dowodu z oględzin przedmiotów i części samochodowych i środków trwałych oraz miejsca w postaci parkingu dla busów należącego do skarżącego, a także dowodu z dokumentacji fotograficznej. Odmawiając przeprowadzenia powyższych dowodów wyjaśniono, że organy podatkowe obu instancji nie podważają faktu prowadzenia przez stronę działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług transportowych. Zasadnie w zaskarżonej decyzji stwierdzono, że działalność skarżącego wymagała posiadania zarówno środków transportu, jak i miejsc parkingowych (postojowych), zatem same oględziny miejsca parkingowego nie mogłyby się przyczynić do uwiarygodnienia konkretnych spornych transakcji. Innymi słowy w niniejszej sprawie przedmiotem sporu nie było dysponowanie przez stronę pojazdami i bazą niezbędną do prowadzenia działalności gospodarczej w ogóle, ale dokonanie rzeczywistych wydatków na nabycie usług i towarów w kontekście prawa o ujęcia ich po stronie kosztów. Z kolei co do fotografii, jak słusznie zauważył organ odwoławczy, skoro na podstawie przedłożonych przez podatnika plików nie można było stwierdzić kiedy załączone fotografie zostały faktycznie wykonane, to tym bardziej utrudnione byłoby ustalenie źródła pochodzenia przedmiotów widniejących na zdjęciach. W konsekwencji słusznie uznano, że dokonanie oględzin sfotografowanych części oraz placu parkingowego w kontekście zebranego materiału dowodowego, nie wpłynęłoby na rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy.
W ocenie Sądu, materiał dowodowy pozwalał w niniejszej sprawie na jednoznaczne stwierdzenie, że wydatki wykazane fakturami VAT od takich dostawców jak: W.-F. Sp. z o.o., K. Sp. z o.o., V. Sp. z o.o., L. sp. z o.o., G. Sp. z o.o., T. Sp. z o.o., K. Sp. z o.o., K. S.. z o.o., F. Sp. z o.o., B. Sp. z o.o., B. Sp. z o.o., W. Sp. z o.o. – w istocie nie miały miejsca, a nabyte towary i usługi pochodziły z nieznanych źródeł. Jak bowiem wykazano, wystawcy spornych faktur nie prowadzili rzeczywistej działalności gospodarczej, a jedynie ją pozorowali. Z zeznań świadków wynika, że ujawnione w rejestrach sądowych osoby w większości wprost potwierdziły, że w zamian za korzyść majątkową uczestniczyły w rejestracji firm i jako osoby uprawnione do ich reprezentowania, były w rzeczywistości osobami podstawionymi, tzw. "słupami". Tym samym nabywane przez K. K. towary i usługi nie mogły pochodzić od powyższych podmiotów, ale z innych nieznanych źródeł. Dodatkowo podkreślić należy, że podatnik na poniesienie części deklarowanych wydatków nie posiadał lub nie przedłożył żadnych dowodów, nawet faktur VAT, co dotyczy następujących podmiotów: D. Sp. z o.o., W. Sp. z o.o., [...] Sp. z o.o., B. Sp. z o.o., T. Sp. z o.o., K. Sp. z o.o., W. - F. Sp. z o.o., B. Sp. z o.o., W. Sp. z o.o.
3.2.1. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w stosunku do B. Sp. z o.o. nie ujawniono żadnego miejsca, w którym miałaby prowadzić działalność gospodarczą, jedynym adresem wskazanym przez spółkę był adres biura wirtualnego, gdzie dokonywano jedynie odbioru korespondencji. Funkcjonowanie spółki ograniczało się jedynie do stworzenia formalnych oznak prowadzenia działalności, m.in. objęcia udziałów w spółce (przy minimalnym kapitale zakładowym wynoszącym [...] zł), podpisania umowy najmu lokalu w celu zarejestrowania adresu w KRS i otwarcia rachunków bankowych. W wirtualnym biurze, jak i w miejscu zamieszkania prezesa B. Sp. z o.o. brak było dokumentów księgowych, magazynowych czy transportowych. Z treści faktur pozyskanych od rzekomych kontrahentów B. Sp. z o.o. wynikało, że spółka miałaby dokonywać sprzedaży różnych towarów i usług, przy czym wg wpisu do KRS przeważający rodzaj działalności to transport drogowy towarów. Kontrahenci B. Sp. z o.o. wykazani w plikach zakup nie korelowali z kontrahentami, na rzecz których B. Sp. z o.o. dokonywała zapłaty. Rachunki bankowe B. Sp. z o.o. służyły do przelewania pieniędzy, w celu upozorowania legalności transakcji, a następnie wypłacenia pieniędzy za pomocą kart bankomatowych przez osoby trzecie nie związane ze spółką. Prawidłowe było zatem stwierdzenie organu odwoławczego, że B. Sp. z o.o. nie prowadziła faktycznej działalności gospodarczej, a jedynie uczestniczyła w transakcjach wyreżyserowanych na potrzeby oszustwa podatkowego, poprzez m.in. złożenie deklaracji podatkowych VAT-7, w których wykazywała fikcyjne dane, pozorne przepływy środków finansowych pomiędzy podmiotami zaangażowanymi w ten proceder, które następnie były wypłacane z bankomatu, w celu zwrotu organizatorom procederu. Wprowadzając do obrotu prawnego faktury VAT B. Sp. z o.o. umożliwiała kolejnym podmiotom obniżenie podatku należnego o wartość podatku naliczonego, wynikającego z tych faktur.
