W ocenie Sądu, organ odwoławczy prawidło ocenił, że w sprawie nie doszło do przedawnienia, z uwagi na wystąpienie przesłanki określonej w art. 70 § 6 pkt 1 O.p., ponieważ wobec skarżącej w dniu 13 lipca 2020r. wszczęto postępowanie w sprawie o przestępstwo skarbowe, którego podejrzenie popełnienia wiąże się z niewykonaniem przez nią zobowiązania w podatku od towarów i usług za ww okresy rozliczeniowe, o którym skarżąca została poinformowana zgodnie z art. 70c O.p. przed upływem terminu przedawnienia, w związku z czym bieg tego terminu został zawieszony.
Nadto w kontekście uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 maja 2021 r. o sygn. akt I FPS 1/2021, wedle której, sąd administracyjny może i powinien kontrolować, czy nie doszło do instrumentalnego wykorzystania art. 70 § 6 pkt 1 O.p. ze względu na wszystkie okoliczności sprawy podatkowej, Sąd stwierdza, że w realiach niniejszej nie występują okoliczności, które wskazywałby na wystąpienie negatywnych przesłanek wszczęcia postępowania. Materiał dowodowy zebrany do momentu wszczęcia postępowania karnoskarbowego pozwala wysnuć wniosek, że organ był obowiązany do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego. Postępowanie karne skarbowe wobec skarżącej jest częścią śledztwa prowadzonego przez prokuraturę i postępowanie to się toczy, w jego trakcie m.in. przesłuchano świadków, wystosowano żądanie wydania rzeczy.
Na tak dokonaną ocenę wszczęcia postępowania karnego skarbowego ma wpływ także okoliczność, że nie zostało ono wszczęte na krótko przed upływem terminu przedawnienia (4 lata przez upływem tego terminu) i prowadzone było aktywnie. Z tych względów, zdaniem Sądu, organ odwoławczy prawidłowo ocenił, że bieg terminu przedawnienia został w niniejszej sprawie skutecznie zawieszony, a co za tym idzie, zaskarżona decyzja mogła zostać wydana. Zaznaczyć należy, że powyższe nie jest przez skarżącą kwestionowane.
Zaskarżoną decyzją DIAS utrzymał w mocy decyzję podważającą zasadność rozliczenia podatkowego skarżącej w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2019 r. Zakwestionowano cztery faktury VAT wystawione przez spółkę S.2 sp. z o.o. na rzecz skarżącej, jako nie dających prawa do odliczenia wykazanego w nich podatku naliczonego. Zdaniem organów podatkowych, zakwestionowane faktury VAT stwierdzają czynności, które faktycznie nie zostały dokonane przez wskazany w nich podmiot, to jest nie dokumentują one rzeczywistego obrotu gospodarczego.
Zdaniem skarżącej, wszystkie zakwestionowane przez organy podatkowe transakcje wystąpiły w rzeczywistości – spółka uznana przez organy za nierzetelnego wystawcę faktur wykonała usługi jako podwykonawca skarżącej, a podatnik nie może w tych okolicznościach ponosić odpowiedzialności za zaniedbania podatkowe kontrahenta. Ustalenia organów podatkowych są, w opinii skarżącej, wadliwe i niepełne, a wnioski zawarte w zaskarżonej decyzji błędne i determinowane wyłącznie profiskalną polityką organu.
Stosownie do art. 15 ust. 1 ustawy o VAT, podatnikami tego podatku są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 2, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. Przy tym, zgodnie z ustępem 2 tego artykułu, działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych.
Przepis art. 86 ustawy o VAT, stanowi, że w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego. Natomiast w myśl zasady określonej w art. 86 ust. 2 pkt 1 lit. a) ustawy o VAT, kwotę podatku naliczonego stanowi suma kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług. Prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przysługuje zatem tylko wówczas, gdy zostaną spełnione określone warunki, tzn. odliczenia dokonuje podatnik podatku od towarów i usług oraz gdy towary i usługi, z których nabyciem podatek został naliczony, są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, tzn. takich, których następstwem jest określenie podatku należnego (powstanie zobowiązania podatkowego).
Zauważyć zarazem trzeba, że zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT, nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności.
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela prezentowany jednolicie w orzecznictwie sądów administracyjnych pogląd, zgodnie z którym sam fakt posiadania przez podatnika faktury nie przesądza o prawie do obniżenia podatku należnego. Uprawnienie to przysługuje podatnikowi jedynie wówczas, gdy otrzymana faktura dokumentuje faktycznie zrealizowane transakcje, które miały miejsce pomiędzy wystawcą i odbiorcą faktury. Faktura zaś dokumentuje czynność, podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. Faktura niedokumentująca faktycznego zdarzenia rodzącego obowiązek podatkowy u jej wystawcy, nie uprawnia natomiast do odliczenia wykazanego w niej podatku (zob. przykładowo wyroki NSA z: 26 lutego 2008 r., I FSK 780/07; 24 marca 2009 r., I FSK 286/08; 24 marca 2011 r., I FSK 589/10; 9 czerwca 2015 r., I FSK 573/14; 15 kwietnia 2021 r., I FSK 339/21). Zakwestionowanie prawa podatnika do obniżenia podatku należnego o kwoty wykazywane jako, z punktu widzenia nabywcy, podatek naliczony w fakturach niedokumentujących rzeczywiście zrealizowanych transakcji, nie narusza zasad konstrukcyjnych podatku od towarów i usług, jako podatku od wartości dodanej, w szczególności zasady neutralności i proporcjonalności.
