W uzasadnieniu skarg pełnomocnik skarżącego podniósł, że jego mocodawca spełnił łącznie wszystkie przesłanki przewidziane w art. 162 § 1 i 2 O.p.. Wskazał, że nie można przypisać mu winy w uchybieniu terminowi, gdyż przez ostatnie dziesięć lat nie zajmował się sprawami spółki, co – w jego ocenie – wykluczało możliwość przewidywania korespondencji związanej z postępowaniem. Podkreślił również, że wniosek o przywrócenie terminu oraz odwołanie zostały złożone niezwłocznie po powzięciu informacji o wydaniu decyzji przez Prezydenta Miasta R., co – jego zdaniem – skutkuje uznaniem, iż odwołanie zostało wniesione w terminie. W odpowiedziach na skargi organ odwoławczy wniósł o ich oddalenie, w pełni podtrzymując dotychczas prezentowane stanowisko.
Wojewódzki Sad Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:
Skargi zostały oddalona w całości, bowiem nie okazały się zasadne.
Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 1267). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 935 z późn. zm.) – dalej: P.p.s.a. Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W myśl art. 145 § 1 P.p.s.a., Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
Zgodnie z art. 151 P.p.s.a., w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części Sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonych postanowień Sąd stwierdził, że skargi nie zasługują na uwzględnienie.
Na wstępie należy zauważyć, że stanowisko skarżącego nie jest spójne bowiem z jednej strony twierdzi, że zażalenie na decyzję Prezydenta Miasta R. z dnia 26 listopada 2021 r. zostało złożone w terminie, a z drugiej strony domaga się przywrócenia terminu do jego wniesienia. Niemniej jednak kluczowe zagadnienie w sprawie sprowadza się kwestii wejścia do obiegu prawnego w/w decyzji. W ocenie Sadu nie może budzić wątpliwości, że decyzja ta została skutecznie doręczona w dniu 21 grudnia 2021 r., tj. z upływem 14 dni od daty pierwszego zawiadomienia o możliwości odbioru przesyłki, które miało miejsce w dniu 7 grudnia 2021 r., co znajduje potwierdzenie w treści potwierdzenia odbioru (karta 211 akt administracyjnych).
Zgodnie z art. 150 § 1 pkt 1 O.p., w przypadku braku możliwości doręczenia pisma w sposób określony w art. 148 § 1 lub art. 149 O.p., operator pocztowy w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. z 2025 r. poz. 366, dalej: P.p.), przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej.
Stosownie do art. 150 § 2 O.p., zawiadomienie o pozostawieniu pisma w placówce pocztowej, wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie 7 dni, umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej adresata, a jeżeli nie jest to możliwe – na drzwiach jego mieszkania, biura lub w widocznym miejscu przy wejściu na posesję.
W przypadku niepodjęcia przesyłki w terminie określonym w § 2, doręczyciel pozostawia ponowne zawiadomienie o możliwości jej odbioru – przy czym łączny termin odbioru nie może przekroczyć 14 dni od dnia pierwszego zawiadomienia (art. 150 § 3 O.p.). Jeżeli przesyłka nie zostanie odebrana w tym czasie, uznaje się ją za doręczoną z upływem ostatniego dnia okresu przechowywania, a pismo pozostawia się w aktach sprawy (art. 150 § 4 O.p.).
Zgodnie z art. 223 § 1 i § 2 pkt 1 O.p., odwołanie od decyzji wnosi się do właściwego organu odwoławczego za pośrednictwem organu, który wydał decyzję, w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia. W myśl art. 12 § 6 pkt 2 O.p., termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem pismo zostało nadane w polskiej placówce operatora wyznaczonego w rozumieniu P.p. lub w odpowiedniej placówce pocztowej na terenie innego państwa UE bądź państwa trzeciego – zgodnie z zasadami określonymi w przepisie.
Powyższe regulacje zostały przeanalizowane przez organ odwoławczy i odniesione do okoliczności sprawy, co prowadziło do prawidłowego wniosku, że przedmiotowa decyzja została skutecznie doręczona i weszła do obiegu prawnego.