3.2.2. Odnośnie L. Sp. z o.o. ustalono, że nie zatrudniała ona pracowników. Jako adres rejestracyjny prowadzenia działalności, rachunkowości i korespondencyjny wskazała al. [...], [...] - adres wirtualnego biura. Podmiot został wykreślony w dniu 12 grudnia 2018 r. z rejestru VAT z uwagi na brak kontaktu. Spółka nie złożyła również [...] za 2018 r. Stwierdzono również brak operacji finansowych za pośrednictwem rachunku bankowego, pomimo posiadania przez firmę w trzech różnych bankach aż dziewięciu rachunków bankowych. Na podstawie pozyskanej informacji z ZUS I Oddział w [...] ustalono, że L. Sp. z o.o. nie figuruje w rejestrze płatników.
Ponadto ustalono, że Prokuratura Okręgowa w P. nadzoruje postępowanie przygotowawcze (w sprawie sygn. akt [...], dotyczące działania na terenie [...] i województwa [...] zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw związanych z nielegalnym obrotem podrobionymi fakturami kosztowymi (na towary i usługi). Zamówienia na fikcyjne faktury wraz z niezbędnymi informacjami zostawiane było w umówionych miejscach (np. stacje benzynowe czy skrzynki pocztowe). Za fikcyjną fakturę VAT zamawiający wpłacał na wskazane na fakturze konto bankowe określoną kwotę pieniędzy. Faktury "wytwarzano" wykorzystując do tego nieistniejące spółki, zakładane na tzw. "słupy", a rodzaj ich działalności był zróżnicowany co umożliwiało dostarczanie fikcyjnych faktur różnym klientom. W ramach czynności prowadzonych przez Prokuraturę wytypowano podmioty podejrzane o wystawianie pustych faktur, w tym m.in. L. Sp. z o.o. Rola tej spółki sprowadzała się do zatarcia powiązań pomiędzy podmiotami, które nie złożyły plików JPK, a firmami, które zgłaszały grupie przestępczej zapotrzebowanie na puste faktury. Podmiotami wykorzystywanymi do wytwarzania nielegalnych faktur były fikcyjne spółki, zarejestrowane w wirtualnych biurach, głównie na terenie [...]. Prezesi zarządów, ich członkowie lub udziałowcy obejmowali swoje funkcje, podpisując dokumenty bez ich czytania, nie mając żadnej wiedzy na temat dokumentów, które podpisują. Tworzone spółki pełniły funkcję "znikających podmiotów", a na ich miejsce powstawały nowe.
3.2.3. W przypadku spółki B. Sp. z o.o. W. T. F. (pierwszy prezes zarządu spółki) zeznał, że założył spółkę w celu dalszej jej odsprzedaży. Spółka została sprzedana w czerwcu 2018 r. W. W. i M. N.. Z zeznań M. N. (prezes zarządu B. Sp. z o.o.) wynika, że nigdy nie zakładała spółki o tej nazwie, ani nie miała żadnych udziałów. Nie była również świadoma, że ktoś założył firmę na jej dane. Nie miała wiedzy, że ta firma prowadziła działalność gospodarczą, ani pod jakim adresem oraz gdzie znajdują się dokumenty księgowe spółki. Zeznała, że miała w niej pracować, ale jej nie zakładała. Pod koniec 2020 r. nawiązała przypadkowy kontakt z panem Z., który na potrzeby jej pracy w tej firmie polecił jej założyć rachunek bankowy. Po założeniu rachunku pan Z. zabrał całość dokumentów, które otrzymała w banku. Po założeniu rachunku w banku faktycznie nigdy nie rozpoczęła pracy w spółce B..
3.2.4. Prezes zarządu K. Sp. z o.o - M. S. zeznała, że nie posiada udziałów w K. Sp. z o.o. i nie wie kto założył firmę, a wpisał ją jej partner. Otrzymała jednorazowo [...] zł od osoby, której nazwiska nie zna. Nie posiadała wiedzy na temat prowadzonej działalności gospodarczej przez spółkę, ani kto prowadził księgowość, czy gdzie znajduje się dokumentacja. Konto bankowe założyła za pieniądze i nie posiadała karty bankomatowej, ani dokumentów związanych z założeniem konta.
3.2.5. Z kolei prezes Zarządu H. Sp. z o.o. oraz W. Sp. z o.o. - M. K., zeznała, że spółka była założona przez nią, a udziałowcem w [...] % była Sp. z o.o. H., której była prezesem. Nie pamiętała jednak komu sprzedała spółkę, ani jak zostały przekazane pieniądze. Kapitał zakładowy znajdował się w gotówce w spółce, ale spółka nie rozpoczęła działalności, nie dokonywała transakcji. Świadek składała zerowe deklaracje VAT, a przed sprzedażą spółka nie posiadała rachunków bankowych, ani kart.