Z treści przepisu art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT wynika, że ograniczenie w nim zawarte odnosi się do fikcyjnych transakcji i jego celem jest zapobieżenie wykorzystywania tzw. "pustych dokumentów". Nie wystarczy zatem tylko to, że podatnik posiada oryginał faktury opisującej nabycie towarów lub usług w oderwaniu od faktu odzwierciedlenia przez ten dokument rzeczywistego zdarzenia gospodarczego. Powołane wyżej przepisy ustawy o VAT prowadzą do wniosku, że założeniem ustawodawcy jest to, że faktury muszą dokumentować rzeczywiste zdarzenia gospodarcze podlegające opodatkowaniu. Winny być więc zgodne zarówno przedmiotowo, jak i podmiotowo z opisanym na fakturze zdarzeniem gospodarczym. Jedynie faktura spełniająca te warunki, to jest rzetelna od strony podmiotowej i przedmiotowej, a zatem dokumentująca rzeczywistą czynność opodatkowaną, dokonaną między podmiotami wskazanymi w treści faktury, daje jej odbiorcy uprawnienie do odliczenia wykazanego w niej podatku. Jeżeli brak takiej faktycznej czynności u wystawcy faktury, nie może z jej tytułu powstać obowiązek podatkowy. W konsekwencji powyższego, brak jest prawa do odliczenia podatku z takiej faktury. Tak więc, gdy zdarzenie gospodarcze w ogóle nie zaistniało, zaistniało w innej niż wskazano dacie lub w rozmiarach innych niż wynika to z faktury lub zaistniało między innymi, niż to stwierdza faktura, podmiotami gospodarczymi, podatnik traci prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z takiego dokumentu. Z tego właśnie powodu, warunkiem realizacji prawa do odliczenia podatku nie jest samo legitymowanie się fakturą bądź umową, ani też zapłata należności, lecz faktyczne wykonanie czynności. Nie jest wystarczające dla istnienia prawa do odliczenia z danej faktury to, że podatnik w ogóle nabył towar lub usługę wymienione w tej fakturze. Konieczne jest natomiast, aby nabył opisany w fakturze towar lub usługę od wystawcy tej faktury. Ważne jest zarazem, że organ podatkowy nie ma prawnego obowiązku w zakresie prowadzenia postępowania dowodowego zmierzającego do zbadania, jaki podmiot w rzeczywistości wykonał usługę lub dokonał dostawy towarów w sytuacji, gdy ustalone zostanie, że przedstawiona przez podatnika faktura nie wskazuje osoby faktycznego wykonawcy usługi albo dostawcy towaru.
W sprawach C-439/04 i C-440/04 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaznaczył, że zwalczanie oszustw podatkowych, unikania opodatkowania i ewentualnych nadużyć jest celem uznanym i propagowanym przez szóstą dyrektywę (obecnie dyrektywę 2006/112/WE) (zob. też orzeczenia w sprawach C-487/01 oraz C-7/02 pkt 76), a podsądni nie mogą powoływać się na normy prawa wspólnotowego (unijnego) w celach nieuczciwych lub stanowiących nadużycie (zob. orzeczenia w sprawach C-367/96, C-373/97, C-32/03). W sytuacji więc, gdy organ podatkowy stwierdzi, że w świetle obiektywnych okoliczności nadużyto prawa do odliczenia lub że było ono wykonywane w sposób nieuczciwy, oszukańczy, jest on uprawniony do wystąpienia z mocą wsteczną z wnioskiem o dokonanie zwrotu odliczonych kwot (zob. orzeczenia w sprawach C-110/94, od C-110/98 do C-147/98). W sprawach C-439/04 oraz C-440/04 TSUE stwierdził zaś, że podatnik, który wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że nabywając towar uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w VAT dla celów szóstej dyrektywy (w tej chwili dyrektywy 2006/112/WE) powinien zostać uznany za osobę biorącą udział w tym oszustwie, bez względu na to czy czerpie on korzyści z odsprzedaży dóbr. W rzeczywistości, w takiej sytuacji, podatnik pomaga sprawcom oszustwa i staje się w konsekwencji współsprawcą. Zważywszy na przywołane stanowisko TSUE, organy podatkowe są w pełni uprawnione odmówić prawa do odliczenia, jeżeli w świetle obiektywnych przesłanek podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem lub nadużyciem w zakresie VAT (zob. orzeczenia w sprawach C-80/11 i C-142/11, C-643/11). W wyroku w sprawie C-18/13, TSUE wyjaśnił, że dyrektywę 112 należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się ona temu, aby podatnik dokonywał odliczenia podatku od wartości dodanej znajdującego się na fakturach wystawionych przez dostawcę, jeżeli pomimo tego, że usługa (dostawa) została wyświadczona okazuje się, że nie została ona faktycznie wykonana przez danego usługodawcę (dostawcę) lub przez jego podwykonawcę, w szczególności ponieważ nie dysponowali oni koniecznym personelem, materiałami ani majątkiem, że koszty usługi nie zostały udokumentowane w ich księgowości oraz że nie zgadza się tożsamość osób, które podpisały niektóre dokumenty jako dostawcy, o ile spełnione zostały dwa warunki: okoliczności te stanowią oszukańcze zachowanie oraz wykazano na podstawie obiektywnych dowodów przedstawionych przez organy podatkowe, że podatnik wiedział lub powinien wiedzieć, iż transakcja przywoływana w celu uzasadnienia prawa do odliczenia związana była z tym oszustwem, czego ocena należy do sądu odsyłającego. Natomiast w wyroku w sprawie C-277/14 TSUE wskazał, że przepisy