Z kolei art. 162 § 1 O.p. stanowi, że w przypadku uchybienia terminowi, może on zostać przywrócony na wniosek strony, jeżeli uprawdopodobni ona, że uchybienie nastąpiło bez jej winy. Zgodnie z § 2 powołanego przepisu, wniosek taki należy złożyć w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia, jednocześnie dokonując czynności, której termin dotyczył. Wynika z tego, że przywrócenie terminu możliwe jest wyłącznie przy spełnieniu czterech łącznie występujących przesłanek:
1. uprawdopodobnienia braku winy strony w uchybieniu terminowi,
2. złożenia wniosku o jego przywrócenie,
3. dochowania 7-dniowego, nieprzywracalnego terminu na złożenie wniosku, liczonego od dnia ustania przeszkody,
4. dopełnienia wraz z wnioskiem czynności, dla której określony był termin.
Brak choćby jednej z powyższych przesłanek skutkuje niedopuszczalnością przywrócenia terminu.
Podkreślić należy, że w postępowaniu o przywrócenie terminu organ podatkowy dokonuje oceny wiarygodności okoliczności przedstawionych przez wnioskodawcę oraz ich wpływu na uchybienie terminowi, w szczególności w kontekście braku winy po stronie zainteresowanego. Ciężar uprawdopodobnienia braku zawinienia spoczywa wyłącznie na osobie występującej z wnioskiem o przywrócenie terminu. Przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminowi procesowemu stosuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można oczekiwać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Z tego punktu widzenia negatywnie oceniane jest nie tylko rażące niedbalstwo, ale również niedbalstwo w stopniu lekkim czy wina nieumyślna. Aby skutecznie uprawdopodobnić brak winy, wnioskodawca powinien uwiarygodnić zarówno swoją staranność, jak i fakt, że przeszkoda uniemożliwiająca dokonanie czynności była od niego niezależna oraz trwała nieprzerwanie aż do chwili złożenia wniosku o przywrócenie terminu. O braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy wykonanie czynności procesowej było niemożliwe z powodu przeszkody obiektywnie nie do przezwyciężenia. Zainteresowanego, który dopuścił się choćby lekkiego niedbalstwa, nie można uznać za działającego bez winy, co wyklucza możliwość uwzględnienia jego wniosku o przywrócenie terminu. Przy rozpatrywaniu wniosku istotne jest zatem wyraźne rozróżnienie między istnieniem samej przeszkody a okolicznościami przemawiającymi za brakiem winy wnioskodawcy. Decydujące znaczenie mają bowiem te okoliczności, które wskazują, że strona – mimo przeszkody – dochowała należytej staranności w próbie dokonania czynności w ustawowym terminie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 kwietnia 2019 r., sygn. akt II FSK 1807/17).
W sprawie niniejszej nie budzi wątpliwości, że strona spełniła drugą i czwartą z wymaganych przesłanek – tj. złożyła wniosek o przywrócenie terminu oraz jednocześnie dopełniła czynności procesowej, której dotyczy uchybienie, składając odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta R.. W rozpoznawanej sprawie brak jest jednak podstaw do stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku dokonania czynności procesowej w terminie było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Skoro decyzja została uznana za doręczoną z dniem 21 grudnia 2021 r., zgodnie z art. 150 § 4 O.p., termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 4 stycznia 2022 r. Wniosek o przywrócenie terminu został jednak złożony dopiero w dniu 18 marca 2024 r., a zatem – w świetle art. 162 § 2 O.p. – po bezwzględnym, siedmiodniowym terminie liczonym od dnia ustania przyczyny uchybienia.