3.2.6. Z umowy sprzedaży udziałów Spółki z o.o. W.-F. zawartej 7 sierpnia 2018 r. pomiędzy M. K. (sprzedająca posiadająca [...]% udziałów w W.-F. Sp. z o.o.) a A. B. (kupująca) oraz M. T. (kupująca) wynikało, że obie kupujące nabyły udziały w powyższej spółce łącznie za kwotę [...]zł. Jednocześnie zgodnie z uchwałą nr [...] Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników z dniem 8 sierpnia 2018 r. spółki z o.o. W.-F. został odwołany jednoosobowy zarząd - M. K.. Z tym dniem powołano także na stanowisko prezesa zarządu spółki A. B.. Z kolei z zeznań M. T. wynikało, że z uwagi na trudną sytuację finansową zaciągała tzw. chwilówki. Opisała, że podczas spłaty w jej domu młoda dziewczyna zaproponowała jej, że dostanie ekstra pieniądze za podpisanie dokumentów. Świadek zeznała, że podpisała jakieś dokumenty, a wcześniej dała swój dowód, za co otrzymała [...] zł (była to jednorazowa sytuacja). Pamiętała również, że ta młoda dziewczyna tłumaczyła jej, że będzie teraz wspólnikiem czy współwłaścicielem czegoś, ale dokładnie nie wiedziała o co chodziło. Po tym zdarzeniu więcej kontaktu z tą dziewczyną nie miała. Spółka W.-F. Sp. z o.o. została wykreślona 7 grudnia 2018 r. z rejestru podatników VAT, ze względu na brak kontaktu.
3.2.7. Odnośnie firmy V. Sp. z o.o. ustalono, za pośrednictwem Naczelnika Urzędu Skarbowego, że spółka ta miała prowadzić działalność gospodarczą na terenie kraju w zakresie handlu częściami samochodowymi, ze szczególnym uwzględnieniem firm zajmujących się recyklingiem samochodów używanych. Spółka posiadała otwarty obowiązek w podatku VAT do 28 września 2018 r. (został zamknięty z powodu braku kontaktu z podmiotem).
3.2.8. Prezes zarządu F. Sp. z o.o. K. B. zeznał, że obecnie jest bezrobotny i wykonuje prace społeczne wynikające z wyroku karnego w sprawie wyłudzeń kredytów bankowych. Wskazał, że kilka lat wcześniej nadużywał alkoholu i w tym okresie spotkał mężczyzn, którzy zaproponowali mu pieniądze za podpisywanie dokumentów. Po ok. dwóch tygodniach świadek dowiedział się, że jest prezesem m.in. F. Sp. z o.o., która miała zajmować się hurtową sprzedażą odzieży i obuwia, a księgowość była internetowo prowadzona przez system [...]. Świadek potwierdził, że podpisywał pełnomocnictwa, ale nie pamiętał dla kogo i jedynie kojarzył nazwisko S. , bo to rzekomo on był współwłaścicielem firmy F. Sp. z o.o. Zeznał, że nie używał kart bankomatowych wydanych do rachunku prowadzonego przez bank [...] na rzecz F. Sp. z o.o., a ostatnie co podpisał w imieniu tej firmy było założenie konta w banku [...] w W. na [...].
3.2.9. Osoba widniejąca jako prezes zarządu K. S.. z o.o. K. W. zeznała, że nigdy nie zakłada tej spółki. Nie wie kiedy powstała, ani czy prowadziła działalność gospodarczą. Nazwa spółki jest jej znana, bo była już w tej sprawie kilkakrotnie przesłuchiwana, zarówno w organach Policji, jak i skarbowych. Świadek widnieje w KRS jako prezes spółki, ale nigdy nikt jej nie proponował objęcia takiej funkcji.
3.2.10.D. K. - B. zeznała, że jest pracownikiem firmy B. O. G., a właścicielem jest jej mąż M. B.. Firma O. utworzyła firmę T. Sp. z o.o (właścicielami byli teściowe świadka tj. S. i A. B.) i następnie sprzedała ją M. S. i T. F.. Świadek nie uczestniczyła w transakcji sprzedaży, uczestniczyli w niej jej teściowie jako właściciele oraz mąż. Tworzenie i sprzedaż spółek było standardową procedurą stosowaną w ich firmie. Spółka T. została wpisana do KRS 25 lipca 2016 r. i w momencie odsprzedaży dokumenty rejestrowe spółki zostały przekazane nowym właścicielom. Z T. umowę o świadczenie "biura wirtualnego" zawarł M. B.. Umowa została wypowiedziana 21 września 2019 r. z powodu zaległości w płatnościach. Przez okres trwania umowy kontakt odbywał się wyłącznie drogą e-mailową. Firma T. pod zarejestrowanym adresem nie prowadziła działalności, nie korzystała z żadnych pomieszczeń. Świadek nie pamiętała rachunku bankowego, z którego dokonywano zapłaty. M. B. zeznał, że nie pamięta utworzenia T. Sp. z o.o., bowiem osobiście nie zajmował się przygotowywaniem dokumentów dotyczących jej rejestracji. Ogłoszenia o oferowanych spółkach jego firma zamieszczała w internecie, a spółki nie generowały żadnych obrotów. Były to "martwe spółki" tworzone wyłącznie w celu ich dalszej odsprzedaży. Świadek twierdził, że kupcami były obce osoby z ogłoszeń. Po odsprzedaży zawarł z M. S. umowę najmu na użyczenie adresu pod siedzibę spółki oraz odbiór korespondencji przychodzącej. T. Sp. z o.o. nigdy nie prowadziła faktycznej działalności pod adresem biura wirtualnego, ani też nie znajdowała się tam dokumentacja księgowa. Świadek nie miał wiedzy, czym zajmowała się spółka, a umowa została rozwiązana z powodu zaległości w płatnościach.