szóstej dyrektywy (aktualnie dyrektywy 2006/112/WE) należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one przepisom krajowym, które odmawiają podatnikowi prawa do odliczenia VAT należnego lub zapłaconego od dostarczonych mu towarów z uwagi na to, iż faktura została wystawiona przez podmiot, który w świetle kryteriów przewidzianych przez te przepisy należy uważać za podmiot nieistniejący i nie ma możliwości ustalenia tożsamości rzeczywistego dostawcy towarów, chyba że zostanie wykazane, w świetle obiektywnych przesłanek i bez wymagania od podatnika ustaleń, do których nie jest on zobowiązany, że ów podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, iż rzeczona dostawa wiązała się z przestępstwem w zakresie VAT, czego zbadanie należy do sądu odsyłającego. Stanowisko wyrażone w cytowanym wyroku stanowi kontynuację wcześniejszego poglądu TSUE, który opierał się na założeniu, że główny ciężar dowodzenia spoczywa na organach podatkowych, jednakże akcentował równocześnie konieczność podejmowania przez te organy walki z nadużyciami w VAT i możliwość uzależnienia prawa do odliczenia od należytej staranności podatnika. W związku z tym, należycie dbający o własne interesy podatnik powinien upewnić się w choćby podstawowym zakresie, że nie uczestniczy w wątpliwych prawnie operacjach gospodarczych. Postawę taką wymusza konstrukcja VAT, gdyż brak zgodności faktury z rzeczywistością (podmiotowy lub przedmiotowy) zasadniczo wyłącza prawo do odliczenia, chyba że podatnik działał z należytą starannością, a usługa lub dostawa towaru faktycznie miały miejsce (zob. także wyroki NSA w sprawach: I FSK 664/14, I FSK 676/15, I FSK 2011/14 i I FSK 1865/15). Przy tym jest istotne, że w świetle orzecznictwa TSUE, w sytuacjach braku rzeczywistych transakcji w obrocie gospodarczym, podlegających opodatkowaniu jako dostawy towarów czy świadczenie usług, wykluczone jest zasadniczo prawo do odliczenia, bez względu na przekonanie podatnika.
Organy orzekające w rozpoznawanej sprawie nie kwestionowały – co należy podkreślić – wykonania usług, lecz oceniły – na podstawie całości zgromadzonego w aktach podatkowych sprawy materiału dowodowego, w tym w oparciu m.in. o protokoły przesłuchania świadków, zeznań i wyjaśnień podatnika, że usług tych nie mogła wykonać spółka S.2. Jak wykazano, spółka ta nie prowadziła realnej działalności gospodarczej, nie posiadała do niej warunków lokalowych (adres siedzib w wirtualnych biurach, dzielone z wieloma innymi podmiotami), technicznych i osobowych (brak majątku trwałego w postaci urządzeń, pojazdów, itp., brak pracowników). Funkcjonowała na rynku wyłącznie formalnie, będąc wykorzystywaną do działalności przestępczej w zakresie nadużyć podatkowych. Spółka została wykreślona przez organy podatkowe z rejestru podatników podatku od towarów i usług w dniu 25 lutego 2020 r. ze względu na prowadzenie przez nią działań z zamiarem wykorzystania działalności banków lub spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi. Spółka miała niski, nieadekwatny do wartości widniejących na fakturach kapitał zakładowy (6.000 zł), nie składała sprawozdań finansowych, nie posiadała strony internetowej z informacjami o profilu prowadzonej działalności. Umowy, na których jako zleceniobiorca figuruje S.2, nie zawierają informacji o możliwości wykonania usług przez podwykonawców. Prezesem zarządu S.2 była osoba zwerbowana i świadcząca usługi podpisywania dokumentów za niewielkie wynagrodzenie, bądź pod przymusem, nie orientująca się w sprawach spółki, nie podejmująca żadnych decyzji związanych z jej działalnością. S.2 nie prowadziła żadnej działalności pod zgłoszonym adresem, wynajmowała przez jakiś czas wirtualne biuro. Prezesem jej zarządu był R.N. osoba bezdomna, nie pamiętał on w jaki sposób stał się osobą zarządzającą i właścicielem tego podmiotu. Zeznał, że przemocą zabrano mu dowód osobisty, a następnie zawieziono do banku w celu podpisania dokumentów. Otrzymał za to odzież i 50 zł. Potem jeszcze wiele razy podpisywał podsuwane mu dokumenty, gdyż się bał. Co istotne, R.N. zakwestionował prawdziwość podpisu pod umową z podatnikiem. Jak trafnie wskazał organ, przedłożone przez stronę rzekome umowy ze spółką S.2, ocenione w świetle całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, zostały uznane za dokumenty niewiarygodne. Były to bowiem gotowe umowy, podpisane jednostronnie i przekazane przez osobę podającą się za umocowanego reprezentanta S.2 sp. z o.o. – bliżej nieokreślonego T.O.. Ponadto wyjaśnienia złożone przez świadków P.R., G.A., Ł.M., K.S., T.K. i R.J., a także K.K. - w charakterze strony, nie pozwoliły ustalić, kto faktycznie wykonał usługi wskazane na fakturach wystawionych przez spółkę S.2. Świadkowie nie posiadali wiedzy o istnieniu takiego podwykonawcy, tylko prezes skarżącej K.K. twierdził inaczej. W odniesieniu do osoby T.O., wskazywanej przez stronę jako kluczowa dla współpracy, większość świadków nie kojarzyła tej osoby w ogóle, natomiast pozostali znali ją jedynie ze słyszenia i nigdy nie nawiązywali z nią bezpośredniego kontaktu.