Z treści wniosku wynika, że przyczyną nieodebrania przesyłki z decyzją była choroba wnioskodawcy. Zgodnie z jego twierdzeniem, pierwsze objawy infekcji – jak również rozpoznanie zakażenia [...]) – miały miejsce w dniu 15 grudnia 2021 r. Z akt sprawy wynika, że w dniu 17 grudnia 2021 r. skarżący odbył konsultację lekarską, podczas której stwierdzono stan chorobowy i zalecono mu pozostanie w domu, odpoczynek oraz powstrzymanie się od wykonywania obowiązków zawodowych przez okres co najmniej 14 dni. Biorąc pod uwagę powyższe, należy przyjąć, że przeszkoda uniemożliwiająca odebranie przesyłki oraz sporządzenie i wniesienie odwołania ustała najpóźniej w dniu 31 grudnia 2021 r. Od tego momentu skarżący mógł już podjąć stosowne czynności procesowe. W konsekwencji termin na wniesienie podania o przywrócenie terminu, zgodnie z art. 162 § 2 O.p., upłynął w dniu 7 stycznia 2022 r. Złożenie wniosku dopiero w marcu 2024 r., po upływie ponad 2 lat nastąpiło zatem z wyraźnym przekroczeniem ustawowego terminu.
Zasadnie organ wskazał, że przy ocenie zachowania terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu kluczowe znaczenie ma możliwość uzyskania przez stronę wiedzy o wydaniu decyzji, a nie sama data zapoznania się z jej treścią. Gdyby bowiem o rozpoczęciu biegu terminu decydował moment faktycznego zapoznania się z decyzją przez podatnika, oznaczałoby to, że o biegu terminu decydowałaby w praktyce sama strona, a nie przepisy prawa.
Odpadnięcie przyczyn, które uniemożliwiały dochowanie terminu – w niniejszej sprawie stanu chorobowego – wymaga odpowiednio szybkiej reakcji zainteresowanego. Złożenie wniosku po upływie ustawowego terminu 7 dni uniemożliwia jego uwzględnienie (por. wyrok NSA z 30 listopada 2021 r., sygn. akt III FSK 321/21).
Podkreślić należy, że istotne są okoliczności wskazujące, iż strona miała obiektywną możliwość powzięcia wiedzy o uchybieniu terminowi. Jak wynika z orzecznictwa, termin nie może być uzależniony od subiektywnego momentu, w którym strona faktycznie dowiedziała się o decyzji, lecz od momentu, w którym mogła i powinna tę wiedzę uzyskać (por. wyrok WSA w Lublinie z 8 czerwca 2022 r., sygn. akt I SA/Lu 111/22).
W sprawie nie budzi wątpliwości, że pierwsze zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki zawierającej decyzję miało miejsce w dniu 7 grudnia 2021 r., a więc tydzień przed wystąpieniem objawów choroby. Bezspornym pozostaje również, że strona była świadoma toczącego się wobec niej postępowania dotyczącego odpowiedzialności za zobowiązania spółki, o czym świadczy m.in. odebranie postanowień o wszczęciu postępowania, włączeniu dokumentów do akt oraz wyznaczeniu terminu do wypowiedzenia się w sprawie. W związku z tym strona, otrzymując kolejne zawiadomienia o możliwości odbioru przesyłki, dysponowała wiedzą o fakcie nadania do niej korespondencji przez organ podatkowy. Miała również – zarówno przed, jak i po ustaniu choroby – realną możliwość ustalenia nadawcy przesyłki oraz uzyskania informacji o jej treści, np. poprzez kontakt z organem lub złożenie wniosku o wydanie kopii decyzji.
Zaznaczyć należy, że sam termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 4 stycznia 2022 r., czyli trzy dni po zakończeniu choroby. Strona nie była hospitalizowana, a jak wynika z jej oświadczenia, w okresie od 17 grudnia do 31 grudnia 2021 r. poddała się samoizolacji w warunkach domowych.
Reasumując, w niniejszej sprawie przyczyna uchybienia terminowi do wniesienia odwołania – choroba i związana z nią izolacja – ustała z dniem 31 grudnia 2021 r. Termin na złożenie wniosku o przywrócenie terminu upłynął zatem w dniu 7 stycznia 2022 r. Złożenie go dopiero 18 marca 2024 r. oznacza przekroczenie terminu, którego nie można już skutecznie przywrócić.