3.2.11.Z materiałów pozyskanych z Prokuratury Okręgowej w P. Wydział II do Spraw Przestępczości Gospodarczej (w sprawie sygn. akt [...], w tym z protokołów przesłuchania podejrzanych o kierowanie przestępczym procederem polegającym na wystawianiu fikcyjnych faktur kosztowych, tj. K. K. i M. M., wynika, że klienci, którzy chcieli fikcyjne faktury, zgłaszali się do podejrzanego K. K. lub do B. B.. Otrzymywali wówczas informację czego mają dotyczyć faktury, tj. jakiego towaru lub usługi oraz na jaką kwotę. Informacje te trafiały do podejrzanego M. M., a potem odbierane były wystawione faktury. Faktury były odbierane osobiście lub zostawiane na stacjach benzynowych w kopertach "dla K. ". Odebrane faktury były dostarczane do odbiorców fikcyjnych faktur. [...] klienci zamawiali puste faktury w zakładzie, tj. w [...] w W.. P. K. K. kojarzy nazwę F. Sp. z o. i K. jako wystawcy fikcyjnych faktur. Według podejrzanego mogło tak się zdarzyć, że na polecenie M. M. jechał do różnych osób i przekazywał im 200-300 zł (raz w W., raz we W.). Nie jeździł z nimi do notariusza, ani do banku. Nie dawał również żadnych dokumentów do podpisu. Po otrzymaniu fikcyjnej faktury klient przelewał pieniądze na konto podmiotu wskazanego na fakturze. Po otrzymaniu potwierdzenia od M. M., że są pieniądze podejrzany K. K. jechał do bankomatu i je wypłacał (kwotę wskazywał M. M.). Nie posiadał kart bankowych, więc nie wypłacał pieniędzy z rachunków bankowych. Po wypłaceniu z bankomatu pieniędzy jechał do klienta (odbiorcy fikcyjnej faktury) i zwracał mu pieniądze pomniejszone o ich wynagrodzenie (5% lub 7% od kwoty netto widniejącej na fakturze). Z tego wynagrodzenia płacił M. M. od 1,5% do 2,5% kwoty brutto (wychodziło to tak, że podejrzany z B. mieli łącznie 60%, czyli każdy po 30 %, a M. M. 40%). Pieniądze dla M. M. przekazywał K. K. albo B. w gotówce. K. K. podał, że nie posiadał wiedzy jak wyglądało wyszukiwanie osób (słupów) widniejących w organach założycielskich spółek słupów (tym zajmował się M. M.). Nie miał też wiedzy, czy spółki wystawiające fikcyjne faktury prowadziły jakąkolwiek działalność. W samochodzie, w którym został zatrzymany znaleziono karty bankomatowe, za pomocą których wypłacane były pieniądze od nabywców fikcyjnych faktur. Z kolei B. w W. znaleziono karty bankomatowe.
Podejrzany M. M. opisał, że oprócz tego, że był zatrudniony jako kierowca, dorabiał sobie wystawianiem faktur dla swojego pracodawcy (na podstawie zleceń). W 2017 r. K. K. zaproponował, aby podejrzany zajął się wystawianiem faktur i wystawiał je na podstawie danych podanych przez K. K. (najczęściej smsem, a czasem osobiście). Zarabiał na tym [...] zł za 1 fakturę. Do wystawania faktur otrzymał od K. K. laptop, a także telefon do kontaktów. Podejrzany podał, że K. K. co jakiś czas zabierał od niego laptopa, aby ściągnąć do urzędu skarbowego faktury, które były drukowane na drukarce podejrzanego u niego w domu. Na wystawionych fakturach nie podpisywał się i po ich wydrukowaniu wkładał je do koperty i zawoził na stacje benzynową. Koperty zostawiał obecnemu pracownikowi, który odbierał je grzecznościowo. Pamiętał także, że czasem po wystawione faktury przyjeżdżali A. lub B. , których nazwisk nie znał. Podejrzany nie posiadał wiedzy skąd K. K. miał dane do sporządzania faktur, ani czy inne osoby wystawiały jeszcze faktury. Podejrzany M. M. potwierdził, że wystawiał fikcyjne faktury jako L. Sp. z o.o. oraz F. Sp. z o.o. (co najmniej kilkanaście) i kojarzył Spółkę z o. o. W.. Zaprzeczył twierdzeniom K. K., jakoby to on miał wiedzę na temat wystawiania fikcyjnych faktur. Był pewien, że pomysł o wystawianiu fikcyjnych faktur wyszedł od K. K. i zaprzeczył, że to on organizował fikcyjne spółki i je rejestrował i nie ma wiedzy kto to robił. Twierdził, że nigdy żadnych poleceń nie wydawał K. K., w szczególności gdzie ma jechać, ani czy dawać komuś pieniądze.