Zdaniem Sądu, w kontekście ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych, należy podzielić stanowisko organów, co do nierzetelności zakwestionowanych transakcji. W zaskarżonej decyzji dokonano wyczerpującej analizy danych indywidualnych podmiotu deklarowanego jako dostawca usług i wystawca faktur VAT na rzecz skarżącej, wskazano na okoliczności, które dawały podstawę do powzięcia wątpliwości co do rzetelności wytypowanych transakcji. Wbrew twierdzeniu strony, nie były to wyłącznie takie przesłanki, do stwierdzenia których wymagane były ponadprzeciętne możliwości i zaangażowanie, których podatnik nie posiadał i nie musiał przedsięwziąć. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że spółka S.2 – jak wspomniano wyżej – nie wypełniała obowiązków prawnopodatkowych, nie składała deklaracji. Co do zasady nie wykonywała też obowiązków związanych ze składaniem sprawozdań finansowych. Jej adres mieścił się w wirtualnym biurze, bez oznak prowadzenia działalności gospodarczej, nie był to też podmiot działający w sieci internetowej. Skarżąca nawiązała kontakt z tą spółką każdorazowo przez tę samą osobę, którą – wedle jej twierdzeń był – T.O.. Skarżąca miała do tej osoby zaufanie powstałe podczas wieloletniej współpracy, jak również ze względu na uzyskane rekomendacje od innych pomiotów działających w branży, jednak jako doświadczony przedsiębiorca powinna była zweryfikować podmioty nie tylko w KRS, ale chociażby we właściwych urzędach skarbowych. Skarżąca bez podejrzeń przyjmowała nie tylko faktury VAT, ale też przedstawione jej przez T.O. (nieposiadającego żadnych upoważnień) umowy. Skarżąca nie nawiązywała kontaktu z przedstawicielami firmy, pomimo że wartości faktur były znaczne, a współpraca rozciągnięta w czasie. W trakcie prac interesowała się wyłącznie ich efektem, a nie tym, kto je faktycznie wykonuje. Tymczasem, na co wskazano wyżej, podstawą nieuwzględnienia prawa do odliczenia podatku naliczonego jest także faktura VAT nierzetelna podmiotowo. Mając to na uwadze, podnoszone w skardze argumenty, że podwykonawcy mogli zatrudniać pracowników w tzw. szarej strefie, skoro ich potencjał w tej kwestii nie wynika z dokumentacji, są wyłącznie nie wspartymi dowodami dywagacjami, zaś brak dowodów na te okoliczności obciąża stronę postępowania. Decydując się bowiem na współpracę z podmiotem nie posiadającymi substratu majątkowego i osobowego do wykonania usług oraz prowadzącym działalność poza wiedzą i decyzyjnością osób stanowiących zarząd, skarżąca świadomie podjęła ryzyko udziału w procederze, w którym dochodzi do nadużyć w VAT. Jest to tym istotniejsze, że S.2 sp. z o.o. miała być podwykonawcą skarżącej, a zatem za działania tej spółki skarżąca była odpowiedzialna wobec inwestora.
Sąd dostrzega specyfikę działalności w szeroko pojętej branży budowlanej i podziela stanowisko skarżącej, że w praktyce gospodarczej mogą występować sytuacje odbiegające od standardowych modeli obrotu. Okoliczność ta nie zwalnia jednak przedsiębiorcy z obowiązku dochowania należytej staranności przy wyborze kontrahentów oraz weryfikacji rzeczywistego charakteru realizowanych transakcji.
Nie budzi wątpliwości Sądu, że podmiot profesjonalnie uczestniczący w obrocie gospodarczym powinien liczyć się z konsekwencjami podatkowymi wynikającymi z podejmowania transakcji obarczonych podwyższonym ryzykiem, w szczególności w sytuacji, gdy okoliczności towarzyszące tym transakcjom odbiegają od standardów rzetelnego obrotu gospodarczego. Nie sposób również uznać za przekonujące twierdzeń strony, iż sam fakt dokonania przelewów bankowych na rachunki spółek podwykonawczych w wystarczający sposób uwiarygadnia rzeczywiste wykonanie usług. Organ nie pominął tej okoliczności, jednak dokonując oceny materiału dowodowego w jego całokształcie, zasadnie wskazał, że przepływy finansowe stanowiły jedynie element formalny, niewystarczający do potwierdzenia realności zakwestionowanych transakcji. W tym kontekście zasadny jest wniosek, że działania strony zmierzały do stworzenia pozorów prawidłowości rozliczeń podatkowych, podczas gdy brak było obiektywnych dowodów potwierdzających rzeczywiste wykonanie świadczeń. Odnosząc się do zarzutu skargi dotyczącego rzekomego braku logiki w ustaleniach organu, wskazać należy, iż dla celów podatku od towarów i usług istotne znaczenie ma rzeczywisty charakter transakcji, a nie wyłącznie ich formalna dokumentacja, w tym w szczególności wystawienie faktur i dokonanie płatności.