W świetle przedstawionych okoliczności należy również stwierdzić, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania. Zgłoszona przeszkoda – choroba i wynikająca z niej izolacja domowa – trwała do dnia 31 grudnia 2021 r., a zatem już z dniem 2 stycznia 2022 r. możliwe było podjęcie przez skarżącego czynności zmierzających do ustalenia, czego dotyczyła przesyłka pozostawiona do odbioru u operatora pocztowego oraz czy jej treść wymagała podjęcia przez niego czynności procesowych. Strona była również świadoma toczącego się wobec niej postepowania w związku z którym otrzymywała korespondencje od organu i w jej interesie – po przymusowej samoizolacji - było dowiedzenie jaki jest stan tej sprawy. Strona nie była hospitalizowana ani pozbawiona możliwości komunikacji czy działania, nie wykazała również, by przez cały okres od zakończenia izolacji aż do marca 2024 r. istniała jakakolwiek obiektywna przeszkoda uniemożliwiająca podjęcie czynności procesowych.
Zaniechanie skarżącego w tym zakresie, przejawiające się całkowitą biernością przez ponad dwa lata, należy ocenić jako co najmniej rażące niedbalstwo. Takie zachowanie nie spełnia kryterium należytej staranności wymaganej od strony dbającej o własne interesy, a tym samym wyklucza możliwość stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminowi. Ciężar uprawdopodobnienia tej przesłanki – jak wynika z art. 162 § 1 O.p. – spoczywał wyłącznie na skarżącym i nie został on w niniejszej sprawie udźwignięty.
Z powyższego wynika, że brak jest podstaw do przywrócenia terminu na wniesienie odwołania, gdyż nie zostały spełnione łącznie wszystkie przesłanki wymagane do jego przywrócenia, w szczególności zaś nie wykazano braku winy w uchybieniu terminowi.
W świetle powyższych ustaleń należy stwierdzić, że strona nie zachowała ustawowego terminu do wniesienia odwołania, o którym mowa w art. 223 § 2 pkt 1 O.p., a złożony przez nią wniosek o przywrócenie terminu nie mógł zostać uwzględniony wobec niespełnienia przesłanek określonych w art. 162 § 1 i 2 tej ustawy. W konsekwencji odwołanie wniesione po upływie przewidzianego ustawą terminu i bez skutecznego jego przywrócenia należało uznać za niedopuszczalne, co – zgodnie z art. 223 § 1 pkt 1 w zw. z art. 228 § 1 pkt 2 oraz art. 162 § 1 i 2 O.p.– skutkowało jego pozostawienie bez rozpoznania.
Należy podkreślić, że prawo do zaskarżania rozstrzygnięć administracyjnych, jako element konstytucyjnie gwarantowanego prawa do sądu, może być realizowane wyłącznie w granicach wyznaczonych przepisami prawa, w tym także przepisami proceduralnymi dotyczącymi zachowania terminów. Uchybienie tym wymogom – przy braku skutecznego przywrócenia terminu – skutkuje niemożnością przeprowadzenia merytorycznej kontroli rozstrzygnięcia przez organ drugiej instancji.
W tym stanie rzeczy należy uznać, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo oceniło zaistniałe w sprawie okoliczności faktyczne i prawne, trafnie uznając odwołanie za wniesione po terminie oraz odmawiając jego przywrócenia z uwagi na niewykazanie dochowania 7-dniowego terminu na złożenie wniosku – liczonego od dnia ustania przeszkody – a także na brak uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi po stronie skarżącego. Wydane w sprawie postanowienia należy uznać za zgodne z prawem i niewadliwe w zakresie, który mógłby mieć wpływ na wynik postępowania.
Wobec powyższego, na podstawie art. 151 P.p.s.a, Sąd orzekł o oddaleniu skarg.