3.3. Opisane powyżej ustalenia organów podatkowych oparte zostały na materiale dowodowym pozyskanym nie tylko z akt śledztwa [...], prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w P., ale wynikają z decyzji Naczelnika [...] Urzędu Celno-Skarbowego w [...]. wydanej wobec firmy B. Sp. z o.o. z 23 września 2021 r., z protokołu kontroli podatkowej przeprowadzonej przez Naczelnika Urzędu Skarbowego [...] w zakresie podatku od towarów i usług za 2018r. wobec L. Sp. z o.o., z decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego [...] z 15 września 2022 r. wobec L. Sp. z o.o. oraz z zeznaniach świadków i strony przesłuchanych niniejszej sprawie. Wbrew zarzutom skargi dotyczącym uchybień proceduralnych, zgromadzony materiał dowodowy jest kompletny i w oparciu o powyższe dowody oprany podatkowe były uprawnione do wydania zaskarżonej decyzji. Skarżący nie podważył żadnego z powyższych dowodów, a w konsekwencji nie wykazał, że wydatki, które wynikały w zakwestionowanych faktur VAT zostały w rzeczywistości przez niego poniesione i przysługuje mu prawo do zaliczenia ich po stronie kosztów uzyskania przychodów.
Odnosząc się do należytej staranności skarżącego, w pierwszej kolejności Sąd zauważa, że sprawa nie dotyczy podatku od towarów i usług oraz kwestii "odliczenia podatku naliczonego", jak błędnie opisano w skardze. W zakresie staranności Sąd zauważa, że każdy podmiot gospodarczy jako rzetelny kupiec winien wypracować takie procedury działania, które chronią go przed oszukańczymi transakcjami. O braku wspomnianej staranności i zabezpieczenia własnego interesu gospodarczego strony świadczy poprzestanie na sprawdzeniach w bazach KRS i CEIDG, brak umów z rzekomymi kontrahentami i wpłaty gotówkowe. Skoro strona dysponuje w istocie jedynie fakturami na dowód wykonania usług, czy dostaw towarów i nie ma jednoznacznego potwierdza spornych transakcji od kontrahentów, to organ był uprawniony wezwać stronę do wykazania innymi dowodami, że budząca wątpliwości transakcja miała miejsce. W interesie skarżącego było przedstawienie dowodów potwierdzających przebieg zdarzeń gospodarczych, które organ kwestionuje. W tym celu pomocne, choć nie obowiązkowe, mogą być pisemne umowy z kontrahentami, baza danych kontrahentów, oferty, kosztorysy, czy protokoły odbioru towaru lub pokwitowania. Akcentowane w skardze zeznania świadków A. K. i P. K. potwierdzają jedynie samo prowadzenie działalności gospodarczej przez skarżącego w branży transportowej, czego organy podatkowe w istocie nie kwestionują. Natomiast z zeznań powyższych świadków nie sposób wywieść, że zakwestionowane w niniejszej sprawie transakcje w rzeczywistości miały miejsce, a w konsekwencji że skarżący poniósł określone wydatki na rzecz rzekomych kontrahentów.
Jak wspomniano, zgodnie z obowiązującą w postępowaniu podatkowym zasadą prawdy materialnej organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Organ nie ma jednak obowiązku poszukiwania każdego dowodu, który mógłby się przyczynić do wyjaśnienia sprawy, ale jest zobligowany do dopuszczenia takiego dowodu. Z treści art. 187 § 1 o.p. nie można zatem wyprowadzić konkluzji, że organy podatkowe zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony, w sytuacji, gdy strona sama środków takich nie przedstawia. W piśmiennictwie wskazuje się, że pozycja procesowa strony w zakresie dowodzenia nie jest kształtowana wyłączne przez przepisy Ordynacji podatkowej. Sytuację procesową strony w zakresie dowodzenia modyfikują w sposób istotny przepisy materialnego prawa podatkowego. Są one przykładem wpływu materialnoprawnych rozwiązań na regulacje proceduralne, stosowane w zakresie rozstrzygnięcia spraw podatkowych (tak: P. Pietrasz [w:] C. Kosikowski, L. Etel, J. Brolik, R. Dowgier, P. Pietrasz, M. Popławski, S. Presnarowicz, W. Stachurski, Ordynacja podatkowa. Komentarz, wyd. 5, Warszawa 2013, s. 1035). Taka też sytuacja "wymuszania" inicjatywy dowodowej ma miejsce w regulacjach zawartych w stanowiących podstawę materialnoprawną w niniejszej sprawie. Podkreślić należy, że organ w zaskarżonej decyzji szczegółowo i obszernie przedstawił ustalenia faktyczne, które legły u podstaw zakwestionowania możliwości dostarczenia skarżącemu przez wskazane podmioty towarów i usług objętych spornymi fakturami. Opisany proceder pozyskiwania spornych faktur, od podmiotów zarejestrowanych w tym celu, nie może być uznany za profesjonalne prowadzenie działalności gospodarczej, skoro funkcjonowanie kontrahentów strony rażąco odbiegało od standardów przyjętych na rynku i w efekcie nie można było nawiązać z tymi firmami kontaktu.