Nadmienić należy również, że domniemane prace miały być realizowane na stacjach paliw zarządzanych przez międzynarodową korporację S., podmiot o ugruntowanych i rygorystycznych standardach w zakresie bezpieczeństwa, organizacji pracy oraz transparentności procesów inwestycyjnych i rozliczeniowych. W realiach takich inwestycji nie sposób przyjąć, aby na teren budowy dopuszczane były osoby niewidniejące w jakiejkolwiek ewidencji prowadzonej przez kierownika budowy bądź project managera. Brak jakichkolwiek rejestrów potwierdzających obecność pracowników lub podwykonawców spółki S.2 na terenie tych inwestycji dodatkowo podważa wiarygodność twierdzeń strony. Wykonawca A. A.W., na rzecz której skarżąca wykonywała usługi jako podwykonawca, przekazała organowi I instancji szereg dokumentów zawierających informacje dot. wykonanych usług w latach 2019 i 2020, tj.:
• karty pracy - potwierdzenie odbioru prac,
• druki generowane z Systemu Pozwoleń na Prace S.,
• numer zlecenia oraz nazwa, numer i adres obiektu,
• daty i godziny rozpoczęcia pracy i zakończenia pracy,
• ilość osób wykonujących prace,
• zakres wykonanych czynności i spis użytych materiałów,
• imiona i nazwiska osób odpowiedzialnych za wykonanie prac,
• imiona i nazwiska osób wykonujących prace wraz z numerami "paszportów bezpieczeństwa" stacji S. oraz podpisami osób potwierdzających wykonanie prac (pracowników S.).
Z treści okazanej dokumentacji wynika, że osobami, które wykonywały najczęściej prace na stacjach S. byli G.A. oraz P.R.. Zlecenia wykonywane były również w innych (najczęściej dwuosobowych) zespołach, składających się z następujących osób: Ł.M., M.O., P.R., K.S., A.W. i M.S.. Przekazana przez zleceniodawcę wskazanych usług dokumentacja techniczna nie wykazała żadnych osób, które z ramienia rzekomego podwykonawcy usług (wystawcy faktur dla strony, tj. spółki z o.o. S.2) mogłyby wykonywać prace serwisowe na stacjach S. - dokumentacja ta była zatem sprzeczna z przyjętymi od tego kontrahenta do rozliczenia fakturami VAT.
W związku z powyższym należy przyjąć, że strona, na której spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania rzetelności zakwestionowanych faktur, miała realną możliwość uzyskania i przedłożenia dokumentów, takich jak dzienniki budowy, ewidencje personelu, protokoły odbioru prac, dokumentacja techniczna, harmonogramy robót czy korespondencja robocza. Dokumenty te pozwalałyby ustalić, czy usługi zostały faktycznie wykonane, w jakim czasie oraz przez kogo. Strona nie przedstawiła jednak żadnych tego rodzaju dowodów, poprzestając wyłącznie na fakturach oraz ogólnych twierdzeniach o wykonaniu usług. Nie wykazano również materialnych rezultatów rzekomo wykonanych prac, ani ich powiązania czasowego i organizacyjnego z konkretnymi inwestycjami. Brak jest także danych pozwalających ocenić zakres, wartość oraz ekonomiczny sens deklarowanych świadczeń, w tym kalkulacji kosztów, zestawień roboczogodzin czy struktury zaangażowania podmiotów trzecich. Biorąc pod uwagę dokumentację przedstawioną przez wykonawcę, materiał dowodowy stanowi dowód przeciwny, przemawiający za tym, że firma S.2 nie wykonała żadnych usług na rzecz strony, a wystawione faktury nie odpowiadają rzeczywistym zdarzeniom gospodarczym. Dodać należy, że skarżąca nie wykazała, aby istniała potrzeba korzystania z ww. podwykonawcy, skoro sama dysponowała odpowiednimi siłami i środkami, aby zrealizować zlecenia na rzecz głównego wykonawcy. Całokształt powyższych okoliczności, oceniany łącznie w sposób wszechstronny, zgodny z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego, prowadzi do wniosku, że relacja pomiędzy stroną, a spółką S.2 miała charakter wyłącznie formalny i sprowadzała się do obrotu dokumentami, bez rzeczywistego wykonania deklarowanych świadczeń. W konsekwencji brak jest podstaw do uznania, że zakwestionowane faktury dokumentowały rzeczywiste zdarzenia gospodarcze podlegające opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług.
W tych wszystkich okolicznościach, organy obu instancji były uprawnione do przyjęcia, że podatnik był świadomym uczestnikiem przestępstwa polegającego na wyłudzeniu VAT. Nie tylko mógł zorientować się łatwo, że transakcje w których uczestniczy odbiegają od realiów rynkowych, a zatem są ryzykowne i z dużym prawdopodobieństwem nie mają charakteru rzeczywistego, ale wiedział, że w takim procederze uczestniczy, bowiem go współtworzył.
Odnosząc się do zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia przepisów postępowania: art. 120, art. 121, art. 122, art. 188, art. 187 i art. 191 o.p. przez nienależyte przeprowadzenie postępowania dowodowego, Sąd ocenia, że wbrew zarzutom podniesionym w skardze, zebrany w toku postępowania podatkowego materiał dowodowy jest kompletny i wystarczający do stwierdzenia, że wszystkie okoliczności zaistniałe w sprawie, szczegółowo opisane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, świadczą o tym, iż zakwestionowane transakcje nie miały miejsca pomiędzy wskazanymi na fakturach podmiotami. W konsekwencji, jak trafnie przyjęły organy podatkowe, zgodnie z treścią art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT, kwestionowane faktury nie stanowią u skarżącej podstawy do obniżenia podatku należnego o podatek w nich zawarty jako podatek naliczony, dlatego zasadnie skorygowały rozliczenie podatkowe za wskazane wyżej miesiące.