3.4. Mając na uwadze całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd stwierdza, że stanowił on wystarczającą podstawę do zastosowania przepisów prawa materialnego. Stosownie do dyspozycji art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2647 ze zm. – dalej w skrócie: "u.p.d.o.f.") kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. cytowanej ustawy. Zwrot "koszty poniesione" oznacza, że ustawodawca w kategorii kosztu podatkowego ujmuje tylko wydatki, które rzeczywiście zostały poniesione przez podatnika na rzecz ujawnionego kontrahenta, mające przy tym charakter ostateczny. Istotny jest również cel poniesienia wydatku, którym co do zasady, powinno być osiągnięcie przychodu. Podatnik ma obowiązek wykazania, że poniósł określone wydatki, które zaliczył do kosztów uzyskania przychodów, a nadto, że poniesienie określonych wydatków nastąpiło w celu osiągnięcia przychodów, ich zachowania lub zabezpieczenia. Na podatniku spoczywa obowiązek zgodnego z prawem udokumentowania poszczególnych wydatków, w sposób wykluczający wątpliwości, zarówno co do ich faktycznego poniesienia, jak i ich związku z przychodami. Nie może on ciążących na nim obowiązków przerzucać na organy podatkowe i obarczać winą te organy za swe działania naruszające obowiązujące prawo. Brak odpowiedniego udokumentowania wydatków i ich związku przyczynowo - skutkowego z osiąganym przychodem prowadzi do skutecznego zakwestionowania kosztów uzyskania przychodów (por. wyroki NSA z dnia: 11 marca 2016 r., o sygn. akt II FSK 96/14; 24 maja 2016 r., o sygn. akt II FSK 1241/14 i 1 czerwca 2016 r., o sygn. akt II FSK 1399/14). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie i konsekwentnie podkreślano, że do uznania danego wydatku za koszt uzyskania przychodu niezbędne jest nie tylko zaistnienie konkretnego zdarzenia gospodarczego, polegającego na zakupie towaru lub usługi u konkretnego sprzedawcy i za konkretną cenę, ale też zgodne z przepisami udokumentowanie tej transakcji. Nie wystarczy wykazanie, że podatnik mógł gdziekolwiek nabyć towar lub usługę i wykorzystać je w działalności gospodarczej, aby dany wydatek zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów (zob. m. in. wyrok NSA z dnia 7 czerwca 2017 r., o sygn. akt II FSK 1484/15). Mogłoby to prowadzić np. do legalizowania nabycia towaru z nielegalnych źródeł. Nawet zatem jeśli podatnik wykaże, że dokonał zapłaty na rzecz wystawcy faktury, otrzymał towar taki sam, jak opisany w fakturze, ale faktycznie od innego podmiotu niż wskazany w dokumencie księgowym, to tego rodzaju wydatek nie będzie pozostawał w związku z uzyskaniem przychodu, zabezpieczeniem lub zachowaniem źródła przychodów, nawet jeśli zakupione rzeczy zostaną wykorzystane do osiągnięcia przychodu. Podatnik poniesie bowiem koszt na rzecz innej osoby niż rzeczywisty dostawca towaru lub usługi, a zapłata zostanie dokonana na rzecz podmiotu, który tego towaru nie dostarczył (por. wyrok NSA z dnia: 9 grudnia 2021 r., o sygn. akt II FSK 684/19 i 16 marca 2022 r., o sygn. akt II FSK 31/22).
Z punktu widzenia rozwiązań przyjętych w art. 22 ust. 1, art. 24 i art. 24a u.p.d.o.f nie ma znaczenia, czy podatnik w sposób zawiniony lub niezawiniony dokonywał rozliczenia kosztów uzyskania przychodów na podstawie nierzetelnych dowodów księgowych. Kluczowe znaczenie ma stwierdzenie, że dokumenty, w tym faktury, które nie odzwierciedlają rzeczywistych transakcji, nie mogą stanowić wiarygodnego dowodu poniesienia kosztu uzyskania przychodów (por. wyrok NSA z dnia 14 czerwca 2016 r., o sygn. akt II FSK 1483/14). Przyjęcie za koszt uzyskania przychodu wydatku wykazanego w nierzetelnym dokumencie, gdy ani jego wystawca, ani przyjmujący nie są w stanie rzetelnie, obiektywnie wykazać jego zgodności z rzeczywistością, prowadziłoby w istocie do akceptacji rozliczenia podatkowego opartego wyłącznie na dokumentach prywatnych, które podatnik chce zaoferować organowi podatkowemu (por. wyrok NSA z dnia 7 czerwca 2011 r., o sygn. akt II FSK 462/11). Nawet więc prawidłowo formalnie wystawione dokumenty nie dają podstawy do uznania wydatku za koszt uzyskania przychodów, jeśli transakcje nimi udokumentowane nie miały w rzeczywistości miejsca. O tym, czy określony wydatek stanowi koszt uzyskania przychodów decyduje rzeczywisty przebieg zdarzeń gospodarczych.