Wskazać jednocześnie trzeba, że stosownie do art. 120 i art. 122 o.p. organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa, a w toku postępowania podatkowego podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Powyższe zasady postępowania podatkowego wyznaczają kierunek wykładni dalszych przepisów ustawy Ordynacja podatkowa, dotyczących gromadzenia i oceny materiału dowodowego. Jak wynika z przepisu art. 180 § 1 O.p., jako dowód organ podatkowy zobowiązany jest dopuścić wszystko, co może przyczynić się do ustalenia prawdy obiektywnej, a nie jest sprzeczne z prawem. Otwarty katalog dowodów zawiera zaś art. 181 O.p., który stanowi, że dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności księgi podatkowe, deklaracje złożone przez stronę, zeznania świadków, opinie biegłych, materiały i informacje zebrane w wyniku oględzin, informacje podatkowe oraz inne dokumenty zgromadzone w toku działalności analitycznej Krajowej Administracji Skarbowej, czynności sprawdzających, kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej oraz materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe. W myśl art. 187 § 1 O.p. organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy, a zgodnie z art. 191 O.p. organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego czy dana okoliczność została udowodniona. Z kolei z art. 210 § 4 O.p. stanowi, że w uzasadnieniu decyzji organ ma obowiązek jasno, spójnie i wyczerpująco wyjaśnić, w jakim zakresie i z jakich powodów pozyskane dowody mają przymiot wiarygodności, jakie okoliczności faktyczne wynikają z wiarygodnego materiału dowodowego, dlaczego organ nie dał wiary pozostałym dowodom, w jaki sposób, w tym przy przyjęciu jakiej wykładni organ zastosował przepisy materialnego prawa podatkowego.
W ocenie Sądu, wynikające z przywołanych wyżej przepisów Ordynacji podatkowej standardy prowadzenia postępowania dowodowego nie zostały przez organ naruszone. Organ niewątpliwie zebrał obszerny materiał dowodowy, dowody poddał należytej ocenie nie noszącej cech dowolności, a ich interpretacja nie ma charakteru profiskalnego, jak twierdzi strona, lecz stanowi rezultat w pełni racjonalnego oraz zarazem wszechstronnego odniesienia się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Jest więc jasne, że organy obu instancji dokonały prawidłowej i wszechstronnej oceny wszystkich zebranych w toku postępowania dowodów, kierując się zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia organów podatkowych, szczegółowo przedstawione w decyzji, która odpowiada dyrektywom jej sporządzenia wynikającym z art. 210 § 4 O.p., prowadzą do jednoznacznej konkluzji, że w relacjach z wystawcą spornych faktur, to jest spółką S.2, skarżąca działała poza obrotem gospodarczym. Obiektywnie i racjonalnie rzecz biorąc, kierując się logiką oraz doświadczeniem życiowym, nie budzi wątpliwości, że skarżąca świadomie przyjmowała i uwzględniała w rozliczeniu VAT faktury pozbawione związku z rzeczywistością. Ocenę tę Sąd, w ustalonych prawidłowo przez organy podatkowe okolicznościach sprawy, w pełni podziela.
Brak podstaw do zarzucania organom, że ograniczyły skarżącej prawo czynnego udziału w prowadzonym postępowaniu przez włączanie do kontroli celno - skarbowej oraz postępowania podatkowego decyzji wydanych wobec innych podmiotów, przesłuchań świadków dokonywanych przez inne organy, materiałów z postępowań prowadzonych wobec innych podmiotów i przez inne organy w tym prokuraturę, odbierając tym samym stronie możliwość brania czynnego udziału poprzez zadawanie pytań czy składania wyjaśnień. Jak wyżej wskazano, zgodnie z przepisami art. 180 i art. 181 o.p. obowiązuje otwarty katalog środków dowodowych w postępowaniu podatkowym, w którym nie obowiązuje równocześnie zasada bezpośredniości. Z tego powodu organy podatkowe mają pełne prawo do tego, aby korzystać z materiałów zebranych przez inne organy podatkowe lub organy karne. Włączona do materiału dowodowego decyzja wydana wobec S.2 sp. z o.o. była jednym z dowodów stanowiących w niniejszej sprawie podstawę zajętego przez organy podatkowe stanowiska, który to dowód w korelacji z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem - potwierdzał prawidłowość tego stanowiska. Jednakże nie był to dowód jedyny, a ustalenia stanu faktycznego poczyniono również na podstawie zgromadzonych dokumentów źródłowych, tj. protokołów przesłuchania strony, świadków, faktur VAT oraz innych dokumentów. Nie naruszono przy tym w żaden sposób prawa strony do obrony, umożliwiając jej czynny udział w postępowaniu; a także wypowiedzenie się w sprawie zgromadzonego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. O przebiegu postępowania i o zbieranych dowodach strona informowana była w kolejnych postanowieniach o wyznaczeniu nowego terminu zakończenia sprawy oraz w postanowieniach o dopuszczeniu jako dowodów w sprawie materiałów pozostających w związku z prowadzonym postępowaniem. Nie naruszono zatem w żaden sposób zarówno (wskazywanego przez Skarżącą) art. 47 Karty Praw Podstawowych UE, jak i zasady zawartej w art. 123 O.p. Należy przy tym zauważyć, że oczekiwanie przyznania stronie nieograniczonego, pełnego dostępu do akt postępowań podatkowych/kontrolnych jej kontrahenta jest w sposób oczywisty nieuprawnione przez wzgląd na tajemnicę skarbową, jak również zasadę ochrony danych osobowych. Z kolei brak umożliwienia stronie wglądu do protokołów przesłuchania świadków w postępowaniu karnym wynika z decyzji prokuratora, w związku z dobrem śledztwa, a nie jest podyktowane chęcią ograniczenia prawa strony przez organy podatkowe. W wyroku z 20.12.2023 r., sygn. akt I FSK1955/23, NSA wskazał, że organ nie ma obowiązku włączać do materiału dowodowego sprawy wszystkich dowodów z innych postępowań podatkowych toczących się wobec kontrahentów podatnika, czy też w ramach postępowań karnych. Winien natomiast włączyć te materiały, które są istotne dla wyniku sprawy, a po włączeniu ich zapewnić dostęp do nich stronie, z zagwarantowaniem przestrzegania zasad tajemnicy skarbowej, co bezsprzecznie miało miejsce w analizowanej sprawie.