Faktura, będąca podstawą ewidencjonowania w księgach podatkowych, musi potwierdzać rzeczywiste, konkretnie określone w fakturze zdarzenia gospodarcze, a nie jakiekolwiek inne, czy z niedziałającym w istocie podmiotem. Faktury, które nie odzwierciedlają rzeczywistego przebiegu operacji gospodarczych, nie posiadają cech dowodu księgowego, a tym samym nie stanowią dowodu na poniesienie wydatku, który można ująć po stronie kosztów uzyskania przychodów. Z powyższego wynika, że rzetelność transakcji jest warunkiem sine qua non uznania wydatku za koszt potrącalny. Należy przy tym podkreślić, że to podatnik, uznając wydatek za koszt uzyskania przychodu i w ten sposób odnosząc korzyść, polegającą na obniżeniu dochodu podlegającego opodatkowaniu, poza fakturą i dowodem zapłaty powinien posiadać dowody świadczące, że konkretny wydatek jest kosztem nie tylko ekonomicznym, ale także podatkowym. O ile zatem dla wykazania poniesienia kosztu w sensie ekonomicznym wystarczającym dowodem jest faktura, rachunek czy też dowód zapłaty, to jeżeli istnieją wątpliwości co do ich prawidłowości i rzetelności, dla udokumentowania poniesienia kosztu podatkowego wymagane jest dowiedzenie m.in., że podstawą jego poniesienia jest związane z działalnością podatnika rzeczywiste zdarzenie gospodarcze z działającym na rynku kontrahentem, co ma wpływ na wysokość osiągniętego lub potencjalnego przychodu. Dla celów podatkowych niezbędne jest więc udowodnienie przez podatnika w sposób wiarygodny, że operacja gospodarcza została wykonana w sposób i w rozmiarze wskazanym w dokumentacji będącej podstawą księgowania, a w szczególności, że została wykonana przez podmiot będący beneficjentem wydatku.
Sąd zauważa, że w niniejszej sprawie organy podatkowe nie kwestionują w ogóle faktu nabycia przez skarżącego towarów i usług. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika jednak wprost, że nie zostały one nabyte od podmiotów wymienionych w zaewidencjonowanych fakturach. W ocenie Sądu, nie można sankcjonować sytuacji, w której kto inny sprzedaje towar, a kto inny wystawia faktury sprzedaży tego towaru, gdyż prowadziłoby to do akceptacji rozliczenia podatkowego nie opartego na rzeczywistym przebiegu działalności gospodarczej i występujących w niej zdarzeniach. W tym kontekście należy przypomnieć, że to na podatniku, a nie na organach podatkowych, spoczywa wskazanie środków dowodowych pozwalających na ustalenie, na rzecz jakich podmiotów ponosił wydatki i w jakiej wysokości. Tymczasem skarżący tego obowiązku nie wypełnił i nie potrafił on uwiarygodnić w przekonujący sposób współpracy handlowej z rzekomymi kontrahentami np. poprzez zawierane umowy, czy choćby jakąkolwiek prowadzoną korespondencję, a powoływał się wyłącznie na kontakty telefonicznie. Skarżący ograniczył się do oświadczenia, że swoich kontrahentów weryfikował jedynie w systemie CEIDG i KRS. Wbrew wywodom zawartym w skardze, zakwestionowanych transakcji nie potwierdzili również wskazani przez podatnika świadkowie, tj. P. K. ([...]) i A. K. ([...]), którzy składając zeznania potwierdzili jedynie fakt prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie usług transportowych przez skarżącego. Zeznania powyższych świadków nie wniosły żadnych nowych faktów co do konkretnych transakcji, ani też nie potwierdziły żadnych okoliczności współpracy podatnika z powyższych kontrahentami. Skarżący nie wykazał zatem rzetelności dokonywanych transakcji, co jest warunkiem koniecznym uznania wydatku za koszt potrącalny. W tym stanie rzeczy uprawniony jest wniosek organów podatkowych, że skarżący ujmował w księgach podatkowych koszty zakupu towarów i usług na podstawie dowodów nierzetelnych. Wobec powyższego brak jest podstaw do uznania, zasadnie zakwestionowanych przez organy, wydatków za koszty uzyskania przychodów.
Reasumując, w ocenie Sądu, prawidłowo organy obu instancji zastosowały w sprawie art. 22 ust. 1, art. 24 ust. 1 i art. 24a ust. 1 u.p.d.o.f.