W tym zakresie Sąd uznaje za konieczne odwołanie się do poglądu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażonego w wyroku w sprawie C-189/18. Mianowicie w orzeczeniu tym TSUE wyjaśnił, że dyrektywę 2006/112/WE, zasadę poszanowania prawa do obrony oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, należy interpretować w ten sposób, że co do zasady nie sprzeciwiają się one uregulowaniu lub praktyce danego państwa członkowskiego, zgodnie z którymi w trakcie weryfikacji wykonanego przez podatnika prawa do odliczenia VAT organ podatkowy jest związany ustaleniami faktycznymi i kwalifikacjami prawnymi dokonanymi już w ramach powiązanych postępowań administracyjnych wszczętych przeciwko dostawcom tego podatnika, na których zostały oparte decyzje, które stały się ostateczne, stwierdzające istnienie oszustwa związanego z VAT popełnionego przez dostawców z zastrzeżeniem, po pierwsze, że nie zwalniają one organu podatkowego z obowiązku zapoznania podatnika z dowodami, w tym z dowodami pochodzącymi z owych powiązanych postępowań administracyjnych, na podstawie których zamierza on wydać decyzję, oraz że podatnik ten nie zostaje w ten sposób pozbawiony prawa do skutecznego zakwestionowania w trakcie toczącego się przeciwko niemu postępowania owych ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych, po drugie, że wspomniany podatnik może w trakcie tego postępowania uzyskać dostęp do wszystkich dowodów zebranych w trakcie owych powiązanych postępowań administracyjnych lub w jakimkolwiek innym postępowaniu, na których to dowodach wspomniany organ zamierza oprzeć swą decyzję lub które to dowody mogą zostać wykorzystane przy wykonywaniu prawa do obrony, chyba że cele leżące w interesie ogólnym uzasadniają ograniczenie tego dostępu, oraz po trzecie, że sąd rozpoznający skargę na tę decyzję może skontrolować zgodność z prawem uzyskania i wykorzystania owych dowodów oraz ustaleń, które mają decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia skargi, dokonanych w decyzjach administracyjnych wydanych względem wspomnianych dostawców.
Sąd nie podziela także zastrzeżeń podatnika, jakoby w niniejszej sprawie organy podatkowe nie działały w sposób gwarantujący poszanowanie praw strony w postępowaniu. Organy włączyły do akt materiał dowodowy pochodzący z innych postępowań, z którym podatnik miał prawo zapoznać się. Dowody te zostały poddane stosownej ocenie, w tym w zestawieniu z całością materiału, jaki pozyskano w sprawie. Strona miała również zagwarantowaną możliwość przedstawienia swojej wiedzy o wszystkich istotnych okolicznościach faktycznych, w tym zwłaszcza o kontaktach ze spółką – wystawcą zakwestionowanych faktur. Co więcej, przez cały czas trwania postępowania podatkowego skarżąca miała obiektywną możliwość podjęcia współdziałania z organami prowadzącymi to postępowanie w celu rzetelnego i wszechstronnego wyjaśnienia istoty sprawy. W wyniku zastosowania art. 200 § 1 o.p. skarżąca nie zaoferowała organowi żadnych wiarygodnych dowodów na jakiekolwiek konkretne okoliczności faktyczne. Zgłoszone w sprawie wnioski dowodowe z zeznań świadków zasadnie zostały oddalone przez organ, gdyż w części organ przesłuchał już tych świadków lub skorzystał z protokołów obejmujących ich zeznania, pochodzących z innych postępowań, albo też zasadnie uznał, że tezy dowodowe sprecyzowane we wnioskach świadczą o braku związku dowodów z okolicznościami istotnymi dla rozstrzygnięcia. Żądanie ustalenia przez organ danych T.O. - pełnomocnika spółki S.2, z którym prezes zarządu skarżącej miał kontakt, lecz w niewyjaśniony sposób kontakt ten (nr telefonu, sms, emaile) utracił – jest niezrozumiałe. To skarżąca powinna udostępnić organom dane wskazanej osoby, aby można było ją przesłuchać, a także wykazać, na czym opierała swoje przeświadczenia, że jest to osoba rzeczywiście umocowana do działania w imieniu kontrahentów. Obowiązkiem podatnika jest współdziałanie z organami w celu wszechstronnego ustalenia stanu faktycznego, zwłaszcza w odniesieniu do tych okoliczności, które znane są tylko stronie. Nie można czynić organom zarzutu braku przesłuchania osób (prezesów zarządów spółek), którzy się ukrywają lub których miejsce pobytu jest nieznane. W odniesieniu do zarzutu braku wydania postanowienia o odmowie przeprowadzenia wnioskowanych dowodów Sąd stwierdza, że nie jest to uchybienie procesowe, bo postanowienie takie jest niezaskarżalne, zatem wystarczające jest odniesienie się do wniosku w treści decyzji.
Opisane wyżej ustalenia uprawniały stwierdzenie o nierzetelności ksiąg podatkowych na podstawie art. 193 § 2 i § 3 O.p., ponieważ księgi podatkowe uważa się za rzetelne, jeżeli dokonywane w nich zapisy odzwierciedlają stan rzeczywisty, zaś za niewadliwe uważa się księgi podatkowe prowadzone zgodnie z zasadami wynikającymi z odrębnych przepisów. Natomiast w myśl art. 193 § 4 tej ustawy, organ podatkowy nie uznaje za dowód ksiąg podatkowych, które są prowadzone nierzetelnie lub w sposób wadliwy. Jeżeli organ podatkowy stwierdzi, że księgi podatkowe są prowadzone nierzetelnie lub w sposób wadliwy, to w protokole badania ksiąg określa, za jaki okres i w jakiej części nie uznaje ksiąg za dowód tego, co wynika z zawartych w nich zapisów (§ 6). Zatem w sytuacji, gdy na podstawie materiału dowodowego ustalono, że w rejestrach zakupu podatnik zaewidencjonował faktury nie odzwierciedlające rzeczywistych zdarzeń, wystawione przez spółkę S.2, należało stwierdzić nierzetelność tych ksiąg.
W następstwie niewadliwych ustaleń faktycznych organ prawidłowo nałożył na skarżącą sankcję w postaci dodatkowego zobowiązania podatkowego na podstawie art. 112c ustawy o VAT, zgodnie z którym w przypadkach, o których mowa w art. 112b ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1 oraz ust. 2a, w zakresie, w jakim nieprawidłowość była skutkiem celowego działania podatnika lub jego kontrahenta, o którym podatnik miał wiedzę, i wynika w całości lub w części z obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego wynikającą z faktury, która:
1) została wystawiona przez podmiot nieistniejący,
2) stwierdza czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności,
3) podaje kwoty niezgodne z rzeczywistością - w części dotyczącej tych pozycji, dla których podane zostały kwoty niezgodne z rzeczywistością,
4) potwierdza czynności, do których mają zastosowanie przepisy art. 58 i art. 83 Kodeksu cywilnego - w części dotyczącej tych czynności
- wysokość dodatkowego zobowiązania podatkowego w części dotyczącej podatku naliczonego wynikającego z powyższej faktury wynosi 100%.
Słusznie wyjaśniono skarżącej, że ustalenie tego zobowiązania, w przypadku ziszczenia się przesłanek, o jakich mowa w ww. przepisie rodzi po stronie organu obowiązek nałożenia sankcji, nie jest zatem fakultatywne i nie zależy od uznania organu podatkowego. Organ wykazał przy tym ponad wszelką wątpliwość, że spełnione zostały przesłanki do takiego rozstrzygnięcia w oparciu o przepis art. 112c ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 112b ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT.
Sankcja z tego przepisu odnosi się w obecnym brzmieniu wyłącznie do kwalifikowanych, to jest celowych i świadomych, zarazem oszukańczych, działań danego podmiotu, zatem nie ma zastosowania przy naruszeniach mniej istotnych, w szczególności spowodowanych błędem, gdzie mogłaby zaistnieć potrzeba zindywidualizowania sankcji, aby była ona proporcjonalna względem zaistniałego naruszenia. W analizowanym wypadku nie mogą znaleźć zastosowania przepisy traktujące o miarkowaniu wysokości sankcji w ramach tzw. ustawowych dyrektyw jej wymiaru. W ocenie Sądu, zebrany materiał dowodowy w sprawie wykazał, że zachowanie skarżącej obiektywnie spełniło przesłanki do zakwalifikowania jej działań jako świadomego uczestnictwa w oszustwie podatkowym.
Zasadnie przy tym stwierdził DIAS, że dla nałożenia sankcję w VAT nie jest konieczne uprzednie prawomocne zakończenie postępowania podatkowego i sądowo-administracyjnego. Obowiązujące przepisy art. 112b i art. 112c ustawy VAT, dot. ustalania dodatkowego zobowiązania podatkowego, nie przewidują wskazanego przez Spółkę wymogu.
Za niezasadny Sąd uznał także zarzut naruszenia art. 108 ust. 1 ustawy o VAT, bo nie miał on zastosowania w niniejszej sprawie.
Końcowo odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 10 Prawa przedsiębiorców w zw. z art. 2 a O.p., Sąd stwierdza, że w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy nie miały one zastosowania. Po pierwsze, zasada in dubio pro tributario, o której mowa w art. 2a O.p. odnosi się wyłącznie do niedających się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa, a nie do ustaleń faktycznych, ani oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Tymczasem spór w niniejszej sprawie dotyczył wyłącznie tego, czy zakwestionowane usługi zostały faktycznie wykonane, a nie dotyczył sposobu wykładni przepisów regulujących prawo do odliczenia podatku od towarów i usług. Po drugie, w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły wątpliwości faktyczne, których nie dałoby się usunąć. Organ przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, a jego ustalenia zostały oparte na całokształcie zgromadzonych dowodów, ocenionych zgodnie z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Brak przedstawienia przez stronę jakichkolwiek obiektywnych dowodów wykonania usług nie może być utożsamiany z istnieniem wątpliwości, o których mowa w art. 2 a O.p. Również zasada wyrażona w art. 10 Prawa przedsiębiorców nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku dochowania należytej staranności przy realizacji i dokumentowaniu transakcji gospodarczych. Zasada ta nie może prowadzić do domniemania rzetelności rozliczeń podatkowych w sytuacji, gdy strona pomimo realnych możliwości nie wykazała rzeczywistego wykonania deklarowanych świadczeń.
Mając to wszystko na uwadze, Sąd stwierdził, że żaden z zarzutów skargi nie podważa legalności zaskarżonej decyzji. Organ prawidłowo przyjął, że analizowane działanie skarżącej polegało na instrumentalnym wykorzystaniu mechanizmów przewidzianych w systemie VAT, sprzecznie z celami, dla realizacji których je ustanowiono.
Mając powyższe na względzie i działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł jak w sentencji.