3.5. Za bezzasadne należy uznać sformułowane w skardze zarzuty dotyczące ksiąg podatkowych, czyli naruszenia art. 193 o.p. oraz § 11 Rozporządzenia MF z dnia 26 sierpnia 2003 r. Sąd zwraca uwagę, że koszt udokumentowany dowodem źródłowym, który dotyczy towaru lub usługi, które de facto nie były w prawidłowym obrocie, nie może stanowić podstawy zapisu w księgach podatkowych, a po jego wyeliminowaniu, na podstawie art. 193 § 4 o.p., czyli nie uznaniu za dowód zapisu w księgach podatkowych, w konsekwencji nie współtworzy podstawy ustalenia dochodu na szczególnych zasadach wynikających z przepisów art. 24 ust. 1 i art. 24a u.p.d.o.f. (por. wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2017 r., o sygn. akt II FSK 2992/15). Z utrwalonego orzecznictwa dotyczącego kosztów uzyskania przychodów wynikają wymogi staranności dotyczące podatników prowadzących działalność gospodarczą. Na podatniku funkcjonującym w profesjonalnym obrocie gospodarczym, obowiązanym do prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów albo ksiąg rachunkowych, ciążą podwyższone standardy starannego działania. Dotyczy to m.in. właściwego dokumentowania operacji gospodarczych, mających znaczenie dla ustalenia podstawy opodatkowania i to (w przypadku kosztów uzyskania przychodów) w sposób umożliwiający weryfikację przez organ podatkowy wykonania świadczenia przez określonego kontrahenta. Istotny jest fakt, że faktury nie odzwierciedlają faktycznych transakcji, gdyż koszt nieprawidłowo udokumentowany nie może być rozliczony w rachunku podatkowym (por. wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2015 r., o sygn. akt II FSK 2702/12, dotyczy analogicznej normy z art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p.). W orzecznictwie na tle podatków dochodowych dla oceny rzetelności ksiąg podatkowych nieważne są przyczyny zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wydatków, wynikających z dowodów zakupu nieodzwierciedlających rzeczywistej sprzedaży. Na gruncie podatku dochodowego nie ma znaczenia świadomość podatnika o oszukańczych praktykach kontrahenta, dobra czy zła wiara podatnika (por. wyroki NSA z dnia 7 kwietnia 2021 r., o sygn. akt II FSK 396/20; 20 stycznia 2022 r., o sygn. akt II FSK 1370/19 i 3 czerwca 2022 r., o sygn. akt II FSK 2802/19). Ustawodawca nie uzależnił zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodów od spełnienia warunku tzw. dobrej wiary. Wskazał natomiast na konieczność odpowiedniego udokumentowania wydatków i ich związku przyczynowo - skutkowego z osiąganym przychodem.
3.6. Sąd zwraca uwagę, że w motywach skargi w znacznej części odwołano się do zagadnień: zachowania ostrożności kupieckiej, dochowania należytej staranności przy kontaktach z kontrahentami, a także kwestii odliczenia podatku naliczonego. Tymczasem powyższe kwestie nie miały związku z zaskarżonym rozstrzygnięciem. Mają one znaczenie w sprawach z zakresu podatku od towarów i usług, a zaskarżona decyzja została wydana w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia zostały co prawda zaprezentowane ustalenia organów podatkowych odnośnie okoliczności współpracy z wystawcami spornych faktur oraz zasady ich funkcjonowania, jednak miało to na celu przedstawienie pełnego obrazu spornych zdarzeń gospodarczych, w szczególności w kontekście obowiązujących przedsiębiorców zasad prawidłowego dokumentowania wydatków. Zasadnicza przyczyna zakwestionowania wydatków była inna - wynikała z faktu, że wystawcy spornych faktur nie sprzedali towarów i usług opisanych na wystawianych fakturach. Poniesiony przez skarżącego wydatek nie dotyczył więc wydatku związanego z przychodem, bowiem od podmiotu, któremu zapłacił, nie dostał towaru czy usług. Organy nie wykluczyły, że skarżący miał towar czy usługi, ale wykazały, że nie pochodziły one od podmiotów widniejących na fakturach, czego skarżący skutecznie nie podważył. W konsekwencji wydatki poniesione z tego tytułu przez skarżącego nie spełniały wymogów wynikających z art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f., czyli stanowiły koszt ekonomiczny, ale nie koszt podatkowy. Dlatego negatywnie należy ocenić podniesienie w skardze argumentacji dotyczącej "odliczenia podatku naliczonego", skoro przedmiot sprawy nie dotyczy podatku od towarów i usług. W skardze nie zakwestionowano ustaleń, stanowiących rzeczywistą podstawę rozstrzygnięcia oraz kwalifikację podatkową dokonaną przez organy. Jednocześnie Sąd zwraca uwagę, że w niniejszej sprawie zaskarżona decyzja została wydana i doręczona przed końcem 2024 r., czyli przed upływem terminu przedawnienia, przywidzianego w przepisie art. 70 § 1 o.p., dla zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych.
3.7. Reasumując, Sąd nie stwierdza w niniejszej sprawie naruszeń prawa, które mogłyby stanowić podstawę do wyeliminowania z obrotu zaskarżonej decyzji.
Wobec powyższego Sąd oddalił skargę w całości, na podstawie art. 151 p.p.s.a.